sobota, 17 października 2026

Warszawska premiera filmu „Gietrzwałd. Bądźcie Polakami!”. To już 18 października!

 

Warszawska premiera filmu „Gietrzwałd. Bądźcie Polakami!”. To już 18 października!

plansza-gietrzwaldfilm2-PS.png

18 października w Warszawie odbędzie się pokaz filmu „Gietrzwałd. Bądźcie Polakami!” w reżyserii Krystiana Kratiuka, wyprodukowanego przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Wydarzenie odbędzie się o godz. 16.00 w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego przy ul. Prymasa Augusta Hlonda 1.

Film przypomina historię objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie z 1877 roku – jedynych objawień maryjnych na ziemiach polskich uznanych przez Kościół. Ich przesłanie nabiera szczególnego znaczenia w przededniu przypadającej w 2027 roku 150. rocznicy objawień.

Gietrzwałd jest przedstawiony w filmie nie tylko jako wydarzenie z przeszłości, lecz także jako ważny punkt odniesienia dla współczesnych Polaków. Objawienia miały miejsce w okresie Kulturkampfu, kiedy Kościół katolicki i polska tożsamość były poddawane silnej presji ze strony władz pruskich. Twórcy filmu wskazują na aktualność tego doświadczenia w obliczu współczesnych sporów o miejsce wiary, Kościoła, rodziny i chrześcijańskiej moralności w życiu społecznym.

„Gietrzwałd. Bądźcie Polakami!” ma przypomnieć Polakom o duchowym wymiarze ich dziedzictwa oraz zachęcić do refleksji nad znaczeniem wiary i polskiej tożsamości. Film ukazuje również Gietrzwałd w szerszym kontekście najważniejszych objawień maryjnych – obok Lourdes, Fatimy i Guadalupe.

Pokaz odbędzie się w niedzielę, 18 października 2026 roku o godz. 16.00 w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, ul. Prymasa Augusta Hlonda 1 w Warszawie.

Wstęp wolny.

Ksiądz egzorcysta Chad Ripperger mówi o duchowej walce w codziennym życiu, modlitwach ochronnych, poście, chrzcie dzieci oraz o tym, jak bronić rodziny przed demonicznym atakiem. Jakie narzędzia duchowej walki naprawdę chronią dom i bliskich?

  

https://youtu.be/aLOB5nwd288?is=Yc5LtFRXnZKY7wOh


Potrzebna jest apokalipsa, by opamiętało się wielu. By Moje Miłosierdzie otworzyło im oczy i by mogło przynieść ocalenie.Szatan jest bezsilny wobec tych, którzy nie dają mu przyzwolenia, którzy odrzucają wszystko, na czym spoczął cień zła i niezgodności z Ewangelią.

 

† Jest ogromne zagęszczenie zła i niszczy ono Moje dzieci. Idą jak owce na rzeź prowadzone przez szatana na smyczy pożądań ciała i serca. Idą jak ślepe owce, nie widząc, że otacza je coraz większa ciemność. Że omotane są coraz ciaśniej.

Jest czas panowania szatana nad światem i nikt nie jest pozbawiony jego podstępnych pokus. Każdy człowiek wystawiony jest na próbę i musi wybierać pomiędzy wiernością Mojemu Prawu Miłości albo zaspokajaniem żądz, jakie podsuwa szatan. Jest czas próby, zagrożenia i decyzji.

Szatan jest bezsilny wobec tych, którzy nie dają mu przyzwolenia, którzy odrzucają wszystko, na czym spoczął cień zła i niezgodności z Ewangelią.

W tych ciemnościach, jakie za przyzwoleniem ludzi coraz bardziej spowijają świat, jedynym światłem jest heroiczna wiara i wierność Mojej nauce oraz powierzenie się opiece Mojej Matki, która zmiażdży głowę węża.

Dlatego Ona tak bardzo nawołuje i wzywa do modlitwy i do pokuty, bo jedynie w tym jest ocalenie. I jedynie to ma sens teraz, gdy wybija ostatnia godzina dana ludzkości, i gdy czas Miłosierdzia niebawem zamknięty będzie sądem.

Zaślepione kłamstwami szatana Moje dzieci, jak Ewa w Raju, wyciągają ręce po to, co przyniesie im ból oddzielenia od Miłości. W żadnym czasie od dnia Mojego przyjścia na świat ludzkość nie była tak zaślepiona przez własną pychę i tak manipulowana przez moce piekielne.

Rozeznawać trzeba natchnienia: myśli i uczucia; poruszenia serca i umysłu, od jakiego ducha pochodzą i nie ufać sobie.

I bardzo nie ufać sobie!

Wszystko trzeba rozstrzygać przede Mną i ze Mną. I pragnąć woli Mojej w pokorze serca i umysłu.

Wszystko poddawać konfrontacji z Ewangelią, zwłaszcza to, co łączy lub dzieli z innymi ludźmi. Oddalić trzeba swoje urazy, swoje ambicje, by w Imię Moje zachować pokój i rozszerzać miłość dla ocalenia siebie i innych.

Łk 22, 31-32. 35-36
«Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twych braci».
I rzekł do nich: «Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?» Oni odpowiedzieli: «Niczego». «Lecz teraz – mówił dalej – kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!» (SP 308)


† Chrześcijanie i Kościół muszą być ukrzyżowani, aby dopełniła się Ofiara Moja i aby nastąpiło zmartwychwstanie ludzkości w Duchu Świętym.

Będę umierał powtórnie w ludzie Moim, aby Duch Święty odrodził ludzkość.

Jest czas ofiary Kościoła – czas ofiary chrześcijan. Czas Ofiary Krzyżowej Mojego Ciała, jakim jest Kościół. Dlatego potrzebne jest świadectwo wiary, modlitwa i umartwienie w intencji ratowania ludzkości i świata przed zatraceniem w szatanie.

Kościół musi obumrzeć, aby odrodzić się na nowo przez zmartwychwstanie w pełni mocy Bożej i zajaśnieć blaskiem Ducha Świętego.

Nie lękaj się Krzyża. Stań pod nim ufnie i z miłością spoglądaj na nadchodzący świt Zmartwychwstania.

Czas łaski trwa – to czas na nawrócenie, na opamiętanie, na ocalenie wielu przez ofiarę synów Moich i córek – dzieci Miłości.

Każdy, kto stanie pod Krzyżem, kto przyjmie Krzyż, jest razem z Maryją – Matką Boleści, która pomoże wytrwać w Miłości i Ofiarowaniu. Przez Nią powtórnie przyjdę na świat w blasku i mocy jako Zwycięzca i Król.

Tt 3,8
Nauka ta zasługuje na wiarę, i chcę, abyś z całą stanowczością o tym mówił… (SP 420)


† Dziecko Moje, powiedz dzieciom Moim, że ataki zła spiętrzają się coraz bardziej i nikt na tej ziemi nie jest na tyle osłonięty, aby nie musiał angażować wszystkich swoich sił, żeby ocaleć od niszczącej mocy zła.

Jest czas selekcji, czas stawania w Prawdzie i konieczności opowiedzenia się po czyjej jest się stronie: Boga czy szatana.

Im kto otrzymał wznioślejsze powołanie ode Mnie, tym większego wysiłku wymaga wybór pomiędzy tym, co oferuje świat, a w nim szatan, a tym, co zgodne jest z Moją wolą zawartą w Ewangelii.

Nie można, będąc świadomie przy Mnie, deklarując Mi wierność, jednocześnie iść na jakiekolwiek ustępstwa na rzecz grzechu, który zawsze ma swoje korzenie w szatanie. Podobnie na ustępstwo na rzecz słabości natury i pokus świata. A ponieważ nawałnica zła przelewa się przez świat – ocalenie jest tylko w modlitwie, pokucie i czynach miłosierdzia wobec braci tak samo zagrożonych w duszy swojej.

Aby nie dać się zwieść szatanowi, trzeba trwać w stanie łaski uświęcającej, w stanie modlitwy i nieustającego wzywania Mojego Imienia, tkwić w Kościele, żyjąc pełnią darów Moich tam otrzymywanych.

Nie trzeba się lękać, ale trzeba ze wszystkich sił przylgnąć do Ran Moich i wołać o Miłosierdzie Moje w godzinie sądu nad światem, jaka trwa i zmierza do ostatecznego rozstrzygnięcia. To rozstrzygnięcie odbywa się w sercu każdego człowieka i każdy wydaje wyrok na siebie swoją decyzją wyboru z chwili na chwilę i swoją postawą wobec braci.

Rzeczy drobne, czyny pozornie mało znaczące prowadzą coraz głębiej w jedną z dwu stron: w stronę Boga albo w stronę szatana, który, jak pająk, swą zdobycz oplątuje coraz ciaśniej nićmi ułudy i zaślepienia tych, którzy nie są Mi wierni w codzienności swojej” (SP 322).


† Celem działania sług szatana w świecie jest zwiedzenie jak największej liczby dusz i wtrącenie ich do czeluści złego.

Działania ich obejmują wszystkie dziedziny życia ludzkiego od narodzin do ostatnich chwil na tym świecie. Obejmują wszystko, co stworzył Bóg, aby zniszczyć, zniekształcić i rzucić pod nogi Lucyfera żądnego władzy i zemsty na Bogu i Jego stworzeniach.

Zatem trzeba odsłaniać wybranym dzieciom Moim główne aspekty i przejawy działania złego.

Święty Paweł powiedział, że główna walka od stworzenia świata toczy się na poziomie pierwiastków duchowych. Działanie zewnętrzne zła służy zwycięstwu nad duszami ludzkimi, które otrzymały życie wieczne i przeznaczone są do życia w Bogu.

Życie na ziemi jest przygotowaniem do życia wiecznego, a jednocześnie wolnym wyborem jakości tego życia w zjednoczeniu z Bogiem albo szatanem.

Ja posługuję się Miłością i Prawdą, bo nimi jestem, i prowadzę ku jedności. Mój wróg posługuje się nienawiścią i kłamstwem, które są istotą jego jestestwa, i prowadzi ku rozbiciu.

Trzeba zatem przyodziać pełną zbroję duchową, o której mówi św. Paweł (Ef 6,10-18) i odrzucić wszystko, co ma choćby pozór zła.

Dziedziny życia, które szczególnie są atakowane to: serce, umysł i ciało.

Serce przez pychę, próżność, zawziętość, lęk, odrzucenie duchowości, wulgarność, egoizm.

Umysł przez głupotę, powierzchowność, ułudę, kłamstwo, nieufność, ciemnotę.

Ciało przez uznanie go za najwyższą wartość. Ciało kobiety – przez jego komercjalizację i uznanie go za źródło uciech.

Działania szatańskie obejmują:

Kulturę, sztukę (muzyka, plastyka, literatura), modę, zainteresowania, styl życia, hierarchię wartości (kult materii).

Religię w jej miejsce wprowadza się religie pogańskie z kultem szatana docelowo, a pośrednio sekty, zabobony, okultyzm, magię itp., satanizm jako kult tzw. dobrego boga, którym jest Lucyfer.

Stosunki społeczne – kontrola i zniewolenie ludzi, globalizm, manipulacja świadomością, powszechna nędza, elita władzy i bogactwa, grabież.

Ubóstwienie człowieka – jego możliwości, decydowanie o życiu (stwarzanie i uśmiercanie), o dobru i złu. Lecz także odczłowieczanie człowieka przez odarcie go z godności dziecka Bożego przez poniżanie, upodlanie, gloryfikację zwierząt, manipulowanie i sadyzm.

Celem jest tzw. „nowy świat” – nowa era – według zasad będących odwrotnością prawa naturalnego i Bożego z rządem światowym – totalitarnym, opartym o możliwości współczesnej techniki. Tzw. nowy porządek tworzony przez kościół szatana.

Owoce są widoczne nawet dla mało myślących ludzi, choć prowadzone jest systematyczne obniżanie wrażliwości, znieczulanie i pogłębianie poczucia bezsilności, by przyzwyczaić do perwersji, zła, okrucieństwa i uznać to wszystko za normalność lub nawet symptomy postępu cywilizacyjnego.

To jest totalne ogłupianie ludzi i pchanie ich w paszczę szatana, a nawet powodowanie, że sami tam zdążają.

Wy, wierne dzieci Moje, powołane jesteście, aby wraz ze Mną i Maryją przez swoje zawierzenie i heroiczną ofiarność zwyciężać, by uczestniczyć w odnowieniu oblicza ziemi i tryumfie Moim w duszach ludzkich. (SP 431)


– Pytałam, co będzie z Kościołem i chrześcijanami, gdy Europę i może świat opanują totalitarne rządy masonerii przez struktury Unii itp., i co z tego wyniknie.

Pan dał, jako odpowiedź Księgę Nehemiasza, a tam są treści dotyczące odbudowy gminy żydowskiej w Jerozolimie i Judzie po powrocie z niewoli babilońskiej.

A zwłaszcza rozdział pt.: Reforma religijna i podrozdział: Zaludnienie Jerozolimy i zaludnienie innych miast.

Czyli wizja sytuacji po niewoli masońsko-szatańskiej, kiedy naród i Kościół odrodzi tzw. święta reszta ocalała i oczyszczona duchowo z potopu pogaństwa i zniszczenia duchowego. (SP 445)


† Niepokalane Serce Mojej Matki zwycięży. Ona jest Matką Kościoła, który zawsze jest święty niezależnie od grzechów i zdrady wielu dzieci Kościoła. Świętością Kościoła Ja jestem, Moi Apostołowie, oddani słudzy Moi, którzy w ofierze męczeństwa są fundamentem i murem, i sklepieniem Świątyni Mojej. W niej jestem żywy i prawdziwy i w niej przez sługi Moje karmię dzieci Moje, przywracam życie i prowadzę do Domu Ojca.

Cierpi Mój Kościół, jak Ja cierpiałem, poraniony jest i krwawi, jak Ja poraniony byłem i jak drogę na Golgotę znaczyłem Krwią Moją. I opluwany jest, i bezczeszczony, jak oplute i sponiewierane było Ciało Moje. I słania się, i upada, jak Ja pod brzemieniem krzyża, bo też niesie krzyż dzieci Moich poprzez lata i epoki. I podnosi się, i idzie ku zmartwychwstaniu przez golgotę i ukrzyżowanie jakże wielu świętych. Ale bramy piekielne go nie przemogą, bo mądrość i moc Ducha Bożego go prowadzi sercem i umysłem namiestnika Mojego na ziemi i wiernych jego współpracowników.

I nadchodzi świt i wiosna Świętego Kościoła, choć jest antykościół i jego założyciel antychryst. Choć są prorocy Lucyfera i kapłani, i karna armia masonerii, i wiele ogniw i organizacji na ich usługach. I chociaż jest światowy „sanhedryn” kierujący kościołem szatana na ziemi. Choć podporządkowali sobie rządy i bogactwa i wydaje się, że wszystko zatruli i kierują światem ku jego zgubie.

Antychryst nie jest Bogiem, niczego nie może stworzyć, a pragnie tylko niszczyć to, co stworzył Bóg. I małpując Boga, kaleczy, rani, zniekształca, zatruwa jadem lęku, bólu i śmierci.

Antykościół jest odwrotnością Kościoła prawdziwego w swych strukturach, celu i działaniu.

W miejscu życia jest śmierć, w miejscu prawdy jest kłamstwo, w miejscu miłości – nienawiść, w miejscu wybaczenia – zemsta, w miejscu wolności – zniewolenie, w miejscu pokory – pycha, w miejscu miłosierdzia – okrucieństwo.

I tak można wymienić wszystkie dobra duchowe zawarte w Ewangelii i rozpoznać ich przeciwieństwa, które są treścią nauki i działania tych, którzy walczą z Kościołem Moim, z Moimi umiłowanymi, cierpiącymi dziećmi.

Droga do zbawienia prowadzi przez oczyszczenie z szatańskiego jadu grzechu pierworodnego świata i każdego dziecka tej ziemi.

Będzie dane oczyszczenie, które wydobędzie na światło Bożej Prawdy kłamstwa synów ciemności i każdy człowiek według własnej woli, w obliczu tej Prawdy będzie musiał wybrać Królestwo Mojego Ojca albo oddanie siebie na wieczność ojcu kłamstwa.

I uwolniony zostanie świat od pajęczej sieci Wielkiej Nierządnicy – kościoła antychrysta i tych, którzy mu służyli spośród dzieci Moich.

Maryja jest Tą, przez którą idzie odrodzenie Kościoła Mojego, by zajaśniał pełnym blaskiem Bożej świętości.

Czas obecny wymaga od dzieci Prawdy heroicznej wiary, nadziei i miłości. Trzeba rozpoznawać znaki czasu w świetle modlitwy i Słowa Bożego i wypełniać wezwania Mojej Matki i wezwania Mojego umiłowanego sługi Jana Pawła II, i modlić się, i pokutować w intencji ocalenia zagubionych dzieci Moich.

Słowo z Pisma odnoszące się do Kościoła Świętego i chrześcijan:

Hi 30,17-31.40, (i w pewien – sposób cała Księga Hioba)
oraz: 1P 1,1-12 (a także dodatkowo do wiersza 25)

(Nasuwają się pewne porównania z III częścią Tajemnicy Fatimskiej). (SP 432)


† Eskalacja zła musi się wypełnić. Tak, jak wypełniła się wobec Mnie dwa tysiące lat temu, tak teraz dąży do pełni wobec Mojego Kościoła i wobec wielu wiernych dzieci Moich.

Potem będzie cud zmartwychwstania wiary i miłości, gdy wkroczę z mocą, by położyć kres panowaniu szatana i sług jego.

Trzeba więc trwać w miłości i pokoju serca i z matczyną czułością oddawać Mi zagubione dzieci Moje.

Łk 24,49.52-53
«Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka».
Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga. (SP 471)


† Dziecko Moje najmilsze, czas próby trwa. Przytul się do Mnie i do Maryi i czerp Miłosierdzie z Serca Mego dla braci twoich.

Wielka wojna rozgrywa się nad światem i jej odgłosy przenikają świat i ludzi. Niepokój, lęk i nienawiść wciskają się w serca ludzkie, zwłaszcza te, które odwróciły się ode Mnie, które nazbyt powierzchownie przyznawały się do Mnie, a teraz gubią się, ulegając ekspansji zła.

Dziecko Moje, Moje Rany krwawią coraz bardziej i coraz więcej potrzebuję miłości i oddania od ciebie, od twoich sióstr i braci, którzyście ślubowali Mi miłość, wierność i posłuszeństwo. Potrzebuję coraz więcej ofiar od wiernie oddanych Mi dzieci.

Wasze małe ofiary mogą ocalić wielu, byleby składane były z miłością i w duchu miłosierdzia.

Czas biegnie coraz prędzej, jest coraz bardziej brzemienny w wydarzenia, które są upomnieniem i ostrzeżeniem wobec nadchodzącego oczyszczenia świata i serc ludzkich z gangreny zła i grzechu. Bądźcie czujni i całą ufność pokładajcie w mądrości i miłości Mojej.

Prz 30,11-14 | RODZAJ NIEWIERNY
Jest plemię, co ojcu złorzeczy i matce nie chce błogosławić…
Jest plemię o zębach jak miecze… by wygryźć uciemiężonych z kraju, a spośród ludzi nędzarzy. (SP 463)


† Ja, tak, jak Moja Matka objawiająca się w Fatimie i Medjugorie wzywam wszystkich do nawrócenia, modlitwy i pokuty, aby ocalić jak najwięcej istnień ludzkich i jak najwięcej połaci ziemi od totalnego zniszczenia przez szatana, który sieje w sercach ludzi niezgodę, nienawiść i agresję.

Czyńcie pokutę i módlcie się za tych, którzy ulegli nienawiści, i za ich ofiary. I ufajcie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, aby w sercach waszych, w słowach, które mówicie, i w waszych czynach był Pokój i była Miłość.

Tylko w ten sposób przeciwstawicie się tej niszczącej fali wzajemnej nienawiści i niezgody, jaka przelewa się przez świat, ogarniając go coraz bardziej. To nowe dzieło szatana po fali totalitaryzmu faszystowskiego i komunistycznego. Teraz chodzi o to, aby walczyli wszyscy ze wszystkimi, wykorzystując różnice etniczne, narodowościowe, wyznaniowe czy jakiekolwiek inne.

Strzeżcie się wypowiadania słów, które sieją niepokój i przeciwstawiają ludzi między sobą. Jest czas zamętu w świecie i w sercach ludzkich, bo orędzia, jakie zostały światu dane, by powrócić na drogi Boże, by modlić się wspólnie i by czynić pokutę, pozostały zlekceważone przez świat i tych, którzy kierują państwami i głoszą różne ideologie, wywierając wpływ na całe społeczności ludzkie. (SP 254)


† Dziecko Moje, oblubienico Moja, troszcz się bardzo i zabiegaj o bezpośredni kontakt ze Mną. O to spotkanie w Miłości, którego doznałaś tak wiele razy.

Pielęgnuj zażyłość wewnętrzną ze Mną jako największy skarb, jaki można znaleźć, będąc na ziemi. To wewnętrzne obcowanie ze Mną rodzić będzie w tobie wszystkie dary i owoce Ducha Świętego, a nade wszystko POKÓJ i MIŁOŚĆ, które przemieniać będą ludzi i świat wokół ciebie i za twoim wstawiennictwem.

Przygotowuj się na moment wyprowadzenia cię z „Nazaretu” i oczekuj go. Wiele zależy od twojej gorliwości i wierności trwania we Mnie. Czas biegnie coraz prędzej, a w nim spiętrza się wszystko to, co musi runąć i być oczyszczone ogniem z Nieba.

Potrzebni są Apostołowie niosący ludziom Mój Pokój i Moją Miłość, aby ich wesprzeć i ocalić. Potrzeba takich wielu: ludzi o czystych sercach i czystych dłoniach, którzy nie plamią się pożądliwością świata, w których nie ma nic swego zły duch wprowadzający śmierć i zamieszanie wszędzie, nawet wśród sług Kościoła Mego.

W tym ostatecznym czasie szatan szczególnie atakuje Kościół od wewnątrz, niszcząc i zniewalając dusze poświęcone Bogu. Uderza w pasterzy, by rozproszyć owce.

Trwaj w Sercu Moim i módl się za nich, by ocaleli i by dzięki nim ocalało wielu. Ogniową próbę przechodzi Kościół i słudzy Moi, bo trzeba, aby ujawniło się, co jest zbożem, a co kąkolem, gdyż czas żniw nadchodzi.

Mt 23,13
«Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą». (SP 242)


† Nie stanie się nic poza tym, na co pozwolę. Wszystko widzę i wszystko wiem. Z bólem patrzę, jak ludzie, oddalając się ode Mnie, niszczą siebie i świat – w swojej strasznej ślepocie, głupocie i pysze.

Ja wiem, kiedy przerwać to dążenie do samozagłady. Stanie się to wówczas, gdy ofiary i modlitwy, które bronią i są ratunkiem, już nie wystarczą, bo siła zła przewyższy je.

Wtedy będę zmuszony interweniować tak, żeby powstrzymać i ocalić tych, którzy zechcą przyjąć Mnie, chociażby pod wpływem cierpienia i lęku, może nawet w ostatniej sekundzie przed potępieniem się.

Jeszcze trwa czas łaski i czas ofiary i przebłagania.

Jeszcze trwa… czas obrony i ratowania… Jeszcze trwa… (SP 481)

† Dziecko Moje umiłowane, Ja nie chcę nikomu zadawać ból – dopuszczać cierpienia. Czynię to jedynie wówczas, gdy nie ma innego sposobu zawrócić kogoś z drogi ku potępieniu.


A także niekiedy, by dopomóc wybranym Moim przyjaciołom do osiągnięcia szczytu świętości i jednocześnie rozszerzać Moje Królestwo Miłości w sercach ludzkich i w świecie – przez dobrowolną ofiarę z miłości tak, jak uczyniłem to Ja.

Nie pytaj o siebie i nie dociekaj, jaka jest i jaka będzie twoja ofiara. Oddawaj się z chwili na chwilę i ufaj.

Ps 39,2a.8b
Rzekłem: «Będę pilnował dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem»…
W Tobie jest moja nadzieja. (SP 465)


† Dzieci oddane Mi będą walczyć o świętość Mojego Imienia w świecie. I trzeba, abyście byli przygotowani. W waszym życiu nie ma rzeczy mało ważnych. Wszystko ma być Bogu ofiarowane i dla Boga czynione jawnie i we własnym sercu.

I nie lękajcie się ani ludzi, ani własnej słabości. Wasza siła jest w zjednoczeniu ze Mną: w waszej modlitwie, oddaniu i wierności.

Czuwajcie, aby wasze serca uderzały w rytm Mojego Serca, aby myśli Moje były waszymi myślami, a czyny wasze wypełnieniem Mojej woli.

Łk 22,35-37 | CHWILA WALKI (SP 446)


† Trudny czas nastał – Moje dziecko – ale jednocześnie piękny czas szczególnych łask Moich i czułej Miłości.

Miłość Moja walczy o każde dziecko ludzkie. Walczy i krwawi wobec niewdzięczności i zatwardziałości dzieci Moich.

O, żebyś wiedziała, jak wielki bój się toczy, jak zacięta walka o każde serce ludzkie…

Nie myśl o sobie, o takich czy innych odczuciach twoich. One nieważne wobec ogromu zagrożenia piekłem zalewającym świat.

Promienie Mojej Miłości nie mogą dotrzeć na ziemię, jeśli nie ma serc, które są bramą łączącą Niebo z ziemią.

Przez ludzkie serca ratuję i zbawiam inne serca zranione śmiertelnie.

Nie myśl o sobie, dziecko Moje – myśl o Mojej Krwi i braciach twoich. O radości zwycięstwa i o pokoju Nieba, które nadchodzi poprzez ciemność obecnego czasu.

Módl się i błogosław zwłaszcza te dzieci Moje, które konają w szponach zła, aby dotarło do nich Światło ocalenia.

Flp 4,21-23
…Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z duchem waszym ! Amen. (SP 424)


† Ten rok stawia ludziom alternatywę: albo staną się lepsi, albo zginą.

Planeta Ziemia kryje w sobie tajemnicę, której żadne ciało niebieskie nie dorównuje.

Tu rozegra się walka o istnienie Dobra albo zła.

Zwycięży Dobro kosztem zagłady tego, co hołduje złu. I nastanie POKÓJ. (SP389)

† Nie ubolewaj nad swoją ludzką kondycją – liczy się tylko twoje „chcę” – resztę Ja uczynię w czasie, jaki jest dany tobie i światu.

Patrząc na świat, nie smuć się. Pewne rzeczy muszą się dokonać, aby nadszedł moment zwrotny.

Ty czyń swoje z dnia na dzień, z chwili na chwilę, ufając Mi.

– …a cierpienie i zagłada dusz…?

† Twoim powołaniem jest ratowanie ich modlitwą i ofiarowaniem twoich trudów i cierpień oraz ich trudów, cierpień i grzechów – może nie tak wielkich grzechów, jak ci się wydaje, bo nieuświadomionych przez nich.

Może twoje grzechy są większe, bo znasz Mnie i Moją wolę, i powołanie, jakie ci dałem, a które przyjęłaś.

Dbaj o wiele – bardziej o twoją aktywność duchową w tym zakresie niż o śledzenie zła, jakie atakuje innych.

Cichą ofiarą więcej uczynisz niż emocjami będącymi efektem dostrzegania zła u innych osób i w świecie.

Ba 4,1-2
Tą mądrością jest księga przykazań Boga i Prawo trwające na wieki.
Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą. Którzy je zaniedbują, pomrą. Nawróć się, Jakubie, trzymaj się go,chodź w blasku jego światła! (SP 435)


† Nie myśl o tym, co będzie, lecz o tym, jak wygląda twoja gotowość na przyjęcie tego, co będzie ci dane – cokolwiek to będzie i kiedykolwiek przyjdzie.

Troszcz się o przylgnięcie do Mnie całą twoją mocą i całym pragnieniem oddania. Tylko w ten sposób wypełnisz swoją powinność oblubienicy Mojej i będziesz nią rzeczywiście.

Oblubienicą w pełni staniesz się, gdy zdasz egzamin walki o dusze ludzkie w boju, jaki teraz się rozgrywa na ziemi i ponad ziemią. I jaki zmierza ku spiętrzeniu cierpień i zwycięstwa duchów światłości.




Nie lękaj się, przecież Ja jestem twoją mocą. Ty tylko pragnij, ufaj i bądź poddana woli Mojej – czujna i kochająca jak Magdalena. Pomyśl: ona pierwsza ujrzała Mnie Zmartwychwstałego i ją pierwszą zawołałem po imieniu, bo miłość przyciąga Miłość.

Bądź powściągliwa w mówieniu o tym, co wiesz ode Mnie, abyś nie utraciła mocy łaski płynącej ku tobie.

I bądź powściągliwa w wielu innych przejawach życia zewnętrznego, aby dusza twa nie uległa rozproszeniu w tym, co nie jest istotne na dziś i na jutro.

Hbr 5,13-14
Każdy, który pije [tylko] mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości ponieważ jest niemowlęciem. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła.


† Niech cię nie trwoży czas, który się objawia.

Moje życie w sposób ogarniający świat uobecnia się w bólach i agonii zdążających ku Zmartwychwstaniu.

To jest nowa PASCHA i nowe Moje Zmartwychwstanie w świecie.

Świat i ludzkość, jako święte Dzieło Boże musi być odrodzony do pełni życia w świętości Stwórcy.

Nie lękaj się zatem Wielkiego Piątku, bo wiesz, że to jest próg Wielkiej Niedzieli.

I nie uciekaj spod krzyża, na którym zawisł świat (bo i gdzie?), lecz zagłębiaj się w sercu swoim wraz z ludzkością, w modlitwie i Ofierze, jak Maryja – abyś jak Ona stawała się współodkupicielką i abyś jak Magdalena ujrzała Mnie Zmartwychwstałego i posłyszała Mój głos, choć inni pogrążeni są w ciemnościach rozpaczy.




Ufaj – Jam zwyciężył świat i pragnę, aby żył nowym życiem Mojego Zmartwychwstania. (SP 412)


– Okropnym bólem jest patrzeć, jak duch świata pożera kolejne osoby powołane do świętości, i nie móc nic zrobić, by to powstrzymać.

† Potrzebna jest apokalipsa, by opamiętało się wielu. By Moje Miłosierdzie otworzyło im oczy i by mogło przynieść ocalenie.

Niewystarczalna już staje się apokalipsa dotykająca życia pojedynczych osób, a nawet grup ludzi i całych społeczności. Coraz bardziej konieczna staje się apokalipsa totalna w wymiarze świata, by ocalić dusze i zachować świętą resztę jako zalążek nowego ludu. (SP 348)

 

 

Dziecięctwo Boże polega na całkowitym uzależnieniu się od Boga. Największym błędem jest samodzielność. Jest to jak gdyby powiedzenie Bogu: nie jesteś mi potrzebny, i jest w tym ślad pogardy i stawiania siebie ponad Bogiem. To jest właśnie to, co charakteryzuje współczesny świat, a co zaczęło się w czasie oświecenia /epoki/, kiedy to ubóstwiono człowieka i jego rozum przeciwstawiając się Bogu. Człowiek
stał się wrogiem Boga, zwalczając Go i starając się odebrać Bogu Jego wszechmoc, by ją zawłaszczyć. Walka z Bogiem jest zawsze walką z drugim człowiekiem. Stąd tyle krwi, przemocy i śmierci. Lucyfer chciał być samodzielny, równy Bogu i wreszcie górować nad Bogiem. A ponieważ nie jest stwórcą – nic nie może stwarzać – jedyną jego działalnością jest niszczenie i zabijanie nie tylko ciała, ale przede wszystkim duszy. Dziecięce oddanie się Bogu jest, zatem najdoskonalszą decyzją stworzenia rozumnego. Najdoskonalszym dążeniem i pragnieniem człowieka – Mojego umiłowanego dziecka, któremu dałem rozum i serce zdolne do miłości. Odwrócenie się od Boga, zwłaszcza to definitywne zerwanie i bunt, są samobójstwem i bogobójstwem. Jest to zabicie w sobie tego, co Boskie i przez to skazanie siebie na wieczne straszne cierpienie, tak, jak wyrwanie własnego serca”

A.Lenczewska Słowo pouczenia

 

† To, co stało się dwa tysiące lat temu na Golgocie trwa w rzeczywistości pozaczasowej. Golgota jerozolimska – całe Moje istnienie w Jezusie z Nazaretu – trud i Ofiara życia na ziemi były urzeczywistnieniem tego, co trwa. Każdy grzech ciężki jest buntem wobec Mnie i zabijaniem Mnie. Każdy grzech lekki jest uwłaczaniem Mi i uderzaniem we Mnie. To ciągle trwa i nasila się za podjudzaniem Złego. Cierpię i Kocham. Umieram i zbawiam. Taka jest cena zbawienia każdego człowieka. Każde ludzkie cierpienie i trud są udziałem w Moim ludzkim cierpieniu i trudzie, które trwają, a ich wielkość zależna jest od grzeszności ludzi. Rozważaj zdarzenia z Mojego ziemskiego życia, a odnajdziesz w nich grzechy własne i grzechy ludzkości. Wszystko, co jest i będzie było w Moim życiu człowieczym aż przyjdę Zmartwychwstały i Zwycięski, by zabrać do Siebie Moje wierne oblubienice, Moje dzieci umiłowane wyczekujące i pragnące miłości Mojej.

Słowo pouczenia, A.Lenczewska


Źródło: „Słowo pouczenia”, Alicja Lenczewska, wyd. Agape Poznań 2020

Codziennie odmawiajcie Różańcowe modlitwy. Na Różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów. Działanie szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie wystąpią przeciwko kardynałom, biskupi przeciwko biskupom.

 „Codziennie odmawiajcie Różańcowe modlitwy. Na Różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów. Działanie szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie wystąpią przeciwko kardynałom, biskupi przeciwko biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą, będą pogardzani i wystąpią przeciwko nim ich współbracia. Kościoły i ołtarze będą sprofanowane, Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują kompromisy. Szatan popchnie wielu kapłanów i wiele osób konsekrowanych do porzucenia swego powołania. Szatan będzie nieprzejednany wobec poświęconych Bogu.” - Matka Boża, Akita, 1973 r.

  „Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni tajemnicę bezbożności pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele” (KKK 675)

DOKONAŁO SIĘ! WATYKAN ZDECYDOWAŁ WS. KOMUNII

 DOKONAŁO SIĘ! WATYKAN ZDECYDOWAŁ WS. KOMUNII

 

  konferencja watykańska poświęcona dokumentowi „Amoris laetitia”

Leon porównywał „Amoris laetitia” do adhortacji Jana Pawła II Familiaris consortio, która surowo zabrania przyjmowania komunii przez rozwiedzionych, którzy ponownie zawarli związek małżeński... Nauki zawarte w Amoris Laetitia są dokładnie przeciwieństwem doktryny Kościoła zawartej w w Familiaris Consortio, jak również są "wyraźnie ateistyczne" i zaprzeczają istnieniu obiektywnej prawdy według Veritatis Splendor...

Kardynał Caffarra napisał list do Łucji z Fatimy wyłącznie po to, by poprosić ją o modlitwy za powstający Papieski Instytut Teologiczny im. Jana Pawła II ds. Nauk o Małżeństwie i Rodzinie, który polski papież poświęcił Matce Bożej z Fatimy. Ku wielkiemu zaskoczeniu kardynał otrzymał odpowiedź od portugalskiej mistyczki, która między innymi napisała: „nadejdzie czas, kiedy decydująca walka między szatanem a Królestwem Chrystusa rozegra się w małżeństwie i rodzinie; ci, którzy będą bronić małżeństwa i rodziny, doświadczą wielkich prześladowań; ale niech się nie boi, Matka Boża już zmiażdżyła mu głowę”. To wprowadzenie, pochodzące bezpośrednio z Nieba, stanowi wstęp do tematu, który nastąpi.

Franciszek, , w adhortacji apostolskiej (pisanej małymi literami) *Amoris laetitia* nie napisał wprost, że dopuszczalne byłoby udzielanie komunii rozwiedzionym, którzy ponownie zawarli związek małżeński, ale dał to do zrozumienia. W obliczu tej bergoglowskiej sztuczki biskupi argentyńscy wyrażali wątpliwości i pytali, czy ich interpretacja dotycząca osób rozwiedzionych i ponownie zawarłych małżeństwa jest dopuszczalna: „Amoris laetitia otwiera możliwość dostępu do sakramentów pojednania i Eucharystii (por. przypisy 336 i 351)”; Bergoglio odpowiedział natychmiast tego samego dnia w liście: „Tekst jest bardzo dobry i znakomicie wyjaśnia rozdział VIII Amoris laetitia. Nie ma innej interpretacji. Jestem pewien, że przyniesie on wiele dobrego”.

Biskup Bruno Forte jest teologiem, który cieszył się dużym uznaniem Bergoglio, do tego stopnia, że został mianowany sekretarzem specjalnym Synodu poświęconego rodzinie, ale pewnego dnia zdemaskował Franciszka, przytaczając jego słowa: „Jeśli mówimy wprost o komunii dla rozwiedzionych, którzy ponownie zawarli związek małżeński, to nie masz pojęcia, jakie zamieszanie oni wywołują. W takim razie nie mówmy o tym wprost, zadbaj o to, by były odpowiednie przesłanki, a wnioski wyciągnę sam. ...

Ale to jeszcze nie wszystko! Aby zrozumieć ... Argentyńczyka, przytoczę kolejny znamienny epizod. Po powrocie z Lesbos dziennikarz zapytał: „Nie jest jasne, dlaczego napisał Pan tę słynną notę w Amoris laetitia dotyczącą problemów osób rozwiedzionych i ponownie zawartych związków małżeńskich, notę nr 351. Dlaczego coś tak ważnego znalazło się w małej notce? Czy spodziewał się Pan sprzeciwu, czy też chciał Pan dać do zrozumienia, że ta kwestia nie jest aż tak istotna?”. .... po wygłoszeniu zdań całkowicie wyrwanych z kontekstu Bergoglio odpowiada: „Nie pamiętam tej notatki, ale z pewnością, jeśli coś takiego znajduje się w notatce, to dlatego, że zostało to powiedziane, jak sądzę, w *Evangelii gaudium*. Na pewno! To musi być cytat z *Evangelii gaudium*. Nie pamiętam numeru, ale na pewno”.

Leo XIV nie mógł nie wychwalać .... swojego duchowego przewodnika i w uroczystym przesłaniu z 19 marca napisał: „19 marca 2016 r. papież Franciszek ofiarował Kościołowi powszechnemu jasne przesłanie nadziei dotyczące miłości małżeńskiej i rodzinnej: adhortację apostolską Amoris laetitia, owoc trzech lat synodalnego rozeznania”. Wykazując spektakularną nieuczciwość intelektualną i duchową, Leon porównywał AL do adhortacji Jana Pawła II Familiaris consortio, która natomiast surowo zabrania przyjmowania Komunii przez rozwiedzionych, którzy ponownie zawarli związek małżeński: „Kościół jednak potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, polegającą na niedopuszczaniu do Komunii eucharystycznej osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński”

Przy tej samej okazji Prevost dodał: „Postanowiłem zwołać w październiku 2026 roku przewodniczących konferencji biskupów z całego świata, aby w duchu wzajemnego słuchania przeprowadzić synodalną refleksję nad krokami, jakie należy podjąć, aby głosić Ewangelię dzisiejszym rodzinom, w świetle dokumentu *Amoris laetitia* i z uwzględnieniem tego, co dzieje się w Kościołach lokalnych”. Należy zwrócić uwagę, że liczba mnoga „dzisiejsze rodziny” odnosi się do wszelkich form wspólnego życia. W przemówieniu z 7 października Prevost czternaście razy użył słowa „rodziny”.

Kiedy renomowana firma „Ciccio & Tucho” już planowała dokument Fiducia Supplicans, w nr 297 encykliki AL napisano: „Chodzi o włączenie wszystkich […] Nikt nie może być potępiony na zawsze, ponieważ nie jest to logika Ewangelii! Nie odnoszę się tu wyłącznie do osób rozwiedzionych, które żyją w nowym związku, ale do wszystkich, niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują”. W zgodzie z tym numerem, w którym pod pojęciem „niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują” rozumiane są również pary homoseksualne, biskup Heiner Wilmer, przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów, aby dać świadectwo szlachetności małżeństwa homoseksualnego, obiecał zaprosić na spotkanie pary homoseksualne.

2 października odbyła się konferencja prasowa poświęcona zapowiedzi spotkania zorganizowanego przez Leona w dniach 7–14 października pod hasłem „Dziesięć lat od Amoris laetitia: głoszenie Ewangelii wraz z rodzinami dzisiaj”; jednym z prelegentów był ojciec Giacomo Costa, który powiedział: „W grupach roboczych będziemy stosować metodę »Rozmowy w Duchu«, na przemian wypowiadając się, słuchając i zachowując ciszę… Nie chodzi tu o nowy dokument końcowy, który zastąpiłby adhortację apostolską, ale o przedstawienie tego, co Zgromadzenie uzna za słuszne poprzez słuchanie i rozeznanie”. Ten język – już zdecydowanie oklepany – nie wróżył nic dobrego; w rzeczywistości Leon XIV zaprosił na spotkanie wybitnych przedstawicieli ruchu LGBT, w tym Fernándeza, Cupicha, McElroya, Tobina, Cobo, Hollericha i Tagle’a, wykluczając wszystkich, którzy sprzeciwili się temu dokumentowi. W świetle tych założeń, poprzez które Prevost wyraźnie dawał do zrozumienia swoje zamiary, oczywiste jest, że „Rozmowa w Duchu”, prowadzona ściśle za zamkniętymi drzwiami, aby nie wywołać zbyt wielu skandali, miała odbyć się wyłącznie wśród osób o podobnych poglądach, zapewniając w ten sposób triumf słuchania i rozeznania.

Warto zauważyć, że podczas gdy Leon wydał polecenie, by spotkanie odbyło się w ścisłej tajemnicy, aby nie wyciekły żadne zbyt nieodpowiednie informacje, 8 dnia, z okazji rozpoczęcia roku akademickiego na uniwersytetach papieskich, powiedział: „Najdrożsi, cenicie naukę jako służbę wierze i prawdzie… pielęgnujcie przyjaźń, ten cenny dar, tym bardziej gdy przeżywa się ją we wspólnym poszukiwaniu prawdy w Chrystusie… otwórzmy drzwi, nie zamykajmy się… nie ograniczajcie się do siedzenia obok siebie: spotykajcie się, rozmawiajcie, słuchajcie się nawzajem, opowiadajcie sobie o swoich doświadczeniach w Kościele. Oto na czym polega spójność Leona XIV, który nieustannie mówi o „prawdzie” i „słuchaniu”, a potem postępuje zupełnie odwrotnie… ale niewielu zwraca na to uwagę.

Wstępne przemówienie Prevosta z 7. dnia już zapowiadało przewidywalny wynik tego wydarzenia; brakowało słowa „grzech”, a całe przemówienie odnosiło się do bożka Kruchości, zdolnego usprawiedliwić wszystko: AL wywołało „historie nawrócenia, nieoczekiwanych owoców i relacji, które Bóg utkał w rodzinach”. Słuchając i kierowani przez Ducha Świętego, zmagamy się z „doświadczeniem kruchości”, naznaczonym „ograniczeniami, ranami i pozornymi porażkami”. Bądźmy wyczuleni na podszepty Ducha Świętego… Proszę Pana, aby pomógł nam zebrać owoce, jakie Amoris laetitia przyniosła naszym lokalnym Kościołom, aby mogły one karmić cały Kościół.

Nie dziwią mnie te błędne sformułowania, które nie są niczym nowym, ale dziwi mnie odwaga, z jaką wypowiada się je bez skrupułów i bez żadnej bojaźni Bożej! Po wystąpieniu Leone głos zabrała siostra Helen Alford, przewodnicząca Papieskiej Akademii Nauk Społecznych, która uspokoiła wszystkich uczestników, twierdząc, że AL stanowi kontynuację dotychczasowej doktryny i praktyki Kościoła. Podczas przemówienia z 8 października kardynał Filipe Neri Ferrão, arcybiskup Goa i Daman oraz przewodniczący Federacji Konferencji Episkopatów Azji, stwierdził, że Kościół musi być gotowy na przyjęcie „nowych form jedności”, , zamiast upierać się przy modelu „rodziny idealnej”; dodał ponadto, że zamiast nalegać na niezmienne normy moralne, należy zaakceptować współczesne modele relacji i włączyć je w misję ewangelizacyjną Kościoła. Prof. Vincenzo Rosito, wicedyrektor Papieskiego Instytutu Teologicznego im. Jana Pawła II ds. Nauk o Małżeństwie i Rodzinie, pochwalił dokument „AL” za to, że umożliwił rozwiedzionym i ponownie zawarłym związkom małżeńskim przyjmowanie komunii świętej; następnie zachęcił do refleksji nad możliwymi nowymi sposobami bycia „rodziną”.

9 dnia biskup pomocniczy Bombaju, Stephen Fernandes, zachęcił do dostrzegania tego, co dobre w parach żyjących w konkubinacie, oraz znaków łaski. W imię magicznego słowa „towarzyszenie” biskup przytoczył na poparcie swojej tezy encyklikę *Familiaris Consortio*, zapominając jednak, że Jan Paweł II opublikował tę encyklikę w 1981 roku, kiedy to proboszczowie nie zostali jeszcze skażeni i zatruci encykliką *AL* oraz ideologią LGBT panującą w  kościele założonym przez Jorge Mario Bergoglio. Pytanie, które nasuwa się nawet chrześcijaninowi o przeciętnym wykształceniu, brzmi: czy „dzisiejsi” proboszczowie są w stanie towarzyszyć osobom żyjącym w związkach partnerskich zgodnie z Ewangelią Jezusa Chrystusa? Tego samego dnia watykańska sala prasowa ogłosiła odejście dziekana Kolegium Kardynałów, Giovanniego Battisty Re, którego zastąpił zwolennik AL kalibru Luisa Antonio G. Tagle.

Podczas modlitwy Anioł Pański Leon ogłosił wiadomość, którą TG5 określiło jako „szokującą”, a mianowicie swoją zbliżającą się hospitalizację w szpitalu Gemelli z powodu guzka w płucu. Kiedyż to kiedykolwiek w przypadku papieża podjęto decyzję .........., w ciągu zaledwie kilku dni i podczas ważnego spotkania kościelnego? Pamiętam słowa Prevosta z 7. dnia: „Chciałem zwołać to spotkanie w dziesiątą rocznicę publikacji Amoris laetitia i dziękuję wam za przeorganizowanie swoich zobowiązań, abyśmy mogli spędzić te dni razem”. Biorąc pod uwagę jego troskę o wydarzenie w Rzymie, które miało zakończyć się 14-go mszą świętą, której miał przewodniczyć, ten pośpiech z operacją – pomijając plotki mediów – nie tylko budzi poważne podejrzenia, ale przypomina raczej wymuszone oddalenie. Prevost trafił do szpitala późnym przedpołudniem 13; co mogło uniemożliwić przełożenie hospitalizacji o jeden dzień? W uzasadnionej obawie, że ten tak wychwalany, jasny dokument mógłby rzucić swoje mroczne cienie również na Kościół synodalny, Leon wydał polecenie, by nie upubliczniać raportu podsumowującego, dopóki sam go nie przeanalizuje.........
 Czego zatem można było się spodziewać po spotkaniu informacyjnym 12-go? Mówiąc delikatnie, prawdziwej feerii stereotypowych koncepcji. Ojciec Costa zadał następujące pytanie, skłaniające do refleksji: „Dziesięć lat po opublikowaniu *Amoris laetitia* pytanie brzmi: w jakim stopniu dokument ten stał się rzeczywiście częścią codzienności naszych wspólnot, a nie czymś ograniczonym (?) do jednej dziedziny? Patrząc wstecz na te lata, można dostrzec te owoce, te wysiłki; niektóre intuicje znajdują potwierdzenie, inne wciąż czekają, by stać się powszechną i wspólną praktyką”. Oczywiście nieobecność Leona wymagała zmiany postawy i języka, jak ujawnił Costa następującymi słowami: „(hospitalizacja) pociąga za sobą zmiany również w sposobie postrzegania przebiegu naszego spotkania”, i dodał: „Ojciec Święty pragnął najpierw wysłuchać, a dopiero potem wypowiedzieć się na temat tego, co usłyszał”.

Wieczorem 13. watykański komunikat informował: „Pilne badanie histologiczne potwierdziło diagnozę gruczolakoraka płuc, co jest zgodne z podejrzeniami wynikającymi z badań przedoperacyjnych”, ale wynik ten nie zmienia mojej analizy. Podczas dzisiejszej (14) mszy końcowej kardynał Tagle odczytał homilię Leona XIV, tekst sterylny, nieszkodliwy i tchórzliwy, skupiony wyłącznie na miłości praktykowanej w rodzinie, który w najmniejszym stopniu nie poruszył burzy wywołanej przez ten dokument:

„To właśnie ta miłość, którą Amoris laetitia zachęca nas do uczynienia fundamentem naszych rodzin… Tak więc miłość domowa, konkretna, niepozbawiona chwil zmęczenia, błędów i upadków. Aby potwierdzić błogosławieństwo nad AL, „O... Św... Franciszek” był wychwalany od początku do końca homilii, która była prawdziwą mieszanką pustych słów.
Strategia zaimprowizowana przez Leone’a zaskoczyła nie tylko autora niniejszego tekstu, ale także wszystkich, którzy zajmują się sprawą sede impedita. W zaistniałej sytuacji pozostaje poważna wątpliwość: czy to Leone postanowił „bronić się” przed Amoris laetitia, czy też został do tego zmuszony przez jakieś okoliczności, których nie znamy? Druga hipoteza wydaje mi się bardziej wiarygodna. W każdym razie, niezależnie od wyniku pilnej hospitalizacji w szpitalu Gemelli, ten szczyt przypieczętował kanonizację AL; a co teraz się stanie?

Zdarzy się, że tacy ludzie jak Müller, Viganò, Strickland, Schneider, Mutsaerts i im podobni będą nadal narzekać, zadając niepokojące i daremne pytania, nie mając jednak odwagi.... Pomimo tych poważnych zaniedbań ze strony hierarchii katolickiej nie wykluczałbym zbliżającego się schizmy, która jednak może wywołać jedynie dalsze zamieszanie, niczego nie rozwiązując. Musimy być tego pewni: WSZECHMOCNY rozwiąże wszystko po „Wielkim Oczyszczeniu”, które już trwa, nawet jeśli jesteśmy dopiero na początku.

Jesteśmy świadkami spełnienia się proroctwa Łucji. Kościół synodalny, zbezcześcił sakrament małżeństwa, zaliczył grzech cudzołóstwa do normy, a błogosławiąc małżeństwa homoseksualne, wyniósł grzech sodomii do rangi cnoty..............

Antonio Romano - La Profanazione del sesto Comandamento. Convegno …

Czy Franciszek jest "ateistą" według Papieża Jana Pawła II?
Niektóre nauki zawarte w Amoris Laetitia są dokładnie przeciwieństwem doktryny Kościoła zawartej w w Familiaris Consortio, jak również są "wyraźnie ateistyczne" i zaprzeczają istnieniu obiektywnej prawdy według Veritatis Splendor.

Ojciec Raymond J. de Souza powiedział: "Veritatis Splendor, zatytułowany 'Aby krzyż Chrystusa nie był pozbawiony mocy', ostrzega właśnie przed poglądem, że wymagania życia moralnego są zbyt trudne i nie mogą być przeżywane z pomocą łaski Bożej". Rozdział 8 Amoris Laetitia wydaje się być dokładnie tym, co miał na myśli św. Jan Paweł II pisząc Veritatis Splendor." National Catholic Register Półoficjalny dziennik Franciszka "L'Osservatore Romano" napisał: "Istnieją złożone sytuacje, w których wybór życia "jako bracia i siostry" staje się po ludzku niemożliwy i rodzi większe szkody (zob. AL, przyp. 329)."[catholicworldreport.com/2017/01/14/a-malta-laetit…].

Papież Jan Paweł II w Veritatis Splendor r napisał: "Pewne prądy myśli współczesnej poszły tak daleko, że wywyższają wolność do tego stopnia, iż staje się ona absolutem... W tym kierunku zmierzają doktryny, które zatraciły sens transcendencji lub są wyraźnie ateistyczne. Sumieniu jednostki przyznaje się status najwyższego trybunału osądu moralnego, który wydaje kategoryczne i nieomylne decyzje dotyczące dobra i zła... Ale w ten sposób znikają nieuchronne roszczenia prawdy. catholicworldreport.com/2017/01/14/a-malta-laetit… Papież Jan Paweł II

Papież Jan Paweł II w Familiaris Consortio napisał: "Oznacza to w praktyce, że gdy z poważnych powodów, takich jak na przykład wychowanie dzieci, mężczyzna i kobieta nie mogą spełnić obowiązku separacji, biorą na siebie obowiązek życia w pełnej kontynencji, to znaczy przez powstrzymanie się od aktów właściwych małżeństwom.catholicworldreport.com/2017/01/14/a-malta-laetit…

Franciszek i papieski krąg wewnętrzny wydają się redefiniować grzech śmiertelny i cudzołóstwo w sposób, który jest sprzeczny z liczącą 2000 lat nieomylną doktryną Kościoła katolickiego. Przedefiniowali cudzołóstwo jako "nieregularny związek" i mówią, że grzech śmiertelny nie jest grzechem śmiertelnym z powodu ultymatywności/ sumienia.


W tych warunkach, jak twierdzą, osoby będące w obiektywnym grzechu śmiertelnym mogą przyjmować Komunię Świętą bez formowania swojego sumienia i zmiany grzesznego zachowania. Ich redefinicja sumienia jest błędna. Jak powiedział św. Tomasz "Błędne sumienie może wiązać, ale nie usprawiedliwia", jak napisał wielki filozof moralny Ralph McInerny: "Ja uważam, że morderstwo jest złe, ale zdecydujcie się sami...Jest całkiem jasne, że tak naprawdę nie akceptujemy ultymatywności sumienia. To, że gwałciciel i zgwałcona mają różne poglądy na temat moralności gwałtu, nie interesuje nas zbytnio, gdy rozważymy, jakiego rodzaju jest to czyn."

"Każdy wierny jest zobowiązany do postępowania zgodnie ze swoim sumieniem, ale nie jest to równoznaczne z twierdzeniem, że każdy ma dobrze ukształtowane sumienie. Błędne jest przekonanie, że kradzież jest dozwolona. Błędne jest twierdzenie, że cudzołóstwo jest w porządku... Jeśli jest błędne, będziemy zainteresowani jego zmianą. Rzeczywiście, często powstrzymujemy ludzi od działania zgodnie z ich prawdziwymi lub domniemanymi poglądami, gdy te poglądy są błędne. Zawodowi złodzieje nie są uważani za osoby posiadające interesującą i dającą się obronić koncepcję własności prywatnej. Jak to ujął Thomas, błędne sumienie może wiązać, ale nie usprawiedliwia." (Ralph McInerny, "Ethica Thomistica", 1982, 1997, str. 110-111)

Carl Olson napisał, że Amoris Laetitia przenosi się w stylu Nietzschego poza nawet niezwyciężoną ignorancję czy błędne sumienie, aż do deprawacji polegającej na uczynieniu z indywidualnego sumienia "najwyższego trybunału osądu moralnego... w ten sposób znikają nieuchronne roszczenia prawdy": "Amoris Laetitia", zwłaszcza rozdział 8... Jak argumentował na tych łamach jeszcze w kwietniu 2016 roku dr E. Christian Brugger, zauważając AL 305: "W tym fragmencie niemieccy biskupi dostają wszystko, czego chcą":"

"Ale fragment nie zakłada, że grzesznik jest w niezwyciężonej ignorancji, ani że duchowny to zakłada. Fragment zakłada, że ludzie, którzy obiektywnie popełniają cudzołóstwo, mogą wiedzieć, że są 'w łasce Bożej', i że ich duchowny też może to wiedzieć... Proboszcz musi pomóc im znaleźć spokój w ich sytuacji i pomóc im w otrzymaniu "pomocy Kościoła", która (przyp. 351 uściśla) obejmuje "pomoc sakramentów... '"

"Duszpasterze powinni pomóc im rozeznać, czy ich sytuacja jest do przyjęcia, nawet jeśli jest 'obiektywnie' grzeszna, aby mogli powrócić do sakramentów. catholicworldreport.com/2017/01/14/a-malta-laetit…

Każdy papież i święty w historii Kościoła katolickiego odrzuciłby powyższy fragment Amoris Laetitia.

Każdy papież i święty w historii powiedziałby, że każdy katolik jest zobowiązany mieć dobrze uformowane sumienie i mieć mocne postanowienie poprawy na niepopełnianie grzechu śmiertelnego, aby przyjąć Komunię Świętą.

Nieomylna doktryna Kościoła z Trydentu uczy, że Bóg daje każdemu łaskę pokuty i przezwyciężenia grzesznego zachowania.

Te doktryny Kościoła katolickiego nie mogą być redefiniowane, nawet przez papieża, ponieważ są częścią Objawienia.


Katolicy, którzy są otwarci na redefinicję "miłosierdzia", która oznacza, że sumienie jest najwyższym trybunałem, mogą przestać być chrześcijanami, ponieważ zaprzeczają, że Wcielony Bóg-Człowiek Jezus Chrystus umarł, aby zbawić nas od naszych grzechów.

Veritatis Splendor papieża Jana Pawła II ostrzega przed tym fragmentem Amoris Laetitia w trzeciej części zatytułowanej "Lest the Cross of Christ Be Emptied of its Power." Sumienie jako najwyższy trybunał zaprzecza miłosierdziu, ponieważ jeśli nie ma obiektywnego grzechu do przebaczenia i człowiek nie ma z łaski mocy do przezwyciężenia grzechu, wtedy krzyż Chrystusa jest ogołocony ze swojej mocy.

Franciszek i papieski krąg wewnętrzny, który prześladuje kardynałów Dubia za kwestionowanie części Amoris Laetitia, które odrzucają Veritatis Splendor, najwyraźniej odrzucają krzyż Chrystusa i mówią, że stracił on swoją moc. Mówią dużo o ateistycznych sprawach świeckich i pracy społecznej, ale rzadko lub nigdy o życiu po śmierci ciała, zbawieniu i potępieniu.

Franciszek i jego wewnętrzny krąg mówią, że Jezus miał władzę, ponieważ był (czas przeszły) sługą, ale rzadko lub nigdy, że Jezus miał władzę, ponieważ jest (wiecznym teraz) Bogiem. Jednym z powodów, dla których rzadko lub nigdy nie mówią o czterech ostatnich rzeczach jest to, że najwyraźniej czyniąc indywidualne sumienie najwyższym, zaprzeczają prawdzie, autorytetowi Boga i domyślnie istnieniu Boga.

Papież Jan Paweł II powiedział w Veritatis Splendor: "Pewne nurty myśli współczesnej (...) są wyraźnie ateistyczne. Indywidualnemu sumieniu przyznaje się status najwyższego trybunału moralnego osądu... na temat dobra i zła... w ten sposób znikają nieuchronne roszczenia prawdy." To może być ważne pytanie, które należy zadać Franciszkowi i papieskiemu wewnętrznemu kręgowi, który promuje te redefinicje: Czy w ogóle wierzycie we Wcielenie i zbawienie, jak wierzył każdy papież i święty w historii, skoro wydajecie się zaprzeczać samym słowom Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła, że umarł, by zbawić nas od naszych grzechów?

Jan Paweł II nauczał, że każdy, kto myśli tak jak ty o indywidualnym sumieniu będącym najwyższym trybunałem, jest "jawnym ateistą".
Pomódl się teraz Ojcze Nasz w zadośćuczynieniu za grzechy Amoris Laetitia Franciszka. Pomódl się Ojcze Nasz teraz o odbudowę Kościoła, jak również o Triumf Królestwa Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi. Zatrzymaj się na chwilę ciszy, zapytaj Jezusa Chrystusa, co chce, abyś zrobił teraz i w przyszłości. W tej ciszy pamiętaj, że Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty - Trzy Osoby Boskie, a jednak Jeden Bóg, ma uporządkowany wszechświat, w którym możesz poznać prawdę i fałsz, jak również nigdy nie zapomnieć, że On chce, abyś miał wieczne szczęście z Nim jako Jego syn lub córka z łaski. Uczyń to praktyką. Czyniąc to, czynisz więcej dobra niż czytając cokolwiek tutaj lub gdziekolwiek indziej w Internecie. Flashback: Is Francis a "Atheist" according Pope … , KOŚCIÓŁ KATOLICKI JEST PODZIELONY OD 5 CZERWCA …

Koniec obrad w Watykanie. „Amoris laetitia” zostaje, ale wciąż brak ostatniego słowa

 

Koniec obrad w Watykanie. „Amoris laetitia” zostaje, ale wciąż brak ostatniego słowa

Niemiecki bisku pisze o „Amoris laetitia”. Rozmawiał z biskupem z Polski

 

Niemiecki teolog po spotkaniu w Rzymie: Leon XIV ugruntowuje zmiany Franciszka

Norweski biskup o rozwodnikach w Kościele. Konkretne słowa

 

 

 

Jan Paweł II w obronie teologii moralnej.

 

Jan Paweł II w obronie teologii moralnej. 6 głównych błędów potępionych w encyklice „Veritatis splendor”

 ,,VI. O Słowiańskim Papieżu( Orędzia Zbawienia Tom II rozdz. 206)
Z wielu, bardzo wielu narodów i mężów Bożych, wybrałem Ciebie Synu Mój najmilszy. Dałem Ci mądrość, przewyższającą mądrość Salomona, skromność, rozwagę i miłość. Uczyniłem Cię Moją Skarbnicą Myśli i Woli Mojej. Co czynisz synu, czynisz z Woli Boga Najświętszego. Nic nie może być i nie jest w twoim postępowaniu fałszem i pomyłką, bo Ja Jezus Chrystus, Jestem Wielką Świętą Prawdą. Serce twoje Stworzyłem prawe, pełne pokoju i radości. Obiecuję Ci wielkie zwycięstwo nad złym duchem...
Musiałeś cierpieć i przelać swoją niewinną krew, by wypełniły się słowa o Moich sługach i przyjaciołach, że dla Jezusa Chrystusa Męka jest Świętą rozkoszą.
Jesteś tym, którego Ja Jezus Chrystus upatrzyłem, zaplanowałem i wyniosłem spośród wielu, na Mojego wielkiego, Świętego Wikariusza...''

 

Warszawska premiera filmu „Gietrzwałd. Bądźcie Polakami!”. To już 18 października!

  Warszawska premiera filmu „Gietrzwałd. Bądźcie Polakami!”. To już 18 października! 15 października 2026 #Warszawa #Gietrzwałd #krystian...