środa, 11 marca 2020

Wiara w dobie koronawirusa. Zobacz Raport Specjalny PCh24.pl

Wiara w dobie koronawirusa. Zobacz Raport Specjalny PCh24.pl

Wiara w dobie koronawirusa. Zobacz Raport Specjalny PCh24.pl
Źródło: pixabay.com

Od wieków w obliczu różnych nieszczęść i kataklizmów, ludzie uciekali się do krzyża i Eucharystii. Teraz jednak – czasie trwającej paniki związanej z koronawirusem – można odnieść wrażenie, że wielu kapłanów, a nawet biskupów zniechęca wiernych oraz podejmuje konkretne działania mające na celu zniechęcenie wiernych do udziału w Mszy Świętej i korzystania z Sakramentów Świętych. Jedni skrócą Eucharystię do minimum, inni będą udzielać Komunię Świętą tylko na rękę, jeszcze inni wyczyszczą kościoły z wody święconej, a najbardziej „przezorni” zawieszą odprawianie Mszy Świętych.

Można to nazwać dezercją, można to nazwać zdradą. Niezależnie jednak od wszystkiego to właśnie wiara jest tym, czego obecnie najbardziej potrzebujemy i czego utracić nie możemy.

Zobacz najciekawsze teksty dotyczące koronawirusa portalu PCh24.pl. Aby przeczytać cały tekst, kliknij w tytuł materiału.


Cierpienie człowieka, wielkie tragedie, wojny, zarazy i epidemie dziesiątkujące ludzkość… Co je łączy? Wszystkie bywają postrzegane jako „kara za grzechy”. Niewątpliwie są one szansą na zmianę swojego postępowania – na nawrócenie. Wybór tej drogi może ocalić duszę przed wiecznym cierpieniem, a – jak pokazuje historia – przynieść może także ratunek ciału.

„W związku z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego, żeby nie było dużych zgromadzeń osób, proszę o zwiększenie – w miarę możliwości, liczby niedzielnych Mszy Świętych w kościołach, aby jednorazowo w liturgiach mogła uczestniczyć liczba wiernych odpowiednia do wytycznych służb sanitarnych” – napisał w komunikacie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. 

Lepiej przyjąć Duchową Komunię, niż Komunię Świętą „na rękę” – powiedział bp Athanasius Schneider, komentując praktykę przyjmowania Najświętszego Sakramentu we Włoszech, gdzie panuje strach przez zarażeniem koronawirusem.


„Episkopat Włoch przyjmuje do wiadomości dekret prezydium Rady Ministrów zawieszający do piątku 3 kwietnia uroczystości cywilne i religijne, w tym pogrzebowe”, czytamy w komunikacie opublikowanym przez Włoską Konferencję Biskupów.

– Rozumiem, że zagrożenie koronawirusem wymaga radykalnych działań. Jednak całkowity zakaz Mszy z ludem uważam za złe rozwiązanie. W poniedziałek wyszedłem rano na spacer. W barze kilkanaście osób. A w mieszczącym się w barze punkcie lotto 4 inne osoby. W tym samym czasie w pobliskiej bazylice nie można odprawić Mszy, na której byłoby 5-10 osób. Sytuacja wydaje się absurdalna, jeśli nie diabelsko absurdalna – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl ks. prof. Dariusz Kowalczyk SJ, wykładowca Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie. 

Nie chcę nadużywać słów w ocenie decyzji włoskiego episkopatu o zamknięciu kościołów do 3 kwietnia. Nie chcę przypominać, że jest to okres Wielkiego Postu – okres renowacji duchowej katolików; okres, w którym udrażnianie dróg do Boga jest szczególnie istotne. Zamiast tego chciałbym jedynie wspomnieć o analizie prof. Rodneya Starka, socjologa z Baylor Univeristy, agnostyka.

Wydaje się to wszystko jakimś nierealnym snem i jakąś marą z koszmaru o wizji końca Kościoła. Na szczęście dotyczy to jak na razie Kościoła we Włoszech, ponieważ tam sytuacja z wirusem paniki wokół koronawirusa jest najpotężniejsza.

Szczerze mówiąc najpierw długo wierzyłem, że informacja mówiąca o wstrzymaniu we Włoszech do 3 kwietnia Mszy Świętych oraz o nieudzielaniu sakramentów, łącznie z chrztem i eucharystią, jest zmyślona. Wyglądało to na głupi, antykatolicki żart. Przecież dla katolików sakramenty nie są nieznaczącymi symbolami, ale skutecznymi znakami łaski, dzięki nim przekazuje się zbawienie i życie wieczne. Zawiesić ich sprawowanie oznacza, że przez kilka najbliższych tygodni wierni będą pozbawieni tych łask! Naraża się ich na utratę zbawienia.

Znany publicysta Grzegorz Górny zwraca uwagę, że o ile przez stulecia wierni garnęli się do Boga w obliczu zarazy, o tyle dziś podporządkowują się oni tyranii władz świeckich. W efekcie wierni zapominają, że właśnie wiara stanowi źródło zbawienia. 

Przy okazji rozprzestrzeniania się w Europie Covid-19 możemy zaobserwować wirusa, który jest znacznie bardziej niebezpieczny. Jego zabójcza skuteczność znacznie przewyższa tragiczne skutki wszystkich znanych wirusów. Podczas gdy w przypadku koronawirusa śmiertelność wynosi około 3 procent, ten o nazwie „naturalizm” już dawno zabił nadprzyrodzoną wiarę w całych rzeszach katolików.

Życie każdego człowieka – prędzej czy później – dobiegnie kiedyś końca, a największym niebezpieczeństwem nie jest śmierć ciała, która przecież i tak nadejdzie, ale śmierć wieczna. Tę prawdę przypomniał w swoim facebookowym wpisie ks. Wojciech Węgrzyniak.

Zamiast do kościoła, pracownicy zakładu pogrzebowego odwożą trumny prosto na cmentarz albo do krematorium. W pierwszym przypadku obecnych na miejscu może być kilka najbliższych osób zmarłego. Jeśli ciało jest spopielane – najwyżej dwie. Tak wyglądają włoskie pochówki, w związku z rządowym, zaakceptowanym przez władze kościelne zakazem odprawiania Mszy świętych.

„Corona(anti)virus” – to internetowa sztafeta różańcowa, która ruszyła we Włoszech. Wobec braku możliwości wysłuchania Mszy Świętej wierni mobilizują się do całodobowej modlitwy.

W Winnicy, w środkowej części Ukrainy, około siedmiu tysięcy osób wzięło udział w procesji zorganizowanej przez wiernych Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej w intencji ochrony przed chorobami, w tym przed koronawirusem - poinformowały ukraińskie media.

Prokuratura we włoskim mieście Pawia zajmie się sprawą 88-letniego księdza Antonio Lunghiego, który odprawił niedzielną Mszę, mimo obowiązującego rozporządzenia o zawieszeniu uroczystości religijnych z powodu szerzenia się koronawirusa.

Konferencja episkopatu Portugalii wydała instrukcje dla kapłanów oraz wskazówki dla wiernych zachęcając ich do nowych nawyków z powodu rozszerzającej się na świecie epidemii koronawirusa. Dokument hierarchów z Portugalii zbiega się z potwierdzonymi w tym kraju czterema przypadkami zachorowania na Covid-19.

Z powodu zagrożenia nowymi przypadkami koronawirusa w Iraku patriarchat chaldejski odwołał wszystkie niedzielne Msze święte, a także ceremonie zawarcia sakramentu małżeństwa i pogrzeby w Bagdadzie.

W obliczu zagrożenia koronariwusem Konferencja Meksykańskiego Episkopatu (CEM) wezwała biskupów i księży, by udzielali Komunii Świętej na rękę. Wiernych poprosiła natomiast o przekazywanie sobie znaku pokoju bez podawania ręki - przez skinięcie głowy lub słowami. Chodzi o unikanie kontaktu fizycznego, który może przyczynić się do szerzenia Covid-19.

Bogu dzięki! Polscy biskupi apelują o więcej Mszy Świętych w dobie koronawirusa
„W związku z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego, żeby nie było dużych zgromadzeń osób, proszę o zwiększenie – w miarę możliwości, liczby niedzielnych Mszy Świętych w kościołach, aby jednorazowo w liturgiach mogła uczestniczyć liczba wiernych odpowiednia do wytycznych służb sanitarnych” – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki.
Krystian Kratiuk: decyzja polskich biskupów godna wielkiego szacunku
To bardzo dobre oświadczenie, przypominające katolikom, którzy w ostatnich dniach mogli popaść w panikę, że Bóg istnieje, a Msze Święte są po to, żeby spotkać się z Bogiem i prosić go o ratunek – o nasze ocalenie zarówno fizyczne jak i duchowe. Bogu dzięki, że właśnie o tym czytamy w pierwszym punkcie nowego oświadczenia przewodniczącego KEP – komentuje redaktor naczelny PCh24.pl.


PCh24.pl
TK, RoM


DATA: 2020-03-11 14:33

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz