piątek, 10 kwietnia 2026

Święto Miłosierdzia Bożego.Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299) - powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny.

 

Święto Miłosierdzia Bożego

Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299) - powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny. Mówił o tym pragnieniu aż 14 razy, określając nie tylko miejsce tego święta w kalendarzu liturgicznym, ale także cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia. Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki - powiedział Pan Jezus, podając powód dla ustanowienia święta - daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki (Dz. 965). Święto ma być dniem szczególnej czci Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia, które jest źródłem i motywem wszystkich dzieł wobec człowieka, a szczególnie dzieła odkupienia. Jest to także – z woli Bożej – dzień szczególnej łaski dla wszystkich dusz, a szczególnie dla grzeszników, którzy najbardziej miłosierdzia Bożego potrzebują. Święto Miłosierdzia – mówił Pan Jezus – wyszło z wnętrzności Moich dla pociechy świata całego (Dz. 1517).

Z tym dniem, a ściślej mówiąc - z Eucharystią przyjętą w tym dniu związana jest największa obietnica: zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300). Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. Ta łaska – wyjaśnia ks. prof. Ignacy Różycki – jest czymś znacznie większym niż odpust zupełny. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski 6–ciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Jest oczywiste, że Komunia święta przyjęta w święto Miłosierdzia musi być nie tylko godna, ale także spełniać podstawowe wymagania nabożeństwa do Miłosierdzia, by dawała całkowite darowanie win i kar. Trzeba tutaj wyjaśnić, że spowiedź nie musi być odprawiana w dniu święta Miłosierdzia, można to uczynić wcześniej; ważne jest, aby dusza była czysta, bez przywiązania do jakiegokolwiek grzechu. Nie można też pominąć troski o przeżywanie tego święta w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w duchu ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Dopiero taka postawa pozwala oczekiwać spełnienia obietnic Chrystusowych związanych z tą formą kultu Miłosierdzia Bożego.

Pan Jezus nie ograniczył swej hojności do tej jednej choć tak wyjątkowej łaski, ale obiecał, że wylewa całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła Miłosierdzia, bo w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). Wielkość tego święta polega m. in. na tym, że wszyscy ludzie, nawet ci, którzy dopiero w tym dniu się nawracają mogą uczestniczyć we wszystkich łaskach i doczesnych dobrodziejstwach, jakie Pan Jezus przygotował na to święto. Mogą je otrzymać zarówno poszczególne osoby, jak i wspólnoty ludzkie, byleby tylko z wielką ufnością o nie prosili. Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna, polegająca na odmawianiu przez 9 dni - poczynając od Wielkiego Piątku - koronki do Miłosierdzia Bożego. Powszechnie znana jest także nowenna, którą Pan Jezus podyktował s. Faustynie do jej własnego użytku. Wierni mogą ją odmawiać z pobożności. Natomiast nowenna z koronki do Miłosierdzia Bożego stanowi przygotowanie do święta, jakiego sobie życzył Pan Jezus i z którym związał obietnicę wszelkich łask (Dz. 796). Jeśli chodzi o sposób obchodzenia święta, to Pan Jezus pragnie, aby w tym dniu obraz Miłosierdzia był publicznie, czyli liturgicznie uczczony i by kapłani mówili o Jego niezgłębionym miłosierdziu, a wszyscy by spełniali akty miłości miłosiernej wobec bliźnich i z ufnością korzystali z sakramentu pojednania i Eucharystii.

W sposób spontaniczny wierni oddawali szczególnie cześć Miłosierdziu w pierwszą niedzielę po Wielkanocy już od czasu II wojny światowej. Oficjalnie to święto ustanowił najpierw w swojej diecezji Metropolita Krakowski Franciszek kard. Macharski Listem na Wielki Post w 1985 roku. Następnie inni biskupi wprowadzali to święto w swoich diecezjach. W roku 1995 na prośbę Episkopatu Stolica Apostolska wydała dekret zezwalający na obchodzenie tego święta we wszystkich diecezjach Polski przy zachowaniu przepisów liturgicznych obowiązujących w tym dniu. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.


Wybrane cytaty z „Dzienniczka” na temat Święta Miłosierdzia

Dz. 49

Kiedy o tym powiedziałam spowiednikowi, otrzymałam taką odpowiedź, że to się tyczy duszy twojej. Mówi mi tak: Maluj obraz Boży w duszy swojej. Kiedy odeszłam od konfesjonału – usłyszałam znowu takie słowa: Mój obraz w duszy twojej jest. Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia.

Dz. 88

(37) + Kiedy poszłam na adorację, uczułam bliskość Boga. Po chwili ujrzałam Jezusa i Maryję. Widzenie to napełniło duszę moją radością i zapytałam się Pana: Jaka jest wola Twoja, Jezu, w tej sprawie, w której mi się spowiednik każe spytać? – Jezus mi odpowiedział: Jest wolą Moją, aby tu był, i niech się sam nie zwalnia. – I zapytałam się Jezusa, czy może być ten napis: „Chrystus, Król Miłosierdzia". – Jezus mi odpowiedział: Jestem Królem Miłosierdzia, a nie mówił: „Chrystus". – W pierwszą niedzielę po Wielkanocy, pragnę, żeby był publicznie ten obraz wystawiony. Niedziela ta jest świętem Miłosierdzia. Przez Słowo Wcielone daję poznać przepaść miłosierdzia Mojego. 

Dz. 206

(99) Na drugi dzień po Komunii świętej usłyszałam głos: Córko Moja, patrz w przepaść miłosierdzia Mojego i oddaj temu miłosierdziu Mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób: zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaści miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę, córko Moja. W święto Moje – w święto Miłosierdzia – będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię.

Dz. 280

Jezus każe mi obchodzić to święto Miłosierdzia Bożego w pierwszą niedzielę po Wielkanocy przez wewnętrzne skupienie i umartwienie zewnętrzne. Przez trzy godziny nosiłam pasek, modląc się nieustannie za grzeszników i o miłosierdzie dla świata całego. – I rzekł mi Jezus: Wzrok Mój z upodobaniem dziś spoczywa na domu tym.

Dz. 299-300

(130) + Tajemnica duszy. Wilno 1934
Kiedy raz spowiednik kazał mi się zapytać Pana Jezusa, co oznaczają te dwa promienie, które są w tym obrazie – odpowiedziałam, że dobrze, zapytam się Pana.
W czasie modlitwy usłyszałam te słowa wewnętrznie: Te dwa promienie oznaczają krew i wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz...
– Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. 
– Te promienie osłaniają dusze przed zagniewaniem Ojca Mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga. Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia.
Proś wiernego sługę Mojego, żeby w dniu tym powiedział światu całemu o tym wielkim miłosierdziu Moim, że kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar.
+ Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego.
+ O, jak bardzo Mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem Święty i Sprawiedliwy, a nie wierzy, ze Jestem Miłosierdziem, nie dowierza Dobroci Mojej. I szatani wielbią sprawiedliwość Moją, ale nie wierzą w dobroć Moją.

Dz. 420

Niedziela, 28 [IV] 1935
Niedziela Przewodnia, czyli święto Miłosierdzia Pańskiego, zakończenie Jubileuszu Odkupienia. Kiedyśmy poszły na tę uroczystość, serce mi biło z radości, że te dwie uroczystości z sobą są tak ściśle złączone. Prosiłam Boga o miłosierdzie dla dusz grzesznych. Kiedy się kończyło nabożeństwo i kapłan wziął Przenajświętszy Sakrament, aby udzielić błogosławieństwa, wtem ujrzałam Pana Jezusa w takiej postaci, jako jest na tym obrazie. Udzielił Pan błogosławieństwa i promienie te rozeszły się na cały świat. Wtem ujrzałam jasność niedostępną na kształt mieszkania kryształowego, utkanego z fal jasności nieprzystępnej żadnemu stworzeniu ani duchowi. Do tej jasności - trzy drzwi. I w tej chwili wszedł Jezus w takiej postaci, jako jest na tym obrazie, do onej jasności w drzwi drugie, do wnętrza jedności. Jest to Jedność Troista, która jest niepojęta, nieskończoność. – Wtem usłyszałam głos: Święto to wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mojego i jest zatwierdzone w głębokościach zmiłowań Moich. Wszelka dusza wierząca i ufająca miłosierdziu Mojemu dostąpi go. Cieszyłam się niezmiernie dobrocią i wielkością Boga swego.

Dz. 505

Cała nicość moja tonie w morzu miłosierdzia Twego; z ufnością dziecka rzucam się w objęcia Twoje, Ojcze miłosierdzia, by Ci wynagrodzić za niedowierzanie tylu dusz, które lękają się Tobie zaufać. O, jak mała liczba dusz prawdziwie Cię zna. O, jak gorąco pragnę, aby święto Miłosierdzia było znane duszom. Koroną dzieł Twoich jest miłosierdzie, wszystko zaopatrujesz z uczuciem najczulszej matki.

Dz. 570

W pewnej chwili ujrzałam Pana Jezusa w szacie jasnej, było to w oranżerii. – Pisz to, co ci powiem: Rozkoszą Moją jest łączyć się z tobą; z wielkim pragnieniem czekam i tęsknię do tej chwili, w której sakramentalnie zamieszkam w klasztorze twoim. Duch Mój spocznie w klasztorze tym, błogosławić będę szczególnie okolicy tej, gdzie klasztor ten będzie. Z miłości dla was oddalę wszelkie kary, które sprawiedliwość Ojca Mojego słusznie wymierza. Córko Moja, schyliłem serce swoje do próśb twoich; zadaniem twoim i obowiązkiem jest tu na ziemi wypraszać miłosierdzie dla (40) świata całego. Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w dniu tym mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu Moim. Czynię cię szafarką miłosierdzia swego. Powiedz spowiednikowi, aby obraz ten był w kościele wystawiony, a nie za klauzurą w klasztorze tym. Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego.

Dz. 699

W pewnej chwili usłyszałam te słowa: Córko Moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego. Każda dusza w stosunku do Mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia Mojego. 

Dz. 742

(162) J. M. J. – Córko Moja, jeżeli przez ciebie żądam od ludzi czci dla Mojego miłosierdzia, to ty powinnaś się pierwsza odznaczać tą ufnością w miłosierdzie Moje. Żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić. Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy - czyn, drugi - słowo, trzeci - modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku Mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć miłosierdziu Mojemu. Tak, pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn; i żądam czci dla Mojego miłosierdzia przez obchodzenie uroczyście tego święta i przez cześć tego obrazu, który jest namalowany. Przez obraz ten udzielę wiele łask duszom, on ma przypominać żądania Mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza, nic nie pomoże bez uczynków. O Jezu mój, Ty sam mnie wspomagaj we wszystkim, bo widzisz, jak maleńką jestem, to jedynie liczę na dobroć Twoją, Boże.

Dz. 796

(197) Powiedział mi Pan, żeby tę koronkę odmawiać przez dziewięć dni przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczynać się ma w Wielki Piątek. – W tej nowennie udzielę duszom wszelkich łask.

Dz. 965

Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki. Sekretarko Mojego miłosierdzia, pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień Mojej sprawiedliwości.

Dz. 998

Dziś wzięłam sobie jednodniowe rekolekcje. Kiedy byłam na ostatniej nauce, kapłan ten przemówił, jak bardzo świat potrzebuje miłosierdzia Bożego: jest to czas jakby wyjątkowy, że ludzkość potrzebuje tak bardzo miłosierdzia Bożego i modlitwy. – Wtem usłyszałam głos w duszy: Oto są słowa dla ciebie: rób wszystko, co jest w twej mocy, w dziele miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby czczono miłosierdzie Moje; daję ludzkości ostatnią deskę ratunku – to jest ucieczkę do miłosierdzia Mojego, raduje się serce Moje z święta tego. Po tych słowach zrozumiałam, że nic mnie zwolnić nie może z obowiązku tego, czego ode mnie żąda Pan.

Dz. 1109

+ 30. Dziś odnowienie ślubów. Zaraz po przebudzeniu ogarnęła mnie obecność Boża i czuję się dzieckiem Bożym. Miłość Boża zalała duszę moją i dał mi [Pan] poznać, jak wszystko od Jego woli zależne jest - i powiedział mi te słowa: Pragnę udzielić odpustu zupełnego duszom, które przystąpią do spowiedzi i Komunii świętej w święto Miłosierdzia Mojego. – I rzekł do mnie: Córko Moja, nie bój się niczego, Ja zawsze jestem z tobą, chociaż ci się zdaje, jakoby Mnie nie było, a uniżenie twoje ściąga Mnie z wysokiego tronu i łączę się ściśle z tobą.

Dz. 1209

(57) Jezu, ufam Tobie. Nowenna do Miłosierdzia Bożego, którą mi kazał Jezus napisać i odprawiać przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczyna się w Wielki Piątek. – Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju Mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca Mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia Mojego. A Ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca Mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia Mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca Mojego przez gorzką mękę Moją o łaski dla tych dusz. – Odpowiedziałam: Jezu, nie wiem, jak tę nowennę odprawiać i jakie dusze wpierw wprowadzić w najlitościwsze Serce Twoje. – I odpowiedział mi Jezus, że powie mi na każdy dzień, jakie mam dusze wprowadzić w Serce Jego.

Dz. 1517

Córko Moja, powiedz, że święto Miłosierdzia Mojego wyszło z wnętrzności [Moich] dla pociechy świata całego.

 

 

Nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca

 

Prawdziwe przyczyny wojny i jedyny warunek pokoju. Oddalenie od Boga jest przyczyną wszelkich wojen, tak jak powrót do naturalnego i boskiego porządku, którego strzeże Kościół katolicki, jest warunkiem jedynego prawdziwego pokoju. „

 

Prawdziwe przyczyny wojny i jedyny warunek pokoju

Wysłane przez: Dzieckonmp w dniu 10 kwietnia 2026

Większość zachodnich analityków jest przekonana, że ​​trwająca wojna na Bliskim Wschodzie wynika przede wszystkim z interesów ekonomicznych w sektorze naftowym i energetycznym. Z drugiej strony, główną obawą opinii publicznej w Europie i Stanach Zjednoczonych jest to, że przedłużanie się konfliktu może wpłynąć na codzienne życie, znacząco obniżając ich standard życia. W obliczu takiej interpretacji wydarzeń, naturalne jest pytanie: czy naprawdę nic poza wymiarem ekonomicznym nie może wyjaśnić tego, co się dzieje? Czy Juan Donoso Cortés się mylił, stwierdzając, że nie ma kwestii politycznej, która nie implikowałaby ostatecznie kwestii teologicznej, zachęcając nas do spojrzenia na sferę pierwszych zasad, na których opiera się wszechświat? ( Refleksje o katolicyzmie, liberalizmie i socjalizmie).

Są jednak tacy, którzy przypisują eschatologiczne znaczenie zagmatwanym i dramatycznym wydarzeniom, które obecnie mają miejsce. Na przykład w Stanach Zjednoczonych protestantyzm ewangelicki ma silny wpływ na życie polityczne. Ewangelicy stanowią około 20-25% populacji amerykańskiej i dysponują rozległą siecią medialną, co czyni ich jedną z najlepiej zorganizowanych grup religijnych w kraju. Ich spektrum obejmuje nurty takie jak „chrześcijańscy syjoniści”, którzy interpretują powrót narodu żydowskiego do Ziemi Izraela jako część planu Bożego. Polityczne i militarne wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Państwa Izrael jest uważane za część planu opatrznościowego, a odbudowę Świątyni Jerozolimskiej za niezbędny krok w kierunku wypełnienia się biblijnych proroctw.

Sekretarz Obrony USA Pete Hegseth, przemawiając w Jerozolimie w 2018 roku, otwarcie wyraził nadzieję na odbudowę Trzeciej Świątyni ( https://www.timesofisrael.com/liveblog_entry/trumps-nominee-for-pentagon-chief-suggested-new-temple-could-be-built-on-temple-mount/ ). Dziś jednak na Górze, na której stały Pierwsza i Druga Świątynia Jerozolimy, zniszczone przez Babilończyków i Rzymian, znajduje się Kopuła na Skale, jedno z najświętszych miejsc islamu. Odbudowa Świątyni w tym miejscu wywołałaby konflikt z całym światem muzułmańskim i z tego powodu wielu Żydów interpretuje odbudowę jedynie jako symboliczną. Mesjanizm pozostaje jednak elementem jednoczącym, który przewija się przez judaizm wewnątrz i na zewnątrz Izraela. Dla niektórych jest to oczekiwanie na osobistego Mesjasza, związane z odbudową Jerozolimy; dla innych natomiast osobowa postać Mesjasza zostaje zastąpiona ideą „epoki mesjańskiej”, rozumianej jako historyczne odkupienie ludzkości. 

Mesjanizm odgrywa również kluczową rolę w islamie szyistycznym, szczególnie w jego głównym odłamie dwunastu. Wyznawcy wierzą, że dwunasty imam, Muhammad al-Mahdi, nie umarł, lecz wszedł w stan „ukrycia” ( ghayba ) w 941 roku n.e. Zgodnie z tą doktryną, jest on „ukrytym imamem”, którego przeznaczeniem jest ponowne pojawienie się u kresu czasów jako Mahdi, „właściwie prowadzony”, aby przywrócić sprawiedliwość i zapoczątkować erę prawdy. Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu przedstawiają się jako tymczasowi „regenci” Mahdiego, odpowiedzialni za rządzenie w oczekiwaniu na jego powrót. Uważają wyzwolenie Al-Kuds (Jerozolimy) i świętych miejsc islamu za święty obowiązek wszystkich muzułmanów, aby umożliwić powrót Mahdiego. Konflikt z Państwem Izrael jest niezbędnym elementem tej eschatologicznej wizji.

Czym z drugiej strony jest rosyjski mit „Trzeciego Rzymu”, w którym Moskwa ukazana jest jako ostatnia spadkobierczyni prawdziwej wiary chrześcijańskiej, powołana do jej ochrony aż do końca czasów, jeśli nie wizją eschatologiczną? Dla ideologa Putina, Aleksandra Dugina, „Trzeci Rzym” stanowi antytezę Zachodu, określanego jako dekadencka cywilizacja, która dobiega końca swojego cyklu historycznego. Krytyka Zachodu przez Dugina jest „przekształcana” w Iranie, Turcji i świecie arabskim, zwłaszcza w duchu antysyjonistycznym. Antyliberalne oddźwięki Dugina w świecie muzułmańskim  są pokrewne z poglądami mesjanizmu szyickiego. W artykule zatytułowanym  États-Unis et Russie z 22 marca 2026 r. jest pokazane, w jaki sposób eschatologiczny synkretyzm Dugina wynika z wykorzystywania wątków teologicznych funkcjonalnych dla imperializmu Kremla.

Powszechnym błędem wszystkich fałszywych eschatologii jest ostatecznie interpretacja walki Dobra ze Złem jako bitwy między świeckimi mocarstwami o dominację nad światem. To pokazuje, że nawet Dolina Krzemowa nie jest odporna na te eschatologiczne perspektywy. Elon Musk nawiązuje do Rosjanina Konstantina Ciołkowskiego, twórcy „kosmizmu”, panteistycznej wizji wszechświata, w której „eksploracja kosmosu jest niezbędnym krokiem w procesie ewolucji człowieka i integracji z kosmosem”.

Z kolei współzałożyciel PayPala, Peter Thiel, w serii wykładów wygłoszonych w marcu w Rzymie na temat Antychrysta argumentował, że technologia może stać się zarówno narzędziem zbawienia, jak i siłą zniszczenia, w zależności od sposobu jej wykorzystania. Według Thiela Stany Zjednoczone ucieleśniają podwójną możliwość: mogą być Katechonem  , siłą powstrzymującą chaos, lub stać się Antychrystem, potęgą, która dzięki swoim narzędziom inwigilacji może zdominować świat. Sam Thiel, twórca technologicznych systemów kontroli, takich jak firma Palantir, zdaje się przyjmować tę niepokojącą podwójną tożsamość.

A Kościół katolicki? Czy może ograniczyć się do wzywania pokoju z perspektywy tak immanentnej, jak perspektywa tych, którzy głoszą wojnę dla swoich ziemskich celów? Czyż Kościół nie ma własnej teologii historii, opartej na augustiańskim przeciwstawieniu dwóch miast: jednego, kierowanego „ miłością własną posuniętą aż do pogardy Boga ”, drugiego zaś „ miłością Boga posuniętą aż do pogardy samego siebie ” ( De civitate Dei , księga XIV, rozdz. 28)? W homilii wielkanocnej z 9 kwietnia 1939 roku, na sześć miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, Pius XII przypomniał, że „ jedynym i niewzruszonym fundamentem, na którym opiera się prawdziwy pokój,  jest Bóg. Bóg znany, szanowany, słuchany. Osłabienie lub zniszczenie tego posłuszeństwa Boskiemu Stwórcy jest tym samym, co zakłócenie lub całkowite zniszczenie pokoju w jednostkach, jak i w rodzinach; w narodach, jak i na całym świecie ”. 

 Oddalenie od Boga jest przyczyną wszelkich wojen, tak jak powrót do naturalnego i boskiego porządku, którego strzeże Kościół katolicki, jest warunkiem jedynego prawdziwego pokoju. „ Wtedy wreszcie  ” – zawołał Pius XI w encyklice  Quas Primas z 11 grudnia 1925 roku – „  tak wiele ran zostanie uleczonych, wówczas wszelkie prawo odzyska swą pierwotną siłę, wówczas powrócą cenne dobra pokoju, a miecze i broń wypadną z rąk, gdy wszyscy chętnie przyjmą królestwo Chrystusa i będą Mu posłuszni, gdy każdy język wyzna, że ​​Pan Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca ”. 

Orędzie Fatimskie z 1917 roku, które przepowiedziało triumf Niepokalanego Serca Maryi po karze narodów, przypieczętowuje tę teologię historii. Ci, którzy potrafią wznieść wzrok poza immanentny horyzont wydarzeń historycznych, ufają w uporządkowany pokój, który Odkupiciel przyniesie ziemi przed końcem czasów, powierzając jego urzeczywistnienie swojej Boskiej Matce.

Papież powstrzyma III wś? Modlitwą gasimy wojny

 

Groźby wobec całego narodu są niedopuszczalne! Te słowa Leona XIV Donald Trump powinien dobrze zapamiętać

11 kwietnia 2026 – sobotnie czuwanie z Papieżem Leonem XIV w intencji pokoju

 Leo XIV calls for prayer for peace on April 11

11 kwietnia 2026 – sobotnie czuwanie z Papieżem Leonem XIV w intencji pokoju

Już w sobotę 11 kwietnia o godz. 18.00 w Bazylice św. Piotra odbędzie się szczególna modlitwa o pokój pod przewodnictwem Leona XIV. Do udziału, a także duchowej łączności, zaproszeni są wszyscy wierni

Papież Leon XIV w orędziu Urbi et Orbi, wygłoszonym w Niedzielę wielkanocną zaprosił wszystkich do modlitewnego czuwania razem z nim 11 kwietnia w intencji pokoju na świecie. 
Podczas środowej audiencji generalnej Ojciec Święty ponowił swoje zaproszenie.
Obecnie podano szczegóły wydarzenia. Sobotnie czuwanie od godz. 18.00 ma charakter otwarty. Czuwanie odbędzie się w sercu Kościoła – w Bazylice św. Piotra – i będzie miało wymiar wspólnotowy oraz duchowy. Wstęp jest wolny dla wszystkich chętnych, nie są wymagane bilety

Leon XIV zaprasza wszystkich do wspólnej modlitwy o pokój ... 

 

Chrześcijańscy syjoniści, narodowi konserwatyści i wojny Izraela

Iran szykował się na czarny scenariusz. Groziła katastrofa jak w Czarnobylu 

 

Oświadczenie Ambasady Islamskiej Republiki Iranu

Liban: mimo bombardowań kościoły są pełne wiernych 

Nuncjusz w Libanie: wojna przynosi zniszczenie i śmierć. Izraelskie naloty trwają 

Rzeź Libanu w wykonaniu Izraela. ONZ: Skala zniszczeń jest przerażająca

 

Dramat chrześcijan przy granicy z Izraelem. Nie poddają się, ale jest ciężko… 

 

 

 

 

„Niech zaraz wyginą”.Chrześcijanin w zwierciadle duszy żyda. Obraz niewiernych w Talmudzie.Czy będziemy spowiadać się z grzechu antysemityzmu?

 


pch24.pl/niech-zaraz-wygina-jakimi-modlitwami-przez-wieki-nasiakaly-mury-boznic

 

Chrześcijanin w zwierciadle duszy żyda. Obraz niewiernych w Talmudzie

Czy będziemy spowiadać się z grzechu antysemityzmu?

 

Kościół Grobu Świętego jest otwarty. Syjoniści wycofali się tuż przed Wielkanocą

 

Kościół Grobu Świętego jest otwarty. Syjoniści wycofali się tuż przed Wielkanocą

Kościół Grobu Świętego jest otwarty.  Syjoniści wycofali się przed Wielkanocą

tsargrad/hram-groba-gospodnja-otkryt-sionisty-otstupili-pered-samoj-pashoj

Kościół Grobu Świętego jest otwarty.

Syjoniści wycofali się przed Wielkanocą

Izraelska policja zniosła ograniczenia dotyczące wizyty w kościele Grobu Świętego w Jerozolimie. W Wielką Sobotę uwaga całego prawosławnego świata będzie skupiona na Świątyni, spodziewane jest zstąpienie Świętego Ognia. Wcześniej planowano, że ceremonia odbędzie się w najbardziej ograniczonym formacie ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie.

Wcześniej syjoniści w środku izraelskich władz popełnili bezprecedensowy skandal. Zamknęli jedno z głównych sanktuariów chrześcijaństwa – Kościół Grobu Świętego w Jerozolimie. A przed najważniejszym świętem chrześcijańskim: Wielkim Świętem i Błogosławieństwem Zmartwychwstaniem Chrystusa, Paschą Pana. I, zakaz zarówno dla parafian, jak i dla duchownych.

Kościół Grobu Świętego w Jerozolimie.

Decyzja o zamknięciu została podjęta na tle wojny koalicji amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi. Oficjalnie ze względów bezpieczeństwa. Sieć rozprowadzała zdjęcia pocisku, który spadł w pobliżu jednej z najważniejszych chrześcijańskich kaplic. „New York Times” podał, że fragment rakiety spadł kilkaset metrów od świątyni. Założyciel grupy firm Cargrad, cytor i głowa kościoła św. Bazylia Wielkiego Konstantina Malofiejewa nazwał wtedy bezpośrednio incydent bezprecedensowym antychrześcijańskim wyzwaniem, przewyższającym absurdem covidowych restrykcji z 2020 roku. Jednocześnie cel syjonistów był początkowo oczywisty. Pod przykrywką walki o bezpieczeństwo, rządzący reżim Izraela próbował zakłócić zstąpienie Świętego Ognia w Świątyni Grobu Świętego w Wielką Sobotę.

Ale Bóg nie jest kpiną. W 1579 roku prawosławny patriarcha próbował już nie wpuścić Ognia Grobu Świętego do Kościoła Grobu Świętego. A potem Święty Ogień zszedł z zewnątrz, przeciął kolumnę i zawstydził prześladowców. Wokół jest dużo ognia. Jeszcze przed karą Bożą wiele kar może paść na Izrael z Nieba. Dlaczego chcą dodawać do wojny z muzułmanami chrześcijan?- powiedział Konstantin Malofeev.

W tym samym czasie Konstantin Malofiejew skupił się na innym ważnym punkcie. Kościół Grobu Świętego otrzymał swoją nazwę tylko w średniowieczu. Pierwotnie nazywano ją Świątynią Zmartwychwstania Chrystusa. Tak było w IV wieku, pod rządami rzymskiego cesarza Konstantyna i jego matki Eleny, z życiem i wiarą której ta świątynia jest bezpośrednio związana.

Chrystus zmartwychwstał! I tej prawdy nie wolno zamykać i nie ukrywać się przez dzisiejszych syjonistów, jak ich przodkowie, którzy gryźli dwa tysiące lat temu, nie udało się,

Królowa Cargradu

A teraz syjoniści wycofali się. Najpierw postanowili wpuścić kapłanów do świątyni. Teraz otworzyli wejście do parafian. Władze izraelskie nie odważyły się zrobić kroku bluźnierstwa. Zstąpienie Świętego Ognia nie zostanie przyćmione przez szał Tel Awiwu. I to świetna wiadomość.

Kościół Grobu Świętego znajduje się w chrześcijańskiej dzielnicy Starej Jerozolimy. To tutaj znajduje się Golgota – miejsce ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. W 326 rzymski cesarz Konstantyn Wielki, z polecenia matki Heleny, kazał prowadzić wykopaliska w tym miejscu. Po nabyciu Krzyża Życio-Dajnego rozpoczęto budowę świątyni. Został on konsekrowany 13 września 335 roku.

W ciągu swojej długiej historii Kościół Grobu Świętego doświadczył wielu katastrof i prześladowań chrześcijan. W obecnej formie istnieje od 1149 roku.

Ks. prof. Andrzej Kobyliński dla Frondy: Jerozolima nie powinna być stolicą Izraela

 

 

„Moim zdaniem Jerozolima nie powinna być stolicą Izraela. Zgodnie z decyzją ONZ z 1947 roku, jako miasto święte trzech wielkich religii, należy ją poddać pod kontrolę międzynarodową. Jeśli nie zostanie zatrzymany proces brutalnego wypędzania chrześcijan z Izraela, to w przyszłości z Ziemi Świętej mogą całkowicie zniknąć wyznawcy Jezusa z Nazaretu. Trudno mi zrozumieć, dlaczego w tej jakże ważnej sprawie milczą od lat liderzy Kościoła katolickiego w naszym kraju” – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie

 

Fronda.pl: Święta Wielkanocne w szczególny sposób kierują nas w stronę Jerozolimy, gdzie dokonały się najważniejsze tajemnice naszej wiary. W tym roku są to święta szczególnie trudne dla chrześcijan żyjących w Ziemi Świętej. Dzieje się tak nie tylko z uwagi na trwającą wojnę, ale również za sprawą działań izraelskich władz. Kard. Pierbattista Pizzaballa nie mógł w Niedzielę Palmową sprawować Mszy świętej w Bazylice Grobu Pańskiego, bo do najważniejszej dla chrześcijan świątyni nie wpuściła go izraelska policja. To względy bezpieczeństwa czy otwarcie antychrześcijańska  polityka izraelskich władz?

Ks. dr hab. Andrzej Kobyliński, prof. UKSW: Moja ocena tego wydarzenia jest bardzo wyważona i ostrożna. Nie rozumiem wielu ostrych i skrajnych słów potępienia, płynących ze strony biskupów, polityków, dziennikarzy. Przede wszystkim doszło do nieporozumienia. Takiego słowa użył sam kard. Pierbattista Pizzaballa. Pamiętajmy o tym, że w Izraelu jest wojna. Co pewien czas są tam prowadzone ataki rakietowe. Dlatego władze tego kraju wprowadziły zakaz jakichkolwiek zgromadzeń wszędzie tam, gdzie nie ma odpowiednich schronów. Dotyczy to także wyznawców wszystkich religii, włącznie z judaizmem. W Bazylice Grobu Pańskiego nie ma takiego schronu, dlatego nie wolno tam prowadzić żadnych nabożeństw z udziałem wiernych. W Niedzielę Palmową kard. Pizzaballa chciał się pomodlić prywatnie przy grobie Jezusa z Nazaretu. Nie zamierzał celebrować Mszy świętej dla większej grupy wiernych. Niestety, policjanci i żołnierze żydowscy źle zrozumieli jego zamiary.

 

Dlaczego?

Ponieważ byli przekonani, że jest planowane – zgodnie z wielowiekową tradycją – większe zgromadzenie religijne. Dlatego uniemożliwili dostęp temu kardynałowi do Bazyliki Grobu Pańskiego. W moim przekonaniu główną przyczyną tej decyzji były obowiązujące przepisy dotyczące bezpieczeństwa i ochrony ludności cywilnej w czasie wojny

 Czy zatem władze Izraela w ogóle nie prowadzą  polityki antychrześcijańskiej?

 

Skądże znowu! Proszę popatrzeć na niedawne ludobójstwo w Strefie Gazy czy ciągłe wypędzanie arabskich chrześcijan z Zachodniego Brzegu. Niestety, w naszym kraju to są poniekąd tematy tabu. Milczą biskupi, politycy, dziennikarze. Opinia publiczna w Polsce nie jest rzetelnie informowana o tej wielkiej tragedii. W ostatnich dniach oglądałem we włoskiej telewizji absolutnie wstrząsające materiały ukazujące niebywałe barbarzyństwo, dokonywane przez żydowskich osadników na Zachodnim Brzegu, którzy zabijają, prześladują, wypędzają muzułmanów i chrześcijan. W tych zbrodniczych działaniach wpiera ich izraelska policja i wojsko.

Warto w tym miejscu podkreślić, że na początku XX wieku w Palestynie chrześcijanie stanowili 12 proc. mieszkańców, natomiast dzisiaj w Izraelu wyznawcy Jezusa z Nazaretu to już tylko niecałe 2 proc. Izrael jest państwem wyznaniowym, w którym judaizm jest religią państwową. To prowadzi do marginalizacji chrześcijan i przedstawicieli innych wyznań. Moim zdaniem Jerozolima nie powinna być stolicą Izraela. Zgodnie z decyzją ONZ z 1947 roku, jako miasto święte trzech wielkich religii, należy ją poddać pod kontrolę międzynarodową. Jeśli nie zostanie zatrzymany proces brutalnego wypędzania chrześcijan z Izraela, to w przyszłości z Ziemi Świętej mogą całkowicie zniknąć wyznawcy Jezusa z Nazaretu. Trudno mi zrozumieć, dlaczego w tej jakże ważnej sprawie milczą od lat liderzy Kościoła katolickiego w naszym kraju

Wróćmy do samej wojny, która rozpoczęła się atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Poza kwestiami strategicznymi i  politycznymi, ważną rolę w tym starciu odgrywa religia. Z jednej strony mamy islamski szyizm, a z drugiej judaizm i wspierający go chrześcijański syjonizm. Najpierw chciałbym zapytać o motywacje wyznawców judaizmu. Czego religijni Żydzi mogą oczekiwać po tej wojnie?

Do wybuchu tego strasznego konfliktu zbrojnego doprowadzili przede wszystkim ortodoksyjni, konserwatywni wyznawcy judaizmu, którzy zdecydowanie wspierają centroprawicowy rząd Benjamina Netanjahu. Ich bezwzględne dążenie do zniszczenia, osłabienia lub rozbicia Iranu stanowi przede wszystkim realizację konkretnych celów militarno-politycznych. Chodzi głównie o likwidację w całym regionie Bliskiego Wschodu siły politycznej i militarnej tych państw, które w jakikolwiek sposób mogłyby stanowić konkurencję lub zagrożenie dla Izraela. Wielu politologów twierdzi, że przede wszystkim właśnie z tego powodu w ostatnich latach doszło do rozbicia takich wielkich państw jak Irak, Syria czy Libia. Ostatnim silnym krajem na Bliskim Wschodzie, stanowiącym konkurencję dla Izraela, jest obecnie Iran. Od kilkudziesięciu lat władze Izraela usilnie dążyły do tego, żeby przy pomocy Stanów Zjednoczonych zniszczyć to państwo. Realizację tego szaleństwa rozpoczęły wspólnie wojska izraelskie i amerykańskie 28 lutego 2026 roku.

Co sądzą na ten temat te środowiska żydowskie, które nie zgadzają się z polityką prowadzoną przez rząd Benjamina Netanjahu?

Przede wszystkim należy przypomnieć, że 21 listopada 2024 roku Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakaz aresztowania obecnego premiera Izraela. Został on oskarżony o celowe i świadome pozbawianie ludności Strefy Gazy środków niezbędnych do przetrwania, w tym żywności, wody, leków i materiałów medycznych. Ponadto podejrzewa się, że jest on odpowiedzialny za zbrodnie wojenne polegające na używaniu głodu jako metody walki oraz zbrodnie przeciwko ludzkości w postaci zabójstw, tortur i prześladowań. Duża część wyznawców judaizmu mieszkających w Izraelu i innych krajach świata nie akceptuje działań podejmowanych przez aktualny rząd w Jerozolimie. 

Obecnie we Włoszech jest szeroko komentowana książka pt. „Samobójstwo Izraela” (Il suicidio di Israele). Studium zostało opublikowane jesienią 2024 roku. Jego autorką jest żydowska badaczka Anna Foa, która przez wiele lat prowadziła wykłady z  historii nowożytnej na Uniwersytecie Rzymskim La Sapienza. Foa przypomina, że Izrael przeżywał dramatyczny kryzys już przed atakiem Hamasu, rozpoczętym 7 października 2023 roku. Masowe demonstracje na ulicach wielu izraelskich miast domagały się dymisji Netanjahu i jego rządu. Foa twierdzi, że odpowiedź na atak terrorystyczny Hamasu wojną w Strefie Gazy grozi Izraelowi prawdziwym samobójstwem. Jej zdaniem, aby uratować Izrael, konieczne jest przeciwstawienie się żydowskiej supremacji, nieodłącznie związanej z obecnym rządem Netanjahu, stanowczym poglądem, że państwo Izrael musi stosować równe prawa wobec wszystkich swoich mieszkańców – żydowskich i nieżydowskich.


Konieczne jest także zakończenie, trwającej od dziesięcioleci, bezprawnej okupacji terytoriów arabskich, a także utworzenie państwa palestyńskiego. Foa stanowczo podkreśla, że każde poparcie dla praw Izraela – istnienia i bezpieczeństwa – musi iść w parze z poparciem dla praw Palestyńczyków. Benjamin Netanjahu i Anna Foa to dwa przeciwstawne bieguny współczesnego świata żydowskiego. Warto publicznie pytać w naszym kraju biskupów, księży i wiernych świeckich Kościoła katolickiego, które z tych radykalnie odmiennych stanowisk uznają za słuszne.

Obok kolejnych pokazów siły, w Izraelu coraz żywsza staje się też koncepcja odbudowy Świątyni Jerozolimskiej. Do brutalnego ataku Hamasu z 7 października 2023 roku miało dojść m.in. dlatego, że pojawiły się informacje na temat sprowadzenia do Izraela czerwonej jałówki, z której ofiara – zgodnie z Talmudem – jest warunkiem odbudowy świątyni. Nim jednak ta odbudowa byłaby możliwa, najpierw trzeba by usunąć ze Wzgórza Świątynnego meczet Al-Aksa. To musiałoby doprowadzić do niespotykanej wcześniej mobilizacji świata muzułmańskiego przeciwko Izraelowi i jego sojusznikom. Obawia się Ksiądz Profesor, że te religijne napięcia mają potencjał, by stać się zaczątkiem globalnej wojny?

Zdecydowanie tak. Wizja przyjścia Mesjasza, plany budowy w Jerozolimie Trzeciej Świątyni i stworzenia Wielkiego Izraela to prawdziwa beczka prochu, którą łatwo podpalić. Z tego powodu Bliski Wschód już teraz stanął w ogniu. Wzgórze Świątynne w Jerozolimie stanowi miejsce święte zarówno dla wyznawców judaizmu, jak i muzułmanów. Meczet Al-Aksa to jedna z najważniejszych świątyń muzułmańskich na świecie. Ewentualne zburzenie tego meczetu przez wyznawców judaizmu i odtworzenie Świątyni Jerozolimskiej, zburzonej w 70 roku przez Rzymian, może doprowadzić do wybuchu trzeciej wojny światowej.

 

W to wszystko włącza się specyficzna doktryna, obecna w chrześcijaństwie ewangelikalnym, określana jako chrześcijański syjonizm. Czym jest ten nurt i jak ocenia Ksiądz Profesor jego potencjał polityczny?

Odpowiedź na to pytanie należy rozpocząć od doprecyzowania wyrażenia „chrześcijaństwo ewangelikalne”. Niestety, nie istnieją precyzyjne definicje, które mogłyby uchwycić istotę tego prądu religijnego. Dodatkowo w różnych regionach świata ta nowa forma religii chrześcijańskiej ma swoją specyfikę. Generalnie chodzi o czwartą gałąź chrześcijaństwa – obok katolicyzmu, prawosławia i protestantyzmu – która stanowi galaktykę kilkudziesięciu tysięcy różnego rodzaju denominacji, czyli Kościołów, związków wyznaniowych i sekt. Doktrynalnie wspólnoty ewangelikalne są najczęściej w dużym stopniu neopentekostalne, czyli należą do trzeciej fali rozwoju ruchu zielonoświątkowego. W Stanach Zjednoczonych do tych środowisk należy ok. 80 mln wyznawców. To żelazny elektorat Donalda Trumpa.


Z pentekostalizacją chrześcijaństwa w USA łączy się syjonizm chrześcijański. W 2025 roku Wydawnictwo Fronda opublikowało niezwykle ważną książkę Pawła Lisickiego pt. „Mesjasz i Trzecia Świątynia. Herezja chrześcijańskiego syjonizmu, jej wyznawcy i ich wojny”. To jedyne w naszym języku opracowanie naukowe tego zagadnienia. Istotą syjonizmu chrześcijańskiego jest przekonanie, że dzisiejszy Izrael jest tym Izraelem i narodem wybranym, o którym mówi Stary Testament. Co więcej, wszystko, co w przeszłości Bóg powiedział i obiecał Izraelowi, dzisiaj odnosi się w 100% do państwa Izrael. Na tej podstawie syjoniści chrześcijańscy udzielają bezkrytycznego poparcia dla brutalnych wojen prowadzonych przez armię izraelską. Całkowicie poparli ludobójstwo dokonane w Strefie Gazy. Akceptują osadnictwo żydowskie na Zachodnim Brzegu. Wielu z nich twierdzi, że obecnie Izrael ma prawo zdobywać przemocą nowe ziemie, zgodnie z obietnicą Boga zapisaną na kartach Pisma świętego, czyli od Nilu aż do Eufratu. To herezja w czystej postaci. Skrajnie niebezpieczny błąd religijny. Fałszywe rozumienie Pisma Świętego. To okrutne zabijanie w imię Boga. Nie wolno mordować ludzi i twierdzić, że tak chce Bóg.

Miesiąc po wybuchu wojny w Iranie, w V Niedzielę Wielkiego Postu pojawił się budzący ogromne kontrowersje list, który Konferencja Episkopatu Polski przygotowała z okazji zbliżającej się 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Jak Ksiądz Profesor odebrał ten dokument? Pytam przede wszystkim o określenie współczesnego Izraela „narodem wybranym”. Nie jest to, w kontekście wydarzeń na Bliskim Wschodzie, nieroztropne sformułowanie?


W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego nie chcę dolewać oliwy do ognia, dlatego nie chciałbym prezentować w naszej rozmowie mojego osobistego stanowiska filozoficzno-teologicznego w tym obszarze. Natomiast w kontekście tego istotnego sporu doktrynalnego chciałbym zwrócić uwagę na cztery ważne sprawy.

Po pierwsze, ożywiona debata publiczna wokół listu biskupów wyraźnie pokazuje ogromną różnicę istniejącą w naszym kraju między katolicyzmem liberalnym a katolicyzmem konserwatywnym. Te dwa nurty religijne, coraz bardziej sobie obce, mają swoich wyraźnych liderów. Najważniejszym punktem odniesienia dla katolików liberalnych jest kard. Grzegorz Ryś, natomiast dla katolików konserwatywnych taką postacią jest Paweł Lisicki.

 

Po drugie, nie znam poza Polską żadnego innego kraju na świecie, w którym w kościołach rzymskokatolickich, w trakcie niedzielnych Mszy świętych, byłyby czytane listy biskupów zamiast kazań. Jaka jest podstawa prawna rozwiązania, które obowiązuje w Kościele katolickim w Polsce? Owszem, takie listy-kazania miały swoje znaczenie w czasach komunistycznych, ponieważ umożliwiały kontakt biskupom z wiernymi. Natomiast dzisiaj trudno wskazać jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie kontynuowania tej praktyki.


Po trzecie, na temat ostatniego listu Konferencji Episkopatu Polski zabrał głos m.in Marcin Palade, ceniony autor opracowań i analiz z zakresu preferencji społeczno-politycznych i geografii wyborczej w Polsce. Z jego badań wynika, że ten list biskupów został przeczytany w ok. 10 proc. parafii rzymskokatolickich w naszym kraju. Owszem, część księży nie czytała tego tekstu z powodu prowadzonych w tym czasie rekolekcji wielkopostnych. Jednak było także wielu proboszczów i wikariuszy, którzy nie czytali listu biskupów, ponieważ się z nim nie zgadzają. Ten masowy bojkot stanowiska biskupów przez księży to być może pierwsze tego rodzaju wydarzenie w dziejach Kościoła katolickiego w naszym kraju.

Po czwarte, spór o list biskupów z okazji 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej stanowi doskonałą okazję, aby zapytać o to, czego się obecnie naucza w seminariach duchownych przyszłych księży i zakonników, gdy chodzi o rozumienie judaizmu, dialogu chrześcijańsko-żydowskiego czy syjonizmu chrześcijańskiego. Szkoda, że ta niezwykle istotna sprawa prawie nikogo nie interesuje.

Za miesiąc będziemy obchodzić pierwszą rocznicę wyboru kard. Roberta Prevosta na stolicę Piotrową. Przed konklawe mówiło się, że jednym z najważniejszych wyzwań, z jakimi będzie musiał zmierzyć się nowy papież, będzie kwestia pokoju na świecie. Jak ocenia Ksiądz Profesor dotychczasowe działania Leona XIV w tym aspekcie i czego oczekuje Ksiądz od głowy Kościoła katolickiego?


Papież nie ma zbyt wielkiego wpływu na pokój w świecie, ale może bardzo skutecznie wprowadzać lub wzmacniać pokój wewnątrz Kościoła katolickiego, który jest targany w wielu krajach niezwykle głębokimi konfliktami doktrynalnymi. Spełniają się diagnozy z okresu ostatniego konklawe, że Robert Prevost został wybrany jako kandydat kompromisu — ktoś, kto będzie dążył do połączenia w Kościele skrzydła konserwatywnego ze skrzydłem liberalnym. 

 

Po 13 latach przerwy ponownie głowa Kościoła katolickiego mieszka w watykańskim Pałacu Apostolskim. Papież Franciszek mieszkał jak pielgrzym w Domu Świętej Marty. W konsekwencji przez cały jego pontyfikat oficjalna siedziba papieży była pustostanem. 14 marca 2026 roku, po zakończonym remoncie Pałacu Apostolskiego, papież Leon powrócił do swojej urzędowej siedziby.

Dodatkowo w Wielki Czwartek papież Leon XIV celebrował Mszę Wieczerzy Pańskiej w Bazylice św. Jana na Lateranie. To ważna zmiana?

Moim zdaniem ten powrót do tradycji jest dużym, symbolicznym znakiem. Papież Franciszek celebrował tę wyjątkową Mszę w innych miejscach, na przykład w więzieniach, w ośrodkach dla uchodźców czy imigrantów. To była głęboka desakralizacja liturgii katolickiej, obniżenie jej znaczenia, ale z drugiej strony także chęć pokazania, że religia w ujęciu lewicowo-liberalnym powinna koncentrować się głównie na sprawach praktycznych. Dodatkowo papież Franciszek do obrzędu obmycia nóg wybierał osoby z marginesu społecznego: imigrantów, uchodźców, osoby transpłciowe itd. To był przejaw jego rewolucyjnego podejścia do tego, czym jest chrześcijaństwo, co budziło sprzeciw wielu środowisk konserwatywnych.


Papież Leon XIV powraca do bardziej klasycznego ujęcia religii — w Wielki Czwartek sam przewodniczył liturgii w Bazylice św. Jana na Lateranie, a do obrzędu obmycia nóg wybrał księży diecezji rzymskiej, podkreślając w ten sposób własną troskę o duchowieństwo. Natomiast doktrynalnie Robert Prevost kontynuuje rewolucję synodalną papieża Franciszka, udzielając cichej akceptacji skrajnie liberalnym reformom, podejmowanym m.in. w Kościele katolickim w Niemczech i Belgii.

 Karol Kubicki/Fronda.pl

 

 

Święto Miłosierdzia Bożego.Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299) - powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny.

  Święto Miłosierdzia Bożego Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299) - powiedział Pan Jezus do...