wtorek, 31 maja 2022

Koniec pandemii ma być początkiem wszechwładzy WHO?

 

NADCHODZI KOLEJNA EPIDEMIA STRACHU. Oczywiście – dawno zaplanowana.

 

NADCHODZI KOLEJNA EPIDEMIA STRACHU. Oczywiście – dawno zaplanowana.

https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/nadchodzi-kolejna-epidemia-strachu,p1456957750

2022-05-27  Sławomir M. Kozak www.oficyna-aurora.pl

Wdrażanie Agendy 2030 realizowane jest konsekwentnie i nie powstrzymują jej nawet działania wojenne za naszą wschodnią granicą. Oto, zgodnie z przewidywaniami Gates’a sprzed kilku miesięcy, spadła właśnie na ludzkość kolejna choroba, tym razem – małpia ospa. Przewidywałem to, nieskromnie przypomnę, na łamach 

Warszawskiej Gazety, gdy relacjonowałem ucieczkę małpy laboratoryjnej, przewożonej samochodem po amerykańskiej autostradzie, kiedy doszło tam do wypadku drogowego.

Amerykanie, jak zwykle, trzymali rękę na pulsie i już zdążyli zamówić 13 milionów dawek szczepionki, którą opatentowała duńska firma Bavarian Nordic. Jej notowania na giełdzie skoczyły z dnia na dzień o 68%. Nic dziwnego, skoro rząd amerykański zainwestował prawie 300 milionów dolarów.

Mam nadzieję, że nie zdążyliśmy jeszcze zapomnieć podobnego zjawiska, które było udziałem jednej z firm produkujących tzw. szczepionkę na Covid-19. Mechanizm był identyczny. Za chwilę usłyszymy zapewne o blisko stuprocentowej skuteczności także tego leku.

Nie chcę zanudzać Czytelników najnowszą odsłoną pandemiczną, zapewne do jesieni, kiedy znowu wszystkie siły zostaną skierowane na walkę z tą przypadłością, zdążą ją opisać wszelkie możliwe gazety, a telewizje będą nas epatowały jakąś komputerowo generowaną grafiką wirusa.

Dlatego, chcę tylko zwrócić Państwa uwagę na to, co działo się przed poprzednią plandemią, czyli obecnie już głośne ćwiczenia „Event 201”, z października 2019 r., blisko pół roku przed „uwolnieniem” wirusa. Tym razem sprawdzona kalka jest powielana, po co wymyślać coś, co zostało, dosłownie, przećwiczone.

Małpia ospa pojawiła się w Wielkiej Brytanii, później na Wyspach Kanaryjskich, w Izraelu, Szwajcarii, Belgii, USA, Kanadzie, Australii i jej przypadki odnotowywane są w kolejnych państwach, prawie każdego dnia.

Zanim zatem zaleją nas setki tytułów na ten temat, spójrzmy na ćwiczenia, które przeprowadzono w środku ciemnej nocy covidowej, w marcu 2021 r.. Już wtedy przygotowywano się na nowego wroga. W ćwiczeniach wzięło udział 19 przedstawicieli z całego świata. Wymyślono wówczas, że nowy wirus wydostanie się na światło dzienne w fikcyjnym państwie Brinia i rozprzestrzeni się po globie w ciągu 18 miesięcy, zarażając 3 miliardy osób i powodując śmierć 270 milionów.

Dokument z przebiegu tych przeprowadzonych z dużym rozmachem ćwiczeń jest dostępny w sieci, oczywiście udział w tym brali ci sami, dzielni „eksperci”, którzy przygotowywali się na pierwszą „pandemię”, o których pisałem w książce „Covidowe Jeże”. Są oni już na tyle bezczelni, że nawet nie próbowali zmienić nazwy wirusa, już wówczas „walczyli” wirtualnie z małpią ospą. Przewidzieli, że pojawi się ona 15 maja tego roku! I tak się też stało. Ocenili też, że będziemy się z nią zmagać do grudnia 2023 r. Gorąco polecam lekturę tego dokumentu.

Jaki będzie rozwój p(l)andemii małpiej ospy?

 Jaki będzie rozwój p(l)andemii małpiej ospy?

 Opracowała: lek.Ewelina Gierszewska


Ćwiczenie WHO i Fundacji Gatesa z 2021 roku omawia globalną pandemię ospy małp, która zabije miliony.

 

Ćwiczenie WHO i Fundacji Gatesa z 2021 roku omawia globalną pandemię ospy małp, która zabije miliony.

Pandemiczne deja vu. Małpia ospa zastąpi covid?

 

Pandemiczne deja vu. Małpia ospa zastąpi covid?

W ostatnich dniach, podczas gdy masowe media umiejętnie odwracają uwagę ogółu, instytucje i gremia międzynarodowe oraz rządy państw przyspieszają – błyskawicznie i po cichu – zabiegi zmierzające do wprowadzenia „światowego ministerstwa zdrowia” oraz ogłoszenia kolejnych społecznych restrykcji pod flagą sanitaryzmu.

Jak podał w poniedziałek dział zdrowotny amerykańskiej stacji CNN, Światowa Organizacja Zdrowia zanotowała już 257 „potwierdzonych przypadków małpiej ospy oraz około 120 podejrzanych przypadków w 23 krajach, w których wirus nie jest endemiczny.

Z kolei w pięciu krajach afrykańskich, gdzie ten rodzaj ospy występuje powszechnie, WHO zarejestrowała od połowy grudnia 2021 roku 1 365 zachorowań i 69 zgonów


„Od 2017 r. nieliczne zgony osób z ospą małpią w Afryce Zachodniej były związane z młodym wiekiem lub nieleczonym zakażeniem wirusem HIV” – podkreśliła Światowa Organizacja Zdrowia.

„Zagrożenie dla zdrowia publicznego może wzrosnąć, jeśli wirus ten wykorzysta okazję, by stać się ludzkim patogenem i rozprzestrzeniać się na grupy o wyższym ryzyku ciężkiej choroby, takie jak małe dzieci i osoby z obniżoną odpornością” – napisała WHO.

Organizacja wezwała pracowników służby zdrowia do „uważnego obserwowania u pacjentów takich objawów jak wysypka, gorączka, obrzęk węzłów chłonnych, ból głowy, pleców, mięśni, zmęczenie, oraz oferowali testy każdemu, kto ma te objawy”.

„Biorąc pod uwagę, że większość początkowych przypadków w tej epidemii odnotowano wśród mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami, należy dołożyć wszelkich starań, aby uniknąć stygmatyzacji dotkniętych [chorobą] osób i społeczności” – zwraca uwagę WHO.

W miniony piątek niemiecki portal finansowy boerse.de poinformował z kolei, że Unia Europejska szykuje się do wspólnego zakupu szczepionek i leków przeciwko małpiej ospie. „Jak potwierdziła (…) w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej, osiągnięto szeroki konsensus z państwami członkowskimi, że nowy organ UE ds. zapobiegania kryzysom zdrowotnym (HERA) powinien jak najszybciej zaopatrzyć się w środki medyczne. Dokładna procedura zostanie ustalona z państwami członkowskimi w ciągu najbliższych kilku dni” – czytamy dalej.

Rzecznik uspokajała, że ​​szczepienie przeciwko ospie małp byłoby ograniczone do bardzo konkretnych przypadków, ponieważ przenoszenie i ryzyko wirusa nie są porównywalne z Covid-19.

Jednak niemiecki federalny minister zdrowia Karl Lauterbach już na początku zeszłego tygodnia ogłosił, że Niemcy zabezpieczyły „do 40 tysięcy dawek” szczepionki przeciwko ospie na wypadek dalszego rozprzestrzeniania się ospy małpiej. Według niego chodzi o specyfik o nazwie Imvanex zatwierdzony w Stanach Zjednoczonych. Celem jest „przygotowanie się do szczepień, które mogą być konieczne dla osób, które będą mieć kontakt z zakażonymi”.

„Środki są odpowiedzią na niedawne niezwykłe rozprzestrzenianie się małpiej ospy. Na początku maja wykryto przypadek u osoby w Wielkiej Brytanii. Od tego czasu coraz więcej krajów, w których wirus do tej pory nie wystąpił, zgłasza dowody na przenoszenie się wirusa z człowieka na człowieka. W piątek Instytut Roberta Kocha (RKI) zgłosił 16 przypadków małpiej ospy w Niemczech z sześciu krajów związkowych” – pisze boerse.de.

„Ryzyko zarażenia ospą małpią nie ogranicza się do osób aktywnych seksualnie lub mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami. Każdy, kto ma bliski kontakt fizyczny z osobą zakaźną, może zostać zarażony” – podkreśla RKI. Fakt, że pierwsze wykryte poza Afryką przypadki dotyczą homoseksualistów niemiecki organ zdrowotny tłumaczy  „kilkoma międzynarodowymi wydarzeniami, podczas których doszło do infekcji”.

Światowe „ministerstwo zdrowia”

Według agencji Reuters w poniedziałek 30 maja Światowa Organizacja Zdrowia uzgodniła utworzenie nowego komitetu, którego celem będzie przyspieszenie reakcji na „zdrowotne sytuacje kryzysowe, takie jak covid-19”. Powodem jest krytyka, z jaką spotkała się WHO, ze względu na sposób postępowania z tzw. pandemią wywołaną koronawirusem.

„Niektórzy eksperci w dziedzinie chorób twierdzą, że rządy i WHO muszą w przypadku innych epidemii, takich jak małpia ospa unikać powtarzania na wczesnych etapach błędnych kroków, które pozwalają rozprzestrzeniać się chorobom” – czytamy w informacji. 

34 członków rady wykonawczej WHO jednogłośnie zgodziło się co do potrzeby powołania nowego, Stałego Komitetu ds. Prewencji, Gotowości i Reagowania w Sytuacjach Zdrowotnych. Będzie on zbierać się natychmiast po ogłoszeniu przez dyrektora generalnego stanu zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Ma apelować o dodatkowe fundusze, środki w zakresie zdrowia publicznego oraz formułować „zalecenia” w celu hamowania rozwoju „pandemii”.

Myślę, że stała komisja będzie nieodzowną częścią nowej globalnej architektury dotyczącej sytuacji zagrożeń zdrowotnych – powiedział inicjator uchwały, Austriak Clemens Martin Auer.

Prace komitetu będą finansowo wspierać: Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Wielka Brytania i Japonia.

Ospa groźna czy niegroźna?

„Dzieje się” także w Polsce. W piątek 27 maja minister zdrowia Adam Niedzielski podpisał trzy rozporządzenia wprowadzające „działania prewencyjne” w odniesieniu do ospy małpiej, choroby – jak głosi komunikat Ministerstwa Zdrowia – dotychczas w Polsce nie występującej. Osoby podejrzane o zachorowanie oraz kontaktujące się z nimi mają podlegać kwarantannie. Chorzy z rozpoznaniem trafią na obligatoryjną hospitalizację.

Ta właśnie odmiana ospy znana jest od 1958 roku, kiedy wykryto ją u małp laboratoryjnych. Dotychczas uchodziła za niegroźną. Występowała w Afryce, co roku choruje na nią zaledwie kilka tysięcy osób. Rzadkie przypadki poza tym kontynentem mają związek z podróżnikami, którzy odwiedzili Czarny Ląd bądź z importem zwierząt. WHO twierdzi jednak, że aż od 1 do 10 przypadków na 100 może zakończyć się śmiercią. „Szacunki te są z krajów afrykańskich, w których poziom medycyny różni się od standardów europejskich” – zastrzega portal medyczny politykazdrowotna.com. Czytamy tam również o sposobach, w jakie przenosi się patogen: „wirus małpiej ospy, chociaż tak wskazuje nazwa, nie atakuje głównie małp. Jego nosicielami są gryzonie, na przykład szczury czy wiewiórki. Transmisja odzwierzęca odbywa się poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi, krwią lub konsumpcję zakażonego zwierzęcia. Wirusa mogą przenosić także ludzie, również drogą kropelkową czy przez kontakt z płynami ustrojowymi, ale także przez zakażone przedmioty, środowisko pacjenta i poprzez uszkodzenia skóry. Zakażenia te są jednak o wiele rzadsze niż od gryzoni”.

Małpia ospa ustępuje samoistnie. Jej charakterystyczne objawy to wypełnione płynem zmiany na twarzy, dłoniach czy stopach. Jak podawały media, „w przeważającej części chorują mężczyźni w wieku 20–50 lat, z których wielu to geje, osoby biseksualne i uprawiające seks z mężczyznami” (polsatnews.pl, 23 maja 2022). Według prof. Krzysztofa Pyrcia „wirus małpiej ospy mimo wszystko słabo przenosi się między ludźmi”. 

Jednak, jak miało to miejsce w przypadku covid-19, choroba, o której mało kto dotychczas słyszał, ma wzbudzić respekt i uzasadnić wprowadzanie radykalnych ograniczeń w życiu zbiorowym. Jako pierwsza zdecydowała się na nie Belgia wprowadzając obowiązkową trzytygodniową kwarantannę dla zakażonych po wykryciu czterech zachorowań. W maju odnotowano pojedyncze przypadki również w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwecji, Włoszech czy Francji.

Czy ta niszowa przypadłość może stać się dla kolejnych rządów pretekstem by powrócić do polityki zamknięcia gospodarki i represjonowania mieszkańców wymyślnymi restrykcjami? Niestety, nie brak przesłanek by podejrzewać, że władze kolejnych państw znów zafundują nam pandemiczno-milicyjną „ścieżkę zdrowia”. Nadejście małpiej ospy poprzedzone zostało bowiem swego rodzaju świeckimi proroctwami.

Małpia koincydencja

NTI (Nuclear Threat Initiative) przedstawia się jako pozapartyjna inicjatywa non-profit pracująca na rzecz organizacji globalnego bezpieczeństwa. Skoncentrowana jest na „ograniczaniu nuklearnych i biologicznych zagrożeń dla ludzkości”. W marcu zeszłego roku, wraz z Monachijską Konferencją Bezpieczeństwa, czyli zgromadzeniem liderów państw, szefów sił zbrojnych, a także przedstawicieli nauki i mediów zorganizowała symulację pandemii wywołanej zmodyfikowanym laboratoryjnie patogenem… małpiej ospy. Ogniskiem było fikcyjne państwo, z którego wirus rozniósł się na cały świat powodując zachorowanie 3 miliardów oraz śmierć setek milionów ludzi.

Krótko potem, 6 kwietnia 2021 r. amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła medykament o nazwie Tembexa przeciwko ospie. „(…) chociaż WHO ogłosiła ospę prawdziwą, zaraźliwą i czasami śmiertelną chorobę zakaźną, zwalczoną w 1980 roku, od dawna istnieją obawy, że wirus wywołujący ospę może zostać użyty jako broni” – napisała FDA przy tej okazji.

Treść opublikowanego w listopadzie 2021 roku raportu podsumowującego marcowe warsztaty w ogromnej mierze współbrzmi z tezami, które słyszymy w związku z pracami nad globalnym traktatem antypandemicznym powstającym pod flagą ONZ i WHO: covid-19 przyniósł ogromne straty a rządy okazały się niezdolne do adekwatnej reakcji. Należy więc scentralizować walkę z przyszłymi pandemiami – wyposażyć Światową Organizację Zdrowia w narzędzia pozwalające ręcznie sterować polityką zdrowotną we wszystkich krajach. Państwa muszą utworzyć wspólny budżet na ten cel i finansować WHO w znacznie większym stopniu niż obecnie.

Również w listopadzie 2021 Bill Gates, jeden z głównych sponsorów Światowej Organizacji Zdrowia,  ostrzegł rządy, aby przygotowały się na ataki terrorystyczne związane z ospą oraz przyszłe pandemie. Podpowiedział nawet, w jaki sposób: poprzez zainwestowanie „dziesiątek miliardów” w badania i rozwój. Około miliarda rocznie miałoby, według jego wyliczeń, kosztować powołanie WHO zadaniowej grupy pandemicznej.

Wspomniany raport odbił się w mediach społecznościowych dość głośnym echem, jednak nie krótko po jego ogłoszeniu, lecz dopiero w maju, gdy największe media zaczęły publikować kolejne doniesienia na temat małpiej ospy. Data jej pojawienia się w kilku krajach zbiegła się z terminem zawartym w opracowaniu. 

W końcu NTI poczuła się zobligowana do opublikowania (24 maja 2022) oświadczenia, w którym czytamy m.in.: „Fakt, że w kilku krajach wybuchła obecnie epidemia małpiej ospy, jest czystym zbiegiem okoliczności. Kluczowym wnioskiem z naszego ćwiczenia nie jest konkretny patogen w naszym fikcyjnym scenariuszu; to fakt, że świat jest żałośnie nieprzygotowany do ochrony przed przyszłymi pandemiami i że musimy podjąć pilne działania, aby tej słabości zaradzić”.

To kluczowa informacja, po której wszyscy będziemy spokojniej spać. Mimo, że – jak zauważyła na łamach portalu Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców Ewelina Gierszewska – przy organizacji wspomnianych tu ćwiczeń pracował między innymi jeden z ojców Facebooka Dustin Mοskοvitz. To zarazem sponsor i współorganizator słynnego Eventu 201, na którym „przepowiedziana” została z detalami pandemia covid-19, i to zaledwie na kilka miesięcy przed jej wybuchem.

Roman Motoła

AKTUALIZACJA COVID: Jaka jest prawda?

 AKTUALIZACJA COVID: Jaka jest prawda?

źródło:Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i naukowców

 

Zachęcamy do obserwowania na bieżąco naszych działań na stronie internetowej:

poniedziałek, 30 maja 2022

Czeka nas wszechwładza WHO? Mec. Jerzy Kwaśniewski ostrzega przed zapędami globalistów

 

Czeka nas wszechwładza WHO? Mec. Jerzy Kwaśniewski ostrzega przed zapędami globalistów

(prezes Instytutu Ordo Iuris, adw. Jerzy Kwaśniewski)

W czasie tzw. pandemii Covid-19 rządy wielu państw bezrefleksyjnie podążały za wewnętrznie sprzecznymi zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). I choć dzisiaj koronawirus jest w odwrocie, urzędnicy WHO przekonują o konieczności przekazania im kolejnych kompetencji – kosztem suwerenności państw narodowych. „Urzeczywistnieniem tych zamierzeń ma być globalny traktaty antypandemiczny, który ma zostać przyjęty w 2024 roku. Dotychczas kierunkowe wskazania ekspertów WHO mają stać się wiążącymi zobowiązaniami dla rządów i obywateli całego świata. Ta szokująca propozycja może lada dzień przekształcić się w prawo międzynarodowe” – alarmuje mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

W swoim newsletterze mec. Kwaśniewski zauważa fakt, że Polska – według danych z 2021 roku – jest na czele w europejskim rankingu zgonów nadmiarowych. To efekt przyjętego sposobu walki z Covid-19. „Czy dałoby się uniknąć tak wielu niepotrzebnych tragedii, gdyby zwalczanie epidemii w Polsce odbywało się zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, prawem i wiedzą ekspercką, a nie wytycznymi międzynarodowych urzędników?” – pyta szef Ordo Iuris.

Tzw. pandemia koronawirusa i bezrefleksyjne poddawanie się, często nielogicznym wytycznym WHO, niczego nie nauczyło rządzących. Za to globaliści chcą, by w ich ręce przekazano jeszcze więcej uprawnień – kosztem państw narodowych. Mowa o globalnym traktacie antypandemicznym, który ma zostać przyjęty w 2024 roku.

„Dotychczas kierunkowe wskazania ekspertów WHO mają stać się wiążącymi zobowiązaniami dla rządów i obywateli całego świata. Ta szokująca propozycja może lada dzień przekształcić się w prawo międzynarodowe” – ostrzega mec. Kwaśniewski. Jak podkreśla, „eksperci WHO, pozbawieni demokratycznej legitymacji, finansowani w znacznej części przez radykalnie lewicową fundację Billa i Melindy Gatesów, zdobyliby globalną władzę, co dotąd było zupełnie nie do pomyślenia”. A pierwszy krok w stronę budowy mechanizmów globalnego zarządzania krajowymi systemami opieki zdrowotnej postawiono kilka dni temu w Genewie, gdzie obradowało Światowe Zgromadzenie Zdrowia.

We wtorek, jak czytamy, „jego uczestnicy zdecydowali o przyjęciu raportu grupy roboczej WHO, w którym wyrażono wolę zmian w Międzynarodowych Przepisach Zdrowotnych (IHR), idących w kierunku poszerzenia kompetencji Światowej Organizacji Zdrowia. Prace nad nimi mają być prowadzone wraz z procedowaniem traktatu pandemicznego”.

Ordo Iuris brało udział w międzynarodowych konsultacjach i wybrzmiał głos krytyczny, mówiący, że „pandemia Covid 19 dowiodła braku efektywności zarządzania polityką zdrowotną na szczeblu ponadnarodowym”.

„Chcąc chronić interesy Polski, złożyliśmy do WHO wniosek o dopuszczenie naszych ekspertów do prac nad nowym międzynarodowym traktatem. Przygotowaliśmy również ekspertyzę, w której wykazaliśmy, że – wbrew propagandzie WHO – do przyjęcia nowych zasad niezbędna jest zgoda Polski i innych państw” – informuje mec. Kwaśniewski.

Ordo Iuris przypomina, że w czasie koronawiusa eksperci Instytutu nieśli pomoc Polakom zmagającym się z „pandemiczną rzeczywistością”. To ponad tysiąc porad, publikacja 4 poradników, ok. 40 analiz, stanowisk i opinii prawnych. „Nadal prowadzimy precedensowe postępowania, które mogą doprowadzić do powstania korzystnej dla obywateli linii orzeczniczej. Kończymy prace nad wydaniem kompleksowej monografii poświęconej prawnym, ekonomicznym i społeczno-zdrowotnym skutkom wprowadzonych restrykcji covidowych, która będzie nieocenioną pomocą, gdyby miały one na jesieni wrócić” – zapewnia prezes Ordo Iuris.

Co istotne, zorganizowany, międzynarodowy i analityczny sprzeciw wobec nowego traktatu WHO znalazł już pierwszych sojuszników w USA oraz krajach naszego regionu Europy. A tylko budując szeroką kontrofensywę będzie można skutecznie sprzeciwić się planom globalistów.

Jak czytamy, choć restrykcje sanitarne są w większości krajów uchylane, to Światowa Organizacja Zdrowia, pod pretekstem walki z kolejnymi pandemiami, próbuje przeforsować traktat przyznający jej szerokie, globalne uprawnienia w zakresie polityki zdrowotnej. Polska oraz inni członkowie WHO mieliby podporządkować się wytycznym urzędników WHO.

Wiemy już, że poparcie dla tego pomysłu wraziła już Rada Europejska, która przekonuje, że „żaden rząd ani żadna instytucja nie są w stanie samodzielnie stawić czoła przyszłym pandemiom”, wobec czego konieczne jest przyjęcie wiążącego aktu prawa międzynarodowego regulującego te kwestie.

Jak podaje Ordo Iuris, w czerwcu odbędzie się druga sesja konsultacji publicznych, w ramach których możliwe jest zabranie głosu w dyskusji nad treścią dokumentu. I zapewnie, że nie zabraknie tam prawników Ordo Iuris „z jednoznaczną krytyką przejmowania suwerennych kompetencji państw przez WHO”.

Więcej informacji o planach WHO i działaniach Ordo Iuris można dowiedzieć się zapisując się do społeczności Ordo Iuris.

Źródło: Newsletter Ordo Iuris

MA

  OJCIEC PIO na dziś 23 września 2026 roku ,, Życie nie jest niczym innym, jak tylko wiecznym zmaganiem się z sobą samym i nie zakwita inac...