poniedziałek, 20 września 2021

Kovidianie i piramidalna struktura zarządzania strachem

 

Kovidianie i piramidalna struktura zarządzania

strachem

Ewa Działa-Szczepańczyk

W tym rozbujanym poza granice absurdu globalnym wariatkowie zastanawiające jest dlaczego na wszystko to, co się z nim wiąże, dajemy przyzwolenie. Spróbujmy tę kwestię rozwikłać.

Jak wiadomo, stosunek do domniemanej pandemii podzielił ludzi na cztery kategorie:

- tych, którzy są autorami tego zamętu i nim zarządzają (jest on im niezbędny do transformacji naszego świata w ten Nowy, ich autorstwa, zwany w skrócie NWO),

- tych, którzy wiedzą „o co chodzi”, ale z konformizmu, wygody i czerpania korzyści z zaistniałej sytuacji, gorliwie grają przypisaną im rolę. To politycy, urzędnicy, dziennikarze i tzw. autorytety w tym również te medyczne oraz pomniejsi „aktorzy” tego teatru (czerpiący z niego zysk najczęściej w postaci dodatków, ekstra finansowania itp.),

- tych świadomych sytuacji, nie czerpiący z niej zysku, którzy jednak podporządkowują się nakazom sanitarnym, z obawy przed pojawieniem się życiowych niedogodności i komplikacji,

- tych nieświadomych sytuacji, mocno przestraszonych, chętnie poddających się wszelkim ograniczeniom, którzy żyją w przekonaniu, że są one konieczne w obliczu ogromnego pandemicznego zagrożenia. Oni kompletnie nie są świadomi tego na jakim świecie żyją i kto tym światem kieruje. Myślą na zasadzie: przecież wszyscy podporządkowują się sanitarnym nakazom, nawet ci „najwięksi”, co ma oznaczać, że „wszyscy” nie mogą się przecież mylić. To głównie konsumenci przekazu telewizyjnego, nie sięgający do innych źródeł wiedzy. Czasami nazywani są sektą kovidian, lub po prostu „wierzącymi”.

Te cztery wymienione kategorie wpisane są w piramidalną strukturę zależność. I w zasadzie to ona odpowiada za sprawny przebieg pandemicznej operacji. Tylko z pozoru tryby covidowej machiny napędzane są powszechnym strachem przed zachorowaniem. Tak naprawdę, to strach przed nieprzyjemnymi konsekwencjami w przypadku nie wypełnienia sanitarnych nakazów oraz poleceń służbowych, pozwala tak skutecznie sterować ludzkimi zachowaniami.

W konsekwencji całe społeczeństwo funkcjonuje wedle narzuconych mu zasad, choć są one dla niego destrukcyjne. Każdy wypełnia polecenia płynące „z góry”, a „góra” również je dostaje od swojej „góry” itd. Piramidalny układ zależności, na podobieństwo wojskowej organizacji, doskonale się i w tym przypadku sprawdził i w dalszym ciągu sprawdza (proszę zwrócić uwagę, na zwolnienie z odpowiedzialności za swoje działania przedstawicieli niektórych zawodów - kluczowych dla „pomyślnego” przebiegu „pandemii”. Podobieństwo do organizacji wojska samo się narzuca – „wykonuj rozkaz, za nic nie odpowiadasz, jedynie za jego niewykonanie”).

Szczyt piramidy stanowią ci którzy wydają rozkazy, a pozostałe poziom wypełniają bezwzględnie polecenia nie zadając zbędnych pytań i przekazują je w dół. Podstawa piramidy, którą tworzą ludzie dwóch ostatnich wymienionych kategorii, nikomu nie wydaje rozkazów, jedynie je wypełnia. Taka forma zarządzania ludźmi była zawsze bardzo efektywna i tym razem nie jest inaczej. Czy w związku z tym nie ma już dla nas żadnej nadziei? Wydaje się, że wszystko jeszcze może się zmienić – wszakże pod jednym warunkiem - odzyskania ostatniej z wymienionych kategorii czyli „wierzących”. To trudne zadanie, ale możliwe do wykonania. Przebudzenie tych zahipnotyzowanych strachem ludzi jest kluczowe, bowiem stanowią podstawię piramidy i mogą ją łatwo skruszyć. Jak tego dokonać? Po prostu, należy umożliwić „wierzącym” dostęp do solidnej informacji (przecież kto nie rozpoznaje wroga, ten nie jest w stanie się przed nim bronić)Przekaz powinien być ciągły, łatwy w odbiorze, mocno podlany emocjonalnym sosem (na podobieństwo tego co wyczyniają media pro-pandemiczne) i najważniejsze, zgodny z prawdą. Nie jest to możliwe bez stworzenia niezależnych mediów i to dobrze finansowanych. Albo robimy wielką narodową ściepę i je sfinansujemy albo siedzimy na zadkach i czekamy na to co nadejdzie czyli na kopniaki zadane nam nie tylko w tę część ciała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz