1 i 2 listopada: Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Odpust zupełny w dniach 1-8 listopada
1 listopada Kościół obchodzi radosną uroczystość Wszystkich Świętych. W tym dniu czcimy tych wszystkich, którzy swoje życie przeżyli w łączności z Chrystusem, idąc Jego drogą i naśladując Go. Chodzi nie tylko o tych, którzy są powszechnie znani i otaczani kultem (np. św. Faustyna, św. o. Pio, św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Teresa z Lisieux, św. Jan Paweł II i wielu innych), ale także o tych, którzy pozostają anonimowi

Ewangelia wg św. Mateusza 5,1-12a.
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.
2 listopada – Dzień Zaduszny

Dar odpustu
Warunki odpustu zupełnego (1 – 8 listopada)
Dziś po południu, po Nieszporach lub niezależnie od nich, na cmentarzu odprawia się procesję żałobną ze stacjami. Od południa dnia Wszystkich Świętych i przez cały Dzień Zaduszny w kościołach i kaplicach publicznych można uzyskać odpust zupełny, ale tylko jeden raz.
Dlaczego dopiero od południa?
Możliwość uzyskania odpustu zupełnego od południa 1 listopada (Uroczystość Wszystkich Świętych) aż do końca Dnia Zadusznego (2 listopada) wynika z tradycji liturgicznej Kościoła katolickiego dotyczącej tzw. 24-godzinnego dnia liturgicznego.
- Początek od południa: Zgodnie z dawniejszą tradycją kościelną (oraz obecnymi przepisami dotyczącymi niektórych świąt) obchody liturgiczne ku czci zmarłych zaczynały się już po południu 1 listopada – w wigilię Dnia Zadusznego. Popołudnie 1 listopada i cały dzień 2 listopada tworzą więc jedną dłuższą całość modlitewną za zmarłych. [1]
- Jedność tajemnicy: W Uroczystość Wszystkich Świętych Kościół spogląda na tych, którzy osiągnęli już zbawienie (niebo), natomiast w Dzień Zaduszny modli się za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące. Przejście od radości świętych do modlitwy za zmarłych następuje właśnie w popołudnie 1 listopada.
Warunki zyskania odpustu są następujące:
1) pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy,
2) odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”,
3) dowolna modlitwa w intencjach Ojca św.,
4) Spowiedź i Komunia św.
W dniach 1-8 listopada można także pozyskać odpust zupełny za nawiedzenie cmentarza pod wyżej wymienionymi warunkami. W pozostałe dni roku za nawiedzenie cmentarza pozyskuje się odpust cząstkowy.
Rozróżnia się odpust: zupełny i cząstkowy.
Odpust zupełny – uwalnia od kary doczesnej należnej za grzechy w całości.
Odpust cząstkowy – uwalnia od kary doczesnej należnej za grzechy w części, jest oznaczany bez określania dni lub lat. Kryterium miary tego odpustu stanowi wysiłek i gorliwość, z jaką ktoś wykonuje dzieło obdarzone odpustem cząstkowym.
Co to jest?
Grzech – odwrócenie się od Boga w stronę stworzenia; świadome i dobrowolne wykroczenie przeciw prawu Bożemu; wybranie swojej woli wbrew woli Bożej.
Kara – w Biblii zawsze ma wymiar naprawczy: ma doprowadzić grzesznika do nawrócenia, pomóc mu zrozumieć popełniony błąd, naprawić zło. Jest konsekwencją grzechu, odrzucenia świętości Boga. Kara jest tamą postawioną grzechowi.
Wina – odpowiedzialność człowieka, którą jako istota rozumna i wolna ponosi za popełnione przez siebie zło, ewentualnie obojętność na nie.
Rozgrzeszenie – sakramentalne odpuszczenie win, zanurzenie grzesznika w Bożym miłosierdziu. Aby mogło się dokonać, konieczne jest spełnienie 5 warunków: dobry rachunek sumienia, żal za popełnione zło, szczere wyznanie win, postanowienie poprawy zakładające wyzbycie się przywiązania do grzechu, naprawienie wyrządzonego zła.
Niebo – stan zbawienia, eschatologicznej radości. Miejsce, w którym Bóg gromadzi zbawionych. Niekończące się szczęście płynące z faktu przebywania w bliskości Ojca.
Piekło – utrwalona na wieki konsekwencja odwrócenia się od Boga i zwrócenia się ku stworzeniu, własnego egoizmu, który zamknął człowieka wyłącznie w kręgu jego własnych spraw; źródłem cierpienia w piekle jest brak Boga, świadomość niewykorzystanej szansy, brak miłości. Piekłem jest brak nadziei.
Czyściec – stan oczyszczenia, jakiego doświadczają ci, którzy umarli w stanie przyjaźni z Bogiem, nie są jednak jeszcze dostatecznie czyści, w pełni gotowi do tego, aby doświadczyć radości zbawienia.
Jak pomóc zmarłym?
1. Ofiarowanie w ich intencji Mszy św. i Komunii św.
2. Przebaczenie zmarłemu wszystkiego, czym wobec nas zawinił.
3. Post, jałmużna, ofiarowane odpusty.
4. Modlitwa, w tym modlitwa wypominek.
Wszystko, co podejmujemy z myślą o zmarłych, powinniśmy zanurzać w odkupieńczej ofierze Chrystusa, bo tylko wtedy możemy ufać, że nasza modlitwa i ofiara będą dla nich pomocne. Ważne są kwiaty, znicze, troska o groby. One ocalają pamięć, przypominają o celu ludzkich dążeń, scalają rodzinę, przypominają wspólne dziedzictwo. To jednak za mało. “Życie ludzkie zmienia się, ale się nie kończy” – słyszymy w prefacji podczas Mszy św. żałobnej. Wiara w “świętych obcowanie” stwarza jedyną w swoim rodzaju okazję, by pomóc naszym zmarłym w osiągnięciu pełni zbawienia. Materia ma tutaj niewielkie znaczenie. Najważniejsze są dary duchowe, które możemy im ofiarować, pokuta, dzięki której nie tylko zostanie skrócony czas cierpienia w czyśćcu, ale też dokona się nasze nawrócenie
Na pytanie np. czy zbawiony jest mój brat, matka czy też inna konkretna osoba Ojciec Pio często odpowiadał: „Tak, ale potrzebuje modlitw”.
Niekiedy na znów postawione po jakimś czasie pytanie o tą samą osobę, mówił: „Tak, on czy ona jest tam, w niebie, w Raju”



Z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, nr:
162 zat. «Nowy Papież – Jan Paweł II» (17.10.1978)
c Dziś modliłeś się za nowego Papieża, którego Moje Niepokalane Serce otrzymało od Jezusa dla dobra Jego Kościoła. To syn cieszący się Moim szczególnym umiłowaniem, gdyż poświęcił się Mojemu Sercu już od początku swego kapłaństwa.
e Musicie podtrzymywać go modlitwą, waszą miłością i wiernością. Powinniście iść za nim, realizując jak najdoskonalej wszystko, co postanowi dla dobra Kościoła. Dajcie pod tym względem dobry przykład wszystkim.
f Musicie go bronić w chwilach, kiedy Mój nieprzyjaciel rzuci się z wściekłością na niego. Szatan będzie zwodził Moich biednych synów, aby się przeciwstawiali Papieżowi.
i
167 zat. «Plan miłosiernej miłości» (1.01.1979)
h Kościół, Moje umiłowane Dziecko, wychodzi już z ciężkiej próby, bo bitwa pomiędzy Moim przeciwnikiem a Mną osiągnęła szczyt. Szatan usiłował wśliznąć się do Kościoła, zagrażając nawet Skale, na której jest On zbudowany, ale mu w tym przeszkodziłam.
i Właśnie wtedy gdy szatan sądził, że już zwyciężył – po przyjęciu przez Boga ofiary Pawła VI i Jana Pawła I – otrzymałam od Boga dla Kościoła Papieża, którego przygotowałam i ukształtowałam.
j On poświęcił się Mojemu Niepokalanemu Sercu i uroczyście powierzył Mi Kościół, którego jestem Matką i Królową.
k Przez osobę i dzieło Ojca Świętego Jana Pawła II rozsiewam Moje wielkie światło. Będzie się ono powiększać, w miarę jak ciemność coraz bardziej będzie wszystko ogarniać.
i
207 zat. «Skała wielkiego rozłamu» (2.09.1980, Nowy Jork)
e Patrzcie na wielkie światło, dane przez Moje Niepokalane Serce Kościołowi. Jest nim pierwszy z Moich umiłowanych synów, Papież Jan Paweł II. To światło będzie stawało się coraz intensywniejsze, w miarę jak walka będzie się zaostrzać.
f Ten Papież jest znakiem Mojej nadzwyczajnej obecności przy was. On jednak staje się kamieniem upadku dla wszystkich Moich wrogów (por. 1P 2,8), podwodną skałą, w zetknięciu z którą dokona się wielki rozłam.
g On był także tutaj i mówił zdecydowanie, lecz tylko nieliczni idą za jego pewnym i natchnionym nauczaniem! Nawet niektórzy z Moich najmilszych synów ciągle nie zwracają na niego uwagi. Przez to popada się w coraz głębszą ciemność i Kościół w tym kraju jest bardzo chory i zraniony.
i Wkrótce odstępstwo stanie się jawne. Nie upadną w wierze jedynie ci, którzy pozostaną z Papieżem. Wraz z nim błogosławię was wszystkich i zachęcam do kroczenia z ufnością i dziecięcym oddaniem.
O tym, czym jest odstępstwo Matka Boża mówi w Orędziu nr 406 zat. *Bestia podobna do baranka* (Ap 13,11n; 13.06.1989):
g Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, oznacza masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła.
l Jezus jest Prawdą, ponieważ jako Żywe Słowo, On sam jest źródłem i przypieczętowaniem całego Bożego Objawienia. Masoneria kościelna usiłuje więc zaciemnić Jego Boskie Słowo przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.»
Utrata wiary to odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa.
r … Masoneria usiłuje więc zniszczyć jedność Kościoła przez podstępny i zdradziecki atak na Papieża. Zawiązuje ona spisek opozycji i kontestacji wobec Papieża. Wspiera i wynagradza tych, którzy go lekceważą i są mu nieposłuszni. Szerzy głosy krytyczne oraz sprzeciwy Biskupów i teologów. Przez to burzy się sam fundament jedności Kościoła i staje się on coraz bardziej porozrywany i podzielony.
Św. Paweł apostoł w Drugim Liście do Tesaloniczan w kontekście Dnia Pańskiego przed przyjściem Pana Jezusa Chrystusa w chwale na Końcu Czasów, mówi/pisze też, że zanim ten Dzień nastąpi ma nadejść/pojawić się te odstępstwo (2Tes 2,3; por. Łk 18,8a; 1Tm 4,1).
Jednak Bóg Polskę wywyższył! Bóg związał z Karolem Wojtyłą swój plan, dlatego, choć całe piekło się wściekało, nikt nie zdołał tego planu pokrzyżować.
Jednak nas wywyższył!
Św. Faustyna zapisała w „Dzienniczku”: „Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”.
Dziś wiemy, co to za iskra. Świat ujrzał ją w dniu wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową.
To się nie miało prawa zdarzyć. – Nie, Polak nie zostanie papieżem, bo tylko Włosi są wybierani na papieży – usłyszałem od kogoś z domowników w czasie tamtego konklawe. Rzeczywiście, przez kilkaset lat tak właśnie było, więc czemu teraz miałoby być inaczej? A jednak tak się właśnie stało. A to nie jedyna rzecz, która się stała, choć po ludzku stać się nie powinna. – Czemu ty żyjesz? – dopytywał się Ali Agca, gdy papież odwiedził swojego niedoszłego zabójcę w więzieniu. Bo takich rzeczy ludzie nie przeżywają.
Bóg związał z Karolem Wojtyłą swój plan, dlatego, choć całe piekło się wściekało, nikt nie zdołał tego planu pokrzyżować.
Widać z tego jasno, że otwarcie świata na Miłosierdzie Boże sam Bóg uznał za kluczowy element życia i pontyfikatu Jana Pawła II. Wynika z tego również i to, że właśnie dokonuje się kolejny akt wywyższenia Polski – w potędze i w świętości. W potędze – bo cóż może nas spotkać większego? Terytorium od morza do morza? To śmieszne. Ziemska potęga jest żałosna jak imperialne zapędy Rosji. Wszystko to cień, który przemija bez śladu. A jeśli Bóg wybrał Polskę, aby z niej wyszła iskra, która przygotuje świat do tego, co trwałe, bo wieczne – to jaki większy zaszczyt mógłby nas spotkać? W świętości – bo choć jesteśmy, jacy jesteśmy, i choć w żadnej mierze na to nie zasługujemy, Bóg wzbudza z naszej ziemi proroków i wyznawców, posłusznych Mu do granic heroizmu. To jest świadectwo dla świata.
To jest moc. I to jest świętość.
Otwarły się upusty Bożego miłosierdzia. Dzisiaj szczególnie szeroko, szerzej niż kiedykolwiek. Dziś każdy, kto odszedł od Boga tak daleko, że już wrócić nie potrafi, niech zawoła do Jezusa – a On natychmiast pokona cały dystans i znajdzie się przy nim.
To jest specjalny czas dla grzeszników – dlatego jest to też specjalny czas dla Polski.
Jednak nas wywyższył