sobota, 5 marca 2022

Wojny nie są niczym innym jak karami za grzechy świata. _______ Ludzie giną na wojnie. Świat jest w szoku i płacze. To zrozumiałe, to ludzkie… Codziennie także niezliczona ilość ludzi ginie… w piekle, do którego wpadają jak płatki śniegu. Czy ktoś się tym przejmuje, poza nielicznymi duszami, które wynagradzają i czynią pokutę?

 Wojny nie są niczym innym jak karami za grzechy świata.
_______
Ludzie giną na wojnie. Świat jest w szoku i płacze. To zrozumiałe, to ludzkie…
Codziennie także niezliczona ilość ludzi ginie… w piekle, do którego wpadają jak płatki śniegu. Czy ktoś się tym przejmuje, poza nielicznymi duszami, które wynagradzają i czynią pokutę?
Wojna, nawet najokrutniejsza, zawsze kiedyś się kończy. Piekło i jego męki trwają wiecznie.
„Matka Boża powiedziała, że na świecie jest wiele wojen i niezgody. Wojny nie są niczym innym jak karami za grzechy świata. Matka Boża już nie może powstrzymać karzącego ramienia swego ukochanego Syna, które zawisło nad światem” – mówiła mała Hiacynta, wizjonerka z Fatimy.
Wojny są karami, ale jednocześnie… przejawem Bożego Miłosierdzia, środkiem ocalenia przed cierpieniem niewyobrażalnie większym i wiecznym. W swoim dzienniczku siostra Faustyna Kowalska zanotowała: „O Boże mój, nawet w karach, którymi dotykasz ziemię, widzę przepaść Twojego miłosierdzia, bo karząc nas tu na ziemi, uwalniasz nas od kary wiecznej”.
„Jedynym środkiem w miarę skutecznym, aby was wyratować jest jeszcze ból, cierpienie i lęk – mówił także Pan Jezus do Alicji Lenczewskiej − I tymi okrutnym środkami muszę się posługiwać, bo was kocham i żal Mi was, gdy zdążacie do własnej zguby. Jedynie jeszcze to was nawraca i chroni. Muszę was przerazić i zadać wielki ból, abyście zechcieli otworzyć oczy i zawrócić z drogi zatracenia. Muszę to zrobić, by uratować tysiące Moich dzieci pożeranych przez szatana każdego dnia.”
Do siostry Consolaty Betrone Jezus powiedział natomiast: „Jeśli pozwalam na tak wiele cierpienia w świecie, to w tym jednym celu: aby zbawić dusze na wieczność. Świat zatraca się i zmierza ku ruinie (..). Konsolato, domy zostaną odbudowane; dusze, które giną – nie. Czyż nie lepiej jest uratować dusze, nawet jeśli domy zostaną zniszczone, niż je utracić na wieczność, a uratować domy?
Modlimy się o pokój, o ustanie pandemii, ale czy naprawdę modlimy się o naprawę tej przyczyny, która wywołała wojnę, epidemię, nieszczęścia – czyli nasz grzech? Pokój nastanie, gdy ludzie nawrócą się do Boga. „Widzisz, Konsolato, gdybym dziś udzielił pokoju, świat wróciłby do bagna… próba nie byłaby wystarczająca (…). – Ależ, Jezu, a wszyscy ci młodzi wysłani na rzeź!? – Och, co lepsze, dwa, trzy lata ostrych i niesłychanych cierpień, a potem radość wieczna, czy też życie rozwiązłe, a potem wieczne potępienie? Wybieraj! – Ale, Jezu, nie wszyscy są źli! – Dobrzy powiększą swoje zasługi. Nie, nie obwiniaj przywódców narodów, oni są zwykłymi narzędziami w moich rękach. Jest to potrzebne, aby móc dziś zbawić świat. Iluż młodych będzie wiecznie dziękować Bogu za to, że zginęli podczas tej wojny, że Bóg ich zbawił na wieki! Zrozumiałaś?”
Zrozumieliśmy?
„Trzeba pokutować. Jeżeli ludzie się poprawią, Pan Jezus może jeszcze oszczędzić świat, ale jeżeli się nie poprawią, nadejdzie kara…” – kończy Hiacynta.
https://m.facebook.com/blogvicona/posts/pfbid0DkhJ5XixCQMRwh3nLDR9UgwQqZ9b3Q476tQ8huMm6vsagCevCgA1N8JnPtjfLAbRl?__cft__%5B0%5D=AZWTPxHh8HR7V6Ikz1tN0f0g-PBJ_aX8TwwGkXNF-QHx5E2v7jE-q68lh3AarvqN_0eMyksx01ZsylE8TmtWCSnq_a5aT08uHobu_SPEQnOGa-NR0X7Rz0bhwE3pxBeWDlSeyzEYI8lmuXlekPpCLTFRFY8AEm_0mBM8SaxLyqSyWw&__tn__=%2CO%2CP-R

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Boska Eucharystia w Komunii świętej"

  Fragment z książki "Boska Eucharystia w Komunii świętej" św. Piotra Juliana Eymarda "Podniesienie - "Sitio" - Pr...