Jeśli chodzi o rozmowę ks. Augustyna
Fuentesa (wówczas promotora procesu beatyfikacyjnego dwójki z fatimskich
dzieci - Hiacynty i Franciszka) z siostrą Łucją 26 grudnia 1957 roku w
obiegu publicznym funkcjonują dwie wersje. Pierwsza – opublikowana m.in.
w czasopiśmie Fatima Findings z czerwca 1959 (tom XIV, nr 2) pod tytułem: A Recent Interview of Sister Lucy of Fatima
stanowi tłumaczenie konferencji ks. Fuentesa wygłoszonej po hiszpańsku
22 maja 1958 roku dla jednego z żeńskich zgromadzeń zakonnych w Meksyku (dostępna online w tłumaczeniu angielskim np. tutaj). Druga – opublikowana przez archiwistę Fatimy ks. Joachima Alonso w książce La Verdad sobre el Secreto de Fatima zyskała popularność dzięki monografii brata Michała od Świętej Trójcy Cała prawda o Fatimie.
Poniżej zamieszczam najbardziej interesujące fragmenty obu wersji – w
głównym wątku treść konferencji, w nawiasach kwadratowych uzupełnienia z
wersji podanej przez ks. Alonso.
Konferencja z 22 maja 1958 roku.
Konferencja rozpoczyna się od słów ks. Fuentesa: “przynoszę wam niezwykle pilną wiadomość z Fatimy i z Rzymu”. Po wstępie czyli opisie jak siostra Łucja znalazła się w Karmelu w Coimbrze przechodzi do opisu samej wizyty: “kiedy
odwiedziłem siostrę Łucję przyjęła mnie pełna smutku. Ma 51 lat, lecz
wygląda na około 24. Pierwszą rzeczą jaką mi powiedziała było: “Ojcze,
Błogosławiona Dziewica jest bardzo smutna ponieważ nikt nie zważa na jej
przesłanie – ani dobrzy ani źli. Dobrzy kontynuują swe życie cnoty i
apostolstwa lecz nie łączą swego życia z przesłaniem Fatimy. Grzesznicy
kroczą nadal drogą zła, gdyż nie widzą strasznej kary jaka na nich ma
spaść. Uwierz mi, Ojcze, Bóg ukarze świat i to bardzo rychło. Nadciąga
kara z nieba *). Za niecałe dwa lata nadejdzie rok 1960 i przyjdzie kara
z nieba, i będzie bardzo wielka. Powiedz duszom żeby nie obawiały się
tylko kary materialnej, która na nas spadnie, jeśli nie będziemy się
modlić i czynić pokuty lecz większość dusz pójdzie do piekła.”
Wielokrotnie powtarzała mi: “wiele narodów zniknie z powierzchni ziemi
zaś Rosja będzie narzędziem kary aż wszyscy, modlitwą i ofiarą, uzyskamy
nawrócenie tego nieszczęsnego narodu. Ojcze, powiedz duszom, że diabeł
wydaje decydującą bitwę Dziewicy Maryi.”
[*) wersja z publikacji ks. Alonso fragmentu wypowiedzi s. Łucji następującego po tych słowach: “Ojcze,
ile jeszcze czasu do roku 1960? To będzie bardzo smutne dla każdego,
nikt się nie będzie radował jeśli wcześniej świat nie będzie modlił się i
pokutował. Nie mogę podać innych szczegółów, bo to nadal tajemnica.
Zgodnie z wolą Najświętszej Panny, jedynie Ojciec Święty i biskup Fatimy
mogą [teraz] poznać tajemnicę, ale zdecydowali że nie chcą jej znać,
żeby na nich nie wpływała. To jest trzecia część Przesłania Naszej Pani,
która pozostanie tajemnicą aż do roku 1960.” “Powiedz im Ojcze, że
wielokrotnie, Najświętsza Panna mówiła moim kuzynom Franciszkowi i
Hiacyncie, a także mnie samej, że wiele narodów zniknie z powierzchni
ziemi. Powiedziała że Rosja będzie narzędziem kary wybranym przez Niebo
aby ukarać cały świat jeśli wcześniej nie uzyskamy nawrócenia owego
nieszczęsnego narodu”.
Następuje potem kontynuacja myśli: “Ojcze, powiedz duszom, że diabeł wydaje decydującą bitwę Dziewicy Maryi”,
którą ks. Fuentes zastępuje w swojej prelekcji opisem i napomnieniem,
że diabeł walczy przeciw duszom konsekrowany, widzi że czasu coraz mniej
i próbuje wszystkiego aby napełnił piekło duszami, “chce zapanować nad duszami konsekrowanymi” – w książce ks. Alonso jest tu cytowana wypowiedź s. Łucji:
“Ojcze,
diabeł chce wydać decydującą bitwę przeciw Błogosławionej Dziewicy. I
diabeł wie co najbardziej obraża Boga i co w krótkim okresie czasu zyska
mu największą ilość dusz. Dlatego diabeł czyni wszystko by zapanować
nad duszami konsekrowanymi Bogu. Ponieważ w ten sposób diabeł doprowadzi
do pozostawienia samym sobie dusz porzuconych wiernych i w ten sposób
tym łatwiej je pochwyci.”
następny fragment pojawia się w
książce brata Michela de la Sainte Trinite, który, jak wskazuje
posiłkował się wydaniem angielskim, nie ma go natomiast w wydaniu
hiszpańskim książki ks. Alonso, przynajmniej tym, do którego sięgałem:
“To
co dotyka Niepokalanego Serca Maryi i Serca Jezusowego to upadek dusz
zakonnych i kapłańskich. Diabeł wie że zakonnicy i kapłani, którzy
odpadają od swego pięknego powołania ciągną do piekła liczne dusze…
Diabeł pragnie objąć w posiadanie dusze konsekrowane. Próbuje
doprowadzić do ich zepsucia aby ukołysać do snu dusze świeckich i w ten
sposób poprowadzić je do wiecznego potępienia. Stosuje sztuczki
wszelkiego rodzaju, nawet sugerując odsunięcie wejścia w życie
religijne. Z tego bierze się jałowość życia wewnętrznego a wśród
świeckich oziębłość jeśli chodzi o odrzucenie przyjemności i całkowite
poświęcenie się Bogu.” ]
Wracamy do tekstu konferencji ks.
Fuentesa, który mówi dalej o środkach zaradczych jakie przekazała mu
siostra Łucja to jest: modlitwie i ofierze. “Modlitwa
jest rozmową z Bogiem, naszym Niebiańskim Ojcem. Jednakże nie trzeba
być w kościele, czy przed świętym obrazem by z nim rozmawiać. Możemy
modlić się wszędzie – na ulicy, w szkole, w urzędzie, w warsztacie pracy
– wszędzie. Diabeł, który cierpi niezmierny smutek pozbawienia
możliwości ponownego oglądania Boga, uczyni wszystko co w jego mocy by
odciągnąć nas od modlitwy i ofiary.” “Każdy z nas, bez względu na nasz
stan życiowy, musi cierpieć. Musimy cierpieć z powodu grzechu
pierworodnego oraz jako prawdziwi naśladowcy Chrystusa. Każdy z nas ma
jakiś rodzaj dolegliwości, przeciwności, choroby lub problemu, który ma
nieść. Nasz Pan ofiarowuje swój Krzyż wszystkim, powinniśmy go zatem
umiłować i objąć. Jednakże nie powinniśmy jedynie przyjmować cierpienia
jakie nam zsyła, powinniśmy być także szczodrzy w czynieniu wielu ofiar.
Każdy chrześcijanin jest jak “drugi Chrystus” i dlatego powinien być
chętny do modlitwy i cierpienia za dusze. Teraz jak nigdy wcześniej
powinniśmy odłożyć samolubność. Musimy ocalić nasze dusze lub je utracić
razem z wieloma innym iduszami. Wiele dusz zależy od naszego
współdziałania z łaską. Jeśli stracimy nasze dusze, podobnie stracimy
wiele innych dusz.”
[Tu ks. Fuentes przechodzi do opisu
jak modlitwa i ofiara uświęcały życie Franciszka i Hiacynty – w książce
ks. Alonso znajduje się jego relacja z wypowiedzi siostry Łucji na ten
temat ją tu zatem przytoczymy: “Powiedz
im również, Ojcze, że moi krewniacy Franciszek i Hiacynta ofiarowali
siebie samych, gdyż we wszystkich objawieniach Najświętszej Panny,
zawsze widzieli ją bardzo smutną. Nigdy się do nas nie uśmiechała. Ten
smutek, ta udręka, którą u Niej zauważyliśmy przeniknęły nasze dusze.
Smutek ów powodują występki przeciw Bogu i kary, które grożą
grzesznikom. I dlatego my, dzieci, nie wiedzieliśmy co zrobić poza
wynalezieniem różnych sposobów modlitwy i czynienia ofiar”. “Kolejną
rzeczą, która uświęciła te dzieci było ujrzenie wizji piekła.”]
Wracamy do konferencji ks. Fuentesa, na której cytuje słowa siostry Łucji o piekle: “Jaką
straszliwą rzeczą jest piekło, Ojcze! Jak wiele dusz do niego trafia i
jak są dręczone przez diabły! Och, jak wiele dusz idzie do piekła!”
[w książce ks. Alonso cytowana jest uzupełniająca powyższe wypowiedź s. Łucji: “Ojcze,
dlatego moją misją nie jest wskazywanie światu kar materialnych, które
są pewne jeśli świat nie będzie się wcześniej modlił i czynił pokutę.
Nie! Moją misją jest wskazanie każdemu bliskiego niebezpieczeństwa w
jakim się znajdujemy – utraty naszych dusz na całą wieczność, jeśli
będziemy trwali uporczywie w grzechu.”
“Nie
powinniśmy Ojcze czekać aż z Rzymu padnie apel do świata, ze strony
Ojca Świętego, by czynić pokutę. Nie powinniśmy także czekać aż wezwanie
do pokuty przyjdzie od naszych biskupów, w naszej diecezji, ani od
zgromadzeń zakonnych. Nie! Nasz Pan bardzo często używał tych środków i
świat nie zwrócił uwagi. Dlatego właśnie teraz jest konieczne aby każdy z
nas zaczął reformę duchową samego siebie. Każdy powinien nie tylko
ocalić własną duszę, lecz także wszystkie dusze jakie Bóg postawił na
naszej ścieżce”.
“Diabeł czyni wszystko co w jego mocy aby
odciągnąć nas i zabrać nam umiłowanie modlitwy. Będziemy razem ocaleni
bądź zostaniemy razem potępieni.”
Przechodzi potem siostra Łucja do rozwinięcia owej myśli o decydującej bitwie Niewiasty ze Szatanem. “Ojcze,
Najświętsza Panna nie powiedziała mi, że znajdujemy się w ostatnich
czasach świata, lecz dała mi to do zrozumienia z trzech powodów.
Pierwszy powód to ponieważ powiedziała mi że diabeł zamierza wydać
decydującą bitwę przeciw Dziewicy. A bitwa decydująca to ostatnia bitwa,
w której jedna strona będzie zwycięska a druga poniesie klękę. Stąd też
musimy teraz wybrać strony. Albo jesteśmy z Bogiem albo z diabłem. Nie
ma innej możliwości. Drugi powód to ponieważ powiedziała moim kuzynom,
jak i mnie, że Bóg daje światu dwa ostatnie środki zaradcze. Są nimi
Różaniec Święty i Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. To są
ostatnie środki zaradcze, co oznacza że nie będzie innych. Trzeci powód
to, ponieważ w planach Bożej Opatrzności Bóg zawsze przed ukaraniem
świata wyczerpuje wszystkie inne środki. Zatem, kiedy widzi że świat nie
przywiązuje żadnej uwagi, wówczas, jak mówimy w naszej niedoskonałej
mowie, daje nam wraz z jakąś trwogą ostatni środek zbawienia – swą
Najświętszą Matkę. Temu towarzyszy jakaś trwoga, gdyż jeśli pogardzicie i
odrzucicie te ostatnie środki nie będziemy już mieli żadnego
przebaczenia z Nieba, ponieważ popełnimy wszyscy grzech, który Ewangelia
nazywa grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Grzech ten polega na
otwartym odrzuceniu, z pełną świadomością i zgodą, zbawienia jakie [Bóg]
oferuje. Pamiętajmy, że Jezus Chrystus jest bardzo dobrym Synem i nie
pozwoli byśmy obrażali i gardzili Jego Najświętszą Matką. Widzimy na
przestrzeni wielu stuleci dziejów Kościoła oczywiste świadectwo, które
ukazuje, poprzez straszliwe kary jakie spadły na tych, którzy uderzyli w
część Jego Najświętszej Matki, jak Nasz Pan Jezus Chrystus zawsze broni
czci swej Matki.”]
W swojej konferencji ks. Fuentes zauważa że “siostra
Łucja podkreślała fakt, że wszystko to nie dzieje się w celu
napełnienia dusz lękiem lecz by dusze zdały sobie sprawę z okoliczności,
w których żyjemy”. Dalej ks. Fuentes mówi że druga część tajemnicy z Fatimy odnosi się do Piusa XII, który “cierpi bardzo w obecnym czasie”.
Jako dowód przytacza ks. Fuentes wypowiedź Papieża do kardynała S.
Wyszyńskiego dotyczącą Polski, którą tutaj też pozwolę sobie zacytować: “miłuję
bardzo Polskę, ponieważ przez wielki dała dowody swej oddanej wiary –
krwią swych biskupów i kapłanów, wiernych różnych stanów a w obecnych
czasach [daje] cierpieniami Prymasa Kardynała. Jakże wiele Kościół
wycierpiał! Jednak Wikariusz Chrystusa przeżywa te wszystkie cierpienia w
swym sercu, te i cierpienia całego świata. Papież cierpi od całej
nienawiści i animozji ludzkości a jego krzyż staje się tak ciężki, że
jego słabe ramiona nie są już dłużej w stanie go nieść.”
Co
do oręża “modlitwy i ofiary” ks. Fuentes przytacza na konferencji
wypowiedź siostry Łucji że diabeł podejmie wszelkie starania aby nas
odciągnąć od odmawiania Różańca albowiem “Ojcze,
przy tej nowej skuteczności, jaką Nasza Pani nadała Różańcowi, nie ma
takiego problemu w życiu każdej osoby, którego nie da się rozwiązać
przez częstą modlitwę różańcową”.
[Ks. Alonso przytacza w swojej książce obszerniejszy cytat z tej wypowiedzi siostry Łucji: “Spójrz Ojcze, Najświętsza Panna w tych czasach ostatecznych, w których żyjemy nadała odmawianiu Różańca nową (tj. dodatkową) skuteczność
aż w takim stopniu, że nie ma takiego problemu, bez względu na to jak
jest trudny, czy to doczesnego czy, przede wszystkim, duchowego, w życiu
osobistym każdego z nas, naszych rodzin, rodzin na świecie, czy
wspólnot zakonnych a nawet w życiu ludów i narodów, którego nie da się
rozwiązać poprzez Różaniec. Mówię ci: nie istnieje taki problem, bez
względu na to jak jest trudny, którego nie możemy rozwiązać poprzez
modlitwę Świętego Różańca. Wraz ze Świętym Różańcem ocalimy siebie.
Uświęcimy się. Pocieszymy Naszego Pana i uzyskamy zbawienie wiely dusz.”
Obok różańca s. Łucja mówi o “nabożeństwie
do Niepokalanego Serca Maryi, naszej Najświętszej Matki, które polega
na uznaniu jej za Stolicę Miłosierdzia, Dobroci i Przebaczenia oraz za
pewną bramę, przez którą możemy wejść do Nieba.”
Co do
reakcji kurii w Coimbrze, na powyższą rozmowę, nastąpiła ona blisko dwa
lata po rozmowie z s. Łucją, już po śmierci Piusa XII i ogłoszeniu przez
“przejściowego” Jana XXIII w przemówieniu do kardynałów (25 stycznia
1959 roku) zamiaru… soboru ekumenicznego. Nastąpiła też po opublikowaniu
konferencji ks. Fuentesa w Fatima Findings oraz portugalskim czasopismie A Voz.
2 lipca 1959 roku kancelaria w Coimbrze opublikowała następujące
oświadczenie (cytat za monografią br. Michela de la Sainte Trinite):
“Ks.
Augustyn Fuentes, postulator sprawy beatyfikacji wizjonerów z Fatimy
Franciszka i Hiacynty, odwiedził siostrę Łucję z Karmelu w Coimbrze i
rozmawiał z nią wyłącznie o kwestiach dotyczących rzeczonego procesu.
Jednakże, po powrocie do swego kraju – Meksyku, jeśli możemy wierzyć
artykułowi w A Voz z 22 czerwca oraz tłumaczeniu M. C. de Braganca
opublikowanemu 1 lipca przez to samo pismo – kapłan ten pozwolił sobie
na złożenie sensacyjnych oświadczeń o charakterze apokaliptycznym,
eschatologicznym i profetycznym, które, jak twierdzi usłyszał z samych
ust siostry Łucji.
Zważywszy na wagę tego rodzaju oświadczeń
Kuria w Coimbrze poczuła się w obrowiązku nakazać rygorystyczne
sprawdzenie autentyczności tego rodzaju wiadomości, które osoby nazbyt
żądne sensacji rozprzestrzeniają w Meksyku, Stanach Zjednoczonych,
Hiszpanii a ostatnio w Portugali.
Dla spokoju umysłu tych, którzy przeczytali dokumentację opublikowaną w A Voz
[jak zauważył potem ks. Alonso była to “dokumentacja” niezależna od
cytowanej konferencji ks. Fuentesa i nie był on jej autorem] i
poczuli się zaalarmowani na myśl o straszliwych katalikzmach, które
wedle tej dokumentacji, mają spaść na świat w roku 1960 oraz by położyć
kres tendencyjnej kampanii ‘proroctw’, których autorzy, być może
nieświadomie, prowokują burzę ośmieszania nie tylko ich samych lecz
również rzeczy, o których rzekomo mówiła siostra Łucja, Diocezja w
Coimbrze postanowiła opublikować te słowa siostry Łucji w odpowiedzi na
pytania osoby uprawnionej:
‘Ksiądz
Fuentes rozmawiał ze mną jako Postulator spraw beatyfikacji sług Bożych
Hiacynty i Franciszka Marto. Rozmawialiśmy wyłącznie o sprawach
związanych z tą kwestią; Zatem wszystko inne co opowiada nie jest ani
ścisłe, ani prawdziwe. Jest mi przykro z tego powodu, albowiem nie
rozumiem jakie dobro można uczynić dla dusz jeśli nie jest oparte na
Bogu, który jest Prawdą. Nic nie wiem, zatem nie mogę nic powiedzieć o
tych karach, które fałszywie mi się przypisuje.’
Kuria w Coimbrze
jest uprawniona by ogłosić, że skoro do chwili obecnej Siostra Łucja
powiedziała już wszystko co uważała w obowiązku powiedzieć o Fatimie,
nie powiedziała nic nowego i w konsekwencji – nie autoryzowała nikogo,
przynajmniej od lutego 1955 by publikował w temacie Fatimy cokolwiek
nowego, co może zostać jej przypisane. Coimbra 2 lipca 1959.”
Oświadczenie
wywołało burzę, w której konsekwencji ks. Fuentes został zwolniony z
funkcji postulatora procesu beatyfikacyjnego fatimskich dzieci. W roku
2000 Watykan, być może nieświadomie, częściowo go zrehabilitował,
publikując następującą, przerażającą samą w sobie wizję wyniszczenia i
męki, którą opisano jako “pokutę“: “zobaczyliśmy
po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej
ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało
się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki
promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując
prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta! I
zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: coś podobnego do
tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim
Biskupa odzianego w Biel, mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty.
Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na
stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z
nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec
Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie
zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i
cierpieniem, szedł modląc się za dusze trupów, których ciała napotykał
na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego
Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili
go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób
zginęli jeden po drugim inni Biskupi Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz
wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji.”
Niezależnie
od tego czy zatajono, analogiczne jak to miało miejsce w poprzednich
częściach, objaśnienie wizji czy nie – powyższe jawi się jako wielka
wizja kary. Dopiero po wielkim zniszczeniu, zrujnowaniu “w połowie wielkiego miasta ” “biskup w bieli”,
biskupi, kapłani, zakonicy i zakonnice wspinają się na górę, pod Krzyż,
gdzie giną. Wizja ta potwierdza też (obok zapisku s. Łucji o zachowaniu
prawdy wiary w Portugalii ze słynnym “etc.”),
że, o ile druga część tajemnicy dotyczyła głównie świata i wojen na
świecie (spowodowanych przez Rosję), to trzecia część dotyczy przede
wszystkim Kościoła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz