Siedmiu Boleści Najświętszej Marii Panny - 15 września
Siedmiu Boleści Najświętszej Marii Panny - 15 września
Święto
niezbyt dawne, bo rozszerzone przez papieża Piusa VII na cały Kościół w
roku 1814, tj. rok po pokonaniu Napoleona w bitwie pod Lipskiem, ale z
dłuższą tradycją w maryjnym zgromadzeniu zakonnym. Początkowo obchodzono
je w trzecią niedzielę września. Jak pisze o. Prosper Gueranger OSB w Roku Liturgicznym o genezie święta: "(...)
Inne święto boleści naszej Pani bezpośrednio poprzedzało Wielki
Tydzień. Chrystus umarł raz i cierpienia naszej Pani się skończyły.
Jednakże Męka Chrystusa trwa w Jego wybranych, w Jego Kościele, przeciw
któremu piekło wywiera swą wściekłość, którą nie jest w stanie Go
dosięgnąć. Wobec tej Męki Mistycznego Ciała Chrystusa, którego jest
również Matka, Maryja nadal przekazuje swe współczucie. Jak często Jej
czczone wizerunki potwierdzały ten fakt, cudownie roniąc łzy! (...) Lata
1809-1814 to pięć bolesnych lat, podczas których rządy nad światem
chrześcijańskim zostały zawieszone, lata krwi podczas których
oglądaliśmy ponownie agonię Boga-Człowieka w osobie Jego uwięzionego
Wikariusza. Jednak Matka Bolesna nadal stała pod krzyżem, ofiarowując
Bogu cierpienia Kościoła a kiedy czas próby się skończył Pius VII,
wiedząc dobrze skąd przyszło miłosierdzie, poświęcił ten dzień Maryi
jako świeże wspomnienie dnia Kalwarii."
Jak wskazuje cytowany Dom Prosper Gueranger już w XVII wieku zgromadzenie serwitów (tj. Sług Maryi - Ordo Servorum Mariae,
założone w XIII wieku przed siedmiu zamożnych kupców florenckich,
którzy rozpoczęli życie pustelnicze a po wizji Matki Bożej Bolesnej
założyli zgromadzenie zatwierdzone przez Kościół z regułą św. Augustyna)
miało przywilej tego drugiego święta z wigilią i oktawą. I to z ich
liturgii Kościół wziął Oficjum i formularz mszalny tego dnia. "Filip
Benizi (Benicjusz, zm. 1285 - przyp. wł.), spadkobierca siedmiu
świętych Założycieli, szerzył płomień rozpalony przez nich na
wysokościach góry Senario. Dzięki gorliwości jego synów i nastepców
nabożeństwo do Siedmiu Boleści Błogosławionej Dziewicy Maryi, kiedyś
własność ich rodziny, jest obecnie skarbem całego świata" Już w średniowieczu (pocz. XIV wieku) zakon dotarł do Polski.
Dlatego
też ślady pobożności do Matki Bolesnej na ziemiach polskich znajdujemy
już w średniowieczu, np. w formularzu mszalnym z Mszału krakowskiego z
roku 1484. Z roku 1500 pochodzi prezentowany poniżej poliptyk Siedmiu
Boleści pędzla Albrechta Duerera, wykonany na zamówienie elektora
saskiego Fryderyka III. W środku znajduje się Matka Bolesna. Boczne
kwatery ukazują kolejno: Ofiarowanie w świątyni (związane z proroctwem
Symeona), Ucieczkę do Egiptu, Zgubienie Jezusa w świątyni, Drogę
Krzyżową, Ukrzyżowanie, Śmierć na Krzyżu, Zdjęcie z Krzyża.
A oto Siedem Boleści tego maryjnego nabożeństwa:
1. Proroctwo Symeona.
A
gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według
zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz,
o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo
moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich
narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A
Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś
błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest
na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu
sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły
zamysły serc wielu» (Łk 2)
2. Ucieczka do Egiptu
Gdy
oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:
«Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci
powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał,
wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż
do śmierci Heroda (Mt 2)
3. Poszukiwanie Jezusa w Jerozolimie
Rodzice
Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat
dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po
skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie
zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników,
uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie
znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach
odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami,
przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali,
byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok
zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to
uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On
im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że
powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli
tego, co im powiedział. (Łk 2)
4. Spotkanie na Drodze Krzyżowej
Gdy
Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z
pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim
mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim (Łk 23)
5. Ukrzyżowanie i Śmierć Jezusa
A
obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria,
żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i
stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto,
oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej
godziny uczeń wziął Ją do siebie. Potem Jezus świadom, że już wszystko
się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę» Stało tam
naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu
podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!» I
skłoniwszy głowę oddał ducha (J 19)
6. Zdjęcie ciała Jezusowego z Krzyża
Był
tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej
Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta
żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do
Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża (Łk 23)
7. Pogrzebanie ciała Jezusa
Potem
Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed
Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił.
Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który
po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu
funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali
je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu
grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś
nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu
na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w
pobliżu. (J 19)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz