Twitter grozi Trumpowi zablokowaniem jego konta na stałe – według BBC jest to już przesądzone, bo Trump „jest znany z tego, że nie przywiązuje dużej wagi do wytycznych społeczności Twittera". Przed zablokowaniem konta Twitter najpierw uniemożliwił polubienie twittów Trumpa i ich powielanie. Podobnie inne amerykańskie portale społecznościowe odebrały prawo Trumpowi do udziału w debacie publicznej — Facebook zakazał Trumpowi aktywności na 24 godziny. YouTube usunął jego film.

W czasie wejścia zwolenników Trumpa do Kongresu ochrona zabiła jedną ze zwolenniczek prezydenta. Kongresmeni i senatorowie z partii republikańskiej w amerykańskim parlamencie kwestionują uczciwość wyborów. Sam Trump wskazał w swoim przemówieniu, że wybory zostały sfałszowane i amerykańskim patriotom ukradziono prezydenturę.

Amerykańskie portale społecznościowe zapowiedziały usuwanie wszelkich treści opisujących sfałszowanie wyborów w USA i nawołujących do walki z fałszerstwami. Lewicowa BBC zapowiada, że nowy lewicowy prezydent „Joe Biden będzie chciał rozprawić się z teoriami spiskowymi i ekstremizmem w mediach społecznościowych, kiedy obejmie urząd". Co oznacza, że nie tylko sektor prywatny, ale i władze USA wprowadzają cenzurę i zlikwidują wolność słowa.

Jan Bodakowski