Jeśli w polskim KK nie znikną tzw. szafarze nadzwyczajni, nie
zostanie zatrzymana i nadal będzie postępować ohyda spustoszenia poprzez
profanację, znieważanie Eucharystycznego Ciała Pana Jezusa, czyli
podawanie przez kapłanów, biskupów św. Hostii/Pana Jezusa na stojąco i
na rękę wiernym, którzy jak owce przeznaczone na rzeź potulnie się na to
godzą i tak przyjmują, to modlitwa o nowe powołania kapłańskie/zakonne
będzie nadaremna, a co najwyżej może przynieść nieliczne powołania, a
jeśli już tak, to by byli rzeczywiście mądrymi i żarliwymi stróżami
Eucharystii, Sakramentu najwyższego daru Chrystusa dla zbawienia świata.
Owe profanacje są niczym innym jak co by tu nie mówić oznaką niewiary
(choćby, kto zaklinał się, że tak nie jest) w realną obecność Pana
Jezusa w konsekrowanej Hostii (o czym przypominają cuda eucharystyczne).
Szczególnie to widać, gdy Komunia św. na stojąco i na rękę odbywa się
b. często przy śpiewie „Upadnij na kolana ludu czcią przejęty…” bądź „U
drzwi Twoich”.
Jeżeli nasi biskupi i kapłani tego nie zrozumieją (wiadomo, że nie o
wszystkich chodzi), to o nowych powołaniach można będzie tylko sobie
pomarzyć.
Zaiste o tej i jeszcze innej sytuacji w KK, mówiła Matka Boża w Orędziu nr 141 {z 24.12.1977r.} do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
… Jednak jak wtedy w małym Dziecku, tak teraz w konsekrowanej Hostii jest rzeczywiście obecny Syn Boży.
W tę Świętą Noc Moje matczyne Serce jest na nowo rozdzierane. Widzę
bowiem, że nawet wśród samych Kapłanów szerzą się wątpliwości co do
Boskiej obecności Mego Syna Jezusa w tajemnicy Eucharystii
Przez to szerzy się obojętność wobec Sakramentu Eucharystii, zanika
adoracja i modlitwa. Mnożą się z dnia na dzień świętokradztwa popełniane
przez tych, którzy zbliżają się do tego Sakramentu w stanie grzechu
śmiertelnego.
Niestety, wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż
już w nią n i e w i e r z ą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej
obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć
tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do
obecności czysto duchowej i symbolicznej.
Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża.
Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej
zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej
Ofiary. Przez to o h y d a s p u s t o s z e n i a – która już weszła
do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt. …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz