– Bez względu na trudności, w jakich żyjemy, nie traćcie
nadziei – powiedziała mistyczka Gisella Cardia, nawiązując do towarzyszącego
nam nieustannie zagrożenia poważną chorobą. Gisella, której w Maryja w Trevignano
Romano przekazała ostrzeżenie przed koronawirusem, przekazała także słowo do
Polaków.
– Jesteśmy w kochających rękach naszego Boga. Nic nam nie grozi.
Ci, którzy kochają Boga i świadczą o tym stanowczo, nie mogą czuć się
opuszczeni. Jak to często bywa i historia to potwierdza, pokolenia
doświadczają wojny, chorób, wstrząsają nimi niepokoje. Jezus jednak
uspokaja nas, mówiąc: uwierz we mnie– mówi Gisella. POZNAJ WSZYSTKIE ORĘDZIA MARYI Z TREVIGNANO ROMANO
Mistyczka zachęca też do tego, by źródła siły nie upatrywać w radościach tego świata, ale w modlitwie i Matce Bożej. – Spędzamy
czas na zaspokajaniu naszej chciwości żyjemy w przekonaniu, że ludzkość
odniosła wielki tryumf, a tymczasem niewidoczny dla naszego oka wirus
rzuca świat na kolana. To lekcja pokory. To uczy, by siły szukać w
modlitwie i w Niepokalanym Sercu Królowej Różańca, Współodkupicielki
ludzkości. To ona w trudnych chwilach przychodzi nas pocieszyć – mówi Gisella.
Włoska mistyczka podkreśliła też, że to, co się dzieje jest skutkiem ludzkich grzechów. – Widziałem Matkę Niebieską pogrążoną w smutku. Ile razy widziałem, jak płakała, ponieważ odwróciliśmy się od Boga– twierdzi. Po czym dodaje, że mimo to Ona przychodzi, by nas pocieszyć.
Gisella podkreśliła, że czekają nas kolejne katastrofy.
Przypomnijmy, że Maryja wyjawiła jej, że nadchodzi już czas oczyszczenia
ludzkości, który wiązał się będzie z licznymi dramatami. Jednak osoby wierzące
w Chrystusa i czuwające na modlitwie nie muszą się tego obawiać. Zostaną zbawione.
–Smutno, że tak wielu ludzi powierzchownie reaguje na
ostrzeżenia o Niebie. Skąd taka obojętność? Proszę was, w imieniu Wszystkich
Świętych, wróćmy do Boga. Czasy są katastrofalne, a próby, z którymi będziemy
musieli się zmierzyć, będą trudne – zwróciła uwagę Gisella. Co musimy zrobić? Przede wszystkim nauczyć się klękać przed Bogiem. – Prośmy
Boga o wybaczenie. Uczymy się rozpoznawać Boże spojrzenie, nawet gdy
nas ostrzega. Próbuje nas wychowywać, jak to czynił ojciec wobec syna
marnotrawnego. On zawsze jest gotowy wybaczyć nam, jeśli mamy siłę, by
udać się do domu. Wszystkim obiecuję moją pokorną modlitwę i proszę was,
abyście pamiętali o mnie w waszych modlitwach – powiedziała Gisella. Wezwała też do odważnej postawy. – Nie bój się. Bóg jest naszą ucieczką, a Współodkupicielka będzie kotwicą naszego zbawienia– dodała.
Gisella wzywa do tworzenia domowych wieczerników modlitwy. Zwraca się także z wezwaniem do Polaków. – Wiem,
że wielu z was dowiaduje się o tym, co się wydarzyło i co dzieje się
nadal w Trevignano Romano, Maryja wzywa przede wszystkim do nawrócenia.
To jest teraz bardzo potrzebne. Nawrócenie, nawrócenie. Trzeba wrócić do
Boga. Obecnie wielu nie ma bowiem Boga w swoim sercu. Ludzie są
zagubieni, często stwarzają sobie fałszywych bożków. Maryja podczas
objawień prosi o jedno: o powrót do Boga, modlitwę i pokutę. W
przeciwnym razie będzie coraz gorzej. Nawracajcie się i módlcie się.
Nadszedł czas próby, ale niebo jest z nami! ZOBACZ KSIĄŻKĘ ZAWIERAJĄCĄ HISTORIE OBJAWIEŃ W TREVIGNANO ROMANO ORAZ NAJWAŻNIEJSZE ORĘDZIA MARYI!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz