16 września kończy czas Objawień Najświętszej Maryi Panny, które trwały w Gietrzwałdzie od 27 czerwca do 16 września 1877 roku.
Wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna
Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Matka Boża przemawiła
do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler, "w języku takim,
jakim mówią w Polsce".
Ostatnie słowa Matki Boskiej brzmiały: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec.“
We
wrześniu w 1977 roku biskup warmiński, na mocy dekretu Prymasa Polski i
za zgodą Stolicy Apostolskiej zatwierdził autentyczność Objawień w
Gietrzwałdzie jako wiarygodnych, nie sprzeciwiających się wierze i
moralności chrześcijańskiej. Są to jedyne Objawienia Matki Bożej na
terenie Polski, uznane oficjalnie przez Kościół jako zgodne z nauką
katolicką. ------------------------------ "W
istocie, łaska to niepojęta, nieoceniona, niezasłużona niczém, że
Najświętsza Marya Panna, i nam biednym Polakom objawić się raczyła
i chyba stałość to naszego ludu poczciwego, który wiernie i wytrwale
stoi przy Kościele, albo wierność tych biédnych chłopów podlaskich, co
za wiarę świętą dawali swą krew, w jakiéjś cząstce wysłużyć ją mogła! A
prędzéj jeszcze, zjednało nam ją matczyne serce téj najukochańszej
Królowéj naszéj, która widząc, w jakim ucisku i niebezpieczeństwie są
Jéj dzieci, przychodzi sama im oznajmić, że o nich wie, że o nich
pamięta, że nad niémi czuwa, i podobnie jak Jéj
wierny sługa i czciciel śp. Pius IX. błogosławił niedawno całéj Koronie
Polskiéj, tak i ona przeświętą ręką poddanym swoim błogosławi!
I
kiedy się pomyśli, że Matka Boska, jako Królowa nasza, pojawiła się w
tym zakątku ziemi polskiéj, gdzie już nikt polskości się nie domyślał,
jakby sama oznaczyć chciała granice tego państwa swojego;
kiedy
się zważy, że w tym samym dniu, 8. września, w dniu, głównego święta
Polski, który w Gietrzwałdzie zgromadził 50,000 pielgrzymów, na drugim
końcu ojczyzny naszéj, w Staréj Wsi w Galicyi, zebrało się 120,000
takichże pielgrzymów, aby uczcić Maryą, i Jéj obraz cudowny, wobec
wysłannika papieskiego;
kiedy się wspomni i porówna, że w
Lourdes, przed kilkonastoma laty, zjawiła się Najświętsza Marya Panna,
także jako Niepokalanie Poczęta, ale smutna i grożąca grzesznemu
narodowi, — a nam, chociaż równie grzesznym a o wiele gnuśniejszym,
ukazuje się w Gietrzwałdzie słodka, łagodna, uśmiechnięta, jakby
sierotom dodać chciała otuchy i zapowiada, że zawsze z nami tam będzie,
chociaż tylko trzy razy do roku objawiać się przyobiecała;
kiedy to wszystko się porówna i zważy, — to już słów nie staje na uwielbienie Jéj
nieskończonéj dobroci, na wyrażenie naszéj synowskiéj czci i
wdzięczności, i tylko w sercu wraz z nadzieją budzi się gorące
pragnienie, byśmy Jéj święte błogosławieństwa nie oddalili własną
niewiarą i złością!. . .
Dla tego téż bądźmy Jéj posłuszni i odmawiajmy regularnie i nabożnie: Różaniec!"
Za: "Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie" (1878)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz