piątek, 27 marca 2026

Biskup Joseph E. Strickland ogłasza „POST NINIWY”, żeby wynagradzać za ciężkie grzechy!

 

Biskup Joseph E. Strickland ogłasza „POST NINIWY”, żeby wynagradzać za ciężkie grzechy!

27 marca – startujemy z Postem Niniwy

To przedsięwzięcie rozpocznie się w piątek, 27 marca, i będzie kontynuowane w czwarty piątek każdego miesiąca przez następne osiem miesięcy – łącznie dziewięć dni postu

1 dzień postu  – 27 marca
2 dzień postu  – 24 kwietnia
3 dzień postu  – 22 maja
4 dzień postu  – 26 czerwca
5 dzień postu  – 24 lipca
6 dzień postu  – 28 sierpnia
7 dzień postu  – 25 września
8 dzień postu  – 23 października
9 dzień postu  – 27  listopada

Jak pościć?

Każdy według możliwości:
-surowy post (np. chleb i woda)
-albo tradycyjnie: jeden pełny posiłek + dwa mniejsze
-lub inne wyrzeczenia
Ale zawsze połączone z modlitwą.

Zalecane praktyki:

– Msza Święta
– Różaniec
– Koronka do Miłosierdzia Bożego
– Adoracja
– Liturgia Godzin
– lektura duchowa
Bo post bez modlitwy to tylko trud. Pismo Święte daje nadzieję!

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie,
Są momenty w Ewangelii, w których nawet apostołowie – ci najbliżsi naszemu Panu – napotykają rodzaj zła, który wymaga czegoś więcej.
Zostali posłani.
Głosili.
Wyrzucali demony w Jego imię.
A jednak w pewnym momencie nie byli w stanie uwolnić opętanego chłopca. Nie dlatego, że zabrakło mocy Chrystusa. Nie dlatego, że Jego autorytet osłabł. Ale dlatego, że objawiło się coś głębszego.
Gdy przyszli do Pana, zapytali Go cicho:
„Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?”
A Pan odpowiedział słowami, które powinny rozbrzmiewać w każdym czasie, a szczególnie w naszym:
„Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem” (Mt 17,20-21)
Autorytet Chrystusa jest zawsze wystarczający. Nie ma takiej mocy ciemności, która mogłaby Mu się oprzeć. Ale tutaj objawia On coś o naszym współudziale – naszej współpracy z łaską. Są chwile, kiedy jesteśmy wezwani nie tylko do działania… ale do przygotowania się… do uniżenia… do modlitwy… i do postu.

Bo w tajemnicy Bożej Opatrzności Bóg pozwala nam naprawdę uczestniczyć w walce ze złem.
A dla nas, żyjących w tym świecie, oznacza to jedno:
Są rzeczy, które się nie zmienią…
Są zła, które nie zostaną pokonane…
Bez modlitwy – I bez postu.
I gdy patrzymy na świat wokół nas, musimy uczciwie zapytać: czy żyjemy w takim czasie?To, czego jesteśmy świadkami, to nie tylko zamieszanie. To coś ciemniejszego.

W ostatnich miesiącach pojawiły się niepokojące informacje, ujawniające poważną korupcję na najwyższych szczeblach społeczeństwa. Sprawa związana z siatką Epsteina odsłoniła świat wyzysku, handlu ludźmi, nadużyć i głębokiej deprawacji moralnej.

Krzywda wyrządzana niewinnym – szczególnie dzieciom – woła o pomstę do nieba

Papież Pius XII ostrzegał:
„Być może największym grzechem współczesnego świata jest utrata poczucia grzechu.” Czy nie to właśnie widzimy? Nie tylko grzech, ale i brak świadomości grzechu. Dawniej przynajmniej uznawano pewne czyny za złe. Dziś grzech bywa promowany i celebrowany.

Pismo Święte mówi jasno:
„Gniew Boży objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności…” (Rz 1,18)
„Zadajcie śmierć temu, co przyziemne…” (Kol 3,5-6)
„Oto nadchodzi dzień Pański…” (Iz 13,9)

To trudne słowa, ale prawdziwe.
Gdy zło rozprzestrzenia się w społeczeństwie – milczenie nie jest opcją.
Ale samo oburzenie nie wystarczy.
Możemy mówić. Możemy potępiać. Możemy ujawniać.
Ale jeśli na tym poprzestaniemy – nie zrobiliśmy jeszcze tego, czego oczekuje od nas Niebo.

Bo Pan już powiedział:
„Ten rodzaj wyrzuca się tylko modlitwą i postem.”
A to prowadzi nas do czegoś, o czym współczesny świat prawie zapomniał: postu.
Żyjemy w czasach unikania ofiary, niewygody i pokuty.
A jednak post jest jedną z najpotężniejszych broni, jakie dał nam Bóg.

Św. Bazyli Wielki nauczał:
„Post rodzi proroków, umacnia mocnych… jest bronią dla walecznych.”
Post nas uniża, dyscyplinuje ciało, kieruje ku Bogu i staje się wynagrodzeniem za grzechy. A w świecie, gdzie grzech jest publiczny i utrwalony – wynagrodzenie nie jest opcjonalne. Aby zrozumieć, czego Bóg od nas teraz oczekuje, musimy spojrzeć na historię proroka Jonasza.
Bóg posłał go do Niniwy – miasta pełnego nieprawości.
Jonasz uciekł. Został połknięty przez wielką rybę.
Po czasie nawrócił się i poszedł.
Głosił jedno: nawrócenie albo zniszczenie.
I wydarzyło się coś niezwykłego:
„Mieszkańcy Niniwy uwierzyli Bogu… ogłosili post…” (Jon 3,5)
Od największych do najmniejszych – wszyscy się ukorzyli.
Nawet król.
I Bóg odstąpił od kary.

Św. Augustyn mówi:
„Chcesz, aby twoja modlitwa wzniosła się do Boga? Daj jej dwa skrzydła: post i jałmużnę.”
Dlatego ogłaszamy Post Niniwy.
To nie jest akcja polityczna. To wołanie do Boga.

Rozpoczyna się 27 marca i będzie trwał przez osiem miesięcy – w każdy czwarty piątek miesiąca.
Każdy dzień postu będzie ofiarowany:

– jako wynagrodzenie za ciężkie grzechy;
– jako prośba o Boże miłosierdzie;
– za uzdrowienie ofiar;
– o nawrócenie grzeszników

Za: https://www.lifesitenews.com/opinion/bishop-strickland-announces-nineveh-fast-to-make-reparation-for-grave-sins

„Czy jest boleść podobna do boleści mojej?” Kościół wspomina 7 Boleści Matki Bożej

 

„Czy jest boleść podobna do boleści mojej?” Kościół wspomina 7 Boleści Matki Bożej

(Oprac. PCh24.pl)

W życiu Matki Bożej miecz boleści przebił jej serce aż siedmiokrotnie. Na tydzień przed Wielkim Piątkiem Kościół daje nam do rozważania Jej cierpienia. Stojąc pod krzyżem, Maryja w szczególny sposób uczestniczyła w Odkupieniu ludzkości.

Od 1814 r. do 1960 r. Kościół czcił Siedem Boleści Maryi aż dwukrotnie. Bardzo popularne jest Święto Matki Bożej Bolesnej – lub właśnie Jej Siedmiu Boleści – obchodzone 15 września, choć wcześniej było ono ruchome i przypadało w trzecią niedzielę września. Drugi raz boleści Maryi wspominamy właśnie w piątek w tygodniu Męki Pańskiej, czyli dokładnie na tydzień przed Wielkim Piątkiem – dniem Męki i Śmierci Jezusa.

Tradycja tego Święta sięga roku 1423 i terenów obecnych Niemiec, jednak początkowo było ono obchodzone tam w trzeci piątek po Wielkanocy. Święto bardzo się rozpowszechniało, głównie jako odpowiedź na protestanckie herezje dotykające osoby Maryi. W XVII wieku zaczęto je obchodzić w piątek przed Wielkim Tygodniem, a w 1727 r. papież Benedykt XIII rozciągnął je na cały Kościół Zachodni.


W swoich początkach było ono również nazywane Transfixio, czyli „Święto Przebicia” [Serca NMP]. Starzec Symeon przepowiedział bowiem Maryi w dniu Ofiarowania Jezusa: A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu (Łk 2,35). Stąd też na wielu obrazach artyści przedstawiają serce Maryi przebite aż 7 mieczami.

Liturgia Mszy św. nie wymienia wszystkich siedmiu boleści z osobna, ale skupia się raczej na rozważaniu Matki Bożej stojącej pod krzyżem i cierpiącej wraz z Synem. Widzimy to przede wszystkim w Ewangelii, ale również w przepięknej sekwencji Stabat Mater, pochodzącej z XIII wieku.

Wspominanie Matki Bożej cierpiącej wraz ze swoim Synem dotyka bardzo ważnego zagadnienia teologicznego, a mianowicie zasługi de congruo. Maryja bowiem wyjednała nam zbawienie pod krzyżem, lecz nie ze względu na sprawiedliwość (de condigno) – jak to uczynił Chrystus – a raczej ze względu na swoją szczególną bliskość z Bogiem i pełne posłuszeństwo Jego woli (de congruo). Słusznie zatem przysługuje jej tytuł Współodkupicielki.

Błogosławiona Dziewica, z racji pełni łaski, którą otrzymała, zasłużyła de congruo na zbawienie dla rodzaju ludzkiego – wyjaśnia św. Tomasz z Akwinu w Summie Teologicznej. Również św. Jan Paweł II w swojej encyklice Salvifici Doloris pisze, że Maryja poprzez swoje macierzyńskie cierpienie w sposób wyjątkowy uczestniczyła w Odkupieniu ludzkości.

Siedem Boleści Matki Bożej stanowią poniższe wydarzenia z Jej życia:

1) Proroctwo Symeona (Łk 2,34-35)

2) Ucieczka do Egiptu (Mt 2,13-21)

3) Zagubienie Jezusa w Świątyni (Łk 2,41-50)

4) Dźwiganie krzyża przez Jezusa (J 19,17)

5) Ukrzyżowanie Jezusa (J 19,18-30)

6) Zdjęcie Jezusa z krzyża i złożenie na rękach Matki (J 19,39-40)

7) Złożenie Jezusa do grobu (J 19,39-42)

Źródło: newliturgicalmovement.org, catholicus.eu

AF 

 

 

Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej

Modlitwy

Autor:

P. Matko Bolesna, porusz serce moje.
W. Abym w boleści umiał wniknąć Twoje.

Boleść pierwsza: Proroctwo Symeona

Starzec Symeon przepowiada Maryi, że duszę Jej przeszyje miecz. A stanie się to dlatego, że jej Synowi, będą się niektórzy sprzeciwiać. Owocem tajemnicy jest poddanie się woli Bożej, jak Maryja

Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Boleść druga: Ucieczka do Egiptu

Na polecenie Anioła Józef wziął dziecię i Matkę jego i uszedł do Egiptu przed złością Heroda. Maryja w czasie tej tułaczki przeżyła wiele zmartwień. Owocem tajemnicy jest słuchanie głosu Bożego, jak Maryja.

Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Boleść trzecia: Szukanie Pana Jezusa, który pozostał w świątyni

Jezus zaginął w Jerozolimie, trzy dni Maryja wraz z Józefem bolejąc szukali Jezusa. Czy może być większa boleść dla Matki? Owocem tajemnicy jest tęsknota za Jezusem.

Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Boleść czwarta: Spotkanie Pana Jezusa dźwigającego krzyż

Skazany na śmierć Jezus dźwiga krzyż na Golgotę. A oto w drodze spotyka się z Matką swoją. Rzewne musiało być to spotkanie. Owocem tajemnicy jest cierpliwe znoszenie krzyżów.

Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Boleść piąta: Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego. Mężnie współcierpiała z Synem dla zbawienia świata. Owocem tajemnicy jest panowanie nad złymi skłonnościami.

Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Boleść szósta: Złożenie martwego ciała Syna na kolana Matki

Zdjęte z krzyża: Ciało Jezusowe złożono w ramiona Maryi. Jezus przestał już cierpieć, a Ona jakby uzupełnia to, czego nie dostaje cierpieniom Jezusowym. Z największą czcią i wdzięcznością całuje Jego święte Rany i obmywa je swymi łzami. Owocem tajemnicy jest szczery żal za grzechy.

Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Boleść siódma: Złożenie Pana Jezusa do grob

Umęczone Ciało Jezusowe złożono do grobu w obecności Matki Najświętszej. Żegnała je Maryja z bólem i z wielką wiarą, że Syn zmartwychwstanie. Owocem tajemnicy jest prośba o szczęśliwą śmierć.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Dla uczczenia łez wylanych przez Matkę Boża Bolesna:

3 x Zdrowaś Maryjo

Za dobrodziejów żywych i umarłych:

Witaj Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!

P. Niech pomoc Bożą zawsze nam wyprasza.
W. Matka Chrystusa i Matka nasza.

Amen

Historia Koronki do siedmiu Boleści Mary

Kiedyś Kościół obchodził dwa święta związane z cierpieniem Maryi. Pierwsze narodziło się w Kolonii, w roku XV w. Obchodzono je, celem zadośćuczynienia za profanacje husytów, w piątek trzeciego tygodnia wielkanocnego. W XVIII wieku Benedykt XIII upowszechnił je jako święto Matki Bożej Bolesnej, przenosząc jego obchód na piątek przed Niedzielą Palmową. Zniknęło ono z kalendarza wraz z reformą ostatniego Soboru. Drugie święto narodziło się z pobożności zakonu serwitów – celem było rozważanie wydarzeń i momentów szczególnego cierpienia Matki Bożej w historii zbawienia. Święto Siedmiu Boleści Maryi zaczęło zyskiwać popularność w XVII wieku, a w 1814 roku Pius VII zdecydował, że będzie je obchodził cały Kościół w trzecią niedzielę września. Pius X przeniósł obchód na 15 września, dzień po święcie Podwyższenia Krzyża. W wyniku reformy przejęło one nazwę zlikwidowanego święta Matki Bożej Bolesnej.
Z tym drugim świętem wiąże się Koronka do siedmiu boleści Maryi. Zatwierdził ją papież Benedykt XIII w 1724 roku. Św. Elżbiecie z Hesji sam Pan Jezus miał objawić obietnice związane z odmawianiem Koronki: łaskę odprawienia pokuty za wszystkie grzechy jeszcze przed śmiercią; szczególną opiekę Bożą w utrapieniach i w chwili śmierci; dar szczególnej duchowej pamięci o Męce Pańskiej i nagrodę za tę pamięć; nadzwyczajną opiekę Matki Bożej i łaskę bycia prowadzonym przez Nią w życiu.

Modlitwa ta nie została podyktowana podczas jakiegokolwiek objawienia, ale o jej odmawianiu przypomniała i prosiła o nie Matka Boża podczas objawień w rwandyjskim Kibeho w latach 1981-1983. Są to pierwsze objawienia Maryjne uznane oficjalnie przez Kościół w XXI wieku. Maryja miała powiedzieć: „To o co was proszę, to pokuta. Chcę jedynie skruchy. Jeżeli będziecie odmawiać Koronkę do siedmiu boleści, rozważając ją, otrzymacie moc, by naprawdę żałować. Dziś wielu ludzi w ogóle nie umie prosić o przebaczenie. Nadal krzyżują mego Syna. Dlatego chciałam was przestrzec”. Maryja prosiła jeszcze, by wizjonerka powiedziała o tym całemu światu i zapewniała: „Jeśli będziecie odmawiać ten różaniec, rozważając go, znajdziecie w sobie siłę, by wrócić do Boga”.

Taki właśnie jest sens tej modlitwy. Nie ma ona zastąpić tradycyjnego różańca, ale pomóc nam uświadomić sobie swoje grzechy i uprosić duchowe siły potrzebne do nawrócenia, wyjścia z grzechów i przemiany życia.

Matka Boża prosiła, by odmawiać Koronkę przede wszystkim we wtorki (dzień objawień w Kibeho) i piątki (dzień Męki i Śmierci Jezusa).


środa, 25 marca 2026

25 marca – Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Duchowa adopcja dziecka poczętego.

Były aborter o zabijaniu dzieci: „To nigdy nie jest konieczne”

 

Prezydent Rafał Piech - NASTĄPI KONIEC - zrób to 25 ...kiedy ustaną aborcje, nastąpi pokój na świecie


ZAPRASZAMY NA CZUWANIE MODLITEWNE - O OCHRONĘ ŻYCIA NIENARODZONYCH

 

25 marca – Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Duchowa adopcja dziecka poczętego.

Uroczystość Zwiastowania NMP przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości

Uroczystość Zwiastowania NMP przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Pozdrowienie Anielskie. Modlitwa ta składa się z pozdrowienia Archanioła, z radosnego okrzyku św. Elżbiety i z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela – „łaski pełna” – Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi. Skoro bowiem Maryja była pełna łaski, to nie mogła jej nigdy być pozbawiona. Słowa św. Elżbiety: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego” zawierają część pozdrowienia anioła (Błogosławionaś Ty między niewiastami). W ten sposób św. Elżbieta jakby chciała podkreślić, że znana jest jej tajemnica Zwiastowania, że w imieniu wszystkich niewiast świata winszuje Maryi tak wielkiej godności.

Anioł Pański. Historia tej modlitwy sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. Przez pobożne odmawianie tej modlitwy przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało.
Czytaj całość:
1) Duchowa adopcja dziecka

Dzień Zwiastowania to zwyczajowo dzień Duchowej Adopcji Dziecka

„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, mnieście uczynili.” (Mt. 25, 40)

Boisz się, że nie dasz rady? Nie bój się! Całe Niebo jest z Tobą!

DODATKOWO: Zasady duchowej adopcji również tutaj: http://www.diecezja.waw.pl/da/modlcodz.html

Formuła przyrzeczenia Duchowej Adopcji
Najświętsza Panno, Bogarodzico Maryjo, wszyscy Aniołowie i Święci, wiedziony(a) pragnieniem niesienia pomocy w obronie nienarodzonych, (ja, ………………..) postanawiam mocno i przyrzekam, że od dnia ……………….. w Święto / Uroczystość ……………….. biorę w duchową adopcję jedno dziecko, którego imię Bogu jest wiadome, aby przez 9 miesięcy każdego dnia modlić się o uratowanie jego życia oraz o sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu.
Postanawiam:

  • odmówić codzienną modlitwę w intencji nienarodzonego
  • codziennie odmówić jedną tajemnicę różańca
  • przyjąć nadto (nieobowiązkowo) postanowienia:
    • ………………..
    • ………………..
    • ………………..

Modlitwa codzienna
Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po narodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

Duchowa Adopcja jest spełnianiem Jasnogórskich Ślubów Narodu
„Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady. Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w żłóbek betlejemski, że odtąd staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak nasi ojcowie walczyli o byt i wolność narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelakiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.”

wobroniewiary 

„Kto jest dzisiaj już nie narodem, a „ludem wybranym”-Bóg Ojciec w cz.1 „Bożego Wychowania” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994),

 

Na stronie https://pch24.pl/czy-ten-list-naprawde-sie-ukaze-pawel-lisicki-komentuje-prawdopodobny-dokument-episkopatu/ treść tego Listu komentował celnie red. Paweł Lisicki. I tak np. tak odniósł się do tego fragmentu Listu Episkopatu (który np. nie był odczytany np. we wczorajszej porannej Mszy Św. transmitowanej przez Program pierwszy Polskiego Radia, z Bazyliki p.w. Krzyża Świętego w Warszawie), w którym padły takie słowa „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym„:

To jest nieprawda. To jest jawne, bezczelne, wręcz skandaliczne zaprzeczenie jasnym i wyraźnym naukom nie tylko całej tradycji Kościoła, ale wyraźnym naukom zawartym w Nowym Testamencie. Otóż jedynym narodem wybranym, o którym wie i słyszał Nowy Testament i o tym nauczali wyraźnie apostołowie, w oczywisty sposób wyznawcy Chrystusa, czyli Kościół, czyli Ciało Mistyczne Chrystusa.

[Nawiasem mówiąc: w nadprzyrodzonym dziele „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księga Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny znajduje się też cały rozdz. zat. *Mistyczne Ciało Świętego Kościoła*, który (o nim to b. krytycznie wypowiada się Bóg Ojciec) można znaleźć pod linkiem: https://sienenka.blogspot.com/2014/08/dialog-o-bozej-opatrznosci-czyli-ksiega.html].

A o tym „Kto jest dzisiaj już nie narodem, a „ludem wybranym”, tak mówi(ł) Bóg Ojciec w cz.1 „Bożego Wychowania” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994), w ROZMOWIE XXV (z 12.III.1983r.; http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html): Lud Starego i Nowego Przymierza

Ongiś przymierze zawarłem z jednym człowiekiem, gdyż uwierzył Mi (Pan wskazuje mi Abrahama). Stał się on ojcem plemienia. Obiecałem mu, że potomstwo jego stanie się tak liczne jak gwiazdy (por. Rdz 15,5 i 22,17) i tego dotrzymałem. Potrzebny był Mi lud, na którym zaszczepić chciałem prawa Moje i rozpocząć w nim naukę, która otworzyłaby im oczy na miłość, przebaczenie i miłosierdzie Moje. Wszystko, co działo się z nimi, temu służyło. Objawiałem się im w istocie Mojej na tyle, ile przyjąć mogli. Sprzeciwiali Mi się nieustannie. Zdradzali i zapierali się w dobrobycie, bluźnili w nieszczęściu. W tym byli tacy sami jak cały lud człowieczy. Wybrałem ich, aby stali się dla innych ludów przykładem współżycia w miłości, by sobą potwierdzali, że miłość Moja jest tak wielka, iż zbliżam się do człowieka i udzielam się mu, kieruję nim i doradzam. Ale oni nie tego chcieli.

Uznali się za „wybranych” przeze Mnie ze względu na swoją wielką wartość, a nie – jak prawdziwie się stało – ze względu na Mnie samego – miłość litościwą dla was i współczującą wam z powodu nędzy waszej, słabości, ślepoty i grzechu. Mieli stać się pierwszą szczepionką szlachetną na dziczce drzewa ludzkiego (zob. Rz 11,17-24). Chciałem, by pociągali za sobą inne narody, by chcieli głosić prawdę o Mnie. A oni zamknęli się za murami Mojego Przymierza pogardzając resztą Mych dzieci! (Pan to mówi gniewnie). Dałem im więc Syna swego – Świętość Najświętszą, Czystość Nieskończoną, Światło i Prawdę – aby On ich przemienił. Wypełniłem wszystkie obietnice Moje. Sobie byłem wierny pomimo niewierności Izraela. 

Córka  izraelska, Maryja (Pan mówi: Miriam), okazała Mi wierność za cały ród swój i naród żydowski – Jej winniście wdzięczność. Ona przyjęła Słowo Moje i wiernie strzegła Go i dzieła Jego. Tak więc „Zbawienie wyszło od Żydów” (J 4,22), ale swoi nie przyjęli Go (J 1,11). Ci, którzy przylgnęli do Jezusa w szczerości serca, stali się zarodkiem Nowego Przymierza, jakie Syn Boży przypieczętował własną krwią. Od tej pory Moim „ludem wybranym” są ci i tylko ci, którzy umiłowali Syna Mego i idą za Nim. Jeden jest „naród wybrany” – lud ludów, lud bez granic i różnic, lud Mój umiłowany równie i zawsze tak samo – nieskończenie. (Zrozumiałam, że potencjalnie jest nim cała ludzkość, bo Pan tak ją widzi – w przyszłości).

Syn Mój pragnie ogarnąć miłością swą, przebaczeniem i opieką całą ludzkość. Nikogo nigdy sam nie odrzuca, wszystkich przygarnia, gdyż miłość nie niszczy i nie wyklucza. Kto tak myśli, nie rozumie miłości. Nie ma narodów „lepszych” i „gorszych”, „mniej” i „bardziej” kochanych. Są w oczach Moich jak ludzie – różnią się, bowiem od każdego z nich innej służby pragnę i do takiej dałem im potrzebne narzędzia. (…). Zapytałam, czy Bóg przyjaźni się tylko z ludźmi ze swego Kościoła. – Ja przyjaźnię się z każdym człowiekiem, który wzywa Mnie, pragnie, szuka i kocha prawa Moje, a przyjmuje i rozwija dary Moje. Oni tworzą lud Boży, a granice jego nie pokrywają się z mapą organizacji Kościoła. (…). Lud Boży, a więc Mój lud, stanowią wyznawcy, słudzy i przyjaciele Syna Mego oraz ci, którzy żyją wedle Jego słów odnajdywanych w sumieniu (por. Rz 2,14), nie wszędzie bowiem istnieć może żywy organizm Kościoła, ale wszędzie znajdują się tacy, którzy kochają Boga. Powiedziałem „nie pokrywa się z mapą organizacji Kościoła”, gdyż tak jak Kościół Mój przenika wszędzie, tak nieprzyjaciel ma licznych czcicieli wśród przyjętych przez chrzest do Mojego ludu. Wielu też wrogów Moich mieszka – i niszczy dzieło Moje – pośród narodów, które twierdzą, iż są chrześcijańskie. (s. 108-110) 

Dlaczego odrzucono oczekiwanego Mesjasza 16 III 1983 r. – Wiesz, Anno, co było powodem odrzucenia Jezusa i Jego nauki? Nawarstwione w ciągu wieków przekonanie o osobie Mesjasza. Mieli wiele słów proroków mówiących prawdę o Synu Moim, bowiem przygotowywałem ich, lecz oni przyjmowali te tylko, które zdawały się głosić chwałę Zbawiciela i Jego prawdy jako chwałę Izraela, podbijającego świat i zakładającego ziemskie mocarstwo, a naród wybrany widzieli jako taki, który pomści się na wrogach i stanie jako pan nad wszystkimi innymi narodami, by rządzić nimi twardą ręką i czerpać z nich bogactwa. (…).

Ale spójrz, co dzieje się z Izraelem. Oddaliłem się i pozostał im dom ich pusty (Mt 23,38). Nie daję im mniej niż innym, ale nie współżyję już z nimi jak ojciec z dziećmi swymi. Syn Mój odkupił was, całą ludzkość ziemi aż do skończenia świata. Wyszedł z kolebki Izraela i z wysokości krzyża „wybraństwo” ludu Mego rozpostarł na was. Porzucił Izrael, dom swój rodzinny, wszedł w świat i wciąż idzie w Kościele swoim aż po krańce ziemi. Z Nim i za Nim poszła „resztka Izraela”, garstka nieduża, i oni stali się pierwszym owocem oddanym Mi w darze przez Syna Mojego. Owoc ów z ogrodu Izraela pochodził i z jego soków pijecie wszyscy (por. Rz 11,17n). Każdy, kto był Mi wierny i – kolejno przez wieleset lat Mojego prowadzenia – wypełniał wolę Moją, głosił prawdę Moją i prawa Moje, teraz ze Mną jest i nagrodę swoją odbiera. Oni siali ziarno, wy co roku plony Mi przynosicie. Syn Mój spichrze swoje napełnia i nie ma ludu lub narodu, którego dzieci nie przebywałyby z Nim w królestwie Jego.

Zauważ dalej, kto poszedł pierwszy za Synem Moim i nie dziel na Żydów i pogan, patrz w dusze. Pierwsi poszli ci, którym obce były: pycha, uprzedzenia, pogarda i chciwość. Poszli ubodzy i prości, głodni Ewangelii Syna Mego, spragnieni miłości, braterstwa, pokoju, radości, wolności, prostoty życia i przyjaźni. Poszli ci, którzy nie bogactwa szukali, nie zaszczytów i władzy, a prawdy i sprawiedliwości.

Na czym Jezus założył fundamenty Mojego Nowego Przymierza? Na starych głazach Mojego Zakonu – lecz na tych, co odrzucone zostały (przez kapłanów i uczonych w Piśmie)… Na Prawie i sprawiedliwości? Pan powtarza: „na Prawie i sprawiedliwości” i dodaje:– Tak, lecz przede wszystkim na miłości i miłosierdziu, na współczuciu i wzajemnym powszechnym, braterskim miłowaniu. (…).

Wola Moja wypełniła się, lecz ci, którzy przez wieki z dumą nosili miano „narodu wybranego”, odmówili Mi posłuchu. Mieli być pierwsi, będą ostatnimi, ponieważ pozostawiłem ich własnemu ich wyborowi (por. Ps 81,12n!). Odrzucili i zamordowali Miłość, dlatego tak trudno im kochać Moje dzieło w świecie. Usychają w swoim getcie spowici w pychę, nadal zachowując przekonanie o swoim wybraństwie. (s. 112-114) 

Kościół otwarty jest dla wszystkich narodów

Stracili Mnie i dlatego wciąż sami próbują realizować obietnice Moje dane im nie dla ich wyjątkowej doskonałości, a ze względu na Syna Mojego. Jezus, Zbawiciel wasz, założył Kościół swój z małą resztką Izraela, i oni przejęli błogosławieństwo i obietnice Moje. Oni byli pierwszymi współpracownikami Moimi w dziele zbawiania świata. Byli ludem Moim „wybranym”, tak jak teraz wy (ludzie obecnie żyjący) nim jesteście. I nie ma w nim Żyda ani poganina, białego czy czarnego (por. Rz 10,12; Ga 3,28; Kol 3,11) – są tylko ukochane dzieci Moje i jest jeden Ojciec, Bóg, Pan wasz (Ef 4,6). Dom Mój otwarty jest i dostępny dla każdego, kto zapragnie weń wejść (por. Ga 3,29).

W Kościół Mój na ziemi wciąż nowe wkraczają narody i każdy z nich wnosi własne bogactwa, którymi je uposażyłem. Każdy też dzieli się tym, co otrzymał, rozwinął i uświęcił, z całą wspólnotą Kościoła. Miłość Moją ma każdy naród, lecz w miarę dorastania spodziewam się służby gorliwszej, większego oddania, głębszej współpracy z tymi, które przygotowałem i uznaję za dojrzałe. (s. 115)

Do Polaków

Za dojrzałych do pełnienia służby miłości i miłosierdzia, do współczucia i przebaczenia uznaję teraz was. Twój naród, Anno, przeszedł ciężką i twardą naukę, bo ćwiczyłem go i hartowałem. Nadchodzi czas, abyście ukazali się światu w swojej samarytańskiej służbie. Dla niej zachowałem was i jeszcze zachowam. Na nią błogosławieństwo Moje wam daję i pomoc Moją szczególną. Moja ojcowska, troskliwa opieka rozpina się nad wami (widzę to jak namiot, jak skrzydła olbrzymiego orła rozłożone nad nami – całym małym narodem osłanianym przez nie) i zapewniam was, że nie ma siły, która mogłaby wam zagrozić. Teraz wy (Polacy) jesteście „wybraną” cząstką mojego ludu, bowiem wam właśnie powierzam służbę najtrudniejszą i najcięższą – torowania nowych dróg, przewodnictwa na drodze ku Mnie już nie poszczególnych ludzi bądź grup, ale całych narodów. W tym liczę, że naprawicie winę Izraela i okażecie wierność Królowi waszemu, Jezusowi Chrystusowi.

 

 

 

Chcąc iść za Mną i naśladować Mnie, nie trzeba wymyślać sobie umartwień. Trzeba przyjmować i spalać w Miłości to zło, które jest, które dotyka cię każdego dnia, i ten trud, jakim jest wypełnione ludzkie życie.

 

24 marca

„+ Chcąc iść za Mną i naśladować Mnie, nie trzeba wymyślać sobie umartwień.

Trzeba przyjmować i spalać w Miłości to zło, które jest, które dotyka cię każdego dnia, i ten trud, jakim jest wypełnione ludzkie życie.

Każda stacja Mojej drogi krzyżowej jest odniesieniem do twojego życia, a ich kolejność do drogi rozwoju miłości i samozaparcia w tobie. Kontempluj i wiedz, że na końcu jest zmartwychwstanie – twoje i tych, których obejmiesz miłością braterską.

Twoje zmartwychwstanie będzie na miarę twej ofiarnej miłości dla braci.”

Słowo pouczenia, 57 A.Lenczewska

„Kto zabił Jezusa?”

 

„Kto zabił Jezusa?”. Zapraszamy na wielkopostną FILMOWĄ podróż śladami Męki Pana Jezusa

List KEP wprowadza kościół w chrześcijański syjonizm,który jest herezją.

 

LISICKI, GÓRNY, KRATIUK: EPISKOPAT O JUDAIZMIE ...


Biskup Joseph E. Strickland ogłasza „POST NINIWY”, żeby wynagradzać za ciężkie grzechy!

  Biskup Joseph E. Strickland ogłasza „POST NINIWY”, żeby wynagradzać za ciężkie grzechy! Opublikowano na 26 marca 2026 by wo...