Znany z dość swobodnego podejścia do liturgii abp Grzegorz Ryś udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym odniósł się do kontrowersji wywołanych nagraniami ze Światowych Dni Młodzieży, na których kobiety rozdawały Najświętszy Sakrament.

- „Ja tego na własne oczy nie widziałem, wiem o tym jedynie z mediów. Nie widzę niczego złego w tym, że kobieta, która została ustanowiona szafarką Najświętszego Sakramentu, rozdaje komunię św. Od strony teologicznej nic nie stoi na przeszkodzie, by kobieta pełniła taką posługę. W Gościu Niedzielnym czytałem taki komentarz, że jeśli idzie o ŚDM, to niektórzy koniecznie muszą znaleźć dziurę w całym. Czyli, że nie może być tak, aby to wielkie wydarzenie wiary odbyło się bez zgrzytów i nieprawidłowości. (…) My sobie w ogóle nie zdajemy sprawy z tego, co to znaczy rozdać komunię św. dla 1,5 miliona osób. Jaka to jest ogromna operacja logistyczna, ile przygotowań”

- tłumaczył.

- „Nikt na początku nie wiedział, ilu księży ostatecznie dotrze do Lizbony. Ponadto, ci księża byli zgromadzeni wszyscy w jednym miejscu na liturgii, w okolicy ołtarza, a z komunią św. trzeba było dotrzeć także w bardzo odległe sektory, które znajdowały się kilka kilometrów dalej. Więc szafarze z komunią św. byli pewnie ustawieni na całym obszarze i stamtąd wychodzili. Tak mi się wydaje. Zresztą, mam wrażenie, że te komentarze były najczęściej pisane nie przez uczestników, ale przez osoby, które z daleka, z perspektywy biurka we własnym domu oceniali to, co tam się działo. Błędów nie robi tylko ten, kto nic nie robi – tak mówi stara zasada. Nie wiem, czemu ostatecznie ma służyć takie szukanie dziury w całym. Mam nadzieję, że nie temu, aby tym młodym ludziom zohydzić to co przeżyli”

- dodał.

Nie można jednak zgodzić się ze słowami hierarchy, wedle którego „od strony teologicznej nic nie stoi na przeszkodzie”. Na przeszkodzie stoi prawo kanoniczne, które przecież jest również dyscypliną teologiczną. Udzielające na Światowych Dniach Młodzieży Komunii świętej kobiety nie były „szafarkami Najświętszego Sakramentu”, bo tymi są zgodnie z kan. 190 „biskup, prezbiter i diakon”. One były „nadzwyczajnymi szafarzami”. 20 lutego 1987 roku Papieska Komisja do spraw autentycznej Interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego (obecnie Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych) odpowiedziała na pytanie o to, czy „nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej, wyznaczony do tej funkcji zgodnie z kan. 910 § 2 i 230 § 3, może wykonywać swoją funkcję nawet wówczas, gdy są obecni w kościele, chociaż nie uczestniczą w celebracji Mszy Świętej, szafarze zwyczajni, którzy nie mają jakiejkolwiek przeszkody”. Odpowiedź była negatywna. Tymczasem z relacji obecnych na Światowych Dniach Młodzieży księży wiemy, że pragnęli oni udzielać Komunii świętej, ale nie mieli takiej możliwości.

- „Rzeczywiście, na Światowych Dniach Młodzieży, na Mszach, na których byliśmy, udzielali Komunii świeccy. Dla mnie też jest to bardzo trudne i niezrozumiałe. Pragnąłbym udzielać Komunii świętej, ale nie było mi dane”

- powiedział w swojej relacji na TikToku obecny w Lizbonie ks. Piotr Jarosiewicz.