Pierwsze Piątki Miesiąca

"Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci"
św. Małgorzata Maria
Serce Jezusa - znak miłości Boga do ludzi
Czerwiec to dla Kościoła miesiąc Serca Jezusowego. W tym miesiącu ku
Jego czci odprawiamy codzienne nabożeństwo. Również w czerwcu - w
pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała - przypada Święto Najświętszego
Serca Pana Jezusa. Inne pobożne praktyki, które zbliżają nas do Boskiego
Serca to uczestnictwo w Eucharystii w pierwsze piątki miesiąca, Godzina
Święta czy adoracja Najświętszego Sakramentu. Czy pamiętamy o tych
sposobach oddawania czci Sercu Bożemu?
Antyfona
(mel. "Pod Twoją obroną")
Do Serca Twojego uciekamy się, Jezu, Boski Zbawicielu. Naszymi grzechami
racz się nie zrażać, o Panie święty! Ale od wszelakich złych czynów
racz nas zawsze zachować, Boże łaskawy i najlltościwszy. O Jezu, o Jezu,
o Jezu dobry, Zbawicielu słodki. Pośredniku Boski, jedyna ucieczko
nasza.
W Sercu Twoim racz nas obmyć,
W Sercu Twoim racz nas przytulić.
W Twym Sercu na wieki racz nas zachować.
O Jezu, o Jezu, o Jezu dobry. Zbawicielu słodki, Pośredniku Boski, jedyna ucieczko nasza.

Wyjątkowa rola w krzewieniu kultu Serca Jezusowego przypadła postaci nie
wyróżniającej się wykształceniem, majątkiem ani wysokimi urzędami. Była
nią francuska zakonnica, wizytka z Paray-le-Monial, Małgorzata Maria
Alacoque, dziś zaliczana do grona świętych. Przez św. Małgorzatę Marię
Pan Jezus przypomniał ludziom ewangeliczną prawdę, że "Bóg jest
miłością" (J 4,16). To ona otrzymała misję upowszechnienia nabożeństwa
do Najświętszego Serca w całym Kościele. To właśnie jej wielokrotnie
ukazywał się sam Zbawiciel, aby przekazać ludziom, jak winni oddawać
cześć Jego Najświętszemu Sercu.
Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa z cichej zakonnej kaplicy w
Paray-le-Monial powoli rozszerzało się na cały świat i stało się jedną z
najważniejszych form pobożności. Mówią o tym wyraźnie dokumenty
papieskie wydane w ciągu ostatnich stu lat.
Wielkim czcicielem Bożego Serca był Ojciec Święty Jan Paweł II. Papież
wielokrotnie mówił o nieskończonej miłości Chrystusa ku ludziom: "To
Serce tętni całą niewyczerpaną miłością, która odwiecznie jest w Bogu.
Tą miłością jest ku nam wciąż otwarte, jak zostało otwarte włócznią
setnika na krzyżu".
Ojciec Święty przypominał, że zadaniem chrześcijan jest budowanie
cywilizacji miłości. Nikt z nas nie może pozostać obojętny wobec tego
wezwania.
O! Gdybym mogła opowiedzieć wszystko, co wiem na temat tego drogiego
nabożeństwa i odsłonić przed całym światem skarby łask, które Jezus
Chrystus nosi w swym Sercu godnym czci i z jaką hojnością pragnie ich
udzielać tym wszystkim, którzy je będą praktykować!".
św. Małgorzata Maria Alacoque
Wielkie objawienia Serca Jezusowego
Wyjątkową rolę w życiu św. Małgorzaty Marii odegrały cztery
objawienia zwane wielkimi. Jezus ukazywał się jej już wcześniej, lecz w
latach 1673-1675 w zakonie Sióstr Nawiedzenia w Paray-le-Monial
czterokrotnie objawił się z zamiarem przybliżenia istoty kultu swego
Serca. Zbawiciel życzył sobie, by czczono Je jako symbol Jego
nieskończonej miłości do ludzi. Apostołce powierzył specjalną misję.
Miała mówić ludziom o wielkim skarbcu miłości, jakim jest Serce Jezusa.
Jej zadanie polegało na uświadomieniu ludziom konieczności
zadośćuczynienia i wynagradzania Jezusowi za nasze grzechy.
Objawienie pierwsze - odsłonięcie tajemnic
Pierwsze z wielkich objawień miało miejsce 27 grudnia 1673 r., w
uroczystość św. Jana Ewangelisty. Jezus niespodziewanie ukazał się
siostrze Małgorzacie Marii podczas adoracji Najświętszego Sakramentu.
Odsłonił przed skromną zakonnicą tajemnice swego Boskiego Serca. Jezus
tak objawił wielką miłość do człowieka: "Moje Boskie Serce goreje tak
wielką miłością ku ludziom, a zwłaszcza ku tobie, że nie może już
powstrzymać w sobie płomieni tej gorącej miłości. Musi je rozlać za
twoim pośrednictwem i ukazać się ludziom, by ich ubogacić drogocennymi
skarbami, które ci odsłaniam, a które zawierają łaski uświęcające i
zbawienne, konieczne, by ich wydobyć z przepaści zatracenia". Po tych
słowach Jezus ukazał zakonnicy swoje bijące Serce, a następnie zażądał
jej serca. Oddała Mu je z radością, a On zanurzył je w swoim Sercu, po
czym zwrócił Małgorzacie Marii "jako płomień gorejący w kształcie
serca". Powiedział, że jest to drogocenny zadatek Jego miłości, która
trawić będzie ją do ostatniej chwili. Od tej pory zakonnica miała
odczuwać w swoim sercu nieustający ból, który narastał w każdy pierwszy
piątek miesiąca.
"Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci".
św. Małgorzata Maria Alacoque
Objawienie drugie - Pan czeka na miłość ludzi
Niedługo później siostra Małgorzata Maria doznała drugiego objawienia.
Pewnego dnia udała się do kaplicy klasztornej, gdzie Zbawiciel już na
nią czekał. Zobaczyła wtedy po raz kolejny Serce Jezusa. Zdawało się Ono
spoczywać na tronie z ognia i promieni. Św. Małgorzata mogła nawet
dostrzec ranę zadaną włócznią. Serce otaczała korona cierniowa, a u góry
wieńczył Je krzyż. Jezus zażądał, by Małgorzata Maria przyprowadziła
siostry i braci do Jego Serca. Polecił też powiedzieć ludziom, że ich
kocha oraz że czeka na ich miłość. Jezus otworzył Serce przed nią, aby
ludzie czerpali z Niego bogactwo miłości i miłosierdzia oraz łaski
uświęcenia, potrzebne w drodze do Odkupiciela. "To nabożeństwo jest
ostatnim wysiłkiem mojej miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w
tych ostatnich czasach" - oznajmił Jezus siostrze Małgorzacie Marii.
W czasie drugiego objawienia św . Małgorzata Maria ujrzała Boskie
Serce "jakby na tronie całkowicie z ognia i płomieni jaśniejących
bardziej niż słońce, z raną i otoczone koroną cierniową, z krzyżem na
szczycie"
Objawienie trzecie - Udręka z powodu niewdzięczności
2 lipca 1674 r. siostra Małgorzata Maria zatopiona w modlitwie przed
tabernakulum, nawet nie przeczuwała, co się zaraz wydarzy. Nagle pojawił
się przed nią Pan Jezus. Z Jego ran biła niezwykła jasność. Światło
rany Serca rozrosło się, a Pan zaczął mówić o niewdzięczności, jaką Mu
ludzie odpłacają za Jego miłość. Sprawia mu to większą udrękę niż
wszystkie cierpienia, których doznał w trakcie swego ziemskiego życia.
"Przynajmniej ty staraj się mi zadośćuczynić, o ile to będzie w twojej
mocy, za ich niewdzięczność" - powiedział Jezus Małgorzacie Marii.
Zażądał, by przyjmowała Komunię św. tak często, jak tylko może, a
zwłaszcza w każdy pierwszy piątek miesiąca. Chrystus polecił jej także
modlitwę każdej nocy z czwartku na piątek między godz. 23.00 a 24.00.
Siostra Małgorzata Maria uczestniczyła w ten sposób w śmiertelnym smutku
Chrystusa, który stał się Jego udziałem w Ogrodzie Oliwnym.
Objawienie czwarte - ku Świętu Serca Jezusowego
Do najważniejszego z objawień doszło 19 czerwca 1675 r., w oktawie
Bożego Ciała. Św. Małgorzata Maria klęczała przed Najświętszym
Sakramentem, kiedy ujrzała Pana Jezusa. Odsłonił On swe Serce i
powiedział: "Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że niczego nie
szczędziło, aż do wyczerpania i wyniszczenia się, by im dać dowody swej
miłości. A w zamian od większości ludzi doznaję tylko niewdzięczności
przez nieuszanowania i świętokradztwa, przez oziębłość i pogardę, z jaką
się odnoszą do Mnie w tym Sakramencie miłości". Podczas tego objawienia
Jezus zażądał, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała odbywała
się szczególna uroczystość ku czci Jego Serca i aby w tym dniu
przystępowano do Komunii św. oraz uroczyście wynagradzano zniewagi,
jakich Serce Jezusowe doznaje od ludzi.
Pierwsze piątki miesiąca
Eucharystia - Sakrament Miłości - zajmuje istotne miejsce w kulcie
Serca Jezusowego. "Masz w każdy pierwszy piątek miesiąca przyjmować Mnie
w Komunii św." - powiedział siostrze Małgorzacie Marii Jezus podczas
trzeciego objawienia.
Trzeba tutaj przywołać też inne słowa Chrystusa wypowiedziane podczas
tego samego objawienia. Były one gorzkie. Jezus, który bardzo umiłował
ludzi, doznaje od nich tyle niewdzięczności i obojętności: "Sprawia mi
to bardziej przykrą udrękę niż wszystko, co wycierpiałem w czasie mojej
męki". Zwracając się do Małgorzaty Marii, Pan mówił: "Ty przynajmniej
spraw Mi tę radość i wynagradzaj mi ich niewdzięczność, o ile to uczynić
zdołasz". Właśnie takim wynagrodzeniem jest przyjmowanie Komunii św.,
która najściślej łączy człowieka z ofiarą Zbawiciela. Zgodnie z
życzeniem Pana Jezusa, należy do niej przystępować często, a szczególnie
w pierwsze piątki miesiąca.
12 obietnic Pana Jezusa
W trakcie objawień Pan Jezus przekazał siostrze Małgorzacie Marii
przyrzeczenia skierowane do czcicieli Jego Serca. Zakonnica opisała je w
listach. Już po jej śmierci rozproszone informacje zebrano w słynne 12
obietnic.
- Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
- Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
- Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
- Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
- Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
- Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
- Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
- Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
- Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
- Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
- Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
- Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że
wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w
pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty
ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i
że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.
Stanowisko Kościoła
Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach
zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego
Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół
pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque,
kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja
odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920.
Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a
także święto dla niektórych diecezji i zakonów był Klemens XIII.
Uczynił to w roku 1765 - a więc prawie w sto lat po wspomnianych
objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał
biskupów polskich wysłany do tegoż papieża w 1765 roku. Memoriał podaje
najpierw historyczny przegląd kultu, z kolei uzasadnia bardzo głęboko
godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku
1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31
grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj
ludzki.
Kościół widzi w nabożeństwie do Serca Jezusowego znak miłości Boga ku
ludziom. Chce także rozbudzić w sercach ludzkich wzajemną miłość ku Bogu
poprzez to nabożeństwo. Nadto sam Chrystus nadał temu nabożeństwu
wybitnie kierunek ekspiacyjny: ma nas ono uwrażliwiać na grzech,
mobilizować w imię miłości Chrystusa do walki z nim oraz do
wynagradzania za tych, którzy najwięcej ranią Boże Serce. Bóg jest
miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje cały wszechświat i rodzaj
ludzki. Kiedy zaś rodzaj ludzki sprzeniewierzył się Panu Bogu, swojemu
Stwórcy, Bóg nadal go nie przestał miłować. Dowodem zaś tej niepojętej
miłości było to, że dał swojego Syna. Uosobieniem tej największej Bożej
miłości jest Serce Jezusowe. Ta właśnie miłość dla rodzaju ludzkiego
kazała Jezusowi przyjść na ziemię, przyjąć dla zbawienia rodzaju
ludzkiego okrutną mękę i śmierć. Z miłości tego Serca powstał Kościół,
sakramenty święte, a wśród nich Sakrament Miłości - Eucharystia.
Nabożeństwo do Serca Jezusowego nakłada również zobowiązania. Człowiek
nie powinien nadużywać dobroci Bożego Serca. Powinien mieć do tego Serca
nieograniczone zaufanie. Dlatego może i powinien uciekać się do tegoż
Serca we wszystkich swoich potrzebach. Nie powinien jednak ranić tegoż
Serca na nowo grzechami. Kiedy jednak słabość ludzka na nowo pchnie nas w
bagno grzechu i w niewolę szatana, mamy prawo zawsze ufać w
miłosierdzie Boże, które gotowe jest przyjść nam z pomocą i nas wybawić.
Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów
pokutnych za grzechy innych. Kto miłuje Boże Serce, ten będzie starał
się temuż Sercu wynagradzać za grzechy braci. Tak więc nabożeństwo to
budzi także świadomość i odpowiedzialność społeczną. Nabożeństwo do
Serca Jezusowego nagli do naśladowania cnót tego Serca - a przede
wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach.
Pan Jezus dał także św. Marii Małgorzacie obietnicę, że kto przez
dziewięć kolejnych pierwszych piątków przystąpi do Komunii świętej i
ofiaruje ją jako wynagrodzenie za grzechy własne i rodzaju ludzkiego,
temu Boże Serce zapewni miłosierdzie w chwili zgonu, że nie umrze bez
Jego łaski. Kościół wprawdzie nie zaaprobował urzędowo tej obietnicy,
pozwala jednak ufać, że zostanie ona wypełniona. Praktyka ta przyczyniła
się do spopularyzowania zwyczaju częstej Komunii świętej.
Uczyń serca nasze według Serca Twego...
Oto Serce, które ogromnie umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło,
aż do zupełnego wyniszczenia Siebie, dla okazania im Swej miłości... -
Jezus do św. Małgorzaty Alacoque
Bóg mówi językiem miłości
Kiedyś słuchałem konferencji rekolekcyjnej pewnego zakonnika, w czasie
której opowiedział on o starotestamentalnym apokryfie, czyli
opowiadaniu, które nie znalazło się w kanonie biblijnym. Jego tematem
było wydarzenie z życia Mojżesza, kiedy uciekł na pustynię po zabójstwie
Egipcjanina. Po całodziennej wędrówce zobaczył w dali oazę i pasterza,
który pasł owce. Ucieszył się i poprosił go o coś do jedzenia. Pasterz
życzliwie go przyjął, ale zanim usiedli do stołu, zaniósł miseczkę z
najtłustszym mlekiem, to znaczy najlepszym, gdzieś za swój obóz. Mojżesz
zaciekawiony zapytał, dla kogo jest to mleko, na co pasterz
odpowiedział, że dla Boga. Gdy to usłyszał, zaczął tłumaczyć pasterzowi,
że Bóg jest duchem i nie pije mleka, w końcu zaproponował, że schowają
się i poczekają, aż przyjedzie ten, który wypija mleko. Kiedy nad ranem
obok miseczki pojawił się lisek pustynny fenek, Mojżesz triumfował, a
pasterz usiadł załamany. Wtedy jednak odezwał się Bóg i powiedział: "Źle
uczyniłeś Mojżeszu, ja bardzo się cieszyłem z tego mleka, bo pasterz
oddawał mi je z miłości. Ja jestem duchem i nie piję mleka, dlatego
przekazywałem je temu liskowi, bo też chcę dobra tego stworzenia".
Zaznaczam, że to tylko apokryf, może trochę banalny, ale pokazuje nam
prawdę, że Bóg zawsze działa w perspektywie miłości, mówi do człowieka
tylko językiem dobra.
Definicja miłości
Mam świadomość, że kiedy mówimy o miłości dzisiaj, mamy poważny problem,
ponieważ w naszym języku mamy tylko jedno słowo na określenie różnych
relacji. To rodzi wiele nieporozumień w prawidłowym zrozumieniu, o
jakiej miłości mówimy w odniesieniu do Boga. Starożytni, kiedy
wypowiadali się o miłości zmysłowej, o uczuciu, o zauroczeniu zawsze
używali słowa "eros". Z kolei, gdy chcieli wyrazić przyjaźń dwóch osób,
jako wspólne podążanie do jednego celu, używali słowa "filia". Na
określenie miłości rodzicielskiej, relacji między rodzicami i dziećmi
posługiwali się określeniem "storge". Z kolei na określenie najwyższej
formy miłości, bezwarunkowego i bezinteresownego poświęcenia się dla
dobra drugiego człowieka używali słowa "agape". Kiedy mówimy o miłości
Boga do człowieka, wyrażamy to ostatnie znaczenie, widzimy ją w
perspektywie daru z siebie, który najpełniej wyraził się w doświadczeniu
krzyża. Bóg, który z miłości do człowieka stał się człowiekiem, oddaje
życie na Golgocie, abyśmy my mieli pełnię życia.
Uwielbienie miłości
Wraz z postępem duchowym widzimy bardzo wyraźnie, że miłość Boga do nas
jest bezgraniczna On nie lękał się poświęcić samego siebie, aby nas
ratować od wiecznej śmierci. Dlatego nabożeństwo czerwcowe zostało
ustanowione jako przypomnienie tej prawdy, która najpełniej wyraża się w
tajemnicy Serca Jezusa. Papież Pius XII wyraził to następującymi
słowami: "Uwielbienie Najświętszego Serca Jezusa, z jego samej natury,
jest uwielbieniem miłości, którą Bóg, przez Jezusa, nas umiłował, a
równocześnie jest ćwiczeniem naszej własnej miłości, przez którą
jesteśmy powiązani z Bogiem i z innymi ludźmi". Kontemplowanie Serca
Jezusa uczy nas wdzięczności za darmowy dar Boga dla nas i jednocześnie
ukazuje, że prawdziwa miłość kosztuje i wymaga dużo cierpliwości wobec
drugiego człowieka.
Uczczenie Serca Jezusa
Odkrycie bezinteresownej miłości Boga do nas, wyrażonej w Sercu Jezusa,
rodzi w nas nieustanną potrzebę proszenia o łaskę takiej miłości wobec
innych. W naszym życiu znamy wiele form oddawania czci Najświętszemu
Sercu. Najbardziej popularna jest praktyka 9 pierwszych piątków
miesiąca. Jezus prosił św. Małgorzatę Marię o uczestnictwo w Eucharystii
i przyjęcie Komunii świętej, oczywiście poprzedzone spowiedzią, w dni
szczególnego wspomnienia Jego Ofiary krzyżowej. Inna praktyka to
odmawianie i medytowanie życia i osoby Chrystusa i Jego dzieła w litanii
do Serca Jezusa, którą odmawiamy codziennie w czerwcu. Rozważanie
miłości Boga do nas powinno prowadzić do konkretnych wyborów życia
codziennego. Przebaczenie bliskiemu, wyciągnięcie ręki do sąsiadki,
która obraziła się bez powodu, zrobienie jakiegoś uczynku miłosierdzia
wobec drugiej osoby ze względu na nią samą, będzie wyrazem naszego
naśladowania Jezusa w tajemnicy Jego Najświętszego Serca.
o. Władysław MIC