Z Orędzi Pana Jezusa Chrystusa do Kapłanów. Ks. Ottavio Michellini.
24. NAJPIĘKNIEJSZY KWIAT – NIEPOKALANE SERCE MARYI
Pan Jezus: Jaki jest najpiękniejszy kwiat Nieba i ziemi?
Które to jest najpiękniejsze dzieło stworzenia?
Co jest najdroższe Trójcy Przenajświętszej?
Jest to Niepokalane Serce Mojej i waszej Matki. Serce Maryi jest przedmiotem wiekuistej Miłości Boga w Trójcy Jedynego.
Otóż to, co było najdroższe Jego Sercu, Bóg chciał to wam ofiarować.
Które to jest najpiękniejsze dzieło stworzenia?
Co jest najdroższe Trójcy Przenajświętszej?
Jest to Niepokalane Serce Mojej i waszej Matki. Serce Maryi jest przedmiotem wiekuistej Miłości Boga w Trójcy Jedynego.
Otóż to, co było najdroższe Jego Sercu, Bóg chciał to wam ofiarować.
Kwiat cudowny i wonny, ma on w sobie zapach wszystkich cnót. Nie ma mu podobnego kwiatu ani na Niebie, ani na ziemi, bo przewyższa on swą pięknością aniołów i wszystkie stworzenia ziemskie. Od wieków Bóg patrzył na Nią, umiłował Ją i uczynił z Niej przedmiot swego upodobania. Bóg chciał Ją mieć przy sobie w wykonaniu swoich nieskończonych zamiarów miłości. Uczynił Ją potężną, jako Współodkupicielkę, Matkę i Królową.
Przed Nią schylają się hierarchie anielskie, a pokolenia ludzkie głoszą Ją Błogosławioną. Bóg ukochał ludzi do tego stopnia, że wydał za nich swego Syna, a po Synu Jego Matkę. Lecz ludzie nie okazywali zawsze i nie okazują, że zrozumieli ten dar Boży.
Jest to kwiat o bieli niepokalanej, pełen czystości, miłości i ofiarności. Kwiat jedyny: ani w Niebie, ani na ziemi nie będzie mu nigdy podobnego. Jest to prawdziwe arcydzieło Boże, w porównaniu z którym wszystko blednie i jest nic nie znaczące.
Otóż ta Matka ma zdolność do miłości bez granic. Ci, którzy tego nie przyjmują i nie wierzą w liczne objawienia Mojej Matki, dla dobra pielgrzymującej na ziemi ludzkości, nie wiedzą co to jest miłość. Serce ich jest wyschłe, a umysł tak zaciemniony, że już nie widzą.
25. MIŁOŚĆ PRZELEWA SIĘ NA PRZEDMIOT UMIŁOWANIA
(NIE ZNACIE MIŁOŚCI)
(NIE ZNACIE MIŁOŚCI)
Pan Jezus: Powiedziałem ci już, że wiary, nadziei i miłości nie można nigdy rozłączyć. Są one (trochę jak Osoby Trójcy Świętej) odrębne, ale złączone i tworzą jedność w troistości.
Jakże mogłoby być inaczej?
Są to cnoty nadprzyrodzone, w których Bóg Sam daje udział w duszy każdego chrześcijanina i dzięki którym chrześcijanin staje się synem Bożym, mającym udział w Jego naturze. Na mocy tego staje się podobnym Bogu.
Jakże mogłoby być inaczej?
Są to cnoty nadprzyrodzone, w których Bóg Sam daje udział w duszy każdego chrześcijanina i dzięki którym chrześcijanin staje się synem Bożym, mającym udział w Jego naturze. Na mocy tego staje się podobnym Bogu.
Biedni synowie, biedni kapłani, jakże nędznym jest wasze życie, bo wy nie znacie miłości. Jakże smutnym jest życie wasze, bo wy nie znacie nadziei, tej głównej sprężyny radości, nie znacie mocy, która zwycięża doświadczenia i trudności. Jak zepsuta jest wasza natura.
Świat i diabeł stanowią wciąż przeszkody na waszej drodze, dlatego często upadacie na ziemię. Dlaczego jesteście niespokojni i zbuntowani? Bo tam, gdzie nie ma miłości, jest uczucie urazy, która często przeradza się w nienawiść, nawet u księży.
Mój synu, strefy neutralne nie istnieją; albo się jest na płaszczyźnie nieskończonej miłości Bożej, albo w zasięgu wroga Boga i człowieka, a więc szatana.
Świat i diabeł stanowią wciąż przeszkody na waszej drodze, dlatego często upadacie na ziemię. Dlaczego jesteście niespokojni i zbuntowani? Bo tam, gdzie nie ma miłości, jest uczucie urazy, która często przeradza się w nienawiść, nawet u księży.
Mój synu, strefy neutralne nie istnieją; albo się jest na płaszczyźnie nieskończonej miłości Bożej, albo w zasięgu wroga Boga i człowieka, a więc szatana.
Toteż nie wierzyć, lub nawet tylko wątpić, w bardzo liczne interwencje Moje lub Mojej Matki dla dobra ludzkości (są one zawsze w stosunku do potrzeb czasów) równa się zaprzeczeniu Miłości Bożej lub rzeczywistości najpiękniejszego Kwiatu Nieba i ziemi, czyli Niepokalanego Serca Mojej Matki.
Miłość z konieczności dąży do przedmiotu umiłowanego. Miłość przelewa się na przedmiot umiłowany. Kto tego nie rozumie, nie pojmuje natury miłości.
Miłość z konieczności dąży do przedmiotu umiłowanego. Miłość przelewa się na przedmiot umiłowany. Kto tego nie rozumie, nie pojmuje natury miłości.
Żaliłem się już na zachowanie hierarchii pod tym względem, na który nie zwraca się koniecznej uwagi. Nie starano się poznać tego wystarczająco i obiektywnie. Sądy wydawane przez wielu biskupów były uwarunkowane obawą, lękiem osobistym, strachem, by się nie zawstydzić itp. Nie szukano prawdy, jedynie prawdy, odrzucając wszelki obcy element. Zawsze to straszne ja ponosi przy każdej czynności lęk przed odpowiedzialnością. Stawia się więc na pierwszym miejscu siebie samego, a interesy Boga i dusz idą potem…
Ile to czasu straconego, ile przeszkód stawianych duszom, ile niesłusznych potępień!
Ile dobra traci wiele dusz!
Ile to czasu straconego, ile przeszkód stawianych duszom, ile niesłusznych potępień!
Ile dobra traci wiele dusz!
Straszną jest odpowiedzialność tych, którzy mają władzę do zbadania, dla osądzenia w prawdzie i sprawiedliwości, a nie tchórzliwie i niesprawiedliwie. Postępują oni dwoiście, kiedy stawiają własną osobę na pierwszym planie przed prawdziwymi interesami Boga. Powodują też oni wiele szkody duszom niesłusznymi zarzutami.
26. KTO NIE MIŁUJE TRWA W ŚMIERCI
(MIŁOŚĆ BEZ MIARY)
(MIŁOŚĆ BEZ MIARY)
Pan Jezus: Synu, chciałbym dać ci zrozumieć przez porównanie wielki plan miłości twego Boga.
Wyobraź sobie rodziców mających jedynego syna, którego kochają szalenie i który jest celem ich życia. Otóż pewnego dnia żądają od nich, by oddali swego syna, by zbawić od śmierci wielu innych ludzi. Ci rodzice, mimo że kochają niewypowiedzianie swego syna, zgadzają się na jego śmierć. Syn zaś, chociaż również ogromnie kocha rodziców, zgadza się ofiarować za swych licznych braci. Była to miłość bez miary ojca i matki dla syna, miłość bez miary ojca i matki dla skazanych na śmierć bez tej ofiary syna, oraz miłość bez miary syna dla rodziców i dla swych młodych braci, których trzeba było ratować.
Miłość dąży do tego by dawać i oddawać się samemu. Bóg kocha nieskończenie swego Syna i daje Go dla zbawienia ludzkości. Syn kocha nieskończenie swego Ojca i zgadza się umrzeć za ludzkość.
Wyobraź sobie rodziców mających jedynego syna, którego kochają szalenie i który jest celem ich życia. Otóż pewnego dnia żądają od nich, by oddali swego syna, by zbawić od śmierci wielu innych ludzi. Ci rodzice, mimo że kochają niewypowiedzianie swego syna, zgadzają się na jego śmierć. Syn zaś, chociaż również ogromnie kocha rodziców, zgadza się ofiarować za swych licznych braci. Była to miłość bez miary ojca i matki dla syna, miłość bez miary ojca i matki dla skazanych na śmierć bez tej ofiary syna, oraz miłość bez miary syna dla rodziców i dla swych młodych braci, których trzeba było ratować.
Miłość dąży do tego by dawać i oddawać się samemu. Bóg kocha nieskończenie swego Syna i daje Go dla zbawienia ludzkości. Syn kocha nieskończenie swego Ojca i zgadza się umrzeć za ludzkość.
Ojciec niebieski i Madonna kochają Mnie swego Syna i dają Go na zbawienie ludzi. Miłość Syna do Ojca Niebieskiego i do ludzi spotyka się w Jego Miłosiernym Sercu, tak jak miłość Mojej i waszej Matki do Boga w Trójcy Jedynego i do was, spotyka się w Jej Niepokalanym Sercu.
Co wiedzą o tej tajemnicy miłości Moi kapłani niewierzący? Stąd powstaje ich jałowość duchowa, dlatego nie chcą oni cierpieć. A cierpienie jest duszą miłości…
Dusze-ofiary zrozumiały to, ale co wiedzą o tym kapłani i co mają oni do dania duszom, jeśli sami nie mają miłości?
Co kapłani mogą dać, jeśli nie siebie samych? Dlatego szukają zawsze siebie, nawet wtedy, gdy obłudnie mówią o miłości. Ich słowa wyszukane będą zawsze zimne i pozbawione wszelkiej mocy wpływu na innych. Są to tylko najemnicy, którzy nie czynią niczego bez zadowolenia samych siebie. Nie pojmują oni tego, czym jest dostosowanie się do woli Bożej, bo to pochodzi z miłości.
Dusze-ofiary zrozumiały to, ale co wiedzą o tym kapłani i co mają oni do dania duszom, jeśli sami nie mają miłości?
Co kapłani mogą dać, jeśli nie siebie samych? Dlatego szukają zawsze siebie, nawet wtedy, gdy obłudnie mówią o miłości. Ich słowa wyszukane będą zawsze zimne i pozbawione wszelkiej mocy wpływu na innych. Są to tylko najemnicy, którzy nie czynią niczego bez zadowolenia samych siebie. Nie pojmują oni tego, czym jest dostosowanie się do woli Bożej, bo to pochodzi z miłości.
Są oni egoistami. Muszą być pełni pychy, a więc i egoizmu. Są to najemnicy, którzy w niedalekiej przyszłości, gdy wilki wejdą do owczarni, by pożerać owce, uciekać będą całymi tysiącami, pozostawiając za sobą tylko ruiny.
Zdradzą oni Boga i swych braci, bo będą myśleli tylko o sobie. Jak będą mogli kochać, jeśli nigdy nie zaznali miłości? Ale to tylko z ich winy, Mój synu, z ich winy, bo odrzucali w próżnię natchnienie Mej łaski.
Zdradzą oni Boga i swych braci, bo będą myśleli tylko o sobie. Jak będą mogli kochać, jeśli nigdy nie zaznali miłości? Ale to tylko z ich winy, Mój synu, z ich winy, bo odrzucali w próżnię natchnienie Mej łaski.
Jaki straszny widok i jak ciemną strefę tworzą ci kapłani i synowie Mego Kościoła! Ile to zimna i mrozu dookoła nich!
„Kto nie miłuje, trwa w śmierci”. Toteż są oni w śmierci, bo dusza bez miłości jest martwa. Trwają w takiej ciemności, że już nie widzą tego, w co dusze proste wierzą i co widzą. Tacy kapłani są niczym dla Mego Kościoła, są członkami zgangrenowanymi Mego Ciała Mistycznego. Są oni cierpieniem i nieobliczalną szkodą dla siebie i dla dusz. To gałązki oderwane od winnicy. Są oni jakby wyklętą figą, która miała tylko liście, a nigdy owocu.
„Kto nie miłuje, trwa w śmierci”. Toteż są oni w śmierci, bo dusza bez miłości jest martwa. Trwają w takiej ciemności, że już nie widzą tego, w co dusze proste wierzą i co widzą. Tacy kapłani są niczym dla Mego Kościoła, są członkami zgangrenowanymi Mego Ciała Mistycznego. Są oni cierpieniem i nieobliczalną szkodą dla siebie i dla dusz. To gałązki oderwane od winnicy. Są oni jakby wyklętą figą, która miała tylko liście, a nigdy owocu.
Biedni synowie! Pycha i zarozumiałość sprowadziły ich na drogę bez wyjścia. Niezdolni są do zwrócenia się ku zdobyczom dobra: nie mają siły do dążenia na szczyt Świętej Góry.
Trzeba nimi potrząsnąć i obudzić ich z tego snu śmierci, który ich obejmuje.
Trzeba nimi potrząsnąć i obudzić ich z tego snu śmierci, który ich obejmuje.
Don Ottavio: Ale, jak, o Panie?
Pan Jezus: Wiesz o tym, Mój synu: potrzeba pokory, modlitwy i cierpienia. Pokorą zwalcza się pychę. Cierpieniem zapali się ogień. Modlitwą zmusza się Boga do litości i miłosierdzia.
Synu, oto dlaczego chcę, by biskupi postanowili wskrzesić w parafiach pobożne Stowarzyszenie Przyjaciół Jezusa Eucharystycznego. Powinni zrozumieć, że chodzi tu o wiarę i miłość. Zapalić ogień miłości, rozpalić stosy wiary i wzajemnej miłości, jest o wiele ważniejsze nad różne inne aktywności.
Pan Jezus: Wiesz o tym, Mój synu: potrzeba pokory, modlitwy i cierpienia. Pokorą zwalcza się pychę. Cierpieniem zapali się ogień. Modlitwą zmusza się Boga do litości i miłosierdzia.
Synu, oto dlaczego chcę, by biskupi postanowili wskrzesić w parafiach pobożne Stowarzyszenie Przyjaciół Jezusa Eucharystycznego. Powinni zrozumieć, że chodzi tu o wiarę i miłość. Zapalić ogień miłości, rozpalić stosy wiary i wzajemnej miłości, jest o wiele ważniejsze nad różne inne aktywności.
Jest to możliwe wszędzie, bo nie chodzi tu o ilość członków. Ważne jest to, by we wszystkich parafiach Moi Przyjaciele, mając Mnie obecnego w tajemnicy wiary i miłości, stali się pomocnikami w zbawianiu dusz zagrożonych.
Jest to konieczne, by wobec zbliżającej się godziny ciemności, dusze wierne wiedziały gdzie mogą nabrać siły, wzmocnić się. Powinny mieć pewny punkt oparcia, by nie zginąć w ciemności nocy.
Nie jest to takie trudne, niech więc działają póki mają czas. Na razie dosyć, mój synu.
Kto ma uszy do słuchania niech słucha.
Jest to konieczne, by wobec zbliżającej się godziny ciemności, dusze wierne wiedziały gdzie mogą nabrać siły, wzmocnić się. Powinny mieć pewny punkt oparcia, by nie zginąć w ciemności nocy.
Nie jest to takie trudne, niech więc działają póki mają czas. Na razie dosyć, mój synu.
Kto ma uszy do słuchania niech słucha.
Błogosławię cię. Ofiaruj Mi swe cierpienie i pozostań przy Mnie. Czuwałeś tej nocy i pocieszyłeś Mnie twoją miłością.
Pan Jezus: Moja Nowenna do Bożego Miłosierdzia zaszczepi najpotężniejsze Łaski, gdy będzie odmawiana od Wielkiego Piątku w przygotowaniu do Święta Bożego Miłosierdzia
https://gloria.tv/article/BM6YN2TE2bww2ZY3UsztphA4C
https://gloria.tv/article/BM6YN2TE2bww2ZY3UsztphA4C
POEMAT BOGA – CZŁOWIEKA. Maria Valtorta. Dzieło podyktowane przez Pana Jezusa.
Spis objawień: http://www.objawienia.pl/valtorta/spis-val.html
OPINIA PAPIEŻA
Wszystko, co można powiedzieć o pięknie i głębi zawartości pism Marii Valtorty streszcza się ostatecznie w zdaniu wypowiedzianym przez Wikariusza Chrystusowego Kościoła – Ojca Świętego Piusa XII. Jak podało „Osservatore Romano” 26 lutego 1948, w czasie audiencji specjalnej udzielonej ojcom Andrea M. Cecchin, Corrado Berti i Romualdo M. Migliorini, teologom z Zakonu Serwitów Najświętszej Maryi Panny, opiekunom Marii Valtorty, starającym się o publikację jej dzieła i proszącym najwyższy autorytet Kościoła o opinię w tej sprawie, powiedział: «Opublikujcie to dzieło takie jakie jest. Nie ma potrzeby wydawać opinii o jego pochodzeniu. Kto przeczyta, ten zrozumie…»
Za: http://www.objawienia.pl/valtorta/valtorta.html
Za: http://www.objawienia.pl/valtorta/valtorta.html
Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe ( Ga 6,2 )
DOŁĄCZMY DO NASZYCH INTENCJI MODLITEWNYCH – PAPIEŻA BENEDYKTA VI, Bp. RZYMU BERGOGLIO, KAPŁANÓW, BISKUPÓW I OSOBY KONSEKROWANE – SIOSTRY I BRACI ZAKONNYCH. Za mało Adoracji Najświętszego Sakramentu i błagalnej modlitwy za Ojczyznę – w obliczu bliskiej III Wojny Światowej, o nawrócenia dla świeckich i dla duchowieństwa. Za mało postów o chlebie i wodzie i ofiarowanych innych umartwień. Przewlekła ignorancja liturgiczna wobec Tradycji Kościoła i opór pasterzy wobec Woli Bożej, za który płaci cała ludzkość, bo „miasta tego bezbożnego pokolenia są gorsze od Sodomy i Gomory”*.
28. ŚWIAT OTACZAJĄ NAJWIĘKSZE CIEMNOŚCI*
75. SUROWOŚĆ BOŻEJ SPRAWIEDLIWOŚCI*
http://www.objawienia.pl/michelini/michel1.html
75. SUROWOŚĆ BOŻEJ SPRAWIEDLIWOŚCI*
http://www.objawienia.pl/michelini/michel1.html
55. BIADA TYM, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ GNIEWU BOGA*
73. PRZYCZYNA CAŁEGO ZŁA*
http://www.objawienia.pl/michelini/michel4.html
73. PRZYCZYNA CAŁEGO ZŁA*
http://www.objawienia.pl/michelini/michel4.html
CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz