Pismo święte w Starym Testamencie często mówi o Bożym Obliczu. Cherubini i Serafini oddają Mu cześć w niebie a gdy pod widzialną postacią ukazuje się na ziemi patriarchowie prorocy i sprawiedliwi wszystkich wieków patrzą na Nie z uczuciem głębokiego uszanowania i religijnej trwogi.
Po Wcieleniu gdy Słowo Boże przyjęło nasze człowieczeństwo to Boskie Oblicze w Osobie Jezusa staje się przedmiotem uwielbienia uszanowania i miłości najpierw Maryi i Józefa potem apostołowie uczniowie i wszyscy którzy mieli sposobność widzieć Jego zachwycające piękno. W Betlejem w Nazarecie na Taborze i w różnych okolicznościach w jakich się znajdowało Boskie Oblicze Jezusa zasługuje na podziw i uwielbienie jako zwierciadło Jego najświętszej Duszy i najtkliwszego Serca.
A więc cześć oddawana Jezusowi Chrystusowi jako nabożeństwo do Jego Najświętszego Oblicza nie jest nowa w Kościele. Łączy się ona z dogmatem Wcielenia a zaczyna od przyjścia Pana Jezusa na świat. Gdy lud słuchający słów Boga - Człowieka uwielbiał Jego mądrość i naukę zarazem podziwiał nieporównany urok Jego wymowy a nade wszystko Jego cudowne Oblicze na którym - jak mówi święty Hieronim - odbijały się promienie Boskiego Majestatu. Oblicze Jezusa - według Orygenesa - było na przemian słodkie lub surowe miłosierne i straszne; przybierało różny wyraz w zależności od wewnętrznego usposobienia tych którym się ukazywało. Dla dzieci było pełne błogosławieństwa i pieszczoty ale straszne dla sprzedających w świątyni.
Zasługuje Ono na szczególne uwielbienie w stanie upokorzenia i boleści jakie poniósł Jezus podczas swej Męki. Jego najświętsza i najpiękniejsza Twarz ucierpiała najwięcej poniżenia zniewag i boleści od ogrodu oliwnego gdzie to Boskie Oblicze było oblane krwawym potem i znieważone zdradzieckim pocałunkiem Judasza aż do ostatniego tchnienia w chwili śmierci kiedy się pochyliło na krzyżu. Jego głowa i czoło były ukoronowane cierniem oczy zalane gorzkimi łzami usta napojone żółcią i octem; policzkowania oplwania i najkrwawszych zniewag Mu nie szczędzono.
Te wszystkie boleści odbijające się na Boskiej Twarzy Zbawiciela w czasie Jego Męki były przez wszystkie wieki przedmiotem kontemplacji wielkich serc i dusz wybranych takich jak: święty Augustyn święty Bernard święta Gertruda święta Mechtylda i inni. Zarówno Pismo święte jak i Ojcowie Kościoła Tradycja i historia przekazują nam że cześć należna Obliczu naszego najdroższego Zbawiciela oparta na świętych dogmatach wiary oddawana jest od niepamiętnych czasów.
W XIX wieku ta cześć ożywiła się dzięki objawieniom jakie otrzymała w latach 18441848 s. Maria od św. Piotra karmelitanka z Tours we Francji (18161848). W jednym z tych objawień Zbawiciel wyrzekł do niej te uroczyste słowa: "Daję ci moje święte Oblicze w obecności Mego Ojca i Ducha Świętego w obecności aniołów i wszystkich świętych. Oddaję ci ten dar przez ręce Mojej Świętej Matki i świętej Weroniki która cię nauczy czcić Je należycie. Przez Moje święte Oblicze dokonasz cudów". Potem powiedział jej że po Najświętszym Sakramencie była to największa łaska jaką mógł obdarzyć.
Po objawieniu w La Salette mówił jej znowu Pan Jezus: "Moja córko biorę cię na moją szafarkę i znowu kładę Moje Oblicze w twoje ręce abyś Je nieustannie ofiarowała Memu Ojcu dla zbawienia twego kraju. Używaj korzystnie tego daru w Nim masz skarb którym możesz zaspokoić wszystkie potrzeby Mego domu przez Nie otrzymasz zbawienie wielu grzeszników. Gdy Je będziesz ofiarować Ojcu niczego ci nie odmówi. O gdybyś wiedziała jak miłe jest Moje Oblicze Ojcu Mojemu".
Innym razem pobudzając ją znowu do ufności w moc swego Oblicza rzekł jej Pan Jezus: "Znowu ci daje Głowę Moją abyś Ją ofiarowała Memu Ojcu i łagodziła Jego sprawiedliwy gniew. O gdybyś znała zbawczą moc tego Oblicza. A Jego moc bierze się stąd że wziąłem na Mą Głowę wszystkie grzechy ludzkie aby członki Mego Ciała zachować od zguby. A więc ofiaruj Moje Oblicze Mojemu Ojcu - jest to sposób Jego przebłagania".
Wkrótce potem Zbawiciel dał jej poznać że to Oblicze ma moc odbijania na duszach obrazu Bożego. Zaczyna od duszy swej wiernej służebnicy aby potem na wielu innych duszach obmytych Jego świętą Krwią dać poznać siłę swego Świętego Oblicza o na nowo odcisnąć na nich obraz Boga który został w nich w dużym stopniu zatarty przez grzech.
Na przykładzie świętego Piotra pokazał jej jak potężny jest wyraz Świętego Oblicza o czym ta siostra tak pisze: "Są na świecie ludzie posiadający sztukę przywracania zdrowia ciału. Ale tylko Zbawiciel posiada sztukę przywracania zdrowia duszom stworzonym na obraz i podobieństwo Boże. Taką łaskę nasz Boski Mistrz przyrzeka każdemu kto będzie się starać oddawać Jego Boskiej Twarzy należną cześć i uwielbienie. Na świętym Piotrze apostole widzimy przykład mocy tego Świętego Oblicza. Apostoł przez trzykrotne zaparcie zatarł obraz Boga wyryty na jego duszy ale Jezus obrócił ku temu niewiernemu Apostołowi swoją Boską Twarz i natychmiast Piotr odczuł głęboką skruchę".
Gorliwi katolicy z Tours za przykładem sługi Bożego Leona Dupont powiernika objawień pobożnej karmelitanki s. Marii od św. Piotra w trzy lata po jej śmierci czyli od roku 1851 składali cześć uwielbienia i modlitwy Przenajświętszemu Obliczu Pana Jezusa znieważonemu podczas męki przed Jego wizerunkiem. Z początku w salonie domu Leona Dupont tym pierwszym przybytku Oblicza Pańskiego kilka dusz wiernych gromadziło się nieśmiało koło gorliwego sługi Bożego aby z nim łączyć swoje modlitwy. Nie było to stowarzyszenie ale proste połączenie modlitw prywatnych i dobrowolnych. Wkrótce to nabożeństwo tak się rozpowszechniło że arcybiskup Tours dnia 29 czerwca 1879 roku uroczyście poświęcił ten przybytek i uznał go za kaplicę publiczną aby dopomóc do czci Przenajświętszego Oblicza Pana naszego Jezusa Chrystusa już bardzo rozwiniętej w tym miejscu. Od tego czasu do tej kaplicy codziennie przybywały pobożne pielgrzymki aby tu się modlić zaś kapłani odprawiali Msze św. Że te modlitwy były miłe Bogu świadczą liczne wota które pielgrzymi zostawiali jako znaki wdzięczności za otrzymane łaski duchowe i doczesne.
Dla pokierowania tym nabożeństwem zostało erygowane w roku 1884 Stowarzyszenie Przenajświętszego Oblicza zatwierdzone przez Stolicę Świętą w roku następnym. Podobne Stowarzyszenia powstawały też w innych miastach Francji a cześć dla Przenajświętszego Oblicza rozszerzyła się na wiele krajów Europy Ameryki a nawet Azji. W Polsce nabożeństwo do Przenajświętszego Oblicza Pana Jezusa rozpowszechniał bł. O. Honorat Koźmiński kapucyn (1829-1916) autor kilku książek odnoszących się do tego kultu. Do współpracy pozyskał Elizę Cejzik (1858-1898) którą wybrał na współzałożycielkę jednego z organizowanych przez siebie zgromadzeń zakonnych bezhabitowych. Stowarzyszenie pod nazwą "Zwiastunek Wynagradzania" utworzone zostało w roku 1888 i istnieje do dzisiaj jako Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza popularnie zwanych obliczankami.
Jest wiele dróg ufności Bogu, bo każdy z nas jest inny, nazwany przez Boga jego własnym imieniem. Każdy z nas musi więc odkryć swoją drogę ufności. Będzie to droga tylko dla niego. Droga uwzględniająca to, kim był, kim jest, kim chce być i w jakich warunkach żyje.
Adoracja Najświętszego Sakramentu to "nudne zajęcie" dla wielu młodych ludzi. Nie potrafią oni docenić wartości tej modlitwy ani regularnie jej praktykować. Niestety, coraz częściej spotykanym widokiem w naszych polskich kościołach są młodzi ludzie, którzy po skończonej liturgii Mszy świętej, gdy nadchodzi czas wystawienia Najświętszego Sakramentu, uciekają do domów...
"Módl się i pracuj" - mówi się, że to zdanie odróżnia benedyktynów od innych zakonów. Choć nie jest ono zapisane w regule, to przecież stanowi jej główne przesłanie i ukierunkowuje na modlitwę, pracę oraz na szacunek do drugiego człowieka. Można dodać jeszcze jedno zdanie: "nie bądź smutny!" Czasami mówi się nawet: "módl się i pracuj w radości serca". Dlaczego taki temat tego rozważania? Ponieważ modlitwa i praca są ważne, nie tylko w zakonie benedyktyńskim, ale w ogóle...
Dziś prosimy o wstawiennictwo Najświętszą Maryję Pannę z Lourdes (fot. media)
Litania do Matki Bożej z Lourdes Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson. Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas. Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami. Synu Odkupicielu świata Boże, Duchu Święty Boże, Święta Trójco jedyny Boże,
Najświętsza Panno w Lourdes objawiona, módl się za nami. Najświętsza Panno pokutę zalecająca, Najświętsza Panno, uzdrawiające źródło wskazująca, Najświętsza Panno potwierdzająca Swe Niepokalane Poczęcie, Niepokalana Córo Boga Ojca, Niepokalana Matko Syna Bożego, Niepokalana Oblubienico Ducha Świętego, Niepokalana Świątynio Trójcy Przenajświętszej, Niepokalane odzwierciedlenie Mądrości Bożej, Niepokalana Jutrzenko sprawiedliwości, Niepokalana Arko Przymierza, Niepokalana Dziewico krusząca głowę węża piekielnego, Niepokalana Królowo nieba i ziemi, Niepokalana skarbnico łask Boskich, Niepokalana drogo do Jezusa wiodąca, Niepokalana Dziewico wolna od grzechu pierworodnego, Niepokalana bramo niebios, Niepokalana Gwiazdo morza, Niepokalana Matko Kościoła świętego, Niepokalane źródło wszelkich doskonałości, Niepokalana przyczyno naszej radości, Niepokalany wzorze wiary, Niepokalane źródło Bożej miłości, Niepokalany znaku naszego zbawienia, Niepokalane światło Aniołów, Niepokalana nauczycielko Apostołów, Niepokalana chwało Proroków, Niepokalana potęgo Męczenników, Niepokalana opiekunko Wyznawców, Niepokalany wzorze dziewiczej czystości, Niepokalana radości ufających Tobie, Niepokalana obrono grzeszników, Niepokalana pogromicielko wszelkiego zła,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
O Maryjo bez grzechu poczęta Módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.
Módlmy się:
Matko Najświętsza słynąca w Lourdes wielkimi łaskami, przez dobroć, jakiej dajesz tyle dowodów w tym wybranym miejscu, błagamy Cię pokornie, uproś nam wszystkie cnoty, aby nas uświęciły oraz wyjednaj nam zupełne zdrowie duszy i ciała i dopomóż, abyśmy go użyli na chwałę Boga, dla dobra bliźnich i zbawienia duszy. Amen.
Nowenna pompejańska zwana jestnowenną nie do odparcia z tego powodu, ponieważ Matka Boża dała obietnicę, że każdy, kto odmówi przez 54 dni różaniec modląc się o konkretną łaskę, ten ją otrzyma.Objawienie Matki Bożej z tą obietnicą zostało opisane przez bł. Bartola Longa i możesz przeczytać je tutaj. Nowenna pompejańska jest to nowenna różańcowa – przez każdy dzień nowenny po prostu odmawiamy różaniec z dodatkową modlitwą.Jeśli potrzebujesz pomocy – módl się tą nowenną! Zaproś do tej modlitwy innych! Podziel się otrzymanymi łaskami!
Jak odmawiać nowennę pompejańską?
Przede wszystkim mylące może być to, że nowenna kojarzy się z dziewięcioma dniami modlitw. W przypadku nowenny pompejańskiej jest inaczej: odmawiamy ją przez 54 dni. Dlaczego? – Wzięło się to stąd, że Matka Boża poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. W sumie daje to 6 nowenn po 9 dni, a więc 6 x 9 = 54. Jednak dla uproszczenia te 54 dni nazywamy po prostu nowenną pompejańską.
Cała nowenna pompejańska trwa więc 54 dni i dzieli się na dwie części po 27 dni. Nazywamy je częścią błagalną i dziękczynną. Aby się nie pogubić, warto zaznaczyć sobie w kalendarzu dni trwania nowenny – datę rozpoczęcia i zakończenia.
Nowennę pompejańską odmawiamy w jednej intencji przez cały czas jej trwania. Nie wymieniamy listy intencji, ale jedną, najlepiej precyzyjną i konkretną prośbę.
Różaniec – czym jest i jak się na nim modlić?
Każdy widział różaniec, lecz nie każdy umie się nim posługiwać Zatem przypomnijmy ogólne założenia, o co pyta wiele osób nie znających zbyt dobrze różańca.
Różaniec składa się z trzech części (radosna, bolesna i chwalebna). W 2002 r. Jan Paweł II dodał część światła, której nie musimy odmawiać w nowennie pompejańskiej (chociaż warto! – więcej…).
Każda część różańca liczy 5 tajemnic – wymienione są one niżej.
Z kolei każda tajemnica to jedna dziesiątka różańca. Tajemnice te rozważamy modląc się na danej dziesiątce.
Tak więc policzmy: 3 części x 5 tajemnic daje 15 dziesiątek do odmówienia codziennie w nowennie pompejańskiej.
A teraz po kolei, nowenna pompejańska krok po kroku przez 54 dni.
Najpierw żegnamy się znakiem krzyża.
Potem podajemy intencję i mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.
Teraz czas na modlitwy początkowe różańca (Wierzę w Boga, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu) – odmawiamy jeden raz, na początku nowenny w danym dniu.
Następnie odmawiamy różaniec – piętnaście tajemnic.UWAGA! Nie trzeba ich odmawiać na raz, można podzielić np. tak, ze rano modlimy się tajemnicami radosnymi, w południe tajemnicami bolesnymi, a wieczorem – chwalebnymi.
Po skończeniu każdej części różańca modlimy siękrótką modlitwą (błagalną lub dziękczynną) – są one wymienione niżej.
Na samym końcu modlimy się modlitwą „Pod Twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością i wiarą mówimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami!”
Modlitwy błagalne i dziękczynne w nowennie pompejańskiej
Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.
Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.
Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej – modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.
Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.
Środa, 4 lutego 2015 (02:04) Rozważanie na VIII dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa Nie byłoby pełne nasze spojrzenie na miłość objawioną przez Chrystusa, gdybyśmy nie dostrzegali, że Jego miłość, wyrażająca się w Jego łaskawych darach, jest źródłem wolności dla człowieka. Święty Paweł w Liście do Galatów napisał jedno z najwspanialszych zdań zainspirowanych kontemplacją miłości Chrystusa ukrzyżowanego: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (5,1). Apostoł doszedł do takiego wniosku, gdy rozważał wydanie się Chrystusa na krzyżu i jego znaczenie dla zbawienia każdego człowieka. Jezus dobrowolnie z miłości wydał się za ludzi, aby udzielić im daru nowego życia, którego istotą jest wolność, czyli skuteczna zdolność wybierania dobra i odrzucania zła, oparta na obdarowaniu łaską. Syn Boży, stając się człowiekiem, przyjął ludzką wolę, a tym samym dokonał jej uzdrowienia i odkupienia. W ten sposób uzdolnił wolę wierzących w Niego do coraz doskonalszego wybierania na gruncie wiary dobra, czyli do „działania przez miłość” (Ga 5,6). Serce Jezusa przebite na krzyżu, w którym wyraziła się Jego dobrowolna miłość, jest znakiem wyzwolenia, którego dostępuje człowiek, gdy przyjmuje dary płynące z Serca Jezusa. Prawdziwa wolność jest więc możliwa tylko wtedy, gdy człowiek żyje w dogłębnej jedności z Chrystusem, czyli wtedy gdy zanurza się w Jego ranach, szczególnie w ranie Jego Serca. Odnawiając pamięć o Bożej miłości, odkrywamy, że jest to miłość wyzwalająca, która udziela się człowiekowi za pośrednictwem przebitego Serca Jezusa. Szukając prawdziwej wolności, która jest znakiem autentycznego człowieczeństwa, potrzebujemy bliskości Najświętszego Serca Jezusa i Jego darów. Do takiego człowieczeństwa przeżywanego w wolności prowadzi nas cześć oddawana Sercu Jezusa i naśladowanie Jego wydania się za nas w miłości. Modlitwa: Boże, któryś Najświętsze Serce Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Pana naszego, dla wiernych Twoich dla niewymownej miłości Jego godnym kochania uczynił, pozwól łaskawie tak Je tu na ziemi czcić i miłować, abyśmy przez Nie i z Nim Ciebie miłując od Ciebie i od Niego zasłużyli na wieki być miłowani. Przez tegoż Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen. ks. prof. Janusz Królikowski NaszDziennik.pl
Wtorek, 3 lutego 2015 (02:05) Rozważanie na VII dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa: Miłość Boża płonąca żarliwie w Sercu Jezusa jawi się w najwyższym stopniu jako miłość łaskawa. Oznacza to przede wszystkim, że jej szczególne zwracanie się do człowieka urzeczywistnia się za pośrednictwem łaski. Łaska jest to darmowe udzielanie się Boga człowiekowi i przekazywanie mu Jego życia, dzięki któremu człowiek zyskuje udział w naturze Bożej oraz otrzymuje zdolność prowadzenia nowego życia opartego na wierze, nadziei i miłości. Wspomnieliśmy już w naszych rozważaniach o darach, których z miłości udziela ludziom Serce Jezusa. Wspomniane dary: Eucharystia i Maryja są dane człowiekowi po to, aby za ich pośrednictwem łaska Boża stawała się „zasadą”, a poniekąd po prostu „ojczyzną” życia wierzącego. Tylko na gruncie łaski może narodzić się nowe życie i pełne zbawienie, których szuka i do których dąży wierzący. Tylko w mocy łaski wierzący może osiągnąć życie wieczne. Najświętsze Serce Jezusa, które płonie miłością, jest Sercem, którego promieniami jest podnosząca, przemieniająca i zwycięska łaska skierowana do człowieka. Serce Jezusa jest więc Sercem łaskawym i ułaskawiającym i właściwie jako takie je czcimy, gdy staramy się z nim zjednoczyć we wspólnocie życia i wzajemności uczuć. Kult Najświętszego Serca Jezusa jest tak bardzo ważny i owocny w Kościele, ponieważ właściwie biorąc, chodzi w nim o ciągłe odnawianie w sobie życia i doświadczenia łaski Bożej, czyli chodzi w nim o samego Boga w relacji do człowieka. Otwarcie się na gruncie pokory i pokuty za grzechy na te promienie łaski płynącej z Serca Jezusa powinno stawać się stałym celem ludzkiego życia. Z tej racji szukając odnowienia w sobie miłości Bożej, uznajemy, że to odnowienie może dokonać się tylko na mocy łaski Bożej, która jest źródłem autentycznej miłości w życiu chrześcijańskim, i że życie w łasce jest miarą autentyczności tego odnawiania miłości.
Modlitwa:
O Serce uwielbione Boga i Zbawiciela mojego, oto korzę się przed Tobą z naj- głębszym uszanowaniem, z najwyższą boleścią i z najgorętszą miłością, jaką mogę wzbudzić w mojej duszy. Przychodzę złożyć Ci przeproszenie za tych, którzy nie chcą w Ciebie uwierzyć, za wszystkich grzeszników, którzy nie boją się Ciebie przyjmować kamiennym sercem, i za tyle serc słabych i nikczemnych, które ośmielają się przystępować do Twego ołtarza bez przygotowania, bez zapału i bez żadnych dla siebie owoców. O Naj- świętsze Serce Jezusa, chcę jednak naj- pierw opłakiwać własne przewinienia i przepraszam Cię najserdeczniej za wszystkie zaniedbania w zbliżaniu się do Ciebie, za Komunie Święte przyjęte ozięble i z przyzwyczajenia, za te wszystkie Komunie Święte, których łaska stała się we mnie niepłodna, za brak uszanowania Twojej obecności, a w końcu za moją niewdzięczność i niewierność, która przejmuje mnie bólem i za którą błagam po- kornie o przebaczenie. Amen. ks. prof. Janusz Królikowski NaszDziennik.pl
Poniedziałek, 2 lutego 2015 (08:44) Rozważanie na VI dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa: Mówiąc o sercu, niemal intuicyjnie przychodzi nam na myśl pytanie o to, w czym i jak się ono wyraża. Serce kojarzy się nam często z darami, których jest źródłem i siłą sprawczą. W tym znaczeniu mówimy o sercu otwartym lub zamkniętym. W całej tradycji kultu Najświętszego Serca Jezusowego mamy bardzo wyraźnie ukazane i podkreślone, że jest to Serce obdarowujące, ponieważ jest pełne dobroci. Miłość Boża wyraża się w darach, które stały się udziałem człowieka za pośrednictwem Chrystusa, który otwarł dla człowieka Boskie Serce. Mówiąc o obdarowaniu, które zawdzięczamy Sercu Jezusa, najczęściej zwraca się uwagę na dwa najważniejsze i największe Jego dary, a mianowicie na Eucharystię i na Maryję. W Eucharystii – sakramencie miłości – otrzymaliśmy samo bijące Serce Jezusa, które nam się daje do spożycia – w Komunii Świętej przyjmujemy bijące miłością Serce Zbawiciela. Dlatego też prawomocnie mówimy o Eucharystycznym Sercu Chrystusa i jako takie je czcimy. Darem Chrystusowym jest także Maryja, Jego Matka, Matka Jego Najświętszego Serca. To Ona jest dla nas jakby przedłużeniem bijącego Serca Chrystusowego, wstawiając się za nami i towarzysząc nam na drogach wiary. Odnowić pamięć o Bożej miłości bijącej z Serca Jezusa to ożywić w sobie dziękczynienie za obdarowanie, którego stale doświadczamy – to uświadomić sobie, że żyjemy z darów, które Chrystus nam wysłużył i które stale spływają na nas z Jego Serca. To także z ufnością przyjmować wszelkie dary, którymi nas obdarowuje ze względu na nasze zbawienie.
Modlitwa: Mój czci najgodniejszy Jezu, nie odrzucaj nikogo od siebie, który otwierasz Najświętsze Serce Twoje wszystkim grzesznikom skruszonym i upokorzonym, okaż miłosierdzie wszystkim, którzy wzywają Twojego świętego imienia. Wysłuchaj łaskawie pokorne prośby wszystkich sług Twoich, którzy Cię wielbią i pragną szczerze czcić w duchu i w prawdzie na całej ziemi, aby mieli szczególniejsze uczestnictwo w Twoim miłosierdziu oraz zostali obdarzeni Twoimi łaskami, który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego po wszystkie wieki wieków. ks. prof. Janusz Królikowski Nasz Dziennik
Przy każdej stacji drogi krzyżowej należy poprosić Jezusa o dar przebaczenia konkretnym osobom, wobec których nosimy w sobie gniew, urazy, z powodu cierpienia, jakie nam zadały.
Modlitwę rozpocząć wezwaniem do Ducha Świętego:
Duchu Święty, przyjdź do mnie. Pomóż mi spotkać się z miłosierną miłością Jezusa obecnego na mojej drodze. Przekonaj dziś moje zranione serce o przebaczającej miłości mego Zbawiciela. Przypomnij mi przykre zdarzenia, które noszę w pamięci, abym mógł oddać je Jemu - mojemu jedynemu Panu, Mistrzowi i Lekarzowi. Pragnę przebaczyć moim bliźnim wszelkie krzywdy, jakich doznałem.
STACJA PIERWSZA
JEZUS SKAZANY NA ŚMIERĆ
Jezu, pod Twoim adresem padają najcięższe oskarżenia, chociaż jesteś Królem Sprawiedliwości. Wybaczyłeś okrutną złość, nienawiść, szyderstwa, obelgi najwyższym sługom świątyni - arcykapłanom Annaszowi i Kajfaszowi. Przebaczasz tym, którzy Cię biją, popychają, plują na Ciebie, okazują pogardę. Przebaczasz Żydom, którzy krzyczą " Ukrzyżuj"!, żądając uwolnienia zbrodniarza Barabasza. Przebaczasz Piłatowi, który zalękniony o siebie - po tym jak kazał ubiczować - ulega presji tłumu. Podpisuje wyrok śmierci, wiedząc, że jesteś bez winy i umywa ręce. Już wtedy przebaczasz tym spośród twoich przyszłych uczniów, którzy nie będą opowiadać się po stronie prawdy i sprawiedliwości, aby się nie narazić innym. Panie, proszę Cię, abym umiał przebaczyć każdemu, kto wydał na mnie niesłuszny wyrok - nazwał mnie głupcem, poniżył, znieważył, osądził, okazał złość, pogardę... Daruj mi Panie, gdy sam podobnie czyniłem. Przebacz mi, gdy dla własnej wygody nie zawsze stawałem po stronie prawdy i nie brałem w obronę krzywdzonych na moich oczach.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste , zmiłuj się nad nami. I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.
STACJA DRUGA JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWE RAMIONA
Jezu, bierzesz na swe ramiona najcięższy z krzyży. Nie tylko nie masz do nikogo żalu, .ze zostajesz nim obarczony, ale jeszcze chętnie wyciągasz dłonie po drzewo twojej kaźni. Przyjmujesz swój krzyż z największą miłością. Przebaczasz i błogosławisz tym, którzy wiodą Cię na najbardziej haniebną śmierć. Przebaczeniem ogarniasz wszystkich ludzi, którzy przez dzieje będą zrzucać ciężar krzyża ze swoich ramion, gardząc twoją miłością, a wybierać łatwą , lecz zgubną drogę grzechu. Bierzesz krzyż dla tych, którzy zamkną się w goryczy swego serca, odrzucając słodkie jarzmo naśladowania Ciebie. Przebaczasz nawet tym, którzy podniosą rękę na Twój krzyż. Panie, pomóż mi przyjąć krzyż mojego życia. On nie jest zbyt ciężki - to ja przed nim wciąż uciekam i nie godzę się na niego... Przebacz mi. Naucz mnie przebaczać i błogosławić moim prześladowcom. Przebaczam i błogosławię tym, którzy kpili ze mnie, dlatego że należę do Ciebie i idę Twoimi śladami.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA TRZECIA PIERWSZY UPADEK JEZUSA
Jezu, upadasz na samym początku krzyżowej drogi. Nie zniechęcasz się z powodu tego upadku. Dla mnie pragniesz powstać i iść dalej, na szczyt Golgoty, na którym dokona się całopalna ofiara Twojej miłości. Przebaczasz tym, którzy krzyczą na Ciebie, oraz tym, którzy czerpią radość z tego, że "Twoja noga się zachwiała" i upadłeś. Zamiast pomocnej dłoni otrzymujesz dodatkowe ciosy. Na nienawiść otoczenia odpowiadasz miłosierdziem i łagodnością Bożego Baranka. Nie ma w Tobie cienia gniewu. Dajesz nam przykład, abyśmy nigdy nie odpłacali złem za zło. Uczysz nas także przyjmować upokorzenie upadku, które dosięga nas mimo szczerych chęci naśladowania Ciebie. Panie, proszę Cię, abym przebaczył tym, którzy widząc moją słabość, odsunęli się ode mnie. Przebaczam wyzwiska, krzyki, przekleństwa, których byłem świadkiem lub adresatem. Ty masz władzę nad wszelkim złym słowem, którym mnie uderzono, abym upadł. Daj , abym mocno Ci ufał, że kochasz mnie i jesteś ze mną, gdy pomimo postanowień upadam.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA CZWARTA SPOTKANIE Z MATKĄ
Jezu, Patrzę na Twoją Matkę, która spotyka na ulicach Jerozolimy Ciebie - umiłowanego Syna - tak mocno oszpeconego, idącego z krzyżem na haniebną śmierć. Bezgraniczna miłość i bezgraniczne cierpienie wypełniają wasze Serca. Maryja w swoim niewypowiedzianym bólu nie nosi wobec oprawców złości za to, co uczynili z Tobą, Jej jedynym Synem. Jej serce - podobnie jak Twoje - wypełnia miłość, która wszystko wybacza. Miłosierdziem ogarnia tych, którzy teraz Was poniżają i naśmiewają się z Was. Dla człowieka, dla mnie, jesteście gotowi przyjąć każde cierpienie, pokonując złość przebaczeniem i modlitwą. Maryjo, Ty rozumiesz, jak bardzo boleć mogą słowa, jak bardzo rani ludzkie postępowanie... Proszę Cię o miłość, która da mi moc przebaczania największych krzywd i pokonania każdego zła, jakiego doświadczyłem w życiu. Pomóż mi przebaczyć tym, którzy zranili najbliższych memu sercu.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA PIĄTA SZYMON Z CYRENY
Jezu, ciężar krzyża tak bardzo Cię wyczerpał, iż przymuszono Szymona, aby niósł go razem z Tobą. Nie miałeś żalu do Cyrenejczyka za to, że tak niechętnie przyjął to zadanie. Odpłaciłeś mu hojnie za tę wymuszoną na nim przez żołnierzy przysługę - jest blisko Ciebie przez całą wieczność. Przebaczasz dziś tym, którzy chociaż są Twoimi uczniami, niechętnie pomagają bliźnim nieść krzyż. Uczysz przebaczać tym ludziom Kościoła, którzy nie są - jak Ty - sługami miłości. Uczysz nas przebaczenia wobec tych, od których spodziewaliśmy się pomocy, a którzy nas zawiedli. Uczysz przebaczać naszym najbliższym - ojcu, matce, mężowi, żonie - każdy brak miłości, egoizm, niechęć do poświęcenia. Panie, dziękuję, że mi wybaczyłeś, choć tyle razy Cię zawiodłem, uciekając przed czekającymi na moją pomoc. Przebaczam moim najbliższym to, że nie zawsze kochali mnie tak, jak Ty tego dla mnie pragnąłeś. Przebaczam tym, którzy mnie opuścili w trudnościach. Przebaczam wszelkie zgorszenie, jakiego byłem świadkiem.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA SZÓSTA WERONIKA
Jezu, Weronika odważnie podbiega do Ciebie, aby otrzeć Twoją tak nieludzko sponiewieraną twarz. Nie słucha urągań i gróźb oprawców, lecz głosu swego wrażliwego serca. W zamian otrzymuje w darze wizerunek Twego Boskiego Oblicza. Pokazujesz nam, że jeden mały gest miłości ma w Twoich oczach nieskończoną wartość. Gdy okazujemy drugiemu miłosierdzie, przebaczając mu to, czym względem nas zawinił, twoje Oblicze jaśnieje nad nami. Stajemy się podobni nie tylko do św. Weroniki, ale i do Ciebie. Nasze twarze zaczynają promienieć Twoim pięknem - stają się łagodne, pełne dobroci. Panie, daj mi proszę, odwagę przebaczania tym, którzy ranią mnie swą złośliwością. Ucz mnie modlitwą i przebaczeniem ocierać ich twarze, zachowując moje oblicze podobnym do Twojego. Przebacz mi wszelką złośliwość wobec bliźnich.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA SIÓDMA DRUGI UPADEK
Jezu, upadasz pod krzyżem po raz drugi... Przebaczasz tym, którzy zamiast Ci pomóc, obrzucają Cię przekleństwami. Nie masz już sił, aby iść dalej, bo jesteś ponad miarę wyczerpany. Jednak miłość do człowieka podnosi Cię z drugiego upadku. Przebaczasz nam, że tak niewiernie cię naśladujemy - tak łatwo się zniechęcamy, obrażamy, nie liczymy na Ciebie... Uczysz przyjmowania prawdy o swojej słabości, nie wymierzając sobie samym kary. Uczysz przebaczać tym, którzy nie przyszli nam z pomocą, gdy leżeliśmy przytłoczeni ciężarem naszego krzyża. Uczysz przebaczać osobom, które nas wyśmiały, przekreśliły, uznały za niewiele wartych lub niezdolnych do dobrych czynów. Panie, dziękuję, że dajesz mi moc do przyjęcia prawdy o mojej słabości i Twojej wielkiej miłości do mnie. Proszę cię o miłosierne spojrzenie na bliźnich, szczególnie tych, którzy kiedykolwiek wzgardzili mną, poniżyli mnie, lub przeszli obojętnie obok mnie, kiedy wołałem o pomoc. Przebacz, gdy ja gardziłem innymi ze względu na ich słabości.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA ÓSMA JEZUS I PŁACZĄCE NIEWIASTY
Jezu, z miłością pocieszasz kobiety, które lamentują nad Tobą. Jako Dobry Pasterz wskazujesz im drogę ratunku: nawrócenie, czyli odrzucenie zła. Mówisz nam, co mamy czynić: żałować z powodu przewinień, przebaczać, łzami skruchy naprawiać to, co zniszczył w nas grzech. Chcesz, abyśmy zrozumieli, że bez ciągłego powracania na Twoje drogi i dogłębnego przebaczenia nie będziemy synami i córkami twego królestwa. Utracimy Twoje życie. Uczysz pocieszać, upominać, mądrze wymagać, darować bliźnim ich winy i błędy - duże i małe. Uczyni to tylko ten, kto doświadcza Twojego miłosierdzia i przyjmuje prawdę, że sam jest grzesznikiem. Panie, proszę Cię, zanurz mnie w wodach Twego miłosierdzia, abym umiał pokutować za moje własne grzechy oraz za grzechy bliźnich. Przebacz mi, że uchylałem się od obowiązku napominania oraz nie przychodziłem z pomocą czekającym na mnie.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA DZIEWIĄTA JEZUS PO RAZ TRZECI UPADA POD KRZYŻEM
Jezu, po raz trzeci widzę Cię pogrążonego w ciemnościach upadku. Wydaje się, że już nie powstaniesz - jednak po chwili podnosisz się. Czynisz to dla nas - abyśmy mieli siłę podnieść się z największej ciemności; abyśmy umieli przebaczać bliźnim nie siedem, lecz siedemdziesiąt siedem razy. Ty znasz nawet najmniejszy ból, który nam zadano na naszej krzyżowej drodze. Znasz ciemność naszych upadków i z miłosierdziem pragniesz nas podźwignąć. Mówisz: Zaufaj mojej przebaczającej miłości. Ja dam ci moc przebaczenia każdej krzywdy. Chcesz, abyśmy przebaczyli ludziom - żyjącym i zmarłym - którzy nas ranili, przyczyniali się do naszych upadków lub utraty zdrowia. Panie, podaj mi Twą dłoń. Dla Ciebie nie jestem ciężarem ponad miarę. Ty mnie miłujesz i jesteś moim Wybawicielem. Pomóż mi z serca przebaczyć tym wszystkim, którzy mnie skrzywdzili. Przynieś przebaczenie tym, którym ja zadałem cierpienie.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA DZIESIĄTA JEZUS ODZIERANY Z SZAT
Jezu, modliłeś się za tymi, którzy brutalnie zdzierali z Ciebie szaty, rozrywając przyschnięte rany na Twoim ciele. Utraciło ono wdzięk i blask, ale zachowało wielką godność Syna Bożego. Usprawiedliwiałeś tych, którzy naśmiewali się z Twego widoku. Także dla nich pragnąłeś znieść to cierpienie. Ty - Najświętszy, Najczystszy, Król Miłości - obnażony stanąłeś przed tłumem złoczyńców, aby każdy z nas mógł w Tobie odzyskać piękno i godność utracone przez własny grzech; abyśmy przyjmując Twoje przebaczenie i przebaczając bliźnim, odnowili Twój obraz w sobie, często tak mocno zszargany i zaryglowany za stalową kratą braku przebaczenia. Uzdalniasz do przebaczenia tym, którzy naruszają godność i świętość naszego ciała, odzierają z honoru albo pozbawiają nas naszej własności... Panie, spraw, abym z serca przebaczył tym, którzy w przeszłości zadali mi cierpienie, obnażając moje słabości przed innymi, bez miłości mówili o mnie, niszcząc moje imię. Przebacz mi, że sam źle mówiłem o innych.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA JEDENASTA UKRZYŻOWANIE
Jezu,gdy gwoździe przeszywają Twoje dłonie i stopy, Ty - jako cichy Baranek - wydajesz jedynie słodki jęk. W Sercu błogosławisz sprawców wyroku. Chętnie znosisz ból przybijania do krzyża, aby nas wyzwolić od nieustannego użalania się nad sobą, rozpamiętywania ran, jakie nam zadano. Uczysz przebaczenia tym,których słowa i czyny ranią jak żelazo brutalnie wbijane w Twoje ciało. Krew, która wypływa z Twoich ran, oczyszcza i uwalnia skrzywdzonych oraz krzywdzicieli. Ona sprawia, że stajemy się zdolni na znak pojednania wyciągnąć dłoń do tych, którzy nas skrzywdzili; możemy jak Ty modlić się za naszych nieprzyjaciół: " Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Panie, przyjdź do mnie, abym umiał natychmiast i do końca przebaczać tym, którzy zadają mi ból, oraz modlić się za tych, którzy mnie dotkliwie zranili, wcale nie przepraszając za uczynione zło. Przebacz mi, że wybierając grzech, zadawałem najgłębsze rany Tobie, samemu sobie i moim bliźnim.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA DWUNASTA KONANIE I ŚMIERĆ JEZUSA
Jezu, konasz na krzyżu w cierpieniach, jakich nie potrafi nikt wyrazić. Przebaczyłeś arcykapłanom i uczonym w Piśmie, którzy szydzili z Ciebie, mówiąc: " Jest Królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego". Przebaczyłeś swoim uczniom, że Cię opuścili, oraz tym, którzy, choć byli tak blisko Ciebie, - nie podali Ci wody, gdy byłeś spragniony. Przebaczasz złorzeczącym Ci. Przebaczasz tym, którzy wzgardzą Twoim krzyżem - także za nich z miłości oddajesz życie. Na ludzką złość odpowiadasz największym miłosierdziem, wylewając krew i wodę z Twego przebitego Serca. Uczysz przebaczać nawet tym, którzy odbierają życie...Darujesz mi każdą mą winę... Panie, proszę, aby krew i woda wypływające z Twego boku obmyły mnie i uwolniły serce od nienawiści, gniewu, złości, których przyczyną jest brak przebaczenia moim bliźnim. Ulecz mnie, abym wierząc, że mi przebaczyłeś, potrafił patrzeć na siebie oraz moich bliźnich jak Ty - z miłością i miłosierdziem.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA TRZYNASTA JEZUS W RAMIONACH MATKI
Maryjo, trzymasz w swych ramionach martwe ciało Twojego Jedynaka i płaczesz z bólu, jakiego - ze względu na stopień Twej doskonałości - nigdy nie doświadczy żadna matka na ziemi. Przebaczasz tym, którzy tak okrutnie zbeszcześcili świątynię ciała najpiękniejszego z synów ludzkich i odebrali Mu życie. Matko, po Jezusie, któż lepiej od Ciebie nauczy nas przebaczać naszym krzywdzicielom? Wierzę, że widzisz we mnie, tak bardzo poranionym, piękno Twojego królewskiego Syna. Wierzę, że pragniesz przytulić mnie do swego Serca i pomóc mi odzyskać zdrowie. Wierzę, że chcesz mnie nauczyć żyć przebaczeniem na co dzień. Maryjo, proszę Cię za tymi, którzy nie potrafią lub nie chcą mi wybaczyć. Proś za nimi twego Syna, aby przyszedł do nich z darem przebaczającej miłości i pojednał nas ze sobą. Proś za moimi najbliższymi, aby darowali mi wszelkie rany - zadane im świadomie lub nieświadomie.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
STACJA CZTERNASTA ZŁOŻENIE DO GROBU
Jezu, Twoi przyjaciele obmywają i namaszczają Twe rany, zanim złożony zostaniesz w grobie. One wkrótce staną się niewyczerpanym zdrojem miłości miłosiernej uzdrawiającej nasze rany. Twoje martwe, zranione ciało leży już w grobie, lecz duch Twój żyje! Wiesz jak bardzo potrzebujemy balsamu twojej miłości, bo jesteśmy martwi duchowo, emocjonalnie... Nasze serca poprzez liczne grzechy i brak przebaczenia tak często stają się grobem, w którym obumarło życie. Nasze ciała nękają choroby będące często skutkiem braku przebaczenia. Ty oddałeś swoje życie za mnie, abym nie był martwy, lecz żył pełnią życia, do jakiej mnie stworzyłeś i powołałeś, abym prawdziwie był chwałą Boga. Panie, dziękuję za to, co dla mnie uczyniłeś. Ufam, że dzięki twej łasce zakwitną we mnie Twoje ogrody, rodząc owoce pojednania, zgody, miłości, radości i pokoju . Tchnij we mnie Twojego Ducha, aby On mnie napełnił twoim życiem i zdrowiem; aby uczynił me serce miłosiernym. ty zapewniasz, że miłosierni dostąpią twego miłosierdzia.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.
/Modlitewnik, Przebaczenie ma moc, Twoja droga do uzdrowienia/ IMPRIMATUR nr 176/2014, z dnia29.01.2014 bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz ks. dr Stanisław Szczepaniec, cenzor