W znanej książce przeoryszy klasztoru Franciszkanek, Marii z (hiszpańskiej) Agredy (XVII w.) „Mistyczne Miasto Boże”, w rozdz. II zat. „Niezbadana Istota Boga”, to możemy przeczytać:
… Niechaj Ci będzie chwała, najpotężniejszy Królu, ponieważ raczyłeś
mnie — służebnicy Twojej, robakowi ziemskiemu, objawić tak wielkie i
wzniosłe tajemnice. Pojęłam rozumem moim Najwyższego, będącego samym w
sobie, odebrałam jasne pouczenie (por. Mdr 7,17n) i powzięłam prawdziwe
przekonanie, że jeden jest Bóg, nieskończony w swej Istocie i w swych
przymiotach, wieczny, najwyższa trójjedność Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Ojciec nie jest uczyniony, nie jest stworzony i nie jest zrodzony.
Syn jest zrodzony z siły rozumu Ojca.
Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna z miłości.
W tej niepodzielnej Trójcy nie ma nic wcześniejszego ani późniejszego, nic co by było wyższe lub niższe.
Wszystkie trzy Osoby są sobie równo wieczne i wiecznie równe; jest
jednolitość Istoty przy troistości Osób: jeden Bóg w niepodzielnej
Trójcy i trzy Osoby w jednolitości Istoty.
Dano mi poznać, że ta Boska Trójca pojmuje sama siebie bez hierarchii
i stopniowania: Ojciec wie, co wie Syn, a Syn i Duch Święty wiedzą, co
wie Ojciec.
Widziałam, że miłują się wzajemnie jedną i tą samą, niezmierną i wieczną
miłością. Istnieje pełna, niepodzielna jedność poznania, miłowania i
działania; istnieje jedna, bezcielesna, i dzielić się nie dająca, Istota
prawdziwego Boga, w
której zjednoczone są wszystkie doskonałości w stopniu najwyższym i nieskończonym.
Poznałam również właściwości owych doskonałości Boga: jest On piękny bez skazy, wieczny bez granic, mocny bez słabości, żywy bez śmiertelności, prawdziwy bez błędu, obecny w każdym miejscu i we wszystkich rzeczach jednocześnie. Jego dobroć nie zna przeciwieństwa, w Jego mądrości nie ma uszczerbku. W decyzjach jest On niepojęty (por. Rz 11,33), w wyrokach straszliwy, w sądach sprawiedliwy, w myślach niezbadany, w słowach prawdziwy, w dziełach święty, w skarby bogaty. Żadna przestrzeń nie jest Mu zbyt daleka, żadne miejsce zbyt ciasne. Nie odmienia swej woli, smutek nie ma do Niego dostępu, przeszłość nie jest dla Niego miniona, a przyszłość jest Mu bliska (por. Syr 42,18). Nic nie dało Mu początku ani nic nie położy Mu kresu
Ten wielki Bóg, który może obyć się bez żadnego żywego stworzenia i
od wieków sam w sobie jest nieskończenie szczęśliwy, postanowił w
niezmiernej miłości swojej dać byt stworzeniom, którym chciał objawić
swą wspaniałość,
podarować im bogactwa swej łaski i pozwolić zakosztować własnej
szczęśliwości. To postanowienie godne uwielbienia – odpowiednio do
natury Boga – stało się jednym i niepodzielnym aktem (por. Ps 33,6.9),
lecz przedmioty, których dotyczy, są różnorodne i wzajemnie
podporządkowane. Ograniczony duch ludzki nie jest zdolny poznać Istoty i
woli Boga inaczej, jak tylko poprzez Jego działania (por. Mdr 13,1.3;
Rz 1,20)…
(w książce: s.14/15 lub na str.: http://jednoczmysie.pl/wp-content/uploads/2013/02/MARIA-Z-AGREDY-MISTYCZNE-MIASTO-BO%C5%BBE.pdf)
O tajemnicy Trójcy Świętej, co nieco możemy się też dowiedzieć z książek Anny, mianowicie z:
– cz. 1 „Świadków Bożego miłosierdzia”, z rozdz. II zat. „Bóg – Ojciec nasz a my” (w książce: s. 130/131):
http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-2.html
14 V 1973 r. Mówi ojciec Ludwik.
Posłuchaj uważnie. … abyś zrozumiała, czym jest miłość.
Każda miłość jest energią udzielającą się, dążącą do wypełnienia próżni.
Jest to energia duchowa, a więc udziela się bytom duchowym i jest przez
nie przyjmowana aż do granic możliwości wchłonięcia jej, różnej dla
każdego z nieprzeliczonej mnogości rodzajów bytów duchowych. Dawcą jest
tylko j e d e n B ó g. Wszystkie inne byty zrodzone zostały przez
Niego – z miłości, gdyż miłość pragnie mnożyć szczęście, uszczęśliwiać
(w człowieku wyraża się poprzez każdą działalność twórczą). Bóg jest
Istotą Miłości. On jest Tym, Który Jest, „a wszystko z Niego powstało”.
(J 1,3; Kol 1,16n)
Jest jeden Bóg, ale w trzech Osobach, bowiem miłość w Trójcy Świętej
jest wymianą energii wypełniającej trzy Osoby Trójcy. Możesz sobie
wyobrazić nieustanne krążenie Energii o nieskończonej mocy i potędze?
Jest to miłość zespalająca Ojca z Synem i Duchem Świętym.
Nic więcej nie mogłabyś zrozumieć. I nikt z ludzi nie może objąć spraw
dziejących się w wymiarach, wobec których jesteśmy tylko pojedynczymi
atomami. Dlatego trzeba przyjąć d o g m a t o istnieniu Boga w Trójcy
Jedynego jako tajemnicę miłości Bożej w jej pełni. Wobec tej Pełni
miłości, w której jest Trójca Święta udzielająca się sobie, nie jest
potrzebny Bogu żaden wszechświat (por. Jr 51,19; Hbr 1,3) – nikt i nic –
gdyż nic powiększyć nie zdoła istniejącej w Bogu miłości ani też jej
ująć.
Dlatego też przyjmować należy z wdzięcznością i podziwem tajemnicę
miłości Boga do nas – zrodzenie nas i wszystkich innych bytów powołanych
do miłości, gdyż powstałych z miłości bezinteresownej, wielkodusznej i
nieskończenie wspaniałomyślnej. W powołaniu nas do istnienia wyraża się
dobroć i miłosierdzie miłości Bożej, Jej ojcowski charakter (por. Mdr
11,24).
Widzisz! Wszystkie słowa są za małe i prawie nic nie znaczą wobec
Prawdy. Świadczą jedynie o tym, że Prawda istnieje w swojej pełni,
tajemniczej dla nas, bo nie dającej się objąć ani zmierzyć. Trzeba
przyjąć, że istnieją wielkości dla nas niepojęte, a cokolwiek dotyczy
tajemnicy miłości obejmującej Trójcę Świętą, a także miłości Boga
powołującej z niebytu istoty duchowe, rozumne i świadome siebie (po to,
aby mogły być nasycone miłością i stały się same jej dawcami w mierze
dla nich dostępnej), to wszystko należy do zakresu wielkości, w których
my się mieścimy, ale których nigdy nie posiądziemy. Trzeba je przyjmować
w świadomości ich zawrotnej głębi i mądrości!
z cz. 1 „Bożego Wychowania”, :z ROZMOWY XXXVIII zat. ‚O Duchu Świętym i Bogu w Trójcy Jedynym”:
http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html (książka: s.144/145)
4 V 1983 r., środa, Warszawa
… Ja jestem Bogiem Jedynym. W trzech Osobach, z których każda posiada
pełnię bóstwa bez żadnych braków. Żadna z Osób Trójcy Świętej nie
uzupełnia sobą pełni drugiej (Osoby), ponieważ Bóg nie zna ograniczeń,
które mogłyby stanowić przeszkodę przenikaniu się, udzielaniu się sobie
wzajemnie.
Natomiast wy żyjecie w świecie przestrzeni i czasu, a formy cielesne
stanowią przeszkody nie tylko w udzielaniu się, lecz nawet w zrozumieniu
się nawzajem. Tylko miłość zdolna jest przekroczyć wszelkie
ograniczenia, i im bardziej dajecie się jej przenikać, tym więcej
poszerzacie teren spotkania ze Mną i ze sobą wzajemnie. Miłość to Ja, i
nie istnieje nic, co by nie powstało z miłości i w czym miłość nie
podtrzymywałaby istnienia.
– Piekła też?
– Istnienie piekła również podtrzymuję, bo nie odbieram nigdy daru
istnienia bytom przeze Mnie stworzonym. Jestem wieczystym i nieustającym
dawcą życia. (…).
6 V 1983 r., piątek, Warszawa
– Słuchaj uważnie. Nad każdym z was, kto prosi o to i zezwala na to,
trudzi się cała Trójca Święta, by uzdatnić go ku życiu z Bogiem. Ojciec
niebieski jest Tym, który powołał do istnienia i podtrzymuje życie
każdego swojego stworzenia, troszcząc się o nie z czułością matki i
ojca. Nie jest inny w naturze swojej od Syna, który objawił się wam i
będąc Jezusem, mówił i świadczył sobą o Ojcu niewidzialnym i
niewyobrażalnym. Oto jak Ojciec stanął wśród was w Synu – Słowie swoim.
Jakim był Jezus, takim jest Bóg, Pan świata. Jest więc Bóg miłością
bezinteresowną i bezgraniczną, dla was miłosierną i zdolną wszystko
przebaczyć, pragnącą przebaczać, uzdrawiać, ożywiać was i oczyszczać;
miłością spieszącą wam naprzeciw, wspomagającą was zawsze i w każdej
sekundzie życia bez względu na wasze słabości i grzech. Przeciwnie,
słabość wasza wyzwala Jego opiekuńczą i troskliwą dobroć.
Jezus żył wśród grzeszników, uzdrawiał, oświecał, uczył, wyzwalał z
niewoli szatana, odpuszczał grzech i nigdy nie odwrócił się od
grzesznika ze wstrętem, a kiedy ganił, czynił to dla ratowania
człowieka. Jezus nie zrażał się małością i nędzą uczuć i żądz nawet u
uczniów swoich, bo znał miałkość natury ludzkiej. Kochał ludzi ponad tym
i ponad to wszystko, co was zraża wzajem do siebie i dlatego nawet sami
siebie pokochać nie potraficie tak gorąco i bezwarunkowo, jak Bóg kocha
was. Oto obraz Boga.
Jezus, objawiające się wam Słowo Boga, żył w pełni Ducha Świętego. W
pełni Ducha Świętego ofiarował się i zamordowany został Człowiek
ukrywający w swoim człowieczeństwie naturę Boga. Jego ofiarowanie się –
za ludzkość całą – objęło pełne wyniszczenie natury ludzkiej i wyzwoliło
pełnię miłosierdzia natury Boskiej, które udziela się odtąd aż do
skończenia świata. Natura Boża jest niezmienna, wieczysta, nieogarniona w
swojej mocy. Nieogarnione, wieczyste, niezmienne jest braterstwo rodu
ludzkiego zawarte przez Jezusa Chrystusa, miłosierne Słowo Boga, z
Bogiem w Trójcy Jedynym. (…).
Duch Pański, Duch Święty, obecny w Synu na Golgocie, niewidzialny a
Święty, uwielbił Ojca w ofierze Syna, i bezgraniczna, wszechmocna miłość
przebaczająca i oczyszczająca wylała się na rodzaj ludzki.
Duch Święty buduje wciąż Kościół Pański, jest tą „miłością” Pawłową (z I
Listu do Koryntian), która trudzi się nad uświęceniem człowieka
kierując go ku przyjaźni z Synem, by w Nim uwielbić wszechmocnego i
nieskończenie miłosiernego Ojca.
http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03b.html (książka: s. 166):
z ROZMOWY LI, 25 VII 1983 r., Śląsk
… Wartość każdego z was jest nieskończona w Ofierze Jezusa Chrystusa. Wy
krwią Jego jesteście obmyci, uświęcani Jego świętością. Nad każdym z
was z pomocą pochyla się B ó g w T r ó j c y Ś w i ę t e j
Wszechmocny, a wy, współpracujący z Bogiem swym, jesteście wieloma
maleńkimi cząsteczkami tej pomocy. Wy tylko współpracujecie – prowadzi i
naucza sam Bóg. Dlatego każdy z was dojrzewa przy współpracy tysięcy
braterskich rąk wedle woli Mistrza. On wie, kto z was i kiedy, i komu
dopomóc może. Do was należy przede wszystkim pragnienie służenia sobą i
stan gotowości, który osiąga ten, kto wciąż przy Mistrzu swym przebywa
baczny na Jego wolę. …
i
– z cz.2 „Bożego Wychowania”,
http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-07b.html (książka: s. 174/175):
29 XII. 1987 r., wtorek, Warszawa
… A teraz odpowiedz Mi. Czy, zanim Jezus narodził się w Betlejem,
rozmawiałem z wami Ja, Ojciec wasz, pierwsza Osoba Trójcy Świętej?
– Mówiłeś z nami, Panie, Ty sam w swej pełni, w Trójcy Świętej.
– Słusznie mówisz, bo Duch Święty wspomaga cię. Rozmawiałem z wami Ja
sam w swej pełni. Syn był przy Ojcu i Duch obecny był także, gdyż Miłość
odwieczna i bezgraniczna zespala nas w Jedność. Bóg trwa w jedności i
kiedy rozmawia z wami Syn Boży – JESTEŚMY RAZEM; kiedy Duch Święty
poucza was – JESTEŚMY RAZEM. Kiedy Ja, Ojciec wasz i Stwórca, chcę mówić
z wami, czynię to – tak jak teraz mówię z tobą, dzieckiem moim,
stworzonym z pragnienia bezgranicznej miłości, z pragnienia Ojca
tęskniącego za przebywaniem z dziećmi swymi, pragnącego udzielać się im,
tulić je w ramionach, podnosić ku sobie. Jestem Ojcem rozradowanym, gdy
słyszę pierwsze, nieśmiałe, dziecinne próby rozmowy, Ojcem pragnącym
osobiście nauczać, tłumaczyć i udzielać się tym, których kocham – lecz
zawsze RAZEM JESTEŚMY.
T r ó j c a Ś w i ę t a – to nieustająca, niewyobrażalna w swej mocy i
intensywności energii Wymiana Miłości. Pragniemy ogarnąć nią każdy byt z
Boga powstały – a innych nie ma. Są tylko te, które trwają przy Nas,
te, które oderwały się od Miłości z własnego wyboru, i wy, z trudem i
bólem powracający ku Ojcu. Ze względu na ten trud, cierpienie i słabość
waszą macie całą potęgę miłości Bożej, Jego troskliwość i czujną opiekę,
Jego cierpliwość, łaskawość i miłosierdzie. …
oprac.Leszek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz