MARYJA WZIĘTA DO NIEBA PROWADZI NAS DO CHLEBA ŻYCIA
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny mówi człowiekowi coś, czego świat coraz częściej nie rozumie: Bóg nie gardzi ciałem.
Nie stworzył duszy po to, aby kiedyś uciekła z ciała jak z więzienia. Nie obiecał zbawienia tylko temu, co niewidzialne. Człowiek został stworzony jako jedność duszy i ciała, a grzech zranił całego człowieka. Dlatego odkupienie nie może dotyczyć tylko części nas. Chrystus przyszedł zbawić człowieka całego.
Maryja wzięta do nieba z ciałem i duszą jest znakiem tej prawdy. Nie jest tylko piękną figurą pobożności ani wzruszającym zakończeniem Jej ziemskiego życia. Jest pierwszą spośród odkupionych, w której w sposób wyjątkowy objawił się owoc zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią. W Niej widzimy, dokąd prowadzi łaska przyjęta bez oporu.
To bardzo ważne, bo dzisiejszy człowiek często traktuje ciało albo jak bożka, albo jak rzecz bez znaczenia. Jedni czynią z niego narzędzie próżności, pożądania i samouwielbienia. Inni używają go tak, jakby nie miało żadnej wiecznej godności. Wniebowzięcie przecina oba kłamstwa. Ciało nie jest bogiem, ale nie jest też śmieciem. Jest stworzone przez Boga, odkupione przez Chrystusa i przeznaczone do zmartwychwstania.
Maryja pokazuje, że świętość nie jest ucieczką od człowieczeństwa. Jest jego oczyszczeniem i wyniesieniem. Jej ciało było ciałem Matki: nosiło Syna Bożego, karmiło Go, trudziło się, szło drogami ziemi, stało pod Krzyżem. Nie było oderwane od bólu, zmęczenia ani codzienności. A jednak całe należało do Boga.
Wniebowzięcie nie jest więc marzeniem o lekkim niebie bez ciężaru ziemi. Jest szczególnym owocem łaski Chrystusa w Tej, która cała należała do Boga. Maryja nie żyła dla siebie. Jej dusza i ciało były miejscem zgody na wolę Bożą. Dlatego chwała, do której została wzięta, nie jest ozdobą dodaną do Jej życia. Jest owocem całkowitego należenia do Boga.
I właśnie tutaj Maryja prowadzi nas do Eucharystii, ale nie jako do pobożnego dodatku. Prowadzi nas do Chleba życia, bo człowiek przeznaczony do chwały potrzebuje pokarmu, którego sam sobie nie da.
Ta, która dała Synowi ciało, uczy nas przyjmować Ciało Syna.
Nie można oddzielić Wniebowzięcia od obietnicy zmartwychwstania. Jeśli Bóg wziął Maryję z ciałem i duszą do chwały, to znaczy, że ciało człowieka ma przed sobą wieczność, sąd i przemienienie. Eucharystia jest pokarmem dla tej drogi. Chrystus nie karmi nas ideą, wspomnieniem ani samym przykładem moralnym. Daje nam samego siebie jako Chleb życia.
W Komunii Świętej człowiek otrzymuje zadatek przyszłej chwały. Jeszcze żyje w świecie przemijania, jeszcze nosi w sobie słabość, jeszcze doświadcza walki, choroby, starzenia się i śmierci. A jednak Chrystus przychodzi jako Pokarm, który nie jest z tego świata. Karmi duszę życiem wiecznym i przygotowuje całego człowieka do ostatecznego zmartwychwstania.
To zmienia sposób patrzenia na własne ciało. Nie wolno go czcić bałwochwalczo, jakby było najwyższą wartością. Nie wolno go też poniżać grzechem, używać przeciwko Bogu ani traktować jak narzędzia chwilowej przyjemności. Ciało chrześcijanina ma klękać, pościć, pracować, służyć, zachowywać czystość, przyjmować Komunię Świętą i kiedyś zmartwychwstać. Nie jest dodatkiem do wiary. Jest miejscem, w którym wiara ma stać się posłuszeństwem.
Maryja uczy tej jedności. Nie kochała Boga samą myślą. Jej fiat przeszło przez całe życie: przez ciało, pracę, zmęczenie, macierzyństwo, drogę pod Krzyż i milczące trwanie. Dlatego Wniebowzięcie nie pozwala nam tworzyć wiary tylko w głowie. Bóg chce człowieka całego: modlitwy i decyzji, duszy i ciała, serca i czynu.
W tym świetle Eucharystia staje się jeszcze bardziej wstrząsająca. Syn Boży przyjął ciało z Maryi, oddał je za nas na Krzyżu i pozostał z Kościołem w sakramencie swojej miłości. W Eucharystii przyjmujemy całego Chrystusa - żywego, zmartwychwstałego i uwielbionego, który daje nam swoje Ciało jako pokarm życia wiecznego. Kto przyjmuje Chleb życia, zostaje dotknięty obietnicą większą niż doczesne przetrwanie.
Maryja jest już tam, dokąd Eucharystia nas prowadzi.
To nie znaczy, że Wniebowzięcie odbiera ziemi powagę. Przeciwnie, pokazuje, że każda decyzja ciała i duszy ma znaczenie wieczne. Sposób, w jaki żyjemy, kochamy, cierpimy, pracujemy, walczymy z pokusą i przyjmujemy sakramenty, nie jest obojętny. Człowiek nie idzie do nieba jako cień samego siebie. Idzie jako ten, którego Bóg stworzył, odkupił i chce przemienić w chwale.
Dlatego dzisiejsze święto jest także rachunkiem sumienia. Czy żyję tak, jak ktoś przeznaczony do nieba, czy tak, jakby ciało miało być tylko narzędziem ziemskich zachcianek? Czy moja wiara dotyka moich zmysłów, wyborów, przyzwyczajeń i sposobu przyjmowania Komunii Świętej?
Niebo nie jest ucieczką od człowieka. Jest spełnieniem człowieka w Bogu. Maryja Wniebowzięta nie odwraca nas od ziemi z pogardą. Pokazuje, że ziemskie życie ma zostać oddane Bogu tak głęboko, aby mogło dojrzewać do chwały.
Wniebowzięcie mówi więc nie tylko o Maryi. Mówi także o naszym końcu, o naszym ciele, o naszej duszy i o Chlebie życia, który już podczas ziemskiej drogi daje nam zadatek przyszłego zmartwychwstania. Jeśli ciało Maryi zostało wzięte do chwały, nie wolno nam żyć tak, jakby nasze ciało było przeznaczone tylko dla świata. Jeśli Chrystus daje nam swoje Ciało w Eucharystii, nie wolno nam traktować życia wiecznego jak dalekiej myśli bez wpływu na dzisiejsze decyzje.
Maryja wzięta do nieba prowadzi nas do Chleba życia, bo wie, że człowiek nie dojdzie do chwały własną siłą. Potrzebuje łaski. Potrzebuje Chrystusa. Potrzebuje Pokarmu, który już teraz niesie w sobie obietnicę zmartwychwstania.
Najświętsza Maryjo Panno Wniebowzięta, naucz nas patrzeć na ciało i duszę w świetle wieczności. Nie pozwól nam żyć tak, jakbyśmy byli stworzeni tylko dla ziemi.
Prowadź nas do Jezusa Eucharystycznego, Chleba życia i zadatku przyszłej chwały. Ucz nas przyjmować Go z wiarą, czcią i pragnieniem nieba.
Maryjo Wniebowzięta, prowadź nas do Syna, aby całe nasze życie - dusza i ciało - należało do Boga.
#DuchoweOblicze #Wniebowzięcie #WniebowzięcieNajświętszejMaryiPanny #Maryja #MatkaBoża #NajświętszaMaryjaPanna #Eucharystia #ChlebŻycia #KomuniaŚwięta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz