
wPolityce.pl
Myślę, że decyzja o tym, żeby nie wyjść w trakcie przemówienia Leszka Jażdżewskiego to bardzo ważny moment w jego biografii politycznej
— powiedział w programie „Strefa starcia” (TVP Info) redaktor naczelny tygodnika „Sieci” Jacek Karnowski.
Odnosząc się do prowokacji podczas Parady Równości w Warszawie, powiedział:
To próba podważenia godnościowych podstaw katolicyzmu. To agresja, to próba zepchnięcia do kąta. (…) Te środowiska od początku mają plan polityczno-światopoglądowy. Chodzi o wprowadzenie zamordyzmu, jak w niektórych krajach zachodnich, że nie można być katolikiem.
Jak zauważył współtwórca portalu wPolityce.pl:
Te środowiska prowokują teraz w odczuciu frustracji powyborczej. (…) Widać tam jakieś ślady refleksji, niektórzy - jak np. Bogusław Sonik - wzywają do przyhamowania tych jaczejek bojowców, ale się nie da, bo to ludzie przygotowani do wywoływania tego rodzaju agresji. To ich zawód. (…) Samą biernością nie damy rady. To za duże pieniądze, to kadry przygotowane do toczenia boju z chrześcijaństwem.
Jacek Karnowski zwrócił również uwagę na postawę prezydenta Warszawy.
Rafał Trzaskowski mówił, że można i na Paradę [Równości] i do kościoła. Dziś nazwał uczestników Marszu dla Życia i Rodziny, wspaniałych ludzi, (…) „prawicowymi hipokrytami”. To jest obrzydliwe
— zaznaczył.
Za chwilę katolicy być może staną przed pytaniem, czy można spokojnie odprawić Mszę św., bo bezpośredniość agresji narasta
— zauważył publicysta. Jego słowa zostały nagrodzone brawami.
Karnowski zwrócił również uwagę, że środowiska LGBT są obecnie nie ofiarą, lecz „opresorem”, za którym stoją olbrzymie pieniądze.
gah
gah
