środa, 25 marca 2026

25 marca – Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Duchowa adopcja dziecka poczętego.

Były aborter o zabijaniu dzieci: „To nigdy nie jest konieczne”

 

Prezydent Rafał Piech - NASTĄPI KONIEC - zrób to 25 ...kiedy ustaną aborcje, nastąpi pokój na świecie


ZAPRASZAMY NA CZUWANIE MODLITEWNE - O OCHRONĘ ŻYCIA NIENARODZONYCH

 

25 marca – Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Duchowa adopcja dziecka poczętego.

Uroczystość Zwiastowania NMP przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości

Uroczystość Zwiastowania NMP przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Pozdrowienie Anielskie. Modlitwa ta składa się z pozdrowienia Archanioła, z radosnego okrzyku św. Elżbiety i z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela – „łaski pełna” – Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi. Skoro bowiem Maryja była pełna łaski, to nie mogła jej nigdy być pozbawiona. Słowa św. Elżbiety: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego” zawierają część pozdrowienia anioła (Błogosławionaś Ty między niewiastami). W ten sposób św. Elżbieta jakby chciała podkreślić, że znana jest jej tajemnica Zwiastowania, że w imieniu wszystkich niewiast świata winszuje Maryi tak wielkiej godności.

Anioł Pański. Historia tej modlitwy sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. Przez pobożne odmawianie tej modlitwy przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało.
Czytaj całość:
1) Duchowa adopcja dziecka

Dzień Zwiastowania to zwyczajowo dzień Duchowej Adopcji Dziecka

„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, mnieście uczynili.” (Mt. 25, 40)

Boisz się, że nie dasz rady? Nie bój się! Całe Niebo jest z Tobą!

DODATKOWO: Zasady duchowej adopcji również tutaj: http://www.diecezja.waw.pl/da/modlcodz.html

Formuła przyrzeczenia Duchowej Adopcji
Najświętsza Panno, Bogarodzico Maryjo, wszyscy Aniołowie i Święci, wiedziony(a) pragnieniem niesienia pomocy w obronie nienarodzonych, (ja, ………………..) postanawiam mocno i przyrzekam, że od dnia ……………….. w Święto / Uroczystość ……………….. biorę w duchową adopcję jedno dziecko, którego imię Bogu jest wiadome, aby przez 9 miesięcy każdego dnia modlić się o uratowanie jego życia oraz o sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu.
Postanawiam:

  • odmówić codzienną modlitwę w intencji nienarodzonego
  • codziennie odmówić jedną tajemnicę różańca
  • przyjąć nadto (nieobowiązkowo) postanowienia:
    • ………………..
    • ………………..
    • ………………..

Modlitwa codzienna
Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po narodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

Duchowa Adopcja jest spełnianiem Jasnogórskich Ślubów Narodu
„Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady. Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w żłóbek betlejemski, że odtąd staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak nasi ojcowie walczyli o byt i wolność narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelakiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.”

wobroniewiary 

„Kto jest dzisiaj już nie narodem, a „ludem wybranym”-Bóg Ojciec w cz.1 „Bożego Wychowania” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994),

 

Na stronie https://pch24.pl/czy-ten-list-naprawde-sie-ukaze-pawel-lisicki-komentuje-prawdopodobny-dokument-episkopatu/ treść tego Listu komentował celnie red. Paweł Lisicki. I tak np. tak odniósł się do tego fragmentu Listu Episkopatu (który np. nie był odczytany np. we wczorajszej porannej Mszy Św. transmitowanej przez Program pierwszy Polskiego Radia, z Bazyliki p.w. Krzyża Świętego w Warszawie), w którym padły takie słowa „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym„:

To jest nieprawda. To jest jawne, bezczelne, wręcz skandaliczne zaprzeczenie jasnym i wyraźnym naukom nie tylko całej tradycji Kościoła, ale wyraźnym naukom zawartym w Nowym Testamencie. Otóż jedynym narodem wybranym, o którym wie i słyszał Nowy Testament i o tym nauczali wyraźnie apostołowie, w oczywisty sposób wyznawcy Chrystusa, czyli Kościół, czyli Ciało Mistyczne Chrystusa.

[Nawiasem mówiąc: w nadprzyrodzonym dziele „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księga Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny znajduje się też cały rozdz. zat. *Mistyczne Ciało Świętego Kościoła*, który (o nim to b. krytycznie wypowiada się Bóg Ojciec) można znaleźć pod linkiem: https://sienenka.blogspot.com/2014/08/dialog-o-bozej-opatrznosci-czyli-ksiega.html].

A o tym „Kto jest dzisiaj już nie narodem, a „ludem wybranym”, tak mówi(ł) Bóg Ojciec w cz.1 „Bożego Wychowania” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994), w ROZMOWIE XXV (z 12.III.1983r.; http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html): Lud Starego i Nowego Przymierza

Ongiś przymierze zawarłem z jednym człowiekiem, gdyż uwierzył Mi (Pan wskazuje mi Abrahama). Stał się on ojcem plemienia. Obiecałem mu, że potomstwo jego stanie się tak liczne jak gwiazdy (por. Rdz 15,5 i 22,17) i tego dotrzymałem. Potrzebny był Mi lud, na którym zaszczepić chciałem prawa Moje i rozpocząć w nim naukę, która otworzyłaby im oczy na miłość, przebaczenie i miłosierdzie Moje. Wszystko, co działo się z nimi, temu służyło. Objawiałem się im w istocie Mojej na tyle, ile przyjąć mogli. Sprzeciwiali Mi się nieustannie. Zdradzali i zapierali się w dobrobycie, bluźnili w nieszczęściu. W tym byli tacy sami jak cały lud człowieczy. Wybrałem ich, aby stali się dla innych ludów przykładem współżycia w miłości, by sobą potwierdzali, że miłość Moja jest tak wielka, iż zbliżam się do człowieka i udzielam się mu, kieruję nim i doradzam. Ale oni nie tego chcieli.

Uznali się za „wybranych” przeze Mnie ze względu na swoją wielką wartość, a nie – jak prawdziwie się stało – ze względu na Mnie samego – miłość litościwą dla was i współczującą wam z powodu nędzy waszej, słabości, ślepoty i grzechu. Mieli stać się pierwszą szczepionką szlachetną na dziczce drzewa ludzkiego (zob. Rz 11,17-24). Chciałem, by pociągali za sobą inne narody, by chcieli głosić prawdę o Mnie. A oni zamknęli się za murami Mojego Przymierza pogardzając resztą Mych dzieci! (Pan to mówi gniewnie). Dałem im więc Syna swego – Świętość Najświętszą, Czystość Nieskończoną, Światło i Prawdę – aby On ich przemienił. Wypełniłem wszystkie obietnice Moje. Sobie byłem wierny pomimo niewierności Izraela. 

Córka  izraelska, Maryja (Pan mówi: Miriam), okazała Mi wierność za cały ród swój i naród żydowski – Jej winniście wdzięczność. Ona przyjęła Słowo Moje i wiernie strzegła Go i dzieła Jego. Tak więc „Zbawienie wyszło od Żydów” (J 4,22), ale swoi nie przyjęli Go (J 1,11). Ci, którzy przylgnęli do Jezusa w szczerości serca, stali się zarodkiem Nowego Przymierza, jakie Syn Boży przypieczętował własną krwią. Od tej pory Moim „ludem wybranym” są ci i tylko ci, którzy umiłowali Syna Mego i idą za Nim. Jeden jest „naród wybrany” – lud ludów, lud bez granic i różnic, lud Mój umiłowany równie i zawsze tak samo – nieskończenie. (Zrozumiałam, że potencjalnie jest nim cała ludzkość, bo Pan tak ją widzi – w przyszłości).

Syn Mój pragnie ogarnąć miłością swą, przebaczeniem i opieką całą ludzkość. Nikogo nigdy sam nie odrzuca, wszystkich przygarnia, gdyż miłość nie niszczy i nie wyklucza. Kto tak myśli, nie rozumie miłości. Nie ma narodów „lepszych” i „gorszych”, „mniej” i „bardziej” kochanych. Są w oczach Moich jak ludzie – różnią się, bowiem od każdego z nich innej służby pragnę i do takiej dałem im potrzebne narzędzia. (…). Zapytałam, czy Bóg przyjaźni się tylko z ludźmi ze swego Kościoła. – Ja przyjaźnię się z każdym człowiekiem, który wzywa Mnie, pragnie, szuka i kocha prawa Moje, a przyjmuje i rozwija dary Moje. Oni tworzą lud Boży, a granice jego nie pokrywają się z mapą organizacji Kościoła. (…). Lud Boży, a więc Mój lud, stanowią wyznawcy, słudzy i przyjaciele Syna Mego oraz ci, którzy żyją wedle Jego słów odnajdywanych w sumieniu (por. Rz 2,14), nie wszędzie bowiem istnieć może żywy organizm Kościoła, ale wszędzie znajdują się tacy, którzy kochają Boga. Powiedziałem „nie pokrywa się z mapą organizacji Kościoła”, gdyż tak jak Kościół Mój przenika wszędzie, tak nieprzyjaciel ma licznych czcicieli wśród przyjętych przez chrzest do Mojego ludu. Wielu też wrogów Moich mieszka – i niszczy dzieło Moje – pośród narodów, które twierdzą, iż są chrześcijańskie. (s. 108-110) 

Dlaczego odrzucono oczekiwanego Mesjasza 16 III 1983 r. – Wiesz, Anno, co było powodem odrzucenia Jezusa i Jego nauki? Nawarstwione w ciągu wieków przekonanie o osobie Mesjasza. Mieli wiele słów proroków mówiących prawdę o Synu Moim, bowiem przygotowywałem ich, lecz oni przyjmowali te tylko, które zdawały się głosić chwałę Zbawiciela i Jego prawdy jako chwałę Izraela, podbijającego świat i zakładającego ziemskie mocarstwo, a naród wybrany widzieli jako taki, który pomści się na wrogach i stanie jako pan nad wszystkimi innymi narodami, by rządzić nimi twardą ręką i czerpać z nich bogactwa. (…).

Ale spójrz, co dzieje się z Izraelem. Oddaliłem się i pozostał im dom ich pusty (Mt 23,38). Nie daję im mniej niż innym, ale nie współżyję już z nimi jak ojciec z dziećmi swymi. Syn Mój odkupił was, całą ludzkość ziemi aż do skończenia świata. Wyszedł z kolebki Izraela i z wysokości krzyża „wybraństwo” ludu Mego rozpostarł na was. Porzucił Izrael, dom swój rodzinny, wszedł w świat i wciąż idzie w Kościele swoim aż po krańce ziemi. Z Nim i za Nim poszła „resztka Izraela”, garstka nieduża, i oni stali się pierwszym owocem oddanym Mi w darze przez Syna Mojego. Owoc ów z ogrodu Izraela pochodził i z jego soków pijecie wszyscy (por. Rz 11,17n). Każdy, kto był Mi wierny i – kolejno przez wieleset lat Mojego prowadzenia – wypełniał wolę Moją, głosił prawdę Moją i prawa Moje, teraz ze Mną jest i nagrodę swoją odbiera. Oni siali ziarno, wy co roku plony Mi przynosicie. Syn Mój spichrze swoje napełnia i nie ma ludu lub narodu, którego dzieci nie przebywałyby z Nim w królestwie Jego.

Zauważ dalej, kto poszedł pierwszy za Synem Moim i nie dziel na Żydów i pogan, patrz w dusze. Pierwsi poszli ci, którym obce były: pycha, uprzedzenia, pogarda i chciwość. Poszli ubodzy i prości, głodni Ewangelii Syna Mego, spragnieni miłości, braterstwa, pokoju, radości, wolności, prostoty życia i przyjaźni. Poszli ci, którzy nie bogactwa szukali, nie zaszczytów i władzy, a prawdy i sprawiedliwości.

Na czym Jezus założył fundamenty Mojego Nowego Przymierza? Na starych głazach Mojego Zakonu – lecz na tych, co odrzucone zostały (przez kapłanów i uczonych w Piśmie)… Na Prawie i sprawiedliwości? Pan powtarza: „na Prawie i sprawiedliwości” i dodaje:– Tak, lecz przede wszystkim na miłości i miłosierdziu, na współczuciu i wzajemnym powszechnym, braterskim miłowaniu. (…).

Wola Moja wypełniła się, lecz ci, którzy przez wieki z dumą nosili miano „narodu wybranego”, odmówili Mi posłuchu. Mieli być pierwsi, będą ostatnimi, ponieważ pozostawiłem ich własnemu ich wyborowi (por. Ps 81,12n!). Odrzucili i zamordowali Miłość, dlatego tak trudno im kochać Moje dzieło w świecie. Usychają w swoim getcie spowici w pychę, nadal zachowując przekonanie o swoim wybraństwie. (s. 112-114) 

Kościół otwarty jest dla wszystkich narodów

Stracili Mnie i dlatego wciąż sami próbują realizować obietnice Moje dane im nie dla ich wyjątkowej doskonałości, a ze względu na Syna Mojego. Jezus, Zbawiciel wasz, założył Kościół swój z małą resztką Izraela, i oni przejęli błogosławieństwo i obietnice Moje. Oni byli pierwszymi współpracownikami Moimi w dziele zbawiania świata. Byli ludem Moim „wybranym”, tak jak teraz wy (ludzie obecnie żyjący) nim jesteście. I nie ma w nim Żyda ani poganina, białego czy czarnego (por. Rz 10,12; Ga 3,28; Kol 3,11) – są tylko ukochane dzieci Moje i jest jeden Ojciec, Bóg, Pan wasz (Ef 4,6). Dom Mój otwarty jest i dostępny dla każdego, kto zapragnie weń wejść (por. Ga 3,29).

W Kościół Mój na ziemi wciąż nowe wkraczają narody i każdy z nich wnosi własne bogactwa, którymi je uposażyłem. Każdy też dzieli się tym, co otrzymał, rozwinął i uświęcił, z całą wspólnotą Kościoła. Miłość Moją ma każdy naród, lecz w miarę dorastania spodziewam się służby gorliwszej, większego oddania, głębszej współpracy z tymi, które przygotowałem i uznaję za dojrzałe. (s. 115)

Do Polaków

Za dojrzałych do pełnienia służby miłości i miłosierdzia, do współczucia i przebaczenia uznaję teraz was. Twój naród, Anno, przeszedł ciężką i twardą naukę, bo ćwiczyłem go i hartowałem. Nadchodzi czas, abyście ukazali się światu w swojej samarytańskiej służbie. Dla niej zachowałem was i jeszcze zachowam. Na nią błogosławieństwo Moje wam daję i pomoc Moją szczególną. Moja ojcowska, troskliwa opieka rozpina się nad wami (widzę to jak namiot, jak skrzydła olbrzymiego orła rozłożone nad nami – całym małym narodem osłanianym przez nie) i zapewniam was, że nie ma siły, która mogłaby wam zagrozić. Teraz wy (Polacy) jesteście „wybraną” cząstką mojego ludu, bowiem wam właśnie powierzam służbę najtrudniejszą i najcięższą – torowania nowych dróg, przewodnictwa na drodze ku Mnie już nie poszczególnych ludzi bądź grup, ale całych narodów. W tym liczę, że naprawicie winę Izraela i okażecie wierność Królowi waszemu, Jezusowi Chrystusowi.

 

 

 

Chcąc iść za Mną i naśladować Mnie, nie trzeba wymyślać sobie umartwień. Trzeba przyjmować i spalać w Miłości to zło, które jest, które dotyka cię każdego dnia, i ten trud, jakim jest wypełnione ludzkie życie.

 

24 marca

„+ Chcąc iść za Mną i naśladować Mnie, nie trzeba wymyślać sobie umartwień.

Trzeba przyjmować i spalać w Miłości to zło, które jest, które dotyka cię każdego dnia, i ten trud, jakim jest wypełnione ludzkie życie.

Każda stacja Mojej drogi krzyżowej jest odniesieniem do twojego życia, a ich kolejność do drogi rozwoju miłości i samozaparcia w tobie. Kontempluj i wiedz, że na końcu jest zmartwychwstanie – twoje i tych, których obejmiesz miłością braterską.

Twoje zmartwychwstanie będzie na miarę twej ofiarnej miłości dla braci.”

Słowo pouczenia, 57 A.Lenczewska

„Kto zabił Jezusa?”

 

„Kto zabił Jezusa?”. Zapraszamy na wielkopostną FILMOWĄ podróż śladami Męki Pana Jezusa

List KEP wprowadza kościół w chrześcijański syjonizm,który jest herezją.

 

LISICKI, GÓRNY, KRATIUK: EPISKOPAT O JUDAIZMIE ...


Obłędna logika weszła do kościoła katolickiego -Ks.prof.Chrostowski

 

Obłędna logika. Ks. prof. Chrostowski o tym, co wkrada się do ...

 od 50,38 min. : … W naszych czasach, teraz pojawiła się jeszcze nowa myśl, która moim zdaniem jest heretycka, która do Kościoła przenika i bywa powtarzana przez niektórych katolickich hierarchów, że Żydzi, którzy Jezusa nie uznali, ewangelizacji nie potrzebują, że nieuznanie Jezusa to jest również droga do Pana Boga, że istnieją dwie drogi zbawienia, wymyślone przez Żydów w l. 20-ych ub.w. , którzy mówili mniej więcej tak: Być może wy goje, potrzebujecie drogi do Ojca przez Syna, ale my, Żydzi tej drogi nie potrzebujemy, bo my zawsze byliśmy i jesteśmy z Ojcem (por. J 8,41b-42.47). Wobec tego Jezus Chrystus przy takiej logice jest potrzebny wszystkim, tylko nie Żydom. I ta z chrześcijańskiego punktu widzenia obłędna zupełnie logika przeniknęła do Kościoła. Więc, nie tylko o dialog z Żydami, więc spotkania, wymianę myśli i powiedzmy debaty chodzi, lecz chodzi również o katolicką teologię judaizmu. Czym jest ta religia żydowska, która istnieje od czasów Jezusa Chrystusa, co się właściwie wydarzyło. Czy my mamy narzędzia do tej dyskusji, oczywiście, że mamy, one znajdują się w Nowym Testamencie. To są problemy, które stawiał św. Paweł i św. Jan. One są w Liście do Rzymian, w Liście do Koryntian, w Liście do Galatów. Tam są odpowiedzi na te tematy. … I jeżeli dochodzi do rozmowy, debaty z Żydami judaizmu rabinicznego, na nie się decydują, to oni,Żydzi liberalni mówią: mówimy o wszystkim, tylko nie Chrystusie, o wszystkim, tylko nie o Pawle. I Kościół na ta agendę wyznaczoną przez swoich rozmówców się godzi. Tego nie rozumiem, bo w tym sensie żadnego dialogu nie ma. Te spotkania przyrównałbym do słuchania radia. Oni mówią, a my słuchamy. … (do 54,25 min.)

„Przyjęcie żydowskiej agendy”. Ks. prof. Chrostowski komentuje list episkopatu

 Ks. prof. Chrostowski: List KEP to przyjęcie żydowskiej agendy

„Przyjęcie żydowskiej agendy”. Ks. prof. Chrostowski komentuje list episkopatu

(fot. prtscr/youtube/PCh24tv )

W niedawnej rozmowie ks. prof. Waldemar Chrostowski odniósł się do szokującego listu polskich biskupów. Wybitny biblista zaznaczył, że sprzeciw wobec narracji o trwaniu Starego Przymierza w judaizmie wynika z troski o wiarę – a nie z antysemityzmu. Duchowny wskazał również na niejasny przebieg publikacji dokumentu.

We wtorek 24 marca na antenie Radia Wnet gościł ks. prof. Waldemar Chrostowski. Duchowny komentował niedawny list Konferencji Episkopatu Polski, który wywołał oburzenie wiernych.

W kontrowersyjnym dokumencie, wbrew Tradycji Kościoła, wyrażono przekonanie, że Stary Testament wciąż obowiązuje oraz, że Żydzi – bez wiary w Chrystusa – „z pewnością są uczestnikami Bożego zbawienia”.


Komentując publikację KEP specjalista podkreślił, że nie odnosi się ona do ważnych orzeczeń Magisterium w tej kwestii, sięgając jedynie po mało autorytatywne źródła. Jak wskazał duchowny, słabością dokumentu biskupów jest „nieustanne przypominanie cytatów z nauczania Jana Pawła II, czy z niektórych wypowiedzi komisji watykańskich, nie do podstawowych dokumentów doktrynalnych, ale do komisji, które mają bardzo różną wartość”.

– W tym liście teologia relacji Kościoła z Żydami i judaizmem została w moim przekonaniu podporządkowana, stała się narzędziem do zwalczania antysemityzmu. (…) Wobec tego mamy do czynienia z przyjęciem przez autora, czy autorów tego listu żydowskiej agendy relacji z Kościołem – zauważał kapłan.  

Ekspert wskazał także, że opór przeciw błędnym tezom listu KEP wynika z przywiązania do wiary i chęci autentycznego zrozumienia religii objawionej.

– Otóż wielu zwolennikom tego tzw. dialogu z judaizmem jest dużo bliżej do Żydów, niż do swoich współwyznawców, którzy są w Kościele. (…)Tymczasem wszystkie komentarze krytyczne wobec tego listu pochodzą przede wszystkim z woli zrozumienia wiary chrześcijańskiej, z woli głębszej przynależności do Kościoła. Bo jeżeli judaizm jest tak atrakcyjny i jeżeli droga bez Chrystusa jest tak samo skuteczna jak droga z Chrystusem, to dlaczego właściwie jesteśmy chrześcijanami? – pytał kapłan.

Wbrew nieortodoksyjnym przekonaniom ekspert przypomniał konieczność przyjęcia religii prawdziwej.

Tu jest kluczowy punkt właśnie wyjścia, co przemawia za tym, że droga z Jezusem Chrystusem i z Bogiem, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie jest nie tylko inna, ale jest zasadna i że warto i trzeba nią pójść. (…) Więc dialog trzeba, jakaś forma dialogu prowadzić, ale w tym nie możemy zatracać swojej własnej tożsamości ani troski o to, że jesteśmy chrześcijanami, wyznawcami Jezusa Chrystusa. Nie można więc tak sobie bezkrytycznie ukazywać czegoś, co w końcu prowadzi do takiej tezy o dwóch drogach zbawienia, że można żyć uznając Chrystusa, a można żyć sprzeciwiając się Chrystusowi – przestrzegał.

Ksiądz profesor wyraził również wątpliwości dotyczące sposobu procedowania dokumentu. Jak relacjonował duchowny, jego projekt został przesłany do konsultacji w lutym i po kosmetycznych poprawkach opublikowany z datą 12 marca. Tymczasem, jak wskazał kapłan, zgodnie z jego wiedzą – i komunikatem KEP z 404 spotkania plenarnego List nie został poddany żadnej dyskusji w czasie tych obrad. Mimo to niespodziewanie na kilka dni przed niedzielą 22 marca został zamieszczony na stronach kilku diecezji. Następnie objęto dokument zakazem publikacji do niedzieli 22 marca, kiedy trafił on do wiernych. 

– Nie wiadomo było i w gruncie rzeczy chyba do tej pory nie jest jasne, czy to ma być list do odczytania wiernym obowiązkowo podczas wielkopostnej liturgii, kolejnej niedzieli wielkiego postu, czy jak w niektórych diecezjach pojawiła się taka informacja, że to ma być do wykorzystania duszpasterskiego.(…) Więc jednym słowem wygląda na to, tak jakby ten list był, powiem krótko, w swój sposób wymuszony. Że komuś bardzo zależało, żeby jednak ten list przeszedł. Żeby jednak ten list się pojawił, wbrew zastrzeżeniom, które przedtem były zgłaszane, bardzo poważnym zastrzeżeniom – stwierdzał duchowny. 

źródło:PCh24 

25 marca – Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Duchowa adopcja dziecka poczętego.

5:16 Modlitwa Duchowej Adopcji Dziecka (lektorka) Były aborter o zabijaniu dzieci: „To nigdy nie jest konieczne”   Prezydent Rafał Piech - N...