Ofiarowanie swojej woli Bogu osłabia wpływy szatana, demonów i zdeprawowanych ludzi na nas. Dlatego Chrystus prosi: „Ofiaruj Mi swą wolę, a nieprzyjaciel nie będzie miał żadnej możliwości, aby się do ciebie zbliżyć.”
Ofiarowanie swojej woli Bogu osłabia wpływy szatana, demonów i
zdeprawowanych ludzi na nas. Dlatego Chrystus prosi: „Ofiaruj Mi swą
wolę, a nieprzyjaciel nie będzie miał żadnej możliwości, aby się do
ciebie zbliżyć.”
Ks. Michał Kaszowski Ofiarowanie się Bogu w pismach "Prawdziwe Życie w Bogu"
ISTOTA OFIAROWANIA SIĘ Słyszy
się różne zachęty do ofiarowania siebie, swoich rodzin a także całych
narodów Bogu, Jezusowi Chrystusowi, Jego Najświętszemu Sercu i
Niepokalanemu Sercu Maryi. Formą ofiarowania się naszemu Panu jest także
ogłoszenie Go Królem i oddanie się pod Jego wyłączne panowanie.
Jakąkolwiek formę przyjmie nasze ofiarowanie się Bogu lub Matce
Najświętszej, to zawsze ma być ono czymś więcej niż samymi tylko
wypowiadanymi wargami słowami. NA CZYM ONO POLEGA? W życiu często coś komuś dajemy, ofiarowujemy. Ofiarować coś komu znaczy dobrowolnie wyzbyć się praw do rzeczy ofiarowanej jej nowemu właścicielowi.
I tak jeśli damy jakiemuś człowiekowi np. swoją płytę, to pozwalamy mu
robić z nią, co chce. Odtąd ten nowy właściciel może jej słuchać kiedy
chce, może ją przechowywać tam, gdzie mu się podoba itp. Od chwili
ofiarowania komuś płyty ja już nią nie dysponuję, nawet jeśli jej nowy
właściciel mieszka ze mną w tym samym pokoju i dlatego cały czas widzę,
gdzie płyta się znajduje. Podobnie
jest z ofiarowaniem siebie Bogu. Składając Mu siebie w darze,
dobrowolnie decyduję się na to, by On, mój Stwórca i Zbawiciel,
swobodnie mną dysponował. Poświęcając siebie Bogu, zgadzam się na to, że
On będzie o wszystkim decydował, a ja wykonam wszystko tak, jak On tego
chce. Dobrowolnie zgadzam się na to, by Bóg jakby porwał mnie i
poprowadził, dokąd chce i jak chce. Ofiarować w pełni siebie Bogu
oznacza pozwolić Mu formować nas tak, jak glinę kształtują ręce
garncarza. Glina jest mu całkowicie uległa, nie przeciwstawia się temu,
co czynią z nią jego ręce, dlatego powstaje z niej to, czego chce
garncarz, to, co będzie przydatne dla niego i dla innych ludzi, np.
naczynie, dzban, kubek, doniczka albo jakaś piękna, ciesząca oczy
ozdoba. Poświęcić siebie Bogu znaczy powierzyć Mu się z dziecięcą
ufnością. Jak posłuszne dzieci pozwalają rodzicom wychowywać i formować
się, tak my powinniśmy na to samo pozwolić Ojcu niebieskiemu, Duchowi
Świętemu i Jezusowi Chrystusowi, naszemu Nauczycielowi. Zezwolimy na to
kształtowanie, gdy przyjmiemy wobec Boga pokorną i pełną ufności postawę
dziecięcą. Przyjęcie takiej ufnej postawy cieszy Boga. „Dzieci są Moją słabością, bo pozwalają Mi się formować.” (30.01.1987) Czymś
bardzo ważnym w ofiarowaniu siebie Bogu jest nasze dobrowolne
zezwolenie Mu na to, by uczynił nas narzędziem w swoich Boskich rękach,
by mógł nami swobodnie dysponować i pomógł nam wykonać te dobre dzieła
na ziemi, które nam zlecił. Poświęcenie się Bogu może być nie
tylko indywidualne, ale i zbiorowe. Może ono objąć różne wspólnoty,
grupy, społeczności, a więc – rodziny, narody i państwa. Jeśli jakieś
wspólnoty i społeczności poświęcają się Chrystusowi Królowi, Jego Sercu i
Niepokalanemu Sercu Matki Najświętszej, to akt zbiorowego poświęcenia
się wymaga jeszcze dołączenia do niego dobrowolnej osobistej decyzji
członków danej wspólnoty, np. rodzinnej, państwowej. Dopiero wtedy
następuje pełne poświęcenie się danego człowieka Bogu. Dla
tych, którzy czegoś takiego nie uczynili, zbiorowy akt poświęcenia się
jest stałym wezwaniem do świadomego osobistego ofiarowania siebie Bogu.
Jeśli człowiek takiej decyzji nie chce podjąć, to wyraża przez to swoją
niechęć do złożenia Mu siebie w ofierze miłości. Jezus zachęca
do zbiorowego ofiarowania się wszystkich, a nie tylko mieszkańców
Meksyku, do których skierował poprzez Vassulę następujące słowa: „Przyjdźcie
więc, wy i wasze rodziny, ofiarować siebie Mnie i Niepokalanemu Sercu
waszej Matki. Ja, Jezus, pragnę pozostać w waszym kraju, aby go
uświęcić. Dlatego proszę was, abyście poświęcili wasz kraj Naszym Dwom
Sercom. Z głębi Mojego Serca wszystkich was błogosławię.” (7.07.1992) „Dzisiaj,
bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, proszę was wszystkich o
poświęcenie siebie, waszych rodzin i narodów Naszym Dwom Sercom.
Pozwólcie Mi oznaczyć czoła pieczęcią Mego Świętego Ducha.” (20.07.1992) Motywem
autentycznego ofiarowania się Bogu ma być miłość do Niego. To ona ma
rozbudzić pragnienie oddania Mu wszystkiego, zrezygnowania z wszystkiego
dla Niego, dania Mu do dyspozycji nas samych, całego naszego życia,
naszych rodzin, przyjaciół, narodu, świata. W pełni poświęca się Bogu
tylko ten, kto miłuje Go bardziej niż wszystkie stworzenia.
CO OFIAROWAĆ BOGU? Swoje życie i śmierć Maryja
prosi nas: „Niech wasze serce, wasz umysł, wasze oczy i wargi spoczną
na Jezusie. Bądźcie cali dla Niego i niepodzielni.” (13.5.1991) Oddać w
ręce Boga mamy nie tylko nasze życie, ale i naszą śmierć. Dajemy w darze
Panu naszą śmierć wtedy, gdy dobrowolnie godzimy się na jej czas i
formę, którą On dopuścił w swojej mądrości i miłości. Niczego Bogu nie
dyktujemy, lecz z miłosną uległością i ufnością pozwalamy Mu o wszystkim
zadecydować. Życie składamy z miłości w ręce Boga wtedy, gdy
pozwalamy, aby On nadał mu taki kształt, jaki sobie życzy. Ofiarowując
swoje życie Bogu, dobrowolnie uznajemy Go za jedynego pana tego daru, a
siebie – za sługi, które będą nadawać temu darowi tylko taki kształt,
jakiego On sobie życzy.
Swoją wolną wolę Mamy
przede wszystkim swoją wolę oddać z miłości Panu, czyli pozwolić Mu
decydować o wszystkim i dobrowolnie czynić to, czego On od nas oczekuje. „Ofiaruj Mi swoją wolę, zdając się na Mnie. Jest to najpiękniejsza rzecz, jaką możesz Mi ofiarować.” (29.5.1987) „Gdy
przychodzisz do Mnie oddać Mi swą wolę, patrz Mi prosto w Oczy. Cieszę
się słysząc, jak porzucasz samą siebie i we Mnie pokładasz ufność.”
(7.11.1990) Ofiarowanie Bogu naszej wolnej woli wyraża się w postanowieniu okazywania Mu bezwzględnego posłuszeństwa. Oddanie
swojej woli Bogu upodabnia nas do Syna Bożego, który przez wcielenie
przyjął postać sługi-niewolnika, aby służyć Ojcu. „Istniejąc w postaci
Bożej nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz
ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2,6-7). Należących
do Chrystusa rozpoznaje On po tym, że ogołocą oni samych siebie,
podobnie jak On, i będą służyć Jego Boskiej woli (por. 28.1.1997) Bóg
szanuje decyzje naszej wolnej woli, którą nam dał. Posługuje się nią
tylko wtedy, gdy Mu ją dobrowolnie oddajemy do dyspozycji. „Posługuję
się tym, co Mi ofiarowałaś, duszo. Posługuję się twoją wolą tylko wtedy,
kiedy Mi ją dajesz.” (26.10.1989)
Stale oczyszczającą się i doskonalącą się duszę Bogu
mamy oddawać to, co dobre, szlachetne i piękne. Na taką ofiarę On
zasługuje i takie dary pragnie Mu złożyć nasza autentyczna miłość. Bogu
mamy ofiarować duszę przyozdobioną cnotami. Takiej ofiary Bóg pragnie,
dlatego stale nam pomaga się oczyszczać i dochodzić do coraz większej
czystości i doskonałości. „Chcę, by twoja dusza osiągnęła doskonałość i
czystość. Chcę sprawić, że twoja dusza postąpi w światłości bardziej
wzniosłej i delikatniejszej. Twoja dusza, oczyszczona w ten sposób,
będzie zdolna ofiarować Mi cnoty otoczone doskonałością i czystością.”
(31.07.1987)
Serce pełne bezinteresownej miłości Poświęcenie
Bogu swojego serca jest symbolem ofiarowania mu swojej miłości. Cieszy
Go dar naszej bezinteresownej miłości. „Pozwólcie Mojemu Sercu
rozradować się ubóstwem, pozwólcie Mojemu Sercu ucieszyć się miłością
pozbawioną osobistej korzyści.” (20.04.92) „Żadne ofiary, żadne nocne
czuwania, żadne prace fizyczne ani żadne działania godne pochwały,
czynione na Moją cześć, nie dają Mi tyle radości, ile jedna dusza, która
przychodzi do Mnie ze swym sercem w dłoni i ofiarowuje Mi je,
wypowiadając swą miłość do Mnie, nawet jeśli to brzmi [nieporadnie] jak
bełkot...” (9.9.1997) „Do czegóż służyłyby Mi twoje dzieła i jaki
rodzaj czci miałbym dzięki nim, gdyby zostały Mi ofiarowane bez
uprzedniego dobrowolnego oddania Mi całego twego serca. Zaprawdę,
przyjdź i naucz się znaczenia tych słów: “Tym, czego Ja pragnę, jest
miłość, a nie – ofiara; tym, czego Ja chcę, jest poznanie Mnie, a nie –
całopalenia.” (25.9.1997; por. Mk 12,33; Ps 40,7; Ps 51,18-19) Nasza
miłość prawie nigdy nie jest zupełnie bezinteresowna. Chociaż nie jest
ona doskonała, mamy ją ofiarować Bogu, aby ją udoskonalił. „Ofiaruj
Mi twą miłość. Nawet jeśli czasem jest letnia, przyjmę ją. Daj Mi twą
miłość, a Ja udoskonalę ją Moją Boskością. Przychodź do Mnie tak jak
teraz, nie szukając własnych spraw, i ofiaruj Mi twoją miłość. Nie
czekaj aż będziesz doskonała, aby ofiarować Mi swą miłość. Nie czekaj aż
staniesz się święta, aby ofiarować Mi swoją miłość. Przyjdź taka, jaka
jesteś, z twoimi wadami, a Ja w Mojej Czystości przemienię twoją miłość w
miłość czystą, odzwierciedlając ją z Wysokości w tobie. Mała duszo,
upiększę wszystko, co Mi ofiarujesz. Przyjdź więc do Mnie taka, jaka
jesteś, i ofiaruj Mi twoją miłość, tę miłość, której brak tylu duszom! ”
(19.08.1988)
Swoje ciało Bogu
można ofiarować nie tylko swoją wolę, swoje serce i duszę, ale także
ciało, aby i ono służyło sprawie Bożej uzdolnieniami, takimi jak
zdolność mówienia, chodzenia, wykonywania różnych prac. Można ofiarować
Bogu swoje ręce, aby składały Mu w ofierze dobre czyny. Dzięki ciału
człowiek może przekazywać życie i w ten sposób również wypełnić wolę
Bożą. W dziedzinie planowania rodziny małżonkowie powinni całkowicie
ofiarować się Bogu do Jego dyspozycji i rezygnować ze swego egoizmu na
rzecz miłości do Stwórcy i dzieci.
Swój czas Jednym
z objawów poświęcenia siebie Bogu jest ofiarowanie Mu swego czasu np.
na apostolstwo, na przebywanie wyłącznie z Nim, na rozważanie Jego
wielkości, miłości, miłosierdzia i licznych łask, jakich nam stale
udziela, na adorowanie Go w Najświętszym sakramencie, na modlitewną
rozmowę z Nim. „Moje dziecko, zobacz, jak jestem szczęśliwy, kiedy
modlicie się do Mnie jednym głosem, ofiarowując Mi wasz czas. Uświadom
sobie, jak jestem szczęśliwy, kiedy ty i Ja wszystko dzielimy.”
(23.05.1996) „Ja, Jezus, błogosławię was za godzinę danej Mi
adoracji. Miejcie Mój Pokój.” (23.05.96) Podoba „Mi się, kiedy widzę, że
poświęcasz Mi swój czas. Żadne ofiary podjęte w Moje Imię nie są
daremne.” (26.01.92) „Kocham cię za czas, który Mi dajesz, ofiarowując
go tak hojnie.” (13.10.1991)
Wysiłek walki z grzechami i wadami Można
Bogu ofiarować również trud powstrzymywania się od grzechu, np. wysiłek
panowania nad językiem, aby nie wypowiadał słów szkodliwych,
nieużytecznych. Maryja prosi nas o to: „Jeśli przez post zapanowaliście
nad waszym ciałem, proszę was, abyście zapanowali też nad waszymi
wargami i wypowiadali jedynie modlitwy oraz uwielbienia dla Pana. Nie
pozwólcie, aby wasze wargi potępiały was.” (13.5.1991)
Wszystko to, co ofiarować możemy Bóg
nie wymaga od nas więcej, niż możemy Mu ofiarować, tak jak Jezus nie
wymagał od ubogiej wdowy wrzucenia do skarbony wielkiej sumy pieniężnej.
Przeciwnie, kiedy zobaczył, jak wrzuciła ona do skarbony zaledwie jeden
grosz, przywołał swoich uczniów i powiedział do nich: „Zaprawdę,
powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy
kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona
zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe
utrzymanie” (Mk 12,43-44).
W JAKIM CELU MAMY SIEBIE OFIAROWAĆ? Aby okazać Bogu swoją miłość Przez
ofiarę z siebie, ze swego życia i śmierci okazujemy Bogu, że kochamy Go
ponad wszystko. Ta ofiara wypływająca z miłości cieszy Go. „Cieszę
się słysząc to uwielbienie, gdyż z uwielbienia ofiarowujesz Mi całą swą
istotę, serce, duszę i swój umysł. Vassulo, duszyczko, jak mógłbym
oprzeć się twoim błaganiom wiedząc, że pochodzą od tak kruchej duszy,
którą zaledwie wczoraj wskrzesiłem z martwych? Jakże Moje Serce mogłoby
oprzeć się twoim, duszyczko, wezwaniom? Zaczerpnij z Mojego Serca, mała
duszo, i przylgnij do Mnie!” (7.11.1990)
Aby odpłacić Bogu za dar Jego miłości Bóg pierwszy nam się ofiarował. Nasze ofiarowanie Mu siebie ma być pełną miłości odpowiedzią na Jego nieskończoną miłość do nas. „Z
całą serdecznością wasz Król ofiarował wam Serce, ale zauważyłem, że
nie wszyscy ofiarowali Mi całkowicie własne serca. Nie wszyscy pragną
poddać się Moim zasadom. Nie, nie wszyscy poszli za pragnieniami Mego
Serca, ale z powodu braku wiary woleli posłuchać swego własnego głosu,
będącego głosem ich własnego prawa. Tym właśnie mówię: módlcie się, aby
nie stracić Mojej łaski. Módlcie się, abyście czynili Moją Wolę. Niech
teraz rozszerzą się Moje słowa i niech nie będą przedmiotem ataków
waszych ludzkich myśli.” (20.8.1992)
Aby Chrystus zakrólował w naszych sercach Mamy
ofiarować swoje serca Jezusowi, aby je przemienił w swoją własność i
aby w nich zakrólował. „Moją chwałą jest to, że przychodzicie do Mnie i
mówicie Mi: “Oto ja... oto jestem...”, i ofiarowujecie Mi wasze serca,
abym je przemienił w Moją własność i abym w nich królował.” (10.6.1994)
Aby znaleźć pomoc w doskonaleniu i uświęcaniu się W
różnych dziedzinach życia ujawnia się nasza słabość, która wymaga
pomocy. To umocnienie znajdujemy, gdy poświęcamy się Bogu. „Zatem cóż
bardziej naturalnego niż całkowite ofiarowanie Mi siebie? Pójdź! Przyjdź
do Mnie, Ja jestem twoim Ojcem. Wiem, że jesteś niezdolna beze Mnie,
biedna, kiedy jesteś zdana na samą siebie, słaba, kiedy jesteś sama.”
(30.01.1987) Szczególnego wsparcia potrzeba nam w dążeniu do
doskonalenia siebie i swojego postępowania, w dochodzeniu do świętości.
Chrystus zawsze gotów nam w tym pomóc. Może to czynić bez przeszkód z
naszej strony, gdy Mu się w pełni oddamy. „Jak glina formuje się w ręku
garncarza, tak i ty zostaniesz ukształtowana zgodnie z Moim upodobaniem,
bo dałaś Mi twoją wolę i wolność, abym to uczynił.” (7.11.1990) „Ja,
Jezus, proszę, abyście ofiarowali Mi wasze serca, a Ja umieszczę je w
Moim Własnym Najświętszym Sercu, aby tam je ożywić. Napełnię wasze serca
pięknym zapachem i oczyszczę je. Napełnię wasze serca Moim Światłem i
Ciepłem. Przesycę wasze serca Moją Miłością i odnowię je całkowicie,
prowadząc je ku świętości. Przyozdobię je Moją Boskością. Gdybyście
tylko zrozumieli, co wam ofiarowuję, nie bylibyście niezdecydowani ani
nie wahalibyście się, by Mi dać całe wasze serca. Słuchalibyście Mnie
tym razem.” (11.02.1992) Dzięki ofiarowaniu siebie Chrystusowi będzie
On mógł pobudzić naszą miłość do Niego i umocnić ją. Wynikiem tego
będzie głębsza pobożność (por. 31.07.1987) Zostanie przemieniona
dusza tego, kto podda się dobrowolnie panowaniu Chrystusa. „Mogę na
zawsze uczynić cię Moją, a Moje Panowanie nad tobą przemieni twoją duszę
w diament przejrzysty jak kryształ, promieniejący i bez skazy.”
(1.2.1995) Serca tych, którzy oddali siebie Jezusowi, przyozdobi On
dobrocią, szlachetnością i innymi doskonałościami, tak jak upiększa się
ogród pięknymi kwiatami. „Dajcie Mi wasze serca, a zamienię je w ogrody
napełnione najsubtelniejszymi zapachami, w których Ja, wasz Król, będę
mógł wypocząć. Pozwólcie Mi uczynić z nich Moją Własność, a będziecie
żyli.” (13.10.1991) Ten, który wybrał nas przed założeniem świata,
pomoże nam się przekształcić w taki sposób, byśmy w Jezusie Chrystusie
„byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1,4). Jezus pragnie
naszej doskonałości: „Chcę, by twoja dusza osiągnęła doskonałość i
czystość. Chcę sprawić, że twoja dusza postąpi w światłości bardziej
wzniosłej i delikatniejszej. Twoja dusza, oczyszczona w ten sposób,
będzie zdolna ofiarować Mi cnoty otoczone doskonałością i czystością.”
(31.07.1987) Jeśli ofiarujemy Bogu nasze serce, On przemieni naszą
duszę i pojawią się w niej różne znaki jej głębokiej przemiany nazywanej
przebóstwieniem: znak radości, pokoju, rosnącej miłości. I „to w ten
sposób, dzięki miłości, dusza może otrzymać Poznanie Boga w Trójcy.
Przemieniona dusza będzie jak lampa jaśniejąca od środka i na zewnątrz
Boską miłością i wiedzą o Bogu oraz rozumieniem Go. Szczęśliwa i
uwolniona od świata i jego mroku dusza ta wzniesie się do Mnie i
pozostanie na Moim Łonie. Rozpalona miłością, upojona Moją Słodyczą,
dusza ta będzie szukać gorliwie, jak wniknąć jeszcze głębiej w
Najświętszą Trójcę. A Ja, najdelikatniejszy Oblubieniec, będę nadal
przyciągał tę duszę coraz bliżej Płomieni Miłości Mego Serca i będę
zanurzał ją w Nas, aby w Nas odpoczęła i stała się zdolna rządzić z
Nami” (por. Ap 3.21) (5.8.2000)
Dla udoskonalenia obrazu i podobieństwa Bożego Bóg
stworzył nas na swój obraz i na swoje podobieństwo. To podobieństwo
powinniśmy w sobie stale rozwijać. Najpełniejszy obraz i podobieństwo do
Stwórcy nosi w sobie Jezus Chrystus, prawdziwy człowiek i prawdziwy Syn
Boży. Tych, którzy ofiarują Mu siebie, On tak uformuje, że ujawni się w
nich pełny Jego obraz i pełne Jego podobieństwo. „Ofiarujcie siebie Bogu, a On weźmie was za rękę i ukształtuje. Uczyni z was odbicie Swego Boskiego Obrazu.” (7.07.1992)
Aby upodobnić się do Chrystusa Tego,
kto się ofiaruje Sercu Chrystusa, On ukształtuje na swoje podobieństwo i
uczyni jego serce podobne do Serca swojego. „Pozostaw Mi wolność i
pozwól Moim Boskim Rękom ukształtować cię tak, jak Ja tego pragnę.
Ukształtuję cię na Mój Obraz.” (5.05.1987) Dzięki dobrowolnemu
ofiarowaniu siebie Jezusowi staniemy się podobni do Niego w myśleniu,
mówieniu, działaniu i odczuwaniu. „Całkowicie cię ogarnę, mała, w taki
sposób, że Moje Dążenia staną się twoimi dążeniami, Moje Słowa staną się
twoimi słowami, Moje Myśli – twoimi myślami i ukryję cię w największych
głębinach Mojego Najświętszego Serca. Wymażę zupełnie twoje “ja”, jeśli
Mi na to pozwolisz. Od tej chwili, po twoim poświęceniu się Memu
Najświętszemu Sercu, będziesz Mnie uwielbiać z głębi serca i służyć Mi z
Ogniem w swoim wnętrzu. Będziesz Mi służyć wiernie i z większym żarem
niż kiedykolwiek wcześniej. Jesteś słaba, lecz Moja Siła cię podtrzyma.
Nie pozwolę ci stracić Mnie z oczu, jak też nie pozwolę twojemu sercu
rozpraszać się. Twoje serce będzie szukało bez przerwy tylko Mnie samego
i tylko Mnie samego będzie pragnęło. Sprawię, że znienawidzisz
wszystko, co sprzeciwia się Mojej Świętości i Mojej Woli. Przesieję cię
przez sito, aby się upewnić, że nie pozostał w tobie żaden rywal.”
(7.11.1990)
Dla pełnego zjednoczenia się przez Jezusa z Trójcą Świętą Dzięki
ofiarowaniu siebie Bogu będzie się pogłębiać nasza jedność z Nim. Tego
zjednoczenia dokonała w nas już łaska chrztu świętego. Jedność z
Chrystusem wzrasta dzięki każdej Komunii św. „Kto spożywa moje Ciało i
Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. (J 6,56). Jezus pragnie w nas
przebywać, zaprasza nas do pełnego zjednoczenia się z Nim: „Umiłowana,
żyj we Mnie, a Ja w tobie; ty we Mnie, a Ja w tobie. My. Przystosuj się
do Mnie, zjednocz się ze Mną.” (5.05.1987).
JEZUS CHCE MIESZKAĆ STALE W NASZYCH SERCACH JAK W NIEBIE „A
jeśli zapytacie: «co możemy Ci teraz ofiarować?» – odpowiem wam:
«ofiarujcie Mi wasze serca, a Ja przyjdę wam z pomocą w niedostatkach
waszej wiary. Otwórzcie serca, a Ja przemienię je w Niebo dla Mnie,
waszego Boga, i będę mógł w nim być uwielbiony.»” (1.2.1995) Jedność
utworzoną przez łaskę chrztu świętego i Komunii św. mamy dopełnić przez
dobrowolne i świadome ofiarowanie Jezusowi siebie, przez związanie się
duchowymi więzami z Nim, przez zjednoczenie swojego umysłu z Jego
umysłem, swojej woli z Jego wolą, swoich uczuć z Jego uczuciami, swoich
rąk z Jego rękami, swoich stóp z Jego stopami, swoich ust z Jego ustami,
głoszącymi Dobrą Nowinę. Przez akt pełnego ofiarowania siebie
Chrystusowi pozwalamy Mu powiązać nas więzami wiecznymi z Nim, Bogiem,
Panem, Oblubieńcem i Przyjacielem. „Przywiąż się do Mnie więzami
wiecznymi. Żyj dla Mnie, dla Mnie samego.” (5.05.1987) Dzięki tym
więzom nasze myśli powinny być takie same, jakie On ma w swoim Boskim
umyśle; nasze pragnienia i uczucia takie, jakie przepełniają Jego Boskie
Serce; nasze słowa takie, jakie On by wypowiedział, a czyny takie,
jakie On by wykonał na naszym miejscu.
Aby umniejszać zło istniejące w nas i wokół nas Mamy
zmazywać nieprawość świata przez ofiarowanie Bogu swojej miłości.
„Zmazuj nieprawość świata ofiarowując Mi i okazując Mi więcej miłości.
(5 - 29.08.90)” Do oczyszczania się świata ze zła przyczynia się nasza
modlitwa połączona z jakąś ofiarą. „Módl się bez przerwy... Wielu
zostanie oczyszczonych przez modlitwy. Wielu zostanie oczyszczonych
przez ofiary i post. Nie ociągaj się, czas nagli. Błogosław Mnie
więcej.” (5 - 29.08.90) Bóg w nadzwyczajny sposób umacnia tych,
którzy ofiarowali Mu swój czas i siebie do walki ze złem. „Błogosławieni
ci, którzy przez wzgląd na Mnie dobrowolnie ofiarowali swój czas i
poświęcili samych siebie, aby wyjść i zaangażować się w walkę obecnego
czasu i zwalczać siły zła. Zaciągnęli się jak żołnierze. Łaska Ducha
Świętego podtrzyma ich i opasze mocą, formując ich, aby stanęli w
szeregu pośród Archaniołów, którymi dowodzi Michał i Rafał.” (5.5.2001) Ofiarowanie swojej woli
Bogu osłabia wpływy szatana, demonów i zdeprawowanych ludzi na nas.
Dlatego Chrystus prosi: „Ofiaruj Mi swą wolę, a nieprzyjaciel nie będzie
miał żadnej możliwości, aby się do ciebie zbliżyć.” (5.06.1992)
Dla zbawienia siebie i innych Imię
Jezus znaczy „Bóg zbawia”. Poświęcić siebie Jezusowi znaczy więc oddać
się w ręce Tego, który zbawia. Oddać się do pełnej dyspozycji
Zbawicielowi znaczy również pozwolić Mu na to, by przez nas pomagał
innym dojść do zbawienia. Ofiarować się Zbawicielowi znaczy dać Mu pełną
swobodę działania w nas i przez nas. „Pozostaw Mi wolność działania
poprzez ciebie. Ja jestem Jezusem, a Jezus znaczy Zbawiciel!”
(5.05.1987) Przez ofiarowanie się Jezusowi mamy stać się siecią,
która łowi dla Niego i przyciąga do Niego nie ryby, lecz ludzi.
„Posługuję się tobą. Jesteś Moją siecią, tak, rzucam cię na świat.
Powinnaś ofiarować Mi dusze dla ich zbawienia: Ja je zbawię. Nie stanie
się to jednak bez twego cierpienia.” (21.06.1987) Bóg chce przez
głoszenie Ewangelii naszymi ustami pomóc światu poznać siebie – Tego,
który jest miłością. „Ukazuję poprzez ciebie Moją Nieskończoną Miłość
całej ludzkości, aby każdy człowiek mógł zobaczyć i dowiedzieć się, że
Ja jestem Bogiem Miłości, Ogniem pochłaniającym.” (26.10.1989)
Aby pomóc innym ludziom się zbawić Mamy
kochać bliźniego Bożą miłością, czyli tak, jak go kocha sam Bóg. On zaś
pragnie tylko dobra dla każdego człowieka, przede wszystkim szczęścia
wiecznego. Bóg pragnie przez nas pomagać ludziom na ziemi i prowadzić
ich do pełnego i wiecznego szczęścia w niebie. Stwórca nie chce jednak
nas zmuszać do tego zadania. Chce On, byśmy dobrowolnie uczynili swoim
Jego pragnienie zbawienia każdego człowieka i szli za tym pragnieniem,
pomagając, komu potrafimy, w dążeniu do zbawienia: zwłaszcza dzieciom,
niewierzącym i wszystkim tym, którzy nie chcą porzucić swojego
grzesznego życia. Za tych ludzi powinniśmy się modlić i ponosić za nich
różne wyrzeczenia się tego, co bardzo lubimy. Jeśli to możliwe
powinniśmy rozmawiać z nimi o Bogu, o nieśmiertelnej duszy, o wiecznym
życiu po śmierci w szczęściu lub cierpieniu. Bóg pragnie naszej
dobrowolnej współpracy w zbawianiu ludzi. Ta współpraca stanie się
możliwa, gdy Mu się w pełni ofiarujemy. Powinniśmy więc oddać Mu do
dyspozycji wszystkie nasze uzdolnienia, nasze myślenie, mówienie,
działanie, a nawet uczucia, aby Bóg mógł tym wszystkim jakby narzędziem -
swobodnie ujawniać swoją miłość do świata, która pragnie wszystkich
ludzi obdarzyć wiecznym szczęściem zbawienia.
Dla ratowania przed piekłem Bóg
chce, abyśmy ofiarowali Mu siebie z miłości, dla ratowania ludzi,
którzy przez swoje grzeszne życie narażają się na wieczne piekło. „Wszystko,
o co cię proszę, to miłość. To Mój Refren. Potrzebuję każdej kropli
miłości znajdującej się w twoim sercu. Pragnę całej miłości, jaką
posiadasz, aby odkupić tych, którzy kierują się do wiecznego ognia.”
(20.10.1990) Naszą ofiarę miłości Chrystus wykorzystuje do przemieniania ludzkich serc. „Dzięki waszej ofierze zamieniam pustynie w ogrody... Dzięki waszej miłości wskrzeszam umarłych.” (10.6.1994) O
to wskrzeszenie ze śmierci grzechu do życia mamy często się modlić.
„Módl się za twoich braci, za tych, którzy leżą wciąż jak trupy, pokryci
grubą warstwą kurzu. Módl się, aby Mój Oddech rozproszył ten pył i aby
Mój Palec dotknął ich serc, aby i oni zwrócili się do Mnie, bo opuścili
Mnie dla rozrywek, żeby nie powiedzieć więcej.” (7.11.1990) Jezus jest wdzięczny za każdy trud ratowania od piekła grzeszników. Maryja
mówi: „Mój Umiłowany Syn jest głęboko wzruszony, gdy ty i inni, którzy
dzięki łasce rozpoznali Jego Miłosierne Wezwanie w tym Jego wzniosłym
hymnie, poświęcacie wszystko, co posiadacie, dla zbawienia dusz.”
(9.4.1998) Bóg potrafi i chce wykorzystać każde uczynione przez nas
dobro dla zbawienia naszego i bliźnich, żyjących na ziemi lub w czyśćcu.
„Nic nie będzie daremne, wszystko posłuży do uratowania Moich dzieci.
Nie bój się, pozwól Mi prowadzić cię...” (20.02.1987)
Aby pomóc Kościołowi zjednoczyć się Jezus
Chrystus założył tylko jeden Kościół i gorąco modlił się do Ojca o jego
jedność. Ta jedność została naruszona przez grzech, może jednak być
odbudowana. Każdy, kto kocha Chrystusa i pragnie tego, czego On pragnie,
poświęci się Jezusowi i złączy się z Jego nieustanną modlitwą o
jedność. Zbawiciel gorąco prosi o jednoczenie Kościoła. „Kiedy mówię:
“Ożyw Mój Kościół” albo “Upiększ Mój Kościół”, albo “Zjednocz Mój
Kościół”, rozumiem przez to, że będziesz się modlić, modlić bez przerwy,
że będziesz się modlić z całego serca, że będziesz Mnie kochać z
żarliwością i że uwielbisz Mnie aktami wynagrodzenia, które dołączą się
do ofiar Moich świętych męczenników.” (20.10.1990) Zjednoczenie
Kościoła po ludzku wydaje się niemożliwe, jednak dla wszechmogącego Boga
nie ma rzeczy niemożliwych. Zbawiciel prosi nas o modlitwy w tej
intencji, o wynagradzanie za grzech trwającego podziału i za inne
grzechy. Dzięki „twoim aktom wynagrodzenia i gorliwym modlitwom,
ofiarowywanym Mi z miłością, „Możesz przyozdobić Mój Kościół. Możesz
zgromadzić Mój Lud pod Moim Imieniem, aby celebrował mszę wokół jednego,
jedynego ołtarza. Możesz naprawić laskę ich pasterza, tę laskę, którą
najpierw przełamali na pół, a potem na wiele kawałków. Ta jedność wydaje
się ludziom niemożliwa, ale dla Mnie wszystko jest możliwe. Módl się
zatem i wynagradzaj za twoich braci. Potrzebuję dusz-ofiar, potrzebuję
hojnych dusz, aby wynagrodzić za zło miłością, aby wynagrodzić za zło
ofiarą z samego siebie. Zatem oddajcie Mi waszą wolę, a Ja uczynię was
Moimi narzędziami Pokoju i Miłości. Uczynię z was Moje narzędzia
Pojednania i Jedności.” (20.10.1990) Jezus prosi nas przede wszystkim
o miłość, gdyż bez niej prawdziwej jedności odbudować nie można.
„Wszystko, o co was proszę, to miłość, aby zburzyć zapory powodujące
wasze rozbicie. Módlcie się, wy, którzy ofiarowaliście Mi wasze serca, i
połączcie je z Moim Najświętszym Sercem dla jedności Moich Kościołów.”
(13.10.1991) Każdy może przyczynić się do zjednoczenia Kościoła,
jeśli z wiarą i miłością zacznie się modlić o jego jedność. „Tak,
ofiaruj Mi twoje modlitwy, a Ja naprawię Mój Dom, który jest też twoim
Domem. Bądź prawa, a zostanie ci udzielona ta specjalna łaska.
Przemienię Mój Kościół jak w czasie Przemienienia, aby odnalazł – w
dniach Swoich zaślubin – całą promieniejącą chwałę Swej młodości.
Uczynię wszystkie te rzeczy przez wzgląd na Moje Święte Imię. Zjednoczę
was, aby ukazać Moją Moc.” (20.10.1990)
Aby pomóc Kościołowi pokonać ataki zła, które próbują go zniszczyć Przez
wieki swego istnienia Kościół był atakowany przez złe duchy i
współpracujących z nimi ludźmi. Celem tych ataków było zniszczenie
Kościoła, założonego przez Chrystusa dla zbawiania wraz z Nim świata.
Każdy ma bronić Kościół przed tymi złośliwymi atakami w sposób, jaki Bóg
wyznaczył każdemu z nas: jako głosiciele słowa Bożego, szafarze
sakramentów, teolodzy itp. Każdy ochrzczony ma stać się w rękach
Chrystusa jakby chroniącą Kościół tarczą. Ma zatrzymywać strzały, ciosy i
uderzenia skierowane w Mistyczne Ciało Chrystusa i w różne zbawcze
dzieła, które rozbudza Duch Święty. Taką obronną tarczą można się stać
przez swoje modlitwy i przez ofiarowanie siebie Chrystusowi.
Dla zwalczenia błędów rodzących zamęt i utrudniających zbawienie Jedna
z form niszczenia Kościoła polega na rozszerzaniu błędnych nauk dla
przyćmienia jasnego światła Ewangelii. Jedne błędne nauki fałszują Boże
przykazania, nazywając dobrem grzech, a złem – dobro. Ten rodzaj błędów
wnosi zamęt w dziedzinie moralnej, utrudnia jasne odróżnianie grzechu od
świętości. Drugi rodzaj błędów usiłuje sfałszować prawdy wiary, aby
utrudnić człowiekowi spotkanie się ze swoim jedynym Zbawicielem, Jezusem
Chrystusem, i przyjęcie danych nam przez Niego środków, które pomagają
nam osiągnąć zbawienie, np. Eucharystii, spowiedzi św, sakramentalnego
małżeństwa i innych sakramentów, pouczeń papieży dotyczących wiary i
moralności, pomocy Matki Bożej i świętych itp. Przez ofiarowanie się
Bogu mamy stać się wojownikami niszczącymi błędne nauki i szatańskie
królestwo zła. Do każdego człowieka dobrej woli odnoszą się słowa
skierowane do Vassuli: „Ofiaruj Mi życie jak dobry żołnierz, gdyż
zwerbowałem cię do tej Świętej Bitwy, abyś zwalczyła błąd i była
zagrożeniem dla szatana i całego jego królestwa. Nie lękaj się cierpień,
które muszą na ciebie przyjść. Bądź dzielna w doświadczeniach, bądź
cierpliwa, jak Ja jestem cierpliwy. Szatan zwodzi dziś wielu z was.
Zwodziciel jest wśród was, rozszerzając swe błędy między wielką liczbą
nieświadomych i uśpionych, bo woleli oni własne przyjemności zamiast
Mnie, ich Boga. Niektórzy zachowują zewnętrzny pozór pobożności, lecz
odrzucili wewnętrzną moc: Mojego Świętego Ducha..” (5.06.1992)
Dla powstrzymania grożących światu nieszczęść Każdy
z nas swoimi modlitwami i ofiarami łączącymi się z pełnym poświęceniem
się Bogu może powstrzymywać różne nieszczęścia stale zagrażające
ludzkości. Dzięki „twoim aktom wynagrodzenia i gorliwym modlitwom,
ofiarowywanym Mi z miłością, możesz powstrzymać nieszczęścia, które
właśnie mają nadejść, możesz powstrzymać klęski naturalne, możesz ugasić
płomień gniewu Mego Ojca. Bóg pozwoli się wzruszyć. Twoje modlitwy mogą
sprawić, że On da się ubłagać.” (20.10.1990) Dzięki modlitwie i
poświęceniu siebie Bogu można doprowadzić do tego, że znikną wojny i
inne formy przemocy. Tak o tym poucza Maryja: „Ujrzałam z wysoka
okropności i Moje Serce jest złamane. Ale dopóty nie mogę odbudować
krajów i przywrócić Pokoju między braćmi, dopóki nie będziecie uważni na
Moje błagania o modlitwy i na Moje Wezwania do poświęcenia się. Utrata
dzieci, wdowieństwo skończyłyby się wtedy w jednej chwili.” (7.07.1992) Ofiarowanie
Chrystusowi siebie i dotykających nas przykrości, cierpień,
prześladowań może powstrzymywać wojny. „Kiedy nagle spada na ciebie
śmiertelny bicz, Moje dziecko, ofiarowuj Mi go. Zrobię z niego dobry
użytek. Narody są na skraju wojny! Czy rozumiesz? Maleńka, oddaj Mi
swoje cierpienia, bo szaleństwo jest gotowe rozgorzeć... Miej Mój
Pokój... Miej ufność we Mnie (...) Pamiętaj, Ja cię wzmocnię. Jest też
anioł u twego boku, aby cię pocieszyć i opatrzyć twoje rany.”
(8.01.1991)
Aby na świat nie wylała się sprawiedliwość Boga, lecz Jego miłosierdzie Nasze modlitwy i ofiarowanie siebie Chrystusowi sprawia, że Bóg okazuje światu miłosierdzie zamiast sprawiedliwości. „Módl
się, duszo! Módl się, aby Sprawiedliwość złagodniała i nie spadła
nagle, jak uderzenie pioruna, na wasze narody.” (7.11.1990) „Wynagradzajcie winy ziemi postem, ofiarami i modlitwami serca.” (5.05.1992) Boża
sprawiedliwość przejawia się na ziemi w tym, że pozwala On na to, by na
człowieka spadły konsekwencje jego złego postępowania np. jego
nienawiści, zazdrości, chciwości, pychy, nieczystości, lenistwa, braku
przebaczania, niszczenia zdrowia przez obżarstwo, pijaństwo, narkotyki,
środki antykoncepcyjne itp. To nie Bóg tworzy zło na świecie, lecz
człowiek. Wszystkim mającym pretensje do Boga za świat, w którym jest
wiele zła, przemocy, niesprawiedliwości, mógłby On powiedzieć: „Nie
podoba wam się świat, w którym jest tyle zła? To zła tego nie czyńcie.”
Bóg nie wzywa do wojen, do mszczenia się, do niesprawiedliwości,
zatruwania bliźnim życia. Dopuszcza jednak to wszystko ze względu na
wolną wolę człowieka i po to, byśmy się przekonali, ile cierpienia rodzi
się z grzechu. I to jest Jego sprawiedliwością. Jednak Ten, który
nie jest samą sprawiedliwością lecz Miłością, woli okazywać miłosierdzie
niż sprawiedliwość. „Pragnę udzielić wam wszystkim Mojego Miłosierdzia
przed Moją Sprawiedliwością i jestem spragniony, aby dać wam jedno serce
wypełnione jednym duchem miłości. Potrzebuję jednak więcej dusz-ofiar,
potrzebuję miłości ofiarnej. Iluż jest gotowych się poświęcić? Ilu jest
gotowych ofiarować Mi siebie, przemieniając się w krucyfiks? (...) Kto
zrezygnuje ze swoich dążeń dla pragnień Moich? Kto pragnie porzucić
własne sprawy dla Moich? Kto będzie poszukiwał tego, co jest najmniej
poszukiwane w świecie, Mojego Krzyża, i kto poniesie Go z miłością? Któż
gotów jest poszukiwać tego, co najmniej poszukiwane pomiędzy wami: kto
będzie szukał Miłości?” (30.3.1992)
Aby pomagać duszom cierpiącym w czyśćcu Nasze
modlitwy, ofiary, nasze poświęcenie się Bogu pomaga nie tylko nam
samym, nie tylko Kościołowi i światu, lecz również duszom w czyśćcu.
„Duszo! Gdybyś wiedziała, ile dusz cierpi w tej chwili w czyśćcu...
Wyzwól je z czyśćca, aby mogły przyjść do Mnie. One gorąco pragną być ze
Mną, ale nie są do tego zdolne z powodu splamienia dusz. Wyzwalaj je
przez modlitwy i ofiary. Wyzwalaj je, kochając Mnie, uwielbiając Mnie.
Wyzwalaj je, przywiązując się do Mnie i do Mojego Krzyża. Wyzwalaj je
czynami miłości. Wyzwalaj je, dzieląc Moje Cierpienia.” (19.08.1988) * Ofiarowanie
się Bogu – tak jak jest ono przedstawione w pismach Vassuli – to droga
do uświęcenia się. Także przykłady świętych i Matki Bożej ukazują tę
drogę jako najpewniejszą drogę do doskonałości i do zbawienia. Uwaga
Autora: Podane w nawiasach daty odnoszą się do pouczeń i wezwań
zawartych w książce: Vassula Ryden, „Prawdziwe życie w Bogu”. Autor tego
opracowania zachęca Czytelników do przeczytania w całości tych
fragmentów, do których odwołują się wskazane daty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz