– Bez względu na trudności, w jakich żyjemy, nie traćcie
nadziei – powiedziała mistyczka Gisella Cardia, nawiązując do towarzyszącego
nam nieustannie zagrożenia poważną chorobą. Gisella, której w Maryja w Trevignano
Romano przekazała ostrzeżenie przed koronawirusem, przekazała także słowo do
Polaków.
– Jesteśmy w kochających rękach naszego Boga. Nic nam nie grozi.
Ci, którzy kochają Boga i świadczą o tym stanowczo, nie mogą czuć się
opuszczeni. Jak to często bywa i historia to potwierdza, pokolenia
doświadczają wojny, chorób, wstrząsają nimi niepokoje. Jezus jednak
uspokaja nas, mówiąc: uwierz we mnie– mówi Gisella. POZNAJ WSZYSTKIE ORĘDZIA MARYI Z TREVIGNANO ROMANO
Mistyczka zachęca też do tego, by źródła siły nie upatrywać w radościach tego świata, ale w modlitwie i Matce Bożej. – Spędzamy
czas na zaspokajaniu naszej chciwości żyjemy w przekonaniu, że ludzkość
odniosła wielki tryumf, a tymczasem niewidoczny dla naszego oka wirus
rzuca świat na kolana. To lekcja pokory. To uczy, by siły szukać w
modlitwie i w Niepokalanym Sercu Królowej Różańca, Współodkupicielki
ludzkości. To ona w trudnych chwilach przychodzi nas pocieszyć – mówi Gisella.
Włoska mistyczka podkreśliła też, że to, co się dzieje jest skutkiem ludzkich grzechów. – Widziałem Matkę Niebieską pogrążoną w smutku. Ile razy widziałem, jak płakała, ponieważ odwróciliśmy się od Boga– twierdzi. Po czym dodaje, że mimo to Ona przychodzi, by nas pocieszyć.
Gisella podkreśliła, że czekają nas kolejne katastrofy.
Przypomnijmy, że Maryja wyjawiła jej, że nadchodzi już czas oczyszczenia
ludzkości, który wiązał się będzie z licznymi dramatami. Jednak osoby wierzące
w Chrystusa i czuwające na modlitwie nie muszą się tego obawiać. Zostaną zbawione.
–Smutno, że tak wielu ludzi powierzchownie reaguje na
ostrzeżenia o Niebie. Skąd taka obojętność? Proszę was, w imieniu Wszystkich
Świętych, wróćmy do Boga. Czasy są katastrofalne, a próby, z którymi będziemy
musieli się zmierzyć, będą trudne – zwróciła uwagę Gisella. Co musimy zrobić? Przede wszystkim nauczyć się klękać przed Bogiem. – Prośmy
Boga o wybaczenie. Uczymy się rozpoznawać Boże spojrzenie, nawet gdy
nas ostrzega. Próbuje nas wychowywać, jak to czynił ojciec wobec syna
marnotrawnego. On zawsze jest gotowy wybaczyć nam, jeśli mamy siłę, by
udać się do domu. Wszystkim obiecuję moją pokorną modlitwę i proszę was,
abyście pamiętali o mnie w waszych modlitwach – powiedziała Gisella. Wezwała też do odważnej postawy. – Nie bój się. Bóg jest naszą ucieczką, a Współodkupicielka będzie kotwicą naszego zbawienia– dodała.
Gisella wzywa do tworzenia domowych wieczerników modlitwy. Zwraca się także z wezwaniem do Polaków. – Wiem,
że wielu z was dowiaduje się o tym, co się wydarzyło i co dzieje się
nadal w Trevignano Romano, Maryja wzywa przede wszystkim do nawrócenia.
To jest teraz bardzo potrzebne. Nawrócenie, nawrócenie. Trzeba wrócić do
Boga. Obecnie wielu nie ma bowiem Boga w swoim sercu. Ludzie są
zagubieni, często stwarzają sobie fałszywych bożków. Maryja podczas
objawień prosi o jedno: o powrót do Boga, modlitwę i pokutę. W
przeciwnym razie będzie coraz gorzej. Nawracajcie się i módlcie się.
Nadszedł czas próby, ale niebo jest z nami! ZOBACZ KSIĄŻKĘ ZAWIERAJĄCĄ HISTORIE OBJAWIEŃ W TREVIGNANO ROMANO ORAZ NAJWAŻNIEJSZE ORĘDZIA MARYI!
Tak,
Matka Boża prosi nas byśmy zmienili nasze życie. W tych dniach
słyszeliśmy, że wielu, którzy się nie modlili, zaczęło się modlić.
Zawsze mam w pamięci to przesłanie, które Matka Boża przekazała podczas
wojny, kiedy były bombardowania. Teraz nie spadają bomby, ale jest
bombardowanie tego przeklętego wirusa, którego wszyscy się boimy i
wszyscy jesteśmy bezbronni. Matka Boża powiedziała wtedy: „Módlcie się
więcej”. Ufajmy i módlmy się, ponieważ modlitwa czyni cuda. Matka Boża
powiedziała: „Tylko modlitwą i postem można zatrzymać wojnę” (25.4.1992). Mówię, że w ten sposób możesz zniszczyć tego przeklętego wirusa…
Zmienić kierunek Wywiad Ojca Livio w Radio Maryja z Marią Pavlović-Lunetti 25 marca 2020r.
Ojciec Livio:Dzisiaj jest święto Zwiastowania. Czy było coś specjalnego w objawieniu? Marija: Jak w każde święto Jezusa i swoje, Gospa
przybywa w złotych szatach. Tak było też i dzisiaj. Kiedy są święta
zawsze mamy wiele próśb, ale i nowennę do ofiarowania Matce Bożej. Tym
bardziej teraz, w tym czasie, który przeżywamy. Chciałam poświęcić
Niepokalanemu Sercu Maryi i Najświętszemu Sercu Jezusa wszystkie osoby
chore na koronawirusa, aby oddać je pod Ich ochronę; wszystkie osoby,
które się martwią, wszystkich lekarzy, wszystkich kapłanów, którzy
chcieliby robić wiele rzeczy dla swoich wiernych, wiele pielęgniarek,
które obecnie żyją bardziej w szpitalu niż w domu … Jesteśmy w rękach
Boga. Tego wieczoru chciałam ofiarować Madonnie w sposób szczególny i
kryjąc pod Jej płaszczem całą tę cierpiącą i zamartwiającą się o
przyszłość ludzkość. Matka Boża długo modliła się nad nami. Poprosiłam
Ją o błogosławieństwo i szczególną opiekę dla wszystkich ludzi, którzy
mają potrzeby duchowe, fizyczne i materialne. O. Livio: 25 lutego Matka Boża powiedziała nam, że jesteśmy „zalani ziemskimi troskami”. Oczywiście istnieje strach przed utratą życia. Ale dzisiaj zaczyna orędzie przypomnieniem, że naszym celem jest Niebo, mówiąc: „Jestem tutaj, by was prowadzić na drogę zbawienia”. Wobec tego przypomniała nam, że zbawienie naszej duszy jest najważniejszą koniecznością.
M: Tak, najpiękniejsze w tym przesłaniu są słowa: „Jestem z wami, by prowadzić was na drogę zbawienia”. My myślimy o tym, żeby uwolnić się z tych problemów, które mamy obecnie, ale Matka Boża mówi nam: „Wróćcie do mego Syna, wróćcie do modlitwy i postu”.
Prosi nas, abyśmy zaufali Bogu, ufali modlitwie. Bóg chce mówić do
naszego serca, ale wydaje mi się, że do tej pory nie pozwoliliśmy Bogu
mówić do naszego serca. O. Livio:Te dwa nakazy: „Wróćcie do mojego Syna, wróćcie do modlitwy i postu”
wskazują, że odeszliśmy od Jej Syna, że oddaliliśmy się od modlitwy, a
także od postu, przede wszystkim powinien to być post od grzechu. To
naprawdę wezwanie, byśmy zmienili kierunek. M: Tak, Matka Boża prosi nas byśmy zmienili nasze
życie. W tych dniach słyszeliśmy, że wielu, którzy się nie modlili,
zaczęło się modlić. Zawsze mam w pamięci to przesłanie, które Matka Boża
przekazała podczas wojny, kiedy były bombardowania. Teraz nie spadają
bomby, ale jest bombardowanie tego przeklętego wirusa, którego wszyscy
się boimy i wszyscy jesteśmy bezbronni. Matka Boża powiedziała wtedy: „Módlcie się więcej”. Ufajmy i módlmy się, ponieważ modlitwa czyni cuda. Matka Boża powiedziała: „Tylko modlitwą i postem można zatrzymać wojnę” (25.4.1992). Mówię, że w ten sposób możesz zniszczyć tego przeklętego wirusa… O. Livio: …Poza tym
jest takie zdanie, które należy potraktować poważnie, kiedy jest mowa o
szatanie. Madonna często o tym mówiła do Ciebie, na przykład
1.01.2001r., prawie nigdy nie mówiła o tym w orędziach przekazanych
Mirjanie, rzadko mówiła o tym do Iwana. Tutaj jest napisane:„Szatan panuje(panuje: jest księciem tego świata)i chce zniszczyć wasze życie i planetę, po której chodzicie”. Są
tu dramatyczne akcenty, chociaż orędzie kończy się dając nadzieję. Już
25.01.1991 r., kiedy rozpadł się Związek Radziecki, wypowiedziała prawie
takie same słowa: „Szatan jest silny i chce zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale także przyrodę i planetę, na której żyjecie”.Pytam:
czy Ty też dostrzegasz dramatyczność tych słów, nie tyle z powodu
koronawirusa, lecz raczej z powodu niebezpieczeństwa niszczycielskich
wojen? Tym bardziej, że w orędziu na Boże Narodzenie powiedziała: „na ziemi jest coraz mniej pokoju, a ludzie są daleko od Boga”. M: Myślę, że szatan
panuje, gdy pojawia się zamieszanie. Spójrzmy na przykład na zamknięte
kościoły. Ludzie nie mogą chodzić do kościoła. Wydaje mi się, że
wróciliśmy do czasu pierwszych dni objawień w Medziugorju, kiedy policja
zabroniła nam chodzić do kościoła. Ja mówię, że skoro możemy iść do
supermarketu, możemy także iść do kościoła, aby się pomodlić. Dlaczego
nam się tego zabrania? Nie zgadzam się z tym! Dlatego mówię, że szatan
rządzi również opanowując naszych polityków. Nie mówię, że nie
powinniśmy być ostrożni, ponieważ ja też jestem matką i też kocham
życie. Z pewnością chętnie cieszyłabym się idąc do Nieba, ale być może
teraz wolą Boga jest, abym pozostała na ziemi, aby świadczyć moim
życiem, świętością i modlitwą. Takie prawo, które zabrania nam iść na
modlitwę nie pochodzi od Boga, ale od diabła … Jesteśmy wolni. Nie chcę
być zamknięta w klatce. W porządku, szanujmy prawo, ale niech i mnie
szanują. W tej chwili jesteśmy posłuszni, bo jest ten wirus, ale w wielu
sytuacjach nie możemy nawet wspomnieć o świętości i mówią nam, że
jesteśmy fanatykami. Musimy się modlić, ponieważ, jak śpiewamy w pieśni,
my chcemy Boga, w naszych rodzinach, w naszej
ojczyźnie, na naszych ulicach. Chcemy mówić o Bogu, chcemy świadczyć o
Bogu naszym życiem. Dzisiaj są lekarze, którzy twierdzą, że stali się
jak kapłani, którzy towarzyszą ludziom przy śmierci. A my naszym życiem i
naszym przykładem błogosławimy każdy poranek. Na początku Matka Boża
mówiła nam, by błogosławić. Każdego ranka błogosławię także miasto, w
którym mieszkam i wszystkich ludzi, którzy tam mieszkają. Matka Boża
wzywa nas, abyśmy byli błogosławieństwem dla innych poprzez nasz
przykład, nasz uśmiech, nasze życie, wszystko, co robimy. Diabeł nie
znajdzie miejsca, jeśli zostanę świętą i stanę się błogosławieństwem dla
innych. O. Livio: Twoim zdaniem, w jaki sposób diabeł może zniszczyć planetę, na której żyjemy, o czym mówiła Matka Boża 25.01.1991 r.? M: Może niszczyć na wiele sposobów. Przez brak
szacunku dla stworzenia i wszystkich stworzeń. Mamy tę dziewczynę,
Gretę, która mówi: „chrońmy świat”. Matka Boża od samego początku
powtarza, że planeta, na której żyjemy, jest darem dla nas wszystkich.
Życie również jest darem, który należy chronić. W tej chwili widzimy,
jak delikatna jest równowaga, jakie szkody może wyrządzić jeden wirus,
jak bardzo jesteśmy bezbronni. Matka Boża powtarza nam: „Wróćcie do Boga! Zacznijcie na nowo szanować Boga i Jego Przykazania, abyście żyli długo i z Jego błogosławieństwem.Zacznijcie żyć Niebem już tutaj na ziemi”. O. Livio: Z kolei
druga część orędzia jest bardzo pocieszająca, lecz także bardzo
wymagająca. Matka Boża mówi nam, że jeśli się nawrócimy, jeśli
zdecydujemy się na Boga i pozwolimy Bogu wejść do naszych serc i naszych
rodzin, wówczas Bóg wysłucha naszej modlitwy. M: Tak, Matka Boża prosi
nas, abyśmy byli odważni i zdecydowali się na świętość. Gdzie osiągamy
świętość? W naszej rodzinie, przez modlitwę i świadectwo. Wzywa nas
również do nawrócenia. Mówię, że osoba która się nawraca, która zaczyna
żyć w świętości, zmienia się na lepsze, staje się osobą miłą, dobrą,
promieniuje czymś pozytywnym. Musimy emanować błogosławieństwem,
modlitwą, pokojem, tam, gdzie jesteśmy. Właśnie dlatego Matka Boża prosi
nas, abyśmy się modlili, byśmy byli posłuszni Bogu, a wtedy „Bóg wysłucha nasze prośby i da nam pokój”.
Mówię, że człowiek, który wierzy, jest człowiekiem pokoju, jest dobrym
człowiekiem, który kocha, który błogosławi, jak ci lekarze, którzy są
teraz na pierwszej linii, pracują 24 godziny na dobę, aby walczyć o
każdą osobę, także o taką, która dla współczesnego świata nie ma już
wartości, ponieważ ma 90 czy 95 lat. Tymczasem Matka Boża mówi nam, że
życie jest cenne i piękne od poczęcia do naturalnej śmierci. O. Livio: …Podczas gdy
przedtem wyśmiewali się z nas, naszych Różańców i Mszy Świętych, od
kilku tygodni z każej strony słychać Różańce i Msze Święte; wydaje się,
że wszyscy Włosi nagle odkryli modlitwę. Słyszałem jak kardynał
Comastri powiedział: „Módlmy się, aby Matka Boża chroniła nas przed tym
nieszczęściem, ale módlmy się otwartym sercem na Boga”. Teraz Matka
Boża mówi: „…modlitwa zostanie wysłuchana, jeżeli zdecydujecie się na świętość”. Oznacza to, jeżeli wypowiadamy słowa modlitwy, a potem pozostajemy w grzechu, są one bezużyteczne. M: Pamiętam, jak
pojechałam na spotkanie do Syrakuz. Przy tej okazji, podczas objawienia,
Gubernator zawierzył Matce Bożej cały lud Sycylii, a Matka Boża
powiedziała:„Tego aktu nie pożałujecie ani wy, ani wasze dzieci, ani dzieci waszych dzieci”. Zaniemówiłam! Mamy tak wiele sanktuariów, nawet Ojciec Święty udał się w
tych dniach do kościoła, gdzie jest krzyż, który chronił Rzym przed
zarazą dżumy.Mówię do naszych kapłanów: weźcie figurę, weźcie krzyże,
idźcie i błogosławcie, ponieważ błogosławieństwo dotrze wszędzie, nawet
do chorych, którzy są w szpitalu. Nie mówię, że musicie iść i dotykać
chorych, ale błogosławcie ich. Tak samo i my. Kiedy moje dzieci chodziły
do szkoły, każdego ranka robiłam im znak krzyża na czole. Błogosławmy
wszystko, nawet pokarm, który mamy spożywać, aby Bóg mógł rozciągnąć nad
nami swoją ochronę. Matka Boża prosi nas, abyśmy modlili się odważnie i
stanowczo. Jeśli zdecydujemy się na świętość i staniemy się „modlitwą”,
pokonamy zło, tak jak wojna została pokonana. Pamiętam, jak w Splicie
arcybiskup Frane Franić zintensyfikował modlitwę, a jego kaplica stała
się kaplicą adoracji. Musimy zacząć się modlić, o każdej godzinie, dzień
i noc, aby Pan Bóg uwolnił nas od tej plagi. Matka Boża prosi nas o
modlitwę i post… To zły duch zabija ludzi. Wierzymy we wszechmoc Boga.
Może nas uwolnić od tej zarazy, tak samo jak uchronił Izraelitów od plag
egipskich.
O. Livio:… Dzisiaj
Papież odmówił modlitwę „Ojcze nasz” wraz ze wszystkimi chrześcijanami
świata i miał miejsce jeszcze jeden bardzo ważny akt: Przewodniczący
Konferencji Episkopatu Portugalii, dokonał aktu poświęcenia
Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi krajów:
Portugalii i Hiszpanii (i innych zgłoszonych do Fatimy krajów, w tym
Polski – przyp. Redakcji).
M:
To bardzo piękne. Mam nadzieję, że cały świat pójdzie za przykładem
Portugalii i Hiszpanii, ponieważ ten akt poświęcenia poprowadzi nas do
uwolnienia od tej pandemii. Matka Boża już od wielu lat prosi nas o taki
akt poświęcenia. Na początku nowego tysiąclecia, 1.01.2001 r., podczas
objawienia na Podbrdo Matka Boża powiedziała: „…Szatan nadal jest spuszczony z łańcucha. Zapraszam was do poświęcenia się mojemu Niepokalanemu Sercu i Sercu mego Syna Jezusa”.
Poświęcajmy
także siebie, nasze serca, nasze rodziny, nasze diecezje. Uciekajmy się
do Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi… Pamiętam jak
mój dziadek dokonał pięknego aktu konsekracji, razem ze wszystkimi
dziećmi i wnukami w obecności kapłana. My też możemy to zrobić, jako
ojciec lub matka rodziny. Potrzebne modlitwy znajdziemy w bardzo wielu
modlitewnikach, można to uczynić też własnymi słowami. Ważne jest, aby
wspólnie się modlić, ponieważ jedność w modlitwie jest siłą.
Teraz,
gdy nie możemy już chodzić do kościołów, twórzmy nowe grupy modlitewne
za pośrednictwem aplikacji whats app i rozmów wideo. Módlmy się w swoim
pokoju sercem. Módlmy się i pośćmy, aby Pan uwolnił nas również od
niepokoju, uwolnił nas od niewiary w Boga. Matka Boża powiedziała do
nas: „… Jestem z wami, aby was prowadzić na drogę zbawienia”.
Naszym zbawieniem jest Bóg. W tych dniach modlę się za wielu ludzi,
którzy zmarli w samotności, bez pocieszenia i księdza i myślę o tym,
jakie to szczęście, że nasi dziadkowie, ojcowie i matki, mogli umrzeć w
naszych ramionach i z modlitwą! Musimy dużo modlić się za tych ludzi,
którzy są na oddziale intensywnej terapii i nie mogą się nawet modlić.
Wiele pielęgniarek mówiło mi, że robią znak krzyża i modlą się razem z
nimi … Modlitwa nie ma granic, nie zatrzymają jej żadne mury; dzięki
naszej modlitwie możemy im pomóc. O. Livio: Przygotowujemy się do Wielkanocy przez modlitwę, post i pokutę za nasze grzechy. Jak myślisz, jaka będzie ta Wielkanoc? M: Myślę, że ta Wielkanoc będzie miała wielką siłę
duchową. Widzimy, że koronawirus rzuca nas na kolana. Nie będziemy
mogli wejść na Kriżevac, ale będziemy przeżywać Wielki Tydzień w naszych
domach, na kolanach. Matka Boża prosi, byśmy Ją naśladowali, gdy była
pod krzyżem, na którym umierał Jej Syn. My także doświadczamy podobnej
sytuacji, kiedy wielu naszych braci, matek i ojców umiera i nawet nie
możemy się z nimi pożegnać. Z tego powodu wielu przeżywa załamanie
psychiczne; można zwariować, jeśli nie mamy wiary, ale jeśli wierzymy,
spotkamy ich w Niebie. Módlmy się, a będziemy ludźmi nadziei, ludźmi
zbawienia dla wielu osób, którzy nie znają Boga … ponieważ Matka Boża
pomaga nam, prowadzi nas i mówi na koniec:„Jestem z wami i błogosławię was wszystkim macierzyńskim błogosławieństwem”. W tym trudnym momencie Matka Boża jest z nami, nie opuszcza nas, jest przy nas i błogosławi nam. O. Livio: To
przesłanie jest piękne, ponieważ kończy się nadzieją i błogosławieństwem
Matki Bożej. Również w orędziu z 2 marca do Mirjany Matka Boża
powiedziała: „Nie lękajcie się. Z łaski i miłości mojego Syna jestem z wami”.Było
to ostatnie objawienie 2. dnia miesiąca. Jak interpretujesz ten fakt,
że teraz Matka Boża (kończąc to comiesięczne objawienie) przekazuje
mniej orędzi? M: Myślę, że Matka Boża prowadzi nas ścieżką,
którą Ona zna… Ona patrzy oczami Nieba. Nasze życie to nie tylko strach
przed tym koronawirusem, ono ma sens. Moje życie odnajdę tylko w Bogu,
dlatego Matka Boża mówi: „Pozwólcie, aby Bóg mówił do waszego serca”.
Jeśli pozwolimy Bogu mówić do naszego serca, poznamy prawdę; a prawda
to Bóg. Dziś w telewizji i radiu jest wiele zamieszania, wiele
ideologii, które nie są prawdziwe i odbierają nam naszą wolność.
Pozwalamy Bogu do nas mówić, prowadzić nas. Matka Boża mówi do nas:„Jestem z wami, aby was prowadzić na drogę zbawienia”. Błogosławi nas i mówi: „Nie lękajcie się, bo życie i śmierć są w rękach Boga”.
… Życzę wszystkim świętej Wielkanocy. Nie pozwólcie, aby diabeł
wprowadzał zamieszanie i niepokój do waszego serca, ale idźmy ku
zmartwychwstaniu, mając światło Pana w naszych oczach i w naszym sercu,idźmy ku Wielkanocy wiecznej,
także po to, aby wyjść z tej trudnej sytuacji, w której znajdujemy się
nie tylko we Włoszech, ale na całym świecie. Bądźmy zjednoczeni w
modlitwie jak nigdy, ponieważ znamy i doświadczyliśmy tego, że modlitwa i
post czynią cuda, zatrzymują wojnę. Różańcem możemy zatrzymać także tę
epidemię koronawirusa. Zjednoczeni w modlitwie, zwyciężymy!
Marija i o. Livio odmówili na koniec Magnificat oraz Chwała Ojcu, i o. Livio udzielił końcowego błogosławieństwa.
Zamknięte kościoły,
wprowadzane ograniczenia w obecności wiernych na Mszy Świętej – tak przedstawia
się obecnie sytuacja w prawie każdym kraju na świecie. W obliczy panującej
epidemii, podjęcie tak restrykcyjnych środków wydaje się konieczne. Czy jednak
w ten sposób Bóg nie chce nam coś powiedzieć? Warto wrócić do dramatycznych w
tym kontekście objawień w Akicie. One pokazują nam nasze życie w kontekście
walki duchowej, którą teraz wielu z nas musi stoczyć. Zobacz najnowszą książkę o objawieniach w Akicie!
Wielu chrześcijan dokonuje
formalnej apostazji, a sam Kościół miotany jest nieustannymi burzami. Skandale
seksualne, wrażenie odchodzenia przez Stolicę Apostolską od jednoznacznego
nauczania moralnego, nieustanne spory między czołowymi kardynałami i teologami,
wzajemne zarzucanie sobie herezji – to wszystko w historii Kościoła już było,
ale w dobie mediów społecznościowych i błyskawicznego rozchodzenia się
informacji (a czasem pseudoinformacji) nabiera szczególnego znaczenia.
Zamęt i apostazje sprawiają, że
na zatracenie idą tysiące, a może miliony dusz. Dlatego też coraz częściej w
naszą historię ingeruje sam Bóg, posyłając do nas Matkę Bożą. Kolejne
objawienia z Rue du Bac, Lourdes, Fatimy, Akity czy Kibeho (by wymienić tylko
te oficjalnie uznane przez Kościół) są wielkim wołaniem Matki, która chcąc
ratować swoje dzieci, wskazuje nam fundamenty, na których możemy zbudować nasze
życie w czasach chaosu i zamętu duchowego. Przychodzi do nas z
macierzyńskim orędziem, brzmiącym naprawdę poważnie. Maryja z wielką troską
patrzy na każdego człowieka, mając na celu nieustanne nawoływanie go do pokuty.
Właśnie o tym mówi do nas również w Akicie, gdzie 12 czerwca 1973 roku objawia
się po raz pierwszy siostrze Agnieszce. Jak jej przesłania możemy odczytać w
dzisiejszym dniu? Co chce nam uświadomić i przed czym chce ostrzec? Zwróćcie się ku Eucharystii
Zamknięte kościoły, wprowadzane
ograniczenia w obecności wiernych na Mszy Świętej – tak przedstawia się obecnie
sytuacja w prawie każdym kraju na świecie. W obliczy panującej epidemii,
podjęcie tak restrykcyjnych środków wydaje się konieczne. Czy jednak w ten
sposób, po raz kolejny Bóg, nie chce nam powiedzieć coś ważnego o czasach, w
których żyjemy? O istocie i ważności Eucharystii, przypominała nam już Maryja
podczas objawień w Akicie.
12 czerwca 1973 roku miał być
kolejnym zwykłym dniem życia siostry Agnieszki. Jak co dzień miała się modlić
przed Najświętszym Sakramentem. W klasztorze nie było kapelana, więc zakonnice
otrzymały od biskupa zgodę na samodzielne otwieranie drzwiczek tabernakulum i
adorowanie „wystawionego” w ten sposób Jezusa Eucharystycznego. Tak właśnie
zamierzała zrobić s. Agnieszka. „Kiedy zbliżyłam się, by otworzyć drzwiczki
tabernakulum, tak jak poleciła mi przełożona, nagle rozbłysło przytłaczające,
nieznane światło” – wspominała ten moment w swoich pamiętnikach duchowych.
Zakonnica była świadkiem objawienia boskości Eucharystii.
Zapisała w swoich notatkach, iż
miała wówczas wątpliwości, czy to, co jej się przydarzyło, to zwidzenie,
halucynacja, czy rzeczywiście objawienie prawdy o Eucharystii, o tym, że ukryty
w Niej w niej Chrystus. Kolejnego dnia sytuacja się powtórzyła. Gdy zbliżyła
się do tabernakulum, oślepiło ją światło. Zyskała już pewność, że to, co
widzi, to, co się dzieje, nie jest złudzeniem, iluzją ani snem. „To był
Jezus ukryty w Hostii, żywy, obecny, działający z całą mocą”. Czy i my w to
wierzymy? Czy podchodzimy do Eucharystii z szacunkiem? Czy jest ona dla nas
świętością?
Obecna sytuacja związana z ograniczonym
dostępem do Mszy Świętej powinna skłonić każdego z nas do solidnego rachunku
sumienia w tej kwestii.Wizje s. Agnieszki przypominają nam także, że
Jezusa Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie adorują nie tylko ludzie, ale
i całe stworzenie. Siostra na modlitwie zobaczyła nie tylko oślepiające światło,
lecz również tłum aniołów zwróconych ku Najświętszemu Sakramentowi i
wychwalających Boga słowami: „Święty, Święty, Święty”. Co w ten sposób chce
powiedzieć nam Pan?
Z pewnością, że najlepszą –
jedyną – drogą chrześcijanina jest adoracja, spotkanie z eucharystycznym
Jezusem oraz zawierzenie Mu. Nie ma innej drogi bycia z Panem niż właśnie
trwanie na adoracji, w ciszy, w milczeniu, w odseparowaniu od świata. To
właśnie poprzez Eucharystię Bóg przemówił najpierw do s. Agnieszki, a następnie
do każdego z nas. Światłość eucharystyczna jest dostępna dla wszystkich, możemy
jej doświadczyć, jeśli tylko pokornie klękniemy przed Panem i zawierzymy Mu
swoje życie. Konieczne jest nawrócenie
Maryja przekazywała siostrze
Agnieszce swoje orędzia kilkakrotnie. O czym mówiła do zakonnicy? Wielokrotnie
prosiła o modlitwę za grzechy ludności i ich nawrócenie. Poprzez znaki
pojawiające się na figurze Matki Bożej (rany na dłoniach, płynący pot,
wychodzące z niej robaki oraz przeszywający smród, krwawe łzy), chce Ona zachęcić
świat do radykalnej zmiany serca. Mówi, a wręcz krzyczy do nas w Akicie: „Wielu
ludzi na tym świecie powoduje cierpienie Pana. Pragnę dusz, które by Go
pocieszały przez łagodzenie gniewu Ojca Niebieskiego. Wraz z moim Synem pragnę
dusz, które będą zobowiązane wynagradzać przez ich cierpienie i ubóstwo, za
grzeszników i niewdzięcznych”.
Ponownie Maryja przypomina nam,
że świat potrzebuje dusz, które będą wynagradzać Bogu przewinienia
niewdzięcznych i grzeszników. Metoda pozostaje niezmienna – modlitwa, ubóstwo
oraz cierpienie. Cierpienie, które – przypomnijmy – ma w chrześcijaństwie,
jeśli zostaje zjednoczone z męką Chrystusa, znaczenie zbawcze. Wezwanie to jest
wpisane w historię świata i jeśli do nawrócenia nie dojdzie, wiąże się z
zapowiedzią możliwych kar dla ludzkości.
Czytając te słowa, nie należy się
skupiać na zapowiedzi wielkiej kary, ta bowiem dokonuje się na naszych oczach.
Ojciec święty Franciszek nazywa ją „III wojną światową w kawałkach”, wojną o
wodę, o dostęp do dóbr tego świata, wojną, w której są i ludobójstwo, i śmierć
z głodu, i stopniowa apostazja chrześcijan, i wielkie konflikty zbrojne, w
których wciąż giną ludzie.
Oczywiście istnieje
prawdopodobieństwo jeszcze większej kary, niewykluczone, że w plany Boże jest
wpisane jakieś ogromne, straszliwe wydarzenie, ale istotniejsze od szukania
jego zwiastunów są słowa Maryi dotyczące „modlitwy, pokuty i odważnych
wyrzeczeń”, które mogą złagodzić gniew Ojca. To zatem przede wszystkim wezwanie
do podjęcia starań o ratowania świata przed Bożym gniewem, a nie przepowiednia,
której mamy się obawiać. Codziennie módlcie się na różańcu
13 października 1974 roku, Maryja
skierowała do zgromadzenia sióstr w Akicie jedno z najbardziej wstrząsających
przesłań w historii. Matka Boża wskazała w nim, co będzie się działo w
Kościele, gdy ten zostanie dotknięty wielką apostazją. Zapowiedziała również
straszliwe kary, jakie mogą spaść na świat.: „Jak już ci powiedziałam,
jeżeli ludzie nie będą żałować i nie poprawią się, Ojciec wymierzy straszliwą
karę całej ludzkości. Będzie to kara większa od potopu, taka, jakiej przedtem
nigdy nie widziano. Ogień spadnie z nieba i zmiecie wielką część ludzkości,
dobrych i złych, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ci, którzy
przeżyją, będą się czuli tak bardzo udręczeni, że będą zazdrościć umarłym. Jedynym
środkiem obrony, jaki zostaje, jest Różaniec i Znak pozostawiony przez mojego
Syna. Codziennie módlcie się na różańcu, módlcie się za papieża, biskupów i
kapłanów”. Wizja przedstawiona przez Maryję może wzbudzać
realną obawę. Matka Jezusa mówi w Japonii apokaliptycznym językiem, ale Jej celem
nie jest grożenie, lecz wielkie wezwanie do nawrócenia i czuwania. Przychodzi,
chcąc nas przebudzić. W takim kluczu należy czytać przywołane słowa Matki
Bożej. Tu nie chodzi o straszenie, tylko o wezwanie ludzkości do nawrócenia, do
przemiany, do pokuty.
Wprost mówi o tym sama Maryja,
gdy zaraz po zapowiedzi straszliwych kar przekonuje, że jest coś, co może
uchronić nas przed takim losem, czyli Różaniec. Czy nie o to samo prosi w
innych miejscach np. w Fatimie? Czy nie powinniśmy sięgać po niego także teraz
w obliczu zagrożenia światową pandemią? Czy Maryja jako dobra Matka nie chce
nas w ten sposób ratować? W takim duchu trzeba odczytywać wezwania Matki Bożej
w Akicie. Zapowiedzi wielkiego prześladowania mają nas skłonić do nawrócenia,
odmawiania Różańca, a nie do lęku. Co mówi nam kryzys Kościoła?
Nie można nie zwrócić uwagi na
to, że Maryja w Akicie wzywa do modlitwy różańcowej za papieża, biskupów i
kapłanów. Skąd taki apel, również wpisujący się w poprzednie orędzia? Obrazy,
które przywołuje w swoim przesłaniu Matka Boża, realizowały się dokładnie w
czasie, w którym wypowiadała Ona te słowa. Duch kompromisu ze światem opanował
wówczas Kościół, całe konferencje episkopatu odrzucały obowiązujące nauczanie,
a postępowi kardynałowie przekonywali, że dość już przywiązania do starych
struktur kościelnych.
Nie ma też najmniejszych
wątpliwości, iż dziesiątki tysięcy kapłanów i sióstr zakonnych porzuciło
wówczas życie konsekrowane. Jednak myliłby się ten, kto w proroctwie z Akity
widziałby jedynie odniesienie do lat siedemdziesiątych XX wieku. Maryja
przewidziała w nim też bowiem dalsze losy Kościoła, a obrazy zawarte w tamtych
słowach można z powodzeniem odnieść również do naszych czasów. Czy nie to
właśnie teraz dzieje się na świecie? Co ważne, przesłanie Maryi nie ma jednak do
końca katastroficznej wymowy. Tak się bowiem składa, iż w Akicie przypomina
nam, że także z obecnym kryzysem w Kościele Ona i Jej Syn mogą sobie poradzić i
że nie ma najmniejszych wątpliwości, iż Kościół – za sprawą różańca oraz
macierzyńskiej opieki Maryi – pokona i ten zakręt. Ona, właśnie w Akicie, to
gwarantuje. Nie ma innej drogi odbudowy Kościoła niż radykalna wierność
Ewangelii, a tę można osiągnąć tylko przez całkowite zawierzenie się Maryi. Orędzie dla każdego z nas
Co więc jako kochająca Matka, chciała
przekazać nam Maryja przez objawienia w Akicie? Bez dwóch zdań przypomniała, że
mamy jedno życie, które musimy przeżyć absolutnie na poważnie. Każdy nasz
wybór, ten moralny, lecz – co o wiele istotniejsze – religijny, ma znaczenie
wieczne. Nasze życie to walka duchowa, w której uczestniczą nie tylko
aniołowie, ale i demony (mocno przypomina o tym zarówno obraz modlących się
istot anielskich, jak i smród i robactwo symbolizujące nasze grzechy), każdy
grzech jest na tej drodze porażką, a każde zwycięstwo nad pokusą – wygraną.
Nie ma rzeczywistości obojętnej
duchowo, nie ma wyborów, które można podjąć poza kontekstem wieczności. W
świecie głębokiego kryzysu, który dotyka także Kościół, o czym Maryja mówi w
Akicie niezwykle otwarcie, nie ma miejsca na kompromisy. Musimy podjąć decyzję.
Z jednej strony życie trudne, odpowiedzialne, jednak mające cel i sens, z
drugiej zaś – proste, przyjemne, pozbawione odpowiedzialności, ale też puste i
prowadzące do głębokiej depresji. Z jednej strony trudna droga do nieba, z
drugiej – piekło, i to już tu, na ziemi. Wybór należy do nas. Tekst powstał na podstawie książki „Akita. Objawienia i przesłania”. Zobacz!
Matka Boża w Trevignano Romano prosi o poświęcenie imiennie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu w łączności z wszystkimi biskupami świata. Nie milczmy, ale z miłością odpowiedzmy na ten apel naszej Najświętszej Matki
Nie jesteśmy ani papieżem, ani biskupami,
ale po to Pan Bóg dał nam serce, wiarę i rozum, by z nich właściwie
korzystać. Tak więc wykorzystajmy internet i wysyłajmy maile do papieża
Franciszka i Papieża seniora Benedykta XVI – prosząc ich o to, by
odpowiedzieli na Apel Matki Bożej z Trevignano Romano.
Zamieszczam
treść petycji w języku polskim, angielskim i włoskim – do wyboru przez
każdego z nas. Nie pozostańcie obojętni na ten apel. Bardzo Was o to
proszę! Ja dostałam ten list od duszy ukrytej, i niech w ukryciu ona
pozostanie, a Bóg niech jej to wynagrodzi.
Listy
proszę wysyłać jednocześnie do dwóch papieży, każdemu oddzielnie na
poniższy adres, podpisując się z imienia i nazwiska, gdyż tylkona ten adres e-mail listy docierają: poste.vaticane@scv.va
Wersja polska
1) Jego Świątobliwość Papież Franciszek Segreteria di Sua Santità Francesco Casa Santa Marta 00120 Città del Vaticano
My,
wspólnota wierzących z całego świata, błagamy Was, by poświęcić Rosję
imiennie, jak również wszystkie kraje świata, całą naszą Ziemię
Niepokalanemu Sercu Maryi w łączności z wszystkimi biskupami świata. To
jest życzenie Maryi, by Rosja była poświęcona imiennie Jej Niepokalanemu
Sercu. To jest apel Matki Bożej Królowej Pokoju. Modlimy się za Was,
naszych Papieży z nadzieją, że nie zignorujecie naszej prośby. Z modlitwą (imię i nazwisko)
2) Jego Świątobliwość Papież Benedykt XVI Segreteria di Sua Santità Francesco Casa Santa Marta 00120 Città del Vaticano
My,
wspólnota wierzących z całego świata, błagamy Was, by poświęcić Rosję
imiennie, jak również wszystkie kraje świata, całą naszą Ziemię
Niepokalanemu Sercu Maryi w łączności z wszystkimi biskupami świata. To
jest życzenie Maryi, by Rosja była poświęcona imiennie Jej Niepokalanemu
Sercu. To jest apel Matki Bożej Królowej Pokoju. Modlimy się za Was,
naszych Papieży z nadzieją, że nie zignorujecie naszej prośby. Z modlitwą (imię i nazwisko)
Wersja angielska
1) Your Holiness Pope Francis
Segreteria di Sua Santità Francesco Casa Santa Marta 00120 Città del Vaticano
We,
the community of believers from all over the world, beg you to
consecrate Russia as well as all other countries – all our Earth – to
the Immaculate Heart of Our Lady Mary, in contact with bishops from all
around the world. It is the wish of Our Lady of Fatima that Russia is
consecrated by name. This is the appeal of the Holy Mary, the Mother of
Peace. We pray for you, Our Holy Fathers, with hope that you will not ignore our humble request. With prayers Your children from Poland and from all over the world (name and surname)
2) Your Holiness Pope Benedict XVI Segreteria di Sua Santità Francesco Casa Santa Marta 00120 Città del Vaticano
We,
the community of believers from all over the world, beg you to
consecrate Russia as well as all other countries – all our Earth – to
the Immaculate Heart of Our Lady Mary, in contact with bishops from all
around the world. It is the wish of Our Lady of Fatima that Russia is
consecrated by name. This is the appeal of the Holy Mary, the Mother of
Peace. We pray for you, Our Holy Fathers, with hope that you will not ignore our humble request. With prayers Your children from Poland and from all over the world (name and surname)
Wersja włoska
1) Sua Santità Papa Francesco
Segreteria di Sua Santità Francesco Casa Santa Marta 00120 Città del Vaticano
Noi,
comunità dei credenti di tutto il mondo, Vi supplichiamo di consacrare
la Russia, nominandola per nome, come anche tutti paesi del mondo e
tutta la nostra terra, al Cuore Immacolato di Maria in comunione con
tutti i vescovi del mondo. Questo è il desiderio di Maria, che la
Russia, nominata per nome, sia consacrata al Suo Cuore Immacolato. È
l’appello della Madre di Dio Regina della Pace. Preghiamo per Voi,
nostri Santi Padri con la speranza che non ignoriate la nostra supplica Con la preghiera (nome è cognome)
2) Sua Santità Papa Benedetto XVI Segreteria di Sua Santità Francesco Casa Santa Marta 00120 Città del Vaticano
Noi,
comunità dei credenti di tutto il mondo, Vi supplichiamo di consacrare
la Russia, nominandola per nome, come anche tutti paesi del mondo e
tutta la nostra terra, al Cuore Immacolato di Maria in comunione con
tutti i vescovi del mondo. Questo è il desiderio di Maria, che la
Russia, nominata per nome, sia consacrata al Suo Cuore Immacolato. È
l’appello della Madre di Dio Regina della Pace. Preghiamo per Voi,
nostri Santi Padri con la speranza che non ignoriate la nostra supplica Con la preghiera (nome è cognome)