czwartek, 12 maja 2022

Z Maryją na maksa

 

Z Maryją na maksa

Z Maryją na maksa

Kilka dni temu pojawiła się przez chwilę w mediach społecznościowych informacja, że znany również nam w Kaliszu rekolekcjonista ks. Dominik Chmielewski dostał zakaz głoszenia i działalności duszpasterskiej na terenie archidiecezji katowickiej i białostockiej.
Następnie okazało się, że nie ma jeszcze w tej sprawie decyzji i oficjalnego komunikatu, natomiast została powołana specjalna komisja w celu zbadania sprawy, a konkretnie treści jednego z kazań salezjanina, które miałoby być dowodem na jego... maksymalizm mariologiczny, o który ks. Dominik był już wcześniej oskarżany. Autorka bloga „Zawierzam Maryi” postawiła w tym kontekście retoryczne pytanie: „czy można „przedawkować” Matkę Najświętszą, czy można nie zrobić wszystkiego, aby była ona jeszcze bardziej znana i kochana na świecie?”

Cóż, ufam mocno, że obecność w archidiecezji katowickiej arcybiskupa Adriana Galbasa, wspaniałego i wychodzącego poza konwencje kaznodziei, gwarantuje nam pełne miłości spojrzenie na działalność ks. Dominika i wszystko się dobrze skończy. Natomiast bardzo bym też chciał, żeby rozpoczynający się maj był dla nas wszystkich okazją do pogłębienia naszej osobistej relacji i miłości do Matki Bożej. Żeby to była relacja tak maksymalna, jak to tylko możliwe, nie wychodząc poza ramy nauczania Kościoła. A mamy przecież w naszej polskiej historii wspaniałych „maksymalistów” jeśli chodzi o Maryję, więc pozwólmy im się poprowadzić.

Zacznijmy od św. Maksymiliana Marii Kolbego: „Niepokalana - oto nasz ideał. Samemu do Niej się zbliżyć, do Niej się upodobnić, pozwolić, by Ona opanowała nasze serce i całą naszą istotę, by Ona żyła i działała w nas i przez nas, by Ona miłowała Boga naszym sercem, byśmy do Niej należeli bezgranicznie - oto nasz ideał. Promieniować na otoczenie, zdobywać dla Niej dusze, by przed Nią także serca bliźnich się otwarły, by zakrólowała Ona w sercach wszystkich - oto nasz ideał”.

Jako drugi niech będzie ten, który o sobie mówił, że jest cały jej, św. Jan Paweł II. Wyznał on Andre Frossardowi, że gdy podczas wojny pracował w podkrakowskiej fabryce sody, lektura „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Grignon de Montfort wywołała przełom w jego życiu duchowym. „Jeśli dawniej zachowywałem dystans – mówi Jan Paweł II – obawiając się, że pobożność maryjna przesłoni mi Chrystusa zamiast ustąpić Mu miejsca, to dzięki temu traktatowi pojąłem, że w istocie rzeczy jest odwrotnie. Nasza relacja z Matką Bożą jest bezpośrednim skutkiem naszego zespolenia z misterium Chrystusa. Nie ma więc mowy, by Jedno z nich mogło przesłonić Drugie”. I jeszcze „Kościół widzi Maryję po macierzyńsku obecną i uczestniczącą w licznych i złożonych sprawach, których pełne jest dzisiaj życie jednostek, rodzin i narodów; widzi Ją jako Wspomożycielkę ludu chrześcijańskiego w nieustannej walce dobra ze złem, aby nie upaść, a w razie upadku, aby powstać”.

I wreszcie Prymas Tysiąclecia bł. kardynał Stefan Wyszyński, który w 1953 roku w taki sposób oddał się Matce Bożej: „Święta Maryjo, Bogurodzico Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią, Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją. Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej. Błagam Cię, przyjmij mnie na zawsze za sługę i dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy kapłańskiej dla innych. Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i w wieczności. Pragnę przez Ciebie, z Tobą, w Tobie i dla Ciebie stać się niewolnikiem całkowitym Syna Twojego, któremu Ty, o Matko, oddaj mnie w niewolę, jak ja Tobie oddałem się w niewolę. Wszystko, cokolwiek czynić będę, przez Twoje Ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo! Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen”

Ks. Andrzej Antoni Klimek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz