Z Księgi VI/5 „Poematu Boga-Człowieka” (s. 23-25)
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-005.html
«NIE ZASTANAWIACIE SIĘ NIGDY NAD TYM, ILE MNIE KOSZTOWALIŚCIE»
Jezus mówi:
«Znasz już wszystkie cierpienia, które poprzedziły Moją właściwą Mękę.
Teraz dam ci poznać b o l e ś c i M o j e j rozpoczętej M ę k i, te
cierpienia, które bardziej poruszają wasze umysły, kiedy je rozważacie.
Jednak zbyt mało nad nimi rozmyślacie. Nie zastanawiacie się nad tym,
ile Mnie kosztowaliście i z jakich udręk powstało wasze zbawienie.
Lamentujecie nad skaleczeniem, nad uderzeniem się, nad bólem głowy, a
nie rozmyślacie nad tym, że Ja cały byłem jedną raną (Iz 1,6); że Rany
te były zatrute wieloma rzeczami; że nawet różne przedmioty służyły do
zadawania bólu ich Stwórcy, bo torturowały one już udręczonego Boga –
Syna, bez szacunku wobec Tego, który – jako Ojciec Stworzeń – je
ukształtował.
Ale te rzeczy nie były winne. Ciągle i zawsze winien był człowiek.
Winien od dnia, w którym usłuchał szatana w Raju ziemskim. Do tej chwili
te rzeczy stworzone dla człowieka – stworzenia wybranego – nie
posiadały ani cierni, ani trucizny, ani okrucieństwa. Bóg uczynił królem
tego człowieka, stworzonego na Swój obraz i podobieństwo, i w Swojej
ojcowskiej miłości nie chciał, by rzeczy [przez Niego stworzone] mogły
stanowić zasadzkę dla człowieka. To szatan zastawił tę pułapkę. Najpierw
w sercu ludzkim. [Za jego to sprawą] zrodziły się dla człowieka, jako
kara za grzech, udręki i ciernie.
I oto Ja, Człowiek, musiałem cierpieć z powodu rzeczy i od rzeczy, a nie
tylko od ludzi. Ludzie obrzucili Mnie zniewagami i znęcali się, rzeczy
zaś służyły im za broń.
Ta r ę k a – którą Bóg dał człowiekowi, by go odróżnić od zwierząt,
ręka, którą Bóg nauczył człowieka się posługiwać, ręka, którą Bóg
utworzył jako poddaną rozumowi, czyniąc ją wykonawczynią rozkazów
umysłu, ta część was, tak doskonała, która powinna mieć tylko pieszczoty
dla Syna Bożego, od którego otrzymała jedynie pieszczoty i uzdrowienie,
jeśli była chora – zbuntowała się przeciw Synowi Bożemu i spoliczkowała
Go. Z a d a w a ł a Mu c i o s y, uzbroiła się w bicze, zrobiła
kleszcze, by wyrywać włosy i brodę, oraz młotek, aby wbijać gwoździe.
N o g i człowieka – które powinny były jedynie biec szybko, by uczcić
Syna Bożego – pośpieszyły, ażeby [człowiek mógł] Mnie schwytać, popychać
i wlec drogami do Moich katów; aby [mógł] Mnie kopać w sposób
niedozwolony nawet wobec upartego osła.
U s t a człowieka – które miały posługiwać się słowem, słowem będącym
darem udzielonym jedynie człowiekowi, [stawiającym] go ponad wszelkie
stworzone zwierzęta, aby uwielbiał i błogosławił Syna Bożego – napełniły
się bluźnierstwami i kłamstwami, pluły nimi wraz ze śliną na Moją
Osobę.
U m y s ł człowieka, świadczący o jego niebiańskim pochodzeniu,
wyczerpał sam siebie na wymyślaniu mąk niezwykle okrutnych. Człowiek,
cały człowiek, używał całego siebie – wszystkiego, co go stanowi – by
dręczyć Syna Bożego.
I przywołał ziemię, w każdej jej postaci, na pomoc do zadawania tortur.
Kamienie z potoku uczynił pociskami dla zranienia Mnie. Z gałęzi roślin
zrobił kije, żeby Mnie bić; z poskręcanych konopi – powróz, żeby wlec
Mnie, rozcinając Mi ciało; z cierni – koronę palącą dotkliwie Moją
wyczerpaną głowę; z rud [metali] – straszliwy bicz; z trzciny –
narzędzie do torturowania; z kamieni przydrożnych – zasadzkę dla
chwiejących się nóg Tego, który konając wspina się, by umrzeć na krzyżu.
A z przedmiotami ziemskimi połączyły się rzeczy niebieskie. Chłód
poranka [dręczył] Moje ciało, już wyczerpane konaniem w Ogrodzie. Wiatr
jątrzył Moje rany. Słońce zwiększało silne pragnienie i gorączkę,
przyciągało owady i kurz, który zasypywał zmęczone oczy, a uwięzione
ręce nie mogły ich osłonić.
Do rzeczy niebieskich dołączyły się włókna, dane człowiekowi dla okrycia
jego nagości; skóra, która stała się biczem; wełna szaty, która się
przyklejała do ran otwartych po biczowaniu i sprawiała udrękę przez
ocieranie i rozdzieranie przy każdym ruchu.
Wszystko, wszystko, wszystko służyło dręczeniu Syna Bożego. Wszystkie
rzeczy stały się nieprzyjazne dla Tego, dla którego wszystko zostało
stworzone – w godzinie, gdy stał się Hostią ofiarowaną Bogu. Żadna
rzecz, Mario, nie przyniosła pociechy twemu Jezusowi. Wszystko, co
istnieje, jak wściekłe żmije zaczęło gryźć ciało i zwiększać cierpienie.
O tym powinniście m y ś l e ć, kiedy cierpicie. A porównując wasze
niedoskonałości z Moją doskonałością i Mój ból z waszym, [powinniście]
uznać, że Ojciec okazuje wam miłość, a Mnie nie okazywał j w owej
godzinie. Powinniście więc ze wszystkich sił Go pokochać, tak jak Ja Go
kochałem pomimo Jego surowości.»
piątek, 7 kwietnia 2023
NIE ZASTANAWIACIE SIĘ NIGDY NAD TYM, ILE MNIE KOSZTOWALIŚCIE
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
OFIAROWANIE NAJDROŻSZEJ KRWI Matka Najświętsza przekazała wizjonerce Annie Lamberger z Klagenfurtu , że życzy sobie, aby często, nawet co...
-
LITANIA DZIĘKCZYNNA NAJŚWIĘTSZEMU DUCHOWI MIŁOŚCI Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz