Prawda nieujawniona

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Bp Grzegorz Kaszak: Nasza matka i królowa została znieważona!

„Kiedy na koszach na śmieci, na przenośnych toaletach rozlepiono plakaty i naklejki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postacie Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy, pojawiły się głosy bagatelizujące to skandaliczne wydarzenie. Dało się słyszeć tu i tam: nie ma sprawy, nic się nie stało. To znaczy: katoliku, czcicielu Maryi – milcz, nic nie rób, nie podnoś głosu sprzeciwu, tylko bądź cicho i patrz” - podkreślał w trakcie swojej homilii wygłoszonej w sobotę na Jasnej Górze biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak.
Swoją homilię biskup wygłosił w trakcie wieczornej Mszy świętej, która stanowiła zakończenie nowenny, która poprzedzała przypadającą dziś uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej. Jak podkreślał bp Kaszak, odnosząc się do skandalicznych wizerunków „tęczowej Maryi”:
„My, obserwując to, co się dzieje, uważamy inaczej. Z bólem serca twierdzimy: to nieprawda, że nic się nie stało. Stało się i to bardzo dużo. Nasza matka i królowa została zlekceważona”.
Przytoczył tu relację jednego z pielgrzymów, jego znajomego, któremu prawnik powiedział, że w kwestii profanacji obrazu Matki Bożej powiedział, że tak naprawdę nic się nie stało. W tym momencie pielgrzym poprosił go o zdjęcie jego matki. Zapytany, w jakim celu, odparł:

Prymas Polak na Jasnej Górze: Zaprzestańmy tych bratobójczych waśniPrymas: Zaprzestańmy tych bratobójczych waśni!

„A, powieszę ją sobie w ubikacji – odpowiedział pielgrzym. O, to już przesadziłeś - obruszył się prawnik”
- mówił biskup.
Dalej podkreślił, że Matka Boża została w ten sposób obrażona i zlekceważona, a my jesteśmy świadkami dalszych akcji przeciw osobie, która była najbliższa Jezusowi na ziemi. Zaznaczył jasno, że to działania wyjątkowo haniebne i groźne.
- słyszeliśmy w homilii.
Dodał też, że w obliczu tego nie wolno nam milczeć i musimy wyrażać swój sprzeciw na różne sposoby, a także podejmować czyny pokutne w celu zadośćuczynienia Panu Bogu i Maryi.
„Zatem pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: cóż złego zrobiła wam Maryja, za co ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest matką Boga i naszą ukochaną matką, którą bardzo szanujemy i kochamy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne, dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie”
- podkreślał na Jasnej Górze biskup.
O wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej hierarcha powiedział, że dziś jest on profanowany na różne sposoby:
„W aureolę Maryi i Dzieciatka wpisuje się barwy tęczy, która jest symbolem społeczności LGBT – czyli lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transgenderycznych i która jest powszechnie utożsamiana z tym środowiskiem. Ich tęczową flagę możemy zobaczyć na paradach i tzw. marszach równości, podczas których dochodzi do obrażania Boga, a propagowane przez środowiska LGBT zachowania, np. obcowanie płciowe osób tej samej płci, związki osób tej samej płci, które chcą żyć na wzór małżeństwa, jakie ustanowił Stwórca między jednym mężczyzną i jedną kobietą, są w sprzeczności z wolą Boga Wszechmogącego, a więc są złem moralnym”.
Jednocześnie podkreślił, że ideologia LGBT stoi w jawnej sprzeczności z Ewangelią. „Maryja nigdy w niczym nie sprzeciwiła się Jezusowi, zatem przypisywanie jej, jakoby popierała postępowanie osób spod znaku tęczy, jest głęboko obraźliwym kłamstwem”
- zaznaczał bp Kaszak.
 dam/PAP,Fronda.pl
o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Obrona Kościoła, obrona wiary, walka z Kościołem

CUDA MATKI BOŻEJ Z JASNEJ GÓRY

CUDA MATKI BOŻEJ Z JASNEJ GÓRY

Sie 26, 2019 o. Wojciech Mainka
Fb-Button
Kościół nazywa Bogarodzicę Maryję „Pośredniczką wszelkich łask” i „Orędowniczką naszą”. Jak słuszne są to tytuły, uzmysławia nam doświadczenie przybywających na Jasną Górę pielgrzymów.
Tutaj w sposób przedziwny i tajemniczy złączyła Matka Boża swoją obecność ze znanym na całym świecie, starodawnym obrazem przedstawiającym Ją z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Wszechmogący Bóg przez Jej wstawiennictwo udziela łask i czyni cuda.
Pierwowzory Bożych cudów znajdujemy w Piśmie św. w Starym Testamencie. Na przykład w Drugiej Księdze Królewskiej czytamy, że za wstawiennictwem proroka Elizeusza został wskrzeszony z martwych chłopiec z miasta Szunem (4,18-35), rozmnożony chleb (4,42-44) czy uzdrowiony z trądu wódz Naaman (5,1-14).
Ewangelie opisują cuda dokonane przez Jezusa oraz najważniejszy dla nas cud – zmartwychwstanie Jego samego. Również przez wstawiennictwo apostołów dokonywały się niezwykłe znaki: Tabita z Jafy została wskrzeszona z martwych po modlitwie Piotra (Dz 9,36-47), a w Troadzie przez wstawiennictwo św. Pawła młodzieniec Eutych, który wypadł z okna (Dz 20,9-11).
„Wiele znaków i cudów działo się przez ręce apostołów” – czytamy w Dziejach Apostolskich.
„Do Jeruzalem schodziło się także wielu ludzi z sąsiednich miejscowości. Przynosili oni chorych i tych, których dręczyły duchy nieczyste. I wszyscy odzyskiwali zdrowie” (5,12-16).
Gdyby zebrać biblijne opisy cudów, powstałaby sporej objętości księga. W sanktuarium jasnogórskim znajduje się właśnie taka Liber miraculorum…, czyli Księga cudów…, zawierająca gromadzone od 1402 r. opisy, świadectwa i dokumentacje dotyczące ponad 1400 nadzwyczajnych wydarzeń, świadczących o potędze orędownictwa Matki Bożej. Oto kilka z nich.

UZDROWIENIE MICHAŁA BARTOSIAKA

Cudem, który zyskał rozgłos w kraju i za granicą w okresie międzywojennym, było uzdrowienie 14 sierpnia 1929 r. sparaliżowanego 53-letniego Michała Bartosiaka. Pisała o tym prasa w kraju, jak również we Francji, Włoszech i w USA.
Michał Bartosiak wyjechał w 1920 r. do Francji w poszukiwaniu pracy. Wkrótce potem doznał tam całkowitego paraliżu kończyn dolnych. Po czterech latach leczenia we Francji stan chorego uznano za nieodwracalny i wysłano pacjenta z powrotem do Polski.
Bartosiak przebywał w szpitalu w Gdańsku, gdzie lekarze potwierdzili jego wcześniejszą diagnozę i skąd odesłali go do przytułku dla kalek w Gostyninie (ówczesne woj. warszawskie). Siostra Irena Nestorowiczówna, tamtejsza przełożona, pisała:
„Czołgał się stale na desce, nogi miał sztywne i zupełnie martwe, kropli krwi trudno się było w nich dopatrzeć, czucia nie miał – można było igłą kłuć, bólu żadnego nie czuł”.
Zachowanie chorego w gostynińskim przytułku było bardzo naganne: Bartosiak uważał się za socjalistę, bluźnił i szydził z rzeczy najświętszych. Niejednokrotnie trzeba było nawet wzywać z jego powodu policję.
Jednak w kwietniu 1929 r. nastąpiła w zachowaniu pacjenta radykalna zmiana, prawdopodobnie pod wpływem snu. Michał Bartosiak niespodziewanie powiedział:
„Proszę siostry, ja chcę się poprawić i życie swe stanowczo odmienić!”.
I rzeczywiście, zaczął żyć pobożnie, naprawiając dotychczasowe zgorszenia i budując innych swoim przykładem. Wiele się modlił i dwa razy w tygodniu pościł o suchym chlebie. Równocześnie usilnie prosił, żeby wysłać go do Częstochowy, ponieważ był przekonany, że wróci stamtąd zdrowy.
Bartosiak przyjechał do tego miasta 13 sierpnia. Na noc umieszczono go w noclegowni blisko dworca, a o godz. 3:30 wyruszył na Jasną Górę, czołgając się na swojej desce.
Pierwszej Mszy św. wysłuchał z głębokim nabożeństwem, błagając Matkę Bożą o uzdrowienie, ale nie odczuł żadnej ulgi. Rozpoczęła się druga Msza św. W jej trakcie chory powtarzał w kółko z przejęciem:
„Matko Najświętsza Cudowna Częstochowska, uzdrów mnie!”,
„Ucieczko grzesznych, ratuj!”,
„Uzdrowienie chorych, okaż miłosierdzie!”.
I oto w czasie przeistoczenia jakaś niewidzialna siła uniosła chorego, który stanął na własnych nogach! Wróciło do nich życie i siła. Na widok tego ewidentnego cudu powstał krzyk; ludzie płakali i wielbiąc Matkę Bożą, tłumnie cisnęli się do uzdrowionego.
Przed swoim powrotem, już o własnych siłach, do Gostynina Michał Bartosiak złożył w jasnogórskiej zakrystii zeznanie o swym nagłym uzdrowieniu. Siostra Irena napisała wówczas w liście do ojców paulinów:
„Wzruszenie jest nader silne między ludźmi. Wszyscy kalecy wybierają się do Częstochowy. Nawet Żydzi biją się w piersi, mówiąc:
»Wielki Bóg katolicki«”.
Tego rodzaju cudów, do wybuchu II wojny światowej, zanotowano 268.

OCALENIE 14-LETNIEGO KRZYSZTOFA

6 maja 1974 r. na drodze między Krakowem a Rzeszowem, 3 km od Dębicy, miał miejsce tragiczny wypadek. 14-letni Krzysztof jechał wówczas na rowerze. Kiedy skręcał w lewo, w stronę Mielca, został nagle najechany przez jadący z przeciwnej strony samochód chłodnię.
Chłopiec doznał ciężkich obrażeń: pęknięcia czaszki, stłuczenia mózgu, wstrząśnienia rdzenia kręgowego… Nastąpił bezwład jego całego ciała.
W szpitalu w Dębicy wykonano trepanację czaszki pacjenta, aby usunąć krwiaki. Następnie przewieziono chłopca do kliniki Akademii Medycznej w Krakowie.
Krzysztof pozostawał wciąż nieprzytomny. Dodatkowo zachorował na zapalenie płuc. Temperatura jego ciała przez dwa tygodnie dochodziła do 40 stopni Celsjusza. Lekarze wątpili w możliwość uratowania pacjenta… Byli przekonani, że nawet gdyby chłopak przeżył, pozostałby sparaliżowany i upośledzony umysłowo.
Tymczasem w niedzielę 2 czerwca Krzysztof, na głos swojego ojca, nagle obudził się ze śpiączki. W następną niedzielę, 9 czerwca, przemówił, a w sobotę 15 czerwca zaczął chodzić. 25 czerwca wypisano go ze szpitala w Krakowie i przewieziono na rehabilitację do Rzeszowa. 5 lipca Krzysztof powrócił do domu.
Dlaczego nastąpił przebieg wydarzeń odwrotny do przewidywanego przez najlepszych specjalistów z Akademii Medycznej w Krakowie? Otóż w rodzinnej parafii Krzysztofa (Pustynia, diecezja tarnowska) podjęto gorliwą modlitwę w intencji Krzysztofa do Matki Bożej Jasnogórskiej. Modliła się za niego rodzina i klasa szkolna. W kościele kapłani odprawiali za niego nowennę, w której uczestniczyło wielu parafian.
6 sierpnia 1974 r. przybyła na Jasną Górę parafialna pielgrzymka z Pustyni, aby podziękować za ocalenie i uzdrowienie chłopca. Byli w niej jego koledzy i koleżanki ze szkoły. Sam Krzysztof znajdował się w tym czasie w sanatorium w Iwoniczu. Przyjechał później. Wraz z siostrą i ojcem złożył zeznania dotyczące swojego uzdrowienia. Napisał w nich między innymi:
„Przybyłem na Jasną Górę dziękować w dalszym ciągu Matce Bożej za odzyskanie zdrowia. Co do samopoczucia, to nie mogę narzekać, od chwili wyjścia ze szpitala nic mnie nie bolało i nie boli. Czuję się wyśmienicie… Bardzo dziękuję Matce Bożej za zwrócenie życia i zdrowia”.
Na początku lat 80. Krzysztof, już jako dorosły mężczyzna, podjął pracę na Śląsku. Wtedy pielgrzymował na Jasną Górę dwa-trzy razy każdego miesiąca,
„aby w ten sposób – pisał – spłacić dług wdzięczności Matce Bożej Jasnogórskiej za kredyt życia, którego mi łaskawie użyczyła”.
Natomiast dwa lata po uzdrowieniu Krzysztofa przez Matkę Bożą, w lipcu 1976 r., kolejny raz na Jasną Górę przybył ksiądz proboszcz jego rodzinnej parafii. Do zgromadzonych z różnych stron pielgrzymów powiedział on wtedy:
„Jesteśmy głęboko przekonani, że Matka Boża Częstochowska sprawiła cud, bo myśmy naprawdę gorliwie modlili się do Niej. Przecież cała parafia przypuściła ogromny szturm modlitewny do Matki Bożej Jasnogórskiej…
»O czarna Madonno, jakże jesteś nam droga!«”.
I dalej ks. proboszcz mówił:
„Ale my dzisiaj przybywamy z nowym faktem, z nowym dowodem potęgi i dobroci Matki Bożej Jasnogórskiej. Spójrzcie na to dziecko (wskazał na 10-letnią dziewczynkę). Rok temu lekarze orzekli, że będzie żyła najwyżej trzy miesiące. Zastosowaliśmy to samo lekarstwo co w przypadku Krzysztofa, niezawodne lekarstwo: żarliwą i ufną modlitwę do Matki Bożej Jasnogórskiej”.
Dodać trzeba w tym miejscu, że 10-letnia Beata została trwale uzdrowiona.

CUDA DUCHOWE

Powyższe niezwykłe Boże ingerencje dotyczą życia fizycznego, doczesnego. Obok nich istnieją jeszcze cenniejsze cuda – duchowe. Dotyczą one najważniejszej rzeczy – zbawienia wiecznego człowieka. Chodzi o wewnętrzne przemiany dokonujące się nagle, bez zwykłego oddziaływania na umysł i wolę; przejścia od niewiary do wiary, z życia w grzechu do stanowczej decyzji o jego porzuceniu.
Człowiek – używając terminologii biblijnej – otrzymuje „nowe życie”. Dokonuje się wówczas jego duchowe wskrzeszenie z martwych. W Nowym Testamencie przykładem tego rodzaju cudu jest nawrócenie celnika Mateusza – najpierw kolaboranta i oszusta, a potem jednego z 12 uczniów Jezusa, autora Ewangelii oraz męczennika za wiarę. Paweł z Tarsu z kolei z prześladowcy Kościoła stał się jego największym misjonarzem.
Oto jeden spośród bardzo wielu przykładów takiego duchowego cudu, który miał miejsce na Jasnej Górze. 5 października 1975 r. uczeń szkoły średniej złożył w zakrystii jako wotum dla Matki Bożej odznakę Związku Młodzieży Socjalistycznej. Otrzymał ją w nagrodę za swą wzorową socjalistyczną działalność.
Zdecydowany przeciwnik Kościoła i religii, ugruntowany w niewierze, przybył do sanktuarium jako turysta, żeby zwiedzić obiekt turystyczny. W księdze wotów napisał:
„Na Jasnej Górze poznałem prawdę. Odznakę pozostawiam, a do domu wracam innym człowiekiem – Bożym”.
Nie ma na Jasnej Górze, tak jak w Lourdes, cudownego źródełka, w którym pielgrzymi zanurzają się i doznają dzięki temu uzdrowień z chorób duszy i ciała. Tutaj natomiast można zanurzyć się w równie cudotwórczym rezerwuarze miłości Matki.
Stale powiększa się księga cudów i łask zapisanych na papierze albo tylko w sercach ludzi: chorzy odzyskują zdrowie, grzesznicy powstają z upadków, bezbożni wracają do Boga, uzależnieni wychodzą ze swoich nałogów, demony odchodzą od dręczonych, kobiety bezdzietne rodzą dzieci, małżeństwa jednają się, niebezpieczeństwa zostają odsunięte. Wielkie rzeczy dzieją się za sprawą Matki Bożej Jasnogórskiej.
Oprac. o. Wojciech Mainka OFM
Źródła: A. Łaziński: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Najśw. Maryi Panny Częstochowskiej, Jasna Góra, 1938 r., Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Częstochowa 1994 r.
Więcej bieżących świadectw można znaleźć na stronie: swiadectwa.koronamaryi.pl

PODOBNE TREŚCI ZNAJDZIESZ W NASZYM SKLEPIE:

Królowa. Matka Boża z Jasnej Góry.Matka Boża i Marija
o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Cuda, obrona wiary, Wiara

MODLITWA WDZIĘCZNOŚCI

MODLITWA WDZIĘCZNOŚCI
Matko Boska Częstochowska, Zwycięska Królowo Polski!
Stajemy przed Tobą, Matko nasza która patrzysz od sześciu wieków z Cudownego Obrazu na Jasnej Górze w głębię serc i dusz naszych. Ty z miłością pochylasz się nad polska ziemia. Jesteś dla Narodu naszego niepojętym Znakiem łaski Boga, przecennym darem Ojca Niebieskiego. Dana na pomoc ku obronie Narodu naszego, trwasz wiernie i zwycięsko wśród nas. Obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła wyjednujesz nam moce Boże przez całe wieki.
Za to, że jesteś od sześciu wieków na Jasnej Górze,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że prowadzisz nas bezpieczna droga do swojego Syna,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że obecnością swoja ubogacasz Kościół w Polsce,
– dziękujemy Ci, jasnogórska Pani!
Za to, że Ojczyznę nasza za swoje królestwo obrałaś,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że uratowałaś wiarę i chrześcijańską kulturę Narodu,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że jesteś nam szczególna pomocą i światłem na progu drugiego Tysiąclecia,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że bronisz nas przed zalewem zobojętnienia, niewiary i ateizmu,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że jesteś Matka i Wychowawczynią młodych pokoleń,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że stałaś się ideałem i wzorem polskiej kobiety,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że byłaś nam mocą Zwycięstwa w walce o wolność,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że wspierałaś nas nieustannie w latach doświadczeń i niewoli,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że w Milenijnym Akcie Oddana wzywasz nas do odpowiedzialności za Kościół,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że jednoczysz w miłości i wierności nasze małżeństwa i rodziny,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że wezwałaś nas do odnowy życia w Jasnogórskich Ślubach Narodu,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska pani!
Za to, że możemy się zwać Twoimi niewolnikami i pomocnikami,
– dziękujemy Ci, Jasnogórska Pani!
Za to, że jesteś nasza Miłością, Słodkością i Nadzieja,
– dziękujemy Ci, jasnogórska Pani!
Za to, że jesteś dla nas Brama Niebios,
– dziękujemy Ci, jasnogórska pani!
Racz przyjąć nasz pokorny hołd wdzięczności, choć wiemy, że skromne są nasze dzięki wobec ogromu Twoich zmiłowań. Ale ogrom doznanych łask budzi w nas nadzieję i pragnienie dalszej wierności Tobie, Bogurodzico, która nieustannie nam przykazujesz: „Cokolwiek Wam każe mój Syn – czyńcie”. Posłuszni Twym natchnieniom, stajemy z wdzięcznością do pomocnej służby Tobie, Matko kościoła, w Królestwie Twoim. Amen.
o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: modlitwa

26 sierpnia – Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

26 sierpnia – Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

Opublikowano 25 sierpnia 2019by wobroniewiary
W roku 1957 Prymas Polski Kardynał Stefan Wyszyński zabiera do Rzymu wierną kopię Jasnogórskiego Obrazu, przeznaczona na wędrówkę po całym kraju. Papież Pius XII uroczyście poświęca ja i błogosławi plan peregrynacji.
26 sierpnia Pani Jasnogórska w swoim nowym, pięknym wizerunku, wychodzi z Jasnej Góry, aby nawiedzić każdą świątynię, aby spojrzeć w ręce każdego Polaka. W każdej parafii obraz przebywa 24 godziny. W tym czasie nieustannie odprawiane są Msze św., trwają adoracje i modlitwy. Ludzie wypraszają u Matki i Królowej niezliczone łaski
Oto jedna z nich według relacji pewnej kobiety: „Dwóch moich braci przestało praktykować. Od kilku lat nie spowiadali się… Błagałam Matkę Boża, by ratowała wiarę moich braci. Chciałam ich przygotować do uroczystości Nawiedzenia, ale bałam się, aby moje namowy nie miały odwrotnego skutku. Tak już nieraz, niestety, bywało. Ufałam, że tym razem Matka Boża przyjdzie mi z pomocą. Razem z kolegami w pracy postanowiliśmy kupić kwiaty dla naszej Matki. Nie było ich na miejscu. Poszłam więc do najstarszego brata i mówię: ponieważ jeździsz do pracy do miasta, musisz mi kupić kwiaty. Zaraz się zainteresował, z jakiej okazji. Odpowiedziałam mu, jak tylko umiałam, o wędrówce Królowej Polski. Zaczął wypytywać o szczegóły. Czułam, że Ona sama mi pomaga. Za kilka dni uklękłam w kościele, aby przyjąć Komunię sw. Podnoszę oczy i widzę naprzeciw obu moich braci, również oczekujących na Pana Jezusa. Wierzę, że to Najsw. Panna doprowadziła ich do spowiedzi”.
W roku 1966 Obraz odstawiono na Jasna Górę z nakazem niewywożenia go stamtąd. Nawiedzenie jednak trwa nadal. Płonąca świeca i pusta rama symbolicznie przedstawiają duchowa obecność Królowej Narodu. Łaski nawróceń nie są mniejsze. 80 – 90 procent ludzi, czasem wszyscy mieszkańcy danej miejscowości przystępują do sakramentów świętych. Tak trwa do 18 czerwca 1972 roku. Od tego czasu bez przeszkód Jasnogórska Matka znowu w swoim budzącym zachwyt wizerunku jedna swe dzieci ze swoim Synem. Wędruje ciągle, niestrudzenie po polskich wioskach i miastach.
Tymczasem powstają inne kopie Jasnogórskiego Obrazu. Za ich pośrednictwem Królowa Polski pomaga swoim dzieciom w Australii, w Afryce, a także w Ameryce, gdzie wiele polskich parafii, drużyn harcerskich i różnych organizacji polonijnych czci obraz Częstochowskiej Pani. Na szczególną uwagę zasługuje kult Jasnogórskiej Maryi w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown
Wśród setek polskich sanktuariów Jasna Góra ma swoje pierwsze i uprzywilejowane miejsce. Rocznie to sanktuarium nawiedza od miliona do dwóch milionów pielgrzymów. Przybywają, by modlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, słynącym wieloma łaskami i na trwałe wpisanym w dzieje Polski.
Pierwszym i najdawniejszym dokumentem, informującym o cudownym obrazie, jest łaciński rękopis, który znajduje się w archiwum klasztoru: Translatio tabulae Beate Marie Virginis quam Sanctus Lucas depinxit propriis manibus (Przeniesienie obrazu Błogosławionej Maryi Dziewicy, który własnymi rękami wymalował św. Łukasz).W rękopisie tym czytamy:
Autorem obrazu jest św. Łukasz Ewangelista. Na prośbę wiernych wymalował wizerunek Maryi z Dzieciątkiem na blacie stołu, przy którym siadywała. Cesarz Konstantyn kazał przenieść obraz z Jerozolimy do Konstantynopola i umieścić w świątyni. Tam obraz zasłynął cudami. Urzeczony cudownym obrazem książę ruski Lew, pozostający w służbie cesarza, uprosił Konstantyna o darowanie mu obrazu, który też przeniósł do swojego księstwa i kazał go bogato ozdobić. Obraz znowu zasłynął cudami. W czasie wojny prowadzonej na Rusi przez Ludwika Węgierskiego obraz ukryto w zamku bełzkim. Po poddaniu się zamku Ludwikowi, namiestnik króla, książę Władysław Opolczyk, zajął obraz. W czasie oblegania zamku przez Litwinów i Tatarów strzała wpadła do zamku i ugodziła w prawą stronę wizerunku. Wtedy mgła otoczyła nieprzyjaciół, która przeraziła wrogów. Książę wypadł na nich z wojskiem i ich rozgromił. Kiedy chciał wywieść obraz do swojego księstwa, mimo dużej liczby koni obraz nie ruszał z miejsca. Wtedy książę uczynił ślub, że wystawi kościół i klasztor tam, gdzie umieści obraz. Wtedy konie lekko ruszyły i zawiozły obraz na Jasną Górę. Tam umieścił go w kaplicy kościoła, gdzie obraz ponownie zajaśniał cudami.
Dokument pochodzi z I poł. XV w. Być może został przepisany z dokumentu wcześniejszego. Tradycja głosi, że obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na desce stołu z domu Świętej Rodziny w Nazarecie. Wizerunek z Jerozolimy do Konstantynopola miał przewieźć cesarz Konstantyn. Służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew zapragnął przenieść obraz na Ruś. Cesarz podarował mu wizerunek i od tego czasu obraz otaczany był na Rusi wielką czcią. Obraz rzeczywiście mógł dostać się na Ruś z Konstantynopola, gdyż w XI-XIV w. pomiędzy Cesarstwem Bizantyjskim a Rusią trwał żywy kontakt. Nie jest również wykluczone, że obraz został zraniony strzałą w czasie bitwy. W czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na Rusi, obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław Opolczyk. Doznając wielu łask przez wstawiennictwo Matki Bożej, książę zabrał obraz i przywiózł do Częstochowy.
Po II wojnie światowej znaleziono na Jasnej Górze inny dokument, pochodzący z 1474 r. Zawiera on szerszy opis dziejów cudownego obrazu, ale pełno w nim legend. Mamy jednak także dokument najwyższej wagi: dwa dzieła, które wyszły spod pióra Jana Długosza (1415-1480). Żył on w czasach, które blisko dotyczą cudownego obrazu – sam mógł więc być świadkiem niektórych wydarzeń. Długosz kilka razy pisze o cudownym obrazie częstochowskim.
Akt osobistego oddania się Matce Bożej 
Matko Boża, Niepokalana Maryjo!
Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace,
Radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam.
Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości.
Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi
i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką.
Chcę odtąd czynić wszystko z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie.
Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam.
Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz.
Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna
była rzeczywistym królestwem Twego Syna i Twoim.
Amen. 
o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Obrona Kościoła, obrona wiary

Jan Paweł II: Nie wstydźcie się tego Krzyża!

"Będą patrzeć na Tego, którego przebili" - te słowa kierują nasz wzrok ku krzyżowi świętemu, ku drzewu krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata. "Nauka bowiem krzyża, która jest głupstwem dla świata, dla nas jest mocą Bożą" (por. 1 Kor 1,18). Rozumieli to dobrze mieszkańcy Podhala. I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał się współczesny, ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. Rzec można, że ten jubileuszowy krzyż patrzy w [stronę] Zakopanego i Krakowa, i dalej: w kierunku Warszawy i Gdańska. Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. Chcieli wasi ojcowie, aby Chrystusowy krzyż królował w szczególny sposób w tym pięknym zakątku Polski. I tak się też stało. To wasze miasto rozłożyło się, rzec można, u stóp krzyża. Żyje i rozwija się w jego zasięgu Zakopane i całe Podhale. Mówią o tym przydrożne kapliczki pięknie rzeźbione i z troską pielęgnowane. Chrystus towarzyszy wam w codziennej pracy i na szlakach górskich wędrówek. Mówią o tym kościoły tego miasta, te stare, zabytkowe, kryjące w sobie całą tajemnicę ludzkiej wiary i pobożności, a także te niedawno powstałe dzięki waszej ofiarności (...).
     Z homilii Jana Pawła II wygłoszonej w Zakopanem 6 czerwca 1997 r.
o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Obrona Kościoła, obrona wiary

Nawet w obliczu śmierci i potęgi żywiołu, lewacy walczą z Bogiem. W ich paranoidalnym świecie, krzyż na Giewoncie zabija

Nawet w obliczu śmierci i potęgi żywiołu, lewacy walczą z Bogiem. W ich paranoidalnym świecie, krzyż na Giewoncie zabija

opublikowano: 22 sierpnia · aktualizacja: 22 sierpnia
autor: Pixabay
wPolityce.pl
autor: Pixabay
Wykop
98
Potężna burza z piorunami, która przetoczyła się dziś nad Tatrami, zakończyła się jeszcze potężniejszą tragedią. Cztery osoby straciły życie, kilkadziesiąt odniosło obrażenia. Dramatyczne zderzenie człowieka z nieokiełznaną siłą przyrody. I choć to jedna z takich chwil, która powinna wywołać głęboką zadumę, niektórzy błyskawicznie wysunęli tylko jeden wniosek: usunąć krzyż z Giewontu. Cóż, wystarczy usunąć symbol chrześcijaństwa z tatrzańskiego masywu, a raz na zawsze ludzkość zostanie uchroniona od groźby rażenia piorunami.
REKLAMA
CZYTAJ TAKŻE: RELACJA. Tragedia w Tatrach! Turyści rażeni piorunem w okolicach Giewontu. Rzeczniczka LPR: Wśród ofiar są dzieci. 30 osób poszkodowanych
Naprawdę trudno uwierzyć, że w takim momencie w przestrzeni medialnej pojawić się może właśnie taki postulat. A jednak. Na portalu internetowym tabloidu „Fakt” już w kilkadziesiąt minut po tragedii pojawił się artykuł pt. „Zabójczy krzyż na Giewoncie”. Oskarżenie o śmierć turystów rzucone zostało pod adresem żelaznego krzyża, który przyciągnął pioruny i zabił. Bo przecież to jedyne na świecie miejsce, gdzie giną ludzie podczas burz z piorunami… Jednym z pierwszych antykatolickich aktywistów, który pospieszył z misją „ukarania” krzyża, był prof. Jan Hartman. Jakże to symboliczne i jednak przewidywalne…


Środowiska lewicowo-liberalne najwyraźniej żyją w głębokim przekonaniu, że posiadają pełną zdolność panowania nad światem. Nie tylko światem mentalnym, który formują swoim – często zmanipulowanym – przekazem, ale nad światem przyrody. Trudno im się pogodzić z potęgą żywiołu, który może zmieść ich wypielęgnowane życie w jednej sekundzie. Jeszcze trudniej przyjąć im siłę Stwórcy. Kpiąc z wiary i walcząc z Kościołem, próbują wyrugować wszystkie jego emanacje z przestrzeni publicznej. Stąd ta łatwość w ferowaniu wyroków. Stąd chęć wycinania wszelkich przejawów więzi człowieka z Bogiem. Stąd ta uporczywa chęć eliminowania krzyży z otoczenia. Nie raz już postulowano usunięcie krzyża z Giewontu. Były też pomysły czyszczenia poboczy dróg z krzyży stawianych w miejscach wypadków przez rodziny ofiar. W paranoidalnym świecie formatowanym przez lewaków, nie może być miejsca na chrześcijańskie symbole.
A ludzie wierzący idą swoją drogą. Widzą dalej, głębiej, dzięki czemu mają siłę przetrwać najcięższe doświadczenia. Dzisiejsza burza była zjawiskiem, jakiego nie widziano w Tatrach od dziesięcioleci. Ostatnio tak silna nawałnica miała miejsce w 1939 roku. Jak przypominają lokalne media, 15 sierpnia 1939 r. w pogodny dzień nad Świnicę niespodziewanie nadciągnęła burzowa chmura, a huk po uderzeniu pioruna poruszył kamienną lawinę. Zginęło sześć osób, kilkanaście zostało rannych. Internauci zauważają pewien związek, widoczny pewnie jedynie dla katolików. Obie daty wypadają w święta maryjne. Mówią, że nie ma przypadków, są jedynie znaki. Z pewnością. I jest też pewność, że gdyby nie siła wiary, wiele rodzin ofiar tych i innych tragedii, nie miałoby siły, by przezwyciężyć swój ból. Nie tylko w doświadczeniach indywidualnych, ale i doświadczeniach całego narodu, który przetrwał chwile największego uciemiężenia właśnie dzięki tej sile. Krzyż wniesiony w 1901 roku w znoju i trudzie przez kilkaset osób na Giewont, jest tego wyrazem. Jest symbolem polskości.
Zdjęcie Marzena Nykiel

autor: Marzena Nykiel

Redaktor naczelna wPolityce.pl, publicystka "Sieci", autorka książki "Pułapka gender". Była wydawcą i producentem programów tv oraz kierownikiem produkcji filmowej. Absolwentka filozofii i dziennikarstwa KUL oraz podyplomowego studium produkcji filmowej i TV w Łódzkiej Szkole Filmowej. Twitter: @MarzenaNykiel

o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Obrona Kościoła, walka z Kościołem

Lewacy chcą zdjąć krzyż z Giewontu. Ks. prof. Bortkiewicz: Jeśli chcecie się przekonać, jaki będzie opór górali, spróbujcie podnieść rękę na krzyż!

Lewacy chcą zdjąć krzyż z Giewontu. Ks. prof. Bortkiewicz: Jeśli chcecie się przekonać, jaki będzie opór górali, spróbujcie podnieść rękę na krzyż!

12      
Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach pojawiły się pomysły likwidacji krzyża na Giewoncie. Śmierć poniosło pięć osób, a ponad 150 było poszkodowanych.  
Lewica podniosła larum na temat "zabójczego krzyża", "krzyża, który morduje". Prof. Jan Hartman napisał na Twitterze: „Krzyż nadal zabija! Usunąć z Giewontu”, a prof. Joanna Senyszyn stwierdziła, że "kler i ewentualni „obrońcy” krzyża wyżej niż ludzkie życie i zdrowie stawiają szpecące widok, metalowe konstrukcje."
- Traktowanie całej tragedii jako pretekstu do obalenia krzyża z Giewontu świadczy o tym, jak nasza rzeczywistość ulega ideologizacji – ocenia w Radiu Maryja etyk ks. Prof. Paweł Bortkiewicz.
– To jest kolejny przykład tego, w jakim stopniu my jako społeczeństwo, jako pewne elity życia społecznego i politycznego odchodzimy od realiów, a przechodzimy na stronę ideologizacji. Na szczęście równolegle z tymi bardzo prymitywnymi głosami pojawiły się głosy rozsądku, a jednocześnie głosy przestrogi, które mówią o tym, że wszelka walka z krzyżem napotka w sposób oczywisty na zdecydowany opór społeczeństwa. Jeżeli ktoś chce się przekonać, jaka będzie siła tego oporu, zwłaszcza ze strony górali, to niech próbuje podnieść rękę na krzyż. Oby jednak takie sytuacji nie było – zaznacza 
Ks. Prof. Paweł Bortkiewicz przytacza również wypowiedź jednego z fizyków, który wskazał, że krzyż podczas burzy spełnił rolę piorunochronu i ściągnął na siebie energię z wyładowań.
bz/radiomaryja.pl
o sierpnia 26, 2019 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Obrona Kościoła, walka z Kościołem
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

 

  • (bez tytułu)
     
  • OFIAROWANIE NAJDROŻSZEJ KRWI
    OFIAROWANIE NAJDROŻSZEJ KRWI Matka Najświętsza przekazała wizjonerce Annie Lamberger z Klagenfurtu , że życzy sobie, aby często, nawet co...
  • Litania Dziękczynna Najświętszemu Duchowi Miłości
    LITANIA DZIĘKCZYNNA NAJŚWIĘTSZEMU DUCHOWI MIŁOŚCI Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. ...

Translate

Szukaj na tym blogu

Etykiety

  • aborcja
  • aborcja zagrożenie rodziny
  • aborcja obrona rodziny zagrożenie rodziny
  • aborcja zagrożenie rodziny
  • akcje katolickie
  • Bez kategorii
  • Cuda
  • deprawacja
  • encykliki i dokumenty papieskie
  • Eucharystia
  • ewa
  • ewangelia
  • Galeria
  • grzech
  • Homilie i kazania
  • i zmiany w kościele znaki czasu
  • Intronizacja
  • Ks.Dominik Chmielewski
  • Ks.Piotr Glass
  • modlitwa
  • moralność
  • nawrócenia
  • nieznana historia
  • O Pela
  • O.Pelanowski zmiany w kościele znaki czasu
  • objawienia
  • objawienia nieznane
  • objawienia nieznane orędzia
  • Obrazek
  • obro
  • Obrona Kościoła
  • Obrona Kościołai
  • Obrona Polski
  • obrona rodziny
  • obrona wiary
  • okultyzm
  • orędzia
  • Polska zagrożona
  • przesladowanie chrzescijan
  • prześladowania na świecie
  • rekolekcje
  • religia
  • Różaniec Święty
  • sw
  • święci
  • Święta katolickie
  • video
  • video film
  • Walka duchowa
  • walka z Kościołem
  • Walka z Prawdą
  • wia
  • Wiara
  • wiara obrona
  • zagrozenie rodziny
  • zagrozenie rodziny obrona rodziny
  • zagrozenie wiary
  • zagrożenie rodziny
  • zagrożenie wiary
  • złote myśli
  • zmiany w Kościele
  • zmiany w kościele znaki czasu
  • znaki czasu
  • znaki w przyrodzie
  • życie wieczne

Łączna liczba wyświetleń

  • Strona główna

Archiwum

  • sierpnia 2026 (29)
  • lipca 2026 (38)
  • czerwca 2026 (31)
  • maja 2026 (65)
  • kwietnia 2026 (73)
  • marca 2026 (25)
  • lutego 2026 (45)
  • stycznia 2026 (51)
  • grudnia 2025 (33)
  • listopada 2025 (40)
  • października 2025 (66)
  • września 2025 (60)
  • sierpnia 2025 (26)
  • lipca 2025 (75)
  • czerwca 2025 (115)
  • maja 2025 (131)
  • kwietnia 2025 (89)
  • marca 2025 (87)
  • lutego 2025 (49)
  • stycznia 2025 (207)
  • grudnia 2024 (163)
  • listopada 2024 (148)
  • października 2024 (222)
  • września 2024 (211)
  • sierpnia 2024 (134)
  • lipca 2024 (212)
  • czerwca 2024 (121)
  • maja 2024 (265)
  • kwietnia 2024 (215)
  • marca 2024 (154)
  • lutego 2024 (213)
  • stycznia 2024 (153)
  • grudnia 2023 (190)
  • listopada 2023 (174)
  • października 2023 (265)
  • września 2023 (142)
  • sierpnia 2023 (88)
  • lipca 2023 (84)
  • czerwca 2023 (61)
  • maja 2023 (38)
  • kwietnia 2023 (124)
  • marca 2023 (134)
  • lutego 2023 (75)
  • stycznia 2023 (147)
  • grudnia 2022 (155)
  • listopada 2022 (121)
  • października 2022 (114)
  • września 2022 (203)
  • sierpnia 2022 (180)
  • lipca 2022 (211)
  • czerwca 2022 (265)
  • maja 2022 (337)
  • kwietnia 2022 (186)
  • marca 2022 (100)
  • lutego 2022 (144)
  • stycznia 2022 (161)
  • grudnia 2021 (116)
  • listopada 2021 (50)
  • października 2021 (261)
  • września 2021 (495)
  • sierpnia 2021 (256)
  • lipca 2021 (186)
  • czerwca 2021 (60)
  • maja 2021 (73)
  • kwietnia 2021 (74)
  • marca 2021 (49)
  • lutego 2021 (57)
  • stycznia 2021 (141)
  • grudnia 2020 (208)
  • listopada 2020 (261)
  • października 2020 (188)
  • września 2020 (33)
  • sierpnia 2020 (8)
  • lipca 2020 (180)
  • czerwca 2020 (145)
  • maja 2020 (214)
  • kwietnia 2020 (207)
  • marca 2020 (257)
  • lutego 2020 (121)
  • stycznia 2020 (95)
  • grudnia 2019 (181)
  • listopada 2019 (121)
  • października 2019 (151)
  • września 2019 (152)
  • sierpnia 2019 (150)
  • lipca 2019 (115)
  • czerwca 2019 (225)
  • maja 2019 (379)
  • kwietnia 2019 (243)
  • marca 2019 (140)
  • lutego 2019 (125)
  • stycznia 2019 (33)
  • grudnia 2018 (93)
  • listopada 2018 (85)
  • października 2018 (89)
  • sierpnia 2018 (27)
  • lipca 2018 (21)
  • czerwca 2018 (39)
  • maja 2018 (24)
  • kwietnia 2018 (79)
  • marca 2018 (63)
  • lutego 2018 (55)
  • stycznia 2018 (55)
  • grudnia 2017 (36)
  • listopada 2017 (24)
  • października 2017 (11)
  • września 2017 (23)
  • sierpnia 2017 (8)
  • lipca 2017 (10)
  • czerwca 2017 (22)
  • maja 2017 (37)
  • kwietnia 2017 (31)
  • marca 2017 (23)
  • lutego 2017 (24)
  • stycznia 2017 (7)
  • grudnia 2016 (17)
  • listopada 2016 (20)
  • października 2016 (16)
  • września 2016 (13)
  • sierpnia 2016 (5)
  • lipca 2016 (4)
  • czerwca 2016 (4)
  • maja 2016 (34)
  • kwietnia 2016 (8)
  • marca 2016 (29)
  • lutego 2016 (10)
  • stycznia 2016 (16)
  • grudnia 2015 (9)
  • listopada 2015 (30)
  • października 2015 (26)
  • września 2015 (35)
  • sierpnia 2015 (3)
  • lipca 2015 (19)
  • czerwca 2015 (8)
  • maja 2015 (17)
  • kwietnia 2015 (24)
  • marca 2015 (18)
  • lutego 2015 (19)
  • stycznia 2015 (14)
  • grudnia 2014 (45)
  • listopada 2014 (40)
  • października 2014 (33)
  • września 2014 (29)
  • sierpnia 2014 (19)
  • lipca 2014 (12)
  • czerwca 2014 (24)
  • maja 2014 (25)
  • kwietnia 2014 (26)
  • marca 2014 (25)
  • lutego 2014 (14)
  • stycznia 2014 (20)
  • grudnia 2013 (15)
  • listopada 2013 (21)
  • października 2013 (13)
  • września 2013 (34)
  • sierpnia 2013 (33)
  • lipca 2013 (48)
  • czerwca 2013 (129)
  • maja 2013 (70)
  • kwietnia 2013 (2)
  • marca 2013 (16)
  • lutego 2013 (1)
  • grudnia 2012 (9)
  • sierpnia 2012 (2)
  • czerwca 2012 (1)
  • maja 2012 (7)
  • kwietnia 2012 (10)
  • marca 2012 (3)
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.