sobota, 16 maja 2026

 

Czas spędzony w Mojej obecności nie jest czasem straconym. Adoracja jest pomnożeniem twojego czasu i twoich ograniczonych sił Moją mocą; to dzięki niej uczynię przez ciebie wielkie rzeczy”

 „Więcej dobra uczynisz przez jedną godzinę adoracji niż przez sto dni bezustannego głoszenia kazań i prac apostolskich, bo kiedy jesteś ze Mną, Ja pracuje dla ciebie. Czas spędzony w Mojej obecności nie jest czasem straconym. Adoracja jest pomnożeniem twojego czasu i twoich ograniczonych sił Moją mocą; to dzięki niej uczynię przez ciebie wielkie rzeczy” (In Sinu Jesu, s.315)

Te słowa wyrwane demonom ukazują niezwykłą moc przebywania w obecności Najświętszego Sakramentu.

 

„Ci, którzy spędzają przed Nim czas, są chronieni! To tak, jakby zbudowali wokół siebie barierę ogniową. Nie możemy do nich łatwo dotrzeć!”

Nieżyjącemu już i znanemu egzorcyście diecezji rzymskiej, o. Gabriele Amorth, udało się w swoich niezliczonych egzorcyzmach wydobyć kilka szokujących sformułowań związanych z adoracją Eucharystyczną.

Te słowa wyrwane demonom ukazują niezwykłą moc przebywania w obecności Najświętszego Sakramentu.

Poniżej przytaczam kilka z tych wyrażeń:

• „Oto On, ukryty w tym białym chlebie! Ale nie jest to przed nami ukryte; widzimy to, a jego światło nas pali. To jak ogień, którego nie możemy ugasić!”
• „Ten kawałek chleba to nie tylko chleb. To On, ten sam, który wyrzucił nas z nieba! „Nienawidzimy tego, ale nie możemy się do tego zbliżyć!”
• „Gdyby ludzie wiedzieli, kto naprawdę tam jest, cały świat uklęknąłby i zostalibyśmy pokonani na zawsze!”
• „Każda minuta spędzona przed Nim odbiera nam siły. Zmusza nas to do ucieczki jak tchórze!”
• „To miejsce, gdzie go czczą, jest pełne aniołów. Nie możemy się tam dostać nawet z naszymi pułapkami!
• „Kiedy Go czcicie, On wzmacnia wasze dusze i niszczy wszystko, co zrobiliśmy w waszym życiu”.
• „Na godzinę, zanim On zabierze dusze, które trzymaliśmy w pułapce przez lata. To jest jak wielka wojna przeciwko nam, którą zawsze przegrywamy!”
• „Godzina Święta napełnia światłem wasze domy i rodziny. „Nie możemy znieść tego światła, ono nas oślepia!”
• „Kiedy odprawiasz Godzinę Świętą za grzeszników, oni otrzymują Jego miłosierdzie i nasze łańcuchy zostają zerwane. To dla nas wyrok!”
• „Te godziny ciszy przed Nim są jak młot uderzający w naszą głowę. Nie możemy się temu oprzeć!”
• „Kiedy na Niego patrzą, nic nie mówią, lecz On działa w ich sercach. To niszczy nas od środka!”
• „Milczenie przed Nim jest potężniejsze niż tysiąc słów. Napełnia ich łaską i czyni niezwyciężonymi!”
• „Każda chwila adoracji dusz czyśćcowych wyzwala je. Te czyny są jak miecze, które przecinają nasze łańcuchy!”
• „Dusze, które uwalnia, odbierają nam ziemię i nie możemy jej odzyskać!”
• „Kiedy ofiarowują cześć zmarłym, my tracimy, a oni zyskują Jego światło. To nie do zniesienia!”
• „Przestańcie czcić zadośćuczynienia! Każdy czyn przed Nim niszczy to, co zbudowaliśmy tak wielkim wysiłkiem”.
• „Kiedy zadośćuczynią za bluźnierstwa i świętokradztwo, osłabiają nas bardziej, niż mogą sobie wyobrazić”.
• „Kult naprawczy jest dla nas trucizną. To tak, jakby niszczyli w swoich duszach wszystko, co robimy!”
• „Ci, którzy spędzają przed Nim czas, są chronieni! To tak, jakby zbudowali wokół siebie barierę ogniową. Nie możemy do nich łatwo dotrzeć!”
• „Za każdym razem, gdy ktoś z was spojrzy na niego z wiarą, otrzymujemy karę, która boli nas bardziej niż tysiąc łańcuchów”.
• „Kiedy ktoś oddaje Mu cześć całym sercem, On zabiera to, co nasze. Za każdym razem nas to poniża!”
• „Te modlitwy przed Najświętszym Sakramentem za grzeszników są naszą zgubą. Przyjmą Jego miłosierdzie i pokutują, a to zniszczy nasze pułapki!”
• „Kiedy modlisz się za zgubionych przed Nim, On okazuje ci swoją miłość i rozrywa nasze łańcuchy. To dla nas katastrofa!”
• „To nas pali, to nas pali! „To światło, które promieniuje z Najświętszego Sakramentu, jest jak ogień, który nigdy nie gaśnie”.

• „On tam żyje i nie możemy go znieść. Jego spojrzenie nas niszczy.”
• „Każda konsekrowana hostia jest dla nas udręką. Jest obecny i nie możemy się do niego zbliżyć!”
• „Dusze, które poświęcają się Adoracji, są jak miecze, które nas przeszywają. Nie możemy ich pokonać!”
• „Te małe grupy, które Go czczą, są potężniejsze niż całe nasze armie”.

• „Jedna godzina z Nim jest warta więcej niż tysiące modlitw, które nie uwzględniają Jego obecności”.

• „Adoracja Najświętszego Sakramentu jest jak deszcz, który gasi pożary, które rozpaliliśmy na świecie”.

• „Te akty kultu przynoszą pokój na ziemię twitter.com/?mx=1

Ohyda spustoszenia. Czy rozpoznajesz znaki końca czasów? | ks. Wiesław Pęski

 

 

Ohyda spustoszenia. Czy rozpoznajesz znaki końca

 


 

W Eucharystii Jezus jest prawdziwie obecny ze Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem.

 

Z Orędzia Matki Bożej nr 141 (z 24.12.1997) do Jej umiłowanego syna, Kapłanów:

f W Eucharystii Jezus jest prawdziwie obecny ze Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem.

g Wy, Kapłani, odnawiacie rzeczywistość Jego narodzenia w czasie.

h Również dziś – jak wtedy – to przyjście odbywa się w ukryciu.

i Wtedy przyjęła go grota, dziś – kamień ołtarza. W przeszłości delikatne ciało małego Dziecka zakrywało Jego Bóstwo, dziś ukrywa Je biała postać chleba.

j Jednak jak wtedy w małym Dziecku, tak teraz w konsekrowanej Hostii jest rzeczywiście obecny Syn Boży.

k W tę Świętą Noc Moje matczyne Serce jest na nowo rozdzierane. Widzę bowiem, że nawet wśród samych Kapłanów szerzą się wątpliwości co do Boskiej obecności Mego Syna Jezusa w tajemnicy Eucharystii.

l Przez to szerzy się obojętność wobec Sakramentu Eucharystii, zanika adoracja i modlitwa. Mnożą się z dnia na dzień świętokradztwa popełniane przez tych, którzy zbliżają się do tego Sakramentu w stanie grzechu śmiertelnego.

m Niestety, wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią nie wierzą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej.

n Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża.

o Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to ohyda spustoszenia – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt.

Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.Najmilsi synowie, aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, przeczytajcie to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela:


  • Z Orędzia zat. «Koniec Czasów» nr 485 (z 31.12.1992) Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:

    b Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się koniec czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu.

    c Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach.

    d – Pierwszy znak to rozszerzanie się błędów, prowadzących do utraty wiary i odstępstwa. Błędy te rozszerzają fałszywi nauczyciele, słynni teolodzy, którzy nie nauczają już prawdy Ewangelii, lecz głoszą zgubne herezje – oparte na błędnym i ludzkim rozumowaniu. Z powodu tego głoszenia błędów gubi się prawdziwa wiara i rozszerza się wszędzie wielkie odstępstwo. (Mt 24,4n.11; 2P 2,1-3)

    e – Drugi znak to wybuch wojen i walki bratobójcze. Doprowadzą one do szczytu przemoc i nienawiść, a miłość – do powszechnego wystygnięcia. Będą się też mnożyć katastrofy naturalne, takie jak epidemie, głód, powodzie i trzęsienia ziemi.(Mt 24,6-12)

    f – Trzeci znak to krwawe prześladowanie tych, którzy pozostaną wierni Jezusowi oraz Jego Ewangelii i będą niewzruszenie trwać w prawdziwej wierze. Ewangelia będzie jednak głoszona we wszystkich częściach świata.

    g – Czwarty znak to straszne świętokradztwo dokonane przez tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy przez Antychrysta. Wejdzie on do Świętej Świątyni Bożej i zasiądzie na swoim tronie, każąc siebie adorować jako Boga. (2Tes 2,4-10)

    Najmilsi synowie, aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, przeczytajcie to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.» (Dn 12,9-12)

    Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca (Ml 1,11). Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.

    Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni.

    h Piąty znak stanowią nadzwyczajne znaki, które pojawią się na niebie. (Mt 24,29)

    Cud słońca – dokonany w Fatimie w czasie Mojego ostatniego objawienia się – wskazuje, że weszliście obecnie w czasy, w których spełniają się wydarzenia przygotowujące was na powrót Jezusa w chwale.

    «Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.» ( Mt 24,30) [znak ten utworzą na niebieskie zderzające się ze sobą asteroidy, zapowiadające Wielkie Ostrzeżenie/powszechny sąd szczegółowy; zob. też pkt 83 „Dzienniczka” S. Faustyny – dop. mój)

    i Umiłowani synowie i dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu, chciałam was pouczyć o znakach podanych wam przez Jezusa w Ewangelii, aby was przygotować na koniec czasów. Właśnie w waszej epoce mają się one zrealizować. Rok, który się kończy i ten, który się zaczyna, stanowią część okresu wielkiej udręki. Rozszerza się odstępstwo, mnożą się wojny, następują po sobie na tylu miejscach kataklizmy, wzrastają prześladowania, a Ewangelia jest ogłaszana wszystkim narodom. Nadzwyczajne zjawiska pojawiają się na niebie i coraz bliższa staje się chwila pełnego ukazania się Antychrysta.

    j Proszę was zatem, byście pozostawali mocni w wierze, niewzruszeni w nadziei i żarliwi w miłości.

    k Pozwólcie Mi się wszyscy nieść i gromadzić w bezpiecznym schronieniu Mego Niepokalanego Serca. Przygotowałam je wam właśnie na te ostatnie czasy.

    l Odczytujcie ze Mną znaki waszych czasów, żyjcie w pokoju serca i w ufności.

    m Jestem zawsze z wami, aby wam powtarzać, że spełnianie się tych znaków wskazuje wam z pewnością, iż bliski jest koniec czasów i powrót Jezusa w chwale.

    «A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.» (Mt 24,32-33)

    Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden (https://vassula.pl/zeszyt-52.html)

    Pan Jezus: Zostało powiedziane, że przed Moim Wielkim Powrotem będą wam dane znaki. Powinniście śledzić znaki poprzedzające Mój Wielki Dzień Chwały. Wszystkie te prawdy można odkryć czytając uważnie Pisma. Jak to się dzieje, że wasze umysły nie są otwarte, by zrozumieć Pisma? Przyjdźcie teraz i porównajcie.

    Słuchaj Mnie, Moje dziecko: rozkwita bunt twojego pokolenia. Jakiego dopuściło się odstępstwa! Ja zaś ze Swej strony pomnożyłem Moje wezwania, Moje ostrzeżenia. Dawałem wam znaki dzień po dniu, mnożyłem Moje Błogosławieństwa, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi (por. Za 7,11-13). Mówiłem: „Czy znajdę choć jednego, gdy przyjdę?” (Łk 18,8b). Dlaczego nikt nie odpowiada, kiedy wołam? Zamiast odpowiedzieć na Moje błaganie, odwróciliście się do Mnie plecami (zob. Ne 9,29; Jr 2,27 i 7,24) Wszystko, co słyszę to: „Do kogo, Jego zdaniem, kieruje On Swoje Orędzie?” Jakże oni się buntują i jak bluźnią Mojej Boskości! Nikt jednak nie może opóźnić Oznaczonego Czasu ani Godziny. Ona spadnie na nich nagle jak błyskawica (Mt 24,27).

    Dziś, córko, Antychryst (1J 2,18.22 i 4,3) to duch Buntu, rozbudzony przez szatana, Niegodziwiec (Dn 9,27) – jak go określa Pismo – będący ohydą spustoszenia, która przeniknęła do Mojej Świątyni, o której mówił prorok Daniel (Dn 9,27). Każdy z was jest Moją Świątynią…

    Ten, którego Pisma nazywają Niegodziwcem i który określony został jako ohyda spustoszenia jest jednym z dwóch znaków (2Tes 2,3) poprzedzających koniec Czasów. Drugim znakiem jest wasze wielkie odstępstwo.

    Twoja epoka, Moje dziecko, odrzuciła oddawanie Mi czci, będące waszą powinnością wobec Mnie i również waszym Życiem. Plan szatana polegał na zdobyciu waszej epoki przez doprowadzenie was do uwierzenia, że możecie się obejść beze Mnie (por. Hi 21,13-6). I tak duch Buntu, będący Antychrystem, wszedł do Mojej Posiadłości. (z przypisu: do naszych dusz). Ten duch Bezprawia – aby nie powiedzieć więcej – wniknął dziś nawet do samego serca Mego Sanktuarium (z przypisu: w głębiny naszych serc) . Duch Buntu jest tym, który doprowadza owładniętych nim do wołania: „Ja jestem bogiem!” (Ez 28,2; Iz 14,4)

    Ludzie dopuścili się odstępstwa i w ich odstępstwie otwarła się droga, aby szatan wniknął w nich i doprowadził ich wszystkich do gwałtownej śmierci. Ten duch Buntu niszczący duszę, ducha i serce jest Nieprzyjacielem, o którym mówił apostoł Paweł. Jest on tym, który uważa się za znacznie większego od wszystkiego, co ludzie nazywają „bogiem”; za znacznie większego niż wszystko, co odbiera cześć (2Tes 2,4); jest tym, który mówi: „Stanę do walki z Władzą.” (por. Hi 15,25; w innym miejscu Pan Jezus mówił: *Ja jestem Władzą*).

    W ten sposób zajęli Moje miejsce i ogłosili swe własne prawo, aby wydać wojnę Mojemu Prawu (jak to ma miejsce dzisiaj za sprawą uśmiechniętych w naszym kraju, w sprzyjających im zarażonych wirusem buntu mediów, w sądownictwie, służbie zdrowia, wśród wyborców, będących czy też uważających się za katolików, ale mówiących jak Smok, przenikniętych duchem tego świata będącego pod panowaniem Złego(1J 5,19) – dop. mój) i wszystkiemu, co pochodzi od Mojego Ducha. Dzień za dniem, godzina za godziną, ciągle Mnie zasmucają i znieważają Mojego Świętego Ducha.

    Kto się Mnie wypiera jest Antychrystem, wypiera się bowiem Ojca, Syna i Ducha Świętego, którzy są Jednym i Tym Samym, My jesteśmy wszyscy Trzej zgodni (por. 1J 5,7n). … (27.06.1991)

    Z Orędzia Matki Bożej nr 171 (z 3.03.1979) do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:

    c Czwarty znak – wskazujący wam, że Kościół doszedł do szczytu bolesnego oczyszczenia – to prześladowanie. Istotnie, w różny sposób prześladuje się Kościół.

    d Prześladuje go świat, w którym żyje i pielgrzymuje, wskazując wszystkim drogę zbawienia. Prawdziwi nieprzyjaciele Boga to ci, którzy świadomie powstali przeciwko Niemu, aby całą ludzkość doprowadzić do życia bez Niego, którzy coraz bardziej prześladują Kościół.

    e Czasami prześladuje się Kościół otwarcie i gwałtownie, pozbawiając go wszystkiego i przeszkadzając w głoszeniu Ewangelii Jezusa.

    f W tych czasach Kościół jednak wiele razy poddawany zostaje większej próbie: prześladuje się go w sposób podstępny i bezbolesny – pozbawiając stopniowo tlenu koniecznego do życia. Usiłuje się następnie doprowadzić go do kompromisu z duchem świata, który wnika tym sposobem do wnętrza Kościoła, uzależnia go i paraliżuje jego żywotność.

    g Współpraca z Kościołem przekształca się często w najbardziej podstępną formę prześladowania. Zewnętrzne znaki szacunku wobec niego stały się niezawodnym środkiem uderzenia go.

    h Wynaleziono nową technikę powolnego uśmiercania go, bez krzyku i bez przelewania krwi.

    i Kościół jest również prześladowany od wewnątrz, przede wszystkim przez te swoje dzieci, które poszły na kompromis z jego przeciwnikiem. Udało mu się zwieść nawet niektórych Pasterzy. Wśród nich znajdują się tacy, którzy świadomie biorą udział w podstępnym planie prześladowania Mego Kościoła od wewnątrz.

  • oprac.Elizeusz
  • Kard. Sarah: Pogaństwo przeniknęło do Kościoła katolickiego

     

    Pogaństwo przeniknęło do Kościoła katolickiego, a liturgia w niektórych miejscach została sprowadzona do rozrywki - zauważył kard. Robert Sarah. - Powraca coś z pogaństwa - nie w dawnych formach, lecz w nowoczesnej postaci człowieka stawiającego samego siebie w centrum - stwierdził afrykański kardynał.

    W wywiadzie udzielonym francuskiemu magazynowi La Nef były prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zabrał głos na temat problemów, z jakimi boryka się dzisiaj Kościół. - Kiedy wiara zostaje sprowadzona do języka socjologii, liturgia do rozrywki, moralność do nieustannych negocjacji, a Kościół do instytucji, która musi dostosowywać się do pragnień współczesności, wtedy powraca coś z pogaństwa - nie w dawnych formach, lecz w nowoczesnej postaci człowieka stawiającego samego siebie w centrum - zauważył kard. Sarah.

    Jak zaznaczył, współczesne pogaństwo można rozpoznać po kilku charakterystycznych oznakach: zatarciu poczucia grzechu, dyskomforcie wobec głoszenia prawdy objawionej, banalizacji liturgii, fascynacji kategoriami świata oraz zapomnieniu o nadprzyrodzonym celu Kościoła. - Gdy Bóg przestaje być na pierwszym miejscu, nawet wewnątrz Kościoła, wszystko inne ulega zepsuciu - wyjaśnił purpurat.


    Kardynał określił pogaństwo mianem „płynnej ideologii”, która pojawia się wówczas, gdy „odwracamy się od światła Boga, by podjąć decyzję”, a „światowe standardy popularności stają się ważniejsze niż Błogosławieństwa”.

    Zwrócił uwagę, że wielu ludzi w Kościele ulega dziś duchowi czasu i próbuje dostosować się do oczekiwań świata. - W konsekwencji przedkłada się dwuznaczność nad jasność, towarzyszenie bez nawrócenia nad uzdrawiające miłosierdzie, komunikację nad kontemplację, a horyzontalność nad adorację - zauważył kardynał. - Kończymy wierząc, że Kościół będzie lepiej słyszany, jeśli będzie mówił jak wszyscy inni. Tymczasem świat nie oczekuje od Kościoła powtarzania jego własnych słów; oczekuje, że otworzy mu Niebo - dodał afrykański duchowny.

    Kard. Sarah podsumował, że „przenikanie ducha świata jest wielką herezją naszych czasów”.

    Były prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomniał również, że w przeszłości zbyt ścisłe związki Kościoła z władzą świecką utrudniały „głoszenie Ewangelii w pełnej wolności”. Dziś natomiast – jak zaznaczył – świat próbuje zamknąć Kościół „w obrębie kultury, której dogmaty sam chce definiować”. Kardynał wezwał więc do uwolnienia Kościoła od „dogmatów tworzonych przez media”.

    Mimo licznych trudności, z jakimi zmaga się dziś Kościół, purpurat dostrzega również oznaki duchowego odrodzenia. - Widzę je w młodych ludziach, którzy nie szukają rozwodnionej religii, lecz pełni wiary; w kapłanach, którzy pragną ponownie stać się ludźmi Boga; w rodzinach gotowych żyć pod prąd; we wspólnotach zakonnych, gdzie liturgia jest prawdziwie ukierunkowana na Pana - stwierdził.

    - Wierzę, że wewnętrzna reforma Kościoła już się rozpoczęła. Nie została zadekretowana z góry. Jest inspirowana przez Ducha Świętego w duszach wiernych - zaznaczył kard. Sarah. Duchowny dostrzega tę reformę m.in. w coraz większej liczbie chrztów dorosłych i powrotów do wiary. Zjawisko to określa mianem „przebudzenia pragnienia Boga”.

    - Nadzieja jest również widoczna w młodych ludziach poszukujących ciszy, w odnowionym zainteresowaniu adoracją eucharystyczną, w niektórych wielodzietnych rodzinach, gorliwych klasztorach oraz w kapłanach, którzy pragną oddać wszystko Chrystusowi - zakończył kard. Sarah.

    Źródło: lifesitenews.com

    AF

    Pch24