Niedziela Palmowa
Niedziela Palmowa wchodzi w skład tzw. Wielkiego Tygodnia, które wprowadza w celebrację Świąt Wielkanocnych. Jest nazywana również Niedzielą Męki Pańskiej, bowiem tego dnia, obok podkreślenia momentu uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, które miało miejsce w tę niedzielę, czyta się Jego mękę poprzez ukrzyżowanie, jaka dokonała się pięć dni później, w Wielki Piątek. Skojarzenie obydwu momentów w jednej celebracji Niedzieli Palmowej ma za zadanie pokazać motyw uroczystego wejścia do Jerozolimy, duchowej stolicy świata, by dokonać dzieła zbawienia świata poprzez śmierć na krzyżu. Tym bardziej jest to zrozumiale, ze zawsze wielcy prorocy Izraela przybywali do Jerozolimy, by przekazać istotne przesłanie Boga Jahwe.
Biblijne znaczenie
Celebracja
Niedzieli Palmowej ma swoje biblijne korzenie, tzn. opiera się na
wydarzeniu, które zaszło w historii i zostało zanotowane w ewangeliach.
Wspominają o nim wszyscy ewangeliści, co świadczy o tym, że miało ono
znaczenie w działalności Jezusa. Wjazd ten jest czytelniejszy na tle
proroctwa Starego Testamentu, z księgi proroka Zachariasza, która mówi,
że mesjasz jako „Król, zbawiciel ubogi, przyjdzie do swego ludu (Córy
Syjońskiej, Córy Jerozolimskiej) siedząc na oślęciu, to jest źrebięciu
oślicy” (Za 9,9). Osioł, jako wierzchowiec Jezusa, miał podkreślić
ubóstwo i prostotę zbawiciela oraz jego pokojowe zamiary. Źrebię oślicy,
które nawet nie było własnością Jezusa (bo pożyczone od właściciela)
miało oznaczać, że nie był on przeznaczony do żadnej innej rzeczy tylko
do tej jedynej, by wprowadzić Jezusa do jego miejsca przeznaczenia.
Później ojcowie Kościoła (Augustyn, Ambroży) doszukiwali się w tym ośle
symboliki narodów pogańskich, które nie znały Prawa ani Synagogi, a
które wprowadził Jezus i też przeznaczył do zbawienia. Tym bardziej jest
to zasadne, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że osioł według Prawa nie
był zwierzęciem czystym, dlatego nie można go było składać w ofierze i
należało go wykupić owcą lub złamać mu kark. Jednak najpewniejszym
związkiem symboliki osła podczas wjazdu Jezusa do Jerozolimy jest
nawiązanie do króla Dawida. Otóż, kiedy na urząd królewski wprowadzano
Salomona, syna króla Dawida, przybył on na mulicy, zwierzęciu, które
pochodzi od osła (por. 1 Krl 1,33-40). Słusznie więc Jezus, ktoś większy
niż Salomon, spełniając proroctwo Zachariasza, wjechał do miasta nie na
koniu, ale na oślęciu, „na którym nikt z ludzi nigdy nie siedział” (Łk
19,30.35). Tak wjeżdżał do Jerozolimy, by w niej dokonać już wkrótce
dzieła zbawczego na krzyżu. Witały go tłumy wymachując świeżymi
zielonymi gałązkami palm, ewentualnie kładąc płaszcze na ziemi, jak to
bywało na triumfalnych wjazdach wielkich osobistości. Stąd pochodzi też
nazwa: „palmowa”.
Historycznie i teologicznie rzecz biorąc
Liturgia
Niedzieli Palmowej kształtowała się stopniowo. Zawsze rozpoczynała
obchody Wielkiego Tygodnia. W Jerozolimie już od IV wieku patriarcha
dosiadał oślicy i otoczony wiwatującymi go tłumami wjeżdżał na niej z
Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł w powszechną praktykę w
Kościele Zachodnim na przełomie V/VI wieku. Sam zwyczaj świecenia palm i
procesja z nimi związana przyjęły się dopiero w średniowieczu, w XI
wieku. Do Soboru Watykańskiego II znana była liturgia Niedzieli
Palmowej, w której celebrans wychodził przed kościół, a bramę świątyni
zamykano. Kapłan uderzał w nią trzy razy krzyżem, po czym, otwierano
bramę i kapłan z uczestnikami procesji wchodził do wnętrza kościoła, aby
odprawić Mszę świętą. Celebrowano wtedy symbolicznie teologiczny fakt,
że zamknięte niebo zostało otwarte dzięki zasłudze krzyżowej śmierci
Chrystusa. Wyrażały to czytania Męki Pańskiej i szaty liturgiczne koloru
fioletowego, choć w tym ostatnim przypadku po Soborze zmieniono go na
czerwony. Sama procesja miała charakter triumfalny: Chrystus wkracza do
świętego miasta jako Król i Pan odbierając spontaniczny hołd od
mieszkańców Jerozolimy. Kościół podkreśla tym samym, że kiedy Chrystus
za kilka dni podejmie się męki krzyżowej, to jednak nigdy nie pozbawi
się swego majestatu królewskiego i prawa do panowania. Wprost
przeciwnie, przez swą mękę i śmierć to prawo tylko umocni. Nasze z kolei
w niej uczestnictwo oznacza nasze kroczenie wraz z Chrystusem ku
ofierze, którą dzisiaj jest Msza święta. Cała oprawa liturgiczna
procesji z palmami: śpiewy, antyfony, czytania, ewangelia, właśnie tę
godność królewską podkreślają. Palmy z Niedzieli Palmowej są
przechowywane do następnego roku, by je spopielić i użyć w Środę
Popielcową.
(Katolik, Marzec 2013, s. 4)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz