piątek, 6 listopada 2026

Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | ks. Jarosław Wąsowicz.

 

Chaplain to President Karol Nawrocki #shorts

odbudowani

Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | ks. Jarosław Wąsowicz 


 


Nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

 

Nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

WPROWADZENIE

Wielka obietnica

Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi.
10 grudnia 1925r. objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.

Dzieciątko powiedziało:
Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał.

Maryja powiedziała:
Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia.

2. Dlaczego pięć sobót wynagradzających?

Córko moja – powiedział Jezus – chodzi o pięć rodzajów zniewag, którymi obraża się Niepokalane Serce Maryi:

  1. Obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu,
  2. Przeciw Jej Dziewictwu,
  3. Przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu,
  4. Obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki,
  5. Bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

WARUNKI ODPRAWIENIA NABOŻEŃSTWA

PIĘCIU PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA

Warunek 1
Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca

Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.

Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. W kolejne pierwsze soboty można przystąpić do spowiedzi w intencji wynagrodzenia za jedną z pięciu zniewag, o których mówił Jezus. Można wzbudzić intencję podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:

Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:

Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2

Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca

Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inna modlitwę:

Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną miedzy niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3

Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca

Po każdym dziesiątku należy odmówić Modlitwę Anioła z Fatimy. Akt wynagrodzenia:

O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Zaleca się odmówienie Różańca wynagradzającego za zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi. Odmawia się go tak jak zwykle Różaniec, z tym, że w „Zdrowaś Maryjo…” po słowach „…i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus” włącza się poniższe wezwanie, w każdej tajemnicy inne:

Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje nieprzerwane Dziewictwo!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoją rzeczywistą godność Matki Bożej!
Zachowaj i pomnażaj w nas cześć i miłość do Twoich wizerunków!
Rozpłomień we wszystkich sercach żar miłości i doskonałego nabożeństwa do Ciebie!

Warunek 4

Piętnastominutowe rozmyślanie nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca

(Podajemy przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)

1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.

2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 – 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.

3. Z pokora pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.

4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła, Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga. Amen.

5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.

Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.


WIęcej informacji na temat Nabożeństw pięciu pierwszych sobót miesiąca można znaleźć na stronie www.pierwszesoboty.pl lub na stronie www.sekretariatfatimski.pl

Pierwszy piątek miesiąca – droga do Serca Jezusa

 

Pierwszy piątek miesiąca – droga do Serca Jezusa

Praktyka pierwszych piątków miesiąca wywodzi się z objawień, których w XVII wieku doświadczyła Święta Małgorzata Maria Alacoque. Pan Jezus ukazał jej swoje Najświętsze Serce jako znak ogromnej miłości do ludzi, a jednocześnie bólu z powodu grzechów i obojętności. Prosił, aby wierni odpowiadali na tę miłość przez modlitwę, sakramenty i wierne życie.

Z tych objawień narodziła się praktyka dziewięciu kolejnych pierwszych piątków, które mają prowadzić do pogłębienia relacji z Chrystusem. Kościół, po rozeznaniu, uznał ich autentyczność i stopniowo rozpowszechnił to nabożeństwo wśród wiernych.

Pierwszy piątek miesiąca nie jest jednak tylko tradycją, ale zaproszeniem do świadomego spotkania z Jezusem. Jego przeżywanie zaczyna się od spowiedzi świętej, odprawionej w bliskości tego dnia. Dzięki niej człowiek oczyszcza swoje serce i przygotowuje się na przyjęcie Komunii Świętej w stanie łaski uświęcającej.

Kolejnym ważnym elementem jest udział we Mszy Świętej, najlepiej właśnie w pierwszy piątek. To podczas Eucharystii wierny najpełniej jednoczy się z Chrystusem i może ofiarować Mu swoje życie. W czasie tej Mszy przyjmuje się Komunię Świętą w intencji wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa za grzechy swoje i całego świata.

Nieodłączną częścią tego dnia powinna być także osobista modlitwa. Nawet krótka chwila rozmowy z Jezusem, podziękowanie Mu, przeproszenie i oddanie Mu swoich spraw sprawiają, że pierwszy piątek nie staje się pustym zwyczajem, ale żywym spotkaniem z Bogiem.

Najważniejsza jest jednak szczera intencja nawrócenia. Praktyka pierwszych piątków nie polega na „zaliczaniu” kolejnych dat, lecz na prawdziwym pragnieniu poprawy życia, pracy nad sobą i coraz większej wierności Ewangelii.

Osoby, które podejmują drogę dziewięciu pierwszych piątków, starają się przez dziewięć kolejnych miesięcy regularnie korzystać ze spowiedzi, uczestniczyć we Mszy Świętej, przyjmować Komunię Świętą i żyć w przyjaźni z Bogiem. Jest to prosta, ale bardzo skuteczna szkoła wiary i wytrwałości.

Pierwszy piątek miesiąca pozostaje więc szczególnym czasem powrotu do Serca Jezusa. Przypomina, że każdy człowiek potrzebuje regularnego oczyszczania serca, umacniania ducha i rozpoczynania na nowo drogi z Bogiem – z pokorą, ufnością i miłością.

Amelia Gołuchowska

Co św. Andrzej Bobola ma wspólnego z wydarzeniami pod TK i jak Różaniec na Filipinach powstrzymał czołgi!

 

Co św. Andrzej Bobola ma wspólnego z wydarzeniami pod TK i jak Różaniec na Filipinach powstrzymał czołgi!

Gdy odsłuchacie, to sami zrozumiecie!
Co ma św. Andrzej Bobola wspólnego z wydarzeniami pod TK?
Gdy odsłuchacie, to sami zrozumiecie! Nie potrzeba nam debat, kłótni politycznych i tylko różańce w dłoń i na kolana a św. Andrzej Bobola i NMP zajmą się resztą jak u nas w 1920 roku czy podczas cudu różańcowego na Filipinach!
Ważne na dziś, jeśli nie najważniejsze!

Dlatego 11 listopada powinniśmy iść w marszu Niepodległości z różańcem
w ręku i polską flagą, a nie z transparentami

Filipiny – luty 1986 roku w Manili

(Anatol Kaszczuk, wielki niewolnik Matki Bożej, fragment audycji – Rozmowy niedokończone w Radiu Maryja, dn. 3.05.1997)
(…) Dwa miliony ludzi, bladych i drżących ze strachu, uklękło twarzą w kierunku nadjeżdżających czołgów. W pierwszym rzędzie klęczały siostry zakonne. Podniosły w górę różańce i zaczęły się głośno modlić. Nie, ludzie nie mieli zamiaru się cofnąć. To czołgi się cofnęły. Nie padł ani jeden strzał. Armię pokonała moc modlitwy. W stronę, która sióstr prowadziła różaniec, zbliżał się czołg z samotnym żołnierzem w wieżyczce. Czołg zatrzymał się przed klęczącym tłumem.
Żołnierz patrzył długą chwilę z zachwytem, po czym powiedział: „Czy mogłaby siostra modlić się głośniej? Moi ludzie w czołgu nie słyszą.” Kiedy zakonnica skinęła głową, twarz żołnierza rozpromienił szeroki uśmiech. Po chwili załoga czołgu dołączyła się do wspólnej modlitwy. (…) Wtedy nadszedł rozkaz rozpędzenia tłumów gazem. Wykonali go specjaliści, zaprawieni w podobnych akcjach. Cisnęli w tłum pojemniki z gazem. Ale to oni zaczęli kaszleć i uciekać – nagle odwrócił się wiatr! Dwie godziny później ponowiono atak gazowy. Znów nieoczekiwanie odwrócił się wiatr.

To nic nowego. Ten sam cud umożliwił flocie chrześcijańskiej zwycięstwo pod Lepanto w 1571 r. Tu również wiatr decyduje o losach „bitwy”.

Potem nakazano ostrzelać Enrile’a ogniem z moździeży. Po dwóch godzinach od wydania rozkazu nie padł ani jeden wystrzał. „Wciąż poszukujemy odpowiedniego celu dla naszych baterii – tłumaczył Marcosowi oficer dowodzący. – Nie chcemy zabić cywilów.” Po kolejnych dwóch godzinach nadal „poszukiwano odpowiedniego celu”. Kiedy wreszcie ustawiono działa, moździerze nie wypaliły. Wszystkie naboje były niewypałami! Natomiast wysłane do akcji helikoptery wylądowały wśród rebeliantów, a ich załogi przyłączyły się do nich. Dlaczego dowódca eskadry nie zaatakował? „Ponieważ – tłumaczył później kard. Sin – został dotknięty przez Bożą łaskę”.

(…) Otóż ten Wayne Weible zdołał przekonać kard. Sina do udzielenia mu wywiadu. Zupełnie nieoczekiwanie kardynał ujawnił wówczas rąbek tajemnicy filipińskiego cudu. Okazuje się, że w roztrzygającym momencie miało miejsce objawienie Matki Najświętszej, widziane przez setki żołnierzy armii rządowej. Powiedział: „Czołgi próbowały wbić się w w tłum. Ludzie modlili się i podnosili w górę swoje różańce… Wówczas ukazała się im przepiękna Niewiasta… Była piękna, a Jej oczy błyszczały. I ta piękna Niewiasta przemówiła do żołnierzy tymi słowy: «Stop, kochani żołnierze! Nie posuwajcie się dalej! Nie krzywdźcie moich dzieci». Kiedy żołnierze to usłyszeli, zostawili wszystko, wyszli z czołgów i przyłączyli się do ludu…”(…)

Za: https://sekretariatfatimski.pl/index.php/rozaniec-szkaplerz/259-cud-na-filipinach


niedziela, 1 listopada 2026

1 i 2 listopada: Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Odpust zupełny w dniach 1-8 listopada

 

1 i 2 listopada: Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Odpust zupełny w dniach 1-8 listopada

1 listopada Kościół obchodzi radosną uroczystość Wszystkich Świętych. W tym dniu czcimy tych wszystkich, którzy swoje życie przeżyli w łączności z Chrystusem, idąc Jego drogą i naśladując Go. Chodzi nie tylko o tych, którzy są powszechnie znani i otaczani kultem (np. św. Faustyna, św. o. Pio, św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Teresa z Lisieux, św. Jan Paweł II i wielu innych), ale także o tych, którzy pozostają anonimowi

Ewangelia wg św. Mateusza 5,1-12a.
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

2 listopada – Dzień Zaduszny

 Dar odpustu
Warunki odpustu zupełnego (1 – 8 listopada)

Dziś po południu, po Nieszporach lub niezależnie od nich, na cmentarzu odprawia się procesję żałobną ze stacjami. Od południa dnia Wszystkich Świętych i przez cały Dzień Zaduszny w kościołach i kaplicach publicznych można uzyskać odpust zupełny, ale tylko jeden raz.

Dlaczego dopiero od południa?
Możliwość uzyskania odpustu zupełnego od południa 1 listopada (Uroczystość Wszystkich Świętych) aż do końca Dnia Zadusznego (2 listopada) wynika z tradycji liturgicznej Kościoła katolickiego dotyczącej tzw. 24-godzinnego dnia liturgicznego.

  • Początek od południa: Zgodnie z dawniejszą tradycją kościelną (oraz obecnymi przepisami dotyczącymi niektórych świąt) obchody liturgiczne ku czci zmarłych zaczynały się już po południu 1 listopada – w wigilię Dnia Zadusznego. Popołudnie 1 listopada i cały dzień 2 listopada tworzą więc jedną dłuższą całość modlitewną za zmarłych. [1]

  • Jedność tajemnicy: W Uroczystość Wszystkich Świętych Kościół spogląda na tych, którzy osiągnęli już zbawienie (niebo), natomiast w Dzień Zaduszny modli się za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące. Przejście od radości świętych do modlitwy za zmarłych następuje właśnie w popołudnie 1 listopada.

Warunki zyskania odpustu są następujące:
1) pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy,
2) odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”,
3) dowolna modlitwa w intencjach Ojca św.,
4) Spowiedź i Komunia św.
W dniach 1-8 listopada można także pozyskać odpust zupełny za nawiedzenie cmentarza pod wyżej wymienionymi warunkami. W pozostałe dni roku za nawiedzenie cmentarza pozyskuje się odpust cząstkowy.

Rozróżnia się odpust: zupełny i cząstkowy.

Odpust zupełny –  uwalnia od kary doczesnej należnej za grzechy w całości.
Odpust cząstkowy – uwalnia od kary doczesnej należnej za grzechy w części, jest oznaczany bez określania dni lub lat. Kryterium miary tego odpustu stanowi wysiłek i gorliwość, z jaką ktoś wykonuje dzieło obdarzone odpustem cząstkowym.

Co to jest?

Grzech – odwrócenie się od Boga w stronę stworzenia; świadome i dobrowolne wykroczenie przeciw prawu Bożemu; wybranie swojej woli wbrew woli Bożej.
Kara – w Biblii zawsze ma wymiar naprawczy: ma doprowadzić grzesznika do nawrócenia, pomóc mu zrozumieć popełniony błąd, naprawić zło. Jest konsekwencją grzechu, odrzucenia świętości Boga. Kara jest tamą postawioną grzechowi.
Wina – odpowiedzialność człowieka, którą jako istota rozumna i wolna ponosi za popełnione przez siebie zło, ewentualnie obojętność na nie.
Rozgrzeszenie – sakramentalne odpuszczenie win, zanurzenie grzesznika w Bożym miłosierdziu. Aby mogło się dokonać, konieczne jest spełnienie 5 warunków: dobry rachunek sumienia, żal za popełnione zło, szczere wyznanie win, postanowienie poprawy zakładające wyzbycie się przywiązania do grzechu, naprawienie wyrządzonego zła.
Niebo – stan zbawienia, eschatologicznej radości. Miejsce, w którym Bóg gromadzi zbawionych. Niekończące się szczęście płynące z faktu przebywania w bliskości Ojca.
Piekło – utrwalona na wieki konsekwencja odwrócenia się od Boga i zwrócenia się ku stworzeniu, własnego egoizmu, który zamknął człowieka wyłącznie w kręgu jego własnych spraw; źródłem cierpienia w piekle jest brak Boga, świadomość niewykorzystanej szansy, brak miłości. Piekłem jest brak nadziei.
Czyściec – stan oczyszczenia, jakiego doświadczają ci, którzy umarli w stanie przyjaźni z Bogiem, nie są jednak jeszcze dostatecznie czyści, w pełni gotowi do tego, aby doświadczyć radości zbawienia.

Jak pomóc zmarłym?

1. Ofiarowanie w ich intencji Mszy św. i Komunii św.
2. Przebaczenie zmarłemu wszystkiego, czym wobec nas zawinił.
3. Post, jałmużna, ofiarowane odpusty.
4. Modlitwa, w tym modlitwa wypominek.

Wszystko, co podejmujemy z myślą o zmarłych, powinniśmy zanurzać w odkupieńczej ofierze Chrystusa, bo tylko wtedy możemy ufać, że nasza modlitwa i ofiara będą dla nich pomocne. Ważne są kwiaty, znicze, troska o groby. One ocalają pamięć, przypominają o celu ludzkich dążeń, scalają rodzinę, przypominają wspólne dziedzictwo. To jednak za mało. “Życie ludzkie zmienia się, ale się nie kończy” – słyszymy w prefacji podczas Mszy św. żałobnej. Wiara w “świętych obcowanie” stwarza jedyną w swoim rodzaju okazję, by pomóc naszym zmarłym w osiągnięciu pełni zbawienia. Materia ma tutaj niewielkie znaczenie. Najważniejsze są dary duchowe, które możemy im ofiarować, pokuta, dzięki której nie tylko zostanie skrócony czas cierpienia w czyśćcu, ale też dokona się nasze nawrócenie

Na pytanie np. czy zbawiony jest mój brat, matka czy też inna konkretna osoba Ojciec Pio często odpowiadał: „Tak, ale potrzebuje modlitw”.
Niekiedy na znów postawione po jakimś czasie pytanie o tą samą osobę, mówił: „Tak, on czy ona jest tam, w niebie, w Raju”

czwartek, 22 października 2026

Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

 Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

Obrona Świętości Papieża Jana Pawła II

Ponieważ, nasz Święty Papież Jan Paweł II, jest obiektem demonicznej nagonki, oskarżania, osądzania, oczerniania i wylewania wszelkich nieczystości, udowodnię , że Jest on nie tylko Świętym, ale Najświętszym, ze wszystkich dotychczasowych Papieży!


"W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego Świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z Papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie Kard. Camillo Ruini"
„Kto kwestionuje jego Świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

„Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim Świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku – natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na to okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”.

Utrzymuje się opinia, że Jan Paweł II został Świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi Kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz).

Wyjawił również, że po pogrzebie Kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego Papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako Kardynałowi Wikariuszowi ” – wspomina kard. Ruini i dodaje: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy Papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”.

Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra.
Drugim „elementem” Świętości Papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”.

Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą ). W podsumowaniu wypowiedzi o Świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego Świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

Czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (…) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów. Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje Biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego. Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe – nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym. Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla Biskupów – dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”.

Ponad 1200 profesorów i pracowników naukowych apeluje o prawdę i szacunek w pamięci o Janie Pawle II.

- Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o opamiętanie. Jan Paweł II, jak każda inna osoba, zasługuje na to, żeby mówić o nim rzetelnie. Oczerniając i odrzucając Jana Pawła II, czynimy wielką krzywdę nie jemu, ale sobie samym – czytamy w liście otwartym ludzi nauki, również z naszego regionu. Pod listem wciąż mogą podpisać się osoby świeckie z tytułem profesora. Swój podpis złożyło już ponad 1200 naukowców.

W tej chwili jakieś szkalowanie Ojca Świętego, twierdzenie, że Ojciec Święty świadomie działał na szkodę Kościoła jest głębokim nadużyciem i ja się z tym nie godzę i ja przeciwko temu także protestuję i cieszę się, że nie jestem w tym względzie osamotniony– stwierdza prof. dr hab. Wojciech Polak z UMK w Toruniu.


Jan Paweł II pozytywnie wpłynął na historię świata, był w wymiarze globalnym ważnym promotorem idei wolności ludzi i narodów. Do członków Zgromadzenia Ogólnego ONZ mówił 5 października 1995 roku:

„Wolność jest miarą godności i wielkości człowieka. Życie w warunkach wolności, do której dążą jednostki i narody, jest wielką szansą rozwoju duchowego człowieka i moralnego ożywienia narodów”.

,,...Dzięki Janowi Pawłowi II polska historia i kultura w swych najlepszych przejawach stawały się znane na całym świecie. Przemawiał z mocą do tłumów, a jednocześnie wywierał niezatarty wpływ na ludzi mających z nim osobisty kontakt. Dla katolików stanowił przykład świętości życia, dla wielu wyznawców innych religii lub niewierzących był inspiracją i ważnym punktem odniesienia...''

Imponująco długa lista zasług i osiągnięć Jana Pawła II jest dziś podważana i przekreślana. Dla młodych ludzi, którzy urodzili się już po jego śmierci, zdeformowany, zakłamany i poniżony wizerunek papieża może stać się jedynym znanym.

Jeśli takie ich traktowanie nie zostanie powstrzymane, to z czasem pozostaną nam w świadomości tylko klęski i momenty hańby Rzeczpospolitej, obraz z gruntu nieprawdziwy, jednak z wszystkimi tego konsekwencjami
. A z nich najpoważniejszą stanie się przekonanie następnego pokolenia, że nie ma żadnego powodu, by wspólnotę z taką przeszłością podtrzymywać.


Najbardziej widocznym aspektem działalności Jana Pawła II było jego nauczanie. Całość dzieł, zebrana przez Wydawnictwo M, zajmuje 16 grubych tomów. Najważniejsze przesłanie zawarte jest w 14 encyklikach, 14 adhortacjach ponad 40 listach apostolskich oraz kilkuset orędziach (m.in. na Światowe Dni Młodzieży, Światowy Dzień Pokoju, Światowy Dzień Chorych, Wielki Post oraz świątecznych Urbi et Orbi). Jednak te, można powiedzieć „programowe”, dokumenty, nie wyczerpują bogactwa myśli Jana Pawła II. Każda jego homilia i przemówienie były przygotowane i niosły treść dostosowaną do okoliczności i słuchaczy, a jednocześnie przekraczającą te okoliczności.

Dowody na Świętość Papieża:

1. Nasz Papież był mistykiem!
Ks. Order przywołał słowa samego Papieża, który powiedział: „Wielu chce mnie poznać tylko od zewnątrz. Natomiast ja mogę być poznany naprawdę tylko od środka”.

2.Całkowicie zawierzył się Maryi.
Totus Tuus (z łac. „Cały Twój”) – dewiza Papieża Jana Pawła II, kilkakrotnie powtórzona w jego testamencie.

3.Ponadto Papież miał mądrość większą od Salomona, był mądry jak tuzin profesorów(Świadectwo Kard. J. Meisnera)

4 . Był prowadzony przez Ducha Świętego. Sam posiadał ,,Dar Męstwa'', i niczego, ani nikogo się nie bał. A programowe słowa pontyfikatu Św. Jana Pawła II były "Nie lękajcie się!''

5.Był pobożny jak dziecko Komunijne(Świadectwo Kard. J. Meisnera).

6. Modlitwa była niezwykle ważnym wymiarem życia duchowego Jana Pawła II, a widok modlącego się Papieża nie pozostawiał wątpliwości, czym ta modlitwa jest dla niego.

7. Za życia Jana Pawła II, było tysiące cudownych uzdrowień i nawróceń.

8. Jeden pocałunek ziemi Jana Pawła II, miał większą moc niż 1500 Egzorcyzmów.

9. Jan Paweł II, wiele razy odprawiał Egzorcyzmy i skutecznie wyganiał złe duchy.

10.Żaden Papież nie był tak często wymieniany przez Matkę Bożą w wielu orędziach i przez różnych Mistyków.

11. Nasz Papież był obiecaną Iskrą Bożą.

12. Był bardzo pokorny, miał niezwykłą zdolność przebaczania i nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu.

13. Niebo dało znak w czasie Pogrzebu Jana Pawła II, gdzie cudownie przewracały się kartki Ewangelii i po skończonym Nabożeństwie Biblia się zamknęła, a miliony wiernych spontanicznie krzyczało „Santo Subito” (Święty zaraz).

14. Za wstawiennictwem Świętego Jana Pawła II, obecnie dzieją się większe cuda niż, za Jego życia. Jest niezliczona ilość cudownych uzdrowień i nawróceń, a demony same krzyczą i uciekają podczas Egzorcyzmów gdy wymieniane jest Imię Papieża. Wyznały, że bardziej boją się Jana Pawła II, niż O. Pio.

Nasz Papież, wszystko co robił i mówił, było omodlone, przemyślane i skonsultowane z Matką Bożą. Skoro był prowadzony przez Niepokalaną nie mógł popełniać błędów.
Uważam, że nawet to co miało miejsce w Asyżu i za co Papież jest strasznie krytykowany, było zgodne z Wolą Bożą według Słów Samego Jezusa: "Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać Głosu Mego, i nastanie Jedna Owczarnia, Jeden Pasterz

To co miało miejsce w Asyżu ocenione było jako CUD.

„To był dopiero cud! Cud na ziemi św. Franciszka, na której Papieżowi udało się zgromadzić wokół …

,,W Asyżu autentycznie czuło się rękę Boga! – mówił Arturo Mari. – Tam, w Asyżu, ujawniła się też Świętość Jana Pawła II, nad którego zamierzeniami i poczynaniami czuwa sam Bóg. Tylko Święty człowiek, mocą swojej miłości w imię Boga, mógł tego dokonać: zwołać rzesze z całego świata w jedno miejsce, aby się wspólnie modliły w intencji pokoju”.

Nie wiemy jakie były, są i będą owoce tego wydarzenia. Skoro Papież miał mądrość 12 profesorów, wiedział co robi, a my swoimi ograniczonymi mózgami nie powinniśmy nawet próbować tego zrozumieć, a tym bardziej osądzać.
Papież dźwigał ciężki Krzyż, a do tego był z każdej strony biczowany, z jednej strony przez masonerię a z drugiej przez ,, pobożnych katolików".

Papież był człowiekiem modlitwy, każda chwilę swego życia wykorzystywał zgodnie z Wolą Bożą.
Niewiele osób wie, że Papież co dzień modlił się leżąc Krzyżem, a także poddawał się biczowaniu, błagając Boga za całym Światem, zwłaszcza za największymi grzesznikami.

Według polskiej zakonnicy siostry Tobiany Sobótki, która przebywała blisko „polskiego” Papieża w jego watykańskich pokojach i letniej rezydencji w Catel Gandolfo, Jan Paweł II regularnie biczował się.
Słyszeliśmy to; w Castel Gandolfo byliśmy w sąsiednim pokoju. Słychać był odgłos uderzeń, gdy się biczował. Robił to, gdy jeszcze był w stanie sam się poruszać.


Według tej mojej rozprawki wysuwam tezę, że nasz Papież był nie tylko Świętym, ale Największym i Najświętszym Papieżem w całej historii Papiestwa.

Za wstawiennictwem naszego Papieża, miał miejsce nawet Cud przywrócenia życia.
8-letnia Gloria Maria: Uzdrowił mnie Jan Paweł II

Żaden z Papieży nie dokonał tylu Cudów, co nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży, nie wykonał tyle Egzorcyzmów, co nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży, nie modlił się tyle i tak gorliwie jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie oddał się cały Maryi, jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie pielgrzymował po całym Świecie, jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był tak często wymieniany w różnych Objawieniach i przez wielu Proroków co nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie miał takiej Mądrości jak Nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był tak odważny jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był tak pokorny jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie miał takiego Pogrzebu jak nasz Święty Papież!
Żaden z Papieży nie był okrzyknięty ,,santo subito'', tylko nasz Święty Papież!

Świętość poznajemy po owocach!!!
Tylko zaślepieni, nie chcą tego widzieć!!!

I jeszcze zadam pytanie:


Czyją mocą Jan Paweł II wyrzucał złe duchy?!

A na koniec przedstawiam Orędzia Matki Bożej do Ks. S. Gobbiego.

355
c.Mój czas nadszedł. Właśnie dlatego Papież, Mój pierwszy najmilszy syn, otwiera dzisiaj nadzwyczajny Rok Maryjny ku Mojej czci. Proszę cały Kościół o zgromadzenie się na modlitwie ze Mną, Matką wstawiennictwa i wynagrodzenia. Chcę, by we wszystkich osobach należących do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego coraz bardziej wzrastało osobiste zaangażowanie, wynikające z waszego poświęcenia się, ponieważ Moje Niepokalane Serce musi doznawać w was coraz większego uwielbienia.

357
g Dlaczego Mój Papież zapragnął poświęcić Mi ten rok, ogłaszając Nadzwyczajny Rok Maryjny, zapraszając cały Kościół do patrzenia na Mnie, słuchania Mnie, czczenia Mnie, kroczenia za Mną, zachęcając do wejścia do schronienia Mego Niepokalanego Serca? Ponieważ nadeszły Moje czasy.

359.
a Najmilsi synowie, wzywam was dziś do stworzenia mocnej bariery modlitwy i obrony wokół Mojego Papieża. Jan Paweł II jest największym darem, jaki Moje Niepokalane Serce otrzymało od Serca Jezusa dla waszego bolesnego czasu oczyszczenia.

b On jest Moim Papieżem. Uformowałam go. W każdej chwili prowadzę go drogą jego osobistego poświęcenia się waszej Niebieskiej Mamie. Idzie tą drogą ulegle, z synowskim oddaniem i w wielkiej ufności. Stanowi on ważną część Mojego planu.

c Jest Papieżem Mojego światła, które udało mu się w obecnych latach rozszerzyć w Kościele, we wszystkich częściach tej bardzo zagrożonej ludzkości. Sama go prowadzę po wszystkich drogach świata. Idzie za Mną z uległością małego dziecka, z odwagą Apostoła, z ofiarnością męczennika, z oddaniem się syna. Ten Papież jest arcydziełem Mojej szczególnej miłości i spoczywa na nim wielkie zadanie udzielenia wszystkim daru Mojej macierzyńskiej czułości.

d Spoglądam na niego obecnie z pełną niepokoju troską Matki, a Moje Niepokalane Serce przepełnia głęboki lęk. Ileż niebezpieczeństw go otacza! Jak silne zasadzki Mój przeciwnik zastawia na jego drodze! Ci, co czyhają na jego życie, bliscy są urzeczywistnienia swego mrocznego planu. Bliska jest godzina Kalwarii i jego osobistej ofiary.

e Umiłowani Moi i synowie poświęceni Mojemu Sercu, bądźcie jego koroną radości przez wasze synowskie uczucie, przez waszą nieustanną modlitwę, przez cierpienie przyjmowane i składane w ofierze, przez waszą jedność z nim – przeżywaną i świadczoną. Waszą kapłańską wiernością pomagajcie mu w dźwiganiu bardzo ciężkiego Krzyża. Waszą pełną miłości obecnością podtrzymujcie go w bolesnej drodze na Kalwarię. Przez wasze synowskie uczucia stójcie wszyscy pod jego Krzyżem – jak Jan i wasza Niebieska Mama – by przeżywać z nim godzinę jego ofiary.

j Masoneria ze swą diabelską mocą ustanowiła swoje centrum w samym sercu Kościoła, w którym przebywa Wikariusz Mojego Syna Jezusa. Stamtąd rozszerza swój zgubny wpływ na wszystkie części świata. Kościół znowu zostanie zdradzony przez swoich, będzie okrutnie prześladowany i zaprowadzony na miejsce stracenia. Widzę, że jego krwawe prześladowanie znajduje się już u waszych drzwi. Iluż z was zostanie rozproszonych gwałtownym powiewem tego straszliwego huraganu!

519.
f Nawet Mojego Papieża Jana Pawła II szczególnie w tym miesiącu poprosiłam o jeszcze większe cierpienie.

l Bądźcie silnym wsparciem dla Papieża, który przeżywa godzinę swej ofiary. Podtrzymujcie waszą modlitwą i posłuszeństwem Biskupów. Udzielajcie wszelkiej pomocy waszym braciom Kapłanom, chwiejącym się pod ciężarem wielkich trudności i podstępnych zasadzek Mojego przeciwnika. Nikogo nie osądzajcie.

604
h Wszystko zostało wam objawione. Mój plan został wam ukazany także w jego bolesnej realizacji. Ludzkość wpadła w moc szatana i w jego wielką władzę wykonywaną przez siły szatańskie i masońskie. Mój Kościół został przyciemniony jego dymem, który wniknął w niego. Naucza się błędów i rozpowszechnia się je, prowadząc wielu do utraty prawdziwej wiary w Chrystusa i Jego Ewangelię. Święte Prawo Boże jest otwarcie przekraczane. Popełnia się grzech usprawiedliwiając go często, przez co zatraca się światło łaski i Bożej obecności. Głęboko narusza się jedność z powodu silnej opozycji wobec Urzędu Nauczycielskiego, zwłaszcza wobec Papieża, a rana bolesnych rozdarć rozszerza się coraz bardziej.

Źródło:

niedziela.pl
,,Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej''Ks. Stefano Gobbi

 

Z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, nr:

162 zat. «Nowy Papież – Jan Paweł II» (17.10.1978)

c Dziś modliłeś się za nowego Papieża, którego Moje Niepokalane Serce otrzymało od Jezusa dla dobra Jego Kościoła. To syn cieszący się Moim szczególnym umiłowaniem, gdyż poświęcił się Mojemu Sercu już od początku swego kapłaństwa.

e Musicie podtrzymywać go modlitwą, waszą miłością i wiernością. Powinniście iść za nim, realizując jak najdoskonalej wszystko, co postanowi dla dobra Kościoła. Dajcie pod tym względem dobry przykład wszystkim.

f Musicie go bronić w chwilach, kiedy Mój nieprzyjaciel rzuci się z wściekłością na niego. Szatan będzie zwodził Moich biednych synów, aby się przeciwstawiali Papieżowi.

i

167 zat. «Plan miłosiernej miłości» (1.01.1979)

h Kościół, Moje umiłowane Dziecko, wychodzi już z ciężkiej próby, bo bitwa pomiędzy Moim przeciwnikiem a Mną osiągnęła szczyt. Szatan usiłował wśliznąć się do Kościoła, zagrażając nawet Skale, na której jest On zbudowany, ale mu w tym przeszkodziłam.

i Właśnie wtedy gdy szatan sądził, że już zwyciężył – po przyjęciu przez Boga ofiary Pawła VI i Jana Pawła I – otrzymałam od Boga dla Kościoła Papieża, którego przygotowałam i ukształtowałam.

j On poświęcił się Mojemu Niepokalanemu Sercu i uroczyście powierzył Mi Kościół, którego jestem Matką i Królową.

k Przez osobę i dzieło Ojca Świętego Jana Pawła II rozsiewam Moje wielkie światło. Będzie się ono powiększać, w miarę jak ciemność coraz bardziej będzie wszystko ogarniać.

i

207 zat. «Skała wielkiego rozłamu» (2.09.1980, Nowy Jork)

e Patrzcie na wielkie światło, dane przez Moje Niepokalane Serce Kościołowi. Jest nim pierwszy z Moich umiłowanych synów, Papież Jan Paweł II. To światło będzie stawało się coraz intensywniejsze, w miarę jak walka będzie się zaostrzać.

f Ten Papież jest znakiem Mojej nadzwyczajnej obecności przy was. On jednak staje się kamieniem upadku dla wszystkich Moich wrogów (por. 1P 2,8), podwodną skałą, w zetknięciu z którą dokona się wielki rozłam.

g On był także tutaj i mówił zdecydowanie, lecz tylko nieliczni idą za jego pewnym i natchnionym nauczaniem! Nawet niektórzy z Moich najmilszych synów ciągle nie zwracają na niego uwagi. Przez to popada się w coraz głębszą ciemność i Kościół w tym kraju jest bardzo chory i zraniony.

i Wkrótce odstępstwo stanie się jawne. Nie upadną w wierze jedynie ci, którzy pozostaną z Papieżem. Wraz z nim błogosławię was wszystkich i zachęcam do kroczenia z ufnością i dziecięcym oddaniem.

O tym, czym jest odstępstwo Matka Boża mówi w Orędziu nr 406 zat. *Bestia podobna do baranka* (Ap 13,11n; 13.06.1989):

g Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, oznacza masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła.

l Jezus jest Prawdą, ponieważ jako Żywe Słowo, On sam jest źródłem i przypieczętowaniem całego Bożego Objawienia. Masoneria kościelna usiłuje więc zaciemnić Jego Boskie Słowo przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.»

Utrata wiary to odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa.

r … Masoneria usiłuje więc zniszczyć jedność Kościoła przez podstępny i zdradziecki atak na Papieża. Zawiązuje ona spisek opozycji i kontestacji wobec Papieża. Wspiera i wynagradza tych, którzy go lekceważą i są mu nieposłuszni. Szerzy głosy krytyczne oraz sprzeciwy Biskupów i teologów. Przez to burzy się sam fundament jedności Kościoła i staje się on coraz bardziej porozrywany i podzielony.

Św. Paweł apostoł w Drugim Liście do Tesaloniczan w kontekście Dnia Pańskiego przed przyjściem Pana Jezusa Chrystusa w chwale na Końcu Czasów, mówi/pisze też, że zanim ten Dzień nastąpi ma nadejść/pojawić się te odstępstwo (2Tes 2,3; por. Łk 18,8a; 1Tm 4,1).

 

 Jednak Bóg Polskę wywyższył! Bóg związał z Karolem Wojtyłą swój plan, dlatego, choć całe piekło się wściekało, nikt nie zdołał tego planu pokrzyżować.

Jednak nas wywyższył!

Polski przed końcem świata nic większego już nie spotka.
Św. Faustyna zapisała w „Dzienniczku”: „Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”.
Dziś wiemy, co to za iskra. Świat ujrzał ją w dniu wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową.
To się nie miało prawa zdarzyć. – Nie, Polak nie zostanie papieżem, bo tylko Włosi są wybierani na papieży – usłyszałem od kogoś z domowników w czasie tamtego konklawe.
Rzeczywiście, przez kilkaset lat tak właśnie było, więc czemu teraz miałoby być inaczej? A jednak tak się właśnie stało. A to nie jedyna rzecz, która się stała, choć po ludzku stać się nie powinna. – Czemu ty żyjesz? – dopytywał się Ali Agca, gdy papież odwiedził swojego niedoszłego zabójcę w więzieniu. Bo takich rzeczy ludzie nie przeżywają.

Bóg związał z Karolem Wojtyłą swój plan, dlatego, choć całe piekło się wściekało, nikt nie zdołał tego planu pokrzyżować.


– Ten człowiek urodził się po to, żeby zostać papieżem – usłyszałem kiedyś. Coś w tym jest. Kolejne zdarzenia z życia Karola Wojtyły były elementami układanki, która stała się bardzo czytelna w dniu jego śmierci. Wielu świętych umiera w dniu znaczącym dla ich szczególnego charyzmatu lub w wigilię tego dnia. Jan Paweł II zmarł w wigilię Niedzieli Miłosierdzia – święta, które on sam w Kościele ustanowił. Trzeba mieć wielką wiarę w przypadki, żeby uznać, że i to przypadek. Podobnie jak i to, że „sekretarka Bożego Miłosierdzia”, św. Faustyna, żyła i zmarła w tym samym mieście, którego biskupem zostanie później Karol Wojtyła. I ten człowiek ją kanonizuje. I miasto, z którym oboje tak się związali, stanie się „stolicą Miłosierdzia”.

Widać z tego jasno, że otwarcie świata na Miłosierdzie Boże sam Bóg uznał za kluczowy element życia i pontyfikatu Jana Pawła II. Wynika z tego również i to, że właśnie dokonuje się kolejny akt wywyższenia Polski – w potędze i w świętości. W potędze – bo cóż może nas spotkać większego? Terytorium od morza do morza? To śmieszne. Ziemska potęga jest żałosna jak imperialne zapędy Rosji. Wszystko to cień, który przemija bez śladu. A jeśli Bóg wybrał Polskę, aby z niej wyszła iskra, która przygotuje świat do tego, co trwałe, bo wieczne – to jaki większy zaszczyt mógłby nas spotkać? W świętości – bo choć jesteśmy, jacy jesteśmy, i choć w żadnej mierze na to nie zasługujemy, Bóg wzbudza z naszej ziemi proroków i wyznawców, posłusznych Mu do granic heroizmu. To jest świadectwo dla świata.

To jest moc. I to jest świętość.

Otwarły się upusty Bożego miłosierdzia. Dzisiaj szczególnie szeroko, szerzej niż kiedykolwiek. Dziś każdy, kto odszedł od Boga tak daleko, że już wrócić nie potrafi, niech zawoła do Jezusa – a On natychmiast pokona cały dystans i znajdzie się przy nim.
To jest specjalny czas dla grzeszników – dlatego jest to też specjalny czas dla Polski.
Jednak nas wywyższył

 

22 października: św. Jana Pawła II. Módlmy się za Polskę oraz o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci

 

Pamiętajcie: także św. Jan Paweł II mógł zginąć w aborcji

22 października: św. Jana Pawła II. Módlmy się za Polskę oraz o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci

Na datę liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II wybrano dzień 22 października, przypadający w rocznicę uroczystej inauguracji pontyfikatu papieża-Polaka

„I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością
– taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,…
– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
  Proszę was:
– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
– abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
– abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,
– abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
  Proszę was o to…”
(św. Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na Błoniach – Kraków, dnia 9 czerwca 1979 r.)

Jan Paweł II o aborcji i obronie życia nienarodzonych

Z HOMILII Jana Pawła II W CZASIE MSZY ŚW.ODPRAWIONEJ NA LOTNISKU WOJSKOWYM Radom, 4 czerwca 1991r. (https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/homilie/15radom_04061991):

… 3. Na szlaku mojej pielgrzymki po Polsce towarzyszy mi Dekalog: dziesięć Bożych słów wypowiedzianych z mocą na Synaju, potwierdzonych przez Chrystusa w Kazaniu na górze w kontekście ośmiu błogosławieństw. Zrąb ludzkiej moralności zadany człowiekowi przez Stwórcę. Stwórca jest zarazem Najwyższym Prawodawcą, stwarzając bowiem człowieka na swój obraz i podobieństwo, wpisał w jego „serce” cały porządek prawdy, który warunkuje dobro i ład moralny, a przez to jest też podstawą godności człowieka – obrazu Boga.

W samym centrum tego porządku leży przykazanie: „Nie zabijaj” – zakaz stanowczy i absolutny, który równocześnie afirmuje prawo każdego człowieka do życia: od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Prawo to w sposób szczególny bierze w obronę ludzi niewinnych i bezbronnych. (…).

6. Darujcie, drodzy bracia i siostry, że pójdę jeszcze dalej. Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nie narodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie.

Korzeń dramatu – jakże bywa on rozległy i zróżnicowany. Jednakże pozostaje i tutaj ta ludzka instancja, te grupy, czasem grupy nacisku, te ciała ustawodawcze, które „legalizują” pozbawienie życia człowieka nie narodzonego. Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: „Wolno zabijać„, nawet: „Trzeba zabijać„, tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu? …

 

 

Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | ks. Jarosław Wąsowicz.

  Chaplain to President Karol Nawrocki #shorts odbudowani Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | k...