Różaniec jako egzorcyzm – rozważania ks. Adama Skwarczyńskiego do tajemnic bolesnych
Różaniec jako egzorcyzm: Tajemnice bolesne
1 – Ogród Oliwny
Oto
nasz Pan powalony na ziemię, dręczony straszliwymi pokusami
Przeciwnika, opływa krwawym potem… „Nie podołasz, to przekracza nawet
twoje możliwości, załamiesz się! – syczy wąż piekielny. Zresztą po co
się tak męczyć, skoro i tak piekło zapełni się tymi, których chciałeś
zbawić? Zobacz ich twarze, zobacz zmarnowany na zawsze owoc twojego
trudu. A niebo – czyż nie zamknęło się dla Ciebie? Sam przecież
chciałeś, by wszystkie grzechy ludzkości zbrukały Twoją szatę, więc
czego się jeszcze spodziewasz? Że Ojciec Ci przebaczy…?” Krew obficiej
spływa na ziemię, a modlitwa do Ojca staje się straszną udręką. Jakie to
szczęście… Anioł Pocieszyciel… Nareszcie… „Ojcze, niech się stanie…!”
Niech
mocą tej Tajemnicy zostaną odparte ataki szatana na ludzi pogrążonych w
udręce fizycznej lub duchowej, na przechodzących wewnętrzne
oczyszczenie, na konających u progu rozpaczy.
2 –Biczowanie
Najświętszy
obnażony za tych, którzy w Raju „poznali że są nadzy”, za wszystkich
hołdujących swojemu ciału ze szkodą dla swojej duszy, za gorszycieli
dzieci i młodzieży, za twórców pornografii, za żerujących na ludzkich
słabościach, za wzniecających burzę namiętności i za poddających się
jej, za tych, co nie wytrwali w ślubie lub przyrzeczeniu dozgonnej
czystości albo w celibacie… Wszyscy oni z biczami w rękach, jak to
widziała święta Faustyna, podeszli do Pana i wymierzali Mu ciosy,
pastwiąc się nad Bezbronnym, i to przez wszystkie wieki! Czy wtedy, gdy
opuściły Cię siły, o Jezu, nie zaczerpnąłeś ich od tych, którzy z
miłości do Ciebie, walcząc, wytrwają w czystości właściwej dla ich
stanu?
Niech mocą tej Tajemnicy będzie złamana moc duchów nieczystości wszędzie tam, gdzie do tej pory odnosiły zwycięstwa, zwłaszcza atakujących osoby konsekrowane.
3 – Cierniem ukoronowanie
„Oddaj
mi pokłon, a dam Ci cały świat” – kusił szatan na pustyni. Nie chcesz…?
Więc potrafię zniszczyć Twoje dzieło. Rzymscy żołnierze i Piłat to moi
ludzie, jak też wszyscy, którzy wysoko cenią sobie swoją siłę,
zdolności, władzę, bogactwo, spryt życiowy… Oto oni otaczają Cię teraz,
wymierzają Ci ciosy, udają składanie hołdu, wbijają Ci w głowę koronę,
dają kij do ręki, wreszcie krzyczą z pogardą wobec tłumu: „Oto
człowiek!!!” To już tylko strzęp człowieka, jak tylu innych,
doprowadzonych w różnych czasach do podobnego stanu! A jednak prawdziwy
majestat Króla Wieków wraz z pełnią duchowego piękna nie tylko na tym
nie ucierpiał, lecz rozkwitł, a w nim – majestat każdego męczeństwa…
„Nie bójcie się więc tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy nic uczynić
nie mogą”.
Niech
mocą tej Tajemnicy zostaną pokonane duchy rozdmuchujące w ludzkich
głowach pychę, żądzę władzy (choćby po trupach), bezbożność, kult
szatana – zwłaszcza duchy sterujące masonerią.
4 – Droga krzyżowa
O
Jezu, upadający pod ciężarem krzyża, Ty nie tylko sam przeszedłeś tę
drogę do końca, ale wszystkich swoich uczniów wezwałeś do niesienia za
Sobą, każdego dnia, ich własnego krzyża. Wielkie mogą być owoce tej ich
ofiary, obejmującej duszę i ciało – wielkie dla nich samych oraz dla
tych, za których razem z Tobą się ofiarują. Wie o tym szatan, więc
usilnie stara się te owoce zniweczyć, a przynajmniej pomniejszyć. Czyni
to na tysiąc sposobów, m.in. przez wzbudzanie lęku przed cierpieniem, a
nawet przed jakimkolwiek trudem; przez odizolowanie cierpiących od
Ciebie, zakłócenie ich modlitwy, skoncentrowanie na własnym „ja” i
własnych bólach; przez rozbudzanie grzesznych pożądań i pogoni za
przyjemnościami…
Niech mocą tej Tajemnicy odstąpią złe duchy od wszystkich powołanych do
niesienia codziennego krzyża, a zwłaszcza do apostolstwa przez krzyż,
by mogli bez przeszkód iść za swoim Odkupicielem i ratować ginących
grzeszników.
5 – Śmierć na krzyżu
W
świecie przyrody na obumierające osobniki zwala się cała chmara innych,
chcących je dobić i nimi się pożywić. Podobnie zachowują się „ludzkie
hieny” na Golgocie w Wielki Piątek, sycąc oczy strasznym widokiem agonii
tego Jezusa, na którego wydali wyrok śmierci. Szatan także czuje się
bliski tryumfu, bo oto rękoma ludzi zniszczył najbardziej
Znienawidzonego, który nie tylko nie oddał mu nigdy pokłonu, lecz
odebrał mu wiele dusz. Gdyby wtedy miał pewność, że Chrystusowe żniwo
dusz dopiero się zaczyna, a krzyż będzie odtąd znakiem zbawienia i
kluczem otwierającym niebo, nigdy by nie podniósł ręki na Jezusa z
Nazaretu. Teraz też wie, jaką moc ma ofiara wszystkich współcierpiących z
Jezusem.
Niech
mocą męki i śmierci Chrystusa, mocą Jego Najświętszej Krwi zostanie w
świecie złamana władza szatana nad duszami. Niech idzie pod stopy
Ukrzyżowanego, pozostając do Jego dyspozycji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz