Czy Kościół skapitulował przed synagogą? To zdrada Chrystusa! Konferencja w Palczewie: POLSKA PRZETRWA!
https://banbye.com/watch/v_3ju8PWL7uaGP
Czy Kościół skapitulował przed synagogą? To zdrada Chrystusa! Konferencja w Palczewie: POLSKA PRZETRWA!
https://banbye.com/watch/v_3ju8PWL7uaGP
Chmielewski: Pożar krzyża jako ostrzeżenie dla Polski

W Warszawie spłonął historyczny krzyż. Jan Paweł II odprawił przed nim pierwszą Mszę świętą w Polsce. Działo się to 2 czerwca 1979 roku. Krzyż znajdował się na Mokotowie przy ul. Rzymkowskiego.
Kpt. Łukasz Zagdański z miejskiej straży pożarnej przekazał, że zgłoszenie o pożarze strażacy dostali ok. godz. 15.30.
– Na miejscu działało pięć zastępów PSP. W tej chwili trwa usuwanie blaszanego pokrycia i prawdopodobnie krzyż zostanie zupełnie rozebrany z powodu utraty stateczności – powiedział strażak.

Krzyż stoi przed kościołem parafialnym św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ulicy Rzymowskiego 35. Stanął tam po poświęceniu kościoła w 1999 roku. Jest to metalowa konstrukcja obłożona drewnem i obita blachą.
Msza św. Jana Pawła II została odprawiona na ówczesnym placu Zwycięstwa. Obecnie to plac marszałka Józefa Piłsudskiego.
Prawdopodobnie doszło do samozapłonu. Pod krzyżem znajdowały się znicze. Wczoraj dostawiano liczne nowe znicze, w związku z rocznicą śmierci Jana Pawła II.
Kierownictwo parafii poinformowało, że metalowa konstrukcja krzyża nie uległa uszkodzeniu. Krzyż zostanie odbudowany.
Jak skomentował na X red. Paweł Chmielewski, można potraktować ten pożar jako ostatnie memento.
„Spłonął historyczny krzyż z Mszy św. Jana Pawła II z 1979 roku. Nic dziwnego. Polska AD 2026 zdradza Ewangelię na wiele sposób” – stwierdził.
„Rząd pracuje nad wprowadzeniem transkrypcji aktów pseudo-małżeństw LGBT. Krzewi się brutalne zabijanie dzieci poczętych, vide sprawa Felka z Oleśnicy. Państwo finansuje in vitro” – dodał.
„Polska z homozwiązkami, legalną aborcją czy z in vitro – to nie jest kraj Chrystusa. To kraj zaprzaństwa i barbarzyństwa. Potraktujmy ten pożar jako ostatnie memento” – podkreślił.
KOMUNIKAT Centrum Prasowego Archidiecezji Warszawskiej
W dniu 3.04.2026 r. około godziny 15.00 spłonął drewniany krzyż stojący na terenie parafii Św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie, przy ul. Rzymowskiego 35.
Pożar został zauważony o godz. 15.25 przez jednego z wiernych. Straż pożarna przyjechała w ciągu około 8 minut. Akcja gaśnicza przebiegła szybko i profesjonalnie. Metalowa konstrukcja krzyża nie uległa zniszczeniu. Krzyż zostanie odbudowany – zapewnił proboszcz parafii – ks. kan. Andrzej Krzesiński.
Teren jest zabezpieczony, a krzyż zostanie niebawem położony. Pożar nie stanowił zagrożenia dla osób postronnych, nikt nie odniósł obrażeń.
Na razie nie są znane przyczyny pożaru. Sprawę badają odpowiednie służby.
Pożar nie wpłynie na porządek nabożeństw Triduum Paschalnego w parafii Św. Maksymiliana Kolbego.
Centrum Prasowe Archidiecezji Warszawskiej
—–
Pożar krzyża został zauważony przez jednego z wiernych około godziny 15.25. Straż pożarna pojawiła się na miejscu w ciągu ośmiu minut i szybko przeprowadziła akcję gaśniczą. Metalowa konstrukcja nie została uszkodzona, co umożliwia jej odbudowę.
Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej
Źródła: PAP
, PCh24.pl, KAI
Europoseł Grzegorz Braun stawił się we wtorek w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Lider Konfederacji Korony Polskiej będzie przesłuchiwany ws. „pozbawienia wolności” Gizeli Jagielskiej, dokonującej tzw. aborcje w szpitalu w Oleśnicy w ubiegłym roku. Prokurator miał ogłosić Braunowi zarzuty w tej sprawie. Tak się nie stało.
Jak się okazało, Grzegorz Braun złożył wniosek o wyłączenie ze śledztwa prokurator prowadzącą. Zostanie on rozpatrzony w pierwszej kolejności. Później będą podejmowane kolejne decyzje.
Był to kolejny termin przesłuchania Grzegorza Brauna wyznaczony przez wrocławskich śledczych. Europoseł został wcześniej wezwany do prokuratury na 13 stycznia, ale przedstawił wówczas zwolnienie lekarskie. We wtorek Braun stawił się w prokuraturze. Przed wejściem do budynku, w który mieści się siedziba Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, zebrała się grupa sympatyków lidera Konfederacji Korony Polskiej.
Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Wniosek o uchylenie immunitetu skierował do izby w czerwcu 2025 r. ówczesny prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Podstawą wniosku były m.in. zarzuty pozbawienia wolności, naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia i pomówienia Gizeli Jagielskiej w kwietniu 2025 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy.
Zdaniem prokuratury, Grzegorz Braun 16 kwietnia 2025 r. wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła „indukcję asystolii płodu” (wbicie igły do serca z podaniem chlorku potasu).
Jak tłumaczył europoseł, dokonywał on obywatelskiego zatrzymania. Sama Jagielska relacjonowała, że Grzegorz Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.
W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę do tej pory postawiono zarzuty m.in. działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie Cz. Odpowie ona za pozbawienie wolności Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas „obywatelskiego zatrzymania” dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.
Z kolei 10 grudnia Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu tzw. aborcji z naruszeniem prawa przez Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do sprzecznego z prawem przeprowadzenia „zabiegu przerwania ciąży”. Według prokuratury działania Jagielskiej nie miały „znamion czynu zabronionego”.
Źródło: PAP
Już dziś o 19:00 premiera gorącej rozmowy na kanale red. Jana Pospieszalskiego. Będziecie? youtube.com/watch?v=ScQ7-A5UUDs
G.Braun
Nowy Rok Pański 1796 Polacy przywitali inaczej niż dotychczas, przez długie stulecia. Zupełnie inaczej – bo nie we własnym kraju. Owszem, niektórzy z nich doświadczyli tego już ćwierć wieku wcześniej, gdy pierwszy rozbiór Rzeczypospolitej oderwał od macierzy dwadzieścia procent jej powierzchni, ale wtedy sytuacja mogła się jawić jako przejściowa – małoż to razy traciło nasze państwo jakieś ziemie, by je później szczęśliwie odzyskać? Teraz rzecz wyglądała całkowicie odmiennie: Rzeczpospolita Obojga Narodów definitywnie przestała istnieć. Rozszarpały ją trzy czarne orły. Upudrowani despoci przez ćwierć wieku kroili ją jak tort, by wreszcie 24 października 1795 roku pożreć ostatni kawałek, nie zostawiając na talerzu ani okruszka.
Wydarzyło się to dwieście trzydzieści lat temu, ale problem jest o ładnych kilka dekad starszy. Krótko mówiąc, od trzech stuleci niepodległość bardzo kiepsko Polakom wychodzi. Najpierw w XVIII wieku koncertowo zmarnowaliśmy mocarstwo; potem, gdy po stu dwudziestu trzech latach zaborowego czyśćca Opatrzność dała nam drugą szansę, nasza Restituta po zaledwie dwóch dekadach rozsypała się jak domek z kart. Opatrzność najwyraźniej jednak lubi nas bardziej niż na to zasługujemy, bo zaoferowała Polakom trzecią szansę – a ci, przeżywszy czterdzieści pięć lat w sowieckim kołchozie, na wolności wytrzymali lat zaledwie pięć, po czym rozpoczęli usilne starania o akces do eurokołchozu. I w ciągu kolejnych dziesięciu lat wyżebrali zgodę na oddanie obcemu podmiotowi własnej suwerenności nawet nie za miskę soczewicy – po prostu za nic…
Co się z nami porobiło? Czyżbyśmy nie chcieli niepodległości? A może się jej boimy? Może wygodniej, gdy jakiś zewnętrzny szef pochyla się nad sprawami, które nas od zawsze przyprawiały o palpitację, apopleksję i białą gorączkę?
Od stuleci jest tak samo – obce dwory znajdują legion pomagierów chętnych działać na ich korzyść ze szkodą dla własnej ojczyzny. I nie są to bynajmniej ubodzy kmiotkowie, szlachetkowie czy pragnący dorobić na boku szeregowcy publicznej administracji, tylko – jak śpiewał Jacek Kaczmarski – złociści magnaci: medialni, biznesowi, polityczni. Zawsze ci, co najwięcej mogą i najwięcej mają…
Nie tak będzie między wami (Mk 10, 43) – mówi (Polakom) Jezus Chrystus.
Przepis na niepodległość (Polski) znany jest z dawien dawna – syntetycznie ujął go w jednym ze swych kazań sejmowych ksiądz Piotr Skarga: Na sześciu głównych podstawach wznosić się powinien gmach państwa, którymi są: miłość ojczyzny, płynąca z niej zgoda współobywateli, religia katolicka, silny rząd, prawa sprawiedliwe i płynąca z nich moralność poddanych. Naruszenie któregokolwiek z tych fundamentów skutkować będzie poważnym zagrożeniem niepodległego bytu. A w Polsce – jak zauważa nasz przenikliwy kaznodzieja – wszystkie te podstawy są zachwiane. Sześć chorób ciężkich toczy ciało Rzeczypospolitej.
Dwa stulecia po Piotrze Skardze inny wielki człowiek pióra – Juliusz Słowacki – jeszcze wyraźniej, bo przez kontrast, wskazał nasz problem z niepodległością. Kiedy bowiem Rzeczpospolita była wielka, wolna i ważna w świecie? Wtedy, gdy mocno trzymała się własnej tożsamości, która spłynęła na nią wraz z wodą chrztu świętego w momencie tworzenia się polskiego państwa.
Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami! Więc nie dopuści upaść żadnej klęsce. Wszak póki On był z naszymi ojcami – byli zwycięzce!
Jak długo jednak niepodległość pozostaje wyłączną domeną pisarzy, poetów i kaznodziejów, jest tylko pięknym marzeniem. Aby słowa marzycieli mogły się stać niepodległym ciałem, musi ona z Parnasu zbłądzić pod strzechy, a polskie żyły i tętnice – wypełnić się biało-czerwonymi krwinkami. Nie inaczej.
Jerzy Wolak
Tekst ukazał się w magazynie „Polonia Christiana” (numer 108, styczeń-luty 2026)
„Walczymy o coś więcej”. Protest przed warszawskim sądem
Sześciogodzinna rozprawa w mającym się rozpocząć dziś procesie ks. Michała Olszewskiego przebiegła na rozpatrywaniu licznych wniosków formalnych. Obrońcy oskarżonych wnioskowali m.in. o umorzenie czy odroczenie procesu. Większość z tych wniosków została odrzucona. Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się 28 stycznia. Jak poinformował obrońca ks. Olszewskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, u duchownego lekarze psychiatrzy rozpoznali zaawansowane stadium stresu pourazowego.
Na 21 stycznia wyznaczony był termin pierwszej rozprawy w sprawie dotacji otrzymanej przez Fundację Profeto z Funduszu Sprawiedliwości. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie stawili się główni oskarżeni: ks. Michał Olszewski oraz byłe urzędniczki Departamentu Funduszu Sprawiedliwości – Urszula D. i Karolina K.
Proces, w którym jednym z oskarżonych jest ks. Michał Olszewski wiąże się ze śledztwem w sprawie rzekomych nieprawidłowości w przyznawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy. Zdaniem prokuratury, kierowana przez ks. Olszewskiego Fundacja Profeto, której przyznane zostały wielomilionowe środki z tego funduszu nie spełniała wymaganych kryteriów a przyznanie i korzystanie z nich stanowiło przestępstwo przeciw mieniu.
O szczególną modlitwę w intencji ks. Michała oraz pozostałych osób oskarżonych prosili Księża Sercanie w specjalnym komunikacie opublikowanym wczoraj na stronie internetowej zgromadzenia. „Biorąc pod uwagę poprzednie i aktualne doniesienia medialne, a także okoliczności towarzyszące całemu procesowi, możemy spodziewać się czasu szczególnego napięcia i niepokoju, który dotykać będzie przede wszystkim osoby oskarżone w tym procesie, m. in. ks. Michała Olszewskiego SCJ, Panie urzędniczki a także ich rodziny oraz naszą Prowincję” – czytamy.
W związku z rozprawą przed sądem, a następnie wewnątrz budynku, zgromadziły się liczne osoby wspierające oskarżonych. Miały ze sobą transparenty oraz głośno wyrażały swoje wsparcie.
Posiedzenie trwało ok. 6 godzin. W jego trakcie rozpatrywane były liczne wnioski formalne przedstawiane przez oskarżonych. Wnoszono m.in. o umorzenie postępowania oraz o jego zawieszenie i odroczenie, m.in. z powodu wątpliwości co do składu sędziowskiego i nowo wyznaczonych ławników.
Prowadząca postępowanie sędzia referent Justyna Koska-Janusz, nie zgodziła się na większość wniosków obrońców. Pod koniec posiedzenia wyłączyła jego jawność. Powodem był wniosek dotyczący ks. Olszewskiego, u którego – jak poinformował obrońca duchownego adw. Krzysztof Wąsowski – lekarze psychiatrzy rozpoznali zaawansowane stadium zespołu stresu pourazowego.
Następne posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 28 stycznia. Jak poinformował obrońca jednej z oskarżonych adw. Adam Gomoła, przewód sądowy nie został jeszcze otwarty i nie odczytany został jeszcze akt oskarżenia. – Myślę, że nie jest jeszcze wykluczone złożenie kolejnych wniosków natury formalnej – powiedział w rozmowie z dziennikarzami.
Źródło: PAP

Na żywo! WIELKI PROTEST ROLNIKÓW | Wydanie Specjalne
Zajączkowska-Hernik: Towary z Mercosour mogą już za kilka dni zacząć zalewać Polskę
Nawet 1000 ciągników sparaliżuje ruch w centrum Warszawy. Rolnicy protestują przeciwko wejściu w życie umowy pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur na import żywności z poza UE. Eksperci nie mają wątpliwości, że zalew tanich, niskiej jakości produktów z Ameryki Południowej odbije się na unijnej produkcji oraz eksporcie, szczególnie dotykając polskich rolników.
Protest rozpocznie się 9 stycznia 2026 na Placu Defilad (pod Pałacem Kultury) o godz. 11:00. Uczestnicy przejadą głównymi arteriami komunikacyjnymi miasta, od Ronda de Gaulle’a przez Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, ulicę Jana Matejki i Wiejską, gdzie odbędzie się postój przy Sejmie. Następnie ruszą ponownie ulicą Piękną, i Alejami Ujazdowskimi, by udać się pod siedzibę KPRM. Tam odbędzie się właściwy protest i strajk.
Dzisiaj ma się odbyć głosowanie ambasadorów państw UE w sprawie klauzul ochronnych dla Polski w kontekście porozumienia Mercosur. Rolnicy z całego kraju, skupieni w organizacjach takich jak OPZZ Rolników, OOPR i NSZZ RI „Solidarność”, sprzeciwiają się polityce rządu wobec wsi oraz przyjęciu kontrowersyjnych przepisów dotyczących importu produktów rolnych. Przeciwko umowie licznie protestują także rolnicy we Francji, Hiszpanii i Irlandii.
Krytycy umowy z Mercosur wskazują powody, dla których porozumienie przyczyni się do kryzysu polskiego rolnictwa. Jak wskazują, kraje Ameryki Południowej produkują żywność według standardów, które w UE są zakazane: inne środki ochrony roślin, hormony wzrostu, brak realnych norm środowiskowych. Polscy rolnicy będą musieli konkurować z tańszą produkcją, której na terenie UE nie można prowadzić.
W związku z tym, import żywności o nieznanym pochodzeniu i jakości stwarza również ryzyko dla zdrowia milionów Europejczyków. Dodatkowo umowa zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu Europy. W przypadku globalnego kryzysu i konieczności zerwania dostaw, UE zostaje odcięta od znacznej części mocy produkcyjnych w rolnictwie.
Krytycy wskazują, że na umowie z krajami Mercosur najwięcej straci nasza Ojczyzna. Ze względu na miejsce polskiego rolnictwa w unijnym handlu, według raportu Pekao S.A., polski sektor rolno-spożywczy poniesie największe straty w całej UE.
Głosowanie ambasadorów UE odbędzie się o 11.00. Na wprowadzeniu umowy najbardziej zależy Niemcom oraz szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która „dopychała tę umowę kolanem”, m.in. próbując osobiście podpisać porozumienie w imieniu KE. Przeciwko zagłosują Polska, Węgry, Irlandia i Francja. W takiej sytuacji decydujące znaczenie będzie miała postawa Włoch.
Źródło: gazetaprawna.pl / rmf24.pl / własne PCh24.pl
PR
Patrząc na ponad tysiąc lat polskiej historii i wielkie dzieło ojców polskiej niepodległości, pytam więc, gdzie jest nasze jestestwo, nasze wartości chrześcijańskie, które budowały fundamenty Rzeczpospolitej i czemu musimy być świadkami i odpierać presję protezy wartości chrześcijańskich, jaką mają być obce nam ideologie w polskich szkołach i polskim systemie edukacji – mówił prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent Karol Nawrocki przemawiał we wtorek 11 listopada na Placu Piłsudskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Nie zabrakło jasnych, dobitnych słów na temat polskości i polskiej niepodległości.
Prezydent Nawrocki podczas obchodów 107. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości podkreślił, że choć ojcowie niepodległości różnili się od siebie, to nie zawiedli „pięciu pokoleń, które pracowało na wolną i niepodległą Polskę”.
Zaznaczył, że udało się wytrzymać napór bolszewików ze wschodu, „bo wciąż w polskim żołnierzu i w polskim chłopie było to, co Maurycy Mochnacki nazwał jestestwem”.
– Było przywiązanie do narodowych wartości i do naszej tożsamości, bo nie udało się międzynarodówce syrenim śpiewem przekonać polskiego chłopa, że tożsamość narodowa się nie liczy; bo chłop chciał ginąć za to, co polskie i żołnierz polski chciał ginąć za Polskę, za biało-czerwone barwy i za nasze narodowe jestestwo.
Przyznał, że choć scena polityczna II Rzeczpospolitej była mocno skonfliktowana, to jednak „nigdy nie oddała tego, czego potrzebuje cała narodowa wspólnota – swoich marzeń i ambicji – Centralnego Okręgu Przemysłowego, portu w Gdyni, polskiej złotówki, która była, jest i będzie symbolem polskiej suwerenności”.
Za największy sukces II Rzeczpospolitej prezydent Nawrocki uznał „wychowanie w polskiej szkole ucznia, który od początku do końca wiedział, że jest Polakiem i że ma obowiązki polskie”.
– Patrząc na ponad tysiąc lat polskiej historii i wielkie dzieło ojców polskiej niepodległości, pytam więc, gdzie jest nasze jestestwo, nasze wartości chrześcijańskie, które budowały fundamenty Rzeczpospolitej i czemu musimy być świadkami i odpierać presję protezy wartości chrześcijańskich, jaką mają być obce nam ideologie w polskich szkołach i polskim systemie edukacji – powiedział Nawrocki.
Podkreślił także, że to „nie jest nasze, to niepolskie”. – Prezydent Polski nigdy nie pozwoli, abyśmy znów stali się pawiem i papugą narodów, bezwolnie powtarzającą to, co przychodzi z Zachodu – zadeklarował. Wskazał, że mówi to jako zwolennik Polski w Unii Europejskiej. – Ale mówiący przede wszystkim: Polska, przede wszystkim Polacy – oświadczył.
Prezydent zwrócił uwagę, że Polska wolna, niepodległa i suwerenna jest naszym zobowiązaniem. – O tym jest to święto – podkreślił Nawrocki.
Wskazał na doświadczoną walkami o granice i z bolszewikami II Rzeczpospolitą. – My współcześni Polacy, żyjący w niewspółmiernie lepszych czasach, chcemy powiedzieć tym z 11 listopada 1918 roku, że nie stać nas na nasze marzenia, na Centralny Port Komunikacyjny, na Polską Żeglugę Śródlądową, nie stać nas na rozwój polskich portów, polskiego atomu, nie stać nas na Centrum Technologii Przełomowych? – pytał prezydent.
Zaznaczył, że niepodległość to także sprawiedliwość. – Tak, Polacy oczekują sprawiedliwości. Polacy nie chcą politycznych, partyjnych szopek i teatrów – podkreślił prezydent.
Wskazał, że Polacy chcą móc dostać się do lekarza, zostać wyleczeni, taniej płacić za prąd i za artykuły spożywcze. – Nasza niepodległość, wolność i solidarność to także sprawiedliwość społeczna i tego jako prezydent w obliczu dzisiejszego święta zamierzam się domagać – powiedział.
Źródło: PAP
Pach
Jutro Święto Niepodległości naszej Ojczyzny – 11 listopada.
Z „Dzienniczka” św.Faustyny:
„Widziałam Gniew Boży ciążący nad Polską. I teraz widzę, że jeśliby Bóg dotknął kraj nasz największymi karami, to byłoby to jeszcze Jego wielkie Miłosierdzie, boby nas mógł ukarać wiecznym zniszczeniem za tak wielkie występki. Struchlałam cała, jak mi Pan choć trochę uchylił zasłony. Teraz widzę wyraźnie, że dusze wybrane podtrzymują w istnieniu świat, aby się dopełniła miara.”(Dz.1533)
„Często się modlę za Polskę, ale widzę wielkie zagniewanie Boże nad nią, iż jest niewdzięczna. Całą duszę wytężam, aby ją bronić. Nieustannie przypominam Bogu Jego obietnice Miłosierdzia. Kiedy widzę Jego zagniewanie, rzucam się z ufnością w przepaść Miłosierdzia i w nim zanurzam całą Polskę, a wtenczas nie może użyć swej Sprawiedliwości. Ojczyzno moja, ile ty mnie kosztujesz, nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za ciebie.”(Dz.1188)
„W pewnej chwili, kiedy się odprawiła adoracja za naszą Ojczyznę, ból mi ścisnął duszę i zaczęłam się modlić w następujący sposób: Jezu Najmiłosierniejszy, proszę Cię przez przyczynę świętych Twoich, a szczególnie przez przyczynę Matki Twojej Najmilszej, która Cię wychowała z dziecięctwa, błagam Cię, błogosław Ojczyźnie mojej. Jezu,(…) udziel mi łaski, o którą Cię proszę dla Ojczyzny mojej. „(Dz.286)
Chaplain to President Karol Nawrocki #shorts odbudowani Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | k...