Arcybiskup Vigano: Covid-19 i Fatima.
Pełny wywiad.
https://fromrome.info/2020/04/22/archbishop-vigano-covid-19-fatima/
Prosiłbym o niewymienianie nadawcy.
[tłumaczenie kolejnego bardzo dobrego tekstu będącego wywiadem z abp.Carlo Maria Vigano. Tym razem tekst jest bardzo mocny, ale daje głęboki wgląd w naturę obecnych problemów Kościoła.
Nie sądzę, żeby gdzie indziej się pokazało jego polskie tłumaczenie,
bo wywiad demaskuje kościół soborowy jako nieprawdziwy. Polecam
sprawdzenie, jak PCh 24 wykastrowała ten przekaz: https://www.pch24.pl/abp-carlo-maria-vigano-przestrzega-przed-nowym-porzadkiem-swiata,76001,i.html
Pominęli właściwie wszystkie najważniejsze punkty, ale wywiad odhaczyli
- a jakże. Czytelnik będzie więc żył z przeświadczeniem, że wywiad
poznał, a poznał tylko jego okaleczoną atrapę. ]
=====================
Abp.
Vigano mówi o znaczeniu orędzia fatimskiego, o jego naumyślnej
deformacji, demaskuje "kościół soborowy" jako fałszywy, niszczycielski i
jako religijne ramię NWO
=====================
Wywiad Marco Tossatiego
Tossati: Wasza
Ekscelencjo, dziękuję bardzo za udzielenie nam tego wywiadu. Mamy do
czynienia z epidemią COVID-19, która w ostatnich miesiącach wpłynęła na
życie milionów ludzi, a nawet spowodowała śmierć wielu z nich. W związku
z tą sytuacją Kościół, za pośrednictwem Konferencji Episkopatu,
postanowił zamknąć praktycznie wszystkie kościoły i pozbawić wiernych
dostępu do sakramentów. 27 marca, przed pustym placem św. Piotra, papież
Franciszek, działając w sposób ewidentnie medialny, przewodniczył
domniemanej modlitwie za ludzkość. Wiele
było reakcji na sposób, w jaki papież zaaranżował ten moment, a jedna z
nich starała się powiązać samotną obecność Franciszka z orędziem
fatimskim, czyli trzecią tajemnicą. Cz Ekscelencja zgadzasz się z tym?
Abp. Vigano: Pozwólcie, że najpierw powiem wam, że mam przyjemność udzielić tego wywiadu dla wiernych Portugalii, których Najświętsza Dziewica obiecała zachować w wierze nawet w tych czasach wielkiej próby. Jesteście
ludem, na którym spoczywa wielka odpowiedzialność, ponieważ być może
wkrótce będziecie musieli strzec świętego ognia Religii, podczas gdy
inne narody odmówią uznania Chrystusa za swego Króla, a Marii
Najświętszej za swoją Królową.
Trzecia część orędzia, które Matka Boża powierzyła dzieciom pasterzom z Fatimy do przekazania Ojcu Świętemu, pozostaje tajemnicą do dziś.
Matka Boża prosiła o jej ujawienie w 1960 r., ale Jan XXIII wydał 8
lutego tegoż roku komunikat, w którym stwierdził, że Kościół "nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za zagwarantowanie prawdziwości słów, jakie powiedzą do nich Dziewica Maryja". Z tym dystansem do orędzia Królowej Nieba rozpoczęła
się operacja tuszowania, najwyraźniej dlatego, że treść orędzia
ujawniłaby straszliwy spisek przeciwko Kościołowi Chrystusowemu przez
jego wrogów. Jeszcze
kilkadziesiąt lat temu wydawało się niewiarygodne, że nawet Matka Boża
może być zakneblowana, ale w ostatnich latach byliśmy również świadkami
prób cenzurowania samej Ewangelii, która jest Słowem Jej Boskiego Syna.
W roku 2000, podczas pontyfikatu Jana Pawła II, sekretarz stanu,
kardynał Sodano, przedstawił jako Trzecią Tajemnicę wersję Orędzia,
która, wnioskując z niektórych elementów, okazała się wyraźnie
niekompletna. Nic dziwnego, że nowy sekretarz stanu, kardynał Bertone, próbował przekierować uwagę na pewne wydarzenia z przeszłości [chodzi tutaj o bardzo naciągane przedstawienie JPII jako papieża z trzeciej tajemnicy, przyp. tłumacza],
aby lud Boży uwierzył, że słowa Dziewicy nie mają nic wspólnego z
kryzysem Kościoła i połączeniem modernistów i masonerii ukrytych za
kulisami Soboru Watykańskiego II. Antonio Socci, który dokładnie zbadał trzecią tajemnicę, zdemaskował to perfidne zachowanie kardynała Bertone. Z
drugiej strony, to sam Bertone mocno zdyskredytował i ocenzurował
Madonnę delle Lacrime z Civitavecchia, której przesłanie doskonale
zgadza się z tym, co powiedziała w Fatimie.
Nie
zapominajmy o niespełnionym wezwaniu Matki Boże do Papieża i wszystkich
biskupów dotyczącym poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu, jako warunku pokonania komunizmu i materializmu ateistycznego, a nie poświęcenia "świata", nie "tego narodu, który chcesz, abyśmy Tobie poświęcili", ale właśnie "Rosji" [chodzi tutaj o formułę użytą przez "świętego" JPII podczas domniemanego poświęcenia Rosji, przyp. tłum.].
Czy tak wiele to kosztowało? Widocznie tak, dla tych, którzy nie mają
nadprzyrodzonego spojrzenia. Woleli podążać ścieżką odwilży z reżimem
sowieckim, zainaugurowaną właśnie przez Roncalliego (tj. "świętego"
JXXIII, przyp. tłumacza), nie rozumiejąc, że bez Boga pokój nie jest możliwy. Dziś, gdy prezydent Federacji Rosyjskiej jest z pewnością chrześcijaninem [??? md], można byłoby przychylić się do prośby Dziewicy, zapobiegając dalszym nieszczęściom Kościoła i świata.
Sam Benedykt XVI potwierdził znaczenie orędzia Najświętszej Dziewicy,
chociaż - zgodnie z interpretacją rozpowszechnioną przez Watykan -
należałoby je uznać za spełnione. Ci, którzy czytali Trzecią Tajemnicę, wyjaśnili, że jej treść dotyczy apostazji Kościoła, która rozpoczęła się na początku lat sześćdziesiątych, a dziś osiągnęła tak oczywisty etap, że jest nawet rozpoznawana przez świeckich obserwatorów.
To niemal obsesyjne obstawanie przy tematach, które Kościół zawsze potępiał, takich jak relatywizm i indyferentyzm religijny, fałszywy ekumenizm, ekologia maltuzjańska, homoherezja i imigracjonizm, w deklaracji z Abu Dabi znalazło wypełnienie planu stworzonego ponad dwa stulecia temu przez tajne sekty.
Tossati:
W połowie Wielkiego Tygodnia i po Synodzie Panamazońskim, Bergoglio
postanowił powołać komisję do dyskusji i badania diakonatu żeńskiego w
Kościele Katolickim. Czy Eminencja uważa, że ma to na celu utorowanie
drogi do klerykalizacji kobiet, czy też, innymi słowy, do próby
ingerencji w kapłaństwo ustanowione przez naszego Pana Jezusa Chrystusa w
Wielki Czwartek?
Abp. Vigano: Sakramentalne
Kapłaństwo nie może i nigdy nie będzie zmodyfikowane w swojej istocie.
Atak na Kapłaństwo zawsze znajdował się w centrum akcji heretyków i ich
inspiratora, i jest zrozumiałe, że tak jest: uderzenie w Kapłaństwo oznacza zniszczenie Mszy św. i Eucharystii oraz całego budynku sakramentalnego.
Wśród zaprzysięgłych wrogów Sakramentalnego Kapłaństwa nie brakowało
oczywiście też modernistów, którzy od XIX wieku teoretyzowali na temat
kościoła bez księży, czy z kapłanami i kapłankami. Te urojenia,
antycypowane przez niektórych przedstawicieli modernizmu we Francji, w
subtelny sposób ponownie pojawiły się na Soborze [chodzi o SW2, przyp. tłum], próbując insynuować pewną równoważność między kapłaństwem urzędowym, wywodzącym się z kapłaństwa sakramentalnego, a powszechnym kapłaństwem wiernych,
wywodzącym się z chrztu. Znamienne jest, że właśnie żerując na tym
celowym nieporozumieniu, zreformowana liturgia ucierpiała również z
powodu błędu doktrynalnego Lumen Gentium i zaowocowała redukcją
wyświęconego kapłana do zwykłego przewodniczącego zgromadzenia
kapłańskiego.
Z drugiej strony, kapłan
jest alter Christi nie przez nominację ze strony wspólnoty, ale przez
ontologiczną przemianę w Najwyższego Kapłana, Jezusa Chrystusa, którego
musi naśladować w świętości życia i w absolutnym poświęceniu
reprezentowanym także przez Celibat.
Kolejny krok zamierzali podjąć, jeśli jeszcze nie poprzez unieważnienie samego Kapłaństwa, poprzez przynajmniej uczynienie go nieskutecznym poprzez rozciągnięcie go na kobiety, które nie mogą być wyświęcone: dokładnie to samo, co wydarzyło się w sektach protestanckich i anglikańskich, które dziś także doświadczają wstydliwej sytuacji posiadania biskupów lesbijek w
tzw. kościele angielskim. Jasne jest jednak, że ekumeniczny "pretekst" -
czyli zbliżanie się do środowisk dysydenckich poprzez nabycie nawet
najnowszych błędów - opiera się na nienawiści szatana do kapłaństwa i nieuchronnie doprowadziłby Kościół Chrystusowy do ruiny.
Z drugiej strony, celibat kościelny jest również przedmiotem tego
samego ataku, ponieważ w ten sposób charakteryzuje się Kościół
katolicki i stanowi cenną obronę Kapłaństwa, którego Tradycja zazdrośnie
strzegła przez wieki.
Próba wprowadzenia w Kościele formy święceń kobiet nie jest nowa, mimo
wielokrotnych deklaracji Magisterium. Również Jan Paweł II jednoznacznie
określił, przy wszystkich wymogach kanonicznych nieomylnej
wcześniejszej deklaracji ex Cathedra, że kwestionowanie doktryny na ten
temat jest absolutnie niemożliwe.
Ale tak jak
Katechizm mógłby zostać użyty do ogłoszenia kary śmierci "niezgodnej z
Ewangelią" - co jest czymś niesłychanym i heretyckim - tak dziś
podejmuje się próbę stworzenia ex novo pewnej formy diakonatu żeńskiego, ewidentnie przygotowującego do przyszłego wprowadzenia kapłaństwa kobiet.
Pierwsza komisja utworzona przez Bergoglio przed laty wydała negatywną
opinię, potwierdzając, że to nawet nie powinno być przedmiotem dyskusji;
ale jeśli ta komisja nie mogła być posłuszna życzeniom Franciszka, nie
oznacza to, że inna komisja, której członkowie, wybrani przez niego, nie
będą bardziej "posłuszni" i swobodni w burzeniu kolejnego filaru wiary
katolickiej, nie może tego zrobić.
Nie wątpię, że Bergoglio posiada metody przekonywania i może wywierać
nacisk na komisję teologiczną, ale jestem równie pewny, że w takim
nieszczęsnym przypadku, gdy to ciało doradcze miałoby wydać pozytywną
opinię, niekoniecznie trzeba by było powoływać się na oficjalną
deklarację papieża [abp. Vigano nie rozstrzyga, czy Franciszek jest papieżem, czy antypapieżem, przyp. tłumacza],
żeby zobaczyć, jak przy milczeniu Rzymu mnożą się diakoni w diecezjach
Niemiec czy Holandii. Metoda ta jest dobrze znana, z jednej strony
umożliwia uderzenie w kapłaństwo, a z drugiej strony daje dogodne alibi
tym, którzy znajdują się w strukturze kościelnej i zawsze mogą odwołać
się do faktu, że "papież nie pozwolił na nic nowego". Podobnie
uczynili, upoważniając Konferencje Episkopatu do autonomicznego
stanowienia prawa o Komunii Świętej na rękę, która narzucona przez
nadużycia stała się obecnie praktyką powszechną.
Należy powiedzieć, że ta wola promowania kobiet w hierarchii zdradza
chęć podążania za nowoczesną mentalnością, która odebrała kobietom rolę
matki i żony, by rozszczepić naturalną rodzinę.
Pamiętajmy, że takie podejście do dogmatów Kościoła potwierdza
niezaprzeczalny fakt: Bergoglio przyjął tak zwaną teologię sytuacji
[analogiczną do etyki sytuacyjnej, przyp tłum.],
której miejscami teologicznymi są przypadkowe fakty lub obiekty: świat,
natura, postać kobieca, młodzież... Ta teologia nie ma w centrum uwagi
niezmiennej i wiecznej prawdy Bożej, lecz przeciwnie, zaczyna od
obserwacji skupionej na zjawiskach, aby dać odpowiedzi zgodne z
oczekiwaniami współczesnego świata
Tossati:
Ekscelencjo, według historyków o uznanych zasługach, Sobór Watykański
II przedstawiał zerwanie Kościoła z Tradycją; stąd pojawienie się nurtów
myślowych, które chcą przekształcić go w proste humanitarne
stowarzyszenie, obejmujące świat i jego globalistyczną utopię. Jak widzi
Ekscelencja ten poważny problem?
Abp. Vigano: Neokościół, który przedstawia się jako nowy w stosunku do Kościoła Chrystusowego, nie jest Kościołem Chrystusowym! Religia
mozaistyczna, czyli "kościół starego prawa", poprzez który Bóg zechciał
prowadzić swój lud aż do przyjścia Mesjasza, miała swoje wypełnienie w
Nowym Przymierzu i została ostatecznie zniesiona na Kalwarii przez
Ofiarę Chrystusa: z Jego boku narodził się Kościół Nowego i Wiecznego
Przymierza, który zastąpił Synagogę.
Wygląda nawet na to, że kościół posoborowy, modernistyczny i masoński,
dąży do przemiany, do przezwyciężenia Kościoła Chrystusowego, zastępując
go "neokościelnym", zdeformowanym i potwornym stworzeniem, które nie
pochodzi od Boga.
Celem
tego neokościoła nie jest doprowadzenie narodu wybranego do uznania
Mesjasza, jak w przypadku Synagogi; nie jest nawrócenie i zbawienie
wszystkich ludzi przed drugim przyjściem Chrystusa, jak w przypadku Kościoła Katolickiego, ale stanie się duchowym ramieniem Nowego Porządku Światowego i orędownikiem Uniwersalnej Religii.
W tym sensie rewolucja
soborowa musiała najpierw zburzyć dziedzictwo Kościoła, jego
tysiącletnią Tradycję, z której czerpał on swoją żywotność i autorytet
jako Mistyczne Ciało Chrystusa, a następnie pozbyć się przedstawicieli
starej Hierarchii, i dopiero niedawno zaczął prezentować się
bez udawania, czym zamierza być [abp. Vigano odwołuje się prawdopodobnie
do powyższych stwierdzeń na temat "kościoła soborowego": fałszywy
ekumenizm, fałszywa uniwersalistyczna religia, podważenie
sakramentalnego kapłaństwa i promocja agendy NWO, przyp. tłumacza].
To, co nazywasz utopią, jest w rzeczywistości dystopią (wizją zupełnego rozkładu, przyp. tłumacza), ponieważ reprezentuje ona konkretyzację planu masonerii i przygotowanie nadejścia Antychrysta.
Jestem też przekonany, że większość moich braci, a tym bardziej prawie
wszyscy kapłani i wierni, są zupełnie nieświadomi tego piekielnego
planu i że ostatnie wydarzenia otworzyły oczy wielu ludziom. Ich wiara pozwoli Panu naszemu zebrać pusillus grex [odniesienie
Biblijne, chodzi o to, co ST nazywa "resztą", czyli niewielką ilość
wiernych, którzy pozostają wierni Bogu w czasie odstępstwa i utrapienia,
przyp. tłum.] wokół prawdziwego Pasterza przed ostateczną konfrontacją.
Tossati: Aby
przywrócić pradawną świetność Kościoła, konieczne będzie
zakwestionowanie wielu doktrynalnych aspektów Soboru. Jakie punkty
Soboru Watykańskiego II byście kwestionowali?
Abp. Vigano: Uważam, że nie brakuje wybitnych osobistości, które lepiej
niż ja wyraziły punkty krytyczne Soboru. Są tacy, którzy uważają, że
byłoby mniej skomplikowane i z pewnością mądrzej stosować praktykę
Kościoła i papieży, tak jak została ona zastosowana w Synodzie
Pistojskim: było w niej również coś dobrego, ale błędy, które
potwierdziła, zostały uznane za wystarczające, by pozwolić mu odejść w
zapomnienie.
Tossati: Czy
obecny Reżim stanowi kulminację procesu, który rozpoczyna się wraz z
Soborem Watykańskim II, pożądanego w tak zwanym "Pakcie Katakumbowym",
czy też jest jeszcze w fazie pośredniej?
Abp. Vigano: Jak
to ma miejsce w przypadku każdej rewolucji, bohaterowie pierwszej
godziny często padają ofiarą własnego systemu, jak Robespierre. Ten, kto wczoraj był oceniany jako zwykły nosiciel ducha soborowego, dziś wydaje się niemal konserwatystą: przykłady są widoczne dla wszystkich .
I są już tacy, którzy w kręgach intelektualnych progresywizmu (jak ten,
w którym bywał niejaki Massimo Faggioli, hojny w swoim imieniu i
niegramatyczny w swoim nazwisku), zaczynają tu i ówdzie rozprzestrzeniać
pewne wątpliwości co do prawdziwej zdolności Bergoglio do dokonywania
"odważnych wyborów" - jak na przykład, zniesienie celibatu, dopuszczenie kobiet do kapłaństwa czy legitymizacja communicatio in sacris z heretykami [chodzi
o dopuszczenie heretyków do sprawowania sakramentów, w tym Najświętszej
Ofiary mszy świętej, w którą nie wierzą, przyp. tłum.]- pewnie w
nadziei, że ustąpi miejsca wyborowi jeszcze bardziej posłusznego Papieża
względem tych elit, które znalazły w Pakcie Katakumbowym i mafii z St.
Gallen ich najbardziej pozbawionych skrupułów i zdeterminowanych
zwolenników.
Tossati: Wasza
Ekscelencjo, my, katolicy, dziś często czujemy się odizolowani od
Kościoła i prawie porzuceni przez naszych Pasterzy. Co Wasza Ekscelencja
może powiedzieć hierarchom i wiernym, którzy pomimo zamieszania i
błędów szerzących się w Kościele, starają się wytrwać w tej ciężkiej
walce o zachowanie integralności naszej wiary?
Moje słowa byłyby z pewnością nieadekwatne. Wszystko, co robię, to powtarzam słowa naszego Pana, odwieczne Słowo Ojca: Oto jestem z wami każdego dnia, aż do skończenia świata.
Oczywiście
czujemy się osamotnieni, ale czy Apostołowie i wszyscy chrześcijanie
też tak się nie czuli? Czy nawet nasz Pan nie czuł się opuszczony w
Getsemani? Są to czasy próby, być może ostatecznej próby: musimy pić gorzki kielich, a nawet jeśli jest rzeczą ludzką błagać Pana, aby nam go odebrał, musimy to pewnie powtarzać: Nie tak jak ja chcę, ale tak jak Ty chcesz, pamiętając o Jego pocieszających słowach: Na świecie będziecie mieli utrapienia, ale macie odwagę: Jam zwyciężył świat!
Po próbie, bez względu na to jak ciężka i bolesna jest dla nas, jest
nam przygotowana wieczna nagroda, której nikt nie może nam odebrać. Po
tym strasznym i przedłużającym się Wielkanocnym Triduum Kościół znów
zabłyśnie chwałą swego Pana. Chociaż modlitwa jest z pewnością
niezbędna, nie możemy nie zmagać się w dobrej walce, czyniąc nas
wszystkich przykładami odważnego rycerstwa pod sztandarem Krzyża
Chrystusowego. Nie stawiajmy siebie w sytuacji, jak to uczyniła służąca
ze świętym Piotrem na dziedzińcu najwyższego kapłana: "Ty też jesteś jednym z nich", tylko po to, by potem zaprzeć się Chrystusa. Nie dajmy się zastraszyć! Nie pozwólmy, aby knebel tolerancji zatkał tych, którzy chcą głosić prawdę!
Prośmy Najświętszą Dziewicę Maryję, aby nasz język odważnie głosił
Królestwo Boże i Jego sprawiedliwość. Niech odnowi się cud z Lapa, gdy
Najświętsza Maryja Panna pozwoliła mówić małej Joanie, urodzonej jako
niemowa. Niech Ona również pozwoli mówić nam, swoim dzieciom, które zbyt
długo były nieme.
----------
Uwaga:
Wielu znane są wizje Kościoła bł. Katarzyny Emmerich. Wiele z nich mówi
o niszczycielskich działaniach sekt próbujących zburzyć Kościół,
zmienić Jego Doktrynę, Liturgię i zwyczaje, oraz o powstaniu
ciemnego-kościoła, pseudo-kościoła na gruzach Kościoła Chrystusowego. W
wywiadzie jest bardzo wiele odniesień do destruktywnych działań
modernistów, które odniosły wielki sukces na Drugim Soborze Watykańskim
podważając Magisterium Kościoła, jego Liturgię i głoszoną Etykę.
======================
A
tutaj link do filmu pokazującego, jak w Fatimie 13.05.2020 potraktowano
pielgrzyma, który przełamał kordon niedopuszczający wiernych do
obchodów rocznicy objawień:
Vorfall in Fatima - 3500 Polizisten sperrten Platz ab - 2 Pilger wollen trotzdem zur Muttergottes
W roku 1917 rewolucyjny rząd masoński próbował nie dopuścić wiernych do
miejsca objawień. Jednak nie udało mu się to dzięki postawie wiernych i
duchowieństwa. Dzisiaj jednak władze Republiki Portugalskiej we
współpracy z tamtejszym duchowieństwem dokonały tego, czego nie udało
się zrobić 103 lata wcześniej.
| |
| Zmieniony ( 16.05.2020. )źródło:www.dakowski.pl |
sobota, 16 maja 2020
Arcybiskup Vigano: Covid-19 i Fatima. Pełny wywiad.
następny artykuł »
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Leon XIV w Pompejach: Tu miłość dokonuje cudów
Bądźcie ludźmi modlitwy, aby odbijać światło pochodzące od Boga. W ten sposób staniecie się, poprzez służbę, dialog i życie wiary, wiary...
-
OFIAROWANIE NAJDROŻSZEJ KRWI Matka Najświętsza przekazała wizjonerce Annie Lamberger z Klagenfurtu , że życzy sobie, aby często, nawet co...
-
LITANIA DZIĘKCZYNNA NAJŚWIĘTSZEMU DUCHOWI MIŁOŚCI Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz