wtorek, 15 września 2026

ODPUST W KONOTOPIU u stóp Monumentu Matki Bożej ...

 ODPUST W KONOTOPIU u stóp Monumentu Matki Bożej ...

„Czy jest boleść podobna do boleści mojej?” Kościół wspomina 7 Boleści Matki Bożej

 

„Czy jest boleść podobna do boleści mojej?” Kościół wspomina 7 Boleści Matki Bożej


Siedem-Bolesci-Matki-Bozej.jpg
Oprac. PCh24.pl

W życiu Matki Bożej miecz boleści przebił jej serce aż siedmiokrotnie. Dzień po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego Kościół daje nam do rozważania Jej cierpienia. Stojąc pod krzyżem, Maryja w szczególny sposób uczestniczyła w Odkupieniu ludzkości.

Od 1814 r. do 1960 r. Kościół czcił Siedem Boleści Maryi aż dwukrotnie. Bardzo popularne jest Święto Matki Bożej Bolesnej – lub właśnie Jej Siedmiu Boleści – obchodzone 15 września, choć wcześniej było ono ruchome i przypadało w trzecią niedzielę września. Drugi raz boleści Maryi wspominamy w piątek w tygodniu Męki Pańskiej, czyli dokładnie na tydzień przed Wielkim Piątkiem – dniem Męki i Śmierci Jezusa.

Tradycja tego Święta sięga roku 1423 i terenów obecnych Niemiec, jednak początkowo było ono obchodzone tam w trzeci piątek po Wielkanocy. Święto bardzo się rozpowszechniało, głównie jako odpowiedź na protestanckie herezje dotykające osoby Maryi. W XVII wieku zaczęto je obchodzić w piątek przed Wielkim Tygodniem, a w 1727 r. papież Benedykt XIII rozciągnął je na cały Kościół Zachodni.


W swoich początkach było ono również nazywane Transfixio, czyli „Święto Przebicia” [Serca NMP]. Starzec Symeon przepowiedział bowiem Maryi w dniu Ofiarowania Jezusa: A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu (Łk 2,35). Stąd też na wielu obrazach artyści przedstawiają serce Maryi przebite aż 7 mieczami.

Liturgia Mszy św. nie wymienia wszystkich siedmiu boleści z osobna, ale skupia się raczej na rozważaniu Matki Bożej stojącej pod krzyżem i cierpiącej wraz z Synem. Widzimy to przede wszystkim w Ewangelii, ale również w przepięknej sekwencji Stabat Mater, pochodzącej z XIII wieku.

Wspominanie Matki Bożej cierpiącej wraz ze swoim Synem dotyka bardzo ważnego zagadnienia teologicznego, a mianowicie zasługi de congruo. Maryja bowiem wyjednała nam zbawienie pod krzyżem, lecz nie ze względu na sprawiedliwość (de condigno) – jak to uczynił Chrystus – a raczej ze względu na swoją szczególną bliskość z Bogiem i pełne posłuszeństwo Jego woli (de congruo). Słusznie zatem przysługuje jej tytuł Współodkupicielki.

Błogosławiona Dziewica, z racji pełni łaski, którą otrzymała, zasłużyła de congruo na zbawienie dla rodzaju ludzkiego – wyjaśnia św. Tomasz z Akwinu w Summie Teologicznej. Również św. Jan Paweł II w swojej encyklice Salvifici Doloris pisze, że Maryja poprzez swoje macierzyńskie cierpienie w sposób wyjątkowy uczestniczyła w Odkupieniu ludzkości.

Siedem Boleści Matki Bożej stanowią poniższe wydarzenia z Jej życia:
1) Proroctwo Symeona (Łk 2,34-35)
2) Ucieczka do Egiptu (Mt 2,13-21)
3) Zagubienie Jezusa w Świątyni (Łk 2,41-50)
4) Dźwiganie krzyża przez Jezusa (J 19,17)
5) Ukrzyżowanie Jezusa (J 19,18-30)
6) Zdjęcie Jezusa z krzyża i złożenie na rękach Matki (J 19,39-40)
7) Złożenie Jezusa do grobu (J 19,39-42)

Źródło: newliturgicalmovement.org, catholicus.eu

AF

Pch24 

"Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc".15 września Obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

 

15 września Kościół obchodzi wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, przypominające o Jej szczególnej więzi z cierpiącym Chrystusem oraz udziale w Jego męce. Od wieków postać Maryi doświadczającej boleści zajmuje ważne miejsce w chrześcijańskiej pobożności, znajdując wyraz w liturgii, sztuce i tradycji wiernych.

Fot. domena publiczna, wikimedia commons

Historia pierwszego święta

Pierwsze obchody tego święta miały miejsce w Niemczech, w diecezji kolońskiej, już w 1423 roku. Jego ustanowienie wiązało się z upamiętnieniem cierpienia Maryi oraz wynagrodzeniem za profanacje i zniszczenia, których podczas wojen husyckich dopuszczano się wobec katolickich kościołów. Początkowo uroczystość przypadała na piątek po trzeciej niedzieli wielkanocnej. W 1727 roku papież Benedykt XIII zdecydował o wprowadzeniu jej w całym Kościele, a także zmienił termin obchodów na piątek poprzedzający Niedzielę Palmową. W wyniku reformy kalendarza liturgicznego zrezygnowano jednak z obchodzenia tego święta. 

Znaczenie drugiego święta

Drugie święto koncentruje się na osobie Maryi jako Matce Bożej Bolesnej oraz Królowej Męczenników. Jego wymowa różni się od pierwszego święta, ponieważ nie skupia się przede wszystkim na związku cierpienia Maryi z męką Chrystusa, lecz ukazuje je w perspektywie wydarzeń z Jej życia. W liturgicznym wspomnieniu przywoływane są najważniejsze momenty, w których Maryja doświadczała bólu i cierpienia, towarzysząc swojemu Synowi.

Rozwój święta

Rozpowszechnianie tego święta rozpoczęli członkowie zakonu serwitów. Od 1667 roku jego obchody stopniowo wprowadzano w kolejnych diecezjach. Kolejnym ważnym etapem było rozszerzenie święta na cały Kościół przez papieża Piusa VII w 1814 roku. Uroczystość została wówczas wyznaczona na trzecią niedzielę września. Dopiero później, za pontyfikatu św. Piusa X, ustalono jej stałą datę na 15 września.

Tradycja święta w Polsce

Oba święta związane z boleściami Maryi stosunkowo wcześnie znalazły swoje miejsce również w polskiej tradycji liturgicznej. Świadczy o tym między innymi krakowski mszał z 1484 roku, w którym zamieszczono dwie Msze: De tribulatione Beatae Virginis oraz De quinque doloribus B. M. Virginis. Podobne formularze liturgiczne znalazły się również w późniejszych mszałach — wrocławskim z 1512 roku oraz poznańskim z 1555 roku.

Siedem boleści Maryi

Od XIV wieku często pojawiał się motyw siedmiu boleści Maryi. Są nimi:

1. Proroctwo Symeona - „Oto Ten przeznaczony jest na upadek... A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34a. 35).
2. Ucieczka do Egiptu (Mt 2, 13-14)
3. Zgubienie Jezusa (Łk 2, 43-45)
4. Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej (Ewangelie o nim nie wspominają)
5. Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa (Mt 27, 32-50; Mk 15, 20b-37; Łk 23, 26-46; J 19, 17-30)
6. Zdjęcie Jezusa z krzyża (Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)
7. Złożenie Jezusa do grobu (Mt 27, 57-61; Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)

Maryja wobec cierpienia

Maryja nie ograniczała się jedynie do obserwowania męki i śmierci swojego Syna, lecz w sposób szczególny uczestniczyła w Jego cierpieniu. Jej ból był naturalną konsekwencją matczynej miłości — widok umierającego dziecka jest dla matki źródłem ogromnego ucisku. W przypadku Maryi doświadczenie to miało jednak wyjątkowy wymiar, ponieważ była świadoma szczególnej misji Jezusa i wiedziała, że poprzez swoją ofiarę dokonuje On zbawienia ludzkości. Z tego względu Jej cierpienie pod krzyżem miało charakter wyjątkowy i głęboki.

Święci czciciele Maryi

Wśród osób szczególnie związanych z kultem Matki Bożej Bolesnej znajdują się liczni święci i błogosławieni. Do najbardziej znanych należą siedmiu założycieli zakonu serwitów, działających w XIII wieku, a także św. Bernardyn ze Sieny (zm. 1444) i bł. Władysław z Gielniowa (zm. 1505). Szczególne miejsce zajmują również św. Paweł od Krzyża, założyciel zgromadzenia pasjonistów (zm. 1775), oraz św. Gabriel od Boleści Maryi (zm. 1860), który swoje życie zakonne poświęcił szczególnej czci cierpiącej Matki Bożej.

Motywy Matki Bolesnej

Wizerunki Matki Bożej Bolesnej na przestrzeni wieków przybierały różne formy. Najstarsze przedstawienia ukazują Maryję stojącą pod krzyżem, przy którym umiera Chrystus. Od XIV wieku coraz częściej pojawia się motyw Piety, przedstawiający Maryję trzymającą na kolanach ciało zmarłego Jezusa. W tym samym okresie rozpowszechniają się także przedstawienia Maryi, której serce lub pierś przebija pojedynczy miecz. Z czasem liczba mieczy wzrastała, aż do symbolicznych siedmiu, nawiązujących do siedmiu boleści Matki Bożej.

Motyw cierpienia Maryi znalazł swoje odzwierciedlenie również w średniowiecznej literaturze religijnej, czego szczególnym przykładem jest hymn Stabat Mater, poświęcony Jej boleściom pod krzyżem. W tradycji polskiej temat współcierpienia Maryi z Chrystusem obecny jest także w wielkopostnym nabożeństwie Gorzkich Żali, które ukazuje Jej udział w wydarzeniach związanych z męką i odkupieniem człowieka.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej kieruje naszą uwagę na cierpienia, których doświadczyła Maryja, pozostając w szczególnej więzi ze swoim Synem. Jej jedność z Chrystusem obejmowała nie tylko Jego ziemskie życie, lecz także uczestnictwo w wydarzeniach Jego męki i śmierci. W ten sposób Maryja jawi się jako Ta, która w wyjątkowy sposób współdzieliła cierpienie Chrystusa

źródło:idziemy.pl 

poniedziałek, 14 września 2026

ADORACJA NAJŚWIĘTSZYCH RAN JEZUSA CHRYSTUSA – MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY

 

Jezu mój ukrzyżowany, błagam Cię, byś mnie wysłuchał. Przychodzę do Ciebie z wielką wiarą, ufny w Twoją pomoc. Przed oczy Twoje składam wszystkie moje winy… Nie patrz, Jezu, na grzechy moje, ale pamiętaj na Swoje zasługi nieskończone. A skoro umarłeś za moje grzechy, przeto zgładź je wszystkie, bym już więcej nie czuł ich ciężaru, który tak bardzo mnie przygniata. Wspomóż mnie, bo pragnę wszystko uczynić, aby odtąd dobrze postępować. Wyniszcz we mnie wszystko, co się nie zgadza z Wolą Twoją. Oświeć mnie, mój Jezu, abym odtąd chodził w Twojej światłości. Amen

Któryś za nas cierpiał Rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!
I Ty, któraś Współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.

 

ADORACJA NAJŚWIĘTSZYCH RAN JEZUSA CHRYSTUSA – MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY

W zjednoczeniu z Niepokalanym Sercem Maryi pozdrawiam i adoruję, o Jezu, Twoją Świętą Ranę Twej prawej Ręki. W tej Ranie składam wszystkich kapłanów Twego Świętego Kościoła. Daj im, o Jezu, ilekroć sprawują Świętą Ofiarę, Płomień Twojej Boskiej Miłości, aby Go mogli dalej podawać powierzonym sobie duszom.
Chwała Ojcu…

Pozdrawiam i adoruję Świętą Ranę Twej lewej Ręki. W tej Ranie powierzam Ci, o Jezu, wszystkich niewierzących, tych najbiedniejszych, którzy Cię nie znają i ze względu na te dusze ześlij, o Jezu, wielu dobrych pracowników do Twojej Winnicy, aby wszyscy znaleźli drogę do Twego Najświętszego Serca.
Chwała Ojcu…

Pozdrawiam i adoruję Święte Rany Twej Najświętszej Głowy i w tych Ranach powierzam Ci, o Jezu, wrogów Świętego Kościoła, tych wszystkich, którzy dziś jeszcze zadają Ci krwawe Rany i prześladują Ciebie w Twoim Mistycznym Ciele. Proszę Cię. o Jezu, nawróć ich, wezwij ich, jak wezwałeś Szawła i uczyniłeś zeń Pawła, aby co prędzej nastała jedna Owczarnia i jeden Pasterz.
Chwała Ojcu…

Pozdrawiam i adoruję Święte Rany Twych Świętych Nóg i w tych Ranach przekazuję Ci, Jezu, zatwardziałych grzeszników, którzy kochają więcej świat niż Ciebie, a szczególnie powierzam ci tych, którzy muszą się już rozstać z ziemskim życiem, nie dozwól, Najdroższy Jezu, by Twoja Drogocenna Krew była dla nich zmarnowana.
Chwała Ojcu…

Pozdrawiam i adoruję Ranę Twego Najświętszego Serca i w tej Ranie powierzam Ci, Jezu, moją duszę oraz tych, za których Ty chcesz, bym się modlił(a), a szczególnie za wszystkich cierpiących i uciśnionych, za wszystkich prześladowanych i opuszczonych. Użycz, o Najświętsze Serce Jezusa, Twego Światła i Twej Laski. Napełnij nas wszystkich Twoją Miłością i Twoim Pokojem.
Chwała Ojcu…

Któryś za nas cierpiał Rany, Jezu Chryste – zmiłuj się nad nami.

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna – przyczyń się za nami.

 

Słowa Pana Jezusa:

„Wezwania do Moich Najświętszych Ran wyjednywać będą Kościołowi nieustanne zwycięstwa. Powinniście ciągle czerpać z tych źródeł ku triumfowi Mego Kościoła. Trzeba się bardzo modlić za Kościół Święty. Dopóki Rany Moje bronić was będą, nie macie czego się lękać, ani dla siebie, ani dla Kościoła.

Dusze, które modlą się z pokorą i rozważają Moją Mękę, będą kiedyś miały udział w Chwale Moich Boskich Ran, a członki ich nabędą piękności i chwały.”

KORONKA DO NAJŚWIĘTSZYCH RAN PANA JEZUSA

O Jezu, Boski Odkupicielu, bądź nam miłościw, nam i całemu światu.
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się na nami i nad całym światem. Amen.
Przepuść, zlituj się mój Jezu, w otaczających niebezpieczeństwach Krwią Twoją Najdroższą osłoń nas.
Ojcze Przedwieczny, okaż nam Miłosierdzie. Przez Krew i Rany Jezusa Chrystusa, Syna Twojego Jedynego, błagamy Cię, okaż nam Miłosierdzie. Amen. Amen. Amen.

Na dużych paciorkach:
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Rany Pana Naszego Jezusa Chrystusa, na uleczenie ran dusz naszych.

Na małych paciorkach:
O mój Jezu, przebaczenia i Miłosierdzia, przez zasługi Twoich Świętych Ran.

Na zakończenie (3x):
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa, na uleczenie ran dusz naszych.Amen

Słowa Pana Jezusa:

„Gdy doznajecie przykrości lub cierpienie was przygniata, złóżcie to czym prędzej w Moje Rany, a ból się uciszy. Trzeba często przy chorych powtarzać: “O mój Jezu, przebaczenia i Miłosierdzia przez zasługi Twoich Świętych Ran”. Ta modlitwa ulży duszy i ciału chorego.”

 

„Gdy ofiarujesz Moje Święte Rany za grzeszników, nie zapominaj czynić tego i za dusze w czyśćcu, bo mało jest osób, które by myślały o przyniesieniu im ulgi. Najświętsze Rany są dla dusz czyśćcowych skarbem nad skarby. Ofiaruj twoje cierpienia w połączeniu z Moimi Boskimi Ranami za dusze czyśćcowe.”

 

 „Mając Moje Rany, macie wszystko. Przez nie dokonuje się gruntownych dzieł; nie przez kosztowanie pociech, ale przez cierpienia. Trzeba się modlić, ażeby znajomość Moich Świętych Ran rozszerzona była po całym świecie..”

 

 „Moc Moja jest w Moich Ranach. Posiadając Je, potężnym się stajesz i możesz otrzymać wszystko. Masz nawet więcej mocy ode Mnie, bo możesz rozbrajać Sprawiedliwość Moją. Moje Święte Rany podtrzymują świat.”

 

 Obietnica Pana Jezusa:
„Dusza, która za życia swego śmiertelnego czciła Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa, korzystała z ich zasług i ofiarowała je Ojcu Przedwiecznemu za dusze czyśćcowe, będzie miała przy sobie w chwili śmierci Najświętszą Maryję Pannę i Aniołów Pańskich, a Pan Jezus Ukrzyżowany w całym blasku Swej Chwały przyjmie ją i ukoronuje wieńcem niebieskim jej czoło.”

 

„Wszystkie wasze sprawy, nawet najmniejsze, skoro zostaną zanurzone w Mojej Krwi, nabędą przez to nieskończonej zasługi i sprawią pociechę Mojemu Sercu. Zanurz więc sprawy twoje w Moich Ranach, a będą miały wielką wartość. Ofiaruj Mi Rany Moje za grzeszników, bo ja pałam żądzą zbawienia dusz. Za każdym słowem wymówionym przez was w koronce spuszczam Kroplę Krwi Mojej na duszę grzesznika. Grzesznik wyjedna dla siebie nawrócenie przez odmówienie następującej modlitwy: “Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa na uleczenie ran dusz naszych”.

 

  „Moje Rany Najświętsze uświęcają dusze i zapewniają im postęp w dobrym. Z Moich Ran rodzą się owoce świętości. Ci, którzy czcić Je będą, dojdą do prawdziwego poznania Mnie.
W Moich Ranach zawsze oczyścić się możecie. Rany uleczą wasze grzechowe rany. Moje Rany pokryją wszystkie wasze przewinienia. Nabożeństwo do Moich Ran jest lekarstwem na te czasy nieprawości.”

 

 „Przyjdźcie do Ran Moich, z sercem pałającym miłością. Przez Rany Moje otrzymacie wszystko, bo zasługa Krwi Mojej jest nieskończonej ceny. Mając Moje Rany i Moje Najświętsze Serce, możecie wszystko wyjednać, Najświętsze Rany dają moc nad Sercem Boga.
Kto jest w jakiejkolwiek potrzebie, niech z wiarą i ufnością przychodzi czerpać ustawicznie ze skarbu Mojej Męki, z Moich przebitych Ran. Udzielę wszystkiego, o co Mnie kto prosić będzie przez Moje Święte Rany. Trzeba rozszerzyć nabożeństwo do nich.”

Z 13-go na 14-go września 1935r. św.Faustynie Niebo objawiło Koronkę do Miłosierdzia Bożego – jest to modlitwa na uśmierzenie Gniewu Bożego

 

Z 13-go na 14-go września 1935r. św.Faustynie Niebo objawiło Koronkę do Miłosierdzia Bożego – jest to modlitwa na uśmierzenie Gniewu Bożego

Z „Dzieniczka” św.siostry Faustyny Kowalskiej:

„Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam Anioła, wykonawcę Gniewu Bożego. Był w szacie jasnej, z promiennym obliczem, obłok pod jego stopami, z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice do rąk jego, a z ręki jego wychodziły i dopiero dotykały ziemi. Kiedy ujrzałam ten znak Gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię, a szczególnie pewne miejsce, którego wymienić nie mogę dla słusznych przyczyn, zaczęłam prosić Anioła, aby się wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę. Jednak niczym prośba moja była wobec Gniewu Bożego. W tej chwili ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość majestatu Jego przenikła mnie do głębi i nie śmiałam powtórzyć błagania mojego. W tej samej chwili uczułam w duszy swojej moc Łaski Jezusa, która mieszka w duszy mojej; kiedy mi przyszła świadomość tej Łaski, w tej samej chwili zostałam porwana przed Stolicę Bożą. O, jak wielki jest Pan i Bóg nasz i niepojęta jest Świętość Jego. Nie będę się kusić opisywać tej wielkości, bo niedługo ujrzymy Go wszyscy, jakim jest. Zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi. (Dz.474)

Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność Anioła i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która się słusznie należała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam jako wtenczas. Słowa, którymi błagałam Boga, są następujące: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego. Dla Jego bolesnej Męki miej Miłosierdzie dla nas.(Dz.475)

Na drugi dzień rano, kiedy weszłam do naszej kaplicy – usłyszałam te słowa wewnętrznie: Ile razy wejdziesz do kaplicy, odmów zaraz tę modlitwę, której cię nauczyłem wczoraj. Kiedy odmówiłam tę modlitwę – usłyszałam w duszy te słowa: Modlitwa ta jest na uśmierzenie Gniewu Mojego. Odmawiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący: najpierw odmówisz jedno „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”, i „Wierzę w Boga”, następnie na paciorkach „Ojcze nasz” mówić będziesz następujące słowa: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego; na paciorkach „Zdrowaś Maryjo” będziesz odmawiać następujące słowa: Dla Jego bolesnej Męki miej Miłosierdzie dla nas i świata całego. Na zakończenie odmówisz trzykrotnie te słowa: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.”(Dz.476)

Nowenna do św. Ojca Pio – módlmy się w naszych własnych i we wspólnych intencjach

 

Nowenna do św. Ojca Pio – módlmy się w naszych własnych i we wspólnych intencjach

Dzisiaj, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego rozpoczyna się Nowenna do św. Ojca Pio Dlatego też dzisiaj rozpocznijmy z wiarą Nowennę do św. Ojca Pio w naszych własnych i wspólnych intencjach a jeśli są one zgodne z Wolą Bożą, to wierzę, że zostaną szybko wysłuchane

Dzień 1

Umiłowany Ojcze Pio, posiadłeś znaki Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa na swoim ciele. Stygmaty te nosiłeś za nas wszystkich, doświadczając zarówno fizycznego jak i duchowego cierpienia przeszywającego Twoją duszę i ciało.

Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy byli w stanie przyjmować i w pokorze znosić małe i duże Krzyże cierpienia tu na ziemi oraz polecać je Bogu, aby poprzez nie przygotował dla nas miejsce w Życiu Wiecznym.

Przygotuj się na godne przyjęcie cierpień, jakie Jezus zsyła na Ciebie. Jezus nie pozwoli Ci smucić się i przyjdzie do Ciebie, aby ukoić Twą duszę wieloma łaskami.” Ojciec Pio

Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

I. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę …
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, ufam Tobie i w Tobie pokładam nadzieję.

II. O mój Jezu, Ty powiedziałeś:
„Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę …

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, ufam Tobie i w Tobie pokładam nadzieję.

III. O mój Jezu, Ty powiedziałeś:
„Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę …

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, ufam Tobie i w Tobie pokładam nadzieję.

Módlmy się:
O Słodkie Serce Jezusa, dla którego jedno jest tylko niemożliwe, mianowicie, aby nie mieć litości dla strapionych, więc miej litość nad nami, biednymi grzesznikami, i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej czułej Matki. Amen.
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!
Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa − módl się za nami.

Dzień 2

Święty Ojcze Pio, razem z Naszym Panem Jezusem Chrystusem będziemy w stanie przeciwstawić się pokusom szatana. Cierpiałeś męki i dręczenie demonów piekielnych, które chciały, abyś porzucił swoją Drogę do Świętości. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy z Twoją pomocą i z pomocą całego Królestwa Niebieskiego byli w stanie znaleźć moc do porzucenia grzechu oraz wytrwałości w wierze aż do godziny śmierci naszej.

Bądź odważny i nie obawiaj się ataków szatana. Zapamiętaj, iż jest to zdrowy znak, gdy szatan krzyczy i miota się wokół Twojego sumienia. To znaczy, że nie ma on dostępu do wnętrza Twojej woli.” Ojciec Pio.

Dzień 3

Prawy Ojcze Pio, kochasz bardzo naszą Najświętszą Matkę, która codziennie obdarzała Cię łaskami i pociechami. Błagamy Cię, módl się za nami do Najświętszej Matki. Przekaż w jej ręce szczery żal za nasze grzechy i modlitwy o poprawę, aby, jak w Kanie Galilejskiej jej Syn powiedział ”tak” do Matki oraz żeby imię nasze zostało wpisane do Księgi Życia Wiecznego.

Maryja jest jak Gwiazda, która rozświetla nasze ścieżki i to Ona pokaże Ci bezpieczną drogę do Ojca Niebieskiego. Ona będzie kotwicą, do której przylgniesz w godzinie zwątpienia” Ojciec Pio.

Dzień 4

Nieskalany Ojcze Pio, kochałeś swojego Anioła Stróża, który służył Ci wiernie jako przewodnik, obrońca i posłannik. Anioł Stróż  przekazywał Tobie modlitwy Twoich duchowych dzieci. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy nauczyli się słuchać naszego Anioła Stróża, który zawsze jest gotów być naszym przewodnikiem i podpowiada nam, jak walczyć z grzechem.

Wzywaj Twojego Anioła Stróża, który oświeci cię i poprowadzi dobrą drogą. Bóg dał ci go dla Twojego bezpieczeństwa, a więc powinieneś korzystać z jego rad.” Ojciec Pio

Dzień 5

Roztropny Ojcze Pio, ofiarowałeś siebie i swoje cierpienia za odkupienie Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Błagamy Cię, módl się za nami i uproś Boga, aby zesłał nam tak wielkie zainteresowanie, pasję i miłość, jakimi ty darzysz Dusze Czyśćcowe. Prosimy, aby nasze cierpienie, poświęcenie i modlitwy przyczyniło się do skrócenia męki Dusz w Czyśćcu Cierpiących.

Mój Boże, błagam Ciebie, pozwól mi doświadczać kary, jaką przygotowałeś dla grzeszników  i dla Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Zwielokrotnij moje cierpienia , abym przyczynił się do darowania win grzesznikom i uwolnienia Dusz z Czyśćca.”
Ojciec Pio.

Dzień 6

Posłuszny Św. Pio z Pietrelciny, kochałeś chorych bardziej niż samego siebie, ponieważ widziałeś w nich Jezusa. Uczyniłeś wiele cudów uzdrawiając chorych w imieniu Jezusa, tam samym obdarowując ich spokojem.  Błagamy Cię o modlitwę za nas, aby chorzy, za wstawiennictwem N.M.P., mogli być uzdrowieni a ich ciała odnowione, żeby mogli korzystać z dobrodziejstw Ducha Świętego i z tego powodu dziękować i wychwalać Boga na zawsze.

Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień… jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.”  Padre Pio

Dzień 7

Błogosławiony Św. Pio z Pietrelciny, trudziłeś się w „Boskim Planie Zbawienia”, oferując Twoje cierpienia aby uwolnić grzeszników od łańcuchów diabła. Błagamy Ciebie o modły za nas, aby niewierzący byli nawróceni na wiarę, aby wszyscy grzesznicy odczuli skruchę w swoich sercach, a aby ci których serca są chłodne znaleźli odnowiony entuzjazm do życia chrześcijańskiego. Kończąc, módl się za tych, którzy są wierni, aby trwali na swojej drodze do zbawienia

„Gdyby tylko ludzie tego świata mogli dostrzec piękno duszy człowieczej gdy jest ona w łasce bożej, wszyscy grzesznicy i niewierzący na świecie byliby natychmiast nawróceni.” Padre Pio

Dzień 8

Czysty Św. Pio z Pietrelciny, doświadczyłeś wielkiej miłości do swoich dzieci duchowych i pomogłeś im poprzez wykupienie ich dla Chrystusa własną krwią. Daj nam, którzy Ciebie osobiście nie spotkali, możliwość być uważanymi za Twoje duchowe dzieci. W ten sposób, za Twoją opieką, przywództwem i mocą, otrzymasz dla nas szczególne błogosławieństwo od Boga, abyśmy mogli Go spotkać przy bramach nieba w dzień naszej śmierci.

Byłoby największą nagrodą, gdyby Bóg spełnił jedno moje życzenie (jeśli byłoby to możliwe); żeby powiedział „Wstąp do nieba!” To jest moje jedyne, prawdziwe życzenie; „Aby Bóg mnie wziął do nieba w ten sam czas kiedy weźmie ostatnie z moich dzieci i ostatnią z osób, które oddały się mojej opiece duszpasterskiej”. Padre Pio

Dzień 9

Skromny Św. Pio z Pietrelciny, Ty, który kochałeś kościół rzymsko-katolicki, módl się za nami. Niech Pan pośle pracowników do żniwa i da im siłę i wiedzę potrzebną aby być dziećmi Bożymi. Módl się, aby Nasza Święta Pani zjednoczyła lud chrześcijański wszędzie, pocieszając ich wszystkich w jednym wielkim Domu Pańskim, latarnią naszego zbawienia wśród burz życia… tak jak latarnia morska jest światłem przewodnim bezpiecznej podróży poprzez sztorm.

„Musisz zawsze trzymać się prostej i wąskiej ścieżki w świętym katolickim kościele, ponieważ Ona jest jedyną Panną Chrystusa i tylko ona może Ci przynieść spokój. Tylko Ona posiada Jezusa w świętym sakramencie, albowiem on jest prawdziwym Książęciem Pokoju. Padre Pio

Za: https://www.padrepio.catholicwebservices.com/POLSKA/Novena_Polska.htm

Druga (inna) Nowenna: kliknij

14 września Święto Podwyższenia Krzyża

 

 Kiedy w roku 70 Jerozolima została zdobyta i zburzona przez Rzymian, rozpoczęły się wielkie prześladowania religii Chrystusa, trwające prawie 300 lat. Dopiero po ustaniu tych prześladowań matka cesarza rzymskiego Konstantyna, św. Helena, kazała szukać Krzyża, na którym umarł Pan Jezus.

 Po długich poszukiwaniach Krzyż odnaleziono. Co do daty tego wydarzenia historycy nie są zgodni; najczęściej podaje się rok 320, 326 lub 330, natomiast jako dzień wszystkie źródła podają 13 albo 14 września. W związku z tym wydarzeniem zbudowano w Jerozolimie na Golgocie dwie bazyliki: Męczenników (Martyrium) i Zmartwychwstania (Anastasis). Bazylika Męczenników nazywana była także Bazyliką Krzyża. 13 września 335 r. odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi obydwu bazylik. Na tę pamiątkę obchodzono co roku 13 września uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego. Później przeniesiono to święto na 14 września, ponieważ tego dnia wypada rocznica wystawienia relikwii Krzyża na widok publiczny, a więc pierwszej adoracji Krzyża, która miała miejsce następnego dnia po poświęceniu bazylik. Święto wprowadzono najpierw dla tych kościołów, które posiadały relikwie Krzyża, potem zaś dla całego Kościoła Powszechnego.
Ważnym wkładem w historię dzisiejszego święta jest świadectwo mniszki Egerii, która w Itinerarium Egeriae relacjonuje obchody Podwyższenia Krzyża połączone ze świętem dedykacji, czyli poświęcenia kościoła Męczenników (Martyrium) na Golgocie: "Dniami Eucenii (dedykacji) zwą się te dni, w których święty kościół stojący na Golgocie, zwany Martyrium, poświęcony został Bogu. Także święty kościół znajdujący się w Anastasis, to jest w miejscu, gdzie Pan po męce zmartwychwstał, tego samego dnia został Bogu poświęcony. Rocznica poświęcenia tych świętych kościołów jest obchodzona z całą czcią, bo i Krzyż znaleziono tego samego dnia [...]".

 W 614 r. na Ziemię Świętą napadli Persowie pod wodzą Chozroeza. Zburzyli wówczas wszystkie kościoły, także i kościół Bożego Grobu, a wiedząc, jak wielkiej czci doznaje Krzyż Pana Jezusa, zabrali go ze sobą. Cały świat modlił się o odzyskanie Krzyża Świętego. Po zwycięstwie, jakie cesarz Herakliusz odniósł nad Chozroezem, w traktacie pokojowym Persowie zostali zmuszeni do oddania świętej relikwii (628). Podanie głosi, że kiedy sam cesarz chciał na swoich ramionach zanieść Krzyż Chrystusa na Kalwarię, mógł to uczynić dopiero wówczas, kiedy zdjął swoje królewskie szaty. Jest to legenda, gdyż ze świadectwa św. Cyryla Jerozolimskiego (+ 387) wiemy, że już za jego czasów czcigodną relikwię podzielono na drobne części i rozesłano je niemal po wszystkich okolicznych kościołach.

 

Kościół w Krzyżu Jezusa widział zawsze ołtarz, na którym Syn Boży dokonał zbawienia świata. Dlatego każda jego cząstka, tak obficie zroszona Jego Najświętszą Krwią, doznawała zawsze szczególnej czci. Nie chodzi w tym wypadku o autentyczność poszczególnych relikwii, ale o fakt, że przypominają one Krzyż Chrystusa i wielkie dzieło, jakie się na nim dokonało dla dobra rodzaju ludzkiego.

O ukrzyżowaniu Pana Jezusa piszą wszyscy Ewangeliści. Co więcej, podają bardzo szczegółowe okoliczności tego wydarzenia. Według świadectwa Ewangelistów Pan Jezus został ukrzyżowany około godziny 12, a umarł o godzinie 15. Jego pogrzeb odbył się ok. godziny 17.

 

Kara ukrzyżowania była u Żydów znana, chociaż w prawie mojżeszowym nie była przewidziana. Aleksander Janneusz (103-76 przed Chrystusem) użył jej dla ukarania zbuntowanych przeciwko niemu faryzeuszów. Taką karę stosowali powszechnie Fenicjanie, Kartagińczycy, Persowie i Rzymianie. Ci ostatni jednak nie stosowali jej wobec obywateli rzymskich. Była to bowiem kara uznawana za hańbiącą i bardzo okrutną. Skazańca odzierano z szat, rzucano go na ziemię, rozciągano mu ramiona i nogi, przybijając je do krzyża. Skazaniec konał z omdlenia i gorączki, dusił się. Na domiar złego wisielca nękało mnóstwo komarów, a bywało, że konającego rozrywały sępy. Krzyż miał zwykle kształt litery T (tau). Ponieważ śmierć na krzyżu miała wszystkie znamiona hańby, dlatego cesarz Konstantyn Wielki zniósł karę śmierci przez ukrzyżowanie (316).

Największą część drzewa Krzyża świętego posiada obecnie kościół św. Guduli w Brukseli. Bazylika św. Piotra w Rzymie przechowuje część relikwii, którą cesarze bizantyjscy nosili na piersi w czasie największych uroczystości. W skarbcu katedry paryskiej jest cząstka Krzyża świętego, podarowana przez polską królową Annę Gonzagę, którą miała otrzymać od króla Jana Kazimierza. Największą część Krzyża świętego w Polsce posiadał kościół dominikanów w Lublinie (zostały one skradzione w roku 1991, chociaż nadal w kościele tym znajdują się dwa inne relikwiarze Krzyża świętego). Stosunkowo dużą część Krzyża świętego posiada kościół św. Krzyża na Łysej Górze pod Kielcami. Miał ją podarować benedyktynom św. Emeryk (+ 1031), syn św. Stefana, króla Węgier (+ 1038). Od tej relikwii i klasztoru pochodzi nazwa "Góry Świętokrzyskie". Wreszcie dość znaczna relikwia Krzyża świętego znajduje się w bazylice Krzyża Świętego w Rzymie.

Ku czci Krzyża Świętego wzniesiono mnóstwo kościołów. W samej Polsce jest ich ponad 100. Istnieje również kilka rodzin zakonnych - męskich i żeńskich - pod nazwą Świętego Krzyża. Wśród nich najliczniejsze to Zgromadzenie Św. Krzyża, założone w 1837 r., a zatwierdzone przez Rzym w 1855 r.

 

Na czele czcicieli Krzyża stoi św. Paweł Apostoł. Szczególnym nabożeństwem do Krzyża wyróżniała się św. Helena, cesarzowa. Jednak na wielką skalę kult Krzyża zapoczątkowało średniowiecze, kiedy to bardzo żywo i powszechnie rozwinął się kult męki Pańskiej. Wśród świętych wyróżnili się tym nabożeństwem: św. Bernard z Clairvaux (+ 1153), św. Franciszek z Asyżu (+ 1226), św. Bonawentura (+ 1274), św. Filip Benicjusz (+ 1285), a w latach późniejszych bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505), św. Piotr z Alkantary (+ 1562), św. Jan od Krzyża (+ 1591) i św. Paweł od Krzyża (+ 1775). W nagrodę za serdeczne nabożeństwo do swojej męki Jezus obdarzył wielu świętych darem stygmatów. Dzieje Kościoła znają aż 330 podobnych wypadków. Pierwszy stwierdzony historycznie fakt stygmatów spotykamy u św. Franciszka z Asyżu. W ostatnich czasach mówiło się głośno o stygmatykach: Teresie Neumann z Konnersreuth (+ 1962) i o św. o. Pio (+ 1969).

Od I w. spotykamy krzyże wypisywane, rysowane czy ryte graficznie - i to w najróżnorodniejszych formach i symbolice, której postacią naczelną jest zawsze Chrystus. Od IV w. spotykamy krzyże bez Ukrzyżowanego, ale za to bogato wykładane szlachetnymi kamieniami i złotem (crux gemmata). Ich forma jest także różna. Spotykamy między innymi krzyże Chrystusa, Piotra, Andrzeja, św. Pachomiusza, krzyż etiopski, ormiański, jerozolimski itp. We wczesnym średniowieczu zwykło się wyrabiać krzyże (pasje) z wizerunkiem Chrystusa, ale z koroną królewską (diademem) na głowie. Od wieku XII datują się krzyże współczesne, pełne wyrazu cierpienia i grozy. Najdawniejszy krzyż znaleziono w Herkulanum, w jednym z domów zasypanego przez wulkan (Wezuwiusz) w roku 63 i 79, którego to odkrycia dokonano w 1748 roku. Na jednej ze ścian domu znaleziono wyraźny odcisk dużego krzyża, który tam wisiał. Jest nawet otwór po gwoździu w ścianie, na którym ten krzyż był umieszczony.

Krzyż Chrystusa czci się także czyniąc znak krzyża. Początkowo czyniono krzyż nad przedmiotami, kreśląc go dłonią. Miał on być wyznaniem wiary, chronić od nieszczęść, sprowadzać Boże błogosławieństwo. Zwyczaj ten sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Był on traktowany jako credo katolickie, streszczenie najważniejszych prawd wiary. Słowami podkreślano wiarę w Boga w Trójcy Świętej jedynego, a ruchem ręki podkreślano nasze zbawienie przez Chrystusową mękę i śmierć. O znaku krzyża świętego pisze już Tertulian (+ ok. 240). Św. Hieronim mówi o nim w liście do Eustochii. Pierwsi chrześcijanie tym znakiem posługiwali się bardzo często. Kościół zachował ten zwyczaj, kiedy w liturgii błogosławi swoich wiernych.

Dzisiejsze święto przypomina nam wielkie znaczenie krzyża jako symbolu chrześcijaństwa i uświadamia, że nie możemy go traktować jedynie jako elementu dekoracji naszego mieszkania, miejsca pracy czy jednego z wielu elementów naszego codziennego stroju.

Źródło: brewiarz.pl

 

„Testament z Krzyża” – fragment tekstu z mistycznych objawień Marii z Agredy zapisanych w książce p.t.:
„Mistyczne Miasto Boże czyli Żywot Najświętszej Maryi Panny” – rozdział 42.

„(…) Pan Jezus z Krzyża Świętego na Golgocie zwrócił się wewnętrznie do Swego Ojca Niebiańskiego w następującej modlitwie:

„O Mój Wieczny Ojcze, wyznaję Cię i wysławiam z tego Krzyża; wysławiam Cię
poprzez ofiarę mojego bólu, mojej męki i śmierci, ponieważ Moje
Człowieczeństwo wskutek osobistego połączenia z naturą Boską wyniosłeś do
najwyższej godności; tak, iż Ja, Chrystus, jestem Bogiem, a zarazem człowiekiem
i pomazańcem przez Twoje Bóstwo. Wysławiam Cię, ponieważ memu
Człowieczeństwu już w chwili Wcielenia udzieliłeś pełni możliwych darów łaski i
chwały. Już w owej chwili udzieliłeś Mi na całą wieczność panowania nad
wszystkimi stworzeniami. Powołałeś Mnie na Pana Niebios i żywiołów, na Pana
słońca, księżyca, gwiazd, ognia, powietrza, ziemi, mórz i wszystkich ożywionych
i nieożywionych rzeczy, jakie się na nich znajdują. Zleciłeś Mi następstwo czasu,
dni i nocy. Udzieliłeś Mi nad wszystkim władzę, tak iż podług Swej Woli mogę
wszystkim rozporządzać. Uczyniłeś Mnie Głową, Królem i Panem wszystkich
Aniołów i ludzi, ażebym nimi rządził i rozkazywał im, wynagradzał dobrych a
karał złych. Dałeś Mi klucze do najwyższych Niebios i do głębi piekielnych
więzień. W Moje ręce złożyłeś wieczne zbawienie ludzi; przekazałeś Mi ich
królestwa, księstwa i państwa. Dałeś Mi władzę, abym wszystkich, którzy mogą
brać udział w Twej Łasce i Chwale usprawiedliwiał, wybawiał i zbawiał. Uczyniłeś
Mnie Panem Życia i Śmierci, Panem wszystkich dzieci ludzkich, Panem Kościoła
Świętego i jego skarbów łask, Panem pism świętych, tajemnic, sakramentów i darów łaski. Wszystko to złożyłeś w Moje ręce, przekazałeś Mej Woli i Swym
rozkazom; za to wszystko chwalę Cię, uznaję, wielbię.

A teraz o Wieczny Panie i Ojcze, kiedy umierając na krzyżu schodzę z tego świata, aby powrócić na Twoją Prawicę, teraz, kiedy przez mękę i śmierć spełniłem Dzieło Odkupienia, które Mi przekazałeś, jest moim życzeniem, aby właśnie ten Krzyż był Trybunałem Naszej Sprawiedliwości i Miłosierdzia. Przybity do krzyża pragnę sądzić tych, za których złożę Moje życie w ofierze. Chcąc wykazać, iż Moja sprawa jest słuszna, pragnę rozdzielić skarby, które pozyskałem przez moje przyjście na świat, Moje życie i śmierć. Już teraz ma być wyznaczona nagroda, która należy się każdemu ze sprawiedliwych i odrzuconych, według jego uczynków, którymi okazał Mi miłość lub wzgardę. Wszystkich śmiertelników powołałem do Mej Łaski i przyjaźni; od chwili, kiedy przybrałem ciało ludzkie, bez przerwy podejmowałem dla nich trudy i cierpienia. Znosiłem trudy, szyderstwa, biczowanie, ukoronowanie
cierniem i teraz znoszę gorzką śmierć na krzyżu. Prosiłem o Twoje Nieskończone
Miłosierdzie dla wszystkich. Noce spędzałem na modlitwie, pościłem i
nauczałem, chcąc wszystkim ludziom pokazać drogę do życia wiecznego. O ile to
spoczywa w Mej Mocy — życzę wszystkim życia wiecznego, bowiem służyłem
wszystkim bez wyjątku. Dla wszystkich ustanowiłem Prawo Łaski, a Kościół, w
którym mogą być zbawieni, pozostanie silny i nie naruszony po wszystkie czasy.

Jednak w Naszym najmędrszym przewidywaniu wiemy, mój Boże i Ojcze, że nie
wszyscy ludzie chcą przyjąć Wieczne Szczęście, które im dajemy. W swej złości i
zaciekłości wielu nie chce skorzystać z Naszego Miłosierdzia. Nie chcą oni iść
Drogą, którą im wyznaczyłem przez Moje życie, uczynki i śmierć; wolą iść raczej
śladem swoich grzechów, dopóki nie zginą. Jesteś Sprawiedliwy, Mój Panie i
Ojcze, Sprawiedliwe są Twoje Wyroki; skoro ustanowiłeś Mnie Sędzią nad
żywymi i umarłymi, nad dobrymi i złymi, to sprawiedliwym wyznaczę nagrodę
za naśladowanie Mnie i wyświadczone Mi przysługi, a grzesznikom karę za ich
przewrotność i zaciętość; jedni będą mieli udział w mych dobrach, a drudzy
zostaną pozbawieni dziedzictwa, którego nie chcą przyjąć.(…)”

 

ODPUST W KONOTOPIU u stóp Monumentu Matki Bożej ...

  ODPUST W KONOTOPIU u stóp Monumentu Matki Bożej ...