Apostolat czystości dla homoseksualistów pod synodalnym pręgierzem. Krytyka Courage
Dokument końcowy 9 grupy roboczej Synodu o Synodalności to
próba obalenia moralności katolickiej – ostrzegają prawowierni
publicyści oraz duchowni. W przeciwieństwie do nich zapisy synodalnej
publikacji wywołały zadowolenie pseudokatolickich grup, otwarcie
sprzeciwiających się nauczaniu Kościoła.
O reakcjach na
publikację grupy synodalnej „Kryteria teologiczne i metody synodalne
wspólnego rozeznania w zakresie pojawiających się kwestii doktrynalnych,
duszpasterskich i etycznych” pisał na łamach ncregister.com Edward
Pentin. „Raport końcowy 9 grupy roboczej synodu zawiera świadectwa zamężnych
homoseksualistów, podważa grzesznych charakter związków jednopłciowych i
przyciągnął zdecydowaną krytykę z powodu potraktowania Courage
International”, zaznaczył ceniony publicysta.
W dokumencie
spotykamy na przykład wspomnienie mężczyzny z Portugalii, który
wskazuje, że to sam Bóg miał obdarzyć go łaską „spełniającego i
owocnego” związku homoseksualnego. Co więcej – subtelne znaki „miłości”
ze strony parafii miały zacząć stopniowo zmiękczać opór moralny ich
rodziny przed tą parą.
„Komentując to świadectwo raport stwierdza, że związki homoseksualne nie są grzeszne, mówiąc, że to świadectwo
„świadczy o odkryciu, że grzech jako korzeń nie jest obecny w związku
pary, ale braku wiary w Boga, który pragnie naszego spełnienia”, pisał na łamach ncregister.com Edward Pentin.
Drugie tzw. świadectwo to wyznanie aktywnego homoseksualisty z USA, który stwierdza, że jego homoseksualizm nie jest ani zaburzeniem, ani nawet krzyżem, ale „darem od Boga”. Przekonuje on, że ma szczęśliwą relację z jego wspólnikiem w sodomickim związku oraz… krytykuje duszpasterstwa, które pomagają homoseksualistom żyć w czystości.
Dodatkowo w swoim wyznaniu żyjący w grzechu mężczyzna sięgnął po
emocjonalny szantaż, wskazując, że to poczucie akceptacji jego
seksualności na jezuickim Uniwersytecie Fordham i „otwarty” model
katolicyzmu sprawia, że nie opuścił Kościoła.
Heterodoksyjne
kręgi, wyraźnie krytykowane przez Watykan w czasach pontyfikatu Jana
Pawła II, z żywym entuzjazmem zareagowały na synodalną publikację.
Przedstawiciele na przykład New Ways Ministry dostrzegli w nim oznakę
znaczącej zmiany.
Francis deBernardo z tego heterodoksyjnego środowiska stwierdził, że publikacja to „powiew świeżego powietrza”, który zaskoczył wielu swoim postępowym charakterem. O. James Martin stwierdził zaś, że dokument to „wielka rzecz”.
Marianna Duddy- Burke, stojąca na czele homo-heretyckiego Dignity USA, dostrzegła w dokumencie wyraz przyjęcia przez Stolicę Piotrową przekonania, że próba „odgórnego dyktowania moralności przez dogmaty nie działa”.
Z oburzeniem na publikację zareagowali za to katolicy i duchowni,
którym droga jest prawda. Kard. Gerhard Ludwig Müller stwierdził, że
dokument to forma „heretyckiej relatywizacji”, a jego autorzy odkładają
na bok prawdy objawione proponując wygodne i kompromisowe
chrześcijaństwo.
Z kolei ks. Gerald Murray, kapłan i kanonista z
diecezji Nowego Jorku, określił tekst mianem „przerażającej
subwertycznej próby przewrotu w katolickim nauczaniu o seksualności”.
Duchowny wskazał, że umieszczenie w nim tzw. świadectw homoseksualistów w
raporcie ma charakter manipulacyjny.
Źródło: ncregister.com
FA
źródło:Pch24
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz