Fragment z książki "Boska Eucharystia w Komunii świętej" św. Piotra Juliana Eymarda
"Podniesienie
- "Sitio" - Pragnę! Uwielbiaj Jezusa na nowo ukrzyżowanego na ołtarzu,
błagającego Ojca, by dał Mu cierpieć jeszcze więcej dla miłości ludzi i
wołającego: "Pragnę!" Pragnę serc ludzkich! Pragnę Twej chwały! Zaspokój
to święte pragnienie Jezusa, to pragnienie cierpienia dla ludzi, dla
ich naprawy, dla zadośćuczynienia, przez cierpienie i Ofiarę wraz z
Chrystusem sprawiedliwości Boskiej, tak bardzo obrażonej."
Boska Eucharystia w Komunii świętej Św. Piotr Julian Eymard
Komunia św. na rękę. Historia powszechnego nadużycia
Ojciec Pellegrino Ernetti opisuje w swojej książce „Katechezy szatana”, co podoba się Lucyferowi, jak wiadomo z niektórych egzorcyzmów: „Hostię w ręku, abym mógł podeptać waszego Boga, tego Boga, którego zabiłem, i mogę odprawiać moje msze (czarne msze) z moimi kapłanami, których Mu wyrwałem…"
Ale dlaczego zatem Kościół pozwala wiernym przyjmować Eucharystię bezpośrednio na rękę, a nie na język?
Geneza takiej praktyki
W XVI wieku protestanccy reformatorzy, w swoim nowym kulcie, wprowadzili Komunię Świętą na rękę, aby potwierdzić dwie ze swoich fundamentalnych herezji:
1) Nie wierzyli w transsubstancjację i twierdzili, że używany chleb był po prostu zwykłym chlebem. Innymi słowy, utrzymywali, że rzeczywista obecność Chrystusa w Eucharystii była jedynie papieskim przesądem, a chleb był po prostu chlebem, który każdy mógł wziąć do ust.
2) Ponadto twierdzili, że szafarz Komunii Świętej niczym nie różni się z natury od świeckich. Przeczyło to katolickiej nauce, że sakrament święceń kapłańskich daje kapłanowi władzę duchową i sakramentalną, to znaczy, że wyciska niezatarte znamię na jego duszy i czyni go istotnie różnym od świeckich. Wręcz przeciwnie, protestancki duchowny to zwykły człowiek, który prowadzi hymny i wygłasza kazania, aby uzasadnić wiarę wiernych. Nie może on przemienić chleba i wina w Ciało i Krew Pana, nie może błogosławić, nie może odpuszczać grzechów, jednym słowem, nie może uczynić niczego, czego nie mógłby uczynić zwykły świecki. Nie jest zatem nośnikiem nadprzyrodzonej łaski.
Protestanckie wprowadzenie Komunii Świętej na rękę było bezpośrednim sposobem zamanifestowania odmowy wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii i odrzucenia sakramentalnego kapłaństwa: krótko mówiąc, był to ich sposób na odrzucenie katolicyzmu jako całości. Od tego momentu Komunia Święta na rękę nabrała wyraźnie antykatolickiego wydźwięku. Była to praktyka jawnie antykatolicka, oparta na negacji realnej obecności Chrystusa w Eucharystii i kapłaństwa.
Błędne interpretacje Soboru Watykańskiego II
Po Soborze Watykańskim II, w Holandii, niektórzy protestancko nastawieni księża katoliccy zaczęli udzielać Komunii Świętej na rękę, naśladując protestancką praktykę. Niestety, niektórzy holenderscy biskupi, zamiast wypełnić swój obowiązek i potępić nadużycia, tolerowali je, pozwalając w ten sposób na niekontrolowane rozprzestrzenianie się. Praktyka ta rozprzestrzeniła się w Niemczech, Belgii i Francji. Choć niektórzy biskupi wydawali się obojętni na ten skandal, większość ówczesnych świeckich była oburzona. To właśnie oburzenie dużej liczby wiernych skłoniło papieża Pawła VI do podjęcia inicjatywy przeprowadzenia ankiety wśród biskupów na całym świecie w tej sprawie, a oni jednogłośnie opowiedzieli się za utrzymaniem tradycyjnej praktyki przyjmowania Komunii Świętej do ust. Warto również zauważyć, że w tamtym czasie nadużycia ograniczały się do kilku krajów europejskich. Nie pojawiły się jeszcze w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej. Papież Paweł VI promulgował 28 maja 1969 r. dokument Memoriale Domini, w którym stwierdził:
1) Biskupi na całym świecie jednomyślnie sprzeciwiają się Komunii Świętej na rękę.
2) Należy zachować zwyczajowy sposób udzielania Komunii Świętej, to znaczy, że kapłan musi umieścić Hostię na języku osób przyjmujących Komunię Świętą.
3) Komunia Święta na język w żaden sposób nie umniejsza godności osoby przyjmującej Komunię Świętą.
4) Wszelkie innowacje mogą prowadzić do braku szacunku i profanacji Eucharystii, tak jak mogą stopniowo podważać prawidłową doktrynę.
W dokumencie stwierdzono również: Papież orzeka, że tradycyjny i starożytny sposób udzielania Komunii wiernym nie powinien zostać zmieniony. Stolica Apostolska zatem stanowczo wzywa biskupów, kapłanów i lud do gorliwego przestrzegania tego prawa.
Był to jednak wiek kompromisu, a dokument zawierał w sobie zalążek własnej destrukcji, stwierdzając, że tam, gdzie nadużycie było już mocno zakorzenione, mogło zostać zalegalizowane przez Krajowe Konferencje Episkopalne większością dwóch trzecich głosów w tajnym głosowaniu (pod warunkiem, że Stolica Apostolska zatwierdzi decyzję). Ten wyjątek ostatecznie przyniósł korzyść zwolennikom Komunii na rękę. Należy podkreślić, że Instrukcja stwierdzała, „gdzie nadużycie już się utrwaliło”, więc kraje, w których praktyka ta się nie rozwinęła, zostały wyłączone z koncesji, w tym kraje anglojęzyczne i Stany Zjednoczone. Jednak protestancko nastawieni duchowni w innych krajach (w tym w naszym) doszli do wniosku, że jeśli ten bunt zostanie zalegalizowany w Holandii, to może zostać zalegalizowany wszędzie. Ignorując Memoriale Domini i lekceważąc prawo liturgiczne Kościoła, sądzili, że bunt ten nie tylko będzie tolerowany, ale ostatecznie zalegalizowany.
Dokładnie tak się stało i dlatego dziś praktykujemy Komunię Świętą na rękę.
Nieposłuszeństwo i oszustwo
Komunia święta na rękę nie tylko została zapoczątkowana przez nieposłuszeństwo, ale utrwaliła się dzięki oszustwu.
W latach 70. XX wieku szeroko rozpowszechniona propaganda była wykorzystywana do proponowania Komunii świętej na rękę naiwnej populacji, z kampanią półprawd, które głosiły:
1) Stworzyli fałszywe wrażenie wśród katolików, że Sobór Watykański II zatwierdził przepisy dotyczące tego nadużycia, podczas gdy w rzeczywistości nie ma o tym wzmianki w żadnym dokumencie Soboru.
2) Przemilczeli fakt, że praktykę tę zapoczątkował duchowieństwo o mentalności protestanckiej i promasońskiej, lekceważąc ustanowione prawo liturgiczne, sprawiając wrażenie, że jest to prośba ze strony świeckich.
3) Przemilczeli fakt, że biskupi z całego świata, gdy ich opinia została zbadana, jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko Komunii Świętej na rękę.
4) Nie wspomniano o tym, że zezwolenie było jedynie tolerowaniem nadużycia, które zostało już ustanowione i utrwalone w 1969 roku. Nie było „zielonego światła” na jego rozprzestrzenienie się na inne kraje, takie jak Włochy i Stany Zjednoczone.
Obecna zniekształcona wizja
Dotarliśmy już do punktu, w którym Komunia Święta na rękę jest przedstawiana jako najlepszy sposób przyjmowania Eucharystii; większość naszych katolickich dzieci została błędnie poinstruowana, aby przyjmować Pierwszą Komunię Świętą na rękę. Wiernym mówi się, że jest to opcjonalne i jeśli im się nie podoba, mogą ją przyjąć do ust. Tragedią tego wszystkiego jest to, że chociaż jest to opcjonalne dla świeckich, nie jest to dla duchowieństwa. Kapłani są wyraźnie poinstruowani, aby udzielać Komunii Świętej na rękę, czy im się to podoba, czy nie, co wpędza niezliczonych księży w bolesny kryzys sumienia.
Zgodnie z Magisterium Kościoła, żaden kapłan nie może być prawnie zmuszany do udzielania Komunii Świętej na rękę . Musimy się modlić, aby jak najwięcej księży miało odwagę chronić cześć należną temu sakramentowi i nie wpadło w pułapkę fałszywego posłuszeństwa, które sprawia, że przyczyniają się do utraty świętości Chrystusa w Eucharystii. Kapłani muszą znaleźć odwagę, by zwalczać tę nową praktykę, która jest częścią ukrytej strategii protestantyzacji katolicyzmu. Pamiętajmy, że papież Paweł VI słusznie przewidział, że Komunia Święta na rękę doprowadzi do braku szacunku i profanacji Eucharystii oraz do stopniowej erozji ortodoksyjnej doktryny.
To bezprawne nadużycie z czasem zakorzeniło się głęboko jako „lokalna tradycja”, do tego stopnia, że nawet papież Jan Paweł II nie odniósł sukcesu w próbach jego ukrócenia. W liście „Dominicae Cenae” z 24 lutego 1980 roku papież potwierdził naukę Kościoła, że dotykanie Najświętszych Postaci i udzielanie ich własnymi rękami jest przywilejem osób konsekrowanych. Jednak z nieznanego powodu ten dokument z 1980 roku nie zawierał żadnych sankcji wobec świeckich, księży ani biskupów, którzy zignorowali papieską obronę przyjmowania Komunii do ust. Prawo bez kary nie jest prawem; staje się jedynie sugestią. W ten sposób dokument Jana Pawła II został odebrany przez wielu duchownych w krajach zachodnich jako sugestia, w większości niedoceniona i niestety zignorowana...
Źródło: HISTORIA KOMUNII NA RĘKĘ . Kronika pro-protestanckiego nadużycia liturgicznego: w ten sposób nowa forma Komunii na rękę zyskała popularność w Kościele. (Don Marcello Stanzione, prezes stowarzyszenia „Milicja św. Michała Archanioła”) La Santa Comunione in Mano: Storia di un abuso …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz