sobota, 16 maja 2026

Abp Jagodziński: „Chcę z mocą wyznać: Nie ma równoległych dróg zbawienia”. Kościół musi głosić prawdę

 

Abp Kondrusiewicz: Prawo Boże zostało nam dane nie po to, abyśmy je zmieniali, lecz aby ono zmieniało nas

– Świat nie potrzebuje Kościoła, który będzie powtarzał opinię świata. Świat potrzebuje Kościoła, który będzie miał odwagę mówić Prawdę, która zbawia – wskazał nuncjusz apostolski w RPA, Lesotho, Namibii, Eswatini i Botswanie abp Henryk Jagodziński w homilii podczas Mszy św., której przewodniczył przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra.

Miłość drogą, która prowadzi do zbawienia

Kaznodzieja nawiązał do fragmentu Ewangelii czytanej w przypadające dziś święto św. Macieja Apostoła: –Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15, 9). To nie jest tylko zaproszenie. To jest droga życia – mówił duchowny.


– Świat dzisiaj bardzo często próbuje przekonać człowieka, że wszystkie drogi są równe, że można żyć bez prawdy, bez krzyża, bez Ewangelii, że istnieją różne równoległe drogi prowadzące do Boga – kontynuował. Tymczasem, jak przypomniał kaznodzieja, – Jezus nigdy tego nie powiedział. Chrystus nie pozostawił miejsca na dwuznaczność. On powiedział jasno: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14, 6) –.

Jezus jedynym Zbawicielem

– Tutaj przy grobie świętego Papieża, chcę z całą mocą wyznać: Jezus Chrystus jest jedynym zbawicielem świata. Nie ma innego Imienia, w którym człowiek może być zbawiony. Nie istnieją równoległe drogi zbawienia. Jest tylko Chrystus i to ukrzyżowany, i zmartwychwstały – zaznaczył abp Henryk Jagodziński. 

Nuncjusz przypomniał, że Syn Boży przyszedł na świat, gdyż człowiek nie potrafi sam pokonać grzechu i śmierci. – Kiedy patrzymy na krzyż, widzimy nie porażkę Boga, ale największą miłość. To Jezus oddał życie za każdego z nas. Za nasze grzechy, nasze zdrady, nasze słabości. Oddał wszystko. I dlatego chrześcijaństwo nie jest ideą. Chrześcijaństwo jest spotkaniem z żywym Jezusem – dodał.

Pokorna miłość

Abp Henryk Jagodziński przypomniał, że św. Maciej Apostoł „nie należał do tych, którzy szukali pierwszych miejsc. Pozostawał wierny w ukryciu. Trwał przy Jezusie wtedy, gdy inni odchodzili. I właśnie Jego wybrał Pan”.

– Kościół bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje ludzi, którzy po prostu trwają przy Chrystusie. Nie przy duchu świata, nie przy modnych ideologiach, nie przy kompromisach z prawdą, ale przy Jezusie – pokreślił.

Moc w słabości

– Patrząc dziś na grób św. Jana Pawła II, przypominam sobie jego zmęczoną twarz.jego drżące dłonie, jego cierpienie. Wielu widziało wtedy słabego człowieka, ale Kościół widział świadka Jezusa Chrystusa – mówił hierarcha.  

–Mam dziś głębokie przekonanie, że jego milczący grób nadal przemawia, przemawia mocniej niż wiele współczesnych słów. Mówi nam: nie zdradźcie Chrystusa, nie rozwadniajcie Ewangelii, nie bójcie się prawdy – stwierdził.

Głosić Ewangelię o zbawieniu

– Człowiek może zdobyć cały świat, a jednocześnie pozostać wewnętrznie pusty. Może mieć sukces, pieniądze i władzę, a mimo to żyć w lęku przed śmiercią. Tylko Jezus daje życie wieczne. Tylko On przebacza grzech, tylko On zwyciężył grób i dlatego naszym zadaniem nie jest dostosowywać Ewangelię do świata, ale prowadzić świat do Chrystusa – powtórzył abp Jagodziński.

Odwaga uczniów Chrystusa

– Dziś modlę się przy tym świętym grobie, abyśmy nigdy nie wstydzili się Jezusa, abyśmy mieli odwagę klękać przed Jego krzyżem, abyśmy mieli odwagę mówić światu, że tylko On jest Zbawicielem i aby nasze życie stało się świadectwem, że warto oddać Chrystusowi wszystko, ponieważ tylko On ma słowa życia wiecznego – podsumował abp Henryk Jagodziński.

Cotygodniowa Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ją ok. 60 kapłanów. W koncelebrze byli również metropolita przemyski abp Adam Szal oraz biskup diecezji Doumé-Abong’ Mbang w Kamerunie Jan Ozga.

KAI/oprac. FA

Pch24 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz