Zgodnie z nowym dokumentem, który uzyskał aprobatę papieża, sprawowanie tradycyjnej liturgii ograniczono jedynie do budynków, które nie są kościołami parafialnymi, a by uzyskać ustępstwo w tej dziedzinie, należy zwrócić się bezpośrednio do Dykasterii Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, której przewodzi kard. Arthur Roche.

Zdaniem kard. Müllera taka procedura „degraduje biskupów lub lokalnych ordynariuszy drugorzędnego stopnia do roli petentów wyższej władzy” oraz „szkodzi duszpasterskiej odpowiedzialności episkopatu”. Uważa on także, że „prawdziwym sensem papiestwa” powinno być „reprezentowanie i realizowanie jedności Kościoła w prawdzie wiary i wspólnoty sakramentalnej”. Co więcej, zdaniem hierarchy taka procedura centralizacji władzy w kwestiach liturgii jest „duszpastersko daremna” i na dodatek jest „przerażającym przykładem teologicznej niekompetencji, jeśli chodzi o rozróżnienie między (...) substancją sakramentu a bogactwem form rytów liturgicznych”.

Kard. Müller nie jest jedynym hierarchą, który skrytykował decyzję Watykanu. Bp Thomas Tobin z Providence w stanie Rhode Island w USA stwierdził, że nowe restrykcje to nie jest „styl Boga”, i że przecież „sam papież Franciszek podkreślał, że tym, którzy są przywiązani do tradycyjnej Mszy łacińskiej powinno się towarzyszyć, słuchać ich i dać im czas”. Z kolei bp Thomas Paprocki ze Springfield w stanie Illinois powiedział o tradycjonalistach, że są „bardzo posłuszni nauczaniu Kościoła, bardzo chętni przestrzegać nauk Kościoła. (...) Są oni bardzo wiernymi katolikami”.

Zdaniem kard. Müllera nowe restrykcje na dłuższą metę jedynie osłabiają autorytet papieża. Chwaląc postępowanie Benedykta XVI w przypadku liturgii i ostro krytykując działania Franciszka, niemiecki hierarcha stwierdził, że zmarły w grudniu papież senior „nie nalegał na formalne posłuszeństwo w sposób autorytatywny, ponieważ nawet posłuszeństwo wiary Bogu, które jest rozstrzygające dla zbawienia, nie wymaga ślepej służalczości, ale oddania się Bogu”.

„Kiedy chodzi o posłuszeństwo władzy kościelnej, należy dokonać rozróżnienia między posłuszeństwem religijnym, które odnosi się do uprawnionego poddania się objawionej wierze, a skłonnością, by postępować w dobrej wierze” – stwierdził kard. Müller. Potrzebne jest też rozróżnienie „między substancją sakramentów, nad którą papież i biskupi nie mają władzy postanowień, a rytem liturgicznym, który historycznie rozwinął się tworząc różne uprawnione ryty w obrębie jednego Kościoła katolickiego”.

Obecnie decyzje, które mogli odnośnie tradycyjnej Mszy łacińskiej podejmować biskupi, są zarezerwowane wyłącznie dla Stolicy Apostolskiej. Biskupi po opublikowaniu dokumentu już zaczęli wprowadzać kolejne ograniczenia w sprawowaniu tradycyjnej liturgii. Bp Paprocki z kolei, krytykując decyzję Watykanu, zaczął tak zmieniać organizację kościelną na terenie swojej diecezji, by znalazły się w niej kościoły, które nie są parafialne, i aby w ten sposób obejść nowe zarządzenie.