piątek, 28 października 2022

ks. Dominik Chmielewski👉"Ks. Dominik odpowiada na zarzuty niektórych publicystów...

ks. Dominik Chmielewski👉"Ks. Dominik odpowiada na zarzuty niektórych publicystów...

KS. CHMIELEWSKI, KS. BALCERAK i BEATA WALUSIAK o wielkiej sile modlitwy .Różańcowej..

Trwa nagonka na ks. Dominika Chmielewskiego, znanego kaznodzieję i rekolekcjonistę, duchowego opiekuna wspólnoty „Wojownicy Maryi”. Wyrazem naszej pamięci i solidarności z kapłanem niech będzie nasza modlitwa, która umocni go i pozwoli trwać w wierności powołaniu i misji kapłańskiej...

 

Dominik Chmielewski
około 2 tyg. temu

Ks. Dominik Chmielewski: Maryja nigdy nie przegrywa! To jest Jej ruch, to jest Jej dzieło!

 

Ks. Dominik Chmielewski: Maryja nigdy nie przegrywa! To jest Jej ruch, to jest Jej dzieło!

[Maryja] nigdy nie przegrywa. Nigdy. To nie jest mój ruch. To jest Jej ruch. Ja dzisiaj mogę w każdej chwili się spakować. Jak mi moi przełożeni powiedzą: „Niech inny z kapłanów poprowadzi ten ruch”, nie ma problemu, bo to nie jest mój ruch. To jest Jej ruch. To jest Jej dzieło!

Bracia!Bardzo piękne jest to doświadczenie przemian, jakie dokonują się w naszych wspólnotach. Wiecie, że jednym z najpiękniejszych darów Ducha Świętego jest zobaczyć przemieniające się serca z sytuacji beznadziejnych do bycia świętym. I my tego doświadczamy. I dlatego też diabeł się straszliwie boi naszej wspólnoty, bo wie, że przegrywa nasze dusze… wie, że przegrywa nasze dusze. I będzie posługiwał się nawet tymi, którzy w różny sposób będą zwiedzeni; żeby za wszelką cenę rozwalić to, co jest dziełem Matki Bożej.

Ten ruch jest dziełem Matki Bożej. Matka Boża każdego tutaj przyprowadza osobiście. Jestem o tym całkowicie przekonany. Tu nikt nie jest przypadkowo. I to nie z księdzem Dominikiem czy kimkolwiek innym się walczy. To z Nią się walczy chcąc rozwalić ten ruch, który przynosi tak wielkie owoce nawróceń wśród setek i tysięcy chłopaków. Ona nigdy nie przegrywa. Nigdy.

To nie jest mój ruch. To jest Jej ruch. Ja dzisiaj mogę w każdej chwili się spakować. Jak mi moi przełożeni powiedzą: „Niech inny z kapłanów poprowadzi ten ruch”, nie ma problemu, bo to nie jest mój ruch. To jest Jej ruch. To jest Jej dzieło”.

Ks. Dominik Chmielewski
Bydgoszcz, 9 października 2022 r.

Swąd Szatana w Watykanie – Wspomnienie ks. Amortha o Janie Pawle II

 

Swąd Szatana w Watykanie – Wspomnienie ks. Amortha o Janie Pawle II

Następcy św. Piotra Apostoła nie mieli żadnych wątpliwości. Z demonem nie ma żartów. Pozostaje on wrogiem numer jeden wszystkich dzieci Bożych. To on stoi za wypieraniem się wiary i za jej zdradą, za wielkimi i drobnymi grzechami, które ranią całą ludzkość, osłabiając ją i czyniąc bezbronną, ułomną, bezsilną. To on stoi za cierpieniami zgotowanymi człowiekowi przez drugiego człowieka, za potwornymi tragediami wojen, przemocy, gwałtów zadawanych każdego dnia najmniejszym, najbardziej pokornym, ubogim i prostym stworzeniom. To on tkwi w konfliktach, niegodziwości i egoizmie, które dzielą ludzi, w krwi przelewanej między rodzicami i dziećmi, między braćmi, między małżonkami. Diabeł jest rakiem niszczącym ludzkie relacje

„On wierzy w demona, i to jak […]” – tak ksiądz Amorth zaczął swoją opowieść o Janie Pawle II podczas spotkania z pewnym włoskim dziennikarzem. W toku swego długiego pontyfikatu Jan Paweł II wielokrotnie walczył przeciwko szatanowi. Jak największy egzorcysta XX w. wspominał pontyfikat papieża Polaka? Jak wyglądała ich relacja? Przeczytaj fragment książki Domenico Agasso „Ksiądz Amorth walczy dalej. Biografia egzorcysty Watykanu”

W 1978 roku, po śmierci Pawła VI i trzydziestu trzech dniach pontyfikatu papieża Albina Lucianiego, w głównej loży bazyliki św. Piotra ukazał się papież przez nikogo nieoczekiwany: nazywał się Karol Wojtyła i pochodził z Polski. Przyjął imię Jan Paweł II. Kierował Łodzią Piotrową przez ponad dwadzieścia sześć lat i wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie.

 Znów wróciła światłość

Papież przybyły z dalekiego kraju był zaciekłym wrogiem władcy tego świata. Oto co mówił ks. Amorth: Pewnego razu szatan długo mówił mi o Janie Pawle II. Wciąż pamiętam gardłowy głos księcia ciemności. Przemówił do mnie tuż przed opuszczeniem opętanej osoby. Było to jakby wyznanie, które chciał przede mną uczynić, zanim mocą Chrystusa zdołałem go wypędzić. Oczywiście, jego słowa mogły być kłamstwem. Warto je w każdym razie przytoczyć, gdyż są świadectwem. Powiedział: „Nienawidzę Karola Wojtyły. Wszyscy go nienawidzimy. Wojtyła zniszczył nasze plany. Chciałem zniszczyć świat, ale to on doprowadził do obalenia komunizmu w Rosji i w Europie Wschodniej, zanim udało mi się zrealizować mój plan. Od wielu lat całe kraje żyły w strachu. Pogrążyłem je w stanie permanentnego lęku. Druga wojna światowa była moim arcydziełem. Lecz to, co nastąpiło potem – komunizm, który pochłonął miliony ofiar i przede wszystkim spowodował głód i cierpienia całych narodów – to była wisienka na torcie, która okazała się lepsza niż sam tort. A ten Polak przyczynił się do tego, że znów wróciła światłość. I wyrwał mi z rąk wielu młodych. Byli już moi. Uwikłałem ich w zło. Żyli dla mnie, niektórzy świadomie, inni – nie wiedząc o tym. A on mi ich odebrał. Nienawidzę go za to i będę nienawidził zawsze”. Wspomina się o egzorcyzmach odprawianych przez samego papieża, lecz wystarcza jego imię, aby wzbudzić gwałtowną reakcję szatana.

 Demon nie znosi Jana Pawła II

Kiedy podczas egzorcyzmu wymienia się imię Jana Pawła II, opętany toczy wręcz pianę ze złości. (…) Również, kiedy wymienia się o. Pio z Pietrelciny, demon dostaje szału, staje się wściekły i rozdrażniony. Ale kiedy się wspomina Jana Pawła II, szatan staje się jeszcze bardziej brutalny, jakby poza kontrolą. Demon nie znosi Jana Pawła II i często powtarza: „Nienawidzę go bardziej niż o. Pio”. A zatem, jak kończy swój wywód ks. Amorth: Jan Paweł II był zasadniczą postacią dla nas, egzorcystów. Przywrócił nam nasze miejsce w Kościele, po wiekach zapomnienia, w jakie popadł nasz zawód. A Chrystusowej Owczarni zawsze powtarzał: kto w Kościele nie wierzy w demona, ten nie wierzy również w Ewangelię. Wojtyła wierzył w istnienie szatana i pokładał całkowitą ufność w Chrystusie. Nie wszyscy w Watykanie tak czynili i być może w dalszym ciągu tego nie robią. Również Benedykt XVI jest uznawany za potężnego wroga demona. Jak zaświadczył bp Andrea Gemma w książce Confidenze di un esorcista, podczas egzorcyzmu szatan miał powiedzieć, że „staruch [tak określił Jana Pawła II] wyrządził nam ogromną szkodę, ale ten, co jest teraz, jest jeszcze gorszy”. „Ten, co jest teraz”, czyli Joseph Ratzinger, który został następcą Jana Pawła II po jego śmierci w 2005 roku i przyjął imię Benedykt XVI. Kilka dni przed wstąpieniem na tron Piotrowy, w rozważaniach podczas nabożeństwa drogi krzyżowej w Koloseum, zwrócił on uwagę na „brud” w Kościele katolickim. Z pewnością dobrze wiedział, o czym mówi, gdyż od wielu lat pełnił niewygodną i kluczową funkcję prefekta Kongregacji Nauki Wiary, dawnego Świętego Oficjum, na które zrzucało się – i wciąż się zrzuca – całą nędzę życia Kościoła. Jako papież nie odprawiał egzorcyzmów, lecz „był postrachem szatana”, jak twierdził ks. Amorth. Przez całe swoje życie i wiarę. Przez wierną służbę Kościołowi. Joseph Ratzinger był wrogiem, którego demon nie mógł znieść. Sposób, w jaki Benedykt XVI przeżywał liturgię, jego poszanowanie reguł, jego dyscyplina i postawa są niezwykle skuteczne przeciwko szatanowi. Liturgia odprawiana przez ojca świętego jest potężna. Demon jest raniony za każdym razem, gdy papież odprawia Eucharystię.

Następcy św. Piotra Apostoła nie mieli żadnych wątpliwości. Z demonem nie ma żartów. Pozostaje on wrogiem numer jeden wszystkich dzieci Bożych. To on stoi za wypieraniem się wiary i za jej zdradą, za wielkimi i drobnymi grzechami, które ranią całą ludzkość, osłabiając ją i czyniąc bezbronną, ułomną, bezsilną. To on stoi za cierpieniami zgotowanymi człowiekowi przez drugiego człowieka, za potwornymi tragediami wojen, przemocy, gwałtów zadawanych każdego dnia najmniejszym, najbardziej pokornym, ubogim i prostym stworzeniom. To on tkwi w konfliktach, niegodziwości i egoizmie, które dzielą ludzi, w krwi przelewanej między rodzicami i dziećmi, między braćmi, między małżonkami. Diabeł jest rakiem niszczącym ludzkie relacje.

Więcej w książce Domenico Agasso „Ksiądz Amorth walczy dalej. Biografia egzorcysty Watykanu”, Wydawnictwo Esprit

Ks.. prof. Skrzypczak: w obrzydzaniu Jana Pawła II chodzi o to, by młodzi odwrócili się od niego

 

Ks.. prof. Skrzypczak: w obrzydzaniu Jana Pawła II chodzi o to, by młodzi odwrócili się od niego

(fot. PCh24 TV)

Obrzydzanie Jana Pawła II ma jeden cel. Chodzi o to, by młode pokolenie odwróciło się od niego, bo on ma im coś ważnego do powiedzenia, poprowadził wielu młodych w stronę Chrystusa, tożsamości osobowej i rodziny – powiedział PAP ks. prof. Robert Skrzypczak z Akademii Katolickiej w Warszawie.

W niedzielę przypada 44. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Metropolita krakowski został wybrany na papieża 16 października 1978 r. i przybrał imię Jan Paweł II. Był pierwszym od 455 lat papieżem spoza Włoch.

Ks. prof. Skrzypczak zaznaczył, że doskonale pamięta dzień, kiedy kard. Karol Wojtyła został papieżem. –Miałem 14 lat. Akurat uczestniczyłem we mszy św. w mojej rodzinnej parafii, jako ministrant, kiedy jeden z księży przybiegł z zakrystii, wywołał mnie z prezbiterium i poprosił, abym podał tę wiadomość księdzu, który odprawiał mszę – wspominał. Podkreślił, że wiadomość napełniła wszystkich ogromną radością. –To było dla nas ogromne zaskoczenie. Wszyscy czuliśmy, że uczestniczymy w wydarzeniu historycznym. Nagle Polska znalazła się na ustach całego świata – wspominał.


Duchowny przypomniał, że z konsekwencji wyboru Polaka na papieża zdawały sobie sprawę także komunistyczne władze. –Przed 16 października 1978 r. oczy wszystkich były zwrócone raczej na kard. Wyszyńskiego. To on jawił się ówczesnym decydentom jako zagrożenie i wróg. Wojtyłę widzieli jako niegroźnego filozofa i poetę. Władza zdała sobie wówczas sprawę, jak bardzo się wobec niego pomyliła. Świadczyło o tym słynne powiedzenie ministra od spraw religii w rządzie Edwarda Gierka, Kazimierza Kąkola, że nie trzeba było dawać Wojtyle paszportu – dodał.

Zdaniem ks. prof. Skrzypczaka, na tron piotrowy wstąpił człowiek świetnie przygotowany intelektualnie do nowej roli. –Karol Wojtyła dał się poznać przede wszystkim na Soborze Watykańskim II, a później także jako zaangażowany uczestnik wielu synodów. Był również człowiekiem, który udzielił wielkiego wsparcia papieżowi Pawłowi VI przy przygotowaniu encykliki Humanae vitae o ludzkiej seksualności – przypomniał.

Jak zastrzegł, od pierwszych dni urzędowania nowy papież wprowadził zmiany w codziennym funkcjonowaniu Watykanu. –Przede wszystkim zmienił panujące od dawna zwyczaje, jak klękanie przed papieżem, całowanie rąk, zwracanie się do Ojca Świętego wieloma tytułami. Już w momencie ukazania się na balkonie Bazyliki św. Piotra zaraz po wyborze, dał się poznać jako człowiek bardzo bezpośredni. Dotąd nowo wybrani papieże byli prezentowani i błogosławili, ale nie zwracali się spontanicznie do wiernych. Tymczasem Jan Paweł II podbił tłumy mówiąc, że jest papieżem z dalekiego kraju i prosząc o to, by poprawić go, gdyby pomylił się mówiąc po włosku – powiedział.

Drugą ważną zmianą była – według prof. Skrzypczaka – decyzja o tym, że ten pontyfikat będzie „wędrowny”. –Jan Paweł II odbył ponad 100 pielgrzymek zagranicznych – przypomniał.

Jednak najważniejszym rysem tego pontyfikatu było skupienie się na temacie małżeństwa, miłości i seksualności. To był pierwszy papież, który rozwijał ten temat z takim rozmachem. Temu tematowi Jan Pawłem II poświęcił 5 lat katechez, wygłaszanych podczas audiencji środowych. Pierwszy zwołany przez niego synod był poświęcony rodzinie – zastrzegł.

Jak zaznaczył, innym wyznacznikiem pontyfikatu Jana Pawła II było „postawienie wykrzyknika na kwestię prawdy”. Przypomniał, że hasło tegorocznych obchodów XXII Dnia Papieskiego, „Blask prawdy”, nawiązuje do tytułu jednej z najważniejszych encyklik Jana Pawła II poświęconej tej tematyce.

„Encyklika +Veritatis splendor+, w której papież przypomniał, że prawda istnieje i jest obiektywna w stosunku do ludzkiego: chcę, myślę czy rozumiem, od samego początku wzbudzała ogromne kontrowersje” – przypomniał ks. prof. Skrzypczak.

Wyjaśnił, że to Jan Paweł II mocno podkreślił, iż dzięki temu, że istnieje obiektywna prawda, może istnieć pojęcie natury. –Przypomniał, że jeśli istnieje natura, to istnieją także prawa naturalne. A jeśli istnieją prawa naturalne, to istnieje także ich autor, czyli Bóg – dodał.

Odciągał młodych od zła

Według ks. prof. Skrzypczaka, Jan Paweł II „odciągnął młode pokolenie od rewolucji seksualnej i od fascynacji neomarksizmem, liberalnym modelem świata oderwanego od Boga, Kościoła, rodziny i tradycji”. –Jan Paweł II poprowadził wielu młodych w stronę Chrystusa, tożsamości osobowej i rodziny. Tym samym – zdaniem wielu – popełnił zbrodnię, która z punktu widzenia walki cywilizacyjnej jest nie do przebaczenia. Dlatego od momentu, kiedy został ogłoszony świętym, zaczęła się tzw. dewojtylizacja – ocenił.

Zdaniem duchownego, co jakiś czas w mediach pojawiają się doniesienia o odpowiedzialności, jaką Jan Paweł II ma ponosić za różne przejawy zła w świecie i w Kościele. –Jest to próba zdyskredytowania papieża poprzez bombę, którą można określić mianem: „pedofilia”. Większość zarzutów opiera się na pomówieniach. Dowodów, jakoby Jan Paweł II był bezczynny i obojętny, nie ma żadnych. Trudno oprzeć się wrażeniu, że kiedy mamy do czynienia z postacią tak klarowną, tak jednoznaczną, świętą i wspaniałą, to trzeba ją obrzucić błotem – zaznaczył.

Ks. prof. Skrzypczak przypomniał, że już w latach 90., kiedy w USA pojawiły się pierwsze doniesienia o pedofilii wśród duchownych, to Jan Paweł II zwrócił się z apelem do biskupów amerykańskich, by rzetelnie zajęli się tym problemem. –To Jan Paweł II zmienił kościelne procedury, tak żeby wszystkie przypadki pedofilii wśród duchownych były rozpatrywane przez Kongregację Nauki Wiary. Więc mówienie, że był obojętny wobec problemu pedofilii, jest absurdem – ocenił.

Obrzydzanie Jana Pawła II ma jeden cel. Chodzi o to, by młode pokolenie odwróciło się od niego, bo on ma im coś ważnego do powiedzenia – podkreślił.

16 października w Polsce i w środowiskach polonijnych na całym świecie obchodzony będzie XXII Dzień Papieski pod hasłem „Blask Prawdy”. Organizatorem Dnia Papieskiego jest Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia (FDNT), powołana w 2000 r. jako pokłosie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1999 r. Jej działalność ma upamiętniać pontyfikat Jana Pawła II dzięki promowaniu nauczania papieża Polaka i wspieraniu przedsięwzięć społecznych, głównie w edukacji i kulturze.

Źródło: Iwona Żurek (PAP)

pap logo

  OJCIEC PIO na dziś 23 września 2026 roku ,, Życie nie jest niczym innym, jak tylko wiecznym zmaganiem się z sobą samym i nie zakwita inac...