piątek, 1 kwietnia 2022
NABOŻEŃSTWO PIĘCIU PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi
ABC NABOŻEŃSTWA PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi
NABOŻEŃSTWO PIĘCIU PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi
1. Wielka obietnica Matki Bożej Fatimskiej
W Fatimie 13 lipca 1917 r. Matka Boża powiedziała: „Widzieliście
piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je uratować,
Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego
Serca. Jeżeli uczyni się to, co wam powiem, wielu zostanie przed piekłem
uratowanych i nastanie pokój na świecie”.
„Przybędę, by prosić o
poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św.
wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną
spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna
propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i
prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele
cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce
zatriumfuje”.
Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień
Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej części
tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego
Serca Maryi. 10 grudnia 1925 r. objawiła się siostrze Łucji Maryja z
Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.
Dzieciątko powiedziało:
“Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym
cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma
nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał”.
Maryja powiedziała:
“Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi
niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią.
Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że
przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych
wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią
spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez
piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi
towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.
2. Dlaczego ma to być „pięć sobót” wynagradzających, a nie dziewięć lub siedem na cześć Matki Bożej Bolesnej?
Siostra Łucja odpowiada: „Pozostając przez część nocy z 29 na 30
maja 1930 roku w kaplicy z naszym Panem i rozmawiając z Nim o czwartym i
piątym pytaniu, poczułam się nagle mocniej owładnięta Bożą obecnością.
Jeśli się nie mylę, zostało mi objawione, co następuje: Córko, motyw
jest prosty: Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych
przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.
Pierwsze: Bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu.
Drugie: Przeciwko Jej Dziewictwu.
Trzecie: Przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie jako Matkę człowieka.
Czwarte: Bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w
sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do tej
Niepokalanej Matki.
Piąte: Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej
bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. Oto, droga córko, motyw, który
kazał Niepokalanemu Sercu Maryi prosić mnie o ten mały akt
wynagrodzenia. A poza względem dla Niej chciałem poruszyć moje
miłosierdzie, aby przebaczyło tym duszom, które miały nieszczęście Ją
obrazić. Co do ciebie, zabiegaj nieustannie swymi modlitwami i ofiarami,
aby poruszyć Mnie do okazania tym biednym duszom miłosierdzia”.
Jezus powiedział do siostry Łucji: „To prawda, moja córko, że wiele
dusz zaczyna, lecz mało kto kończy i ci, którzy kończą, mają za cel
otrzymanie przyrzeczonych łask. Ja jednak wolę tych, którzy odprawią
pięć pierwszych sobót w celu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu twojej
Matki Niebieskiej, niż tych, którzy odprawią piętnaście, bezdusznie i z
obojętnością”.
3. Warunki nabożeństwa pierwszych sobót - co jest wymagane, aby uczynić zadość temu nabożeństwu?
Warunek 1 - Spowiedź św. (w pierwszą sobotę miesiąca lub wcześniej!)
„Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co
do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni
ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod
warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i że mają
zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi”.
Spowiedź
można odbyć na przykład w ramach pierwszego piątku miesiąca, pamiętając
jednak o intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi.
Do
spowiedzi - co istotne - należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia
za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. Intencję można wzbudzić
podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania
rozgrzeszenia.
Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:
Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby
otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi
świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech
ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych
grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.
Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.
Warunek 2 - Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca.
Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inną modlitwę:
Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z
Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw
Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę
uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę
Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode
mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko,
co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty
zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt
wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt
zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób
złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im
łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i
miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają
Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną między
niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej
miłości do każdego człowieka. Amen.
Warunek 3 - Różaniec (jedna część) w pierwszą sobotę miesiąca.
Rozpoczynając różaniec należy wzbudzić intencję wynagradzającą,
powiedzieć Matce Najświętszej, że będziemy się modlić, by ratować
grzeszników i okazać Jej dowód miłości.
Jeśli modlimy się
prywatnie, spróbujmy zrobić to własnymi słowami. Jeżeli odmawiamy
różaniec we wspólnocie, można odmówić następującą modlitwę:
Królowo
Różańca Świętego. Oto klękamy do modlitwy, by w pierwszą sobotę odmówić
różaniec, o który prosiłaś. Chcemy przez niego zadośćuczynić za grzechy
swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy
modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i
najbardziej potrzebują Jego miłosierdzia. Wspomóż nas, abyśmy pamiętali o
tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym
różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca
Jezusowego.
Po każdej tajemnicy różańca należy odmówić Modlitwę:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia
piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie
tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Warunek 4 - Piętnastominutowe rozmyślanie nad tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca.
Podejmujemy piętnaście minut rozmyślania o ściśle określonej przez
niebo tematyce: mamy pochylić się nad jedną (lub kilkoma) z tajemnic
różańca. Możemy rozmyślać nad dowolną tajemnicą, również nowymi
tajemnicami: tajemnicami światła.
Wzbudźmy intencję
wynagradzającą za grzeszników, którzy nie chcą słuchać Matki
Najświętszej ani być Jej dziećmi, którzy okazują Maryi obojętność, a
nawet Ją nienawidzą i wiele czynią, by pomniejszyć Jej chwałę.
Możemy w tym celu odmówić następującą modlitwę:
Matko Najświętsza, Niepokalana Maryjo!
Z radością przyjmuję Twe zaproszenie do udziału w Twoim rozmyślaniu. W
pierwsze soboty otwierasz Swe Niepokalane Serce dla każdego, kto pragnie
wlać we własne serce te najważniejsze znaki, jakie Bóg ukazał nam we
Fatimie. Proszę, otwórz przede mną Swoje Serce. Ośmielam się prosić o to
z całą pokorą, ale i z dziecięcą śmiałością, ponieważ chcę Cię
naśladować, ponieważ chcę żyć miłością do Twego Syna, ponieważ pragnę
zawsze trwać w stanie łaski i miłować Twój święty Różaniec, wreszcie –
ponieważ pragnę wszystkiego, co tylko mogę ofiarowywać w duchu
zadośćuczynienia za grzeszników. Daj mi uczestniczyć w Twym rozmyślaniu,
a ja obiecuję wprowadzać w życie Słowo, które wlejesz do mego małego
serca, by stawało się coraz milsze Tobie, bliższe Tobie, podobniejsze do
Twego Niepokalanego Serca. A jeśli chcesz, zawsze możesz zabrać me
serce, a dać mi Swoje – jak uczyniłaś to z tyloma swoimi dziećmi. Będę
wtedy duszą najszczęśliwszą na świecie!
Piętnastominutowe rozmyślanie (przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)
4.1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam
Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co
czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.
4.2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 - 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.
4.3.
Z pokora pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej
tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących
punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.
4.4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła,
Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy
Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za
Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga.
Amen.
5.5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.
Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.
4. A jeśli ktoś nie może spełnić warunków w sobotę, czy może wypełnić je w niedzielę?
Siostra Łucja odpowiada: „Tak samo zostanie przyjęte praktykowanie
tego nabożeństwa w niedzielę następującą po sobocie, jeśli moi kapłani
ze słusznej przyczyny zezwolą na to duszom”.
5. Korzyści: jakie łaski zostały obiecane tym, którzy choć raz je odprawią?
„Duszom, które w ten sposób starają się mi wynagradzać - mówi Matka
Najświętsza - obiecuję towarzyszyć w godzinie śmierci z wszystkimi
łaskami potrzebnymi do zbawienia”.
6. Intencja wynagradzająca.
Jak ważna jest intencja zadośćuczynienia, przypomina sam Jezus, który
mówił siostrze Łucji, że wartość nabożeństwa uzależniona jest od tego,
czy ludzie „mają zamiar zadośćuczynić Niepokalanemu Sercu Maryi”.
Dlatego siostra Łucja rozpoczyna swe zapiski uwagą: „Nie zapomnieć o
intencji wynagradzania, która jest bardzo ważnym elementem pierwszych
sobót”.
7. Warunki rzeczywiście proste, ale czy są wypełniane?
„Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych,
nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy”- mówi Maryja. Trzeba zatem
wypełnić to, o co prosi Niebo. Prośba Maryi dotyczy czterech warunków,
zatem wszystkie cztery należy wypełnić, a nie jedynie dowolnie wybrane.
Jeśli mowa jest o intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi, to
taka intencja winna nam przyświecać w trakcie nabożeństwa pierwszych
sobót. Matka Boża prosi, by Jej towarzyszyć przez 15 minut, rozmyślając o
tajemnicach różańcowych, zatem nie zapominajmy o medytacji, której
temat jest jasno sprecyzowany i nie ma tu dowolności. Maryja prosi
ponadto nie tylko o różaniec, ale również o rozmyślanie, zatem zwróćmy
uwagę, by nie utożsamiać rozważań w czasie różańca z rozmyślaniem o
tajemnicach różańcowych. Pamiętajmy: medytacja, niezależna od modlitwy
różańcowej, jest niezmiernie istotna i nie możemy jej pomijać.
8. Czy nabożeństwo pierwszych sobót jest jeszcze dziś aktualne?
Ojciec Święty Benedykt XVI odpowiada: „Łudziłby się ten, kto sądziłby,
że prorocka misja Fatimy została zakończona”. „W tym sensie posłanie nie
jest zakończone, chociaż obydwie wielkie dyktatury zniknęły. Trwa
cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje
szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wskazówka, którą
dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy siła zła w
najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary. Także teraz
koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła
dzieciom”.
Do dziś pozostają również aktualne słowa siostry Łucji:
„Najświętsza Maryja Panna obiecała odłożyć bicz wojny na później, jeśli
to nabożeństwo będzie propagowane i praktykowane. Możemy dostrzec, że
odsuwa Ona tę karę stosownie do wysiłków, jakie są podejmowane, by je
propagować. Obawiam się jednak, że mogliśmy uczynić więcej niż czynimy i
że Bóg, mniej niż zadowolony, może podnieść ramię swego Miłosierdzia i
pozwolić, aby świat był niszczony przez to oczyszczenie. A nigdy nie
było ono tak straszne, straszne”. Nabożeństwo pierwszych pięciu sobót
miesiąca jest wciąż wezwaniem dla Kościoła i każdego z nas; nadal możemy
twierdzić, iż moglibyśmy więcej uczynić, by było ono znane i
praktykowane.
Rodzi się jednak pytanie: po cóż nam dziś to
nabożeństwo? Nie zapominajmy jednak, iż to „Bóg chce ustanowić na
świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi”. Zatem sam Stwórca
Nieba i Ziemi wyciąga pomocną dłoń człowiekowi przez Maryję, a to
zupełnie zmienia postać rzeczy. Siostra Łucja z wielką prostotą poucza
wszystkich wątpiących w sens tego nabożeństwa, iż „Bóg jest Ojcem i
lepiej od nas rozumie potrzeby swoich dzieci” i pragnie „ułatwić nam
drogę dostępu do Siebie”.
Przypomnienie tego nabożeństwa, w
czasie, kiedy trwa Wielka Nowenna Fatimska, nabiera szczególnego
znaczenia. Stanowi ono bowiem istotę przesłania Matki Bożej i jest
wezwaniem skierowanym do każdego z nas. Jeśli mówimy o pobożności
fatimskiej, to nie możemy jej utożsamiać jedynie z 13. dniem miesiąca od
maja do października. Fatima bowiem woła o nabożeństwo pięciu
pierwszych sobót miesiąca. Nie wypełnimy fatimskiego przesłania, jeśli
nie będziemy wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty.
Modlitwy Anioła z Fatimy
O Boże mój, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie,
ufam Tobie i miłuję Ciebie.
Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą,
Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i Ciebie nie miłują.
Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty.
W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję i ofiaruję Tobie
Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa,
obecnego na ołtarzach całego świata
jako wynagrodzenie za zniewagi,
świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany.
Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
i przez przyczynę Niepokalanego Serca Maryi,
proszę Cię o łaskę nawrócenia biednych grzeszników.
Zapraszamy wszystkich do włączenia się w dzieło Wielkiej Nowenny Fatimskiej.
Więcej informacji:
Sekretariat Fatimski
os. Krzeptówki 14, 34-500 Zakopane
tel. 18/ 20 66 420
www.sekretariatfatimski.pl
e-mail: fatima@smbf.pl
Pierwszy Piątek Miesiąca-Serce Jezusa - znak miłości Boga do ludzi
Serce Jezusa - znak miłości Boga do ludzi
Antyfona
(mel. "Pod Twoją obroną")
Do Serca Twojego uciekamy się, Jezu, Boski Zbawicielu. Naszymi grzechami racz się nie zrażać, o Panie święty! Ale od wszelakich złych czynów racz nas zawsze zachować, Boże łaskawy i najlltościwszy. O Jezu, o Jezu, o Jezu dobry, Zbawicielu słodki. Pośredniku Boski, jedyna ucieczko nasza.W Sercu Twoim racz nas obmyć,
W Sercu Twoim racz nas przytulić.
W Twym Sercu na wieki racz nas zachować.
O Jezu, o Jezu, o Jezu dobry. Zbawicielu słodki, Pośredniku Boski, jedyna ucieczko nasza.

Wyjątkowa rola w krzewieniu kultu Serca Jezusowego przypadła postaci nie wyróżniającej się wykształceniem, majątkiem ani wysokimi urzędami. Była nią francuska zakonnica, wizytka z Paray-le-Monial, Małgorzata Maria Alacoque, dziś zaliczana do grona świętych. Przez św. Małgorzatę Marię Pan Jezus przypomniał ludziom ewangeliczną prawdę, że "Bóg jest miłością" (J 4,16). To ona otrzymała misję upowszechnienia nabożeństwa do Najświętszego Serca w całym Kościele. To właśnie jej wielokrotnie ukazywał się sam Zbawiciel, aby przekazać ludziom, jak winni oddawać cześć Jego Najświętszemu Sercu.
Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa z cichej zakonnej kaplicy w Paray-le-Monial powoli rozszerzało się na cały świat i stało się jedną z najważniejszych form pobożności. Mówią o tym wyraźnie dokumenty papieskie wydane w ciągu ostatnich stu lat.
Wielkim czcicielem Bożego Serca był Ojciec Święty Jan Paweł II. Papież wielokrotnie mówił o nieskończonej miłości Chrystusa ku ludziom: "To Serce tętni całą niewyczerpaną miłością, która odwiecznie jest w Bogu. Tą miłością jest ku nam wciąż otwarte, jak zostało otwarte włócznią setnika na krzyżu". Ojciec Święty przypominał, że zadaniem chrześcijan jest budowanie cywilizacji miłości. Nikt z nas nie może pozostać obojętny wobec tego wezwania.
O! Gdybym mogła opowiedzieć wszystko, co wiem na temat tego drogiego nabożeństwa i odsłonić przed całym światem skarby łask, które Jezus Chrystus nosi w swym Sercu godnym czci i z jaką hojnością pragnie ich udzielać tym wszystkim, którzy je będą praktykować!".
Wielkie objawienia Serca Jezusowego
Wyjątkową rolę w życiu św. Małgorzaty Marii odegrały cztery objawienia zwane wielkimi. Jezus ukazywał się jej już wcześniej, lecz w latach 1673-1675 w zakonie Sióstr Nawiedzenia w Paray-le-Monial czterokrotnie objawił się z zamiarem przybliżenia istoty kultu swego Serca. Zbawiciel życzył sobie, by czczono Je jako symbol Jego nieskończonej miłości do ludzi. Apostołce powierzył specjalną misję. Miała mówić ludziom o wielkim skarbcu miłości, jakim jest Serce Jezusa. Jej zadanie polegało na uświadomieniu ludziom konieczności zadośćuczynienia i wynagradzania Jezusowi za nasze grzechy.Objawienie pierwsze - odsłonięcie tajemnic
Pierwsze z wielkich objawień miało miejsce 27 grudnia 1673 r., w uroczystość św. Jana Ewangelisty. Jezus niespodziewanie ukazał się siostrze Małgorzacie Marii podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Odsłonił przed skromną zakonnicą tajemnice swego Boskiego Serca. Jezus tak objawił wielką miłość do człowieka: "Moje Boskie Serce goreje tak wielką miłością ku ludziom, a zwłaszcza ku tobie, że nie może już powstrzymać w sobie płomieni tej gorącej miłości. Musi je rozlać za twoim pośrednictwem i ukazać się ludziom, by ich ubogacić drogocennymi skarbami, które ci odsłaniam, a które zawierają łaski uświęcające i zbawienne, konieczne, by ich wydobyć z przepaści zatracenia". Po tych słowach Jezus ukazał zakonnicy swoje bijące Serce, a następnie zażądał jej serca. Oddała Mu je z radością, a On zanurzył je w swoim Sercu, po czym zwrócił Małgorzacie Marii "jako płomień gorejący w kształcie serca". Powiedział, że jest to drogocenny zadatek Jego miłości, która trawić będzie ją do ostatniej chwili. Od tej pory zakonnica miała odczuwać w swoim sercu nieustający ból, który narastał w każdy pierwszy piątek miesiąca."Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci".
Objawienie drugie - Pan czeka na miłość ludzi
Niedługo później siostra Małgorzata Maria doznała drugiego objawienia. Pewnego dnia udała się do kaplicy klasztornej, gdzie Zbawiciel już na nią czekał. Zobaczyła wtedy po raz kolejny Serce Jezusa. Zdawało się Ono spoczywać na tronie z ognia i promieni. Św. Małgorzata mogła nawet dostrzec ranę zadaną włócznią. Serce otaczała korona cierniowa, a u góry wieńczył Je krzyż. Jezus zażądał, by Małgorzata Maria przyprowadziła siostry i braci do Jego Serca. Polecił też powiedzieć ludziom, że ich kocha oraz że czeka na ich miłość. Jezus otworzył Serce przed nią, aby ludzie czerpali z Niego bogactwo miłości i miłosierdzia oraz łaski uświęcenia, potrzebne w drodze do Odkupiciela. "To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem mojej miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w tych ostatnich czasach" - oznajmił Jezus siostrze Małgorzacie Marii.W czasie drugiego objawienia św . Małgorzata Maria ujrzała Boskie Serce "jakby na tronie całkowicie z ognia i płomieni jaśniejących bardziej niż słońce, z raną i otoczone koroną cierniową, z krzyżem na szczycie"
Objawienie trzecie - Udręka z powodu niewdzięczności
2 lipca 1674 r. siostra Małgorzata Maria zatopiona w modlitwie przed tabernakulum, nawet nie przeczuwała, co się zaraz wydarzy. Nagle pojawił się przed nią Pan Jezus. Z Jego ran biła niezwykła jasność. Światło rany Serca rozrosło się, a Pan zaczął mówić o niewdzięczności, jaką Mu ludzie odpłacają za Jego miłość. Sprawia mu to większą udrękę niż wszystkie cierpienia, których doznał w trakcie swego ziemskiego życia. "Przynajmniej ty staraj się mi zadośćuczynić, o ile to będzie w twojej mocy, za ich niewdzięczność" - powiedział Jezus Małgorzacie Marii. Zażądał, by przyjmowała Komunię św. tak często, jak tylko może, a zwłaszcza w każdy pierwszy piątek miesiąca. Chrystus polecił jej także modlitwę każdej nocy z czwartku na piątek między godz. 23.00 a 24.00. Siostra Małgorzata Maria uczestniczyła w ten sposób w śmiertelnym smutku Chrystusa, który stał się Jego udziałem w Ogrodzie Oliwnym.Objawienie czwarte - ku Świętu Serca Jezusowego
Do najważniejszego z objawień doszło 19 czerwca 1675 r., w oktawie Bożego Ciała. Św. Małgorzata Maria klęczała przed Najświętszym Sakramentem, kiedy ujrzała Pana Jezusa. Odsłonił On swe Serce i powiedział: "Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło, aż do wyczerpania i wyniszczenia się, by im dać dowody swej miłości. A w zamian od większości ludzi doznaję tylko niewdzięczności przez nieuszanowania i świętokradztwa, przez oziębłość i pogardę, z jaką się odnoszą do Mnie w tym Sakramencie miłości". Podczas tego objawienia Jezus zażądał, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała odbywała się szczególna uroczystość ku czci Jego Serca i aby w tym dniu przystępowano do Komunii św. oraz uroczyście wynagradzano zniewagi, jakich Serce Jezusowe doznaje od ludzi.Pierwsze piątki miesiąca
Eucharystia - Sakrament Miłości - zajmuje istotne miejsce w kulcie Serca Jezusowego. "Masz w każdy pierwszy piątek miesiąca przyjmować Mnie w Komunii św." - powiedział siostrze Małgorzacie Marii Jezus podczas trzeciego objawienia.Trzeba tutaj przywołać też inne słowa Chrystusa wypowiedziane podczas tego samego objawienia. Były one gorzkie. Jezus, który bardzo umiłował ludzi, doznaje od nich tyle niewdzięczności i obojętności: "Sprawia mi to bardziej przykrą udrękę niż wszystko, co wycierpiałem w czasie mojej męki". Zwracając się do Małgorzaty Marii, Pan mówił: "Ty przynajmniej spraw Mi tę radość i wynagradzaj mi ich niewdzięczność, o ile to uczynić zdołasz". Właśnie takim wynagrodzeniem jest przyjmowanie Komunii św., która najściślej łączy człowieka z ofiarą Zbawiciela. Zgodnie z życzeniem Pana Jezusa, należy do niej przystępować często, a szczególnie w pierwsze piątki miesiąca.
12 obietnic Pana Jezusa
W trakcie objawień Pan Jezus przekazał siostrze Małgorzacie Marii przyrzeczenia skierowane do czcicieli Jego Serca. Zakonnica opisała je w listach. Już po jej śmierci rozproszone informacje zebrano w słynne 12 obietnic.- Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
- Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
- Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
- Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
- Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
- Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
- Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
- Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
- Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
- Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
- Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
- Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.
Stanowisko Kościoła
Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920.Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a także święto dla niektórych diecezji i zakonów był Klemens XIII. Uczynił to w roku 1765 - a więc prawie w sto lat po wspomnianych objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał biskupów polskich wysłany do tegoż papieża w 1765 roku. Memoriał podaje najpierw historyczny przegląd kultu, z kolei uzasadnia bardzo głęboko godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku 1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki.
Kościół widzi w nabożeństwie do Serca Jezusowego znak miłości Boga ku ludziom. Chce także rozbudzić w sercach ludzkich wzajemną miłość ku Bogu poprzez to nabożeństwo. Nadto sam Chrystus nadał temu nabożeństwu wybitnie kierunek ekspiacyjny: ma nas ono uwrażliwiać na grzech, mobilizować w imię miłości Chrystusa do walki z nim oraz do wynagradzania za tych, którzy najwięcej ranią Boże Serce. Bóg jest miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje cały wszechświat i rodzaj ludzki. Kiedy zaś rodzaj ludzki sprzeniewierzył się Panu Bogu, swojemu Stwórcy, Bóg nadal go nie przestał miłować. Dowodem zaś tej niepojętej miłości było to, że dał swojego Syna. Uosobieniem tej największej Bożej miłości jest Serce Jezusowe. Ta właśnie miłość dla rodzaju ludzkiego kazała Jezusowi przyjść na ziemię, przyjąć dla zbawienia rodzaju ludzkiego okrutną mękę i śmierć. Z miłości tego Serca powstał Kościół, sakramenty święte, a wśród nich Sakrament Miłości - Eucharystia.
Nabożeństwo do Serca Jezusowego nakłada również zobowiązania. Człowiek nie powinien nadużywać dobroci Bożego Serca. Powinien mieć do tego Serca nieograniczone zaufanie. Dlatego może i powinien uciekać się do tegoż Serca we wszystkich swoich potrzebach. Nie powinien jednak ranić tegoż Serca na nowo grzechami. Kiedy jednak słabość ludzka na nowo pchnie nas w bagno grzechu i w niewolę szatana, mamy prawo zawsze ufać w miłosierdzie Boże, które gotowe jest przyjść nam z pomocą i nas wybawić.
Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów pokutnych za grzechy innych. Kto miłuje Boże Serce, ten będzie starał się temuż Sercu wynagradzać za grzechy braci. Tak więc nabożeństwo to budzi także świadomość i odpowiedzialność społeczną. Nabożeństwo do Serca Jezusowego nagli do naśladowania cnót tego Serca - a przede wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach.
Pan Jezus dał także św. Marii Małgorzacie obietnicę, że kto przez dziewięć kolejnych pierwszych piątków przystąpi do Komunii świętej i ofiaruje ją jako wynagrodzenie za grzechy własne i rodzaju ludzkiego, temu Boże Serce zapewni miłosierdzie w chwili zgonu, że nie umrze bez Jego łaski. Kościół wprawdzie nie zaaprobował urzędowo tej obietnicy, pozwala jednak ufać, że zostanie ona wypełniona. Praktyka ta przyczyniła się do spopularyzowania zwyczaju częstej Komunii świętej.
Uczyń serca nasze według Serca Twego...
Oto Serce, które ogromnie umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło, aż do zupełnego wyniszczenia Siebie, dla okazania im Swej miłości... - Jezus do św. Małgorzaty Alacoque
Bóg mówi językiem miłości
Kiedyś słuchałem konferencji rekolekcyjnej pewnego zakonnika, w czasie której opowiedział on o starotestamentalnym apokryfie, czyli opowiadaniu, które nie znalazło się w kanonie biblijnym. Jego tematem było wydarzenie z życia Mojżesza, kiedy uciekł na pustynię po zabójstwie Egipcjanina. Po całodziennej wędrówce zobaczył w dali oazę i pasterza, który pasł owce. Ucieszył się i poprosił go o coś do jedzenia. Pasterz życzliwie go przyjął, ale zanim usiedli do stołu, zaniósł miseczkę z najtłustszym mlekiem, to znaczy najlepszym, gdzieś za swój obóz. Mojżesz zaciekawiony zapytał, dla kogo jest to mleko, na co pasterz odpowiedział, że dla Boga. Gdy to usłyszał, zaczął tłumaczyć pasterzowi, że Bóg jest duchem i nie pije mleka, w końcu zaproponował, że schowają się i poczekają, aż przyjedzie ten, który wypija mleko. Kiedy nad ranem obok miseczki pojawił się lisek pustynny fenek, Mojżesz triumfował, a pasterz usiadł załamany. Wtedy jednak odezwał się Bóg i powiedział: "Źle uczyniłeś Mojżeszu, ja bardzo się cieszyłem z tego mleka, bo pasterz oddawał mi je z miłości. Ja jestem duchem i nie piję mleka, dlatego przekazywałem je temu liskowi, bo też chcę dobra tego stworzenia". Zaznaczam, że to tylko apokryf, może trochę banalny, ale pokazuje nam prawdę, że Bóg zawsze działa w perspektywie miłości, mówi do człowieka tylko językiem dobra.Definicja miłości
Mam świadomość, że kiedy mówimy o miłości dzisiaj, mamy poważny problem, ponieważ w naszym języku mamy tylko jedno słowo na określenie różnych relacji. To rodzi wiele nieporozumień w prawidłowym zrozumieniu, o jakiej miłości mówimy w odniesieniu do Boga. Starożytni, kiedy wypowiadali się o miłości zmysłowej, o uczuciu, o zauroczeniu zawsze używali słowa "eros". Z kolei, gdy chcieli wyrazić przyjaźń dwóch osób, jako wspólne podążanie do jednego celu, używali słowa "filia". Na określenie miłości rodzicielskiej, relacji między rodzicami i dziećmi posługiwali się określeniem "storge". Z kolei na określenie najwyższej formy miłości, bezwarunkowego i bezinteresownego poświęcenia się dla dobra drugiego człowieka używali słowa "agape". Kiedy mówimy o miłości Boga do człowieka, wyrażamy to ostatnie znaczenie, widzimy ją w perspektywie daru z siebie, który najpełniej wyraził się w doświadczeniu krzyża. Bóg, który z miłości do człowieka stał się człowiekiem, oddaje życie na Golgocie, abyśmy my mieli pełnię życia.Uwielbienie miłości
Wraz z postępem duchowym widzimy bardzo wyraźnie, że miłość Boga do nas jest bezgraniczna On nie lękał się poświęcić samego siebie, aby nas ratować od wiecznej śmierci. Dlatego nabożeństwo czerwcowe zostało ustanowione jako przypomnienie tej prawdy, która najpełniej wyraża się w tajemnicy Serca Jezusa. Papież Pius XII wyraził to następującymi słowami: "Uwielbienie Najświętszego Serca Jezusa, z jego samej natury, jest uwielbieniem miłości, którą Bóg, przez Jezusa, nas umiłował, a równocześnie jest ćwiczeniem naszej własnej miłości, przez którą jesteśmy powiązani z Bogiem i z innymi ludźmi". Kontemplowanie Serca Jezusa uczy nas wdzięczności za darmowy dar Boga dla nas i jednocześnie ukazuje, że prawdziwa miłość kosztuje i wymaga dużo cierpliwości wobec drugiego człowieka.Uczczenie Serca Jezusa
Odkrycie bezinteresownej miłości Boga do nas, wyrażonej w Sercu Jezusa, rodzi w nas nieustanną potrzebę proszenia o łaskę takiej miłości wobec innych. W naszym życiu znamy wiele form oddawania czci Najświętszemu Sercu. Najbardziej popularna jest praktyka 9 pierwszych piątków miesiąca. Jezus prosił św. Małgorzatę Marię o uczestnictwo w Eucharystii i przyjęcie Komunii świętej, oczywiście poprzedzone spowiedzią, w dni szczególnego wspomnienia Jego Ofiary krzyżowej. Inna praktyka to odmawianie i medytowanie życia i osoby Chrystusa i Jego dzieła w litanii do Serca Jezusa, którą odmawiamy codziennie w czerwcu. Rozważanie miłości Boga do nas powinno prowadzić do konkretnych wyborów życia codziennego. Przebaczenie bliskiemu, wyciągnięcie ręki do sąsiadki, która obraziła się bez powodu, zrobienie jakiegoś uczynku miłosierdzia wobec drugiej osoby ze względu na nią samą, będzie wyrazem naszego naśladowania Jezusa w tajemnicy Jego Najświętszego Serca.![]() |
Pierwsze Piątki Miesiąca
![]() "Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci" św. Małgorzata Maria |
„Jeśli niesiemy jakiś krzyż, ofiarujmy go Jezusowi!”
VICKA RADZI: „Jeśli niesiemy jakiś krzyż, ofiarujmy go Jezusowi!”
„Często doświadczamy Wielkiego Postu jako czasu, w którym podejmujemy
ofiarę, odmawiając sobie kawy, alkoholu, czekolady, papierosów,
telewizji lub czegokolwiek innego, do czego jesteśmy zbyt przywiązani.
Ale musimy porzucić to z miłości do Jezusa i Maryi i musimy uważać, aby
nie zrobić tego dla naszej osobistej chwały.
Często czekamy na koniec tych czterdziestu dni, aby móc zacząć pić,
oglądać telewizję itp., ale to nie jest właściwy sposób na przeżywanie
Wielkiego Postu! Pewne jest, że Matka Boża prosi nas o ofiary, ale prosi
o nie zawsze, nie tylko w okresie Wielkiego Postu. W Wielkim Poście
musimy ofiarować Bogu wszystkie nasze pragnienia, nasze krzyże, nasze
choroby i cierpienia, abyśmy mogli iść z Jezusem, iść z Nim na Kalwarię.
Musimy wziąć to sobie do serca, aby pomóc Mu nieść krzyż, ponieważ On
niesie krzyż za nas wszystkich. Musimy Go zapytać: „Panie, jak mogę Ci
pomóc? Co mogę Ci zaoferować? “. Nie mówię, że On nie jest w stanie
nieść Swojego Krzyża, ale kiedy łączymy się z Nim całym sercem, staje
się to piękną rzeczą. Nie zwracam się do Niego tylko wtedy, gdy ja Go
potrzebuję, ale idę z Nim, kiedy On najbardziej mnie potrzebuje, kiedy
On cierpi dla nas.
Wiele razy, kiedy doświadczamy jakiegoś krzyża, moglibyśmy Mu go
ofiarować, a my zamiast tego zaczynamy się modlić w ten sposób: „Panie,
proszę zdejmij ten krzyż z mojego ramienia, jest ciężki, nie mogę go
unieść. Dlaczego mnie to spotkało, a nie kogoś innego?” Nie! Nie
powinniśmy się tak modlić! Matka Boża prosi, abyśmy raczej mówili:
„Panie, dziękuję Ci za ten krzyż, dziękuję Ci za ten wielki dar, który
mi dajesz!”
„Niewiele osób rozumie wielką wartość krzyża i wielką wartość daru
naszych krzyży, kiedy ofiarowujemy je Jezusowi. Dzięki darowi krzyża
możemy się tak wiele nauczyć! W tym okresie Wielkiego Postu musimy
zrozumieć z głębi naszych serc, jak bardzo Jezus nas kocha i zacząć
chodzić z Nim z wielką miłością. Powinniśmy starać się zjednoczyć z Nim w
Jego Męce.
To jest ofiara, jakiej On od nas oczekuje. Kiedy tak będziemy
postępować, to gdy nadejdzie Wielkanoc i Zmartwychwstanie, nie będziemy
przeżywać zmartwychwstania z zewnątrz, ale zmartwychwstaniemy razem z
Jezusem, bo będziemy wewnętrznie wolni, uwolnieni od siebie i wszystkich
naszych nałogów. Czy to nie cudowna rzecz? Będziemy mogli w naszym
wnętrzu żyć Jego miłością i Zmartwychwstaniem!
Każdy krzyż ma jakiś sens. Bóg nigdy nie daje nam krzyża bez powodu, bez
sensu i On wie, kiedy go zabrać. W chwili cierpienia dziękujemy
Jezusowi za ten dar, a także mówimy do Niego: „Jeżeli masz dla mnie inny
dar, to jestem na niego gotowy. Teraz błagam Cię tylko, byś dał mi
swoją siłę, abym miał odwagę nieść Twój krzyż i iść z Tobą, Panie!
Pamiętam, co Matka Boża powiedziała mi o cierpieniu: „Gdybyś tylko znała
wartość cierpienia!” To naprawdę wspaniała rzecz! A reszta zależy
wyłącznie od nas i od naszej otwartości serca. Wszystko zależy od
naszego „Tak” powiedzianego Jezusowi. Nauczenie się tego i postępowanie
naprzód zajmuje całe życie. Każdego ranka, kiedy się budzimy, możemy
rozpocząć dzień z Bogiem.
Matka Boża nie prosi nas, abyśmy modlili się od rana do wieczora, ale
aby modlitwa była na pierwszym miejscu, aby Bóg był na pierwszym
miejscu, a potem możemy iść do naszej pracy, iść w życiu naprzód,
zdecydowanie, pracując, odwiedzając chorych i tak dalej. Kiedy dobre
czyny podejmujemy bez modlitwy, nie mają wartości. Podobnie, kiedy
modlimy się, a w działaniu nie jesteśmy miłosierni, to też nie jest to
wiele warte. Te dwie rzeczy, modlitwa i miłosierdzie, zawsze idą w
parze. I tak z dnia na dzień idziemy o krok dalej.» (Tu kończą się słowa
Vicki)
To jest ofiara, jakiej Bóg od nas oczekuje. Gdy tak postępujemy, to gdy
nadejdzie Wielkanoc wraz ze zmartwychwstaniem, nie będziemy przeżywać
zmartwychwstania z zewnątrz, ale zmartwychwstaniemy razem z Jezusem, bo
będziemy wolni od wewnątrz, wolni od siebie i wszystkich naszych
nałogów. Czy to nie cudowna rzecz? Będziemy mogli żyć Jego miłością i
Zmartwychwstaniem!
Każdy krzyż ma swój własny powód istnienia. Bóg nigdy nie daje nam
krzyża bez powodu, sensu i wie, kiedy go zabrać. W chwili cierpienia
dziękujemy Jezusowi za ten dar, a także mówimy do Niego: „Jeżeli masz
dla mnie inny dar, jestem gotowy. Teraz błagam Cię tylko, byś dał mi
swoją siłę, abym miał odwagę nieść Twój krzyż i iść z Tobą, Panie!
Wiedząc, jak bardzo Vicka cierpiała i nadal cierpi, z jaką łaską pełni
swoją posługę wobec pielgrzymów, którzy ją odwiedzają w Medziugorju, te
jej słowa nabierają szczególnego znaczenia. Vicka naprawdę żyje drogą
krzyżową z Jezusem dzień po dniu. I doskonale wie, jaka to radość. Jaka
wspaniała jest ta rada Vicki na ten Wielki Post!
Jej słowa odzwierciedlają słowa Siostry Faustyny: „O, gdyby dusza
cierpiąca wiedziała, jak bardzo Bóg ją kocha, umarłaby z radości i
nadmiaru szczęścia! Pewnego dnia poznamy wartość cierpienia, ale wtedy
nie będziemy już mogli cierpieć. Obecna chwila jest nasza! (Dzienniczek,
963).
Droga Matko, w tym Wielkim Poście zechciej nadal pomagać nam, abyśmy z miłością powiedzieli Jezusowi nasze: TAK!
http://www.medziugorie.pl
Wczoraj była 101. rocznica urodzin Sługi Bożego, o. Wenantego Katarzyńca. Do beatyfikacji franciszkanina, potrzebny jest tylko cud (modlitwa o wyproszenie łask – poniżej).
Wczoraj była 101. rocznica urodzin Sługi Bożego, o. Wenantego Katarzyńca. Do beatyfikacji
franciszkanina, potrzebny jest tylko cud (modlitwa o wyproszenie łask – poniżej).
Liczne świadectwa dowodzą, że Wenanty Katarzyniec „jest specjalistą” od drobnych, codziennych uzdrowień. Chętnie wstawia się za chorymi, przeżywającymi kłopoty rodzinne i finansowe. Uważany jest (już!) także za patrona dobrych spowiedzi. Rekomendowany przez samego Maksymiliana Kolbego, z którym był zaprzyjaźniony i któremu pomagał (już po śmierci) w finansowaniu „Rycerza Niepokalanej”, przez co zdobył sobie tytuł „niebieskiego księgowego” (za: „Wenanty Katarzyniec. Polski Szarbel”, Wydawnictwo Esprit).
Nowenna do Trójcy Przenajświętszej o uproszenie łask za wstawiennictwem sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca:
Boże w Trójcy Jedyny, bądź uwielbiony za wszelkie dobra, którymi
napełniłeś sługę Twego Wenantego; on przez życie według rad
ewangelicznych i gorliwą posługę kapłańską w Kościele
stał się przykładem dla Twoich wiernych. Wynieś, Panie, tego sługę Twego na ołtarze,
abyśmy lepiej mogli Tobie służyć, mnie zaś udziel łaski, o którą
pokornie proszę za jego wstawiennictwem. Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Odmawiać przez 9 kolejnych dni oraz przystąpić do Sakramentu Pojednania i Komunii świętej.

ADORACJA NAJŚWIĘTSZYCH RAN JEZUSA CHRYSTUSA – MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY
Jezu mój ukrzyżowany, błagam Cię, byś mnie wysłuchał. Przychodzę do Ciebie z wielką wiarą, ufny w Twoją pomoc. Przed oczy Twoje składam ws...
-
OFIAROWANIE NAJDROŻSZEJ KRWI Matka Najświętsza przekazała wizjonerce Annie Lamberger z Klagenfurtu , że życzy sobie, aby często, nawet co...
-
LITANIA DZIĘKCZYNNA NAJŚWIĘTSZEMU DUCHOWI MIŁOŚCI Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. ...


Zmarł 31.03.1921 roku. Cała Kalwaria wzięła udział w pogrzebie kapłana, którego potrafiła już ocenić. Wielu modliło się nie tyle za jego duszę, co o jego wstawiennictwo u Boga
https://wenanty.pl/sluga-bozy/zyciorys/