poniedziałek, 12 stycznia 2026

Komunia na rękę: nadużycia, oszustwa i zdrada ze strony wilków w hierarchii

 

Komunia na rękę: nadużycia, oszustwa i zdrada ze strony wilków w hierarchii

#1 Pierwszą rzeczą, którą chciałbym poruszyć, jest cześć należna Bogu Wszechmogącemu.

Chciałbym obalić fałszywe przekonanie, że ludzie przyjmują Komunię Świętą na język z powodu fałszywej pobożności lub postawy „świętszego od papieża”. Chociaż nie mogę wykluczyć, że takie przypadki mają miejsce, to z tego, co widziałem i o czym czytałem, przyjmowanie Komunii Świętej na język wynika z głębokiej, pełnej czci miłości do Króla Królów, którego przyjmujemy w tym Wielkim Sakramencie. Wierzę, że przyjmowanie Pana na język w pozycji klęczącej wzmacnia cześć dla naszego Eucharystycznego Pana.

Niektóre z najsilniejszych argumentów przemawiających za potrzebą tego rodzaju czci znajdują się w Biblii. Pamiętacie, jak Mojżesz po raz pierwszy spotkał Pana Boga w płonącym krzewie, o czym czytamy w Księdze Wyjścia 3? Mojżeszowi powiedziano, aby nie zbliżał się zbytnio do płonącego krzewu i zdjął sandały, ponieważ stał na świętej ziemi. W Psalmie 95 czytamy: „Przyjdźmy, pokłońmy się i upadnijmy na twarz przed Panem, który nas stworzył”. Widzimy to również w Nowym Testamencie, kiedy Piotr, Jakub i Jan na górze Tabor podczas Przemienienia Pańskiego ujrzeli uwielbione ciało Jezusa, które przyjmujemy w Komunii Świętej – i upadli na twarz, kładąc czoła na ziemi.

Jednak dla mnie najbardziej bezpośrednim odniesieniem do tego tematu w Biblii jest historia Arki Przymierza. Można ją przeczytać zarówno w 2 Księdze Samuela 6:1-7, jak i w 1 Księdze Kronik 13:9-12. Arka Przymierza została zaprojektowana przez Boga i zbudowana zgodnie z Jego wytycznymi. Zawierała mannę, laskę Mojżesza i tablice z dziesięcioma przykazaniami. Była tak święta, że nikt nie mógł jej dotykać, z wyjątkiem niektórych Lewitów – ówczesnych kapłanów. Zakaz dotykania Arki przez osoby niebędące kapłanami został mocno wzmocniony, gdy świecki człowiek imieniem Uzza, który transportował Arkę na prośbę króla Dawida, został uderzony przez Boga za jej dotknięcie.

Należy jednak pamiętać, że Uzza próbował postąpić słusznie. Robił to, co uważał za słuszne, aby ocalić Arkę. On i jego brat transportowali Arkę na wozie ciągniętym przez woły. Podczas podróży Arka przechyliła się, więc Uzza użył ręki, aby ją ustabilizować, i został uderzony przez Pana. Pismo Święte wyjaśnia, że Pan uderzył go, ponieważ nie wolno mu było dotykać Arki. Podobnie jest w naszych czasach, kiedy wielu próbuje "postępować słusznie" w związku z koronawirusem, przyjmując Komunię Świętą na rękę.

Jednak w przypadku Arki nie było to właściwe postępowanie, mimo że wydawało się to celowe – zrobiono to w dobrej intencji, aby uchronić Arkę przed zniszczeniem, podobnie jak wielu dzisiaj przyjmuje komunię świętą w dobrej intencji, aby uchronić swoich braci i siostry w Chrystusie przed możliwym zakażeniem koronawirusem lub aby ocalić Kościół, aby miał on swobodę rozdawania Komunii Świętej. Niemniej jednak dotknięcie Arki było niewłaściwym postępowaniem. Decyzja Pana wprawiła Dawida w zakłopotanie, który odtąd bał się przynieść Arkę Pańską do siebie.

A jednak czym była Arka Przymierza w porównaniu z samym Panem w Eucharystii? Arka była czczona w świątyni. Była noszona podczas uroczystości i uważana za świętą. A jednak była tylko podnóżkiem Boga. Była Jego obecnością, zasłoniętą i zapowiedzią Jego prawdziwej obecności w Osobie naszego Pana Jezusa Chrystusa, którego przyjmujemy w Komunii Świętej.

Moja żona, która przeszła na katolicyzm, zapytała mnie niedawno, jaki sens ma przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, biorąc pod uwagę praktyki Kościoła dotyczące konsekracji ołtarza i naczyń liturgicznych używanych podczas Mszy Świętej. Widzimy księży, biskupów, a nawet papieża, którzy podczas błogosławieństwa Najświętszego Sakramentu zakrywają ręce szatem zwanym humerałem. Chodzi tu o świętość Chrystusa w Eucharystii. Jeśli pozwolimy wszystkim dotykać Najświętszej Hostii rękami, praktyka używania humerału stanie się naprawdę dziwna.

Zakończę tę kwestię dotyczącą czci wobec Pana Eucharystycznego, cytując Dietricha von Hildebranda, niemieckiego filozofa katolickiego i pisarza religijnego, znanego i lubianego przez ostatnich papieży. Podobno papież Pius XII nazwał go „doktorami Kościoła XX wieku”. Papież Jan Paweł II również bardzo podziwiał dzieła filozoficzne von Hildebranda, mówiąc kiedyś do jego wdowy, Alice von Hildebrand: „Pański mąż jest jednym z największych etyków XX wieku”. Benedykt XVI również darzy von Hildebranda szczególnym podziwem i szacunkiem. Poznał go, gdy był młodym księdzem w Monachium. Stopień szacunku papieża Benedykta wyraża jedna z jego wypowiedzi na temat von Hildebranda: „Kiedy zostanie napisana historia intelektualna Kościoła katolickiego w XX wieku, nazwisko Dietricha von Hildebranda będzie jednym z najbardziej znaczących wśród postaci naszych czasów”.

Oto, co Dietrich von Hildebrand napisał na temat komunii świętej na rękę w swojej książce „The Devastated Vineyard” (Zniszczona winnica):

„Niestety, w wielu miejscach Komunia jest rozdawana na rękę. W jakim stopniu ma to być odnowienie i pogłębienie przyjmowania Komunii Świętej? Czy drżąca cześć, z jaką przyjmujemy ten niezrozumiały dar, wzrasta może poprzez ponowne przyjmowanie go na nasze niepoświęcone ręce, a nie z poświęconej ręki kapłana? Nie trudno dostrzec, że niebezpieczeństwo upuszczenia części konsekrowanej Hostii na ziemię jest nieporównywalnie większe, a ryzyko jej zbezczeszczenia lub wręcz strasznego bluźnierstwa jest bardzo duże. I co w ogóle można dzięki temu zyskać? Twierdzenie, że kontakt z dłonią sprawia, że Hostia staje się bardziej realna, jest z pewnością czystą bzdurą. Nie chodzi tu bowiem o rzeczywistość hostii, ale raczej o świadomość, którą można osiągnąć jedynie poprzez wiarę, że hostia stała się w rzeczywistości Ciałem Chrystusa. Pobożne przyjmowanie Ciała Chrystusa na język z konsekrowanej ręki kapłana znacznie bardziej sprzyja umocnieniu tej świadomości niż przyjmowanie go własnymi, niekonsekrowanymi rękami”. (The Devastated Vineyard, str. 67/8).

#2 Autorytet Kościoła

Ważne jest, aby zaznaczyć, że mówię to, mając pełną świadomość, że znajdujemy się w samym środku pandemii koronawirusa. W rzeczywistości pierwszą kwestią, którą chciałbym poruszyć, jest to, że Kościół rozważał już kwestię dopuszczenia Komunii Świętej na język w obliczu rozprzestrzeniania się tego typu wirusa nawet w czasach współczesnych. W 2009 roku, w środku pandemii grypy H1N1, świecki katolik z Anglii, z diecezji, w której ze względu na pandemię ograniczono przyjmowanie Komunii Świętej na język, napisał w tej sprawie do Watykanu.

Odpowiedź Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, datowana na 24 lipca 2009 roku, została opublikowana w Internecie przez Rorate Caeli. Kongregacja, której zadaniem jest udzielanie autorytatywnych odpowiedzi na takie pytania, odpowiedziała, powołując się na prawo kościelne w tej sprawie, stwierdzając, że „każdy wierny ma zawsze prawo do przyjmowania Komunii Świętej na język” (n. 92, nie jest również dopuszczalne odmawianie Komunii Świętej żadnemu z wiernych Chrystusa, którym prawo (prawo kościelne) nie zabrania przyjmowania Najświętszego Sakramentu). W odpowiedzi Watykan dodał: „Kongregacja dziękuje za zwrócenie jej uwagi na tę ważną sprawę. Zapewniamy, że zostaną podjęte odpowiednie działania”.

Kanonistka Cathy Caridi na blogu Canon Law Made Easy zwróciła uwagę na znaczenie zdania o podjęciu odpowiednich kontaktów. Caridi twierdzi, że „wyraźnie wskazuje ono, iż po wysłaniu tego listu CDW zamierzała skontaktować się z duchownymi, którzy bezprawnie zabraniali katolikom przyjmowania Komunii Świętej na język, aby poinformować ich w formalny, oficjalny sposób, że postępując w ten sposób, naruszają prawo”.

Caridi konkluduje: „Logiczne byłoby założenie, że jeśli wierni skontaktują się teraz z CDW, przekazując informacje o obecnych nielegalnych praktykach w swoich parafiach/diecezjach, gdzie zabrania się przyjmowania Komunii Świętej na język, CDW zareaguje dokładnie w ten sam sposób”.

„CDW będzie musiała zareagować w ten sam sposób, nie dlatego, że koronawirus nie jest niebezpieczny, ale dlatego, że prawo wiernych na całym świecie do przyjmowania Eucharystii w sposób ustalony przez Kościół – na język – nie może być ograniczane przez nikogo innego niż najwyższa władza Kościoła. Nie jest to kwestia zarazków, ale hierarchicznej struktury Kościoła. Żaden biskup na ziemi (a tym bardziej proboszcz działający na własną rękę!) nie ma uprawnień do unieważnienia prawa lub konkretnej dyrektywy Watykanu, która ma zastosowanie do Kościoła powszechnego. Kropka”.

#3 Świadectwo świętych, papieży i aniołów

Święty Tomasz z Akwinu, powszechnie uważany za największego doktora Kościoła, napisał w XIII wieku w swojej Summa Theologica: „z szacunku dla tego sakramentu nie dotyka go nic, co nie jest poświęcone, dlatego też korporał i kielich są poświęcone, podobnie jak ręce kapłana, który dotyka tego sakramentu. Dlatego też nikt inny nie ma prawa go dotykać, chyba że jest to konieczne, na przykład w przypadku upadku na ziemię lub w innej sytuacji wymagającej natychmiastowej interwencji” (16 ST, III, Q. 82, Art. 13).

W 2008 roku papież Benedykt postanowił zaprzestać udzielania wiernym Komunii Świętej na rękę i udzielać jej wyłącznie na język i na kolanach. Strona internetowa Watykanu upamiętniająca tę decyzję została opublikowana w 2009 roku (zaktualizowana o zdjęcie papieża Franciszka) i nadal można ją znaleźć na stronie internetowej Watykanu.

Na stronie internetowej Watykanu napisano: „Od czasów Ojców Kościoła narodziła się i utrwaliła tendencja, zgodnie z którą udzielanie Komunii Świętej na rękę stało się coraz bardziej ograniczone na rzecz udzielania Komunii Świętej na język. Motywacja tej praktyki jest dwojaka: a) po pierwsze, aby w miarę możliwości uniknąć upuszczania cząstek eucharystycznych; b) po drugie, aby zwiększyć wśród wiernych nabożeństwo do rzeczywistej obecności Chrystusa w sakramencie Eucharystii”.

Słynne powiedzenie św. Augustyna, przytoczone przez papieża Benedykta XVI w nr 66 encykliki Sacramentum Caritatis („Sakrament miłości”), głosi: „Nikt nie spożywa tego ciała, nie oddając mu najpierw czci; grzeszylibyśmy, gdybyśmy mu nie oddali czci” (Enarrationes in Psalmos 98, 9). Klękanie wskazuje i promuje adorację niezbędną przed przyjęciem Chrystusa Eucharystycznego.

Z tej perspektywy ówczesny kardynał Ratzinger zapewnił, że: „Komunia osiąga swoją prawdziwą głębię tylko wtedy, gdy jest wspierana i otoczona adoracją” [The Spirit of the Liturgy (Ignatius Press, 2000), s. 90]. Z tego powodu kardynał Ratzinger utrzymywał, że „praktyka klękania podczas Komunii Świętej ma na swoją korzyść wielowiekową tradycję i jest szczególnie wyrazistym znakiem adoracji, całkowicie odpowiednim w świetle prawdziwej, rzeczywistej i istotowej obecności naszego Pana Jezusa Chrystusa pod postaciami konsekrowanymi” [cytowane w liście „This Congregation” Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, 1 lipca 2002 r.].

Jan Paweł II w swojej ostatniej encyklice Ecclesia de Eucharistia („Kościół pochodzi z Eucharystii”) napisał w n. 61:

„Przyznając Eucharystii należne jej znaczenie i dbając o to, by nie umniejszać żadnego z jej wymiarów ani wymagań, pokazujemy, że jesteśmy naprawdę świadomi wielkości tego daru. Skłania nas do tego nieprzerwana tradycja, która od pierwszych wieków sprawiała, że wspólnota chrześcijańska zawsze czujnie strzegła tego „skarbu”. Zainspirowany miłością Kościół pragnie przekazać przyszłym pokoleniom chrześcijan, bez żadnych strat, swoją wiarę i nauczanie dotyczące tajemnicy Eucharystii. Nie ma niebezpieczeństwa, że nasza troska o tę tajemnicę będzie nadmierna, ponieważ „w tym sakramencie zawarta jest cała tajemnica naszego zbawienia”.

Strona internetowa kończy się następującym stwierdzeniem: „Kontynuując nauczanie swojego poprzednika, począwszy od uroczystości Bożego Ciała w 2008 roku, Ojciec Święty Benedykt XVI zaczął rozdawać wiernym Ciało Pańskie, kładąc je bezpośrednio na języku wiernych klęczących przed ołtarzem”. Obecnym szefem watykańskiego departamentu zajmującego się kwestią Komunii Świętej jest (był) kardynał Robert Sarah. Bez wątpienia jest on jednym z najświętszych kardynałów żyjących obecnie.Emerytowany papież Benedykt XVI zdecydowanie poparł kardynała Sarah, mówiąc publicznie w posłowiu do wznowionego wydania książki kardynała Sarah „Siła ciszy”, że „z kardynałem Sarah, mistrzem ciszy i modlitwy wewnętrznej, liturgia jest w dobrych rękach”.Benedykt dodaje: „Kardynał Sarah jest nauczycielem duchowym, który przemawia z głębi ciszy z Panem, z wewnętrznej jedności z Nim, i dlatego naprawdę ma coś do powiedzenia każdemu z nas”. To właśnie ten kardynał, ten święty afrykański kardynał, który kieruje dykasterią Kościoła zajmującą się sakramentami, błagał księży, aby udzielali Komunii Świętej wiernym wyłącznie na klęcząco i na język.

W przedmowie do książki z 2018 r., która krytycznie analizuje kwestię Komunii świętej na rękę, kardynał Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, napisał: Dlaczego upieramy się, aby przyjmować Komunię Świętą na stojąco i na rękę? Skąd ta postawa braku podporządkowania się znakom Boga? Niech żaden kapłan nie ośmiela się narzucać swojej władzy w tej kwestii, odmawiając lub źle traktując tych, którzy pragną przyjmować Komunię Świętą na kolanach i na język. Przyjdźmy jak dzieci i pokornie przyjmujmy Ciało Chrystusa na kolanach i na język. Święci dają nam przykład. Są oni wzorami do naśladowania, które Bóg nam oferuje!

Kardynał Sarah ostrzegł również stanowczo: „Najbardziej podstępnym atakiem diabła jest próba zniszczenia wiary w Eucharystię poprzez szerzenie błędów i promowanie niewłaściwego sposobu jej przyjmowania. Wojna między Michałem i jego aniołami z jednej strony a Lucyferem z drugiej strony trwa nadal w sercach wiernych”.

„Celem szatana jest Ofiara Mszy Świętej i Rzeczywista Obecność Jezusa w konsekrowanej Hostii” – powiedział.

Przyjrzyjmy się teraz, jak wiara w rzeczywistą obecność może wpływać na sposób, w jaki przyjmujemy Komunię, i odwrotnie. Przyjmowanie Komunii na rękę niewątpliwie wiąże się z rozrzuceniem wielu okruchów. Wręcz przeciwnie, dbałość o najmniejsze okruchy, dbałość o oczyszczenie naczyń świętych, unikanie dotykania Hostii spoconymi dłońmi – wszystko to staje się wyznaniem wiary w rzeczywistą obecność Jezusa, nawet w najmniejszych cząstkach konsekrowanych postaci: jeśli Jezus jest substancją Chleba Eucharystycznego, a wymiary okruchów są jedynie przypadkami chleba, to nie ma większego znaczenia, jak duży lub mały jest kawałek Hostii! Substancja jest ta sama! To On! Wręcz przeciwnie, nieuwaga wobec okruchów sprawia, że ​​tracimy z oczu dogmat. Stopniowo może zacząć przeważać myśl: „Jeśli nawet proboszcz nie zwraca uwagi na fragmenty, jeśli udziela Komunii w taki sposób, że fragmenty mogą się rozsypać, to znaczy, że Jezusa w nich nie ma lub że jest „w pewnym stopniu””.

Drugim torem ataku na Eucharystię jest próba wykorzenienia poczucia sacrum z serc wiernych. (...) Podczas gdy termin „przeistoczenie” wskazuje na rzeczywistość obecności, poczucie sacrum pozwala nam dostrzec jego absolutną wyjątkowość i świętość. Jakież to byłoby nieszczęście utracić poczucie sacrum właśnie w tym, co najświętsze! A jak to możliwe? Poprzez przyjmowanie specjalnego pokarmu w taki sam sposób, jak zwykłego pokarmu. (...)

Liturgia składa się z wielu drobnych rytuałów i gestów – każdy z nich jest w stanie wyrazić te postawy przepełnione miłością, synowskim szacunkiem i uwielbieniem dla Boga. Właśnie dlatego należy promować piękno, stosowność i wartość duszpasterską praktyki, która rozwinęła się w ciągu długiego życia i tradycji Kościoła, czyli aktu przyjmowania Komunii Świętej do ust i klęczenia. Wielkość i szlachetność człowieka, a także najwyższy wyraz jego miłości do Stwórcy, polega na klęczeniu przed Bogiem. Sam Jezus modlił się na kolanach w obecności Ojca. (…)

Niech ta książka będzie zachętą dla tych kapłanów i wiernych, którzy poruszeni przykładem Benedykta XVI – który w ostatnich latach swojego pontyfikatu pragnął udzielać Eucharystii do ust i na kolanach – pragną udzielać lub przyjmować Eucharystię w ten drugi sposób, o wiele bardziej odpowiedni dla samego Sakramentu. Mam nadzieję, że uda się na nowo odkryć i promować piękno i duszpasterską wartość tej metody. Moim zdaniem i osądem jest to ważne pytanie, nad którym Kościół musi się dziś zastanowić. To kolejny akt adoracji i miłości, jaki każdy z nas może ofiarować Jezusowi Chrystusowi. Bardzo się cieszę, widząc tak wielu młodych ludzi, którzy z tak wielkim szacunkiem przyjmują naszego Pana na kolanach i na język. Jednym z innych aspektów wstępu było wspomnienie kardynała Saraha o objawieniach fatimskich i Anioła, który ukazał się trójce dzieci fatimskich, zanim zobaczyły one samą Matkę Bożą. Podczas jednego z objawień Anioł Pokoju ukazał się dzieciom, przynosząc im Komunię Świętą. Anioł upadł na twarz przed Eucharystycznym Panem, ucząc dzieci czynienia tego samego.

#4 Profanacja lub znieważenie Najświętszego Sakramentu

Jak widzieliśmy w komentarzach papieży i kardynałów Kościoła, jednym z głównych problemów związanych z Komunią Świętą na rękę jest ryzyko utraty fragmentów Eucharystycznego Chrystusa. To jeden z głównych tematów poruszanych przez bohaterskiego biskupa Athanasiusa Schneidera, który w 2012 r. napisał książkę na temat przyjmowania Komunii Świętej zatytułowaną Dominus Est – To Pan!
Napisał: Ojcowie Kościoła wykazują żywą troskę o to, by nikt nie zgubił najmniejszej cząstki Chleba Eucharystycznego, jak napominał św. Cyryl Jerozolimski w następujący, niezwykle sugestywny sposób:

Uważaj, abyś niczego nie zgubił z Ciała Pańskiego. Jeśli cokolwiek upuścisz, pomyśl o tym tak, jakbyś odciął jeden z członków własnego ciała. Powiedz mi, proszę, gdyby ktoś dał ci ziarna złota, czy nie strzegłbyś ich z największą troską i starannością, mając na celu nic nie zgubić? Czy nie powinieneś zachować jeszcze większej ostrożności i czujności, aby ani okruszek Ciała Pańskiego nie spadł na ziemię, bo jest Ono o wiele cenniejsze niż złoto i kamienie szlachetne? (Katechezy mistagogiczne, 5, 2)

Już Tertulian (zmarły w 240 r.) świadczył o niepokoju i smutku Kościoła, gdyby zaginął choćby fragment: „Drżymy z niepokojem, aby nic z kielicha lub chleba nie spadło na ziemię” (De Corona, 3). Św. Efrem w IV wieku nauczał tak: „Jezus napełnił chleb sobą i Duchem i nazwał go swoim żywym Ciałem. To, co wam teraz dałem, mówi Jezus, nie rozważajcie chleba, nie depczcie nawet okruchów. Najmniejszy okruch tego chleba może uświęcić miliony ludzi i wystarczy, by dać życie wszystkim, którzy go spożywają” (Sermones in Hebdomada Sancta, 4, 4). W 1980 roku praktyka przyjmowania Komunii świętej na rękę stała się powszechna, podobnie jak z pewnością związane z nią profanacje Najświętszego Sakramentu.

Papież Jan Paweł II opublikował list Dominicae Cenae 24 lutego 1980 roku. Napisał w nim: W niektórych krajach wprowadzono praktykę przyjmowania Komunii świętej na rękę. Praktyka ta została wprowadzona na wniosek poszczególnych konferencji episkopatów i uzyskała aprobatę Stolicy Apostolskiej. Zgłaszano jednak przypadki godnego ubolewania braku szacunku wobec postaci eucharystycznych, za które odpowiedzialność ponoszą nie tylko osoby winne takiego zachowania, ale także pasterze Kościoła, którzy nie wykazali się wystarczającą czujnością w kwestii stosunku wiernych do Eucharystii. Zdarza się również, że w miejscach, gdzie zezwolono na udzielanie Komunii świętej na rękę, nie bierze się pod uwagę wolnego wyboru osób, które wolą kontynuować praktykę przyjmowania Komunii świętej na język.

W wywiadzie udzielonym w 2014 r. magazynowi Towarzystwa Mszy Łacińskiej Anglii i Walii biskup Schneider powiedział: „Według mojej wiedzy i doświadczenia, najgłębszą raną w obecnym kryzysie Kościoła jest rana eucharystyczna, nadużycia Najświętszego Sakramentu… „Istnieje… kwestia obiektywnie niestosownego przyjmowania Komunii Świętej. Tak zwany nowy, współczesny sposób przyjmowania Komunii Świętej bezpośrednio do ręki jest bardzo poważny, ponieważ wystawia Chrystusa na ogromną banalność. „Istnieje bolesny fakt utraty fragmentów Hostii Eucharystycznej. Nikt nie może temu zaprzeczyć. A fragmenty konsekrowanej Hostii są miażdżone stopami. To straszne! Nasz Bóg, w naszych kościołach, jest deptany stopami! Nikt nie może temu zaprzeczyć. „To dzieje się na dużą skalę. Dla osoby wierzącej i kochającej Boga musi to być bardzo poważne zjawisko”. „Nie możemy trwać tak, jakby Jezus jako Bóg nie istniał, jakby istniał tylko chleb. Ta współczesna praktyka Komunii Świętej na rękę nie ma nic wspólnego z praktyką starożytnego Kościoła. Współczesna praktyka przyjmowania Komunii Świętej na rękę przyczynia się stopniowo do utraty wiary katolickiej w rzeczywistą obecność i w przeistoczenie .
„Kapłan i biskup nie mogą powiedzieć, że ta praktyka jest w porządku. Tu chodzi o to, co najświętsze, najbardziej boskie i konkretne na Ziemi”.

#5 Historia
Najwcześniejsze wzmianki o Komunii Świętej znajdują się oczywiście w Piśmie Świętym, gdzie Pan Jezus udzielił się Apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy. Niektórzy sugerują, że nawet wtedy mógł im udzielić Komunii Świętej do ust, zwłaszcza że w opisie Ostatniej Wieczerzy w Ewangelii Jana czytamy, że Pan Jezus zanurzył kawałek chleba, zanim podał go apostołowi Judaszowi. Jednak nawet jeśli Jezus udzielał Apostołom Komunii Świętej na rękę, to wszyscy oni byli biskupami, a nie świeckimi.
Ponownie cytując fragment książki biskupa Schneidera Dominus Est na temat historii komunii doustnej: Świadomy wielkości chwili Komunii Świętej, Kościół w swojej dwutysiącletniej tradycji poszukiwał rytualnego wyrazu, który mógłby dać świadectwo w najdoskonalszy sposób o jego wierze, miłości i szacunku. Potwierdza to fakt, że w następstwie organicznego rozwoju, który miał miejsce co najmniej od VI wieku, Kościół zaczął przyjmować metodę rozdzielania Świętych Postaci Eucharystii bezpośrednio do ust. Świadczą o tym liczne wzmianki: biografia papieża Grzegorza Wielkiego oraz wskazówka tego samego papieża dotycząca papieża Agapita (Dialogi, III); synod w Kordobie w 839 r. potępił sektę tak zwanych „Casiani” z powodu odmowy przyjmowania Komunii Świętej bezpośrednio do ust; Następnie synod w Rouen w 878 r. potwierdził obowiązującą normę dotyczącą udzielania Ciała Pańskiego na język, grożąc szafarzom sakramentu zawieszeniem w obowiązkach, jeśli udzielaliby Komunii Świętej wiernym na rękę.
W XVI wieku Komunię Świętą na rękę wprowadził po raz pierwszy protestancki reformator Martin Bucer, mając na celu zerwanie z wiarą w transsubstancjację. Bucer przekonał Thomasa Cranmera, heretyckiego arcybiskupa Canterbury, aby nie udzielał Komunii Świętej do ust. Bucer nauczał: „Nie mam wątpliwości, że zwyczaj nieudzielania tych sakramentów wiernym został wprowadzony z powodu podwójnego przesądu: po pierwsze, fałszywej czci, jaką chcieli okazywać temu sakramentowi, a po drugie, nikczemnej arogancji kapłanów, którzy twierdzą, że mocą oleju konsekracyjnego są świętsi od ludu Chrystusowego”.

Praktyka ta nie miała jednak miejsca w Kościele katolickim, ponieważ została powszechnie potępiona przed rokiem 1000. Katechizm św. Piusa X z 1908 roku, w stylu pytań i odpowiedzi, podaje tylko jedną możliwość przyjmowania Komunii Świętej. Brzmi on: 47 P. Jak powinniśmy zachowywać się podczas przyjmowania Komunii Świętej? O. Podczas przyjmowania Komunii Świętej powinniśmy klęczeć, trzymać głowę lekko uniesioną, wzrok skromny i utkwiony w Najświętszej Hostii, usta wystarczająco otwarte, a język lekko wysunięty na wargi.
Z dogłębnej i bogatej w źródła analizy tego zagadnienia przeprowadzonej przez Michaela Daviesa dowiadujemy się: Komunia święta na rękę została ponownie wprowadzona do Kościoła katolickiego wkrótce po Soborze Watykańskim II jako akt buntu. Początkowo była arbitralnym aktem sprzeciwu wobec prawowitej władzy w Holandii, a następnie rozprzestrzeniła się na Niemcy, Belgię i Francję.

Konsekwencje tego buntu stały się tak poważne, że Papież skonsultował się z biskupami całego świata i po zasięgnięciu ich opinii, w 1969 roku ogłosił Instrukcję „Memoriale Domini”. Niniejsza Instrukcja została dołączona do niniejszego dokumentu i będzie do niej od czasu do czasu odwoływana. Jej główne punkty to:

1. Biskupi na całym świecie byli w przeważającej mierze przeciwni tej innowacji.
2. Tradycyjny sposób udzielania Komunii Świętej musi zostać zachowany.
3. Jest ona znakiem czci, który nie umniejsza godności osoby przyjmującej Komunię Świętą.
4. Innowacja mogłaby prowadzić do braku szacunku, profanacji i zafałszowania prawidłowej doktryny. Dlatego: Stolica Apostolska usilnie wzywa biskupów, kapłanów i wiernych do przestrzegania tego prawa, ważnego i ponownie potwierdzonego, zgodnie z osądem większości episkopatu katolickiego, w formie, w jakiej stosuje się obecny obrzęd świętej liturgii, a także w trosce o dobro wspólne Kościoła.

W adhortacji apostolskiej Memoriale Domini papież Paweł VI napominał katolików, a zwłaszcza biskupów, że: „Biorąc pod uwagę obecny stan Kościoła jako całości, ten sposób udzielania Komunii Świętej [do ust] musi być przestrzegany, nie tylko dlatego, że opiera się na wielowiekowej tradycji, ale przede wszystkim dlatego, że jest znakiem czci wiernych wobec Eucharystii. Praktyka ta w żaden sposób nie umniejsza godności osobistej tych, którzy przystępują do tego wielkiego Sakramentu, i stanowi część przygotowania niezbędnego do jak najowocniejszego przyjęcia Ciała Pańskiego”.

Davies twierdzi jednak, że nastąpił katastrofalny błąd w ocenie sytuacji. Uzgodniono, że wszędzie tam, gdzie praktyka ta „już się rozwinęła”, dwie trzecie Konferencji Episkopatu może zwrócić się do Stolicy Apostolskiej z petycją o zezwolenie na legalizację nadużycia. Wyrażenie „już się rozwinęło” najwyraźniej odnosiło się do tej daty, 28 maja 1969 roku. Kraje, w których praktyka ta nie rozwinęła się do tej daty, zostały oczywiście wyłączone z koncesji – i wszystkie kraje anglojęzyczne należą do tej kategorii.

Kiedy Narodowa Konferencja Biskupów Katolickich debatowała nad tą kwestią w 1977 roku, biskup Blanchette zwrócił uwagę, że procedura zatwierdzona przez Watykan polegała na tym, że w przypadku przeciwnego zwyczaju można było zwrócić się do Stolicy Apostolskiej o zgodę. Podkreślił, że biskupi nie mogliby podjąć drugiego kroku bez podjęcia pierwszego.

Biskup Blanchette został wspomniany w National Catholic Register z 12 czerwca 1977 roku, wspominając: „Powiedziałem, że teraz będziemy dyskutować i prawdopodobnie głosować nad tym, czy chcemy zwrócić się z petycją do Stolicy Apostolskiej, i nie ustaliliśmy, że obowiązuje praktyka przeciwna. Powiedziałem, że prostym sposobem, aby to zrobić, byłoby poproszenie ordynariuszy o wskazanie, czy w ich diecezjach obowiązuje praktyka przeciwna. Ordynariusz powinien to wiedzieć, jest pasterzem diecezji. Został poproszony o posłuszeństwo i jego księża zostali poproszeni o posłuszeństwo, więc jeśli ktokolwiek wie, czy obowiązuje praktyka przeciwna, powinien to wiedzieć. Dlatego poprosiłem o zmianę porządku obrad, aby pierwszy krok – ustalenie, czy obowiązuje praktyka przeciwna – mógł zostać zweryfikowany, a jeśli zostanie zweryfikowany, moglibyśmy przejść do reszty porządku obrad. Ale jeśli pierwszy krok nie zostanie zweryfikowany, jak logicznie możemy przejść do drugiego kroku? To był mój wniosek.26 25”

Wniosek biskup Blanchette został poparty na piśmie przez pięciu innych biskupów i poparty przez przewodniczącego konferencji. Zgodnie z regulaminem, powinno odbyć się głosowanie pisemne, ale zwolennicy tej innowacji zgłosili sprzeciw i głosowali, w głosowaniu jawnym, za wykluczeniem przewodniczącego z porządku obrad. Wydaje się zatem całkiem zasadne pytanie: na ile legalne było to głosowanie? Oczywiście, podjęto również inne nadzwyczajne środki, aby wprowadzić tę innowację. Biskupom emerytowanym uniemożliwiono głosowanie, a gdy wymagana większość nadal nie została osiągnięta, biskupi, którzy nie byli obecni, zostali poddani głosowaniu, aż do uzyskania wymaganej większości.

Jak widać, Komunia święta na rękę we współczesnych czasach stała się domeną nadużyć, oszustw i zdrady ze strony wilków w hierarchii.

Z tych właśnie powodów uważam, że katolicy nie powinni przyjmować Komunii Świętej na rękę. Jeśli znajdziesz się w sytuacji, w której odmówiono ci Komunii Świętej, chyba że przyjmiesz ją na rękę, przyjąłbym tylko Komunię Duchową, a następnie skontaktował się z odpowiednimi władzami w celu zaradzenia tej sytuacji. Zanieś ten list, który Watykan napisał w tej sprawie podczas pandemii świńskiej grypy w 2009 roku, swojemu księdzu lub biskupowi. Poproś ich, aby udzielili ci Komunii Świętej przynajmniej po Mszy Świętej, jeśli uważają, że nie mogą tego zrobić w trakcie Mszy, ponieważ jest to kompromis praktykowany obecnie w wielu diecezjach. A jeśli nadal nie przyznają ci prawa do przyjęcia Pana Jezusa na język, zwróć się do watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dowodem odmowy Komunii Świętej na język i módl się do Boga o rychłe rozwiązanie. W międzyczasie złóż ofiarę pozbawienia Cię Najświętszej Eucharystii i nadal uczęszczaj na Mszę Świętą, ofiarowując swój ból wraz z Ofiarą Chrystusa.

Communion in the hand: abuse, deceit, and …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz