środa, 6 maja 2020

MARYJA — MATKA PIĘKNEJ MIŁOŚCI

MARYJA — MATKA PIĘKNEJ MIŁOŚCI
Ad Iesum per Mariam”
1.
„Ab initio et ante saecula — Na początku i przed wie­kami”… Kościół Katolicki dosyć często powtarza te słowa. Już w mrokach wieczności, zanim zaczął istnieć czas, Niepokalana Królowa ściśle była zjednoczona ze Słowem Bożym w przedziwnych zamiarach Opatrzności. Zbawiciel według planów Bożych miał dokonać dzieła odkupienia świata. Ale dzieła tego miała dokonać wraz z Odkupicie­lem Maryja — Współodkupicielka, powszechna pośred­niczka wszelkich łask.
Padnijmy w duchu na kolana przed niezbadanymi wy­rokami Opatrzności. Strzeżmy się tego, by rozdzielać Maryję od Jezusa. Tego co Bóg połączył nierozerwalnie w czasie i wieczności, my nie rozłączajmy. Serce Jezusa i Serce Maryi są ze sobą ściśle złączone i ta łączność trwać będzie na wieki. Serce Maryi, to droga wiodąca prosto i bez­piecznie w głębiny tajemnic Serca Jezusowego. Droga ta nakreślona jest miłością i przykładem samego Boskiego Mistrza.
Podobnie jak nikt nie zna Ojca Niebieskiego, jeno przez Słowo Wcielone, tak analogicznie można powiedzieć, że nikt nie pozna Króla Miłości, jak tylko przez Serce na­szej Królowej. Nikt nie poznaje i nie dochodzi do Jezusa, jak tylko przez Maryję, która na zawsze stała się Przybyt­kiem Jezusa i Pośredniczką Jego Łaski.
Jedna z podstawowych zasad teologii maryjnej brzmi następująco: Kiedy odwieczne Słowo Ojca opuszczało Niebo, z rozmysłem chciało przejść przez Łono Przeczystej i Nie­porównanej Matki. Ta ekonomia Opatrzności Bożej miała być Chwałą Jezusa i Chlubą Maryi. Miała też być przy­kładem i dobrodziejstwem dla nas. Jest rzeczą oczywistą, że Syn Boży nie potrzebował w ogóle Maryi, by stać się Zbawicielem. Jako Bóg miał tysiące innych sposobów, by zstąpić między ludzi. Jeśli mimo to Bóg wybrał Maryję, to w tym celu, aby dać nam w Niej niejako pomost, po którym moglibyśmy łatwo przechodzić z czasu do wiecz­ności. Jest rzeczą pewną, że aby dojść do Jezusa, a wraz z Nim i przez Niego do Ojca, potrzeba pośrednictwa Maryi… „Per Mariam ad Jesmn”… A z Maryją i Jezusem wspólnie podążamy ku Ojcu Niebieskiemu.
Jezus Chrystus mówi: „Jam jest Droga, Prawda i Życie”. Aby jednak dostać się do Jezusa, do Bożej drogi, Bożej prawdy i Bożego życia, potrzebne jest pośrednictwo Maryi. Jeśli pominiemy Maryję, Matkę Jezusa i Matkę naszą, nie skracamy przez to drogi do Jezusa, lecz ją zwiększamy, czy­nimy bardziej uciążliwą i niebezpieczną. Wyjaśni nam to porównanie, które nieraz przytaczam i powtarzam.
Maryja nie jest przedsionkiem pałacu Króla Miłości, ani — mówiąc oczywiście obrazowo — przedpokojem opóź­niającym posłuchanie, lecz jest Żywą Świątynią, która mieści w sobie i daje nam w każdym czasie Serce Swego Umiłowanego Syna. Pośrednictwo Maryi nie opóźnia, lecz przyspiesza i ułatwia zjednoczenie duszy z Bogiem. Maryja jest niejako Kluczem do Tabernakulum. Ona bierze dusze w swe macierzyńskie dłonie, by przyprowadzić je do Tronu Boga Najwyższego. Takie jest zadanie Maryi od 25 marca, tzn. od chwili zwiastowania czyli wcielenia Syna Bożego. To zadanie będzie Maryja wypełniać tak długo, jak długo chociaż jedna dusza będzie na tym padole płaczu…
Źródło:
O. Mateo, „Jezus Król Miłości”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz