Różaniec pomaga nam miłować Boga
Mamy wielkie przykazanie dane nam przez Chrystusa: „Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, To jest pierwsze przykazanie” (Mk 12,30). Miłość Boga z całego serca to zasadniczy nasz obowiązek. To nasz cel. Wszystko inne to środki mające nam pomagać do osiągnięcia go.
Miłość Boga nie przychodzi nam jednak łatwo.
Dlaczego? Bo Boga nie widzimy. Wiemy, że On istnieje, że jest pełnią
doskonałości i dobroci, nie oglądamy Go jednak naocznie. „Teraz widzimy
przez zwierciadło, w zagadce” (1 Kor 13,12) i to jest przyczyną
trudności w umiłowaniu Pana Boga.
Poznanie jest warunkiem umiłowania. Nie można
kochać rzeczy nieznanych. Bóg jest pełnią dobroci, która zdolna jest
porwać naszą wolę ku sobie i rozpalić w niej miłość, ale najpierw musi
się ona nam pokazać. Święci w niebie widząc Boga „twarzą w twarz” bez
żadnej zasłony, nie mają trudności w umiłowaniu Go. Z konieczności Go
kochają. Przed nami Bóg jest zakryty. Dlatego dobroć Jego nie pociąga
nas. Łatwiej przychodzi nam ukochanie dóbr małych, nieraz tylko
pozornych niźli dobroci nieskończonej, bo te pierwsze, aczkolwiek
małowartościowe, są nam bliższe, Bóg natomiast przez to, że jest zakryty
przed nami, jest jakby dalekim od nas. Chcąc Go ukochać musimy
ustawicznie przedzierać się przez mgłę wiary, wysilać wzrok ducha, aby
Go coraz dokładniej poznać.
Bardzo nam tu może pomóc modlitwa różańcowa.
Rozważając tajemnice różańcowe pogłębiamy znajomość Boga. W różańcu
bezustannie wytężamy swój umysł, niejako przedzieramy się przez pomroki
wiary, aby Boga dokładniej zobaczyć. Przyglądamy Mu się ze wszystkich
stron. Za każdym powrotem do tej samej tajemnicy zawsze coś nowego
zauważamy albo to samo jaśniej i w nowym świetle. Wprawdzie nie
zobaczymy Go tu na ziemi «takim jakim jest» i widzenie to będzie w
świetle wiary. Może jednak stopniowo doskonalić się. Nie ma też obawy,
byśmy w tym powracaniu do tego samego tematu znudzili się. Nie znudzimy
się, bo nigdy nie wyczerpiemy treści tajemnic. Nigdy też nie spotkamy
się w rozważanych prawdach z czymś, co by nas odpychało. Przeciwnie, po
każdym dobrze odmówionym różańcu Bóg będzie nam bliższy, stanie przed
nami piękniejszy, doskonalszy, a przez to droższy i więcej pociągający.
O. Romuald Kostecki OP, Modlitwa różańcowa, VERBUM, Kielce 1948 s. 100-101.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz