Ks. Marcin Kostka FSSP: Nie bluźnij!
Bluźniercy z Paryża nie umrą śmiercią szczęśliwą

"Ci, którzy zaplanowali, zaaranżowali i dopuścili się takiego bluźnierczego przedstawienia, jeśli nie okażą skruchy, nie umrą szczęśliwą śmiercią", przewiduje Weinandy: "W chwili śmierci staną twarzą w twarz z tym, którego bluźnierczo wyśmiewali i poniżali".
Bóg Ojciec nie pozwoli, by bluźniono Jego Synowi: "Francja, a zwłaszcza Paryż, a może nawet same igrzyska olimpijskie, nie pozostaną bezkarne".
Ksiądz wyjaśnia, że bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie może zostać wybaczone: "Bluźnić Duchowi Świętemu to zaprzeczać, że Jezus jest umiłowanym wcielonym Synem Ojca".
Takiego bluźnierstwa "Ojciec nigdy nie będzie tolerował, ale wiecznie potępi".
Weinandy argumentuje, że bluźniercy z Paryża wiedzą, że Jezus jest Synem Ojca. Właśnie z tego powodu szydzili z Niego: "Pogarda była całym celem ich bluźnierczego przedstawienia".
Dla Weinandy'ego całe to wydarzenie było demoniczne: "Diabeł nie pragnie niczego bardziej niż bluźnierstwa Jezusa", ponieważ demon wciąż szuka zemsty. Było to "w pełni widoczne w Paryżu podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich - demonicznego obrzędu liturgicznego".
To nie był przypadek, że bluźnierstwo dotknęło Ostatniej Wieczerzy, ponieważ szatan pragnie również bluźnić Eucharystii: "Msza jest ostatecznym zadośćuczynieniem za to, że królestwo szatana zostało kiedykolwiek zniszczone".
Dlatego "wszyscy chrześcijanie muszą wzywać Jezusa, jako Najświętsze Serce, aby wypędził wszystkie demony z Paryża i igrzysk olimpijskich".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz