środa, 6 listopada 2013

Papieskie intencje na listopad


Papieskie intencje na listopad


Data publikacji: 2013-11-05 07:00

Data aktualizacji: 2013-11-05 11:53:00


Papieskie intencje na listopad
fot. yusufkot / sxc.hu




Jak co miesiąc, modlimy się w dwóch  papieskich intencjach, ogólnej i misyjnej. Pierwsza z nich to: „Aby kapłani,  którzy przeżywają trudności, doznali pociechy w cierpieniach, wsparcia w  wątpliwościach i utwierdzenia w wierności”.

 

O kapłańskich trudach i cierpieniach Papież  Franciszek mówił, kiedy spotkał się 16 września z księżmi swojej rzymskiej  diecezji w bazylice laterańskiej, katedrze Wiecznego Miasta. Zachęcił ich, by po  pełnym zmęczenia dniu zawsze powierzali jego trudy Panu Jezusowi obecnemu w  Najświętszym Sakramencie, przychodząc przed tabernakulum. Wyjaśnił ponadto, że  choć posługa kapłańska zawsze wiąże się ze zmęczeniem, inaczej przeżywa się  poniesione trudy, kiedy były one naprawdę służbą ludziom.

 

„Kiedy ksiądz ma kontakt ze swoim ludem,  odczuwa zmęczenie – mówił Franciszek. – Kiedy zaś nie ma kontaktu ze swoim  ludem, też je odczuwa, ale nie jest to dobre zmęczenie. Żeby zasnąć, musi zażyć  tabletkę. Nieprawda? Natomiast taki kapłan, który jest w kontakcie ze swoim  ludem, widzi, że ten lud ma naprawdę wiele potrzeb, ale są to Boże potrzeby.  Czyż nie jest właśnie tak? Zaradzić tym potrzebom to trud na serio. I wtedy nie  są konieczne tabletki nasenne”.

 

Ojciec Święty mówił też wówczas o zmęczeniu  przeżywanym nieraz pod koniec kapłańskiego życia, gdy się rozważa jego troski i  niepowodzenia. Przytoczył przykład biblijnych postaci, które także przeżywały  takie trudne chwile, jak Mojżesz, Eliasz, Jeremiasz czy Jan Chrzciciel. Zalecił,  by uciekać się wtedy zawsze do modlitwy, trwać przy tabernakulom, choćby  przyszło przed nim usnąć. Pomocą w takich momentach winna być również kapłańska  wspólnota z innymi księżmi, a zwłaszcza z biskupem.

 

Papież poleca nam też intencję misyjną na  każdy miesiąc. W listopadzie mamy się modlić, „aby Kościoły w Ameryce Łacińskiej  wysyłały misjonarzy do innych Kościołów jako owoc misji kontynentalnej”. O tej  misji Franciszek mówił 28 lipca w Rio de Janeiro na spotkaniu z komitetem  koordynacyjnym Rady Episkopatów Ameryki Łacińskiej CELAM:

 

„Misja Kontynentalna wymaga powstania  świadomości Kościoła, który się organizuje, aby służyć wszystkim ochrzczonym i  ludziom dobrej woli. Uczeń Chrystusa jest osobą we wspólnocie, aby dawać siebie  innym. Misja Kontynentalna wymaga przynależności kościelnej. Takie ustawienie  zagadnień, rozpoczynające się od uczenia się misyjności, pociągające za sobą  zrozumienie tożsamości chrześcijanina jako przynależności kościelnej wymaga,  abyśmy jasno określili, jakie są aktualne wyzwania dotyczące bycia uczniem i  misjonarzem. Bycie uczniem i misjonarzem to powołanie. Nie ma statycznego bycia  uczniem i misjonarzem. Nie dopuszcza to zamknięcia się i odnoszenia do samego  siebie: albo odnosi się do Jezusa Chrystusa, albo odnosi się do ludu, któremu  należy głosić Słowo Boże. Dlatego chciałbym powiedzieć, że pozycja ucznia i  misjonarza nie jest pozycją w centrum, lecz na peryferiach: żyje ukierunkowany  na peryferie...”.

 

 

KAI

mat


Read more: http://www.pch24.pl/papieskie-intencje-na-listopad,18902,i.html#ixzz2jsUNxHZD

wtorek, 5 listopada 2013

Ankieta w sprawie nauczania Kościoła powoduje zamieszanie !

Ankieta w sprawie nauczania Kościoła powoduje zamieszanie!


Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Listopad 2013


Watykan konsultuje się z biskupami ws. rozwiedzionych i wolnych związków. Watykan rozesłał do biskupów dokument z 38 pytaniami w sprawie wolnych związków, także homoseksualnych oraz osób rozwiedzionych. “Ankieta ta stanowi etap przygotowań do synodu biskupów na temat rodziny” – donosi włoski portal Vatican Insider.


Przed nadzwyczajnym synodem zwołanym przez papieża Franciszka na październik 2014 roku Watykan postanowił przeanalizować głębokie zmiany, do jakich doszło w rodzinach na świecie, które zwłaszcza na Zachodzie zmieniły ich oblicze, i w ten sposób przygotować temat dyskusji. Synod według części obserwatorów mógłby doprowadzić do otwarcia Kościoła na przykład wobec osób rozwiedzionych, które zawarły nowe związki i z tego powodu właśnie mają zakaz przystępowania do komunii.

Portal dziennika “La Stampa” poinformował, że biskupów zapytano między innymi o to, czy wierzący rozwodnicy są świadomi “nieregularności” swej sytuacji, czy czują się zepchnięci na margines i czy cierpią z powodu niemożliwości otrzymania sakramentów.

Papież postanowił, jak się podkreśla, skonsultować się w tych delikatnych kwestiach z lokalnymi kościołami.

Odpowiedzi, jakie napłyną z różnych zakątków świata, a także propozycje i wnioski poszczególnych episkopatów będą podstawą dyskusji na nadzwyczajnym synodzie za rok, poświęconym wyzwaniom duszpasterstwa rodzin.

Drugim etapem prac będzie, jak się przypomina, synod zwyczajny w 2015 roku, także na temat rodziny.

Według włoskiego portalu w dokumencie, który otrzymali biskupi, mówi się wprost o “nowej problematyce”, jaka pojawiła się w ostatnich latach w odniesieniu do nowych i coraz częstszych form życia rodzinnego. Wśród wyzwań tych wymieniono rozpowszechnienie się wolnych związków, związki osób tej samej płci, legalizację adopcji dzieci przez nie w niektórych krajach, kwestie osób samotnie wychowujących dzieci. Ponadto mowa jest o “formach feminizmu wrogich wobec Kościoła”, o zjawisku kobiet-surogatek, a także o “osłabieniu i porzuceniu wiary” w sakramencie małżeństwa.

Z dokumentu rozesłanego do biskupów wynika przeświadczenie o konieczności zwrócenia uwagi na te delikatne kwestie i znalezienia odpowiedzi na nie. Watykan zauważył na przykład w tym przesłaniu, że wielu młodych ludzi, urodzonych w “nieregularnych” małżeństwach, a więc tych zawartych przez rozwodników, może nigdy nie zobaczyć swoich rodziców przystępujących do sakramentów.

“W ten sposób można zrozumieć, jak pilne są wyzwania stojące przed ewangelizacją w obecnej sytuacji” – podkreślono w watykańskim dokumencie. Przyznano w nim, że oczekiwania związane z duszpasterstwem rodzin w tak trudnych i delikatnych sytuacjach są bardzo szerokie.

Vatican Insider ocenia, że w liście tym widać wyraźną inspirację ze strony papieża Franciszka. Może świadczyć o tym to, że w tekście pojawia się sformułowanie “osoby zranione”, jakiego używa. Poza tym wynika z niego jasno przeświadczenie o konieczności zmian w duszpasterstwie wobec tych ludzi.

 

Skierowane do biskupów pytania wyraźnie wskazują również, że dyskusja na synodzie poświęconym rodzinie obejmie najtrudniejsze kwestie, które uważane są za poważne wyzwania dla doktryny Kościoła.

***

Nauczanie Kościoła jest niezmienne. A papież czy nawet Kościół nie mają władzy nad doktryną i prawem naturalnym. Ale niestety ankiety w sprawie nauczania Kościoła, i to firmowane przez Stolicę Apostolską będą siały zamieszanie wśród wiernych i powodowały odstępstwo.

Ankieta dotycząca doktryny małżeńskiej, nauczania Kościoła w sprawie prawa naturalnego, to jeden z gorszych pomysłów, na jaki mogli wpaść przygotowujący Synod. I to niezależnie od tego, że część z pytań jest jak najbardziej sensowych (na przykład to dotyczące tego, jak skłonić katolików do otwartości na dar życia). A powód jest niezmiernie prosty. Otóż tego typu przekaz, do tego odpowiednio okrojony przez media, buduje w wiernych fałszywe przekonanie, że w sprawie rozwodów czy antykoncepcji cokolwiek w Kościele może się zmienić, że może ten papież albo jego następca uzna, że można żyć w cudzołóstwie, że związki jednopłciowe są OK, i że Kościół wreszcie zaakceptuje pigułki.

Nic takiego stać się oczywiście nie może. „To, co było prawdą wczoraj, pozostaje nią i dzisiaj. Prawda wyrażona w Humanae vitae jest niezmienna. Co więcej właśnie w świetle nowych odkryć naukowych zawarte w niej nauczanie staje się bardziej aktualne i skłania do refleksji nad jej aktualną treścią” – podkreśla Benedykt XVI. A Paweł VI zaznaczał, że Kościół nie ma władzy nad prawem naturalnym i ewangelicznym. „… Kościół nie jest twórcą obydwu tych praw , dlatego nie może być też ich sędzią, lecz jedynie stróżem i tłumaczem. Nie wolno mu więc nigdy ogłaszać za dozwolone tego, co w rzeczywistości jest niedozwolone” – podkreślał papież w encyklice „Humanae vitae”.

Jeszcze mocniej pisał o tym Pius XI w encyklice Casti Connubi”. „„… niema takiej przyczyny, choćby najbardziej ważnej, która by zdołała z naturą uzgodnić i usprawiedliwić to, co samo w sobie jest naturze przeciwne. Otóż akt małżeński z natury swej zmierza, ku płodzeniu potomstwa. Działa zatem przeciw naturze i dopuszcza się niecnego w istocie swej nieuczciwego czynu ten, kto spełniając uczynek, świadomie pozbawia go jego skuteczności. (…) Ponieważ od niedawna niejedni, jawnie odstępując od nauki chrześcijańskiej, przekazanej od początku i niezłomnie zachowanej, sądzili że w obecnych czasach inną w tym przedmiocie należy głosić naukę, dlatego Kościół Katolicki, któremu sam Bóg powierzył zadanie nauczania i bronienia czystości i uczciwości obyczajów, Kościół ten, pragnąc pośród tego rozprężenia obyczajów zachować związek małżeński czystym i od tej zakały wolnym, odzywa się prze usta Nasze głośno i obwieszcza na nowo: Ktokolwiek użyje małżeństwa w ten sposób, by umyślnie udaremnić naturalną siłę rozrodczą, łamie prawo Boże oraz prawo przyrodzone i obciąża sumienie swoim grzechem ciężkim. Upominamy zatem najwyższą swoją powagą i powodowani troską o dusz wszystkich zbawienie spowiedników i duszpasterzy, aby wiernych swoich w sprawie tego niesłychanie ważnego przykazania Bożego nie pozostawiali w błędzie. Tym bardziej upominamy ich, by sami nie zarażali się tymi zgubnymi zapatrywaniami i w sprawach tych żadną miarą nie byli pobłażliwymi. Jeślibyś zaś spowiednik albo duszpasterz jaki – broń Boże – wiernych swoich w takie błędy wprowadził, albo ich, czy to dając zezwolenie, czy też podstępnie milcząc, w nich utwierdził, niech wie, że będzie musiał Bogu Najwyższemu Sędziemu, zdać surowy rachunek z sprzeniewierzenia się powołaniu swemu, i że do niego odnoszą się słowa Chrystusowe: Ślepi są, i wodzowie ślepych: a ślepy jeśliby ślepego prowadził obaj w dół wpadną” – wskazywał Pius XI. A słowa te odnoszą się nie tylko do antykoncepcji, ale także do rozwodów…

I od tej doktryny Kościół odstąpić nie może i nie zrobi tego. Każdy, kto trwa w Kościele ma tego świadomość. Problemem jest tylko to, że takie akcje powodują ogromne zamieszanie wśród wiernych, osłabiają w nich przywiązanie do Prawdy, a także budują wrażenie, że mogą sobie odpuścić, bo przecież Kościół już sam im odpuścił… A to zwielokrotnione przez media może skłaniać ludzi do grzechu. I to niestety grzechu ciężkiego.

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: rodzinakatolicka.pl

O co pyta Franciszek katolików ?

O co pyta Franciszek katolików. Podajemy pytania przygotowujące do Synodu


        Dodane przez: Tomasz P. Terlikowski         |    3.11.2013, 9:39     |    komentarzy: 26









O co pyta Franciszek katolików. Podajemy pytania przygotowujące do Synodu

Są już dostępne – po polsku – pytania, jakie zamierza zadać Kościołom partykularnym, a także zwyczajnym katolikom papież Franciszek. Powstały już pierwsze strony, których twórcy chcą, by odpowiedzi wysyłać biskupom.



Poniżej podajemy tłumaczenie pytań, jakie znajduje się na stronie www.ankietafranciszka.pl/

1 . Rozpowszechnienie Nauki o Rodzinie na podstawie Pisma Świętego i Magisterium Kościoła

a) Opisz , w jaki sposób nauczanie Kościoła Katolickiego na temat wartości rodziny zawarte w Biblii, Gaudium et spes, Familiaris Consortio i innych dokumentach Magisterium posoborowego jest dziś rozumiane przez ludzi? Jaką formację otrzymują wierni w nauczaniu Kościoła o życiu rodzinnym?

b ) W przypadkach, w których nauczanie Kościoła jest znane,  czy jest ono akceptowane w pełni i czy są trudności z wprowadzeniem go w życie? Jeśli tak, to jakie?

c ) W jakim stopniu  nauczanie Kościoła jest rozpowszechnione w programach duszpasterskich na poziomie krajowym, diecezjalnym i parafialnym ? Jaka jest katecheza o rodzinie?

d ) W jakim stopniu - i jakie aspekty w szczególności – nauczanie to jest rzeczywiście znane, zaakceptowane, odrzucone i / lub krytykowane w obszarach poza Kościołem ? Jakie są czynniki kulturowe , które utrudniają pełne przyjęcie nauczania Kościoła o rodzinie ?

 

2 . Małżeństwo według prawa naturalnego

a) Jakie miejsce ma idea prawa naturalnego w sferze kulturalnej społeczeństwa: w instytucjach , edukacji, środowiskach akademickich i ogólnie wśród ludzi? Jakie idee antropologiczne leżą u podstaw dyskusji o naturalnej podstawie rodziny ?

b ) Czy idea związku pomiędzy mężczyzną a kobietą wywodząca się z prawa naturalnego jest powszechnie przyjęta przez ogół ochrzczonych?

c ) W jaki sposób teoria i praktyka związku mężczyzny i kobiety opartego na prawie naturalnym jest kwestionowana w tworzeniu rodziny ? Jak ta kwestia jest przedstawiana i rozwijana w instytucjach cywilnych i w Kościele ?

d ) Opisz w jaki sposób opieka duszpasterska postępuje w przypadku, gdy niepraktykujący katolicy lub zadeklarowani niewierzący proszą o zawarcie małżeństwa?

 

3 . Duszpasterstwo rodzin w ewangelizacji

a) Jakie doświadczenia pojawiły się w ostatnich dziesięcioleciach w sprawie przygotowania do małżeństwa ? Jakie działania są podejmowania w celu pobudzania ewangelizacji małżeństwa i rodziny? Jak można promować świadomość rodziny jako " Kościoła domowego "?

b ) Do jakiego stopnia skuteczne były propozycje sposobu modlitwy w rodzinie , uwzględniające złożoność współczesnego życia i kultury ?

c ) W dobie kryzysu pokoleniowego , w jaki sposób rodziny chrześcijańskie są w stanie wypełnić swoje powołanie w przekazywaniu wiary ?

d ) W jaki sposób są Kościoły lokalne i ruchy duchowości rodzinnej są w stanie stworzyć sposoby działania , które są mogą stać się przykładem do naśladowania? e) Jaki specyficzny wkład w rozprzestrzenianiu wiarygodnej i całościowej idei małżeństwa i rodziny chrześcijańskiej mogą mieć współczesne małżeństwa i rodziny ?

f ) Jaką opiekę duszpasterską zapewnia Kościół we wspieraniu i formacji par w sytuacjach kryzysowych ?

 

4 . Duszpasterstwo w niektórych trudnych sytuacjach związanych ze stanem cywilnym

a) Czy konkubinat ad experimentum jest duszpasterską rzeczywistością w realiach Kościoła lokalnego? Jaki w przybliżeniu procent wiernych żyje bez ślubu ?

b ) Czy istnieją związki , które nie są sformalizowane ani religijnie ani cywilnie? Czy wiarygodne statystyki są dostępne ?

c ) Czy pary żyjące w separacji oraz ludzie rozwiedzeni, którzy wstąpili w ponowny związek małżeński są rzeczywistością duszpasterską lokalnego Kościoła ? Czy można w przybliżeniu podać ich procent ? W jaki sposób radzą sobie z tą sytuacją odpowiednie programy duszpasterskie ?

d ) We wszystkich powyższych przypadkach, w jaki sposób ochrzczeni żyją w tej nieuregulowanej sytuacji ? Są świadomi nieuregulowanego statusu ? czy jest im to po prostu obojętne ? Czy czują się zmarginalizowani lub cierpią z powodu niemożności otrzymania sakramentów ?

e) Jakie pytania stanowią rozwiedzeni żyjący w nowych związkach dla Kościoła w kwestii sakramentów Eucharystii i pojednania? Ile osób spośród znajdujących się w powyższej sytuacji prosi o  te sakramenty ?

f ) Czy uproszczenie kanonicznej praktyki w rozpoznawaniu  nieważności związku małżeńskiego mogą wnieść pozytywny wkład w rozwiązywanie problemów osób w powyższych sytuacjach ? Jeśli tak , to w jakiej formie ?

g) Czy istnieje duszpasterstwo dla ludzi w powyższych sytuacjach? Opisz tę posługę duszpasterską ? Czy takie programy istnieją na szczeblu krajowym i diecezjalnym ? W jaki sposób miłosierdzie Boże głoszone jest wśród par w separacji i osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach i jak w praktyce Kościół wspiera ich na drodze wiary ?

 

5 .Kwestia związków osób tej samej płci

a) Czy w Twoim kraju istnieje uznające związki cywilne dla osób tej samej płci i czy są one zrównanie go w jakiś sposób z małżeństwem ?

b ) Jaki jest stosunek Kościołów lokalnych wobec państwa jako promotora cywilnych związków między osobami tej samej płci oraz wobec osób zaangażowanych w tego typu związki ?

c ) Jaki rodzaj duszpasterskiej uwagi można ofiarować ludziom, którzy zdecydowali się żyć w tego typu związkach ?

d ) W przypadku związków osób tej samej płci , które adoptowały dzieci , co może być zrobione w kwestii przekazywania wiary ?

 

6 . Edukacja dzieci w nieuregulowanych małżeństwach

a) Jaki jest szacunkowy stosunek dzieci i młodzieży ze związków nieuregulowanych w stosunku do tych , które urodziły się i wychowują w rodzinach o uregulowanym statusie ?

b ) W jaki sposób rodzice w takiej sytuacji zwracają się do Kościoła? O co pytają? Czy proszą o sakramenty, czy chcą tylko katechezy i ogólnego nauczania religii?

c ) W jaki sposób poszczególne Kościoły próbują sprostać potrzebom rodziców zapewnienia dzieciom edukacji chrześcijańskiej ?

d ) Jaka jest praktyka sakramentalna w takich przypadkach : przygotowanie , udzielanie sakramentu oraz towarzyszenie w sakramencie?

7 . Otwartość małżonków na życie

a) Jaką wiedzę mają chrześcijanie na temat odpowiedzialnego rodzicielstwa w świetle nauki Humanae vitae ? Czy są świadomi tego, jak moralnie ocenić różne metody planowania rodziny ? Czy można zasugerować spostrzeżenia w tej kwestii duszpasterskiej ?

b ) Czy ta nauka moralna jest akceptowana ? Jakie aspekty stwarzają najwięcej trudności dla większości par akceptujących tą naukę ?

c ) Jakie metody naturalne są promowane przez Kościoły partykularne , aby pomóc małżonkom w praktykowanie nauczania Humanae vitae ?

d ) Jakie jest twoje doświadczenie związane z tą dziedziną w praktyce sakramentu pokuty i uczestnictwa w Eucharystii ?

e) Jakie różnice są widoczne w tym zakresie między nauczaniem Kościoła i edukacją świecką ?

f ) W jaki sposób można wpierać większą otwartość na posiadanie dzieci? Jak można promować wzrost urodzeń ?

 

8 . Powiązania między rodziną a osoba

a) Jezus Chrystus objawia tajemnicę i powołanie osoby ludzkiej . W jaki sposób  rodzina może być miejscem uprzywilejowanym do urzeczywistniania tej prawdy ?

b ) Jakie krytyczne sytuacje w rodzinie mogą w dzisiejszych czasach utrudniać spotkanie osoby ludzkiej z Chrystusem ?

c ) W jakim stopniu kryzysy wiary doświadczane przez ludzi mogą mieć wpływ na życie rodzinne ?

 

9 . Inne wyzwania i propozycje

Jakie inne wyzwania lub propozycje dotyczące powyższych tematów uważasz za pilne i przydatne do rozważenia?

 

Pytania i adresy, na które można je wysyłać można znaleźć na stronie www.ankietafranciszka.pl

Papież szykuje ekumeniczne niespodzianki

Papież szykuje ekumeniczne niespodzianki


        Dodane przez: Redakcja Fronda.pl         |    2.11.2013, 19:57     |    komentarzy: 16










Papiz Franciszek (fot. gaudiumpress/Flickr)Papiz Franciszek (fot. gaudiumpress/Flickr)


Prymas anglikanów i Papież Franciszek szykują nam ekumeniczne niespodzianki. Ujawnił to w rozmowie z Radiem Watykańskim sam abp Justin Welby, odmówił jednak podania jakichkolwiek szczegółów.



Wszystkiego dowiemy się podczas przyszłej wizyty arcybiskupa Canterbury w Watykanie, która zaplanowana jest na wiosnę. Aktualnie przebywa on w Korei Południowej, gdzie uczestniczy w zgromadzeniu ogólnym Światowej Rady Kościołów. W rozmowie z Radiem Watykańskim podkreślił, że w osobie Franciszka wszyscy, nie tylko katolicy otrzymali wielkiego Papieża, Papieża niespodzianek. Mówiąc o szansach na zjednoczenie, podkreślił, że wymaga ono ofiar.
„Jesteśmy podzieleni – powiedział abp Welby. – Żyjemy w różnych Kościołach. I im dłużej to trwa, tym bardziej nasze różne wspólnoty utrwalają własne instytucje i zapuszczają w nich korzenie. W niektórych wypadkach trwa to już kilkaset lat. I dlatego coraz trudniej jest nam zgodzić się na rewizję naszego sposobu bycia Kościołem i wyrzec się dla Chrystusa niektórych rzeczy, które stanowią o naszej tożsamości. Dzielą nas ważne różnice dogmatyczne, na przykład z Rzymem, ale bardzo poważnie nad nimi pracujemy. Trzeba to kontynuować. Ale jednocześnie Kościoły, które prowadzą ten dialog, muszą się zgodzić na to, że nie ma takiej rzeczy, której nie można by poświęcić w imię posłuszeństwa Chrystusowi wzywającemu nas do jedności”.

SM/Radio Vaticana

zdjecie

M.Krolik/-

Przesłanie dusz czyśćcowych



    
Share on email         Share on facebook         Share on twitter         More Sharing Services <!-- -->





            Sobota, 2 listopada 2013 (02:06)




Eucharystia, spowiedź i Komunia Święta, modlitwa, post, jałmużna, dobre uczynki ofiarowane w intencji zmarłych są im bardziej potrzebne niż najokazalsze wieńce, znicze i lamenty – wynika z przesłania, jakie kierują do nas dusze przebywające w czyśćcu. Przypominają one żyjącym o nieuchronności śmierci i odpowiedzialności za ziemskie postępowanie, a także wzywają do pokuty i uświęcania się w perspektywie czekającego Nieba.

Jakkolwiek Kościół bardzo ostrożnie podchodzi do źródeł, które informują o obcowaniu ludzi żywych z duszami czyśćcowymi, traktując je jako objawienia prywatne, to jednak daleki też jest od ich lekceważenia.

Kontakty świętych z zaświatami

Choć pojęcia „czyściec” nie ma na kartach Ksiąg Objawionych, to wiara w istnienie po śmierci człowieka stanu oczyszczenia poprzedzającego zbawienie jest w Kościele bardzo silna od jego zarania. Od początków chrześcijaństwa istniał też zwyczaj modlenia się za zmarłych, o czym świadczą choćby napisy nagrobne w katakumbach. Nauka Kościoła o czyśćcu została sformułowana na trzech soborach: średniowiecznych – lyońskim i ferraro-florenckim, oraz trydenckim.

Ksiądz profesor Walerian Słomka, nestor polskiej teologii duchowości, zwraca uwagę, że istnienie czyśćca wiąże się z koniecznością oczyszczenia dusz, by osiągnąć świętość i wejść do radości Nieba.

– Święty Jan od Krzyża mówił, że poprzez szczególny etap ascezy, mistyki, tzw. noce zmysłów, noce ducha można osiągnąć taki stopień doskonałości i świętości, że w momencie śmierci jesteśmy już gotowi do oglądu tajemnicy Boga w blasku Jego świętości – zaznacza ks. prof. Słomka. – Jeżeli nie dopracowaliśmy się w naszym życiu takiej doskonałości, iż bylibyśmy kompatybilni z doskonałością i świętością Boga, to wtedy musimy przeczekać i wejść w ten okres dostosowywania się do doskonałości i świętości Boga.

Ksiądz profesor Słomka wskazuje na sformułowaną w Credo łączność duchową między wszystkimi etapami życia ludzi: i na ziemi, i w czyśćcu, i tych, którzy już są na etapie świętości spełnionej. Dzięki tej łączności możemy naszą modlitwą wspierać dusze na etapie ich dostosowywania czy nawet odpokutowania za niedoskonałości w czasie życia ziemskiego.

– My możemy, ale i dusze w czyśćcu, choć same sobie nie mogą już pomóc w zadośćuczynieniu Bogu, mogą wstawiać się z kolei za nami, ofiarować za nas swoje cierpienie, bo czyściec, dlatego że nie jest jeszcze oglądem uszczęśliwiającym, jest cierpieniem – zaznacza teolog.

Historia Kościoła odnotowuje w żywotach wielu mistyków i świętych doświadczenia wizji czyśćca i kontaktu z duszami czyśćcowymi. Jednym z nich był św. Grzegorz Wielki, Papież żyjący na przełomie VI i VII wieku, który dał początek tradycji odprawiania przez miesiąc Mszy św. za zmarłych, zwanych od jego imienia „Mszami gregoriańskimi”.

O ich skuteczności święty przekonał się, zanim został Papieżem, gdy jako opat klasztoru Benedyktynów, by pomóc zmarłemu współbratu w oczyszczeniu się z grzechów, nakazał odprawiać w jego intencji Msze Święte przez kolejne 30 dni. Po odprawieniu ostatniej zmarły mnich ukazał się i powiadomił o wybawieniu od mąk czyśćcowych. „Gregorianki” są do dziś niezwykle popularną formą modlitwy za zmarłych.

Wiele spotkań z duszami zmarłych odnotowała w swoim dziele pt. „Objawienia” św. Gertruda z Turyngii, benedyktynka żyjąca w drugiej połowie XIII wieku. Jedno z nich szczególnie wskazuje na charakter cierpień, jakim poddane są dusze w czyśćcu. Gdy pewnego razu św. Gertruda modliła się za zmarłą młodo zakonnicę z jej klasztoru, ta ukazała się jej stojąca przed tronem Bożym w olśniewających szatach. Wyglądała na smutną i zatroskaną, wzrok kierowała w dół, jakby wstydziła się spojrzeć w oblicze Boga, a gdy na prośbę Gertrudy Jezus gestem przywołał ją do siebie, ta cofnęła się.

– Cofasz się, gdy nasz Pan cię woła? Ty, któraś przez całe swe życie pragnęła bliskości Jezusa, odchodzisz teraz, gdy On wyciąga ręce, by cię przyjąć? – zapytała zdziwiona święta, na co otrzymała znamienną odpowiedź: „Nie jestem godna stawać przed Niepokalanym Barankiem. Noszę jeszcze kilka plam, jakimi zbrukałam się na ziemi. Ażeby zbliżyć się do Słońca Prawości, trzeba być czystą jak światło. Nie osiągnęłam jeszcze tego stopnia czystości, jakiego wymaga On od swoich świętych”.

Święta Gertruda złożyła akt heroicznej miłości za dusze czyśćcowe, czyli ofiarowała zmarłym cierpiącym w czyśćcu wszystkie swoje czyny i akty pokuty, nie zostawiając sobie nic, czym mogłaby zadośćuczynić za swoje grzechy. Gdy pod koniec życia lękała się o zbawienie, usłyszała od Jezusa: „Te wszystkie dusze, które uratowałaś, wkrótce spotkają się z tobą, by zaprowadzić cię do Raju”.

Poruszyć dusze żyjących

Dar osobowego kontaktu z duszami czyśćcowymi i doświadczania ich cierpień posiadała również św. Małgorzata Maria Alacoque z Zakonu Sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (wizytek), żyjąca w drugiej połowie XVII wieku. O wielu takich przypadkach pisze w swoim „Pamiętniku duchowym”. Wspomina tam m.in. o pewnej zmarłej zakonnicy, która wyznała jej, że cierpi z powodu lenistwa i niedbalstwa w zachowaniu reguł i niewierności względem Boga.

– Proś Boga za mną, ofiaruj Mu swoje cierpienia w łączności z cierpieniami Jezusa Chrystusa, by ulżyć moim – mówiła zmarła, prosząc o przystępowanie w jej intencji do Komunii Świętej.

„Gdy przyjęłam Komunię św., o którą mnie prosiła, powiedziała mi, że jej straszliwe męczarnie znacznie się zmniejszyły, gdyż w jej intencji odprawiono Msze św., ku czci Męki Pańskiej, jednak została jeszcze długo w czyśćcu, w którym cierpiała męki należne duszom, które były oziębłe w służbie Bożej” – zanotowała św. Małgorzata.

Święta Katarzyna Adorno z Genui z Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka z Asyżu, żyjąca w latach 1447-1510, też wiele mówiła o czyśćcu i przebywających w nim duszach, zastrzegając, że „tego, com poznała w tym świetle nadprzyrodzonym, językiem wyrazić nie potrafię. Widzenie, jakie dał mi Bóg, głęboko wyryło się w mą pamięć; opowiem je, jak zdołam, a którym Bóg zechce oświecić umysł, zrozumieją”.

Ta genueńska arystokratka, która przywdziała habit tercjarski i poświęciła się posługiwaniu chorym, na podstawie przeżytych mistycznych wizji sformułowała w „Rozprawie o czyśćcu” swoiste przesłanie dusz skierowane do osób żyjących, świadczące o ich trosce o bliźnich na ziemi. Zawiera ono ostrzeżenie przed lekceważącym traktowaniem woli Bożej i uleganiem grzesznemu pożądaniu w kunktatorskim liczeniu na Bożą dobroć i uwolnienie się jeszcze za życia od grzechów poprzez spowiedź i odpust.

„Obym miała grzmiący głos, dość silny, aby trwogą przerazić ludzi, żyjących na ziemi, i powiedzieć im: O nieszczęśliwcy, dlaczego pozwolicie oślepiać się przez ten przemijający świat? Dlaczego wzrok wasz nie jest skierowany na te dręczące potrzeby, jakie pojawią się waszym oczom w chwili skonu, dlaczego jesteście tak nieprzezorni i nie zaradzacie ostatecznym potrzebom? – brzmi przestroga duszy czyśćcowej. – Nie miej zuchwałości mówić: wyspowiadam się, potem postaram się o uzyskanie odpustu zupełnego; w ten sposób zupełnie uwolnię się od swych grzechów i bez przeszkody wejdę wprost do nieba. Rozważ bowiem, że nie tak łatwo o dobrą spowiedź i o akt skruchy, konieczne do uzyskania odpustu zupełnego. Gdybyś wiedział, jak o to trudno, drżałbyś z lęku i byłbyś raczej przeświadczony, że nie dostąpisz odpustu, niż żywił pewność, że możesz go uzyskać” – pisała św. Katarzyna z Genui.

Choć to głównie z wieków średnich pochodzą najliczniej notowane przypadki osobistych kontaktów z duszami czyśćcowymi – powstają wówczas liczne stowarzyszenia i bractwa dla niesienia im pomocy – to i współcześnie znane są świadectwa świętych i mistyków posiadających dar obcowania ze zmarłymi. Należą do nich: św. Gemma Galgani, św. Faustyna Kowalska, św. Ojciec Pio z Petrelciny, Teresa Neumann czy Maria Simma. Jednym z walorów współczesnych świadectw jest możliwość ich pewnej weryfikacji.

Tak było w przypadku spotkania Ojca Pio z duszą czyśćcową, która prosząc o odprawienie w swojej intencji Mszy św. umożliwiającej jej wejście do Nieba, przedstawiła się jako Pietro Di Mauro, zmarły w 1908 r. w czasie pożaru klasztoru, zamienionego wtedy na hospicjum. Ojciec Pio opowiedział to wszystko przeorowi, prosząc o pozwolenie odprawienia Eucharystii. Przeor o. Paolino sprawdził dane podane mu przez świętego w biurze rejestracji ludności w San Giovanni Rotondo. Okazało się, że rzeczywiście we wrześniu 1908 r. w pożarze hospicjum zginął Pietro Di Mauro.

Solidnie udokumentowane i sprawdzone są relacje ze spotkań z duszami zmarłych Niemki Marii Simmy (1915-2004). Zostały one opublikowane w książce „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi”, której nakład w 19 wydaniach niemieckich i 8 francuskich sięga setek tysięcy. Ich weryfikacją zajął się m.in. ks. Alfons Matt, proboszcz z Sonntag, który w sprawozdaniu dla biskupa sufragana Tschanna napisał: „Wiarygodność opisanych zjawisk można do pewnego stopnia ustalić, sprawdzając zgodność tego, co zgłaszała Maria Simma na prośbę zmarłych, z relacjami ich żyjących bliskich. Większości przypadków wszak zupełnie nie znała”. Okazało się, że te relacje pokrywały się, a wydawca książki zapowiedział, że w razie stwierdzenia przez kogokolwiek fałszu zrezygnuje z publikacji.

Dusze zaczęły się ukazywać Marii Simmie w 1940 r., a apogeum tego fenomenu przypadło na 1954 r., który był Rokiem Maryjnym. Kontaktowały się z nią setki dusz. Okazało się, że w wielu przypadkach pomoc udzielana duszom na ich prośbę miała zbawienne skutki również dla ich bliskich. Tak było w przypadku pewnego nieżyjącego mężczyzny, który prosił mistyczkę, aby skontaktowała się z jego żoną. Mężczyzna ów wyznał, że był bluźniercą i podeptał w złości krzyż, myśląc, że gdyby Bóg istniał, nie pozwoliłby na to. – Pan Bóg nie pozwolił drwić z siebie i na miejscu zostałem sparaliżowany. To było moim ratunkiem – mówił mężczyzna. Wizyta i słowa Marii Simmy zrobiły ogromne wrażenie na jego żonie, która uwierzyła mistyczce, gdyż o znieważeniu krzyża wiedziała tylko ona i mąż. Pod wpływem tego zdarzenia kobieta wróciła na łono Kościoła.

Właśnie potwierdzenie tego rodzaju relacji legło u podstaw dużego zaufania, jakim cieszyła się za życia mistyczka, choć oczywiście nie brakowało też jej krytyków. Zdaniem Simmy, dusze czyśćcowe więcej wiedzą o nas i o tym, co się z nami dzieje, niż nam się wydaje. Zdają sobie sprawę, kto bierze udział w ich pogrzebie i czy autentycznie się modli.

– Dla umarłych pobożne wysłuchanie Mszy św. ma większe znaczenie aniżeli towarzyszenie zwłokom na cmentarz. Wiedzą również dusze czyśćcowe, co się o nich mówi i co się dla nich robi – podkreślała mistyczka.

Miłość silniejsza od śmierci

Kościół bardzo ostrożnie traktuje wszystkie objawienia prywatne, także te, w których ujawniają się kontakty osób żyjących z duszami czyśćcowymi. Nie zalicza ich do depozytu wiary, a co najwyżej dopiero po dokładnym zbadaniu aprobuje niektóre z nich. Nigdy treści takich objawień nie podaje jako przedmiotu wiary, lecz stwierdza jedynie, że nie sprzeciwiają się one wierze katolickiej, dobrym obyczajom czy też karności kościelnej. Z tego zaś wynika, że mogą służyć ku pożytkowi i zbudowaniu wiernych.

Kościół przypomina nam o obowiązku modlitwy za zmarłych, ustanawiając 2 listopada Dniem Zadusznym. O wadze tej modlitwy świadczy zezwolenie księżom na celebrowanie w tym dniu trzech Mszy Świętych za dusze zmarłych oraz ustanowienie całego listopada jako czasu szczególnej modlitwy za dusze czyśćcowe.

„Miłość ofiarowująca się za drugich należy do samej istoty chrześcijaństwa” – stwierdza w książce „Eschatologia – śmierć i życie wieczne” ks. prof. Józef Ratzinger, późniejszy Papież Benedykt XVI. „Nauka o czyśćcu mówi, że śmierć nie stanowi granicy dla tej miłości. Możliwość pomagania drugim, obdarzania drugich nie gaśnie dla chrześcijanina z chwilą śmierci, obejmuje całą »Communio sanctorum« po tej i po tamtej stronie”.


Adam Kruczek


Aktualizacja 2 listopada 2013 (07:56)


Nasz Dziennik

sobota, 2 listopada 2013

Modlitwa św.Gertrudy uwalniająca 1000 Dusz czyśćcowych

Modlitwa uwalniająca 1000 Dusz w Czyśćcu.

Podczas jednej z wizji Chrystus przekazał św. Gertrudzie słowa poniższej modlitwy, która jak oświadczył, gdy odmawiana jest z miłością i pobożnością, uwalnia za każdym razem z czyśćca tysiąc dusz.

Modlitwa Św. Gertrudy „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa, w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także moim domu. Amen .

00

Upłynęły dwa tysiące lat od kiedy Jestem obecny w Kościele w Sakramencie Mojej Milości a nadal pozostaje nieznany,zapomniany,opuszczony i traktowany jak rzecz,

  Nadstaw ucha twojego serca a będę do ciebie przemawiał... Upłynęły dwa tysiące lat od kiedy Jestem obecny w Kościele w Sakramencie Mojej M...