Bądźcie ludźmi modlitwy, aby odbijać światło pochodzące od Boga. W ten sposób staniecie się, poprzez służbę, dialog i życie wiary, wiarygodnymi wzorami oraz mądrymi przewodnikami młodzieży – mówił Leon XIV do osób zaangażowanych w dzieła charytatywne w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Pompejach. Przybył tu w pierwszą rocznicę swego wyboru na Stolicę Piotrową.
Rocznica i szczególny dzień
Równo
o godz. 8.00 rano Papież helikopterem wyleciał do Pompejów. Po około
godzinie podróży przybył do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. To dzień
szczególny – rocznica jego wyboru na Papieża, a także dzień odmawiania
supliki do Matki Bożej Pompejańskiej.
W tym kontekście spotkanie z osobami zaangażowanymi w dzieła
charytatywne Sanktuarium w Pompejach nabiera szczególnego znaczenia.
„Bardzo się cieszę ze spotkania" – powiedział Ojciec Święty do osób
objętych pomocą, zakonników, wychowawców i wolontariuszy.
Śladami św. Bartola Longa
„Cieszę się, że mogę rozpocząć tę Wizytę Duszpasterską śladami św.
Bartola Longa, którego miałem radość kanonizować 19 października
ubiegłego roku. Nazywał on Dolinę Pompejów 'miejscem miłości, która
ogrzewa serce', 'triumfem wiary i miłości bliźniego' – cnót, które
określał jako 'dwa skrzydła złączone w jednym locie'" – dodał Ojciec
Święty w pozdrowieniu.
Jak stwierdził, tutaj, w Pompejach „Świątynia Miłości" i „Świątynia
Wiary" wzajemnie się wspierają. „Modlitwa podtrzymuje gościnność,
serdeczność, służbę i hojność tak wielu osób – w ośrodkach
wychowawczych, domach rodzinnych oraz w jadłodajni dla ubogich, noszącej
imię papieża Franciszka. A miłość dokonuje cudów, które wykraczają
daleko poza wszelki wysiłek i oczekiwania: w ciałach cierpiących, a
jeszcze bardziej w duszach" – podkreślił Ojciec Święty.
Od nędzy do nadziei
Przypomniał, że kiedy św. Bartolo po raz pierwszy przybył do Doliny
Pompejów, zastał ziemię dotkniętą wielką nędzą, zamieszkaną przez
nielicznych bardzo ubogich rolników, nawiedzaną przez malarię i
bandytów. „Potrafił jednak dostrzec w każdym oblicze Chrystusa: w
dorosłych i dzieciach, a szczególnie w sierotach i dzieciach więźniów,
którym swoją czułością pozwalał odczuć bicie serca Boga" – wskazał Leon
XIV.
Miłość, która przemienia
Przekonywał, że miłość może prowadzić ku dobru „nawet najbardziej
trudnych chłopców i dziewczęta, oraz że w każdej dziedzinie działania
tylko miłość bliźniego zapewnia zwycięstwa pewne, wielkie i trwałe."
Dzięki temu utworzył tu centrum życia chrześcijańskiego i pobożności wobec Najświętszej Maryi Panny, znane na całym świecie.
Papież zaznaczył, że podstawą tego dzieła jest modlitwa, zwłaszcza
Różaniec Święty, który jest „ukrytym motorem, który czyni możliwym całą
resztę." Papież zachęcił zatem do podtrzymywania i szerzenia tej
modlitwy, dzięki której, kontemplując tajemnice życia Jezusa prostymi i
macierzyńskimi oczami Maryi, „to, czego On dokonał", przenika do naszych
serc i przemienia nasze życie.
Program życia
„Niech to będzie wasz program życia: być ludźmi modlitwy, aby niczym
czyste i pokorne zwierciadła odbijać światło pochodzące od Boga. W ten
sposób będziecie podtrzymywać gestami i słowami płomień miłości
rozpalony przez św. Bartola i staniecie się, poprzez służbę, dialog i
życie wiary, wiarygodnymi wzorami oraz mądrymi przewodnikami dla tej
wspaniałej młodzieży" – mówił Ojciec Święty do duszpasterzy, opiekunów i
wychowawców.
A podopiecznych zachęcił do zaufania Jezusowi – „Przyjacielowi, który
nigdy nas nie opuszcza ani nie odrzuca; Bratu, który nas rozumie i
zawsze idzie z nami."
Wojciech Rogacin – Watykan/vaticannews.va/pl
Fronda.pl
za Fronda.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz