Szóste i ostatnie Objawienie Matki Boskiej Fatimskiej trójce pastuszków
Jak przy poprzednich objawieniach dzieci dostrzegły błysk światła, po którym Matka Boża pojawiła się nad krzewem. Łucja: „Czego Pani sobie życzy ode mnie?" Matka Boża: „Chcę
ci powiedzieć, aby wybudowano tu kaplicę na moją cześć. Jestem Matką
Boską Różańcową. Odmawiajcie w dalszym ciągu codziennie różaniec. Wojna
się skończy, a żołnierze wkrótce wrócą do swoich domów".
Łucja: „Miałam prosić Panią o wiele rzeczy: o uzdrowienie kilku chorych, nawrócenie niektórych grzeszników, etc."
Matka Boża: „Jednych
uzdrowię, innych nie. Trzeba, aby się poprawili i prosili o
przebaczenie swoich grzechów". I ze smutnym wyrazem twarzy dodała: „Niech nie obrażają więcej Boga Naszego Pana, który już i tak jest bardzo obrażany".(...)
Gdy
Matka Boża zniknęła w bezkresnej dali firmamentu, na oczach dzieci
rozegrały się kolejne trzy sceny: pierwsza - symbolizująca tajemnice
radosne różańca, druga - bolesne i trzecia - chwalebne. (Tylko Łucja
widziała wszystkie trzy sceny; Franciszek i Hiacynta widzieli tylko
pierwszą). Obok słońca pojawili się św. Józef z Dzieciątkiem Jezus na
ręku i Matką Boską Różańcową. To była Święta Rodzina. Najświętsza Panna
była ubrana na biało, w niebieskim płaszczu, a Dzieciątko Jezus było w
jasnoczerwonej sukience. Św. Józef pobłogosławił tłum, czyniąc trzy razy
znak krzyża. Dzieciątko Jezus uczyniło to samo. Następną sceną była
wizja Matki Boskiej Bolesnej i Pana Jezusa zgnębionego bólem, w drodze
na Kalwarię. Wydawało się, że Pan Jezus pobłogosławił świat. Matka Boża
nie miała miecza w piersi. Łucja widziała tylko górną część ciała Pana
Jezusa. Na zakończenie pojawiła się, w chwalebnej wizji Matka Boska
Karmelitańska, ukoronowana na Królową nieba i ziemi, z Dzieciątkiem
Jezus na rękach. (...).
* Fragmenty książki Antonio A. Borelli "Fatima - orędzie tragedii czy nadziei?", Kraków 2001, str. 41-42
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz