Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą, by cię wspomagać i uwolnić – mówi Pan. Wybawię cię z rąk złoczyńców i uwolnię cię z mocy gwałtowników».
Wytrwaj!
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Biada
mi, matko moja, że mnie urodziłaś, męża skargi i niezgody dla całego
kraju. Nie pożyczam ani nie daję pożyczki, a wszyscy mi złorzeczą. Ilekroć
otrzymywałem Twoje słowa, chłonąłem je, a Twoje słowo stawało się dla
mnie rozkoszą i radością serca mego. Bo imię Twoje zostało wezwane nade
mną, Panie, Boże Zastępów! Nigdy nie zasiadałem w wesołym gronie, by
się bawić; pod Twoją ręką siadałem samotny, bo napełniłeś mnie gniewem.
Dlaczego mój ból nie ma granic, a moja rana jest nieuleczalna,
niemożliwa do uzdrowienia? Czy będziesz więc dla mnie jakby zwodniczym
strumieniem, zwodniczą wodą? Dlatego tak mówi Pan: «Jeśli się
nawrócisz, dozwolę, byś znów stanął przede Mną. Jeśli zaś będziesz
czynić to, co szlachetne, bez jakiejkolwiek podłości, będziesz jakby
moimi ustami. Wtedy oni się zwrócą ku tobie, ty się jednak nie będziesz
ku nim zwracał. Uczynię z ciebie dla tego narodu niezdobyty mur ze
spiżu. Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą,
by cię wspomagać i uwolnić – mówi Pan. Wybawię cię z rąk złoczyńców i
uwolnię cię z mocy gwałtowników».
,,Bywa
i tak, że masz wszystkiego dosyć. Nic nie wychodzi, wszystko boli,
czujesz się potrzaskany, czego się nie tkniesz – psujesz. Masz poczucie
przegranego życia, daremnych starań, bezowocności wysiłków. Czujesz się
niezrozumiany, odrzucony, popadasz w pesymizm, rozpacz, tracisz smak.
Piętrzą się przeszkody, trudności wydają się nie do pokonania.
A
miało być dobrze. W końcu przecież spotkałeś samego Boga, doświadczyłeś
Jego miłości, uwierzyłeś Mu z radością. Miałeś być spełniony. Życie
jawiło się jako prosta droga do szczęścia.
Naprawdę?
Święty
Ignacy Loyola mówił: „Doświadczenie uczy nas, że tam, gdzie napotyka
się na liczne sprzeciwy, można zazwyczaj spodziewać się większych
owoców”. Wiedział, co mówi, bo był człowiekiem wielkich pragnień. Kiedy
na jego drodze stawały przeszkody – a było ich wiele – nie poddawał się.
Wierzył, że jeśli wypełnia misję Boga, wytrwa. Jeśli wytrwa, stanie
przed Panem, a On wybawi go z ręki złoczyńców. Będzie jak mur ze spiżu,
bo Wszechmocny mu obiecał: „Ja jestem z tobą, by cię wspomagać i
uwolnić”.
Nie jesteś skazany na przegrane życie. Jesteś w rękach Dawcy życia,,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz