Matka Boża powiedziała w Fatimie, że wielu ludzi potępia się, ponieważ nikt się za nich nie modli ani nie ofiarowuje cierpień, prosząc o potrzebne do zbawienia łaski. Dzieci fatimskie miały to robić i w ten sposób wyrywać dusze piekłu.
Podobne wezwanie skierował Pan Jezus do św. Faustyny. Najpierw mówi:
„Chcę cię pouczyć, jak masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania” (Dz. 1767), a następnie: „Módl się ile możesz za konających. […] Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy” (Dz. 1777).
Te wezwania Matki Bożej i Pana Jezusa skierowane są również do każdego z nas… Wieczny los niektórych ludzi zależy od naszych działań. Stajemy wobec wielkiego zadania, dlatego polecam poniższą modlitwę za konających o wielkiej mocy:
MODLITWA ZA KONAJĄCYCH W GRZECHU CIĘŻKIM
WYRWANIE DUSZY SZATANOWI W OSTATNIEJ CHWILI
(…) Powiem ci jaki jest ratunek dla tych ciemnych dusz, wszystko ci powiem. Poświęcaj się dla Mnie stale. Ofiarowuj Mi wszystko dziecinno. Codziennie daję ci tyle okazji, abyś mogła składać Mi ofiary. Czekam na nie. Dawaj Mi to wszystko odmawiając modlitwę, którą ci podyktowałem[2]. Ofiara Mojego Syna musi być przez was wykorzystana. Te cierpienia nie mogą się marnować. Tak ogromnie Mnie to boli… Pamiętajcie, ofiarujcie każdą najmniejszą rzecz przez Mękę Mojego Syna, a wtedy wasza nikła ofiara zyskuje wymiar nieskończony, ponieważ ofiara niewinnego Baranka nie ma końca i jest niewyczerpywana w zasobie łaski (…) Czy wierzysz w to dziecko? Dziecko Moje, proś tymi słowy:
Ojcze Niebieski, wejrzyj w Twe Boskie Serce przepełnione bólem i
tęsknotą za tymi, którzy idą na wieczne potępienie. Racz usłyszeć jęk
Twoich wiernych wznoszący się za nimi. O Panie, Ty stworzyłeś te dzieci,
Ty karmiłeś je łaską, a Twój Syn, Jezus Chrystus własną odkupił je
Krwią. Zmiłuj się nad nimi w tej godzinie gdy będą konali. Usłysz słodki
jęk, pełen nadziei i miłości, który wydał z siebie Twój umiłowany Syn, a
nasz Zbawiciel, kiedy cierpiał ogromnie za te właśnie dusze.
Ojcze, jak wielka jest Twoja miłość do tego umęczonego Syna, jak
nieskończona Jego zasługa. Przyjmij więc tę modlitwę w połączeniu z
ofiarą mojego życia przez Mękę Twojego umiłowanego Syna, Jezusa
Chrystusa i mieczem przebite Serce Najświętszej Maryi Panny, krew
męczenników, wiarę wyznawców, łzy i cierpienia wszystkich Twoich
sprawiedliwych, na przebłaganie za te ogarnięte mrokiem dusze. Spuść na
nie w godzinie śmierci jasny promień Twojego światła, światła Ducha
Świętego, aby ujrzeli swoje dusze w prawdzie i poruszeni łaską upadli
przed Tobą szczerze swoje grzechy wyznając. Wierzę, że Twoje
nieskończone Miłosierdzie wyjedna im tę łaskę. Łączę te błagania z
błaganiami Matki Najświętszej i składam je w Twoim świętym Sercu na
ukojenie Jego boleści. Kocham Cię Ojcze teraz i na wieki wieków. Amen.
Ta modlitwa za każdym razem odmówiona będzie ratowała mi dusze. Nie powiem ci dokładnie ile dusz. Wierz i ufaj. To od ciebie zależy i od wiary każdego, który ją odmówi ile dusz dla niego wyratuję. Patrz w Moje Miłosierdzie i nieskończone zasługi Męki Mojego Syna, a nie na siebie i własną nędzę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz