W przeddzień rozpoczęcia Zgromadzenia Synodalnego papież Franciszek włączył do Kolegium Kardynalskiego metropolitę łódzkiego, który z nominacji papieskiej weźmie udział w Synodzie. Moment, w którym Ojciec Święty wręczył kard. Rysiowi kardynalski kapelusz odczytuje Ojciec Profesor jako jakąś zapowiedź szczególnej jego roli w tym Synodzie? Jakie ma Ojciec oczekiwania wobec polskiej delegacji?

Zapewne kard. Ryś pasuje Papieżowi Franciszkowi do jego wizji Kościoła i dlatego uczynił go kardynałem. Nie widziałbym jednak w tym zapowiedzi, że arcybiskup Łodzi będzie miał na Synodzie jakąś szczególną rolę. Będzie miał mniej więcej taką rolę, jak inni kardynałowie. Polska delegacja złożona jest z różnych ludzi i każdy z nich będzie zapewne postępował na Synodzie według swego sumienia i swej najlepszej wiedzy. Ufam, że staną po stronie tych, którzy myślą o Kościele w kategoriach nowych natchnień Ducha, które jednak zawsze są w ciągłości z nauczaniem Chrystusa, jakie znajdujemy na kartach Ewangelii, z Tradycją i Magisterium Kościoła. Na koniec warto zauważyć, że uczestnicy Synodu nie będą mogli informować o swoim widzeniu przebiegu obrad. Poza tym, to jest dopiero pierwsza sesja, a druga odbędzie się za rok. Przed nami zatem ciekawy czas… A jeśli nas niepokoi wiele rzeczy, to tym bardziej przypominajmy sobie słowa Jezusa: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33); „Zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18); „Jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20); „Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy” (J 16,13).