piątek, 27 marca 2020

ks.dr Grzegorz Bliźniak - Świadek Trevignano. Konf. III - Krwawe łzy na ...

Trevignano Romano do Polaków: to dla was czas próby, ale niebo jest z wami!


– Bez względu na trudności, w jakich żyjemy, nie traćcie nadziei – powiedziała mistyczka Gisella Cardia, nawiązując do towarzyszącego nam nieustannie zagrożenia poważną chorobą. Gisella, której w Maryja w Trevignano Romano przekazała ostrzeżenie przed koronawirusem, przekazała także słowo do Polaków.  
– Jesteśmy w kochających rękach naszego Boga. Nic nam nie grozi. Ci, którzy kochają Boga i świadczą o tym stanowczo, nie mogą czuć się opuszczeni. Jak to często bywa i historia to potwierdza, pokolenia doświadczają wojny, chorób, wstrząsają nimi niepokoje. Jezus jednak uspokaja nas, mówiąc: uwierz we mnie – mówi Gisella.
POZNAJ WSZYSTKIE ORĘDZIA MARYI Z TREVIGNANO ROMANO
Mistyczka zachęca też do tego, by źródła siły nie upatrywać w radościach tego świata, ale w modlitwie i Matce Bożej. – Spędzamy czas na zaspokajaniu naszej chciwości żyjemy w przekonaniu, że ludzkość odniosła wielki tryumf, a tymczasem niewidoczny dla naszego oka wirus rzuca świat na kolana. To lekcja pokory. To uczy, by siły szukać w modlitwie i w Niepokalanym Sercu Królowej Różańca, Współodkupicielki ludzkości. To ona w trudnych chwilach przychodzi nas pocieszyć – mówi Gisella.
Włoska mistyczka podkreśliła też, że to, co się dzieje jest skutkiem ludzkich grzechów. – Widziałem Matkę Niebieską pogrążoną w smutku. Ile razy widziałem, jak płakała, ponieważ odwróciliśmy się od Boga – twierdzi. Po czym dodaje, że mimo to Ona przychodzi, by nas pocieszyć.
Gisella podkreśliła, że czekają nas kolejne katastrofy. Przypomnijmy, że Maryja wyjawiła jej, że nadchodzi już czas oczyszczenia ludzkości, który wiązał się będzie z licznymi dramatami. Jednak osoby wierzące w Chrystusa i czuwające na modlitwie nie muszą się tego obawiać. Zostaną zbawione.
– Smutno, że tak wielu ludzi powierzchownie reaguje na ostrzeżenia o Niebie. Skąd taka obojętność? Proszę was, w imieniu Wszystkich Świętych, wróćmy do Boga. Czasy są katastrofalne, a próby, z którymi będziemy musieli się zmierzyć, będą trudne – zwróciła uwagę Gisella.
Co musimy zrobić? Przede wszystkim nauczyć się klękać przed Bogiem. – Prośmy Boga o wybaczenie. Uczymy się rozpoznawać Boże spojrzenie, nawet gdy nas ostrzega. Próbuje nas wychowywać, jak to czynił ojciec wobec syna marnotrawnego. On zawsze jest gotowy wybaczyć nam, jeśli mamy siłę, by udać się do domu. Wszystkim obiecuję moją pokorną modlitwę i proszę was, abyście pamiętali o mnie w waszych modlitwach – powiedziała Gisella. Wezwała też do odważnej postawy. – Nie bój się. Bóg jest naszą ucieczką, a Współodkupicielka będzie kotwicą naszego zbawienia – dodała.
Gisella wzywa do tworzenia domowych wieczerników modlitwy. Zwraca się także z wezwaniem do Polaków. – Wiem, że wielu z was dowiaduje się o tym, co się wydarzyło i co dzieje się nadal w Trevignano Romano, Maryja wzywa przede wszystkim do nawrócenia. To jest teraz bardzo potrzebne. Nawrócenie, nawrócenie. Trzeba wrócić do Boga. Obecnie wielu nie ma bowiem Boga w swoim sercu. Ludzie są zagubieni, często stwarzają sobie fałszywych bożków. Maryja podczas objawień prosi o jedno: o powrót do Boga, modlitwę i pokutę. W przeciwnym razie będzie coraz gorzej. Nawracajcie się i módlcie się. Nadszedł czas próby, ale niebo jest z nami!
ZOBACZ KSIĄŻKĘ ZAWIERAJĄCĄ HISTORIE OBJAWIEŃ W TREVIGNANO ROMANO ORAZ NAJWAŻNIEJSZE ORĘDZIA MARYI!


Medjugorie – wywiad z Marią Pavlović z 25.03.2020: modlitwa i post, w ten sposób zniszczymy tego przeklętego wirusa


Tak, Matka Boża prosi nas byśmy zmienili nasze życie. W tych dniach słyszeliśmy, że wielu, którzy się nie modlili, zaczęło się modlić. Zawsze mam w pamięci to przesłanie, które Matka Boża przekazała podczas wojny, kiedy były bombardowania. Teraz nie spadają bomby, ale jest bombardowanie tego przeklętego wirusa, którego wszyscy się boimy i wszyscy jesteśmy bezbronni. Matka Boża powiedziała wtedy: „Módlcie się więcej”. Ufajmy i módlmy się, ponieważ modlitwa czyni cuda. Matka Boża powiedziała: „Tylko modlitwą i postem można zatrzymać wojnę” (25.4.1992). Mówię, że w ten sposób możesz zniszczyć tego przeklętego wirusa…
Zmienić kierunek
Wywiad Ojca Livio w Radio Maryja z Marią Pavlović-Lunetti 25 marca 2020r.
Ojciec Livio: Dzisiaj jest święto Zwiastowania. Czy było coś specjalnego w objawieniu?
Marija: Jak w każde święto Jezusa i swoje, Gospa przybywa w złotych szatach. Tak było też i dzisiaj. Kiedy są święta zawsze mamy wiele próśb, ale i nowennę do ofiarowania Matce Bożej. Tym bardziej teraz, w tym czasie, który przeżywamy. Chciałam poświęcić Niepokalanemu Sercu Maryi i Najświętszemu Sercu Jezusa wszystkie osoby chore na koronawirusa, aby oddać je pod Ich ochronę; wszystkie osoby, które się martwią, wszystkich lekarzy, wszystkich kapłanów, którzy chcieliby robić wiele rzeczy dla swoich wiernych, wiele pielęgniarek, które obecnie żyją bardziej w szpitalu niż w domu … Jesteśmy w rękach Boga. Tego wieczoru chciałam ofiarować Madonnie w sposób szczególny i kryjąc pod Jej płaszczem całą tę cierpiącą i zamartwiającą się o przyszłość ludzkość. Matka Boża długo modliła się nad nami. Poprosiłam Ją o błogosławieństwo i szczególną opiekę dla wszystkich ludzi, którzy mają potrzeby duchowe, fizyczne i materialne.

O. Livio: 25 lutego Matka Boża powiedziała nam, że jesteśmy „zalani ziemskimi troskami”. Oczywiście istnieje strach przed utratą życia. Ale dzisiaj zaczyna orędzie przypomnieniem, że naszym celem jest Niebo, mówiąc: „Jestem tutaj, by was prowadzić na drogę zbawienia”. Wobec tego przypomniała nam, że zbawienie naszej duszy jest najważniejszą koniecznością.
M:
Tak, najpiękniejsze w tym przesłaniu są słowa: „Jestem z wami, by prowadzić was na drogę zbawienia”. My myślimy o tym, żeby uwolnić się z tych problemów, które mamy obecnie, ale Matka Boża mówi nam: „Wróćcie do mego Syna, wróćcie do modlitwy i postu”. Prosi nas, abyśmy zaufali Bogu, ufali modlitwie. Bóg chce mówić do naszego serca, ale wydaje mi się, że do tej pory nie pozwoliliśmy Bogu mówić do naszego serca.

O. Livio: Te dwa nakazy: „Wróćcie do mojego Syna, wróćcie do modlitwy i postu” wskazują, że odeszliśmy od Jej Syna, że oddaliliśmy się od modlitwy, a także od postu, przede wszystkim powinien to być post od grzechu. To naprawdę wezwanie, byśmy zmienili kierunek.
M: Tak, Matka Boża prosi nas byśmy zmienili nasze życie. W tych dniach słyszeliśmy, że wielu, którzy się nie modlili, zaczęło się modlić. Zawsze mam w pamięci to przesłanie, które Matka Boża przekazała podczas wojny, kiedy były bombardowania. Teraz nie spadają bomby, ale jest bombardowanie tego przeklętego wirusa, którego wszyscy się boimy i wszyscy jesteśmy bezbronni. Matka Boża powiedziała wtedy: „Módlcie się więcej”. Ufajmy i módlmy się, ponieważ modlitwa czyni cuda. Matka Boża powiedziała: „Tylko modlitwą i postem można zatrzymać wojnę” (25.4.1992). Mówię, że w ten sposób możesz zniszczyć tego przeklętego wirusa…

O. Livio: …Poza tym jest takie zdanie, które należy potraktować poważnie, kiedy jest mowa o szatanie. Madonna często o tym mówiła do Ciebie, na przykład 1.01.2001r., prawie nigdy nie mówiła o tym w orędziach przekazanych Mirjanie, rzadko mówiła o tym do Iwana. Tutaj jest napisane: „Szatan panuje (panuje: jest księciem tego świata) i chce zniszczyć wasze życie i planetę, po której chodzicie”. Są tu dramatyczne akcenty, chociaż orędzie kończy się dając nadzieję. Już 25.01.1991 r., kiedy rozpadł się Związek Radziecki, wypowiedziała prawie takie same słowa: „Szatan jest silny i chce zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale także przyrodę i planetę, na której żyjecie”. Pytam: czy Ty też dostrzegasz dramatyczność tych słów, nie tyle z powodu koronawirusa, lecz raczej z powodu niebezpieczeństwa niszczycielskich wojen? Tym bardziej, że w orędziu na Boże Narodzenie powiedziała: „na ziemi jest coraz mniej pokoju, a ludzie są daleko od Boga”.
M: Myślę, że szatan panuje, gdy pojawia się zamieszanie. Spójrzmy na przykład na zamknięte kościoły. Ludzie nie mogą chodzić do kościoła. Wydaje mi się, że wróciliśmy do czasu pierwszych dni objawień w Medziugorju, kiedy policja zabroniła nam chodzić do kościoła. Ja mówię, że skoro możemy iść do supermarketu, możemy także iść do kościoła, aby się pomodlić. Dlaczego nam się tego zabrania? Nie zgadzam się z tym! Dlatego mówię, że szatan rządzi również opanowując naszych polityków. Nie mówię, że nie powinniśmy być ostrożni, ponieważ ja też jestem matką i też kocham życie. Z pewnością chętnie cieszyłabym się idąc do Nieba, ale być może teraz wolą Boga jest, abym pozostała na ziemi, aby świadczyć moim życiem, świętością i modlitwą. Takie prawo, które zabrania nam iść na modlitwę nie pochodzi od Boga, ale od diabła … Jesteśmy wolni. Nie chcę być zamknięta w klatce. W porządku, szanujmy prawo, ale niech i mnie szanują. W tej chwili jesteśmy posłuszni, bo jest ten wirus, ale w wielu sytuacjach nie możemy nawet wspomnieć o świętości i mówią nam, że jesteśmy fanatykami. Musimy się modlić, ponieważ, jak śpiewamy w pieśni, my chcemy Boga, w naszych rodzinach, w naszej ojczyźnie, na naszych ulicach. Chcemy mówić o Bogu, chcemy świadczyć o Bogu naszym życiem. Dzisiaj są lekarze, którzy twierdzą, że stali się jak kapłani, którzy towarzyszą ludziom przy śmierci. A my naszym życiem i naszym przykładem błogosławimy każdy poranek. Na początku Matka Boża mówiła nam, by błogosławić. Każdego ranka błogosławię także miasto, w którym mieszkam i wszystkich ludzi, którzy tam mieszkają. Matka Boża wzywa nas, abyśmy byli błogosławieństwem dla innych poprzez nasz przykład, nasz uśmiech, nasze życie, wszystko, co robimy. Diabeł nie znajdzie miejsca, jeśli zostanę świętą i stanę się błogosławieństwem dla innych.
O. Livio: Twoim zdaniem, w jaki sposób diabeł może zniszczyć planetę, na której żyjemy, o czym mówiła Matka Boża 25.01.1991 r.?
M: Może niszczyć na wiele sposobów.  Przez brak szacunku dla stworzenia i wszystkich stworzeń. Mamy tę dziewczynę, Gretę, która mówi: „chrońmy świat”. Matka Boża od samego początku powtarza, że planeta, na której żyjemy, jest darem dla nas wszystkich. Życie również jest darem, który należy chronić. W tej chwili widzimy, jak delikatna jest równowaga, jakie szkody może wyrządzić jeden wirus, jak bardzo jesteśmy bezbronni. Matka Boża powtarza nam: „Wróćcie do Boga! Zacznijcie na nowo szanować Boga i Jego Przykazania, abyście żyli długo i z Jego błogosławieństwem. Zacznijcie żyć Niebem już tutaj na ziemi”.

O. Livio: Z kolei druga część orędzia jest bardzo pocieszająca, lecz także bardzo wymagająca. Matka Boża mówi nam, że jeśli się nawrócimy, jeśli zdecydujemy się na Boga i pozwolimy Bogu wejść do naszych serc i naszych rodzin, wówczas Bóg wysłucha naszej modlitwy.
M: Tak, Matka Boża prosi nas, abyśmy byli odważni i zdecydowali się na świętość. Gdzie osiągamy świętość? W naszej rodzinie, przez modlitwę i świadectwo. Wzywa nas również do nawrócenia. Mówię, że osoba która się nawraca, która zaczyna żyć w świętości, zmienia się na lepsze, staje się osobą miłą, dobrą, promieniuje czymś pozytywnym. Musimy emanować błogosławieństwem, modlitwą, pokojem, tam, gdzie jesteśmy. Właśnie dlatego Matka Boża prosi nas, abyśmy się modlili, byśmy byli posłuszni Bogu, a wtedy „Bóg wysłucha nasze prośby i da nam pokój”. Mówię, że człowiek, który wierzy, jest człowiekiem pokoju, jest dobrym człowiekiem, który kocha, który błogosławi, jak ci lekarze, którzy są teraz na pierwszej linii, pracują 24 godziny na dobę, aby walczyć o każdą osobę, także o taką, która dla współczesnego świata nie ma już wartości, ponieważ ma 90 czy 95 lat. Tymczasem Matka Boża mówi nam, że życie jest cenne i piękne od poczęcia do naturalnej śmierci.
O. Livio: …Podczas gdy przedtem wyśmiewali się z nas, naszych Różańców i Mszy Świętych, od kilku tygodni z każej strony słychać Różańce i Msze Święte; wydaje się, że wszyscy Włosi nagle odkryli modlitwę.  Słyszałem jak kardynał Comastri powiedział: „Módlmy się, aby Matka Boża chroniła nas przed tym nieszczęściem, ale módlmy się  otwartym sercem na Boga”. Teraz Matka Boża mówi: „…modlitwa zostanie wysłuchana, jeżeli zdecydujecie się na świętość”. Oznacza to, jeżeli wypowiadamy słowa modlitwy, a potem pozostajemy w grzechu, są one  bezużyteczne.
M: Pamiętam, jak pojechałam na spotkanie do Syrakuz. Przy tej okazji, podczas objawienia, Gubernator zawierzył Matce Bożej cały lud Sycylii, a Matka Boża powiedziała: „Tego aktu nie pożałujecie ani wy, ani wasze dzieci, ani dzieci waszych dzieci”. Zaniemówiłam! Mamy tak wiele sanktuariów, nawet Ojciec Święty udał się w tych dniach do kościoła, gdzie jest krzyż, który chronił Rzym przed zarazą dżumy. Mówię do naszych kapłanów: weźcie figurę, weźcie krzyże, idźcie i błogosławcie, ponieważ błogosławieństwo dotrze wszędzie, nawet do chorych, którzy są w szpitalu. Nie mówię, że musicie iść i dotykać chorych, ale błogosławcie ich. Tak samo i my. Kiedy moje dzieci chodziły do szkoły, każdego ranka robiłam im znak krzyża na czole. Błogosławmy wszystko, nawet pokarm, który mamy spożywać, aby Bóg mógł rozciągnąć nad nami swoją ochronę. Matka Boża prosi nas, abyśmy modlili się odważnie i stanowczo. Jeśli zdecydujemy się na świętość i staniemy się „modlitwą”, pokonamy zło, tak jak wojna została pokonana. Pamiętam, jak w Splicie arcybiskup Frane Franić zintensyfikował modlitwę, a jego kaplica stała się kaplicą adoracji. Musimy zacząć się modlić, o każdej godzinie, dzień i noc, aby Pan Bóg uwolnił nas od tej plagi. Matka Boża prosi nas o modlitwę i post… To zły duch zabija ludzi. Wierzymy we wszechmoc Boga. Może nas uwolnić od tej zarazy, tak samo jak uchronił Izraelitów od plag egipskich.
O. Livio:… Dzisiaj Papież odmówił modlitwę „Ojcze nasz” wraz ze wszystkimi chrześcijanami świata i miał miejsce jeszcze jeden bardzo ważny akt: Przewodniczący Konferencji Episkopatu Portugalii, dokonał aktu poświęcenia Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi krajów: Portugalii i Hiszpanii (i innych zgłoszonych do Fatimy krajów, w tym Polski – przyp. Redakcji).
M: To bardzo piękne. Mam nadzieję, że cały świat pójdzie za przykładem Portugalii i Hiszpanii, ponieważ ten akt poświęcenia  poprowadzi nas do uwolnienia od tej pandemii. Matka Boża już od wielu lat prosi nas o taki akt poświęcenia. Na początku nowego tysiąclecia, 1.01.2001 r., podczas objawienia na Podbrdo Matka Boża powiedziała: „…Szatan nadal jest spuszczony z łańcucha. Zapraszam was do poświęcenia się mojemu Niepokalanemu Sercu i Sercu mego Syna Jezusa”.
Poświęcajmy także siebie, nasze serca, nasze rodziny, nasze diecezje. Uciekajmy się do Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi… Pamiętam jak mój dziadek dokonał pięknego aktu konsekracji, razem ze wszystkimi dziećmi i wnukami w obecności kapłana. My też możemy to zrobić, jako ojciec lub matka rodziny. Potrzebne modlitwy znajdziemy w bardzo wielu modlitewnikach, można to uczynić też własnymi słowami. Ważne jest, aby wspólnie się modlić, ponieważ jedność w modlitwie jest siłą.
Teraz, gdy nie możemy już chodzić do kościołów, twórzmy nowe grupy modlitewne za pośrednictwem aplikacji whats app i rozmów wideo. Módlmy się w swoim pokoju sercem. Módlmy się i pośćmy, aby Pan uwolnił nas również od niepokoju, uwolnił nas od niewiary w Boga. Matka Boża powiedziała do nas: „… Jestem z wami, aby was prowadzić na drogę zbawienia”. Naszym zbawieniem jest Bóg. W tych dniach modlę się za wielu ludzi, którzy zmarli w samotności, bez pocieszenia i księdza i myślę o tym, jakie to szczęście, że nasi dziadkowie, ojcowie i matki, mogli umrzeć w naszych ramionach i z modlitwą! Musimy dużo modlić się za tych ludzi, którzy są na oddziale intensywnej terapii i nie mogą się nawet modlić. Wiele pielęgniarek mówiło mi, że robią znak krzyża i modlą się razem z nimi … Modlitwa nie ma granic, nie zatrzymają jej żadne mury; dzięki naszej modlitwie możemy im pomóc.
O. Livio: Przygotowujemy się do Wielkanocy przez modlitwę, post i pokutę za nasze grzechy. Jak myślisz, jaka będzie ta Wielkanoc?
M: Myślę, że ta Wielkanoc będzie miała wielką siłę duchową. Widzimy, że koronawirus rzuca nas na kolana. Nie będziemy mogli wejść na Kriżevac, ale będziemy przeżywać Wielki Tydzień w naszych domach, na kolanach. Matka Boża prosi, byśmy Ją naśladowali, gdy była pod krzyżem, na którym umierał Jej Syn. My także doświadczamy podobnej sytuacji, kiedy wielu naszych braci, matek i ojców umiera i nawet nie możemy się z nimi pożegnać. Z tego powodu wielu przeżywa załamanie psychiczne; można zwariować, jeśli nie mamy wiary, ale jeśli wierzymy, spotkamy ich w Niebie. Módlmy się, a będziemy ludźmi nadziei, ludźmi zbawienia dla wielu osób, którzy nie znają Boga … ponieważ Matka Boża pomaga nam, prowadzi nas i mówi na koniec: „Jestem z wami i błogosławię was wszystkim macierzyńskim błogosławieństwem”. W tym trudnym momencie Matka Boża jest z nami, nie opuszcza nas, jest przy nas i błogosławi nam.

O. Livio: To przesłanie jest piękne, ponieważ kończy się nadzieją i błogosławieństwem Matki Bożej. Również w orędziu z 2 marca do Mirjany Matka Boża powiedziała: „Nie lękajcie się. Z  łaski i miłości mojego Syna jestem z wami”. Było to ostatnie objawienie 2. dnia miesiąca. Jak interpretujesz ten fakt, że teraz Matka Boża (kończąc to comiesięczne objawienie) przekazuje mniej orędzi?
M: Myślę, że Matka Boża prowadzi nas ścieżką, którą Ona zna… Ona patrzy oczami Nieba. Nasze życie to nie tylko strach przed tym koronawirusem, ono ma sens. Moje życie odnajdę tylko w Bogu, dlatego Matka Boża mówi: „Pozwólcie, aby Bóg mówił do waszego serca”. Jeśli pozwolimy Bogu mówić do naszego serca, poznamy prawdę; a prawda to Bóg. Dziś w telewizji i radiu jest wiele zamieszania, wiele ideologii, które nie są prawdziwe i odbierają nam naszą wolność. Pozwalamy Bogu do nas mówić, prowadzić nas. Matka Boża mówi do nas: „Jestem z wami, aby was prowadzić na drogę zbawienia”. Błogosławi nas i mówi: „Nie lękajcie się, bo życie i śmierć są w rękach Boga”. … Życzę wszystkim świętej Wielkanocy. Nie pozwólcie, aby diabeł wprowadzał zamieszanie i niepokój do waszego serca, ale idźmy ku zmartwychwstaniu, mając światło Pana w naszych oczach i w naszym sercu, idźmy ku Wielkanocy wiecznej, także po to, aby wyjść z tej trudnej sytuacji, w której znajdujemy się nie tylko we Włoszech, ale na całym świecie. Bądźmy zjednoczeni w modlitwie jak nigdy, ponieważ znamy i doświadczyliśmy tego, że modlitwa i post czynią cuda, zatrzymują wojnę. Różańcem możemy zatrzymać także tę epidemię koronawirusa. Zjednoczeni w modlitwie, zwyciężymy!
Marija i o. Livio odmówili na koniec Magnificat oraz Chwała Ojcu, i o. Livio udzielił końcowego błogosławieństwa.

Akita: tam Matka Boża zapowiedziała oczyszczenie. Kiedy nadejdzie?

Akita: tam Matka Boża zapowiedziała oczyszczenie. Kiedy nadejdzie?


Zamknięte kościoły, wprowadzane ograniczenia w obecności wiernych na Mszy Świętej – tak przedstawia się obecnie sytuacja w prawie każdym kraju na świecie. W obliczy panującej epidemii, podjęcie tak restrykcyjnych środków wydaje się konieczne. Czy jednak w ten sposób Bóg nie chce nam coś powiedzieć? Warto wrócić do dramatycznych w tym kontekście objawień w Akicie. One pokazują nam nasze życie w kontekście walki duchowej, którą teraz wielu z nas musi stoczyć.
Zobacz najnowszą książkę o objawieniach w Akicie!
Wielu chrześcijan dokonuje formalnej apostazji, a sam Kościół miotany jest nieustannymi burzami. Skandale seksualne, wrażenie odchodzenia przez Stolicę Apostolską od jednoznacznego nauczania moralnego, nieustanne spory między czołowymi kardynałami i teologami, wzajemne zarzucanie sobie herezji – to wszystko w historii Kościoła już było, ale w dobie mediów społecznościowych i błyskawicznego rozchodzenia się informacji (a czasem pseudoinformacji) nabiera szczególnego znaczenia.
Zamęt i apostazje sprawiają, że na zatracenie idą tysiące, a może miliony dusz. Dlatego też coraz częściej w naszą historię ingeruje sam Bóg, posyłając do nas Matkę Bożą. Kolejne objawienia z Rue du Bac, Lourdes, Fatimy, Akity czy Kibeho (by wymienić tylko te oficjalnie uznane przez Kościół) są wielkim wołaniem Matki, która chcąc ratować swoje dzieci, wskazuje nam fundamenty, na których możemy zbudować nasze życie w czasach chaosu i zamętu duchowego. Przychodzi do nas z macierzyńskim orędziem, brzmiącym naprawdę poważnie. Maryja z wielką troską patrzy na każdego człowieka, mając na celu nieustanne nawoływanie go do pokuty. Właśnie o tym mówi do nas również w Akicie, gdzie 12 czerwca 1973 roku objawia się po raz pierwszy siostrze Agnieszce. Jak jej przesłania możemy odczytać w dzisiejszym dniu? Co chce nam uświadomić i przed czym chce ostrzec?
Zwróćcie się ku Eucharystii
Zamknięte kościoły, wprowadzane ograniczenia w obecności wiernych na Mszy Świętej – tak przedstawia się obecnie sytuacja w prawie każdym kraju na świecie. W obliczy panującej epidemii, podjęcie tak restrykcyjnych środków wydaje się konieczne. Czy jednak w ten sposób, po raz kolejny Bóg, nie chce nam powiedzieć coś ważnego o czasach, w których żyjemy? O istocie i ważności Eucharystii, przypominała nam już Maryja podczas objawień w Akicie.
12 czerwca 1973 roku miał być kolejnym zwykłym dniem życia siostry Agnieszki. Jak co dzień miała się modlić przed Najświętszym Sakramentem. W klasztorze nie było kapelana, więc zakonnice otrzymały od biskupa zgodę na samodzielne otwieranie drzwiczek tabernakulum i adorowanie „wystawionego” w ten sposób Jezusa Eucharystycznego. Tak właśnie zamierzała zrobić s. Agnieszka. „Kiedy zbliżyłam się, by otworzyć drzwiczki tabernakulum, tak jak poleciła mi przełożona, nagle rozbłysło przytłaczające, nieznane światło” – wspominała ten moment w swoich pamiętnikach duchowych. Zakonnica była świadkiem objawienia boskości Eucharystii.
Zapisała w swoich notatkach, iż miała wówczas wątpliwości, czy to, co jej się przydarzyło, to zwidzenie, halucynacja, czy rzeczywiście objawienie prawdy o Eucharystii, o tym, że ukryty w Niej w niej Chrystus. Kolejnego dnia sytuacja się powtórzyła. Gdy zbliżyła się do tabernakulum, oślepiło ją światło. Zyskała już pewność, że to, co widzi, to, co się dzieje, nie jest złudzeniem, iluzją ani snem. „To był Jezus ukryty w Hostii, żywy, obecny, działający z całą mocą”. Czy i my w to wierzymy? Czy podchodzimy do Eucharystii z szacunkiem? Czy jest ona dla nas świętością?
Obecna sytuacja związana z ograniczonym dostępem do Mszy Świętej powinna skłonić każdego z nas do solidnego rachunku sumienia w tej kwestii.Wizje s. Agnieszki przypominają nam także, że Jezusa Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie adorują nie tylko ludzie, ale i całe stworzenie. Siostra na modlitwie zobaczyła nie tylko oślepiające światło, lecz również tłum aniołów zwróconych ku Najświętszemu Sakramentowi i wychwalających Boga słowami: „Święty, Święty, Święty”. Co w ten sposób chce powiedzieć nam Pan?
Z pewnością, że najlepszą – jedyną – drogą chrześcijanina jest adoracja, spotkanie z eucharystycznym Jezusem oraz zawierzenie Mu. Nie ma innej drogi bycia z Panem niż właśnie trwanie na adoracji, w ciszy, w milczeniu, w odseparowaniu od świata. To właśnie poprzez Eucharystię Bóg przemówił najpierw do s. Agnieszki, a następnie do każdego z nas. Światłość eucharystyczna jest dostępna dla wszystkich, możemy jej doświadczyć, jeśli tylko pokornie klękniemy przed Panem i zawierzymy Mu swoje życie.
Konieczne jest nawrócenie
Maryja przekazywała siostrze Agnieszce swoje orędzia kilkakrotnie. O czym mówiła do zakonnicy? Wielokrotnie prosiła o modlitwę za grzechy ludności i ich nawrócenie. Poprzez znaki pojawiające się na figurze Matki Bożej (rany na dłoniach, płynący pot, wychodzące z niej robaki oraz przeszywający smród, krwawe łzy), chce Ona zachęcić świat do radykalnej zmiany serca. Mówi, a wręcz krzyczy do nas w Akicie: „Wielu ludzi na tym świecie powoduje cierpienie Pana. Pragnę dusz, które by Go pocieszały przez łagodzenie gniewu Ojca Niebieskiego. Wraz z moim Synem pragnę dusz, które będą zobowiązane wynagradzać przez ich cierpienie i ubóstwo, za grzeszników i niewdzięcznych”.
Ponownie Maryja przypomina nam, że świat potrzebuje dusz, które będą wynagradzać Bogu przewinienia niewdzięcznych i grzeszników. Metoda pozostaje niezmienna – modlitwa, ubóstwo oraz cierpienie. Cierpienie, które – przypomnijmy – ma w chrześcijaństwie, jeśli zostaje zjednoczone z męką Chrystusa, znaczenie zbawcze. Wezwanie to jest wpisane w historię świata i jeśli do nawrócenia nie dojdzie, wiąże się z zapowiedzią możliwych kar dla ludzkości.
Czytając te słowa, nie należy się skupiać na zapowiedzi wielkiej kary, ta bowiem dokonuje się na naszych oczach. Ojciec święty Franciszek nazywa ją „III wojną światową w kawałkach”, wojną o wodę, o dostęp do dóbr tego świata, wojną, w której są i ludobójstwo, i śmierć z głodu, i stopniowa apostazja chrześcijan, i wielkie konflikty zbrojne, w których wciąż giną ludzie.
Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo jeszcze większej kary, niewykluczone, że w plany Boże jest wpisane jakieś ogromne, straszliwe wydarzenie, ale istotniejsze od szukania jego zwiastunów są słowa Maryi dotyczące „modlitwy, pokuty i odważnych wyrzeczeń”, które mogą złagodzić gniew Ojca. To zatem przede wszystkim wezwanie do podjęcia starań o ratowania świata przed Bożym gniewem, a nie przepowiednia, której mamy się obawiać.
Codziennie módlcie się na różańcu
13 października 1974 roku, Maryja skierowała do zgromadzenia sióstr w Akicie jedno z najbardziej wstrząsających przesłań w historii. Matka Boża wskazała w nim, co będzie się działo w Kościele, gdy ten zostanie dotknięty wielką apostazją. Zapowiedziała również straszliwe kary, jakie mogą spaść na świat.: „Jak już ci powiedziałam, jeżeli ludzie nie będą żałować i nie poprawią się, Ojciec wymierzy straszliwą karę całej ludzkości. Będzie to kara większa od potopu, taka, jakiej przedtem nigdy nie widziano. Ogień spadnie z nieba i zmiecie wielką część ludzkości, dobrych i złych, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ci, którzy przeżyją, będą się czuli tak bardzo udręczeni, że będą zazdrościć umarłym. Jedynym środkiem obrony, jaki zostaje, jest Różaniec i Znak pozostawiony przez mojego Syna. Codziennie módlcie się na różańcu, módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów”.
 Wizja przedstawiona przez Maryję może wzbudzać realną obawę. Matka Jezusa mówi w Japonii apokaliptycznym językiem, ale Jej celem nie jest grożenie, lecz wielkie wezwanie do nawrócenia i czuwania. Przychodzi, chcąc nas przebudzić. W takim kluczu należy czytać przywołane słowa Matki Bożej. Tu nie chodzi o straszenie, tylko o wezwanie ludzkości do nawrócenia, do przemiany, do pokuty.
Wprost mówi o tym sama Maryja, gdy zaraz po zapowiedzi straszliwych kar przekonuje, że jest coś, co może uchronić nas przed takim losem, czyli Różaniec. Czy nie o to samo prosi w innych miejscach np. w Fatimie? Czy nie powinniśmy sięgać po niego także teraz w obliczu zagrożenia światową pandemią? Czy Maryja jako dobra Matka nie chce nas w ten sposób ratować? W takim duchu trzeba odczytywać wezwania Matki Bożej w Akicie. Zapowiedzi wielkiego prześladowania mają nas skłonić do nawrócenia, odmawiania Różańca, a nie do lęku.
Co mówi nam kryzys Kościoła?
Nie można nie zwrócić uwagi na to, że Maryja w Akicie wzywa do modlitwy różańcowej za papieża, biskupów i kapłanów. Skąd taki apel, również wpisujący się w poprzednie orędzia? Obrazy, które przywołuje w swoim przesłaniu Matka Boża, realizowały się dokładnie w czasie, w którym wypowiadała Ona te słowa. Duch kompromisu ze światem opanował wówczas Kościół, całe konferencje episkopatu odrzucały obowiązujące nauczanie, a postępowi kardynałowie przekonywali, że dość już przywiązania do starych struktur kościelnych.
Nie ma też najmniejszych wątpliwości, iż dziesiątki tysięcy kapłanów i sióstr zakonnych porzuciło wówczas życie konsekrowane. Jednak myliłby się ten, kto w proroctwie z Akity widziałby jedynie odniesienie do lat siedemdziesiątych XX wieku. Maryja przewidziała w nim też bowiem dalsze losy Kościoła, a obrazy zawarte w tamtych słowach można z powodzeniem odnieść również do naszych czasów. Czy nie to właśnie teraz dzieje się na świecie? Co ważne, przesłanie Maryi nie ma jednak do końca katastroficznej wymowy. Tak się bowiem składa, iż w Akicie przypomina nam, że także z obecnym kryzysem w Kościele Ona i Jej Syn mogą sobie poradzić i że nie ma najmniejszych wątpliwości, iż Kościół – za sprawą różańca oraz macierzyńskiej opieki Maryi – pokona i ten zakręt. Ona, właśnie w Akicie, to gwarantuje. Nie ma innej drogi odbudowy Kościoła niż radykalna wierność Ewangelii, a tę można osiągnąć tylko przez całkowite zawierzenie się Maryi.
Orędzie dla każdego z nas
Co więc jako kochająca Matka, chciała przekazać nam Maryja przez objawienia w Akicie? Bez dwóch zdań przypomniała, że mamy jedno życie, które musimy przeżyć absolutnie na poważnie. Każdy nasz wybór, ten moralny, lecz – co o wiele istotniejsze – religijny, ma znaczenie wieczne. Nasze życie to walka duchowa, w której uczestniczą nie tylko aniołowie, ale i demony (mocno przypomina o tym zarówno obraz modlących się istot anielskich, jak i smród i robactwo symbolizujące nasze grzechy), każdy grzech jest na tej drodze porażką, a każde zwycięstwo nad pokusą – wygraną.
Nie ma rzeczywistości obojętnej duchowo, nie ma wyborów, które można podjąć poza kontekstem wieczności. W świecie głębokiego kryzysu, który dotyka także Kościół, o czym Maryja mówi w Akicie niezwykle otwarcie, nie ma miejsca na kompromisy. Musimy podjąć decyzję. Z jednej strony życie trudne, odpowiedzialne, jednak mające cel i sens, z drugiej zaś – proste, przyjemne, pozbawione odpowiedzialności, ale też puste i prowadzące do głębokiej depresji. Z jednej strony trudna droga do nieba, z drugiej – piekło, i to już tu, na ziemi. Wybór należy do nas.
Tekst powstał na podstawie książki „Akita. Objawienia i przesłania”. Zobacz!


źródło:twojawalkaduchowa

czwartek, 26 marca 2020

Los świata w Twoich rękach – wyślij z nami maila do Papieża Franciszka i Papieża seniora Benedykta XVI

Matka Boża w Trevignano Romano prosi o poświęcenie imiennie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu w łączności z wszystkimi biskupami świata. Nie milczmy, ale z miłością odpowiedzmy na ten apel naszej Najświętszej Matki

Nie jesteśmy ani papieżem, ani biskupami, ale po to Pan Bóg dał nam serce, wiarę i rozum, by z nich właściwie korzystać. Tak więc wykorzystajmy internet i wysyłajmy maile do papieża Franciszka i Papieża seniora Benedykta XVI – prosząc ich o to, by odpowiedzieli na Apel Matki Bożej z Trevignano Romano.
Zamieszczam treść petycji w języku polskim, angielskim i włoskim – do wyboru przez każdego z nas. Nie pozostańcie obojętni na ten apel. Bardzo Was o to proszę! Ja dostałam ten list od duszy ukrytej, i niech w ukryciu ona pozostanie, a Bóg niech jej to wynagrodzi. 
Listy proszę wysyłać jednocześnie do dwóch papieży, każdemu oddzielnie na poniższy adres, podpisując się z imienia i nazwiska, gdyż tylko na ten adres e-mail listy docierają: poste.vaticane@scv.va
Wersja polska
1) Jego Świątobliwość Papież Franciszek
Segreteria di Sua Santità Francesco
Casa Santa Marta
00120 Città del Vaticano
My, wspólnota wierzących z całego świata, błagamy Was, by poświęcić Rosję imiennie, jak również wszystkie kraje świata, całą naszą Ziemię Niepokalanemu Sercu Maryi w łączności z wszystkimi biskupami świata. To jest życzenie Maryi, by Rosja była poświęcona imiennie Jej Niepokalanemu Sercu. To jest apel Matki Bożej Królowej Pokoju. Modlimy się za Was, naszych Papieży z nadzieją, że nie zignorujecie naszej prośby.
Z modlitwą (imię i nazwisko)
2) Jego Świątobliwość Papież Benedykt XVI
Segreteria di Sua Santità Francesco
Casa Santa Marta
00120 Città del Vaticano
My, wspólnota wierzących z całego świata, błagamy Was, by poświęcić Rosję imiennie, jak również wszystkie kraje świata, całą naszą Ziemię Niepokalanemu Sercu Maryi w łączności z wszystkimi biskupami świata. To jest życzenie Maryi, by Rosja była poświęcona imiennie Jej Niepokalanemu Sercu. To jest apel Matki Bożej Królowej Pokoju. Modlimy się za Was, naszych Papieży z nadzieją, że nie zignorujecie naszej prośby.
Z modlitwą (imię i nazwisko)
Wersja angielska
1) Your Holiness Pope Francis
Segreteria di Sua Santità Francesco

Casa Santa Marta
00120 Città del Vaticano
We, the community of believers from all over the world, beg you to consecrate Russia as well as all other countries – all our Earth – to the Immaculate Heart of Our Lady Mary, in contact with bishops from all around the world. It is the wish of Our Lady of Fatima that Russia is consecrated by name. This is the appeal of the Holy Mary, the Mother of Peace. We pray for you, Our Holy Fathers, with hope that you will not ignore our humble request.
With prayers 
Your children from Poland and from all over the world
(name and surname)
2) Your Holiness Pope Benedict XVI
Segreteria di Sua Santità Francesco
Casa Santa Marta
00120 Città del Vaticano
We, the community of believers from all over the world, beg you to consecrate Russia as well as all other countries – all our Earth – to the Immaculate Heart of Our Lady Mary, in contact with bishops from all around the world. It is the wish of Our Lady of Fatima that Russia is consecrated by name. This is the appeal of the Holy Mary, the Mother of Peace. We pray for you, Our Holy Fathers, with hope that you will not ignore our humble request.
With prayers 
Your children from Poland and from all over the world
(name and surname)
Wersja włoska
1) Sua Santità Papa Francesco
Segreteria di Sua Santità Francesco

Casa Santa Marta
00120 Città del Vaticano
 Noi, comunità dei credenti di tutto il mondo, Vi supplichiamo di consacrare la Russia, nominandola per nome, come anche tutti paesi del mondo e tutta la nostra terra, al Cuore Immacolato di Maria in comunione con tutti i vescovi del mondo. Questo è il desiderio di Maria, che la Russia, nominata per nome, sia consacrata al Suo Cuore Immacolato. È l’appello della Madre di Dio Regina della Pace. Preghiamo per Voi, nostri Santi Padri con la speranza che non ignoriate la nostra supplica
Con la preghiera (nome è cognome)
2) Sua Santità Papa Benedetto XVI
Segreteria di Sua Santità Francesco
Casa Santa Marta
00120 Città del Vaticano
 Noi, comunità dei credenti di tutto il mondo, Vi supplichiamo di consacrare la Russia, nominandola per nome, come anche tutti paesi del mondo e tutta la nostra terra, al Cuore Immacolato di Maria in comunione con tutti i vescovi del mondo. Questo è il desiderio di Maria, che la Russia, nominata per nome, sia consacrata al Suo Cuore Immacolato. È l’appello della Madre di Dio Regina della Pace. Preghiamo per Voi, nostri Santi Padri con la speranza che non ignoriate la nostra supplica
Con la preghiera (nome è cognome)
******
Inna – równie bardzo ważna petycja

Kościół zamyka Kościół! Szatan zaciera ręce? Co z naszą wiarą? K. Kratiuk wRealu24

https://www.gloria.tv/post/c9tAVo1hLPGK6z8ypdEma2dyN

Rozmowa z ks. dr. Grzegorzem Bliźniakiem: o Ostrzeżeniu, o 3 dniach ciemności, o Bożej sprawiedliwości…

Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | ks. Jarosław Wąsowicz.

  Chaplain to President Karol Nawrocki #shorts odbudowani Prezydent codziennie modli się na różańcu i prosi, bym to mówił ludziom" | k...