Na stronie https://pch24.pl/czy-ten-list-naprawde-sie-ukaze-pawel-lisicki-komentuje-prawdopodobny-dokument-episkopatu/ treść tego Listu komentował celnie red. Paweł Lisicki. I tak np. tak odniósł się do tego fragmentu Listu Episkopatu (który np. nie był odczytany np. we wczorajszej porannej Mszy Św. transmitowanej przez Program pierwszy Polskiego Radia, z Bazyliki p.w. Krzyża Świętego w Warszawie), w którym padły takie słowa „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym„:
– To jest nieprawda. To jest jawne, bezczelne, wręcz skandaliczne zaprzeczenie jasnym i wyraźnym naukom nie tylko całej tradycji Kościoła, ale wyraźnym naukom zawartym w Nowym Testamencie. Otóż jedynym narodem wybranym, o którym wie i słyszał Nowy Testament i o tym nauczali wyraźnie apostołowie, są w oczywisty sposób wyznawcy Chrystusa, czyli Kościół, czyli Ciało Mistyczne Chrystusa. …
[Nawiasem mówiąc: w nadprzyrodzonym dziele „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księga Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny znajduje się też cały rozdz. zat. *Mistyczne Ciało Świętego Kościoła*, który (o nim to b. krytycznie wypowiada się Bóg Ojciec) można znaleźć pod linkiem: https://sienenka.blogspot.com/2014/08/dialog-o-bozej-opatrznosci-czyli-ksiega.html].
A o tym „Kto jest dzisiaj już nie narodem, a „ludem wybranym”, tak mówi(ł) Bóg Ojciec w cz.1 „Bożego Wychowania” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994), w ROZMOWIE XXV (z 12.III.1983r.; http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html): Lud Starego i Nowego Przymierza
Ongiś przymierze zawarłem z jednym człowiekiem, gdyż uwierzył Mi (Pan wskazuje mi Abrahama). Stał się on ojcem plemienia. Obiecałem mu, że potomstwo jego stanie się tak liczne jak gwiazdy (por. Rdz 15,5 i 22,17) i tego dotrzymałem. Potrzebny był Mi lud, na którym zaszczepić chciałem prawa Moje i rozpocząć w nim naukę, która otworzyłaby im oczy na miłość, przebaczenie i miłosierdzie Moje. Wszystko, co działo się z nimi, temu służyło. Objawiałem się im w istocie Mojej na tyle, ile przyjąć mogli. Sprzeciwiali Mi się nieustannie. Zdradzali i zapierali się w dobrobycie, bluźnili w nieszczęściu. W tym byli tacy sami jak cały lud człowieczy. Wybrałem ich, aby stali się dla innych ludów przykładem współżycia w miłości, by sobą potwierdzali, że miłość Moja jest tak wielka, iż zbliżam się do człowieka i udzielam się mu, kieruję nim i doradzam. Ale oni nie tego chcieli.
Uznali się za „wybranych” przeze Mnie ze względu na swoją wielką wartość, a nie – jak prawdziwie się stało – ze względu na Mnie samego – miłość litościwą dla was i współczującą wam z powodu nędzy waszej, słabości, ślepoty i grzechu. Mieli stać się pierwszą szczepionką szlachetną na dziczce drzewa ludzkiego (zob. Rz 11,17-24). Chciałem, by pociągali za sobą inne narody, by chcieli głosić prawdę o Mnie. A oni zamknęli się za murami Mojego Przymierza pogardzając resztą Mych dzieci! (Pan to mówi gniewnie). Dałem im więc Syna swego – Świętość Najświętszą, Czystość Nieskończoną, Światło i Prawdę – aby On ich przemienił. Wypełniłem wszystkie obietnice Moje. Sobie byłem wierny pomimo niewierności Izraela.
Córka izraelska, Maryja (Pan mówi: Miriam), okazała Mi wierność za cały ród swój i naród żydowski – Jej winniście wdzięczność. Ona przyjęła Słowo Moje i wiernie strzegła Go i dzieła Jego. Tak więc „Zbawienie wyszło od Żydów” (J 4,22), ale swoi nie przyjęli Go (J 1,11). Ci, którzy przylgnęli do Jezusa w szczerości serca, stali się zarodkiem Nowego Przymierza, jakie Syn Boży przypieczętował własną krwią. Od tej pory Moim „ludem wybranym” są ci i tylko ci, którzy umiłowali Syna Mego i idą za Nim. Jeden jest „naród wybrany” – lud ludów, lud bez granic i różnic, lud Mój umiłowany równie i zawsze tak samo – nieskończenie. (Zrozumiałam, że potencjalnie jest nim cała ludzkość, bo Pan tak ją widzi – w przyszłości).
Syn Mój pragnie ogarnąć miłością swą, przebaczeniem i opieką całą ludzkość. Nikogo nigdy sam nie odrzuca, wszystkich przygarnia, gdyż miłość nie niszczy i nie wyklucza. Kto tak myśli, nie rozumie miłości. Nie ma narodów „lepszych” i „gorszych”, „mniej” i „bardziej” kochanych. Są w oczach Moich jak ludzie – różnią się, bowiem od każdego z nich innej służby pragnę i do takiej dałem im potrzebne narzędzia. (…). Zapytałam, czy Bóg przyjaźni się tylko z ludźmi ze swego Kościoła. – Ja przyjaźnię się z każdym człowiekiem, który wzywa Mnie, pragnie, szuka i kocha prawa Moje, a przyjmuje i rozwija dary Moje. Oni tworzą lud Boży, a granice jego nie pokrywają się z mapą organizacji Kościoła. (…). Lud Boży, a więc Mój lud, stanowią wyznawcy, słudzy i przyjaciele Syna Mego oraz ci, którzy żyją wedle Jego słów odnajdywanych w sumieniu (por. Rz 2,14), nie wszędzie bowiem istnieć może żywy organizm Kościoła, ale wszędzie znajdują się tacy, którzy kochają Boga. Powiedziałem „nie pokrywa się z mapą organizacji Kościoła”, gdyż tak jak Kościół Mój przenika wszędzie, tak nieprzyjaciel ma licznych czcicieli wśród przyjętych przez chrzest do Mojego ludu. Wielu też wrogów Moich mieszka – i niszczy dzieło Moje – pośród narodów, które twierdzą, iż są chrześcijańskie. (s. 108-110)
Dlaczego odrzucono oczekiwanego Mesjasza 16 III 1983 r. – Wiesz, Anno, co było powodem odrzucenia Jezusa i Jego nauki? Nawarstwione w ciągu wieków przekonanie o osobie Mesjasza. Mieli wiele słów proroków mówiących prawdę o Synu Moim, bowiem przygotowywałem ich, lecz oni przyjmowali te tylko, które zdawały się głosić chwałę Zbawiciela i Jego prawdy jako chwałę Izraela, podbijającego świat i zakładającego ziemskie mocarstwo, a naród wybrany widzieli jako taki, który pomści się na wrogach i stanie jako pan nad wszystkimi innymi narodami, by rządzić nimi twardą ręką i czerpać z nich bogactwa. (…).
Ale spójrz, co dzieje się z Izraelem. Oddaliłem się i pozostał im dom ich pusty (Mt 23,38). Nie daję im mniej niż innym, ale nie współżyję już z nimi jak ojciec z dziećmi swymi. Syn Mój odkupił was, całą ludzkość ziemi aż do skończenia świata. Wyszedł z kolebki Izraela i z wysokości krzyża „wybraństwo” ludu Mego rozpostarł na was. Porzucił Izrael, dom swój rodzinny, wszedł w świat i wciąż idzie w Kościele swoim aż po krańce ziemi. Z Nim i za Nim poszła „resztka Izraela”, garstka nieduża, i oni stali się pierwszym owocem oddanym Mi w darze przez Syna Mojego. Owoc ów z ogrodu Izraela pochodził i z jego soków pijecie wszyscy (por. Rz 11,17n). Każdy, kto był Mi wierny i – kolejno przez wieleset lat Mojego prowadzenia – wypełniał wolę Moją, głosił prawdę Moją i prawa Moje, teraz ze Mną jest i nagrodę swoją odbiera. Oni siali ziarno, wy co roku plony Mi przynosicie. Syn Mój spichrze swoje napełnia i nie ma ludu lub narodu, którego dzieci nie przebywałyby z Nim w królestwie Jego.
Zauważ dalej, kto poszedł pierwszy za Synem Moim i nie dziel na Żydów i pogan, patrz w dusze. Pierwsi poszli ci, którym obce były: pycha, uprzedzenia, pogarda i chciwość. Poszli ubodzy i prości, głodni Ewangelii Syna Mego, spragnieni miłości, braterstwa, pokoju, radości, wolności, prostoty życia i przyjaźni. Poszli ci, którzy nie bogactwa szukali, nie zaszczytów i władzy, a prawdy i sprawiedliwości.
Na czym Jezus założył fundamenty Mojego Nowego Przymierza? Na starych głazach Mojego Zakonu – lecz na tych, co odrzucone zostały (przez kapłanów i uczonych w Piśmie)… Na Prawie i sprawiedliwości? Pan powtarza: „na Prawie i sprawiedliwości” i dodaje:– Tak, lecz przede wszystkim na miłości i miłosierdziu, na współczuciu i wzajemnym powszechnym, braterskim miłowaniu. (…).
Wola Moja wypełniła się, lecz ci, którzy przez wieki z dumą nosili miano „narodu wybranego”, odmówili Mi posłuchu. Mieli być pierwsi, będą ostatnimi, ponieważ pozostawiłem ich własnemu ich wyborowi (por. Ps 81,12n!). Odrzucili i zamordowali Miłość, dlatego tak trudno im kochać Moje dzieło w świecie. Usychają w swoim getcie spowici w pychę, nadal zachowując przekonanie o swoim wybraństwie. (s. 112-114)
Kościół otwarty jest dla wszystkich narodów
Stracili Mnie i dlatego wciąż sami próbują realizować obietnice Moje dane im nie dla ich wyjątkowej doskonałości, a ze względu na Syna Mojego. Jezus, Zbawiciel wasz, założył Kościół swój z małą resztką Izraela, i oni przejęli błogosławieństwo i obietnice Moje. Oni byli pierwszymi współpracownikami Moimi w dziele zbawiania świata. Byli ludem Moim „wybranym”, tak jak teraz wy (ludzie obecnie żyjący) nim jesteście. I nie ma w nim Żyda ani poganina, białego czy czarnego (por. Rz 10,12; Ga 3,28; Kol 3,11) – są tylko ukochane dzieci Moje i jest jeden Ojciec, Bóg, Pan wasz (Ef 4,6). Dom Mój otwarty jest i dostępny dla każdego, kto zapragnie weń wejść (por. Ga 3,29).
W Kościół Mój na ziemi wciąż nowe wkraczają narody i każdy z nich wnosi własne bogactwa, którymi je uposażyłem. Każdy też dzieli się tym, co otrzymał, rozwinął i uświęcił, z całą wspólnotą Kościoła. Miłość Moją ma każdy naród, lecz w miarę dorastania spodziewam się służby gorliwszej, większego oddania, głębszej współpracy z tymi, które przygotowałem i uznaję za dojrzałe. (s. 115)
Do Polaków
Za dojrzałych do pełnienia służby miłości i miłosierdzia, do współczucia i przebaczenia uznaję teraz was. Twój naród, Anno, przeszedł ciężką i twardą naukę, bo ćwiczyłem go i hartowałem. Nadchodzi czas, abyście ukazali się światu w swojej samarytańskiej służbie. Dla niej zachowałem was i jeszcze zachowam. Na nią błogosławieństwo Moje wam daję i pomoc Moją szczególną. Moja ojcowska, troskliwa opieka rozpina się nad wami (widzę to jak namiot, jak skrzydła olbrzymiego orła rozłożone nad nami – całym małym narodem osłanianym przez nie) i zapewniam was, że nie ma siły, która mogłaby wam zagrozić. Teraz wy (Polacy) jesteście „wybraną” cząstką mojego ludu, bowiem wam właśnie powierzam służbę najtrudniejszą i najcięższą – torowania nowych dróg, przewodnictwa na drodze ku Mnie już nie poszczególnych ludzi bądź grup, ale całych narodów. W tym liczę, że naprawicie winę Izraela i okażecie wierność Królowi waszemu, Jezusowi Chrystusowi.