Piątek VII tygodnia Okresu Zwykłego
Mądrość Syracha 6,5-17. Miła mowa pomnaża przyjaciół, a język uprzejmy pomnaża miłe pozdrowienia. Żyjących z tobą w pokoju może być wielu, ale gdy idzie o doradców, jeden z tysiąca. Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj. Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie wytrwa on w dniu twego ucisku. W powodzeniu twoim stanie się jak drugi ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem. Od nieprzyjaciół bądź z daleka i miej się na baczności przed twymi przyjaciółmi. Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana. Kto się boi Pana, dobrze pokieruje swoją przyjaźnią, bo jaki jest on, taki i jego bliźni.
Księga Psalmów 119(118),12.16.18.27.34.35. Błogosławiony jesteś, o Panie, naucz mnie swoich ustaw. Będę się radował z Twych ustaw i słów Twoich nie zapomnę.
Otwórz moje oczy, abym podziwiał Twoje prawo. Pozwól mi zrozumieć drogę Twoich przykazań, abym rozważał Twe cuda.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego prawa i zachowywał je całym sercem. Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań, bo przynoszą mi radość.
Ewangelia wg św. Marka 10,1-12. Jezus przeszedł w granice Judei i Zajordania. Tłumy znowu ściągały do Niego i znowu je nauczał, jak miał zwyczaj. Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela». W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».
Komentarz do Ewangelii : Bł. Jan Paweł II „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało”
sobota, 25 maja 2013
piątek, 24 maja 2013
Orędzie Pana Jezusa do Kościoła
Anna Argasińska – Orędzie Pana Jezusa do Kościoła, do dzieci jedynego Boga: Żyjcie w Bogu zgodnie z nauką Kościoła, aby szatan nie zamienił życia waszego i dzieci waszych w piekło
Posted on 23 Maj 2013by wobroniewiary
Orędzie Pana Jezusa do Kościoła, do dzieci jedynego Boga, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego 2013. Otrzymała Anna Argasińska.
Żyjcie w Bogu zgodnie z nauką Kościoła, aby szatan nie zamienił życia waszego i dzieci waszych w piekło.
Moje ukochane dzieci, żebyście wiedzieli, jak bardzo pragnę waszego dobra, szczęścia i pokoju, a pomóc wam nie mogę… Pytasz: dlaczego? Bo brak wam pragnienia i otwartości serca. Nie brakuje wam czasu, ale miłości do MNIE. Uczęszczacie na niedzielne Msze święte, modlicie się, a pomimo to mnożycie sobie bożki, pełniąc swoją wolę. Brakuje wam chęci do pracy nad własnym sumieniem, aby zaprzeć się siebie i wykorzeniać własne wady. Brakuje też odwagi do opowiedzenia się za Prawdą, do świadczenia o MNIE przed ludźmi.
Wyznajecie wiarę wargami. Poza kościołem stajecie się anonimowi. Wybieracie wygodną drogę, a JA oczekuję, abyście stali się Moimi świadkami. Wielki już czas, aby uczniowie stali się apostołami i głosili Moją naukę. Bardzo wielu z tych, co są poza Kościołem z własnej, ale i nie ze swojej winy, czekają na wasze świadectwo. Szukają Prawdy, ale brakuje im odwagi do przekroczenia progu kościoła.
Moje dzieci modlą się wargami, zamknięte w domach lub za drzwiami kościoła, a życiem przeczą Ewangelii i Dekalogowi. Owocem tego są rozłamy i podziały. W rodzinach dochodzi do całkowitego zaniku więzi rodzinnych, każdy żyje według własnego egoizmu. Wielu nie praktykuje najważniejszego przykazania, które mówi o miłości człowieka do Boga, o postawieniu Boga na pierwszym miejscu. Europa stawia na pierwszym miejscu pieniądz i prawo, które nie służy człowiekowi, lecz go niszczy. Pycha przesłania miłość bliźniego.
W kontaktach z bliźnim zbyt często upajacie się waszą wyniosłością, zupełnie nieuzasadnioną. Zapominacie jakże często, że wszelkie dobro, które jest w was, otrzymaliście darmo i jutro może być wam zabrane. Pozamykaliście serca tak szczelnie, że patrząc nie dostrzegacie, kim naprawdę jesteście przed Bogiem. O, jakże często smutny jest ten obraz duszy ludzkiej. Zamknięci na dary Ducha Świętego, oporni w wypełnianiu woli Ojca, tchórzliwi w publicznym wyznawaniu wiary, leniwi na modlitwie, pędzący w przeciwnym kierunku rozmijacie się, nie dostrzegając drugiego człowieka, tracąc cenne łaski. Stale szukacie swojego, nie liczycie się z Moim. Mówicie, że jesteście chrześcijanami, a JA wam powiadam: nie macie zdrowego kontaktu z Bogiem, zdrowego kontaktu z bliźnimi. Dlaczego? Bo nie sięgacie po Ewangelię. Nie żyjecie Moim słowem. To prawda, że wymaga to pewnej dyscypliny, a ludzkość nie chce podporządkować się MĄDROŚCI BOŻEJ. Kosztuje to trochę czasu oraz wyrzeczeń, ale jakże wspaniałe owoce przynosi.
Wolność, którą źle pojmuje człowiek, jest niewolą, pułapką szatana. Owocem waszej wolności jest wynoszenie się jednych nad drugich. Chęć panowania to już nie choroba pojedynczego człowieka, lecz to już jest epidemia, którą można pokonać nie przez nauczanie drugiego, ale pracą nad własnym charakterem, własnymi słabościami. Człowiek wyniosły ma zawsze najlepsze zdanie o sobie, a drugiego poniża. Bóg brzydzi się taką cechą. Jest to wielki grzech, który niszczy miłość pomiędzy ludźmi. A wy macie służyć sobie nawzajem.
Widzicie, dzieci, że źle dzieje się w waszych rodzinach, w całej Europie, w Kościele chrześcijan. Słaby duch, słabe ciało. Wasz przeciwnik bazuje na tych słabościach, czyniąc was niewolnikami. Z coraz większą siłą rozlewa się zło w całej Europie. Niezauważalnie zanika dobro. Może dojść do tego, że Moje dzieci przestaną już odróżniać dobro od zła. Niewolnik nie może głośno wyrażać swojej opinii. Pod batem i pręgierzem sprzeda się za miskę soczewicy.
Dzieci, wołam do was! Póki czas, póki jeszcze macie siły, póki wam jeszcze na to pozwalają, korzystajcie z potężnego oręża waszej wiary. Mówicie, że się modlicie, a JA wam mówię, że źle się modlicie. Wasze serca są pełne nienawiści do brata i siostry. Wzajemnie się atakujecie, ranicie. I to jest to wynoszenie się jednych nad drugich.
Czy taka modlitwa może być miła Ojcu, Synowi, który z miłości do was zamknął się w tabernakulum, Duchowi Świętemu, który do was mówi – Trójcy Przenajświętszej, która jest samą dobrocią i miłością? Sami nie dacie rady uwolnić się z samouwielbienia. Nie dziwcie się, że jesteście poniżani, lekceważeni, bo sami poniżacie i lekceważycie. To co dajecie wraca do was.
Moja Matka na różne sposoby i w różnych miejscach prosi was, aby rodziny stały się kościołem, domem modlitwy. Różaniec uratuje nie tylko was samych i wasze rodziny, ale i Europę, i świat, przed całkowitą zagładą. Nie pytajcie więc o przyszłość waszą, o kataklizmy i różne znaki, które pochodzą od Boga, ale dobrze wykorzystajcie czas teraźniejszy. Od czystości serc i modlitwy zależą losy świata. Nie pokładajcie wiary w człowieku i w tym co mówi człowiek, lecz zaufajcie potędze i sile JEDYNEGO BOGA.
Pamiętajcie, dzieci, co wam powiedziałem. Nastał czas oczyszczenia. Toczy się ogromna walka między dobrem a złem. Zły duch bez większego wysiłku wychwytuje słabe dusze i zniewala do tego stopnia, że nie są już w stanie uwolnić się z jego sideł.
Potrzebuję ofiar czystych serc. Zabiegajcie, dzieci, o czystość serc waszych i ochoczo przyjmujcie krzyż za tych, co żyją i umierają w grzechach ciężkich. Zabiegajcie o zbawienie własne i waszych rodzin. Pobożne życie, oparte na ofiarach, uratuje świat od zagłady. Tak – nie wielcy tego świata, ale maluczcy, cisi, chorzy, cierpiący, miłujący prawdziwie Boga – mogą uratować świat od zagłady.
Dzieci, przygotujcie się na oczyszczenie. Jeśli nie posłuchacie MNIE, wszyscy zginiecie. Jeśli posłuchacie i staniecie się jak te dzieci małe, których serca są czyste, ocalicie życie wasze i waszych dzieci.
Cywilizacja, postęp w nauce i w technice jest darem Boga dla ludzkości po to, aby służyć Bogu i sobie nawzajem, aby dzielić się dobrem, nie pobierając za to korzyści materialnych. Wszelkie dobro zostaje dane człowiekowi darmo. Nie pozwólcie, aby cywilizacja XXI wieku skazała ludzkość na zagładę.
Tak jak w potopie uratuję tylko niewielu, aby powstał nowy świat, nowy człowiek, nowa cywilizacja. I choć tak ma się stać, to zabiegajcie o to, abyście mogli się odnaleźć w tym nowym świecie i nowym ładzie według zamierzeń Boga. AMEN.
Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.
Adjustacja teologiczna: ks. dr Adam Skwarczyński
Trójca Święta
Trójca Święta

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2012
Wiara w jednego Boga w trzech Osobach jest jednym z najbardziej specyficznych elementów chrześcijaństwa. Żadna inna religia tej tajemnicy nie podaje do wierzenia. Istnienie Trójcy Świętej jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy. Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, na których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu jako odrębnej Osobie-Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym jako równym Ojcu i Synowi i jako o odrębnej od nich Osobie. Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką, Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego - i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1, 30-35). Przy chrzcie Pana Jezusa objawia się cała Trójca Święta: Syn Boży stoi na brzegu, Bóg Ojciec daje Mu świadectwo głosem a Duch Święty jawi się nad Jezusem w postaci gołębicy (Łk 3, 22-23). Zanim Pan Jezus wstąpił do nieba, powiedział Apostołom te znamienne słowa: "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mt 28, 19). Kiedy Chrystus zapowiada zesłanie Ducha Świętego na Apostołów, mówi: "Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam" (J 14, 16). "Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy" (J 14, 26). "Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie" (J 15, 26).Już Apostołowie podjęli tajemnicę Trójcy Świętej: "Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi" (2 Kor 15, 13). "Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Jezusie Chrystusie i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych" (2 Kor 1, 21). "Piotr, Apostoł Jezusa Chrystusa do wybranych. (...) Według tego, co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni" (1 P 1, 1). Tajemnica Trójcy Świętej przekracza możliwości naszego pojmowania. Dlatego nie dziwne, że właśnie na tę prawdę od samego początku istnienia Kościoła skierowane były najliczniejsze ataki heretyków, określane wspólnym mianem antytrinitaryzmu. Już pierwsze sobory powszechne Kościoła stanowczo potępiły te błędy i w swoich symbolach wiary dały jasny wykład nauki chrześcijańskiej. Podobnie także pierwsi pisarze Kościoła kładą tę tajemnicę jako fundament wiary. Św. Klemens Rzymski, papież (+ ok. 97) pisze w liście do Koryntian: "Czy nie jednego Boga (Ojca) mamy i jednego Chrystusa i jednego Ducha łaski, wylanego na nas?" Św. Ignacy Męczennik (+ ok. 117) pisze do Magnezjan: "Jak Chrystus jest uległy Ojcu według ciała, tak i Apostołowie Chrystusowi, Ojcu i Duchowi". W wyznaniu wiary z wieku III spotykamy słowa: "Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, naszego Pana, który narodził się z Maryi przez Ducha Świętego". W tym samym czasie św. Dionizjusz z Aleksandrii (+ 265) pisze wprost o istnieniu w jednym Bogu Trójcy. Wyznanie wiary, które nam przekazał pierwszy powszechny sobór w Nicei w roku 325, nie tylko odróżnia odrębność osób w Bogu, ale z całą mocą podkreśla również ich jedność w naturze. Jeszcze szerzej tę prawdę rozwinęły sobory: Konstantynopolitański I (381), Efeski (431) i Chalcedoński (451). Na temat tajemnicy Trójcy Przenajświętszej napisali całe traktaty: św. Atanazy (+ 373), św. Grzegorz z Nazjanzu (+ 390), św. Cyryl Aleksandryjski (+ 444) i św. Augustyn (+ 430). Wykazywali oni, (a także wielu innych po nich) nie tylko istnienie tej prawdy, ale usiłowali określić także jej naturę, oczywiście w granicach dostępnych dla rozumu. Prawda o tajemnicy Trójcy Przenajświętszej jest dla nas o tyle istotna, że przedstawia Pana Boga, jakim jest sam w sobie. Pan Bóg jest jeden w swojej naturze, ale w trzech osobach. Osoby Boskie różnią się między sobą rzeczywiście tak, że jedna osoba nie jest osobą drugą. Nie różnią się jednak naturą ani też przymiotami, ani też działaniem, które jest wspólne. Mają wspólną naturę Bożą, wszystkie przymioty i działania Boże. Osoby różnią się między sobą jedynie pochodzeniem: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo, Syn Boży pochodzi przez odwieczne i duchowe zrodzenie od Ojca, Duch Święty pochodzi przez wspólne tchnienie miłości Ojca i Syna. Pierwszą osobę wyróżnia ojcostwo, drugą osobę - synostwo, a trzecią - pochodzenie od Ojca i Syna. Tyle zdołała określić teologia katolicka na podstawie tekstów Pisma świętego i pism Ojców Kościoła.Odrębny obchód ku czci Trójcy Świętej powstał w liturgii stosunkowo późno, bo dopiero w wieku XI. W roku 1334 papież Jan XXI rozszerzył ją na cały Kościół. Św. Rupert, opat z Ottobeuren (+ ok. 1180), zna to święto i tak tłumaczy, dlaczego zostało ono umieszczone w najbliższą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego: "Albowiem wkrótce po Zstąpieniu Ducha Świętego prawda Chrystusowa i chrzest przez Niego nakazany w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego były udzielane po całym świecie. Tak przeto uroczystość dzisiejsza jest najpiękniejszym zamknięciem cyklu zbawienia". W Polsce z tym dniem kończy się również czas Spowiedzi i Komunii świętej wielkanocnej. Dla pogłębienia wśród wiernych nabożeństwa do Najświętszej Trójcy Kościół w swoich modlitwach liturgicznych dodaje: "Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu". Kościół we wszystkich swoich modlitwach wzywa Boga w trzech Osobach: każdą modlitwę liturgiczną kończy wezwaniem Trójcy Najświętszej. Modlitwę "Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu" miał już wprowadzić Sobór Nicejski I w roku 325. Synod w Narbon (589) nakazał kapłanom każdy psalm kończyć tą piękną modlitwą, co trwa po nasze czasy i znajduje swe odbicie także w Liturgii Godzin. W wieku XII został założony zakon trynitarzy dla uczczenia tej tajemnicy (w roku 1198). Jego fundatorami byli: św. Jan z Matha i św. Feliks Valois. Zatwierdził ten zakon papież Innocenty III. Szczególnym czcicielem Trójcy był św. Patryk (f ok. 461), apostoł Irlandii. Tajemnicę Trójcy Przenajświętszej miał on tłumaczyć obrazem trójlistnej koniczyny. Do dnia dzisiejszego w jego święto (17 III) Irlandczycy przypinają sobie do ubrania liść koniczyny. Z symboliką Trójcy po raz pierwszy spotykamy się w sztuce chrześcijańskiej już w wieku IV. Na sarkofagu, który można oglądać w Muzeum Laterańskim, Trójca Najświętsza jest przedstawiona w postaci trzech osób ludzkich. W bazylice św. Pawła w Rzymie z V wieku spotykamy inny symbol: Boga Ojca jako osobę ludzką, Syna Bożego w postaci baranka i Ducha Świętego w postaci gołąbka. Symbolem późniejszym jest trójkąt, który często otaczano słońcem na wyrażenie natury Boskiej. Bardzo dawnym symbolem Trójcy Przenajświętszej jest trianguł, który diakon zapalał w Wielką Sobotę w obrzędzie poświęcenia światła. Są to umieszczone na jednym drążku trzy świece na trzech rozgałęzieniach. Również starożytnym symbolem jest litera Y, którą tworzą trzy równe ramiona. Symbolem bardziej skomplikowanym, ale bardziej wymownym są trzy koła w trójkącie, tak umieszczone, że wzajemnie się wypełniają. Od wieku XII bardzo rozpowszechnił się symbol: Boga Ojca w postaci starca, siedzącego na tronie, Syna Bożego, rozpiętego na krzyżu, który jest oparty o kolana Boga Ojca i Ducha Świętego w postaci gołębicy.Poniżej znajdziesz adresy stron z tekstami związanymi z uroczystością Najświętszej Trójcy. |
Tajemnicy Trójcy Świętej poświęcił wiele swoich katechez Jan Paweł II w roku Wielkiego Jubileuszu. Podajemy je w kolejności chronologicznej: |
Jan Paweł II Trójca Święta wzorem rodziny i Kościoła Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański" w uroczystość Trójcy Przenajświętszej 07.06.1998 Format HTML |
Jan Paweł II U źródeł i szczytu zbawienia Audiencja generalna 19.01.2000 Format HTML |
Jan Paweł II Chwała Trójcy Świętej w stworzeniu Audiencja generalna 26.01.2000 Format HTML |
Jan Paweł II Chwała Trójcy Świętej w dziejach Audiencja generalna 09.02.2000 Format HTMLwięcej na www.brewiarz.pl |
26 maja -Uroczystość Trójcy Przenajświętszej
| Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - (J 3, 16-18) - 19.06.2011 |
| Wpisany przez Stanisław Biel SJ |
| piątek, 17 czerwca 2011 12:57 |
| SŁOWO BOŻE: „Jezus powiedział do Nikodema: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego (J 3, 16-18). OBRAZ DO MODLITWY: Ikona Andrieja Rublowa „Trójca Święta”. PROŚBA O OWOC MODLITWY: Prośmy w tej Eucharystii, by zawsze towarzyszyła nam miłość Boga Ojca, łaska Jezusa i udzielanie się Ducha Świętego. PUNKTY POMOCNE DO MODLITWY: 1. W IMIĘ TRÓJCY Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i udzielanie się Ducha Świętego niech będzie z wami wszystkimi (2 Kor 13, 13). To piękne pozdrowienie św. Pawła towarzyszy nam, chrześcijanom od czasów apostolskich. Towarzyszy nam również codzienne wyznanie wiary w Trójcę Świętą. W każdym dniu wiele spraw zaczynamy i kończymy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W ten sposób rozpoczynamy i kończymy dzień, a wciągu dnia posiłki, pracę, podróże, ważne sprawy. W imię Ojca i Syna i Ducha udzielono nam chrztu. W imię Trójcy Św. kapłan w sakramencie pojednania odpuszcza nam grzechy. W taki sam sposób rozpoczynamy i kończymy Mszę św. i każdy psalm w Liturgii Godzin. W imię Trójcy Św. pożegnamy ten świat, by przejść do wiecznego życia w Niej. Trójca Przenajświętsza towarzyszy nam każdego dnia i jest znakiem rozpoznawczym każdego chrześcijanina. Jest blisko nas, bliżej niż my siebie, a równocześnie jest nieogarnioną Tajemnicą. W jaki sposób czynię znak krzyża? Czy towarzyszy mi świadomość, że czynię to w imię Trójcy Świętej? Jakie znaki i wydarzenia w ciągu życia w sposób szczególny przypominają mi o Trójcy Świętej? 2. TAJEMNICA MIŁOŚCI Tajemnica Trójcy św. odpowiada na pytanie, czym jest prawdziwa, głęboka miłość. Bóg kocha swego Syna odwieczną nieskończoną miłością. Ta głębia miłości, która jest w Bogu staje się Osobą – Duchem Świętym. Miłość nie jest możliwa bez innych. Bez drugiego miłość staje się zwykle egoizmem lub narcyzmem. Miłość wymaga do swego istnienia drugiej osoby. Miłość w Bogu jest miłością wspólnoty Osób – Bóg kocha w Duchu Świętym swego Syna. Miłość jednak chce się rozlewać dalej, przenikać wszystko. Miłość, która jest w Bogu pragnie wylewać się na zewnątrz. Dlatego Bóg tworzy świat, powołuje do istnienia człowieka, by dać mu siebie – swoją miłość. W Ps 36 czytamy: Wszystkie nasze źródła są w Tobie. A św. Paweł mówi do zebranych na Areopagu do Greków: w Nim żyjemy, poruszamy się, jesteśmy (Dz 17,28). Bóg jest źródłem naszego życia i trwania. Ślad tej miłości, która jest w Bogu, odnajdujemy w naszym życiu – w miłości mężczyzny i kobiety i owocu tej miłości – w dziecku. Jest to jednak zaledwie cień, bardzo nikły obraz miłości, bezwarunkowej, absolutnej, bezgranicznej, miłości Boga. Czym dla mnie jest miłość? W jaki sposób się wyraża? Jak kocham (Boga, bliskich, bliźnich, siebie)? 3. NASZE ŻYCIE W TRÓJCY Bóg nie tylko stworzył świat. Bóg wszedł w świat w osobie swego Syna, który stał się człowiekiem: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Bóg nie posłał na świat swego Syna po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony. Jezus Chrystus stał się człowiekiem, aby nas zbliżyć do tajemnicy Trójcy Świętej. On wprowadza nas w tajemnicę miłości. Wprowadza nas w tajemnicę wymiany, jak jest w Bogu; tajemnicę dawania i brania, tajemnicę udzielania się na zewnątrz. Andriej Rublow w ikonie Trójca Święta przedstawił tę miłość i intymność Boga w symbolu koła. Trzy Osoby tworzą doskonałe koło a zarazem ruch. Ale koło to u dołu ikony pozostawia wolną przestrzeń. Jest to miejsce dla nas. Rublow chciał pokazać Trójcę Świętą, która oczekuje na każdego z nas. Każdy z nas jest wezwany i zaproszony, aby zjednoczyć się wokół tego samego kielicha, czyli wziąć udział w wiecznej Bożej uczcie. Czy jestem wdzięczny Trójcy Świętej, że włączyła nas w swoją miłość? Czy czuję się dzieckiem Boga Ojca, przyjacielem Jezusa Chrystusa i uświęconym w miłości Ducha Świętego? ROZMOWA KOŃCOWA: Uwielbiajmy Trójcę Świętą: Chwała Ojcu… Stanisław Biel SJ |
Trwajmy mocni w wierze
kuriaczestochowa.pl/Internet
Trwajmy mocni w wierze
Piątek, 24 maja 2013 (10:56)
List pasterski ks. abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, na uroczystość Trójcy Przenajświętszej, która przypada w najbliższą niedzielę:
Bracia i Siostry w Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka!
I. W świetle źródeł biblijnych
Na drogach Roku Wiary stajemy dzisiaj wobec największej tajemnicy, jaką jest wspólnota Osób Trójjedynego Boga: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Tym samym zostaliśmy zaproszeni do głoszenia całkowitego pierwszeństwa i panowania Boga, w życiu człowieka i świata. Triumf kłamstwa i zła jest tylko pozorny i chwilowy. Jedynie Bóg jest Panem i Ojcem wszystkiego, źródłem życia i godności człowieka. Kim zatem jesteśmy, można zrozumieć tylko w perspektywie wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego.
Pyta dziś autor natchniony: …czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, uwieńczyłeś go czcią i chwałą. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich, wszystko złożyłeś pod jego stopy:… (Ps 8, 5-6)
Niepodważalna jest władza człowieka nad stworzeniem. Nie jest jednak absolutna, ponieważ człowiek nie jest Bogiem. Stworzony na obraz i podobieństwo Boga jest szczęśliwy wtedy i tylko wtedy, kiedy Pana Boga poznaje, czci i kocha. Cześć i szacunek należny miłującemu człowieka Bogu, domaga się, abyśmy zachowali Boże przykazania i odrzucili wszystko to, co sprzeciwia się wierze w Jednego Boga. Największym oszustwem religijnym – jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego – jest postawa, w której człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga (KKK 675).
Pokusa rajska – by być jak Bóg, staje się dziś wszechobecna. Na naszych oczach toczy się walka o umysły i serca ludzkie między chrześcijaństwem a nowymi ideologiami i kultami. Niektóre z nich zacierają różnice między Stwórcą a stworzeniem, między dobrem i złem, propagując ideę samowystarczalności człowieka. A przecież tak nie jest. Chrystus bowiem, który za sprawą Ducha Świętego stał się człowiekiem i objawia nam Boga jako Ojca, umarł za nas na krzyżu. I jak podkreśla dziś św. Paweł, daje nam zbawienie przez wiarę. Dzięki niej mamy dostęp do życia Bożego i cieszymy się nadzieją Nieba.
II. Zagrożenia wiary
Musimy być tego świadomi, że to, co nieznane, tajemnicze i pozornie cudowne, łatwo wciąga. Szczególnie wtedy, kiedy wiąże się z obietnicą powodzenia, szczęścia czy uzdrowienia cielesnego i duchowego. Dlatego wielu ludzi za cenę odstępstwa od Jezusa Chrystusa, Jedynego Zbawiciela człowieka, decyduje się na pozorne rozwiązanie swoich problemów. Ulegają oni oszukańczej, bliżej nieokreślonej „jakby religii”. Jest ona zlepkiem z odłamków najróżniejszych wierzeń, zabobonów, magii, astrologii oraz innych form okultyzmu. Praktyki takie nie są niewinną zabawą, ale stanowią sferę duchowych zagrożeń. Prowadzą często nie tylko do osłabienia, ale i utraty wiary. Stanowią bramę do różnych sekt. Praktyki okultystyczne mogą być również obszarem działania złego ducha i prowadzić do zniewoleń, a nawet opętań. Ich liczba w Polsce systematycznie rośnie, na co wskazują świadectwa egzorcystów.
Zwracam się ze szczególną prośbą do rodziców, aby byli wrażliwi na niebezpieczne oswajanie dzieci z okultyzmem przez środki masowego przekazu. Rynek nasycony jest dziś niezliczoną ilością zabawek, gier (w tym komputerowych) oraz publikacji książkowych przesyconych wątkami fantastycznymi nie tylko o charakterze okultystycznym, ale nawet demonicznym. Przyczynia się to do bagatelizowania zła, oswajania z nim i zacierania granic między dobrem a złem. Może to prowadzić do zainteresowania się niebezpiecznymi praktykami, a nawet satanizmem. Rodząca się fascynacja złem może z kolei prowadzić wprost do uzależnienia od niego.
Nie chcemy wszędzie dostrzegać zła. Nie chcemy również określać jako szatańskie wszystkiego, co wywodzi się spoza chrześcijaństwa. Wiara jednak w Boga w Trójcy Świętej Jedynego skłania nas nie tylko do publicznego jej wyznawania, ale do głoszenia z całą stanowczością, że nie do pogodzenia jest z chrześcijaństwem szukanie jakiejkolwiek namiastki życia religijnego poza Chrystusem i Kościołem. Nie da się połączyć Ewangelii z tajemną pseudowiedzą, sakramentalnej obecności Chrystusa z magią, wiary w zmartwychwstanie z wiarą w reinkarnację.
Chrześcijanin, kierując się wskazaniami własnej wiary, powinien zdecydowanie odrzucić to wszystko, co jest z nią sprzeczne lub co jej zagraża. Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza jednoznacznie: należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem należnym Bogu. Wszystkie praktyki magii lub czarów, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad drugim człowiekiem – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z pierwszym przykazaniem Bożym. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich (por. 2116-2117).
Rozwojowi opisywanych zagrożeń sprzyja pustka duchowa. Jest ona efektem powszechnej dziś i programowej laicyzacji i antyewangelizacji, zaniedbań w zakresie wychowania do wiary, dokonującego się w rodzinie, a także niedomagań duszpasterstwa. Dlatego trzeba nam wszystkim z zapałem podjąć zadane już przez bł. Jana Pawła II dzieło nowej ewangelizacji. W jej centrum znajduje się Osoba Jezusa Chrystusa, Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana, który nie tylko w niebo wstąpił, ale pozostaje z nami w Kościele przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. On żyje i posyła nam Ducha Świętego. Otwórzmy dla Niego drzwi naszego serca. Tylko Jezus Chrystus jest w stanie zaspokoić najgłębsze pragnienia ludzkich serc. Pragnienie przebaczenia grzechów i pokoju, miłości i radości, uzdrowienia wewnętrznego, a nawet fizycznego, w końcu zbawienia i życia wiecznego.
III. Wezwania „nowej ewangelizacji”
Obecnie nadszedł dla Kościoła czas zaangażowania wszystkich sił kościelnych w nową ewangelizację. Potrzebuje ona „kapłanów, którzy bezwzględnie i w pełni przeżywają tajemnicę Chrystusa i potrafią wypracować nowy styl życia duszpasterskiego, w głębokiej jedności z Papieżem, biskupami i innymi kapłanami oraz w owocnej współpracy z wiernymi świeckimi, szanując i rozwijając różne role, charyzmaty i posługi we wspólnocie kościelnej” (PDV 18).
Dziękuję wszystkim, którzy już się zaangażowali w dzieło nowej ewangelizacji i zachęcam innych, by to uczynili. Niech odzyskają dynamizm ewangelizacyjny nasze ruchy i stowarzyszenia, wspólnoty i bractwa, wspólnoty zakonne, a przede wszystkim nasze parafie. Nie ma lepszego wyboru życiowego jak wybór Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Wyboru tego dokonali kiedyś za nas nasi rodzice i rodzice chrzestni, prosząc dla nas o sakrament chrztu świętego. Teraz świadomie i dobrowolnie mamy potwierdzać to każdego dnia przez sposób myślenia i styl życia. Trzeba jednak również w trosce o nasze zbawienie wypowiedzieć to publicznie ustami zgodnie ze słowami św. Pawła Apostoła, który mówi: „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia” (Rz 10, 9-10).
Sposobnością do osobistego i świadomego wyznania wiary, że Jezus jest Jedynym Zbawicielem świata, są w miesiącu maju i czerwcu liczne inicjatywy duszpasterskie Roku Wiary w naszej archidiecezji, które wpisują się w dzieło Nowej Ewangelizacji. Zapraszam na spotkania ewangelizacyjne pod hasłem „Poczuj Smak Prawdy” przygotowane przez Zespół ds. Nowej Ewangelizacji. Odbędą się one w trzech miejscach: w Częstochowie na Błoniach przy Wyższym Seminarium Duchownym w sobotę, 8 czerwc br., od godz. 17.00; w Wieluniu w niedzielę, 9 czerwca br., na Targowisku Miejskim od godz. 14.30; w Zawierciu w niedzielę, 9 czerwca br., na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji od godz. 15.00.
Godną zauważenia, a podejmowaną od wielu lat, inicjatywą są Radomszczańskie Dni Rodziny, przeżywane w tym roku pod hasłem „O godność macierzyństwa”. W ramach nich odbędzie się dziś, tj. 26 maja, w Radomsku „Marsz dla życia i rodziny”. Podobne marsze zostaną zorganizowane w Zawierciu 2 czerwca br. i w Częstochowie 9 czerwca br. Przez liczny w nich udział dajmy świadectwo wiary i budujmy cywilizację miłości. Zapraszam również ministrantów i lektorów na ich coroczną pielgrzymkę. Odbędzie się ona 15 czerwca br. W tym roku pielgrzymujemy do sanktuarium św. Jana Berchmansa – patrona ministrantów w Gorzkowie-Trzebniowie.
Przemierzając drogi Nowej Ewangelizacji, w duchu posłuszeństwa Ojcu Świętemu Franciszkowi zatrzymajmy się w jedności z nim przed Najświętszym Sakramentem w naszych kościołach parafialnych w niedzielę, 2 czerwca br., o godz. 17.00na godzinnej adoracji. Kontemplując nieskończoną miłość Boga, prośmy Go o potrzebne moce Ducha Świętego w obliczu wyzwań antyewangelii i ataków na Kościół.
Na koniec pragnę powtórzyć za Papieżem Benedyktem XVI słowa wypowiedziane na Jasnej Górze w dniu 26 maja 2006 r.: „Bóg jest miłością – Deus caritas est! Ta prawda o Bogu jest najważniejsza, najistotniejsza. Wszystkim tym, którym trudno uwierzyć w Boga, dziś powtarzam: Bóg jest miłością”.
Dzisiaj również w sposób szczególny wyrażamy wdzięczność Bogu za dar macierzyństwa naszych ziemskich matek i zawierzamy je wszystkie Maryi, Matce Kościoła.
Niech Maryja – Gwiazda Nowej Ewangelizacji poprowadzi nas do głębszych spotkań z Jej Synem Jezusem Chrystusem, które zaowocują świadectwem wiary.
Z serca udzielam pasterskiego błogosławieństwa:
W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen!
+ Wacław Depo
Arcybiskup Metropolita Częstochowski
Źródło: Archidiecezja Częstochowska
Aktualizacja 24 maja 2013 (11:12)
Abp Henryk Hoser o profanacji w Klembowie
Profanacja kościoła Św. Klemensa w Klembowie
Dodane przez: Redakcja Fronda.pl| 24.05.2013, 14:19 | komentarzy: 6
W związku z wstrząsającymi wydarzeniami, Henryk Hoser SAC, Biskup Warszawsko-Praski wydał specjalne oświadczenie, które publikujemy.
Wielebni Kapłani,
Osoby Życia Konsekrowanego,
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie,
Jedną z wyjątkowych świątyń naszej Diecezji jest kościół Św. Klemensa w Klembowie. Ewangelizacja tej okolicy była bardzo wczesna, już w 1357 roku istniała tu parafia. Obecna świątynia to dar generała Franciszka Żymirskiego, bohatera Insurekcji Kościuszkowskiej, Legionów Polskich i Powstania Listopadowego, odznaczonego krzyżem Virtuti Militari. W tej świątyni Helena Kowalska, późniejsza Św. Siostra Faustyna, złożyła prywatny ślub czystości w oktawie Bożego Ciała w 1925 roku (między 19 a 25 czerwca).
Dziś muszę Wam przekazać bolesną wiadomość o nocnym włamaniu z 21 na 22 maja, do tegoż kościoła, dewastacji wyposażenia i profanacji Najświętszego Sakramentu. To nikczemne wydarzenie przypomina podobną profanację, jakiej się dopuszczono zaledwie przed dwoma laty w Halinowie. Policja podjęła działania zmierzające do schwytania sprawców tego karygodnego przestępstwa.
Przeczytaj także:
- O Zgromadzeniu sióstr, z którego duchowości wywodzi się święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana
- Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Eucharystia, czyli Najświętszy Sakrament jest dla katolików najczcigodniejszym sakramentem, gdyż w Niej sam Chrystus jest obecny, ofiaruje się za nas oraz jest spożywany. W tajemnicy Eucharystii dokonuje się ustawicznie dzieło naszego zbawienia. Eucharystia jest szczytem i źródłem całego kultu oraz życia chrześcijańskiego. Pozostałe sakramenty i wszystkie inne kościelne dzieła apostolatu mają związek z Najświętszą Eucharystią i ku niej są ukierunkowane (por. kan. 897 KPK).
Przestępstwa popełniane w świątyni są „wyrazem lekceważenia i pogardy dla Kościoła albo stanowią pogwałcenie godności człowieka i społeczeństwa” (Ceremoniał liturgicznej posługi biskupów, Katowice 2013, n. 1086). Naruszanie świętości świątyń, profanacje, świętokradztwa są przejawem upodlenia ich sprawców. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza upadek człowieka. Kto nie ma szacunku dla Boga, który jest Miłością, ten nie uszanuje żadnej innej wartości.
Dlatego też konsekwencje profanacji Najświętszego Sakramentu należą do kategorii najcięższych: „kto postacie konsekrowane porzuca albo w celu świętokradczym zabiera lub przechowuje, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej” (kan. 1367 KPK). Oznacza to, że sprawcy tego czynu, przez sam fakt jego popełnienia, wykluczyli się z Kościoła, a ich rozgrzeszenie jest zarezerwowane Ojcu Świętemu.
W związku z tym zarządzam, że sprofanowany kościół w Klembowie zostaje zamknięty. Dopiero w dniu 29 maja wieczorem będzie tam sprawowany obrzęd publicznego przebłagania i oczyszczenia świątyni, po którym zostanie przywrócony kult. Ponadto zarządzam, aby w najbliższą niedzielę we wszystkich parafiach, po każdej Mszy Świętej z udziałem ludu, odśpiewano suplikacje. Niech to wydarzenie nie tylko poruszy serca całej wspólnoty Kościoła Warszawsko-Praskiego, ale niech zmobilizuje wiernych do obrony czci Eucharystii.
Ufamy, że Bóg, który „tak umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, lecz miał życie wieczne” (J 3, 16), okaże miłosierdzie nam, a zwłaszcza sprawcom tego haniebnego czynu, i nadal będzie obdarzał nas hojnie swym błogosławieństwem.
+ Henryk Hoser SAC
Biskup Warszawsko-Praski
Warszawa, 22 maja 2013 r.
Źródło: http://www.diecezja.waw.pl
Święci i egzorcyści
Święci i egzorcyści
Dodane przez: Redakcja Fronda.pl| 24.05.2013, 10:50 | komentarzy: 7 | odsłon: 591
Ks. Jarosław Mokrzanowski, opowiada portalowi Fronda.pl o wstawiennictwie świętych, obecnych w doświadczeniu codziennej modlitwy, a także egzorcyzmów.
Fronda.pl: O co chodzi we wstawiennictwie świętych?
Ks. Jarosław Mokrzanowski: Można powiedzieć, że przyjaźnie ze świętymi przynoszą owoce , umacniają wiarę. Nieraz zaskakuje nas taka konkretność ich działania. Pamiętam jak jako młody ksiądz w ostatniej chwili jechałem na pogrzeb Jana Pawła II. Zupełnie „w ciemno” bez przygotowania itd. Bożym przypadkiem znalazła nas w Rzymie siostra zakonna, Polka, która kogoś odprowadzała gdzieś tam i usłyszała polski język. Rozmawialiśmy z nią, zwierzyliśmy się, że nie mamy gdzie się podziać i obiecała nam pomoc. Dala nam numer telefonu do swojego domu zakonnego i adres. Kupiłem sobie kartę telefoniczną i na niej wizerunek ojca Pio. Poczułem wtedy wyjątkową ulgę, jakby mającą swoje źródło w tym wizerunku. Trudno się było dodzwonić do tego klasztoru, ponieważ były obciążone sieci telefoniczne, jakoś jednak znaleźliśmy to miejsce, chociaż bez znajomości języka to było trudne, a jednak udało się. I spotkało nas to czego wcale nie spodziewaliśmy się - super przyjęcie i troska ze strony sióstr. Niebywale szybko udało się dotrzeć do bazyliki i pomodlić chwile przy JP2. Myślę że w dużym stopniu to zasługa ojca Pio, który chociaż nie wzywany przeze mnie wprost, doskonale wiedział jaka jest nasza potrzeba i konkretnie na nią odpowiedział.
Fronda.pl: To opowiadanie zabrzmiało, jakby święci zakonnicy pomagali księżom przez siostry, „swój swojemu”, jakby takie „znajomości” w kręgu duchowieństwa.
Ks. J.M: Wstawiennictwo świętych jest powszechnym dobrem Kościoła, jest ono dla wszystkich. Nie każdy jednak wie, o tym, że może i powinien zwracać się do świętych. I tu nasza rola, abyśmy dzielili się jak najczęściej prostym świadectwem naszej relacji ze świętymi. Mam kolegę w kapłaństwie, który w seminarium zaczytywał się w życiorysach świętych i błogosławionych ogłoszonych przez Błogosławionego Jana Pawła II. Rozmowy z nim pamiętam do dziś. Jego prosta fascynacja świętymi wpłynęła na mnie w trwały sposób. Stąd często w konfesjonale zadaję pokutę albo tak formułuję naukę po wyznaniu grzechów, żeby ktoś zechciał zaprzyjaźnić się z bliskim mu świętym.
Fronda.pl: Przyjaźnić się? A czy to nie jest zanadto poufałość?
Ks. J.M: Trzeba ciągle na nowo odnajdywać definicję tego o czym powtarzamy w credo „świętych obcowanie”. Czym ono jest? Czy nie jest ono przyjaźnią? Czy właśnie to słowo nie określa najtrafniej relacji pomiędzy osobami świętych i nami? Zapamiętam do końca rozmowę z moim jednym z proboszczów. Rzucaliśmy imiona ulubionych świętych i on w pewnym momencie mówi mi: ksiądz uważa z jakim świętym się przyjaźni, bo święci prowadzą nas tą droga którą sami przeszli. Dało mi to dużo do myślenia. Wciąż za mało doceniamy świętych i wciąż na siłę ich "malujemy " jakby „lakierem” takiej świątobliwej nienaganności, a oni przecież są z krwi i kośćmi ludźmi. wielu świętych poznałem przy okazji odpustów parafialnych. Wówczas, w tym szczególnym dniu mają oni okazję nam pomóc.
Fronda.pl: Jak wynajdywać takich świętych do przyjaźni?
Ks. J.M: Nie wykluczone, że ci święci są naprawdę blisko nas. Ciekawe byłoby ułożyć sobie taką mapę swojej okolicy, szlakiem świętych. Mój Płock, czyli Siostra Faustyna która pracowała w zakonnej piekarni na Starym Rynku, albo Bł. Honorat Koźmiński , który uczył się w „Małachowiance”, czy wreszcie Abp Nowowiejski gdzie chodził na spacer, co lubił zjeść, gdzie się modlił itd...
Fronda.pl: To brzmi jak sielanka. A co Ksiądz nam powie jako egzorcysta?
Ks. J.M: Egzorcyście potrzebne jest takie "towarzyszenie świętych". Chronią i wypraszają potrzebne łaski. to oni podejmują walkę na pierwszym froncie. Stąd potrzeba , żeby kapłani mieli relikwie, żeby umacniali swoją wiarę w obcowanie ze świętymi. Urzekało mnie to zawsze u karmelitanek które za mnie się modliły i jak rozpisywały się że ten czy tamten święty pomógł im przepędzić krety z ogrodu, albo że przyprowadził dziewczyny do postulatu - hm taka wiara która nieraz budzi uśmiech niedowierzania, czy raczej zawstydzenia, że wciąż nie doceniam tego, że mogę iść już za kimś kto przetarł szlak i nie tyle iść za nim co iść obok niego.
Fronda.pl: Przypomnijmy może na koniec mocne doświadczenia egzorcystów amerykańskich ze św. Tereską od Dzieciatka Jezus, karmelitanką nazywaną „małym kwiatem”, Rytuał przeprowadzał o. Theophilus Riesinger OFMCap w 1928 roku, wówczas kobieta miała 40 lat…
„Proboszcz posiadał małą relikwię tej świętej którą normalnie trzymał w zakrystii kościoła, w małej puszce, o czym z resztą nie opowiadał Ojcu Teofilowi. Pewnego dnia, dla obrony własnej przed demonem, włożył relikwiarz do bocznej kieszeni sutanny i poszedł do klasztoru, zakonu, w którym miał miejsce egzorcyzm. Podobnie jak pastor wszedł do pokoju, wówczas diabeł zaczął bredzić:
- Precz, precz z tym kawałkiem Małego Kwiatu, precz z tym chwastem ! - Nie mamy tu relikwii Małego Kwiatu - zauważył egzorcysta. - Oczywiście, ten który właśnie wszedł tutaj, to ma - powiedział diabeł.”
Więcej: http://www.fronda.pl/a/egzorcyzmy-emmy-schmidt,25145.html
Rozmawiała Maria Patynowska
Ks. Jarosław Mokrzanowski , Egzorcysta Diecezji Płockiej, pracownik Wydziału Duszpasterskiego Kurii Płockiej. Współtworzy stronę internetową http://www.duszpasterski.pl/
Przeczytaj również:
Nie dla homoparady w Mołdawii
Papieskie tango
Ruch Higieny Moralnej dla Fronda.pl: Próbujemy napiętnować „niewiedzę” redaktorków z prowincjonalnych gazet
Subskrybuj:
Posty (Atom)
OJCIEC PIO na dziś 23 września 2026 roku ,, Życie nie jest niczym innym, jak tylko wiecznym zmaganiem się z sobą samym i nie zakwita inac...
-
OFIAROWANIE NAJDROŻSZEJ KRWI Matka Najświętsza przekazała wizjonerce Annie Lamberger z Klagenfurtu , że życzy sobie, aby często, nawet co...
-
LITANIA DZIĘKCZYNNA NAJŚWIĘTSZEMU DUCHOWI MIŁOŚCI Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. ...
Wiara w jednego Boga w trzech Osobach jest jednym z najbardziej specyficznych elementów chrześcijaństwa. Żadna inna religia tej tajemnicy nie podaje do wierzenia. Istnienie Trójcy Świętej jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy. Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, na których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu jako odrębnej Osobie-Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym jako równym Ojcu i Synowi i jako o odrębnej od nich Osobie. Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką, Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego - i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1, 30-35).
Przy chrzcie Pana Jezusa objawia się cała Trójca Święta: Syn Boży stoi na brzegu, Bóg Ojciec daje Mu świadectwo głosem a Duch Święty jawi się nad Jezusem w postaci gołębicy (Łk 3, 22-23). Zanim Pan Jezus wstąpił do nieba, powiedział Apostołom te znamienne słowa: "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mt 28, 19). Kiedy Chrystus zapowiada zesłanie Ducha Świętego na Apostołów, mówi: "Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam" (J 14, 16). "Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy" (J 14, 26). "Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie" (J 15, 26).
Prawda o tajemnicy Trójcy Przenajświętszej jest dla nas o tyle istotna, że przedstawia Pana Boga, jakim jest sam w sobie. Pan Bóg jest jeden w swojej naturze, ale w trzech osobach. Osoby Boskie różnią się między sobą rzeczywiście tak, że jedna osoba nie jest osobą drugą. Nie różnią się jednak naturą ani też przymiotami, ani też działaniem, które jest wspólne. Mają wspólną naturę Bożą, wszystkie przymioty i działania Boże. Osoby różnią się między sobą jedynie pochodzeniem: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo, Syn Boży pochodzi przez odwieczne i duchowe zrodzenie od Ojca, Duch Święty pochodzi przez wspólne tchnienie miłości Ojca i Syna. Pierwszą osobę wyróżnia ojcostwo, drugą osobę - synostwo, a trzecią - pochodzenie od Ojca i Syna. Tyle zdołała określić teologia katolicka na podstawie tekstów Pisma świętego i pism Ojców Kościoła.
Z symboliką Trójcy po raz pierwszy spotykamy się w sztuce chrześcijańskiej już w wieku IV. Na sarkofagu, który można oglądać w Muzeum Laterańskim, Trójca Najświętsza jest przedstawiona w postaci trzech osób ludzkich. W bazylice św. Pawła w Rzymie z V wieku spotykamy inny symbol: Boga Ojca jako osobę ludzką, Syna Bożego w postaci baranka i Ducha Świętego w postaci gołąbka. Symbolem późniejszym jest trójkąt, który często otaczano słońcem na wyrażenie natury Boskiej. Bardzo dawnym symbolem Trójcy Przenajświętszej jest trianguł, który diakon zapalał w Wielką Sobotę w obrzędzie poświęcenia światła. Są to umieszczone na jednym drążku trzy świece na trzech rozgałęzieniach. Również starożytnym symbolem jest litera Y, którą tworzą trzy równe ramiona. Symbolem bardziej skomplikowanym, ale bardziej wymownym są trzy koła w trójkącie, tak umieszczone, że wzajemnie się wypełniają. Od wieku XII bardzo rozpowszechnił się symbol: Boga Ojca w postaci starca, siedzącego na tronie, Syna Bożego, rozpiętego na krzyżu, który jest oparty o kolana Boga Ojca i Ducha Świętego w postaci gołębicy.
Format HTML