poniedziałek, 12 października 2026

Eucharystia - osobiste świadectwo | ks. Bogusław Kowalski

 

Różaniec odmawiany wraz z Maryją przed Sercem Miłosiernego Jezusa jest ratunkiem jak arka dla twojej duszy i dusz tych, których pragniesz ocalić od nawałnicy zła, jakie zalało świat

 

Pan Jezus przekazał Alicji:

† Dziś, jak kiedyś nad Jerozolimą, płacze Jezus nad całym światem. Jak płakał nad Sodomą i Gomorą, od których obecny świat jest gorszy. 

Tak, jak dawniej Bóg ocalał ludzi wiernych Mu i niekalających się grzechem, tak teraz pragnie ocalić tych, którzy strzegą Jego Miłości. Tym, czym była arka dla rodziny Noego, czym było opuszczenie mającego zginąć miasta dla Lota, jest dziś różaniec.

Różaniec odmawiany wraz z Maryją przed Sercem Miłosiernego Jezusa jest ratunkiem jak arka dla twojej duszy i dusz tych, których pragniesz ocalić od nawałnicy zła, jakie zalało świat. Różaniec wyprowadzi cię poza to, co ma być spalone na popiół, by już nie niszczyło dusz ludzkich stworzonych dla świętości w Bogu. Amen (Słowo pouczenia, 316).

Alicji Lenczewskiej dialogi z Jezusem -Ks.M.Piotrowski

 

Pisma Alicji Lenczewskiej Ks.prof.dr hab.Bogusław Kochaniewicz

 

Jestem ukryty w Hostii

 

Jestem ukryty w Hostii

Alicja Lenczewska (1934-2012) – emerytowana nauczycielka, która prowadziła bogate życie wewnętrzne. Pozostawione przez nią zapiski duchowe na prośbę arcybiskupa Andrzeja Dzięgi zostały przebadane przez komisję teologiczną i uznane za zgodne z nauczaniem Kościoła.

Poniżej przytaczamy przekazane Alicji Lenczewskiej orędzie Pana Jezusa dotyczące Eucharystii.

Czym jest Eucharystia?

† Cała Eucharystia jest dziękczynieniem. Ustanowiłem ją także po to, abyście mogli dziękować. Abyście przez uczestnictwo w niej rozwijali w sobie postawę dziękczynną. Całe życie wasze powinno być przepojone dziękczynieniem i wdzięcznością. W tym duchu trzeba rozmawiać ze Mną i do Mnie się zwracać.

Wszystko, cokolwiek posiadacie i kim jesteście, jest Moim darem Miłości. Zupełnie wszystko.

I mimo waszych buntów i niewdzięczności ciągle was kocham, wyczekuję na wasz powrót i składam nieustanną Ofiarę z siebie, by was ratować. Ta Ofiara jest wieczna, bo trwa i odbywa się cały czas. Jest to Ofiara pozaczasowa i ponadczasowa. W niej żyjecie, nią oddychacie. Ona was ratuje w każdej chwili życia waszego.

Starajcie się poznawać Prawdę o Mnie, pragnijcie jej. Wraz z tym poznawaniem będzie rosła w was wdzięczność. Niewdzięczność jest też owocem niewiedzy. Gdybyście znali choć cząstkę Prawdy i potrafili w nią wniknąć, płakałby każdy z was z powodu własnej niewdzięczności.

Co się dzieje w czasie Mszy św.?

† Podczas Mszy św. składam z siebie Ofiarę za was i jednocześnie przychodzę do was pierwszy, byście zechcieli zaprosić Mnie do waszego życia. W waszych duszach składam Ofiarę za was, gdy przyjmujecie Komunię św. Ja składam z siebie Ofiarę w duszy każdego, kto przyjdzie i przyjmie Moje Ciało.

Jaka powinna być wasza odpowiedź? – Dziękować i ofiarować Mi siebie. Ja oddałem wam wszystko i oczekuję od was tego samego.

Taka jest wartość Komunii – spotkanie, by się wzajemnie ofiarować sobie: Ja i ty. To jest także wzór spotkań między wami – ludźmi. Ofiarować się sobie wzajemnie i przyjmować siebie wzajemnie w miłości, wdzięczności i wybaczeniu. Tak jak Ja was przyjmuję w Miłości i wybaczaniu.

Komunia to wzór postawy wobec drugiego człowieka. A jednocześnie dar Miłości, na który można odpowiedzieć tylko wdzięcznością i miłością. Przymierze Miłości.

Dlaczego Bóg daje się człowiekowi w Komunii św.?

† Komunia to wzór postawy wobec drugiego człowieka. A jednocześnie dar Miłości, na który można odpowiedzieć tylko wdzięcznością i miłością.

Chciałem dzielić się Miłością – dawać i otrzymywać. Otrzymywać z potrzeby serca, dobrowolnie i bezinteresownie. Taką miłość może dać Mi tylko człowiek – stworzenie wolne w swej decyzji, bo nie poznało w pełni, nie doświadczyło ogromu Mojego piękna, Miłości i szczęśliwości życia ze Mną i we Mnie.

Ukrywam się, aby nie zniewolić wspaniałością Mojego daru. Pragnę dla was waszego szczęścia, jakiego nikt z ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić i przeczuć.

Cała historia ludzkości i historia każdego człowieka tak jest prowadzona przeze Mnie, abyście otrzymali przygotowanie do zjednoczenia ze Mną w wieczności. Teraz możecie stykać się ze Mną w modlitwie, w medytacji nad Moim życiem, Słowem, znakami, jakie wam dałem i nieustannie daję.

Znakiem najbardziej wymownym jest Moja obecność w Eucharystii. Jestem ukryty w Hostii i przez Jej spożycie następuje spotkanie duszy ze Mną żywym i prawdziwym, choć ukrytym dla umysłu i zmysłów ciała.

Czym jest Hostia?

† Dla ludzi, którzy we Mnie wierzą, dałem znak, aby ułatwić im spotkanie ze Mną. W tym znaku Ja jestem, przychodzę, gdy wołają. Muszą wierzyć, choć nie widzą. Choć ukrywam się pod postacią opłatka i wina.

– Dlaczego?

† Próba życia oparta jest na wierze. Trzeba ufać Memu Słowu, choć oko nie widzi i ucho nie słyszy. Wiara musi być większa niż możliwości ciała i zmysłów. Musi je przekraczać, wówczas jest rzeczywiście wiarą. Na takiej można budować.

Poza tym trzeba zgodzić się na ludzką małość, niedoskonałość, nieudolność. Ciało ogranicza – nie pozwala na dostrzeganie i poznawanie Prawdy.

Prawdę mogę tylko Ja ujawnić przez swoją łaskę. Im większa ufność – tym większe łaski. Prawdę dosięga się umysłem, a jeszcze bardziej sercem. Gdy będziesz pragnąć i ufać, przyjdę i otworzę oczy twojej duszy. Wtedy poznasz i zachwyci się twoje serce.

Co dzieje się podczas przeistoczenia?

† Przychodzę w otoczeniu aniołów, w chwale swojego Ojca i składam swoje Ciało na ołtarzu ofiarnym. Tak jak zapowiedziałem podczas ostatniej wieczerzy i jak uczyniłem na Golgocie.

Składam je w otoczeniu ludzi i pragnę, aby wraz z Moją Ofiarą złożyli na ołtarzu swoje serca – swój los.

Pragnę, bym nie był tam sam, jak na Golgocie. Tak często stoją i patrzą. Tak często kapłan rozrywa Moje Ciało z obojętnością Rzymianina, który Mnie przybijał do krzyża.

Powiedz im, aby nie zadawali Mi bólu swoją obojętnością. Aby dotykali Mnie swoim wzrokiem i swoimi rękoma z większą delikatnością i zrozumieniem. Ja dla nich ciągle oddaję siebie na Golgocie ołtarzy. Ja to wszystko widzę i wszystko czuję.

Czym jest Komunia św.?

† Uwielbieniem, jakie składam Ojcu w twoim sercu, w twojej duszy. Powinnaś w tym uwielbieniu uczestniczyć świadomie, powinnaś włączyć się swoją ofiarą do Mojej. Z całej mocy swojej i ze wszystkich sił. Tak przyjęta Komunia jest wspólnotą ze Mną w Ofierze i Uwielbieniu Boga Ojca – przemienia duszę i daje moc Moją.

Jaką postawę przyjmować w czasie Komunii św.?

† Poznawać Mnie i dotykać można sercem kochającym i ufnym – sercem dziecka. Im większa wiara i miłość, tym zjednoczenie ze Mną mocniejsze i poznanie głębsze.

Strzeż się bezmyślnego i obojętnego przyjmowania Mnie w Komunii św. Jest to wielki grzech i profanacja Mojej Miłości i Mojego Daru zrodzonego we Krwi Golgoty.

Dziecko Moje, jakże bardzo muszę się ukrywać, aby nie spalić twej duszy ogniem swojej Miłości i aby nie zabić twojego ciała mocą swej ojcowskiej czułości. A przecież tak bardzo kocham i pragnę być kochany.

Niech cię nie obchodzi kapłan, który sprawuje Moją Ofiarę. Nie obserwuj go, nie oceniaj. Nie wybieraj sobie Ofiary, którą sprawuje kapłan ulubiony przez ciebie. Nie dla niego tam idź. Przychodź tylko dla Mnie – dla dokonania daru z siebie na ołtarzu i przyjęcia Mojego daru w Komunii.

Trwaj we Mnie i bądź czuła. Wynagradzaj oschłość Moich wybranych. W niedzielę doznaję wiele upokorzeń, gdy Moi wybrani dotykają Mnie z zatwardziałym sercem, sprawując Ofiarę Mszy św. Wynagradzaj za ich oziębłość i pustkę wewnętrzną, z jaką przystępują do Mnie. Podawaj Mi słodki napój twej miłości, abym nie czuł octu zaprawionego goryczą, jakim wielu z nich mnie poi.

Spragniony jestem miłości swych dzieci i ciągle wołam z ofiarnego stołu: pragnę. Pragnę waszych serc, by napełnić je swoją Miłością. Pragnę czystych serc, aby tylko Moja Miłość była w nich.

źródło:trwajciewmilosci.pl 

https://trwajciewmilosci.pl/jestem-ukryty-w-hostii/ 

Cuda w sokólskim Sanktuarium Eucharystycznym nie ustają. To już 18 lat!

 

Cuda w sokólskim Sanktuarium Eucharystycznym nie ustają. To już 18 lat!

Sokolka_01.jpg
Fot. AB/ PCh24.pl Oprac. GS

18 lat temu w kościele św. Antoniego w Sokółce stał się Cud Eucharystyczny. Od tego czasu do dziś trwają tam cudowne uzdrowienia fizyczne i duchowe. O jednym z ostatnio odnotowanych w księdze świadectw, specjalnie dla PCh24.pl, opowiada ks. Stanisław Gniedziejko, obecnie rezydent sokólskiej parafii.

- W ubiegłym tygodniu mieliśmy w naszym Sanktuarium Najświętszego Sakramentu pielgrzymkę z parafii w Mławie. Małżeństwo z powodu poważnych problemów zdrowotnych nie mogło począć dziecka. Kiedy byli u nas, jakiś czas wcześniej, w obliczu niezwykle przemienionej cząstki Ciała Pańskiego, gorąco modlili się o cud poczęcia. Teraz przyjechali już ze swoją pociechą i całą autokarową pielgrzymką z Mławy, aby podziękować za Boże Miłosierdzie nad nimi i zaświadczyć o łasce cud poczęcia – powiedział PCh24.pl ks. Stanisław Gniedziejko, świadek Cudu Eucharystycznego i współautor poświęconej mu książki - albumu „Sokółka – cud zdwojony”.

12 października 2008 roku w kolegiacie św. Antoniego Padewskiego w Sokółce podczas udzielania Komunii Świętej, w czasie Eucharystii, jeden z księży upuścił konsekrowany Komunikant. Umieszczono Go, w naczyniu liturgicznym zwanym vasculum, wypełnionym wodą, gdzie miał się rozpuścić.


Po tygodniu siostra zakonna (Eucharystka) zajrzała do vasculum i zobaczyła, iż woda w nim jest barwy czerwonej, a Komunikant całkowicie się nie rozpuścił. Zachowała się jego centralna część, która wyglądała jakby czerwona plamka, czy maleńki skrzep krwi. To zastanowiło miejscowych księży, którzy o niezwykłym zdarzeniu powiadomili JE ks. abp. Edwarda Ozorowskiego, ówczesnego Metropolitę Białostockiego.

Arcypasterz skierował do Sokółki swoich wysłanników, którzy po obejrzeniu niezwykłego zjawiska stwierdzili, że zachowany fragment Komunikantu należy poddać badaniom naukowym. Przeprowadziło je dwoje niezależnych specjalistów z dziedziny patomorfologii - lekarze profesorowie białostockiego Uniwersytetu Medycznego. Choć naukowcy pracowali oddzielnie, doszli do tego samego wniosku - badana przez nich substancja jest cząstką, będącego w agonii, mięśnia ludzkiego serca. Dlatego ksiądz arcybiskup Edward Ozorowski powołał specjalną komisję, która wiele miesięcy badała sprawę dotyczącą tego niezwykłego zdarzenia. Komisja nie wykryła żadnej mistyfikacji, potwierdzając tym nadprzyrodzony charakter zjawiska. Akta sprawy zostały przekazane do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Od tej pory sprawę bada Watykan.

Pielgrzymi

Pierwsi pielgrzymi zaczęli przybywać do Sokółki już pod koniec roku 2009, niedługo po podaniu do publicznej wiadomości informacji nt. niezwykłego zdarzenia eucharystycznego w Sokółce. Od tamtej pory rozpoczął się duży ruch pielgrzymkowy. W rekordowym roku 2014 kościół pw. św. Antoniego Padewskiego w Sokółce odwiedziło około 1000 pielgrzymek autokarowych, a w sumie około 100 tys. osób. Pielgrzymi przybywają do sokólskiej świątyni z różnych stron Polski, a nawet świata, z krajów tak odległych jak m.in. Chiny, Indonezja, Argentyna, Australia czy Wyspy Samoa. - Obecnie liczba pielgrzymów nie maleje, jednak przybywają oni raczej indywidualnie lub całymi rodzinami – powiedział nam ks. dziekan Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii św. Antoniego.

Uzdrowienia 

Nie maleje liczba łask eucharystycznych, które wierni modlący się w obliczu sokólskiej Hostii, otrzymują. Odnotowane do tej pory (a szczególnie od października roku 2011, czyli od czasu wystawienia w kościele św. Antoniego Hostii do powszechnej adoracji) niezwykłe uzdrowienia fizyczne czy wybawienia od śmierci w wypadkach, wprawiają w zdumienie. W sokólskiej kolegiacie św. Antoniego oprócz udokumentowanych medycznie uzdrowień fizycznych (m.in. z nowotworów) w specjalnej księdze wierni modlący się przed Hostią wpisują również bardzo liczne podziękowania świadczące o wewnętrznej przemianie i nawróceniach.

Sanktuarium

W Uroczystość Zwiastowania Pańskiego 25 marca 2017 roku w kościele św. Antoniego Padewskiego w Sokółce, w którym miało miejsce niezwykłe wydarzenie eucharystyczne, został odczytany dekret ks. abp Edwarda Ozorowskiego, ówczesnego Metropolity Białostockiego, którym ustanowił on tę świątynię - Sanktuarium Eucharystycznym. Sanktuarium to kościół lub inne miejsce sakralne - ośrodek kultu, do którego ludzie pielgrzymują z powodu szczególnej pobożności. Charyzmatyczny charakter sanktuarium związany jest z przeżywaniem przez wiernych szczególnej obecności Boga w tym miejscu, spotkania z Nim doświadczenia Jego pomocy.

Adam Białous

źródło: Pch24 

Czy święte życie Carla Acutisa było zapowiedzią Cudu Eucharystycznego w Sokółce?

 

Czy święte życie Carla Acutisa było zapowiedzią Cudu Eucharystycznego w Sokółce?

Sokolka_15-lat.jpg
Fot. AB Oprac. PCh24.pl

Zastanawiającą rzeczą jest fakt, że Cud Eucharystyczny w sokólskim kościele, który miał miejsce 17 lat temu, wydarzył się dokładnie w drugą rocznicę śmierci bł. Carla Acutisa, największego propagatora Cudów Eucharystycznych na świecie. Cud w Sokółce, który ks. abp Edward Ozorowski nazwał „nową nadzieją dla świata” otworzył całą serię takich cudownych wydarzeń, z których trzy (Sokółka, Legnica, Vilakkannur) są już uznane przez Kościół. Trwa badanie kolejnych. 

Niezwykły kult mileniasa Carlo dla Jezusa Eucharystycznego

Rozważając moc przyjmowania Chrystusa w postaci Chleba Eucharystycznego podczas Eucharystii, w kontekście 17. rocznicy Cudu Eucharystycznego w Sokółce, nie sposób pominąć faktu niedawnej beatyfikacji Carlo Acutisa i szczególnej czci jaką żywił on do Chrystusa Eucharystycznego. Carlo Acutis zostawił nam przesłanie – „aby dojść do nieba, potrzebujemy specjalistycznych środków, tj. sakramentów i modlitwy”. W swoim krótkim życiu, Carlo na pierwszym miejscu stawiał sakrament Eucharystii, który nazywał „autostradą do Nieba”. Rzeczywiście jego beatyfikacja nastąpiła w autostradowej prędkości.


„Być zawsze połączonym z Jezusem - oto mój plan na życie” – mawiał bł. Carlo Acutis. A swoim życiem wskazywał jasno, że to „połączenie” najpełniej można uzyskać jak najczęściej przystępując do Komunii świętej i adorując Jezusa Eucharystycznego. „Stojąc przed Jezusem w Eucharystii, stajemy się święci” – często podkreślał. Jego fascynacja Jezusem Chrystusem obecnym w Chlebie Eucharystycznym była niezwykła. Ze względu na dojrzałość duchową Carla, już w wieku 7 lat udzielono mu sakramentu Pierwszej Komunii Świętej.  

Kiedy zaś miał zaledwie 11 lat utworzył multimedialną wystawę, poświęconą cudom eucharystycznym na świecie. Na tamte czasy była ona bardzo innowacyjna. Co ciekawe -  wystawa ta cieszy się tak ogromnym zainteresowaniem, że prezentowana była już wszystkich kontynentach świata. W samych Stanach Zjednoczonych wystawa gościła w tysiącach parafii i na ponad 100 uniwersytetach, a ponadto była promowana na kilku konferencjach episkopatów, m.in. Filipin, Argentyny czy Wietnamu. Pokazywana była również w Chinach i Indonezji. Największe bazyliki i sanktuaria gościły wystawę Carla, m.in. sanktuarium w Guadalupe i Fatimie.

Przed cudem w Sokółce

Ta działalność nastoletniego Carla Acutisa wygląda jak przygotowanie „ludów i narodów” na całą serię Cudów Eucharystycznych, która rozpoczęła się Cudem w Sokółce (rok 2008). Niedługo potem był Cud Eucharystyczny w Legnicy (2013). Oba te wydarzenia zostały uznane przez Kościół. Nie dalej jak 31 maja tego roku Kościół uznał za prawdziwy Cud Eucharystyczny w Villakannur w Indiach (rok 2013).

Zauważmy, że dwa z uznanych do tej pory Cudów Eucharystycznych XXI wieku wydarzyły się w Polsce. Wróćmy tu do sprawy mocnego przekonania Carla Acutisa, co do potrzeby szerzenia po całym świecie wiedzy o Cudach Eucharystycznych i przyjrzyjmy się roli budowania wiary w duszy małego Carla przez jego polską nianię - Annę Spereczyńską. Rodzice Carla, choć ochrzczeni, nie byli wówczas osobami religijnymi.

To niania z Polski zaszczepiła prawdy ewangeliczne i kościelne w małym chłopcu, który dziś jest błogosławionym Kościoła katolickiego. Spereczyńska, w wywiadzie udzielonym Tygodnikowi Niedziela powiedziała, że na funkcję niani Carla było chętnych kilka kobiet z dobrymi referencjami, a jednak to ona tę funkcję otrzymała. „Wierzę, że to Carl mnie wybrał, a nie jego dziadkowie (od autora - babcia Carlo, od strony ojca, zamieszkała w Anglii, była religijną Polką o nazwisku Maria Perłowska)… Nauczyłam go po polsku modlitwy „Aniele Boży”. To była pierwsza modlitwa, którą poznał w swoim życiu. Pierwszy obrazek religijny również dostał ode mnie. Był na nim wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Od najmłodszych lat uczyłam go, jak żyć blisko Jezusa. Dla niego ta relacja była czymś zupełnie naturalnym – była niemal przyjacielska, jakby znali się od zawsze… Szczególnie mocno przeżywał bliskość Jezusa podczas podniesienia na Mszy św.” – wspomina Anna Spereczyńska. To właśnie ona pierwsza wprowadzała przyszłego błogosławionego w tajemnicę obecności Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym.

Cuda Eucharystyczne – przywrócić wiarę w transsubstancjację

Dla Carla Eucharystia szybko stała się centrum jego życia. Dlatego też bardzo bolała go ludzka niewiara w obecność Chrystusa w Hostii. Jak wiadomo Carlo należał do pokolenia, które swobodnie porusza się po internecie. Właśnie z internetu dowiedział się, że bardzo wielu katolików nie wierzy w przeistoczenie podczas Eucharystii (według badań przeprowadzonych w USA w przeistoczenie nie wierzy tam 60 procent katolików). To była główna pobudka, która skłoniła Carla Acutisa do stworzenia, wspomnianej wcześniej, wystawy o Cudach Eucharystycznych. Carlo wierzył, że Bóg dokonuje tych cudów, aby przekonać niedowiarków o swojej realnej obecności w Chlebie Eucharystycznym (Carlo jest patronem katolickiego ruchu Odrodzenie Eucharystyczne w USA).

Właśnie wzmocnieniem wiary w transsubstancjację odczytuje się przesłanie cudu, który 17 lat temu dokonał się w sokólskiej świątyni. „Chociaż wszędzie tam, gdzie sprawowana jest Najświętsza Ofiara, dokonuje się cud eucharystyczny, to jednak w Sokółce został on zdwojony. Cud wiary został tam umocniony cudem empirycznym… w Sokółce rodzi się na nowo nadzieja dla świata" - powiedział śp. abp Edward Ozorowski, metropolita białostocki. Szczególnie mocno porusza mnie ostatnie zdanie tej wypowiedzi. W kontekście kolejnych Cudów Eucharystycznych, które wydarzyły się po cudzie sokólskim i rosnącej fali nawróceń na całym świecie, można je uznać za słowa prorocze.

Ta nadzieja, która w Sokółce na nowo rodzi się dla świata to wierni, którzy wierzą w obecność Chrystusa w Hostii, wierzą że Bóg jest aż tak blisko nas i z tej wiary czerpią siłę, aby czynić dobro. O tym, jak ogromnie mocna jest ta bliskość Boga Eucharystycznego, czytamy w relacji jednego z kapłanów, który miał szczęście oglądać sokólski cud niedługo po jego zaistnieniu. „Kiedy ks. proboszcz parafii św. Antoniego Stanisław Gniedziejko wyjął z tabernakulum korporał, a na nim komunikant z cząstką Serca Pana Jezusa – padliśmy na kolana. To było wprost powalające. Pewnie słyszałem bicie swego serca – tak mocno waliło z przejęcia” – wspomina ks. Jarosław Ciucha, który dziś sam jest proboszczem tej parafii i kustoszem Sanktuarium Eucharystycznego  św. Antoniego w Sokółce.

Cud Eucharystyczny w Sokółce

12 października roku 2008 w niedzielę podczas udzielania komunii świętej w czasie Eucharystii odprawianej w kościele św. Antoniego Padewskiego w Sokółce, jeden z księży upuścił konsekrowany Komunikant. Działając według kościelnych procedur, umieszczono Go w naczyniu liturgicznym zwanym vasculum, wypełnionym wodą. Zgodnie z prawami natury Komunikant miał się w niej zupełnie rozpuścić. Jednak tak się nie stało. Po tygodniu siostra zakonna (Eucharystka) zajrzała do vasculum i zobaczył, iż woda w nim jest barwy czerwonej i zachowała się centralna część Komunikantu, który wyglądał jakby czerwona plamka, czy maleńki skrzep krwi. To zastanowiło ks. proboszcza, który wkrótce o niezwykłym zdarzeniu powiadomił JE ks. abp. Edwarda Ozorowskiego, ówczesnego Metropolitę Białostockiego.

Arcypasterz skierował do Sokółki swoich wysłanników. Kiedy obejrzeli oni niezwykłe zjawisko, stwierdzili że zachowany fragment Komunikantu należy poddać badaniom naukowym. Przeprowadziło je dwoje niezależnych, doświadczonych specjalistów z dziedziny patomorfologii - lekarze profesorowie Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Choć naukowcy pracowali oddzielnie, obaj doszli do tego samego wniosku – „zbadana substancja jest cząstką mięśnia ludzkiego serca, będącego w agonii”.

Po zapoznaniu się z wynikami tych badań, ksiądz arcybiskup Edward Ozorowski powołał specjalną komisję, która wiele miesięcy badała sprawę dotyczącą niezwykłego zdarzenia eucharystycznego. Komisja nie wykryła żadnej mistyfikacji, potwierdzając tym nadprzyrodzony charakter zjawiska. Akta sprawy zostały przekazane do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Od tej pory sprawę bada Watykan, szczególnie cudowne uzdrowienia duchowe i fizyczne, które wciąż trwają. W marcu 2017 roku kościół św. Antoniego Padewskiego w Sokółce został ustanowiony Sanktuarium Eucharystycznym.

Adam Białous

Eucharystia - osobiste świadectwo | ks. Bogusław Kowalski

  Eucharystia - osobiste świadectwo | ks. Bogusław Kowalski