Wody święconej boi się diabeł, a Jezus nie roznosi zarazków ani bakterii (…)
Jest to dobry czas, aby przed Panem Bogiem w pokorze uklęknąć, zachwycić się NIM i adorować. Nie lękaj się, Siostro i Bracie, jeśli tylko możesz, przyjmować Świętej Komunii na kolanach i do ust. Ta postawa dojrzewała przecież w Kościele świętym poprzez wieki, jako najdoskonalsza forma przyjmowania Pana. Warto ją zachować i z pietyzmem pielęgnować – pisze w liście do wiernych abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński zachęca wiernych do zwykłego korzystania z wody święconej i przyjmowania komunii w tradycyjny sposób.
Jest to dobry czas, aby przed Panem Bogiem w pokorze uklęknąć, zachwycić się NIM i adorować. Nie lękaj się, Siostro i Bracie, jeśli tylko możesz, przyjmować Świętej Komunii na kolanach i do ust. Ta postawa dojrzewała przecież w Kościele świętym poprzez wieki, jako najdoskonalsza forma przyjmowania Pana. Warto ją zachować i z pietyzmem pielęgnować – pisze w liście do wiernych abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński zachęca wiernych do zwykłego korzystania z wody święconej i przyjmowania komunii w tradycyjny sposób.
Abp
Andrzej Dzięga napisał list pasterski do parafian, w której sugeruje,
że w kościele nie można się zarazić. Jest on czytany dziś na Mszach
świętych.
–
Kusiciel doskonale wie, jak cierpliwie osłabiać tę naszą bliskość i
jedność z Panem. Zaczyna nieraz od drobnych spraw. Trzeba mu powtarzać:
idź precz, szatanie. Szatan jest bezradny wobec takiego wyrazistego i
jednoznacznego człowieczego świadectwa wiary. On się tego wręcz
panicznie boi. Nie bez podstawy mówi się, że ktoś się czegoś boi, jak
diabeł święconej wody. (…) Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę
święconą. Nie lękajcie się świątyni. Nie lękajcie się Kościoła (…) Proszę
jednak wszystkich Was – jeśli nie zachodzą okoliczności rzeczywiście
nadzwyczajne – nie proście o Komunię Świętą na rękę, chociaż formalnie
macie w Kościele takie prawo. A Wy – Bracia kapłani – udzielajcie
Komunii Świętej zawsze z miłością i radością serca każdemu, kto z wiarą i
czystym sercem o Nią prosi – czytamy w liście Arcybiskupa Dzięgi.
Słowo pasterskie Księdza Arcybiskupa Metropolity
na III Niedzielę Wielkiego Postu
15 marca 2020 r.
na III Niedzielę Wielkiego Postu
15 marca 2020 r.
Specjaliści
niech szukają w tej sprawie odpowiednich pomocy medycznych, a my trwajmy
na modlitwie. (…) Módlmy się za chorych, zarażonych koronawirusem, za
ich rodziny, a także za służbę zdrowia oraz zaangażowane w zachowanie
ładu i bezpieczeństwa służby publiczne. (…) Patrzmy uważnie na sąsiadów,
bo może ktoś obok nas właśnie potrzebuje pomocy w zakupach lub w
załatwieniu jakiejś sprawy. Oto daje nam Bóg czas najbardziej
szczególnych rekolekcji, odprawianych bardzo osobiście, w głębi własnego
serca.

Umiłowani
Siostry i Bracia, Ludu Boży Świętego Kościoła Szczecińsko-Kamieńskiego;
Drodzy Kapłani, osoby życia konsekrowanego, oraz wszyscy diecezjanie i
osoby aktualnie przebywające na terenie naszej Archidiecezji.
„Daj mi pić”
prosi Chrystus samarytańską niewiastę przy studni Jakubowej. Ta prośba
rozpoczyna niezwykły dialog, w którym to sam Chrystus przedstawia się
jako Źródło Wody Życia. To z Niego wszyscy możemy czerpać w obfitości.
Ale On ujawnia, że zna tajemnice naszych serc i pragnie, byśmy wszyscy
żyli w blasku Bożej Prawdy.
Znak wody
pojawia się w całych dziejach zbawienia. Nawet z twardej skały Pan
pozwala Mojżeszowi wydobyć wodę życia, zdrowia i ocalenia. Powracamy do
tego znaku w czasie Chrztu świętego, przyjmując wodę chrzcielną jako
znak Chrystusowego Życia w naszej duszy i w naszym ciele. Odnawiamy to
Życie, gdy wyznajemy wiarę. Potwierdzeniem tej przynależności do
Chrystusa jest w praktyce Kościoła także woda święcona. Posługujemy się
nią z wiarą, gdy pragniemy się duchowo oczyścić i umocnić oraz gdy
pragniemy wezwać Bożej pomocy, opieki i ochrony w różnych sytuacjach
naszego życia, szczególnie w trudnościach i doświadczeniach. Kusiciel
doskonale wie, jak cierpliwie osłabiać tę naszą bliskość i jedność z
Panem. Zaczyna nieraz od drobnych spraw. Trzeba mu powtarzać: idź precz,
szatanie. Szatan jest bezradny wobec takiego wyrazistego i
jednoznacznego człowieczego świadectwa wiary. On się tego wręcz
panicznie boi. Nie bez podstawy mówi się, że ktoś się czegoś boi, jak
diabeł święconej wody.
To dlatego w
domach katolickich przechowywana jest i używana z wiarą woda,
poświęcona przez kapłana i przekazana do użytku wiernych. Dlatego woda
święcona pozostaje do dyspozycji wiernych także w kropielnicach przy
wejściu do świątyń. Duszpasterze dbają, by była zawsze świeża i
odnawiana przynajmniej raz w tygodniu.
W razie potrzeby, woda w kropielnicach jest wymieniana dosłownie każdego dnia. Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą. Nie lękajcie się świątyni. Nie lękajcie się Kościoła. Otwórzcie na nowo Chrystusowi drzwi Waszych serc i myśli, Waszych wyborów i czynów.
W razie potrzeby, woda w kropielnicach jest wymieniana dosłownie każdego dnia. Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą. Nie lękajcie się świątyni. Nie lękajcie się Kościoła. Otwórzcie na nowo Chrystusowi drzwi Waszych serc i myśli, Waszych wyborów i czynów.
Słyszymy
dzisiaj słowa Chrystusa: Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie
będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim
źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu. Słyszymy też słowa: Ja
mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. /…/ Moim pokarmem jest
wypełnić wolę Tego, Który Mnie posłał i wykonać Jego wolę. Chrystus mówi
tu o łasce sakramentalnej, o życiu Bożym w ludzkiej duszy, o Bożej
mocy, Która jest w stanie każdego człowieka odnowić, uzdrowić i
uświęcić. Doświadczamy tej tajemnicy najsilniej w czasie przeżywanej
Liturgii Eucharystii, a najbardziej w momencie Świętego Zjednoczenia –
Świętej Komunii. Dlatego w zwyczajnych okolicznościach uczestniczymy
osobiście w niedzielnej i świątecznej Liturgii Męki, Śmierci i
Zmartwychwstania Chrystusa, kto jest w stanie łaski uświęcającej – także
przyjmując Go wprost do naszego serca, naszej duszy, naszego ciała.
Tylko nadzwyczajne okoliczności mogą zatrzymać ucznia Chrystusa, aby nie
uczestniczył osobiście w Świętej liturgii. Chrześcijanin nie może
bowiem żyć bez Eucharystii. Chrześcijanin bez Eucharystii umiera.
Eucharystia jest dla nas Życiem i Zdrowiem. Pokarmem dla ciała i dla
duszy. Lekarstwem na ziemi a jednocześnie początkiem Niebiańskiej Uczty.
Nie lękajcie się Chrystusa, prawdziwie Obecnego w konsekrowanej Hostii,
czyli pod Postacią Chleba i pod każdą cząstką tej Postaci. To jest ten
sam Chrystus, do Którego podeszła niewiasta cierpiąca na krwotok,
mówiąca: bylebym się rąbka Jego szaty dotknęła, a będę zdrowa. Została
uzdrowiona, bo to było dotknięcie JEGO szaty. To ten sam Chrystus, Który
widząc żebraka, od urodzenia niewidomego, uczynił błoto i nałożył na
jego oczy, a następnie polecił: idź, obmyj się w sadzawce Siloe. A gdy
ten się obmył – odzyskał wzrok. Nie dlatego odzyskał, że ktoś nałożył mu
jakieś błoto na oczy, ale dlatego, że to Chrystusowa dłoń to błoto
nałożyła. Chrystus uzdrawia wierzących nawet poprzez szatę naciskaną w
tłumie, nawet przez błoto, gdy JEGO WOLĄ jest nakładane. Trzeba tylko
uwierzyć całym sercem. Trzeba uznać, że to o NIEGO chodzi. Chrystus nie
roznosi zarazków ani wirusów. Chrystus rozdaje Świętą czystość i Życie,
przywraca zdrowie.
Umiłowani.
Trudny mamy czas w Polsce i w świecie. Nie należy dzisiaj pytać, kto
zgrzeszył, że pandemia się rozwija. Może być bowiem i tak, że Bóg chce
nam dać Znak nowej Mocy i nowego Życia, jeśli tylko my damy świadectwo
naszego zawierzenia. Ale mamy też świadomość poważnych grzechów. To są
grzechy nasze – osobiste, i nasze – polskie, i nasze – europejskie, i
nasze – światowe. Wszyscy winniśmy zwrócić się na nowo do Boga. Nie
lękajcie się więc, tylko zachowajcie wiarę. Oto na naszych oczach, przed
maleńkim wirusem w koronie, padają w strachu nawet wielcy tego świata,
ci sami, co jeszcze przed chwilą z samym Bogiem i Jego Prawami gotowi
byli walczyć. A przecież Bóg jest ponad wirusem. Specjaliści niech
szukają w tej sprawie odpowiednich pomocy medycznych, a my trwajmy na
modlitwie. Dlatego świątynie pozostają u nas otwarte dla każdego, także
do osobistej modlitwy, z zachowaniem odpowiednich, rozumnych przepisów
porządkowych. W zapowiedzianych godzinach kapłani oczekują w
konfesjonałach. A wszyscy ci, którzy z racji na kwarantannę pozostają w
domach, także mają czas na osobistą modlitwę, wyciszenie, nawrócenie i
zawierzenie. Dla nich pozostaje chwilowo szczery żal za grzechy, ze
szczerą wolą naprawy życia, oraz duchowa Komunia Święta. Do wszystkich
natomiast skierowany jest dźwięk kościelnych dzwonów, wzywający do
codziennej modlitwy w domach i w świątyniach, w podróży, a może także i w
biurach, szczególnie w południe na Anioł Pański oraz w Godzinie
Miłosierdzia. Bardzo owocnym czasem staje się obecnie także godzina
20.30, gdy w świątyniach kapłani, gdy tylko jest to możliwe, trwają na
modlitwie różańcowej w jedności z Jasną Górą, kończonej Apelem
Jasnogórskim, a wierni dołączają do tej modlitwy tam, gdzie są. Wszędzie
można się modlić i wszędzie należy się modlić.
Jest to
dobry czas, aby przed Panem Bogiem w pokorze uklęknąć, zachwycić się NIM
i adorować. Nie lękaj się, Siostro i Bracie, jeśli tylko możesz,
przyjmować Świętej Komunii na kolanach i do ust. Ta postawa dojrzewała
przecież w Kościele świętym poprzez wieki, jako najdoskonalsza forma
przyjmowania Pana. Warto ją zachować i z pietyzmem pielęgnować,
podobnie, jak z pietyzmem podchodzą do świętych czynności
eucharystycznych kapłani – szafarze Świętej Komunii. Kapłani – aktem
osobistej wiary, duchowym rozmodleniem, wręcz adoracją, stosując też
dokładnie odpowiednie oczyszczenia i obmycia dłoni lub palców, są dla
nas przykładem właściwej postawy eucharystycznej. Oczywiście, Kościół
Święty w określonych sytuacjach dopuszcza również postawę stojącą. Na
prośbę wiernego dopuszcza także Komunię świętą na rękę, o ile prośba
jest pełna wiary, dłoń dokładnie oczyszczona, a Ciało Pana z pobożnością
przyjmowane od razu, w obecności szafarza. Chodzi tu przecież o Ciało
Jezusa Chrystusa – o Jego Przenajświętsze Serce, Które w Komunii świętej
przyjmujemy. Proszę jednak wszystkich Was – jeśli nie zachodzą
okoliczności rzeczywiście nadzwyczajne – nie proście o Komunię Świętą na
rękę, chociaż formalnie macie w Kościele takie prawo. A Wy – Bracia
kapłani – udzielajcie Komunii Świętej zawsze z miłością i radością serca
każdemu, kto z wiarą i czystym sercem o Nią prosi.
Miejmy dla
siebie dużo zrozumienia i wdzięczności. Módlmy się za chorych,
zarażonych koronawirusem, za ich rodziny, a także za służbę zdrowia oraz
zaangażowane w zachowanie ładu i bezpieczeństwa służby publiczne.
Módlmy się także za innych, potrzebujących wsparcia: chorych na serce,
na raka, na inne schorzenia, za ginących w wypadkach drogowych, a także
za potrzebujących nawrócenia. Patrzmy uważnie na sąsiadów, bo może ktoś
obok nas właśnie potrzebuje pomocy w zakupach lub w załatwieniu jakiejś
sprawy. Oto daje nam Bóg czas najbardziej szczególnych rekolekcji,
odprawianych bardzo osobiście, w głębi własnego serca. To czas na
modlitwę, post i jałmużnę. Skorzystajmy z owoców tego czasu dla pożytku
własnej duszy, dla duchowego dobra własnej rodziny, wspólnoty i całego
narodu, prosząc Boga o miłosierdzie dla nas i całego świata.
A poza tym –
wszyscy musimy się jeszcze wiele modlić, aby wreszcie zakończyło się w
Polsce zabijanie nienarodzonych dzieci, traktowane jako metoda
pozbywania się problemów, oraz by zaczęła się pełna ochrona zdrowia i
życia każdej niewiasty i każdego mężczyzny, także każdego dziecka, od
poczęcia do naturalnej śmierci. Dopiero wtedy będziemy mogli ufnie
prosić Pana o Święty Dar Jego Błogosławieństwa nad naszą Ojczyzną.
Na te
szczególne Dni Świadectwa Wiary, na zmaganie o Bożą Prawdę i o Bożą
Sprawę, na czas nawrócenia i rozmodlenia, z serca wszystkim Wam
błogosławię: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
/-/+ Arcybiskup Andrzej Dzięga
Metropolita Szczecińsko-Kamieński
Szczecin, 14 marca 2020 rokuMetropolita Szczecińsko-Kamieński
Źródło: kliknij
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz