czwartek, 22 października 2026

Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

 Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

Obrona Świętości Papieża Jana Pawła II

Ponieważ, nasz Święty Papież Jan Paweł II, jest obiektem demonicznej nagonki, oskarżania, osądzania, oczerniania i wylewania wszelkich nieczystości, udowodnię , że Jest on nie tylko Świętym, ale Najświętszym, ze wszystkich dotychczasowych Papieży!


"W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego Świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z Papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie Kard. Camillo Ruini"
„Kto kwestionuje jego Świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

„Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim Świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku – natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na to okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”.

Utrzymuje się opinia, że Jan Paweł II został Świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi Kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz).

Wyjawił również, że po pogrzebie Kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego Papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako Kardynałowi Wikariuszowi ” – wspomina kard. Ruini i dodaje: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy Papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”.

Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra.
Drugim „elementem” Świętości Papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”.

Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą ). W podsumowaniu wypowiedzi o Świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego Świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

Czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (…) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów. Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje Biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego. Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe – nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym. Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla Biskupów – dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”.

Ponad 1200 profesorów i pracowników naukowych apeluje o prawdę i szacunek w pamięci o Janie Pawle II.

- Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o opamiętanie. Jan Paweł II, jak każda inna osoba, zasługuje na to, żeby mówić o nim rzetelnie. Oczerniając i odrzucając Jana Pawła II, czynimy wielką krzywdę nie jemu, ale sobie samym – czytamy w liście otwartym ludzi nauki, również z naszego regionu. Pod listem wciąż mogą podpisać się osoby świeckie z tytułem profesora. Swój podpis złożyło już ponad 1200 naukowców.

W tej chwili jakieś szkalowanie Ojca Świętego, twierdzenie, że Ojciec Święty świadomie działał na szkodę Kościoła jest głębokim nadużyciem i ja się z tym nie godzę i ja przeciwko temu także protestuję i cieszę się, że nie jestem w tym względzie osamotniony– stwierdza prof. dr hab. Wojciech Polak z UMK w Toruniu.


Jan Paweł II pozytywnie wpłynął na historię świata, był w wymiarze globalnym ważnym promotorem idei wolności ludzi i narodów. Do członków Zgromadzenia Ogólnego ONZ mówił 5 października 1995 roku:

„Wolność jest miarą godności i wielkości człowieka. Życie w warunkach wolności, do której dążą jednostki i narody, jest wielką szansą rozwoju duchowego człowieka i moralnego ożywienia narodów”.

,,...Dzięki Janowi Pawłowi II polska historia i kultura w swych najlepszych przejawach stawały się znane na całym świecie. Przemawiał z mocą do tłumów, a jednocześnie wywierał niezatarty wpływ na ludzi mających z nim osobisty kontakt. Dla katolików stanowił przykład świętości życia, dla wielu wyznawców innych religii lub niewierzących był inspiracją i ważnym punktem odniesienia...''

Imponująco długa lista zasług i osiągnięć Jana Pawła II jest dziś podważana i przekreślana. Dla młodych ludzi, którzy urodzili się już po jego śmierci, zdeformowany, zakłamany i poniżony wizerunek papieża może stać się jedynym znanym.

Jeśli takie ich traktowanie nie zostanie powstrzymane, to z czasem pozostaną nam w świadomości tylko klęski i momenty hańby Rzeczpospolitej, obraz z gruntu nieprawdziwy, jednak z wszystkimi tego konsekwencjami
. A z nich najpoważniejszą stanie się przekonanie następnego pokolenia, że nie ma żadnego powodu, by wspólnotę z taką przeszłością podtrzymywać.


Najbardziej widocznym aspektem działalności Jana Pawła II było jego nauczanie. Całość dzieł, zebrana przez Wydawnictwo M, zajmuje 16 grubych tomów. Najważniejsze przesłanie zawarte jest w 14 encyklikach, 14 adhortacjach ponad 40 listach apostolskich oraz kilkuset orędziach (m.in. na Światowe Dni Młodzieży, Światowy Dzień Pokoju, Światowy Dzień Chorych, Wielki Post oraz świątecznych Urbi et Orbi). Jednak te, można powiedzieć „programowe”, dokumenty, nie wyczerpują bogactwa myśli Jana Pawła II. Każda jego homilia i przemówienie były przygotowane i niosły treść dostosowaną do okoliczności i słuchaczy, a jednocześnie przekraczającą te okoliczności.

Dowody na Świętość Papieża:

1. Nasz Papież był mistykiem!
Ks. Order przywołał słowa samego Papieża, który powiedział: „Wielu chce mnie poznać tylko od zewnątrz. Natomiast ja mogę być poznany naprawdę tylko od środka”.

2.Całkowicie zawierzył się Maryi.
Totus Tuus (z łac. „Cały Twój”) – dewiza Papieża Jana Pawła II, kilkakrotnie powtórzona w jego testamencie.

3.Ponadto Papież miał mądrość większą od Salomona, był mądry jak tuzin profesorów(Świadectwo Kard. J. Meisnera)

4 . Był prowadzony przez Ducha Świętego. Sam posiadał ,,Dar Męstwa'', i niczego, ani nikogo się nie bał. A programowe słowa pontyfikatu Św. Jana Pawła II były "Nie lękajcie się!''

5.Był pobożny jak dziecko Komunijne(Świadectwo Kard. J. Meisnera).

6. Modlitwa była niezwykle ważnym wymiarem życia duchowego Jana Pawła II, a widok modlącego się Papieża nie pozostawiał wątpliwości, czym ta modlitwa jest dla niego.

7. Za życia Jana Pawła II, było tysiące cudownych uzdrowień i nawróceń.

8. Jeden pocałunek ziemi Jana Pawła II, miał większą moc niż 1500 Egzorcyzmów.

9. Jan Paweł II, wiele razy odprawiał Egzorcyzmy i skutecznie wyganiał złe duchy.

10.Żaden Papież nie był tak często wymieniany przez Matkę Bożą w wielu orędziach i przez różnych Mistyków.

11. Nasz Papież był obiecaną Iskrą Bożą.

12. Był bardzo pokorny, miał niezwykłą zdolność przebaczania i nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu.

13. Niebo dało znak w czasie Pogrzebu Jana Pawła II, gdzie cudownie przewracały się kartki Ewangelii i po skończonym Nabożeństwie Biblia się zamknęła, a miliony wiernych spontanicznie krzyczało „Santo Subito” (Święty zaraz).

14. Za wstawiennictwem Świętego Jana Pawła II, obecnie dzieją się większe cuda niż, za Jego życia. Jest niezliczona ilość cudownych uzdrowień i nawróceń, a demony same krzyczą i uciekają podczas Egzorcyzmów gdy wymieniane jest Imię Papieża. Wyznały, że bardziej boją się Jana Pawła II, niż O. Pio.

Nasz Papież, wszystko co robił i mówił, było omodlone, przemyślane i skonsultowane z Matką Bożą. Skoro był prowadzony przez Niepokalaną nie mógł popełniać błędów.
Uważam, że nawet to co miało miejsce w Asyżu i za co Papież jest strasznie krytykowany, było zgodne z Wolą Bożą według Słów Samego Jezusa: "Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać Głosu Mego, i nastanie Jedna Owczarnia, Jeden Pasterz

To co miało miejsce w Asyżu ocenione było jako CUD.

„To był dopiero cud! Cud na ziemi św. Franciszka, na której Papieżowi udało się zgromadzić wokół …

,,W Asyżu autentycznie czuło się rękę Boga! – mówił Arturo Mari. – Tam, w Asyżu, ujawniła się też Świętość Jana Pawła II, nad którego zamierzeniami i poczynaniami czuwa sam Bóg. Tylko Święty człowiek, mocą swojej miłości w imię Boga, mógł tego dokonać: zwołać rzesze z całego świata w jedno miejsce, aby się wspólnie modliły w intencji pokoju”.

Nie wiemy jakie były, są i będą owoce tego wydarzenia. Skoro Papież miał mądrość 12 profesorów, wiedział co robi, a my swoimi ograniczonymi mózgami nie powinniśmy nawet próbować tego zrozumieć, a tym bardziej osądzać.
Papież dźwigał ciężki Krzyż, a do tego był z każdej strony biczowany, z jednej strony przez masonerię a z drugiej przez ,, pobożnych katolików".

Papież był człowiekiem modlitwy, każda chwilę swego życia wykorzystywał zgodnie z Wolą Bożą.
Niewiele osób wie, że Papież co dzień modlił się leżąc Krzyżem, a także poddawał się biczowaniu, błagając Boga za całym Światem, zwłaszcza za największymi grzesznikami.

Według polskiej zakonnicy siostry Tobiany Sobótki, która przebywała blisko „polskiego” Papieża w jego watykańskich pokojach i letniej rezydencji w Catel Gandolfo, Jan Paweł II regularnie biczował się.
Słyszeliśmy to; w Castel Gandolfo byliśmy w sąsiednim pokoju. Słychać był odgłos uderzeń, gdy się biczował. Robił to, gdy jeszcze był w stanie sam się poruszać.


Według tej mojej rozprawki wysuwam tezę, że nasz Papież był nie tylko Świętym, ale Największym i Najświętszym Papieżem w całej historii Papiestwa.

Za wstawiennictwem naszego Papieża, miał miejsce nawet Cud przywrócenia życia.
8-letnia Gloria Maria: Uzdrowił mnie Jan Paweł II

Żaden z Papieży nie dokonał tylu Cudów, co nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży, nie wykonał tyle Egzorcyzmów, co nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży, nie modlił się tyle i tak gorliwie jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie oddał się cały Maryi, jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie pielgrzymował po całym Świecie, jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był tak często wymieniany w różnych Objawieniach i przez wielu Proroków co nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie miał takiej Mądrości jak Nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był tak odważny jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był tak pokorny jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie miał takiego Pogrzebu jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był okrzyknięty ,,santo subito'', tylko nasz Święty Papież!

Świętość poznajemy po owocach!!!
Tylko zaślepieni, nie chcą tego widzieć!!!

I jeszcze zadam pytanie:


Czyją mocą Jan Paweł II wyrzucał złe duchy?!

A na koniec przedstawiam Orędzia Matki Bożej do Ks. S. Gobbiego.

355
c.Mój czas nadszedł. Właśnie dlatego Papież, Mój pierwszy najmilszy syn, otwiera dzisiaj nadzwyczajny Rok Maryjny ku Mojej czci. Proszę cały Kościół o zgromadzenie się na modlitwie ze Mną, Matką wstawiennictwa i wynagrodzenia. Chcę, by we wszystkich osobach należących do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego coraz bardziej wzrastało osobiste zaangażowanie, wynikające z waszego poświęcenia się, ponieważ Moje Niepokalane Serce musi doznawać w was coraz większego uwielbienia.

357
g Dlaczego Mój Papież zapragnął poświęcić Mi ten rok, ogłaszając Nadzwyczajny Rok Maryjny, zapraszając cały Kościół do patrzenia na Mnie, słuchania Mnie, czczenia Mnie, kroczenia za Mną, zachęcając do wejścia do schronienia Mego Niepokalanego Serca? Ponieważ nadeszły Moje czasy.

359.
a Najmilsi synowie, wzywam was dziś do stworzenia mocnej bariery modlitwy i obrony wokół Mojego Papieża. Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

b On jest Moim Papieżem. Uformowałam go. W każdej chwili prowadzę go drogą jego osobistego poświęcenia się waszej Niebieskiej Mamie. Idzie tą drogą ulegle, z synowskim oddaniem i w wielkiej ufności. Stanowi on ważną część Mojego planu.

c Jest Papieżem Mojego światła, które udało mu się w obecnych latach rozszerzyć w Kościele, we wszystkich częściach tej bardzo zagrożonej ludzkości. Sama go prowadzę po wszystkich drogach świata. Idzie za Mną z uległością małego dziecka, z odwagą Apostoła, z ofiarnością męczennika, z oddaniem się syna. Ten Papież jest arcydziełem Mojej szczególnej miłości i spoczywa na nim wielkie zadanie udzielenia wszystkim daru Mojej macierzyńskiej czułości.

d Spoglądam na niego obecnie z pełną niepokoju troską Matki, a Moje Niepokalane Serce przepełnia głęboki lęk. Ileż niebezpieczeństw go otacza! Jak silne zasadzki Mój przeciwnik zastawia na jego drodze! Ci, co czyhają na jego życie, bliscy są urzeczywistnienia swego mrocznego planu. Bliska jest godzina Kalwarii i jego osobistej ofiary.

e Umiłowani Moi i synowie poświęceni Mojemu Sercu, bądźcie jego koroną radości przez wasze synowskie uczucie, przez waszą nieustanną modlitwę, przez cierpienie przyjmowane i składane w ofierze, przez waszą jedność z nim – przeżywaną i świadczoną. Waszą kapłańską wiernością pomagajcie mu w dźwiganiu bardzo ciężkiego Krzyża. Waszą pełną miłości obecnością podtrzymujcie go w bolesnej drodze na Kalwarię. Przez wasze synowskie uczucia stójcie wszyscy pod jego Krzyżem – jak Jan i wasza Niebieska Mama – by przeżywać z nim godzinę jego ofiary.

j Masoneria ze swą diabelską mocą ustanowiła swoje centrum w samym sercu Kościoła, w którym przebywa Wikariusz Mojego Syna Jezusa. Stamtąd rozszerza swój zgubny wpływ na wszystkie części świata. Kościół znowu zostanie zdradzony przez swoich, będzie okrutnie prześladowany i zaprowadzony na miejsce stracenia. Widzę, że jego krwawe prześladowanie znajduje się już u waszych drzwi. Iluż z was zostanie rozproszonych gwałtownym powiewem tego straszliwego huraganu!

519.
f Nawet Mojego Papieża Jana Pawła II szczególnie w tym miesiącu poprosiłam o jeszcze większe cierpienie.

l Bądźcie silnym wsparciem dla Papieża, który przeżywa godzinę swej ofiary. Podtrzymujcie waszą modlitwą i posłuszeństwem Biskupów. Udzielajcie wszelkiej pomocy waszym braciom Kapłanom, chwiejącym się pod ciężarem wielkich trudności i podstępnych zasadzek Mojego przeciwnika. Nikogo nie osądzajcie.

604
h Wszystko zostało wam objawione. Mój plan został wam ukazany także w jego bolesnej realizacji. Ludzkość wpadła w moc szatana i w jego wielką władzę wykonywaną przez siły szatańskie i masońskie. Mój Kościół został przyciemniony jego dymem, który wniknął w niego. Naucza się błędów i rozpowszechnia się je, prowadząc wielu do utraty prawdziwej wiary w Chrystusa i Jego Ewangelię. Święte Prawo Boże jest otwarcie przekraczane. Popełnia się grzech usprawiedliwiając go często, przez co zatraca się światło łaski i Bożej obecności. Głęboko narusza się jedność z powodu silnej opozycji wobec Urzędu Nauczycielskiego, zwłaszcza wobec Papieża, a rana bolesnych rozdarć rozszerza się coraz bardziej.

Źródło:

niedziela.pl
,,Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej''Ks. Stefano Gobbi

 

Z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, nr:

162 zat. «Nowy Papież – Jan Paweł II» (17.10.1978)

c Dziś modliłeś się za nowego Papieża, którego Moje Niepokalane Serce otrzymało od Jezusa dla dobra Jego Kościoła. To syn cieszący się Moim szczególnym umiłowaniem, gdyż poświęcił się Mojemu Sercu już od początku swego kapłaństwa.

e Musicie podtrzymywać go modlitwą, waszą miłością i wiernością. Powinniście iść za nim, realizując jak najdoskonalej wszystko, co postanowi dla dobra Kościoła. Dajcie pod tym względem dobry przykład wszystkim.

f Musicie go bronić w chwilach, kiedy Mój nieprzyjaciel rzuci się z wściekłością na niego. Szatan będzie zwodził Moich biednych synów, aby się przeciwstawiali Papieżowi.

i

167 zat. «Plan miłosiernej miłości» (1.01.1979)

h Kościół, Moje umiłowane Dziecko, wychodzi już z ciężkiej próby, bo bitwa pomiędzy Moim przeciwnikiem a Mną osiągnęła szczyt. Szatan usiłował wśliznąć się do Kościoła, zagrażając nawet Skale, na której jest On zbudowany, ale mu w tym przeszkodziłam.

i Właśnie wtedy gdy szatan sądził, że już zwyciężył – po przyjęciu przez Boga ofiary Pawła VI i Jana Pawła I – otrzymałam od Boga dla Kościoła Papieża, którego przygotowałam i ukształtowałam.

j On poświęcił się Mojemu Niepokalanemu Sercu i uroczyście powierzył Mi Kościół, którego jestem Matką i Królową.

k Przez osobę i dzieło Ojca Świętego Jana Pawła II rozsiewam Moje wielkie światło. Będzie się ono powiększać, w miarę jak ciemność coraz bardziej będzie wszystko ogarniać.

i

207 zat. «Skała wielkiego rozłamu» (2.09.1980, Nowy Jork)

e Patrzcie na wielkie światło, dane przez Moje Niepokalane Serce Kościołowi. Jest nim pierwszy z Moich umiłowanych synów, Papież Jan Paweł II. To światło będzie stawało się coraz intensywniejsze, w miarę jak walka będzie się zaostrzać.

f Ten Papież jest znakiem Mojej nadzwyczajnej obecności przy was. On jednak staje się kamieniem upadku dla wszystkich Moich wrogów (por. 1P 2,8), podwodną skałą, w zetknięciu z którą dokona się wielki rozłam.

g On był także tutaj i mówił zdecydowanie, lecz tylko nieliczni idą za jego pewnym i natchnionym nauczaniem! Nawet niektórzy z Moich najmilszych synów ciągle nie zwracają na niego uwagi. Przez to popada się w coraz głębszą ciemność i Kościół w tym kraju jest bardzo chory i zraniony.

i Wkrótce odstępstwo stanie się jawne. Nie upadną w wierze jedynie ci, którzy pozostaną z Papieżem. Wraz z nim błogosławię was wszystkich i zachęcam do kroczenia z ufnością i dziecięcym oddaniem.

O tym, czym jest odstępstwo Matka Boża mówi w Orędziu nr 406 zat. *Bestia podobna do baranka* (Ap 13,11n; 13.06.1989):

g Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, oznacza masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła.

l Jezus jest Prawdą, ponieważ jako Żywe Słowo, On sam jest źródłem i przypieczętowaniem całego Bożego Objawienia. Masoneria kościelna usiłuje więc zaciemnić Jego Boskie Słowo przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.»

Utrata wiary to odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa.

r … Masoneria usiłuje więc zniszczyć jedność Kościoła przez podstępny i zdradziecki atak na Papieża. Zawiązuje ona spisek opozycji i kontestacji wobec Papieża. Wspiera i wynagradza tych, którzy go lekceważą i są mu nieposłuszni. Szerzy głosy krytyczne oraz sprzeciwy Biskupów i teologów. Przez to burzy się sam fundament jedności Kościoła i staje się on coraz bardziej porozrywany i podzielony.

Św. Paweł apostoł w Drugim Liście do Tesaloniczan w kontekście Dnia Pańskiego przed przyjściem Pana Jezusa Chrystusa w chwale na Końcu Czasów, mówi/pisze też, że zanim ten Dzień nastąpi ma nadejść/pojawić się te odstępstwo (2Tes 2,3; por. Łk 18,8a; 1Tm 4,1).

 

 Jednak Bóg Polskę wywyższył! Bóg związał z Karolem Wojtyłą swój plan, dlatego, choć całe piekło się wściekało, nikt nie zdołał tego planu pokrzyżować.

Jednak nas wywyższył!

Polski przed końcem świata nic większego już nie spotka.
Św. Faustyna zapisała w „Dzienniczku”: „Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”.
Dziś wiemy, co to za iskra. Świat ujrzał ją w dniu wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową.
To się nie miało prawa zdarzyć. – Nie, Polak nie zostanie papieżem, bo tylko Włosi są wybierani na papieży – usłyszałem od kogoś z domowników w czasie tamtego konklawe.
Rzeczywiście, przez kilkaset lat tak właśnie było, więc czemu teraz miałoby być inaczej? A jednak tak się właśnie stało. A to nie jedyna rzecz, która się stała, choć po ludzku stać się nie powinna. – Czemu ty żyjesz? – dopytywał się Ali Agca, gdy papież odwiedził swojego niedoszłego zabójcę w więzieniu. Bo takich rzeczy ludzie nie przeżywają.

Bóg związał z Karolem Wojtyłą swój plan, dlatego, choć całe piekło się wściekało, nikt nie zdołał tego planu pokrzyżować.


– Ten człowiek urodził się po to, żeby zostać papieżem – usłyszałem kiedyś. Coś w tym jest. Kolejne zdarzenia z życia Karola Wojtyły były elementami układanki, która stała się bardzo czytelna w dniu jego śmierci. Wielu świętych umiera w dniu znaczącym dla ich szczególnego charyzmatu lub w wigilię tego dnia. Jan Paweł II zmarł w wigilię Niedzieli Miłosierdzia – święta, które on sam w Kościele ustanowił. Trzeba mieć wielką wiarę w przypadki, żeby uznać, że i to przypadek. Podobnie jak i to, że „sekretarka Bożego Miłosierdzia”, św. Faustyna, żyła i zmarła w tym samym mieście, którego biskupem zostanie później Karol Wojtyła. I ten człowiek ją kanonizuje. I miasto, z którym oboje tak się związali, stanie się „stolicą Miłosierdzia”.

Widać z tego jasno, że otwarcie świata na Miłosierdzie Boże sam Bóg uznał za kluczowy element życia i pontyfikatu Jana Pawła II. Wynika z tego również i to, że właśnie dokonuje się kolejny akt wywyższenia Polski – w potędze i w świętości. W potędze – bo cóż może nas spotkać większego? Terytorium od morza do morza? To śmieszne. Ziemska potęga jest żałosna jak imperialne zapędy Rosji. Wszystko to cień, który przemija bez śladu. A jeśli Bóg wybrał Polskę, aby z niej wyszła iskra, która przygotuje świat do tego, co trwałe, bo wieczne – to jaki większy zaszczyt mógłby nas spotkać? W świętości – bo choć jesteśmy, jacy jesteśmy, i choć w żadnej mierze na to nie zasługujemy, Bóg wzbudza z naszej ziemi proroków i wyznawców, posłusznych Mu do granic heroizmu. To jest świadectwo dla świata.

To jest moc. I to jest świętość.

Otwarły się upusty Bożego miłosierdzia. Dzisiaj szczególnie szeroko, szerzej niż kiedykolwiek. Dziś każdy, kto odszedł od Boga tak daleko, że już wrócić nie potrafi, niech zawoła do Jezusa – a On natychmiast pokona cały dystans i znajdzie się przy nim.
To jest specjalny czas dla grzeszników – dlatego jest to też specjalny czas dla Polski.
Jednak nas wywyższył

 

22 października: św. Jana Pawła II. Módlmy się za Polskę oraz o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci

 

Pamiętajcie: także św. Jan Paweł II mógł zginąć w aborcji

22 października: św. Jana Pawła II. Módlmy się za Polskę oraz o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci

Na datę liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II wybrano dzień 22 października, przypadający w rocznicę uroczystej inauguracji pontyfikatu papieża-Polaka

„I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością
– taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,…
– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
  Proszę was:
– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
– abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
– abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,
– abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
  Proszę was o to…”
(św. Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na Błoniach – Kraków, dnia 9 czerwca 1979 r.)

Jan Paweł II o aborcji i obronie życia nienarodzonych

Z HOMILII Jana Pawła II W CZASIE MSZY ŚW.ODPRAWIONEJ NA LOTNISKU WOJSKOWYM Radom, 4 czerwca 1991r. (https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/homilie/15radom_04061991):

… 3. Na szlaku mojej pielgrzymki po Polsce towarzyszy mi Dekalog: dziesięć Bożych słów wypowiedzianych z mocą na Synaju, potwierdzonych przez Chrystusa w Kazaniu na górze w kontekście ośmiu błogosławieństw. Zrąb ludzkiej moralności zadany człowiekowi przez Stwórcę. Stwórca jest zarazem Najwyższym Prawodawcą, stwarzając bowiem człowieka na swój obraz i podobieństwo, wpisał w jego „serce” cały porządek prawdy, który warunkuje dobro i ład moralny, a przez to jest też podstawą godności człowieka – obrazu Boga.

W samym centrum tego porządku leży przykazanie: „Nie zabijaj” – zakaz stanowczy i absolutny, który równocześnie afirmuje prawo każdego człowieka do życia: od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Prawo to w sposób szczególny bierze w obronę ludzi niewinnych i bezbronnych. (…).

6. Darujcie, drodzy bracia i siostry, że pójdę jeszcze dalej. Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nie narodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie.

Korzeń dramatu – jakże bywa on rozległy i zróżnicowany. Jednakże pozostaje i tutaj ta ludzka instancja, te grupy, czasem grupy nacisku, te ciała ustawodawcze, które „legalizują” pozbawienie życia człowieka nie narodzonego. Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: „Wolno zabijać„, nawet: „Trzeba zabijać„, tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu? …

 

 

Jan Paweł II: cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej

 

Jan Paweł II: cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej

79272.jpg
Oprac. PCh24.pl

„Jasne stanowisko prawa jest nieodzowne, aby mógł dokonywać się również gruntowny proces nawrócenia. Trudno bowiem o właściwą działalność wychowawczą czy duszpasterską, gdy prawo temu przeszkadza. To, co legalne, zostaje niestety bardzo łatwo przyjęte jako moralnie dozwolone – mówił Jan Paweł II w Warszawie 9 czerwca 1991 roku, dziękując za inicjatywy parlamentarne, zmierzające do zabezpieczenia życia ludzkiego od chwili poczęcia w łonie matki. W ostatnich dniach polski parlament opanował aborcyjny amok, a projekty uderzające w życie zdobyły większość głosów. Stało się to także za sprawą nieobecności na głosowaniach niektórych przedstawicieli prawej strony sceny politycznej.

Św. Jan Paweł II wyraźnie mówił, że miarą cywilizacji jest jej stosunek do życia. Podkreślał przy tym, że „cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne, naukowe” (Kalisz, 1997). A co dziś widzimy w polskiej przestrzeni publicznej, szczególnie po lewej stronie opinii publicznej? Pochwałę aborcji i mówienie o niej w kategoriach „praw kobiet”...  Papież ostrzegał, że zmiany świadomości społecznej nastąpią najpierw w sferze semantycznej: „zbrodnia” aborcji nazwana zostanie „prawem” kobiety i kwestią „wyboru”… 

W wydanej w 1995 roku encyklice „Evangelium vitae” Jan Paweł II zwracał uwagę na niektóre zagrożenia wymierzone przeciw życiu poczętemu lub życiu, które zbliża się do końca. „(…) dostrzegamy w nich nowe aspekty, nieznane w przeszłości oraz problemy niezwykłej wagi, związane z faktem, że w świadomości zbiorowej te zamachy na życie tracą stopniowo charakter przestępstwa i w paradoksalny sposób zyskują status prawa, do tego stopnia, że żąda się uznania ich pełnej legalności przez państwo, a następnie wykonywania ich bezpłatnie przez pracowników służby zdrowia. Zamachy te uderzają w ludzkie życie, gdy jest ono najsłabsze i całkiem pozbawione możliwości obrony. Jeszcze groźniejszy jest fakt, że w dużej mierze dochodzi do nich w gronie rodziny i za sprawą rodziny, która przecież ze swej natury powinna być sanktuarium życia” – pisał papież („Evangelium vitae” „Cóżeś uczynił?” (Rdz 4, 10): osłabienie wartości życia).


Papież diagnozował tę sytuację i wskazywał na jej przyczyny pisząc, że podłożem jest tu „głęboki kryzys kultury” rodzący „sceptyczną postawę wobec samych fundamentów poznania i etyki”. Sprawia on, że „coraz trudniej jest zrozumieć w pełni sens istnienia człowieka, jego praw i obowiązków”. Do tego dochodzą trudności życia, pozostawianie małżeństw, rodzin samych ze swoimi problemami, problemy natury materialnej, brak pewności jutra. Papież rozumiał, że w takiej sytuacji „opowiedzenie się po stronie życia i jego obrona stają się trudne, a czasem wymagają wręcz heroizmu” i zauważał, że są to powody przez które „wartość życia ulega dziś swoistemu przyćmieniu”, że „próbuje się przesłaniać niektóre przestępstwa przeciw życiu poczętemu lub zmierzającemu ku naturalnemu końcowi określeniami typu medycznego, które mają odwracać uwagę od tego, że w rzeczywistości zagrożone jest prawo konkretnego człowieka do istnienia”.

Papież pisał w tym kontekście wprost o „kulturze śmierci” i jak wskazywał, „szerzy się ona wskutek oddziaływania silnych tendencji kulturowych, gospodarczych i politycznych, wyrażających określoną koncepcję społeczeństwa, w której najważniejszym kryterium jest sukces. Rozpatrując całą sytuację z tego punktu widzenia, można mówić w pewnym sensie o wojnie silnych przeciw bezsilnym: życie, które domaga się większej życzliwości, miłości i opieki, jest uznawane za bezużyteczne lub traktowane jako nieznośny ciężar, a w konsekwencji odrzucane na różne sposoby”.

Jan Paweł II pisał wręcz o spisku przeciw życiu. „Wciąga on nie tylko pojedyncze osoby w ich relacjach indywidualnych, rodzinnych i społecznych, ale sięga daleko szerzej i zyskuje wymiar globalny, naruszając i niszcząc relacje łączące narody i państwa” – wskazywał. „Aby ułatwić rozpowszechnianie stosowania aborcji, zainwestowano i nadal inwestuje się ogromne fundusze w produkcję środków farmaceutycznych, pozwalających na zabicie płodu w łonie matki w taki sposób, że nie jest konieczna pomoc lekarza. Wydaje się, że prawie wyłącznym celem badań naukowych w tej dziedzinie jest uzyskiwanie produktów coraz prostszych w użyciu i coraz skuteczniej niszczących życie, a zarazem pozwalających na wykonywanie przerywania ciąży bez żadnej społecznej kontroli i odpowiedzialności” – czytamy.

Papież wskazywał w encyklice na ogromną rolę personelu służby zdrowia: lekarzy, farmaceutów, pielęgniarek i pielęgniarzy, kapelanów, zakonników i zakonnic, pracowników administracyjnych i wolontariuszy. „Ich zawód każe im strzec ludzkiego życia i służyć mu. W dzisiejszym kontekście kulturowym i społecznym, w którym nauka i sztuka medyczna zdają się tracić swój wrodzony wymiar etyczny, mogą doznawać oni często silnej pokusy manipulowania życiem, z czasem wręcz powodowania śmierci. Wobec istnienia takiej pokusy wzrasta niezmiernie ich odpowiedzialność, która znajduje najgłębszą inspirację i najmocniejsze oparcie właśnie we wrodzonym i niezbywalnym wymiarze etycznym zawodu lekarskiego, o czym świadczy już starożytna, ale zawsze aktualna przysięga Hipokratesa, według której każdy lekarz jest zobowiązany okazywać najwyższy szacunek życiu ludzkiemu i jego świętości” – pisał. I jak dodał „absolutne poszanowanie każdego niewinnego życia ludzkiego nakazuje także skorzystać z prawa do sprzeciwu sumienia wobec aborcji i eutanazji”. Bo „uśmiercenie” – jak podkreślił – „nigdy nie może zostać uznane za działanie lecznicze, nawet wówczas, gdy jedyną intencją jest spełnienie żądania pacjenta: jest to raczej sprzeniewierzenie się zawodowi lekarskiemu, który można określić jako żarliwe i stanowcze tak wobec życia”.

Jan Paweł II zwracał uwagę również na rolę władz, które w swych działaniach muszą respektować „pierwotną i niezbywalną odpowiedzialność małżonków i rodzin, nie mogą też uciekać się do metod sprzecznych z godnością osoby i z jej podstawowymi prawami, przede wszystkim z prawem każdej niewinnej istoty ludzkiej do życia. Jest zatem moralnie niedopuszczalna taka polityka regulacji urodzin, która zachęca lub wręcz zmusza do stosowania antykoncepcji lub dokonywania sterylizacji i aborcji” – pisał.

Papież już w 1979 roku w Nowym Targu wyrażał życzenie „ażeby rodzina polska dawała życie, żeby była wierna świętemu prawu życia”. „Jeśli się naruszy prawo człowieka do życia w tym momencie, w którym poczyna się on jako człowiek pod sercem matki, godzi się pośrednio w cały ład moralny, który służy zabezpieczeniu nienaruszalnych dóbr człowieka. Życie jest pierwszym wśród tych dóbr” – mówił.

Z kolei w swoim słowie skierowanym do dyplomatów (Warszawa, 1991) zaznaczał, że państwa nie mogą „zrezygnować z norm etycznych w swoim prawodawstwie i w życiu publicznym, zwłaszcza tam, gdzie ochrony domaga się dobro podstawowe, jakim jest życie człowieka od momentu jego poczęcia aż po naturalną śmieć”. Podczas tej samej pielgrzymki papież dziękował za inicjatywy parlamentarne zmierzające do zabezpieczenia życia ludzkiego od chwili poczęcia w łonie matki. „Jasne stanowisko prawa jest nieodzowne, aby mógł dokonywać się również gruntowny proces nawrócenia. Trudno bowiem o właściwą działalność wychowawczą czy duszpasterską, gdy prawo temu przeszkadza. To, co legalne, zostaje niestety bardzo łatwo przyjęte jako moralnie dozwolone”. Zaś w Częstochowie papież przypominał wiernym, że to ich posłannictwem jest „zabezpieczenie w jutrzejszym świecie obecności takich wartości, jak pełna wolność religijna, poszanowanie osobowego wymiaru rozwoju, ochrona prawa człowieka do życia, począwszy od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci”.

Najbardziej w pamięci zapadły jednak słowa świętego papieża wypowiedziane w 1997 roku w Kaliszu. Papież użył wówczas bardzo wyraźnego i przemawiającego obrazu okrutnego Heroda (nieprzypadkowo i współcześnie środowiska pro life organizują wstydliwy plebiscyt na „Heroda roku”, wskazując osoby działające przeciw życiu) i św. Józefa, który uchronił życie Jezusa przed ręką okrutnika. Nazwał wtedy świętego Opiekuna „rzecznikiem sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci”. Jan Paweł II niezłomnie przypominał – jak choćby w Łowiczu (1999), że „każdy człowiek poczęty w łonie matki ma prawo do życia!”.

Ile z tych nauk Papieża Polaka zostało zapamiętanych? 

MA

źródło:Pch24 

Papież: dzieciobójstwo i aborcja niedopuszczalne. Dzieci to najwspanialszy dar małżeństwa

 

Papież: dzieciobójstwo i aborcja niedopuszczalne. Dzieci to najwspanialszy dar małżeństwa

epa13319161.jpg
fot. EPA/FABIO FRUSTACI Dostawca: PAP/EPA.

Miłość małżeńska wyraża się w pełnej wierności i nierozłącznej jedności małżonków, a swój szczególny wyraz znajduje w płodzeniu oraz wychowaniu potomstwa, mówił Ojciec Święty podczas środowej audiencji generalnej. W czasie kolejnej katechezy poświęconej dokumentom Soboru Watykańskiego II Leon XIV poświęcił refleksję nauczaniu Konstytucji Duszpasterskiej „Gaudium et Spes” o rodzinie. Papież zaznaczył, że małżeństwo kładzie na małżonków konkretne zobowiązania, a szczególnie powołane jest, by wzbudzać nowe życie.

Papież Leon XIV przypomniał, że soborowy dokument nie ma na celu wyłącznie przypomnienia i potwierdzenia nauczania Tradycji o dobrach i celach małżeństwa, ale również ukazanie jego „odnowionej” koncepcji – jako „głębokiej wspólnoty życia i miłości małżeńskiej”.

–„Uzupełniając wymiar prawny małżeństwa jako umowy, podstawę tego związku uznaje się w przymierzu małżeńskim, rozumianym jako akt ludzki, poprzez który małżonkowie przekazują i przyjmują siebie nawzajem”. Wzajemne oddanie się mężczyzny i kobiety, dzięki któremu „nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem” (Mt 19, 6), uzasadnia wymóg „pełnej wierności” i „nierozłącznej jedności” małżonków, znajdując żywy wyraz w prokreacji i wychowaniu potomstwa (por. GS, 48). Miłość małżeńska i rodzicielska, będąca odbiciem Trójcy Świętej, poprzez sakrament małżeństwa jest „kierowana i obdarzana odkupieńczą mocą Chrystusa”, aby małżonkowie mogli kochać się nawzajem tak, „jak On sam ukochał Kościół i wydał za niego siebie samego” – zaznaczył Ojciec święty.


Jak zaznaczył Ojciec Święty, szczególną sferą małżeństwa jest pożycie małżonków, ukierunkowane ku płodności oraz właściwe jedynie samemu małżeństwu.

– Po wyjaśnieniu rzeczywistości małżeństwa w świetle miłości Chrystusa, która jest prawdą o miłości ludzkiej i boskiej, Gaudium et spes zwraca uwagę na miłość małżonków i płodność małżeńską. Nie ograniczając się do erotycznej skłonności, którą miłość małżeńska wprawdzie w sobie zawiera, angażuje ona całą wolę małżonków, ożywiając poruszenia ich serca i wyrażając się delikatnością uczuć i czynem (por. GS, 49). Obejmując dobro całej osoby mężczyzny i kobiety, równych pod względem godności, miłość ta przenika całe życie małżonków, znajdując wyraz w aktach właściwych wyłącznie dla małżeństwa (por. tamże). Wyrażając pełną miłość jednej osoby do drugiej, szczególna intymność małżonków sprzyja ich wzajemnemu obdarowywaniu się i wzbogaca ich wzajemną radość – dodawał papież.

– Płodność miłości małżeńskiej wyraża się ponadto w rodzeniu dzieci, będących „najwspanialszym darem małżeństwa” (GS, 50). Przekazując i wychowując życie ludzkie, którego nigdy nie wolno odrzucać, małżonkowie stają się „współpracownikami miłości Boga Stwórcy i jak gdyby jej interpretatorami” (tamże). Wezwani do podjęcia tej ludzkiej i chrześcijańskiej odpowiedzialności, małżonkowie są zobowiązani do kierowania się właściwym osądem dążąc do dobra swojego i swoich dzieci, zarówno tych już urodzonych, jak i oczekiwanych w przyszłości. Taki osąd, który ostatecznie sami małżonkowie muszą sobie wyrobić w obliczu Boga, wymaga, aby ich sumienie było zgodne z prawem Bożym, interpretowanym przez Nauczycielski Urząd Kościoła w świetle Ewangelii – kontynuował Leon XIV.

– Jak zaznaczył papież, wbrew popularnym błędom Sobór wyklucza myśl, zgodnie z którą zobowiązania moralne małżeństwa i prokreacyjny obowiązek ograniczałyby miłość małżonków. Płodność małżeństwa nigdy nie stoi w sprzeczności z pielęgnowanej „prawdziwej miłości małżeńskiej” – wskazał Ojciec Święty.

– Wynika stąd zarówno to, że „życie należy chronić z największą troską od samego poczęcia”, a „aborcja i dzieciobójstwo” powinny być stanowczo odrzucone, jak również i to, że „akty właściwe życiu małżeńskiemu i dokonywane w zgodzie z prawdziwą godnością ludzką, powinny być traktowane z wielkim szacunkiem” – uczył.

Po wygłoszeniu katechezy Ojciec Święty wspomniał o 20 hiszpańskich kapłanach zamordowanych przez komunistów na Ibizie Formenterze z nienawiści do wiary. Ojciec Święty wezwał do czerpania zachęty do pobożnego życia z ich świadectwa.

Źródło: vatican.va

FA

Prawda o zabijaniu dzieci. Biskup Artur Ważny obnaża hipokryzję aborcjonistów

 

Prawda o zabijaniu dzieci. Biskup Artur Ważny obnaża hipokryzję aborcjonistów

 

HAŃBA W SEJMIE. MOCNY GŁOS BISKUPA

Sejm dekryminalizuje zabijanie dzieci nienarodzonych. Czas na weto prezydenta

 

Sejm dekryminalizuje zabijanie dzieci nienarodzonych. Czas na weto prezydenta

Do zatrzymania noweli aborcyjnej zabrakło 5 głosów. Teraz wszystko w ręku prezydenta

Sejm poparł krwawe ustawy - ochrona dzieci nienarodzonych jest zagrożona! Podpisz apel o prezydenckie weto!

 https://twojepetycje.pl/petycja/petycja-o-zawetowanie-ustaw-aborcyjnych

 

W Polsce kobieta, która zabije swoje nienarodzone dziecko, nie jest karana. Autorzy projektów oszukują kobiety i robią z aborcji happening.

Normalizują przemoc i eskalują agresję – zauważyła poseł Karina Bosak z Konfederacji.

– Oszukujecie osamotnione kobiety, mamiąc je wizją łatwiejszego życia, a na końcu porzucacie je z rozpaczą, z poczuciem winy, z tęsknotą, z którą nie umieją sobie poradzić aż do końca życia – podkreśliła pos. Karina Bosak.

Oba projekty dają pole do ogromnych nadużyć – ostrzegł obrońca życia Jan Klawiter, prezes Fundacji „Słowo”.

– To jest powrót do barbarzyńskiego ustawienia zabijania dzieci poczętych – zwrócił uwagę Jan Klawiter.

W Polsce cały czas rośnie liczba tzw. legalnych aborcji finansowanych przez NFZ i wykonywanych w publicznych szpitalach. W 2025 roku było ich 851, a w pierwszym półroczu tego roku aż 573. Te efekt nielegalnych wytycznych rządu, które pozwalają na zabicie nienarodzonego dziecka na podstawie jednego zaświadczenia od psychiatry. Resort zdrowia karze też szpitale, które odmawiają tzw. aborcji.

Za: kliknij

 

Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

  Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia. Obron...