O tym, jak pożyteczną rzeczą jest rozważanie rzeczy ostatecznych
Gdy zatem te i tego rodzaju (sprawy) rozważamy czuwającą medytacją, i gdy te po prostu roztrząsamy w rozumowaniu, nie mały postęp pozyskujemy naszym umysłem. Gdyż, gdy rozważa się sprawy wieczne, wyraźnie widać jak godne pogardy są sprawy ziemskie. Gdy zatem umysł rozumny rozważa takie (sprawy wieczne), dodaje także to, że samego siebie nie waży z czasem przemijającym, lecz z tym, który trwa bez końca. Rozważa zatem siebie jako takiej będącego natury, aby koniecznie napawał się albo trwałymi nagrodami, albo był męczony cierpieniami wiecznymi. Tak więc rozważać takie rzeczy bardzo dogłębnie, oraz z niepokojem strzec się na dzień sądu, nie jest rzeczą bezowocną; w tym bowiem dniu, komu się raz dobrze powiedzie, ten więcej nie upadnie, a kto się obróci w lewą stronę, nie powstanie na przyszłość. Jeśli zaś pytasz o dzień sądu i o Antychrysta, przeczytaj księgę św. Augustyna O państwie Bożym oraz Wykład świętego Hieronima do proroka Daniela, a także Apokalipsę z jego komentarzami (czy: z komentarzami do niej) – zwłaszcza tam możesz znaleźć wystarczającą ci wiedzę w tej materii. Jak bowiem najpierw podaje Pismo św., a następnie przedłożony komentarz, Antychryst będzie panował trzy i pół roku, a po zabiciu przez niego Enocha i Eliasza, samego Antychrysta i olbrzymią część jego członków (tj. zwolenników i armii) zabije archanioł Michał. Z czym nie jest sprzeczne to, co zostało powiedziane przez Apostoła: „Pan Jezus zgładzi go tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci samym objawieniem swego przyjścia” (2Tes 2,8). Bowiem czy to przez Siebie, czy też poprzez anielską posługę Chrystus go zniszczy – przewyższając go mocą i siłą – to czy tak, czy inaczej głównie przez Niego zostanie zniszczony ten największy niegodziwiec. Zaiste, jak doktorzy przekazują, Pan zniszczy go na Górze Oliwnej, w namiocie, na jego tronie; dokładnie w tym miejscu, gdzie (wcześniej Sam Chrystus) na oczach Apostołów wstąpił do nieba jako Zwycięzca. Stąd Izajasz mówi: „Zrzuci w przepaść Pan na tej świętej górze twarzą w dół władcę ciemności, i tego, który panował nad wszystkimi ludami” (Iz 25,7). O którym przez Daniela zostało powiedziane: „Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu” (Dn 7,25). Stąd przyjmuje się, że Antychryst będzie panował trzy i pół roku. Czas bowiem oznacza rok, czasy – dwa lata. Będzie zatem panował przez trzy i pół roku, a potem zostanie zabity mieczem Boskiego gniewu, tak że zginie zupełnie tyran, a także obali się wszelkie twory tego króla. Stąd znowuż u Daniela: „Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę, by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie. A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą mu uległe” (Dn 7,26-27).
Rozdział trzeci
O tym, ile minie dni od śmierci Antychrysta aż do przyjścia Chrystusa Pana.
Dalej po śmierci Antychrysta pozostanie czterdzieści pięć dni aż do nadejścia Chrystusa, podczas których ustanie prześladowanie, a będzie wielki pokój i spokojność, aby w okresie tego czasu wszyscy sprawiedliwi, jeśli z jakiejś przyczyny prześladowań, zachwiali się, czynili pokutę, a słudzy diabła pomarli w beztroskim próżniactwie i odrętwieniu. Jako w dniach Noego sadzili i budowali, świętowali i zawierali małżeństwa, aż nagła zagłada nadeszła na tych, którzy oddawali się zamiłowaniu bezwartościowej próżności (Mt 24,4-41; Łk 17,22-37). Jeśli zaś pytasz się, czy ten świat najpierw spłonie, a potem nastąpi sąd, wyraźnie przez większych (myślicieli) rozstrzygnięcie zostało określone, że najpierw nastąpi sąd, a pożar świata dopiero po nim. Po przeprowadzonym sądzie, wybuchający nagle w powietrze ogień ogarnie taką przestrzeń, jaką zajęła woda, gdy podnosiła się w czasie potopu. Ogień ten wypali ziemię i warstwę powietrza i tak oczyści wybranych. Lecz niemało świadectw Pisma św. o dniu sądu zebraliśmy w liście, który napisaliśmy do hrabiny Blanki; na ten temat (także) u wyjaśniających Słowo Boże znajduje się tyle wypowiedzi, że w listowym skrócie nie sposób ich zebrać, dlatego też kierujemy cię do ich niewyczerpanych strumieni i radzimy omijać wyschłe kanały, a pić ze zdrojów Izraela (eufemizm oznaczający korzystanie z Pisma św. i zatwierdzonych do niego komentarzy, a nie poszukiwanie „wiedzy” pochodzącej z pokątnych źródeł).
Rozdział czwarty
Znaki poprzedzające dzień sądu, wyjęte z pism św. Hieronima
Uważamy, że nie jest zbyteczną rzeczą przekazać tutaj tego, czego dowiedzieliśmy się od świętego Hieronima, o piętnastu znakach i tyluż dniach, poprzedzających dzień sądu. Którym to słowom zaiste nie przypisujemy ani powagi autorytetu, ani (z drugiej strony) nie zaprzeczamy głębi wiary. Rzecz zatem tak doszła do nas, że w pisma (Hieronima) po prostu się wmieszała, w taki sposób, że stała się mu znaną z kart (pism) starożytnego ludu hebrajskiego, który także obawiał się Sądu Bożego.
I mówi, że taki ma być znak dnia pierwszego: wszystkie morza wzniosą się na wysokość piętnastu łokci ponad najwyższe góry ziemi, i nie będą falowały, lecz staną jak równy mur.
Znak dnia drugiego: wszystkie równiny zapadną się w największą przepaść, tak że ledwo będą mogły być zauważone ludzkim wzrokiem.
Znak dnia trzeciego: wszystkie morza wrócą do poprzedniego stanu, jakby na nowo zostały stworzone.
Znak dnia czwartego: wszystkie potwory i wszystko, co się porusza w wodach morskich, zgromadzi się na powierzchni morza, śmiertelnie walcząc, na przemian rycząc i skrzecząc, ludzie zaś nie będą wiedzieli, co to zapowiada ani co o tym myśleć; lecz tylko Bóg będzie wiedział, dzięki Któremu żyje wszystko to, co zrodzone.
Te pierwsze cztery znaki są morskie, a po nich następują trzy znaki powietrzne.
Znak dnia piątego: wszelkie ptactwo podniebne zbierze się na polach, każdy rodzaj w swoim porządku; ptaki te będą na przemian ćwierkały i kwiliły, nie będą jadły ani piły, bojąc się nadejścia sądu.
Znak dnia szóstego: naprzeciw nieboskłonu na zachodzie powstaną ogniste strumienie, biegnąc aż na wschód.
Znak dnia siódmego: gwiazdy krążące i nieruchome wyrzucą z siebie ogniste warkocze, jakie się pokazują światu i jego mieszkańcom w postaci komet
Znak dnia ósmego: nastąpi tak wielkie trzęsienie ziemi, że żaden człowiek nie będzie mógł ustać, ani żadne zwierzę, ale wszystko przewróci się na ziemię
Znak dnia dziewiątego: wszystkie kamienie, tak małe, jak i duże, rozpadną się na czworo, a każda część rozbije drugą część; i nie pozna tego dźwięku żaden człowiek, a jedynie Bóg.
Znak dnia dziesiątego: wszystkie drzewa w lesie i krzewy ziół będą ociekały krwawą rosą
Znak dnia jedenastego: wszystkie góry i pagórki, i wszelkie budowle ludzką sztuką wzniesione, obrócą się w pył.
Znak dnia dwunastego: wszystkie zwierzęta lądowe wyjdą z lasów i z gór na równinę, rycząc i skrzecząc, nie jedząc ani nie pijąc.
Znak dnia trzynastego: wszystkie groby od wschodu słońca aż do zachodu otworzą się, zmarli powstaną, aż do chwili sądu.
Znak dnia czternastego: jacykolwiek ludzie, którzy będą znalezieni, natychmiast odejdą z domów i z miejsc, w których będą, nie rozumiejąc, ani nie rozmawiając, ale rozbiegną się jak szaleni.
Znak dnia piętnastego: żywi ludzie umrą, aby powstać wraz z dawno zmarłymi.
Niech będzie Imię Pańskie błogosławione.
Św. Piotr Damian; Tłum. Grzegorz Kotłowski
Pismo Poświęcone Fronda, nr 56 (2010 r.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz