W oczekiwaniu z Maryją na …
Z Orędzia nr 423 zat. „Czuwajcie ze Mną w oczekiwaniu” [14.04.1990]
Czuwajcie dziś ze Mną w o c z e k i w a n i u. Jest Wielka Sobota.
To dzień Mojej niewzruszonej nadziei. To dzień Mojej niezachwianej wiary
i Mojego niepokalanego bólu. Jezus leży obecnie w Swoim nowym grobie.
Kiedy po zamknięciu grobu wielkim kamieniem oddaliłam się z Janem i
świętymi niewiastami, czas dla Mnie – Matki Bolejącej i ukrzyżowanej –
jakby się zatrzymał. Trwałam na nieustannej modlitwie, a łzy bez przerwy
płynęły z Moich oczu. Moje matczyne Serce tworzyło jakby kołyskę
miłości i oczekiwania na nowe, chwalebne narodzenie się Mojego Syna
Jezusa.
Wiara w Jego Boskie Słowo – którym zawsze podtrzymywał Mnie w czasie
Swego ziemskiego życia i które w czasie Jego bolesnej Męki było jedynym i
pewnym wsparciem w Moim niewypowiedzianym bólu – przemienia się obecnie
w absolutną pewność Jego całkiem bliskiego zmartwychwstania.
Żyję więc – zraniona i uspokojona, płacząca i pocieszona, bolejąca i
szczęśliwa – ponieważ wiem, że Jezus, poraniony i zabity w tak okrutny
sposób, właśnie ma zmartwychwstać.
O świcie pierwszego dnia po szabacie Jezus Chrystus przychodzi do
Mnie, we wspaniałości Swego chwalebnego Ciała. Z wielką miłością i
synowską czułością tuli Mnie w ramionach. Ogarnia Mnie Swym silnym
światłem i wypowiada Boskie słowa pociechy.
Czuwajcie ze Mną w oczekiwaniu, najmilsi synowie, w tę długą i bolesną
Wielką Sobotę, trwającą od Jego Zmartwychwstania do Jego chwalebnego
powrotu.
Czuwajcie ze Mną w o c z e k i w a n i u i mocno wierzcie w Niego w
tych czasach, gdy odnawiają się zdrady i kiedy należący do Niego
porzucają Go; w czasach, w których wiara prawdziwych uczniów wystawiona
jest na ciężką próbę z powodu szerzenia się podstępnych i zdradzieckich
błędów.
Czuwajcie ze Mną w o c z e k i w a n i u i miejcie pewną nadzieję,
że Jezus powróci na obłokach niebieskich, we wspaniałości Swego
chwalebnego Ciała . Przepowiedział to przed trybunałem Kajfasza (Mt
26,64), pragnąc dać pewny znak Swej Boskości dla tych czasów, w których
szerzą się wątpliwości dotyczące Jego Boskiej natury i realizacji Jego
obietnic.
Czuwajcie ze Mną w o c z e k i w a n i u i bądźcie gorliwi w
miłości. W tych czasach oziębła ona w sercach i ludzkość stała się
pustynią bez życia i bez miłości. Coraz bardziej pożera ją i zagraża jej
egoizm, przemoc, głód i wojna.
Czuwajcie ze Mną w o c z e k i w a n i u w tych ostatnich czasach
waszej bardzo długiej Wielkiej Soboty. Bliska jest bowiem chwila, kiedy
Mój Syn Jezus powróci na obłokach Niebieskich – we wspaniałości Swej
Boskiej Chwały.
Oczekiwanie z Maryją na …
Co ntt. mówiła sama Matka Boża w Orędziach (datow. na Wielką Sobotę) do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
– nr 350 [18.04.1987]
To dzień Mojego wielkiego bólu. To jest jedyny dzień, który przeżyłam z Jezusem umarłym.
Z pomocą Jana i świętych niewiast Jezus został z miłością złożony w grobie (J 19,41n). Przytoczono wielki kamień do wejścia grobu (Mt 27,60), a Ja po raz pierwszy pozostałam bez Mojego Syna. Czas zatrzymał się dla Mnie w tym momencie.
W t e d y rozpoczęło się Moje ustawiczne czuwanie, na nieustannej modlitwie, odmierzającej mijające godziny, w mocnej nadziei, która zdołała przeniknąć bramę Nieba, w głębokim i intensywnym cierpieniu. W t e d y mogłam dać wreszcie upust Mojemu macierzyńskiemu bólowi i obfite łzy popłynęły z Moich oczu – jakby dla uformowania kołyski z płaczu, w której mogłabym umieścić was wszystkich, powierzonych Mi przez Jezusa na Krzyżu.
To jest sobota wielkiego odpoczynku, sobota wielkiego milczenia. Jest to sobota Mojego wielkiego bólu. To j e d y n y d z i e ń, w którym Matka pozostaje sama, ukrzyżowana i błagająca, ufająca i wierna, przygnieciona ciężarem Swojego cierpienia.
To jest dzień, w którym wasza Mama tak bardzo p o t r z e b u j e pocieszenia. To jest dzień, w którym Matka p o t r z e b u j e miłości wszystkich Swoich dzieci.
To Mój i wasz dzień. Wejdźcie do nowego sobotniego odpoczynku Mojego duchowego macierzyństwa. Kościół otrzymał ten dar jako pierwszy owoc Męki i Śmierci Mojego Syna Jezusa.
Dlatego od najdawniejszych czasów rozszerzyła się tradycja poświęcania s o b o t y Mojej szczególnej czci.
[„To dzień Mojego niepokalanego bólu. To pierwszy dzień Mojego duchowego macierzyństwa. Dlatego właśnie od najdawniejszych czasów istniał w Kościele zwyczaj oddawania Mi w tym dniu szczególnej czci”. (471c; 18.04.1992) i
„To właśnie po to, by Mi dotrzymać słodkiego towarzystwa w Mojej samotności, rozszerzyła się od pierwszych czasów Kościoła pobożna praktyka traktowania soboty jako dnia szczególnej czci waszej Niebieskiej Mamy”. (570c, 6.04.1996)]
Dzisiaj proszę was ponownie o poświęcanie tego dnia Mnie. To jest dzień, który oznacza upływ czasu między śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. To dla wszystkich dzień przejścia od śmierci do życia, od męki do chwały, od egoizmu do miłości, od niewoli do wolności, od najgłębszej ciemności do światła, które nie zna zachodu. …