poniedziałek, 13 czerwca 2022

O tajemnicy Trójcy Świętej

 W znanej książce przeoryszy klasztoru Franciszkanek, Marii z (hiszpańskiej) Agredy (XVII w.) „Mistyczne Miasto Boże”, w rozdz. II zat. „Niezbadana Istota Boga”, to możemy przeczytać:

… Niechaj Ci będzie chwała, najpotężniejszy Królu, ponieważ raczyłeś mnie — służebnicy Twojej, robakowi ziemskiemu, objawić tak wielkie i wzniosłe tajemnice. Pojęłam rozumem moim Najwyższego, będącego samym w sobie, odebrałam jasne pouczenie (por. Mdr 7,17n) i powzięłam prawdziwe przekonanie, że jeden jest Bóg, nieskończony w swej Istocie i w swych przymiotach, wieczny, najwyższa trójjedność Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Ojciec nie jest uczyniony, nie jest stworzony i nie jest zrodzony.
Syn jest zrodzony z siły rozumu Ojca.
Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna z miłości.
W tej niepodzielnej Trójcy nie ma nic wcześniejszego ani późniejszego, nic co by było wyższe lub niższe.
Wszystkie trzy Osoby są sobie równo wieczne i wiecznie równe; jest jednolitość Istoty przy troistości Osób: jeden Bóg w niepodzielnej Trójcy i trzy Osoby w jednolitości Istoty.

Dano mi poznać, że ta Boska Trójca pojmuje sama siebie bez hierarchii i stopniowania: Ojciec wie, co wie Syn, a Syn i Duch Święty wiedzą, co wie Ojciec.
Widziałam, że miłują się wzajemnie jedną i tą samą, niezmierną i wieczną miłością. Istnieje pełna, niepodzielna jedność poznania, miłowania i działania; istnieje jedna, bezcielesna, i dzielić się nie dająca, Istota prawdziwego Boga, w
której zjednoczone są wszystkie doskonałości w stopniu najwyższym i nieskończonym.

Poznałam również właściwości owych doskonałości Boga: jest On piękny bez skazy, wieczny bez granic, mocny bez słabości, żywy bez śmiertelności, prawdziwy bez błędu, obecny w każdym miejscu i we wszystkich rzeczach jednocześnie. Jego dobroć nie zna przeciwieństwa, w Jego mądrości nie ma uszczerbku. W decyzjach jest On niepojęty (por. Rz 11,33), w wyrokach straszliwy, w sądach sprawiedliwy, w myślach niezbadany, w słowach prawdziwy, w dziełach święty, w skarby bogaty. Żadna przestrzeń nie jest Mu zbyt daleka, żadne miejsce zbyt ciasne. Nie odmienia swej woli, smutek nie ma do Niego dostępu, przeszłość nie jest dla Niego miniona, a przyszłość jest Mu bliska (por. Syr 42,18). Nic nie dało Mu początku ani nic nie położy Mu kresu

Ten wielki Bóg, który może obyć się bez żadnego żywego stworzenia i od wieków sam w sobie jest nieskończenie szczęśliwy, postanowił w niezmiernej miłości swojej dać byt stworzeniom, którym chciał objawić swą wspaniałość,
podarować im bogactwa swej łaski i pozwolić zakosztować własnej szczęśliwości. To postanowienie godne uwielbienia – odpowiednio do natury Boga – stało się jednym i niepodzielnym aktem (por. Ps 33,6.9), lecz przedmioty, których dotyczy, są różnorodne i wzajemnie podporządkowane. Ograniczony duch ludzki nie jest zdolny poznać Istoty i woli Boga inaczej, jak tylko poprzez Jego działania (por. Mdr 13,1.3; Rz 1,20)…
(w książce: s.14/15 lub na str.: http://jednoczmysie.pl/wp-content/uploads/2013/02/MARIA-Z-AGREDY-MISTYCZNE-MIASTO-BO%C5%BBE.pdf)


O tajemnicy Trójcy Świętej, co nieco możemy się też dowiedzieć z książek Anny, mianowicie z:
– cz. 1 „Świadków Bożego miłosierdzia”, z rozdz. II zat. „Bóg – Ojciec nasz a my” (w książce: s. 130/131):
http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-2.html
14 V 1973 r. Mówi ojciec Ludwik.
Posłuchaj uważnie. … abyś zrozumiała, czym jest miłość.
Każda miłość jest energią udzielającą się, dążącą do wypełnienia próżni. Jest to energia duchowa, a więc udziela się bytom duchowym i jest przez nie przyjmowana aż do granic możliwości wchłonięcia jej, różnej dla każdego z nieprzeliczonej mnogości rodzajów bytów duchowych. Dawcą jest tylko j e d e n B ó g. Wszystkie inne byty zrodzone zostały przez Niego – z miłości, gdyż miłość pragnie mnożyć szczęście, uszczęśliwiać (w człowieku wyraża się poprzez każdą działalność twórczą). Bóg jest Istotą Miłości. On jest Tym, Który Jest, „a wszystko z Niego powstało”. (J 1,3; Kol 1,16n)
Jest jeden Bóg, ale w trzech Osobach, bowiem miłość w Trójcy Świętej jest wymianą energii wypełniającej trzy Osoby Trójcy. Możesz sobie wyobrazić nieustanne krążenie Energii o nieskończonej mocy i potędze? Jest to miłość zespalająca Ojca z Synem i Duchem Świętym.
Nic więcej nie mogłabyś zrozumieć. I nikt z ludzi nie może objąć spraw dziejących się w wymiarach, wobec których jesteśmy tylko pojedynczymi atomami. Dlatego trzeba przyjąć d o g m a t o istnieniu Boga w Trójcy Jedynego jako tajemnicę miłości Bożej w jej pełni. Wobec tej Pełni miłości, w której jest Trójca Święta udzielająca się sobie, nie jest potrzebny Bogu żaden wszechświat (por. Jr 51,19; Hbr 1,3) – nikt i nic – gdyż nic powiększyć nie zdoła istniejącej w Bogu miłości ani też jej ująć.
Dlatego też przyjmować należy z wdzięcznością i podziwem tajemnicę miłości Boga do nas – zrodzenie nas i wszystkich innych bytów powołanych do miłości, gdyż powstałych z miłości bezinteresownej, wielkodusznej i nieskończenie wspaniałomyślnej. W powołaniu nas do istnienia wyraża się dobroć i miłosierdzie miłości Bożej, Jej ojcowski charakter (por. Mdr 11,24).
Widzisz! Wszystkie słowa są za małe i prawie nic nie znaczą wobec Prawdy. Świadczą jedynie o tym, że Prawda istnieje w swojej pełni, tajemniczej dla nas, bo nie dającej się objąć ani zmierzyć. Trzeba przyjąć, że istnieją wielkości dla nas niepojęte, a cokolwiek dotyczy tajemnicy miłości obejmującej Trójcę Świętą, a także miłości Boga powołującej z niebytu istoty duchowe, rozumne i świadome siebie (po to, aby mogły być nasycone miłością i stały się same jej dawcami w mierze dla nich dostępnej), to wszystko należy do zakresu wielkości, w których my się mieścimy, ale których nigdy nie posiądziemy. Trzeba je przyjmować w świadomości ich zawrotnej głębi i mądrości!

  z cz. 1 „Bożego Wychowania”, :z ROZMOWY XXXVIII zat. ‚O Duchu Świętym i Bogu w Trójcy Jedynym”:
http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html (książka: s.144/145)
4 V 1983 r., środa, Warszawa
… Ja jestem Bogiem Jedynym. W trzech Osobach, z których każda posiada pełnię bóstwa bez żadnych braków. Żadna z Osób Trójcy Świętej nie uzupełnia sobą pełni drugiej (Osoby), ponieważ Bóg nie zna ograniczeń, które mogłyby stanowić przeszkodę przenikaniu się, udzielaniu się sobie wzajemnie.
Natomiast wy żyjecie w świecie przestrzeni i czasu, a formy cielesne stanowią przeszkody nie tylko w udzielaniu się, lecz nawet w zrozumieniu się nawzajem. Tylko miłość zdolna jest przekroczyć wszelkie ograniczenia, i im bardziej dajecie się jej przenikać, tym więcej poszerzacie teren spotkania ze Mną i ze sobą wzajemnie. Miłość to Ja, i nie istnieje nic, co by nie powstało z miłości i w czym miłość nie podtrzymywałaby istnienia.
– Piekła też?
– Istnienie piekła również podtrzymuję, bo nie odbieram nigdy daru istnienia bytom przeze Mnie stworzonym. Jestem wieczystym i nieustającym dawcą życia. (…).

6 V 1983 r., piątek, Warszawa
– Słuchaj uważnie. Nad każdym z was, kto prosi o to i zezwala na to, trudzi się cała Trójca Święta, by uzdatnić go ku życiu z Bogiem. Ojciec niebieski jest Tym, który powołał do istnienia i podtrzymuje życie każdego swojego stworzenia, troszcząc się o nie z czułością matki i ojca. Nie jest inny w naturze swojej od Syna, który objawił się wam i będąc Jezusem, mówił i świadczył sobą o Ojcu niewidzialnym i niewyobrażalnym. Oto jak Ojciec stanął wśród was w Synu – Słowie swoim.
Jakim był Jezus, takim jest Bóg, Pan świata. Jest więc Bóg miłością bezinteresowną i bezgraniczną, dla was miłosierną i zdolną wszystko przebaczyć, pragnącą przebaczać, uzdrawiać, ożywiać was i oczyszczać; miłością spieszącą wam naprzeciw, wspomagającą was zawsze i w każdej sekundzie życia bez względu na wasze słabości i grzech. Przeciwnie, słabość wasza wyzwala Jego opiekuńczą i troskliwą dobroć.
Jezus żył wśród grzeszników, uzdrawiał, oświecał, uczył, wyzwalał z niewoli szatana, odpuszczał grzech i nigdy nie odwrócił się od grzesznika ze wstrętem, a kiedy ganił, czynił to dla ratowania człowieka. Jezus nie zrażał się małością i nędzą uczuć i żądz nawet u uczniów swoich, bo znał miałkość natury ludzkiej. Kochał ludzi ponad tym i ponad to wszystko, co was zraża wzajem do siebie i dlatego nawet sami siebie pokochać nie potraficie tak gorąco i bezwarunkowo, jak Bóg kocha was. Oto obraz Boga.
Jezus, objawiające się wam Słowo Boga, żył w pełni Ducha Świętego. W pełni Ducha Świętego ofiarował się i zamordowany został Człowiek ukrywający w swoim człowieczeństwie naturę Boga. Jego ofiarowanie się – za ludzkość całą – objęło pełne wyniszczenie natury ludzkiej i wyzwoliło pełnię miłosierdzia natury Boskiej, które udziela się odtąd aż do skończenia świata. Natura Boża jest niezmienna, wieczysta, nieogarniona w swojej mocy. Nieogarnione, wieczyste, niezmienne jest braterstwo rodu ludzkiego zawarte przez Jezusa Chrystusa, miłosierne Słowo Boga, z Bogiem w Trójcy Jedynym. (…).
Duch Pański, Duch Święty, obecny w Synu na Golgocie, niewidzialny a Święty, uwielbił Ojca w ofierze Syna, i bezgraniczna, wszechmocna miłość przebaczająca i oczyszczająca wylała się na rodzaj ludzki.
Duch Święty buduje wciąż Kościół Pański, jest tą „miłością” Pawłową (z I Listu do Koryntian), która trudzi się nad uświęceniem człowieka kierując go ku przyjaźni z Synem, by w Nim uwielbić wszechmocnego i nieskończenie miłosiernego Ojca.

http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03b.html (książka: s. 166):
z ROZMOWY LI, 25 VII 1983 r., Śląsk
… Wartość każdego z was jest nieskończona w Ofierze Jezusa Chrystusa. Wy krwią Jego jesteście obmyci, uświęcani Jego świętością. Nad każdym z was z pomocą pochyla się B ó g w T r ó j c y Ś w i ę t e j Wszechmocny, a wy, współpracujący z Bogiem swym, jesteście wieloma maleńkimi cząsteczkami tej pomocy. Wy tylko współpracujecie – prowadzi i naucza sam Bóg. Dlatego każdy z was dojrzewa przy współpracy tysięcy braterskich rąk wedle woli Mistrza. On wie, kto z was i kiedy, i komu dopomóc może. Do was należy przede wszystkim pragnienie służenia sobą i stan gotowości, który osiąga ten, kto wciąż przy Mistrzu swym przebywa baczny na Jego wolę. …
i
– z cz.2 „Bożego Wychowania”,
http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-07b.html (książka: s. 174/175):
29 XII. 1987 r., wtorek, Warszawa
… A teraz odpowiedz Mi. Czy, zanim Jezus narodził się w Betlejem, rozmawiałem z wami Ja, Ojciec wasz, pierwsza Osoba Trójcy Świętej?
– Mówiłeś z nami, Panie, Ty sam w swej pełni, w Trójcy Świętej.
– Słusznie mówisz, bo Duch Święty wspomaga cię. Rozmawiałem z wami Ja sam w swej pełni. Syn był przy Ojcu i Duch obecny był także, gdyż Miłość odwieczna i bezgraniczna zespala nas w Jedność. Bóg trwa w jedności i kiedy rozmawia z wami Syn Boży – JESTEŚMY RAZEM; kiedy Duch Święty poucza was – JESTEŚMY RAZEM. Kiedy Ja, Ojciec wasz i Stwórca, chcę mówić z wami, czynię to – tak jak teraz mówię z tobą, dzieckiem moim, stworzonym z pragnienia bezgranicznej miłości, z pragnienia Ojca tęskniącego za przebywaniem z dziećmi swymi, pragnącego udzielać się im, tulić je w ramionach, podnosić ku sobie. Jestem Ojcem rozradowanym, gdy słyszę pierwsze, nieśmiałe, dziecinne próby rozmowy, Ojcem pragnącym osobiście nauczać, tłumaczyć i udzielać się tym, których kocham – lecz zawsze RAZEM JESTEŚMY.
T r ó j c a Ś w i ę t a – to nieustająca, niewyobrażalna w swej mocy i intensywności energii Wymiana Miłości. Pragniemy ogarnąć nią każdy byt z Boga powstały – a innych nie ma. Są tylko te, które trwają przy Nas, te, które oderwały się od Miłości z własnego wyboru, i wy, z trudem i bólem powracający ku Ojcu. Ze względu na ten trud, cierpienie i słabość waszą macie całą potęgę miłości Bożej, Jego troskliwość i czujną opiekę, Jego cierpliwość, łaskawość i miłosierdzie. …

oprac.Leszek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz