środa, 3 czerwca 2020

Są znaki, że przepowiedziana w Fatimie kara się zaczęła

John-Henry Westen, redaktor naczelny portalu „Life Site News” w swoim najnowszym programie z cyklu publikowanego na kanale YouTube, zastanawia się nad tym, czy przypadkiem ostatnie wydarzenia nie są oznaką, iż zaczął się okres kary zapowiedzianej przez Matkę Bożą w Fatimie. Zdaniem autora zarówno m.in. epidemia kornawirusa, jak i fakt, że wierni zostali odcięci od możliwości uczestnictwa w sakramentach, zdają się na to wskazywać.
Westen przypomina, że Najświętsza Panna zapowiedziała ponad 103 lata temu, że jeśli świat się nie nawróci do Chrystusa, spotka go kara. Matka Boża „szczególnie ostrzegała o poważnych wykroczeniach pod względem nieczystości [seksualnej], które prowadzą więcej ludzi do piekła niż każdy inny grzech. Prosiła o modlitwę na różańcu i poświęcenie Jej Niepokalanemu Sercu jako lekarstwa na zniewagi wyrządzone Najświętszemu Sercu Jezusa i Maryi. Powiedziała także, że powróci z powrotem, by prosić o konsekrację Rosji przez papieża i wszystkich biskupów świata”.
Dziennikarz przypomniał zapowiedzi cierpienia ojca świętego i unicestwienia różnych narodów. Zwrócił też uwagę na przepowiedziane przez Matkę Bożą „mody, które będą bardzo obrażać Pana Boga”. Zaznaczył równocześnie, że Najświętsza Panna wspomniała o ostatecznym triumfie Jej Niepokalanego Serca oraz okresie pokoju, jaki nastąpi po poświęceniu Jej Rosji przez papieża, o co poprosiła w objawieniu, jakie siostra Łucja miała 13 czerwca 1929 r.
Analizując objawienie w Fatimie, podkreślając wypełnienie się dotychczas zapowiedzi Matki Bożej, Westen zastanawia się przez analogię do objawienia, jakie otrzymała św. Małgorzata Maria Alacoque, czy przypadkiem nie weszliśmy w okres zapowiedzianej przez Matkę Bożą kary, tym bardziej, że Rosja w dalszym ciągu nie została poświęcona Niepokalanemu Sercu Maryi przez papieża.
Św. Małgorzata Maria Alacoque miała 17 czerwca 1689 r. wizję, w której Chrystus prosił o to, by król poświęcił Francję Jego Najświętszemu Sercu. Przez 100 lat królowie nie dokonali konsekracji. Dokładnie 17 czerwca 1789 r. król Francji został pozbawiony władzy legislacyjnej, a cztery lata później został stracony. Westen przypomina, że sam Chrystus objawił się w 1931 r. też siostrze Łucji, która była świadkiem objawień w Fatimie, i wyraził zaniepokojenie z powodu braku poświęcenia Rosji oraz przestrzegł, że sytuacja jest podobna, jak w przypadku królów Francji.
Za dziewięć lat upłynie dokładnie 100 lat od objawienia, które miała siostra Łucja. Westen wskazuje przy tym na takie znaki, jak pozbawienie wiernych Mszy św. oraz przypomina słowa Chrystusa z Ewangelii św. Mateusza: „Gdy więc ujrzycie ohydę spustoszenia, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry”. Westen wskazuje, że w Księdze Daniela jest mowa o tym, że „zostanie zniesiona codzienna ofiara i zapanuje ohyda ziejąca pustką” (Dn 12,11), co niepokojąco przypomina obecną sytuację pozbawienia wiernych Eucharystii.
Czy zatem najnowsze wydarzenia są początkiem kar, które mają nastąpić? Najbliższe lata pokażą. Sprawę poświęcenia Rosji jako pilną podniósł ostatnio kard. Raymond Burke. Oczywiście nie należy wpadać w rozpacz, ale nawracać się i pamiętać, że Matka Boża zapowiedziała ostateczny triumf swego Niepokalanego Serca.
 
jjf/LifeSiteNews.com

Kard. Burke, bp Schneider, prof. de Mattei: Koronawirus w świetle Fatimy

Kard. Burke, bp Schneider, prof. de Mattei: Koronawirus w świetle Fatimy

Kard. Burke, bp Schneider, prof. de Mattei: Koronawirus w świetle Fatimy

– Kiedy na naszych oczach zło ateistycznego materializmu, które ma swoje korzenie w Rosji, w radykalny sposób kieruje rządem Chińskiej Republiki Ludowej, poznajemy, że wielkie zło komunizmu musi zostać uleczone u swych korzeni poprzez poświęcenie Rosji, według wskazówek Matki Bożej – mówił kard. Raymond Leo Burke podczas Rzymskiego Forum Życia, zorganizowanego przez Voice of The Family („Głos Rodziny”), zorganizowanego pod hasłem „Koronawirus w świetle Fatimy: tragedia i źródło nadziei”.

– Uznając konieczność całkowitego nawrócenia z ateistycznego materializmu i komunizmu na Chrystusa, wezwanie Matki Bożej Fatimskiej do poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu, zgodnie z Jej wyraźnym pouczeniem, pozostaje pilne – podkreślił.

Wykład kardynała „Fatima – odpowiedź Nieba na świat w kryzysie”, odnosił się przede wszystkim do pandemii koronawirusa, obecnego globalnego stanu zawieszenia ludzkich swobód, a także narażenia na szwank godności osoby ludzkiej. Kardynał Burke oświadczył, iż „nigdy nie jest moralnie uzasadnione opracowywanie szczepionki za pomocą linii komórkowych płodów pochodzących z aborcji” oraz że idea podawania takiego preparatu do organizmu jest „wręcz odrażająca”. Jak zaznaczył, nie można narzucać szczepień ludziom w sposób totalitarny. Potępił także propozycje umieszczania mikroczipów pod skórą, co miałoby umożliwiać państwu kontrolowanie ludzi w zakresie zdrowia, ale i innych kwestii.

Hierarcha powiedział, że obecna globalna blokada kłóci się z Bożym wezwaniem nas do życia. Zauważył także, iż pandemia używana jest do promowania „jednego światowego rządu”, a nawet promowania radykalnych zmian w praktykowaniu wiary katolickiej. Były prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej krytycznie ocenił sposób, w jaki niektórzy przywódcy Kościoła zareagowali na kwestię COVID-19, mówiąc, że doszło do „niepowodzenia” w głoszeniu Ewangelii. Nie całkiem skuteczne okazały się też nalegania [wobec władz świeckich], aby Kościół mógł kontynuować swoją misję.

 
W swoim wystąpieniu prof. Roberto de Mattei mówił o Bożych karach; stwierdził, że ci, którzy zaprzeczają, iż Bóg może dopuszczać katastrofy, wykazują myślenie ateistyczne, a nie chrześcijańskie. „Gdy dzieje się tak, że to nawet ludzie Kościoła zaprzeczają idei Bożej kary, to wówczas widzimy, że kara już została wymierzona i jest nieodwracalna”, zauważył uczony.

„W czasach koronawirusa wszyscy mówią o rozmaitych sprawach, ale niektóre z nich pozostają zakazane, przede wszystkim w świecie katolickim. Szczególnie zakazanym tematem jest ten o Bożym sądzie i karze na przestrzeni dziejów” - zaczął uczony. Przypomniał następnie, że Stary Testament jest pełen odniesień do kar, jakie zsyłał Bóg na niewierny Mu lud. Historyk wskazał z kolei, że Bóg, jak naucza Kościół katolicki, jest sędzią sprawiedliwym, a w naszym życiu dokonujemy najważniejszego wyboru, między niebem a piekłem. Nawiązał tu do objawień fatimskich.

„Przesłanie z Fatimy otwiera się straszliwą wizją piekła i przypomina nam, że nasze życie na ziemi jest bardzo poważne, bo daje nam dramatyczny wybór: niebo albo piekło, wieczna szczęśliwość albo wieczne potępienie. Zgodnie z tym, co wybierzemy, zostaniemy osądzeni w momencie naszej śmierci, a od werdyktu, gdy zostanie raz ogłoszony, nie będzie odwołania” - wskazał, nawiązując tym samym do nauki Kościoła o sądzie szczegółowym.

Po śmierci czeka nas wszakże jeszcze drugi sąd, Sąd Ostateczny. Ten sąd jest potrzebny, bo, jak wyjaśnia św. Tomasz z Akwinu, sąd szczegółowy dotyczy człowieka jako jednostki, a Sąd Ostateczny – ludzi jako rasy i wspólnoty; to na nim dojdzie do oddzielenia dobrych od złych. Jest to związane również z tym, że nasze czyny żyją po naszej śmierci; św. Tomasz podaje przykład Ariusza, z którego powodu do końca świata istnieć będzie herezja, oraz przykład Apostołów, dzięki którym do końca głoszona będzie Ewangelia.

Święci Benedykt, Franciszek i Dominik otrzymają nagrodę za całe dobro, jakie ich praca przyniosła aż do końca świata, podczas gdy Luter, Wolter i Marx zostaną ukarani za całe zło, jakie ich z kolei praca spowodowała aż do koca świata. Z tego powodu musi być Sąd Ostateczny, podczas którym wszystko dotyczące każdego człowieka, w jakimkolwiek aspekcie, zostanie idealnie i jasno osądzone”, pouczył historyk. Do sądu tego dojdzie też na oczach wszystkich ludzi, aniołów, świętych i Najświętszej Maryi Panny. „Jest słuszne by ci, którzy zyskali niebo wskutek cierpień i prześladowań, otrzymali chwałę, podczas gdy zepsuci i źli, którzy w oczach ludzi prowadzili szczęśliwe życie, zostali publicznie pohańbieni” - dodał.

De Mattei przypomniał ponadto, że, jak mówi Ewangelia, Syn Boży będzie sądził także wszystkie narody. To oznacza, że Sąd Ostateczny odbędzie się nie tylko nad poszczególnymi ludźmi i aniołami, ale także nad narodami, które są wezwane do wypełniania zamysłów Bożej Opatrzności.


Bp Athanasius Schneider skrytykował biskupów, którzy w czasie kryzysu koronawirusa uniemożliwiali wiernym dostęp do sakramentów, zwłaszcza do Eucharystii i pokuty. W jego ocenie zachowali się tym samym jak „fałszywi pasterze”. Biskup zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w historii niemal na całym świecie zakazano publicznej Mszy świętej. „Pod pretekstem epidemii Covid-19 ograniczono nienaruszalne prawo chrześcijan do uczestnictwa w Mszy świętej, co było nieproporcjonalne i niesprawiedliwe. W wielu krajach, zwłaszcza w krajach w większości katolickich, zakaz ten był wcielany w życie w tak systematyczny i brutalny sposób, że zdawało się, jakby powróciły czasy bezwzględnych prześladowań Kościoła. Stworzono atmosferę katakumb, w której księża potajemnie sprawowali Mszę świętą z grupą wiernych” - stwierdził hierarcha.

Zwrócił następnie uwagę, że partycypowało w tym wszystkim wielu biskupów, którzy uniemożliwiali wiernym dostęp do sakramentów. „Zamiast być dobrymi pasterzami biskupi ci przekształcili się w surowych publicznych urzędników. Okazało się, że wyznają światopogląd naturalistyczny, troszcząc się jedynie o doczesne i materialne życie, zapominając o swoim podstawowym i niezastępowalnym obowiązku troski o życie wieczne i duchowe” - wskazał.

„Biskupi, którzy nie tylko nie troszczyli się o dostęp do sakramentów, ale wprost go wiernym uniemożliwiali, zwłaszcza Eucharystii i pokuty, zachowali się jak fałszywi pasterze, zainteresowani tylko własną korzyścią” - dodał. Bp Schneider podkreślił, że biskupi ci sami przecież cały czas korzystali z sakramentów, sprawując Mszę świętą, mając swoich spowiedników, otrzymując sakrament namaszczenia chorych.

Bp Schneider zwrócił też uwagę, że w naszych czasach w praktyce neguje się prawdę o Komunii świętej, o niewysłowionym majestacie Sakramentu Ołtarza. „Sytuacja wstrzymania Mszy świętej i sakramentalnej Komunii świętej w czasie epidemii Covid-19 jest tak wyjątkowa i poważna, że można odkryć głębsze znaczenie, które się za tym kryje. Do tego wydarzenia doszło niemal dokładnie 50 lat po wprowadzeniu Komunii na rękę (w 1969) i radykalnej reformie rytu Mszy (w 1969/1970) z elementami protestantyzującymi (modlitwy przygotowania darów) oraz z horyzontalnym i instrukcyjnym stylem celebracji (momenty dowolne, celebracja w zamkniętym kręgu i w stronę ludu)” - zaznaczył hierarcha.

„Praktyka Komunii na rękę w czasie ostatnich 50 lat doprowadziła do niezamierzonej i zamierzonej desakralizacji Eucharystycznego Ciała Chrystusa na bezprecedensową skalę. Przez ponad 50 lat Ciało Chrystusa (zazwyczaj nieintencjonalnie) deptano stopami duchownych i świeckich w kościołach katolickich na całym świecie. W alarmującym tempie narastał problem kradzieży konsekrowanych hostii. Praktyka brania Komunii świętej bezpośrednio własnymi rękami i palcami przypomina gest brania zwykłego pożywienia. Wśród części katolików praktyka otrzymywania Komunii do ręki osłabiła wiarę w realną obecność, w transsubstancjację i w Boży i nadzwyczajny charakter świętej Hostii. Eucharystyczna obecność Chrystusa z biegiem czasu stała się nieświadomie dla tych wiernych rodzajem świętem chleba czy symbolem. Teraz Pan zainterweniował i pozbawił niemal wszystkich wiernych obecności na Mszy świętej i otrzymywania sakramentalnej Komunii świętej” - wskazał.

W ocenie bp. Schneidera papież i biskupi mogą rozumieć obecny kryzys jako Bożą karę za minione 50 lat desakralizacji i trywializacji Eucharystii, a zarazem jako miłosierny apel o autentyczne nawrócenie eucharystyczne dla całego Kościoła.

Kardynał Burke o utracie poczucia sacrum podczas epidemii: Katecheza o Eucharystii niezbędna!

Kardynał Burke o utracie poczucia sacrum podczas epidemii: Katecheza o Eucharystii niezbędna!

Kardynał Burke o utracie poczucia sacrum podczas epidemii: Katecheza o Eucharystii niezbędna!
ALESSANDRO BiANCHI /FORUM

Kardynał Leo Raymond Burke wyraził obawy, że błędne praktyki w udzielaniu sakramentów, do których doszło podczas ograniczeń czasów epidemii, doprowadzą do utraty poczucia sacrum. Jego zdaniem niezbędny jest powrót do podstaw katechezy.

W rozmowie z Thomasem McKenna z Catholic Action for Faith and Family kardynał przypomniał, że sacrum w najwyższym sensie to sam Chrystus działający wśród nas. Poprzez sakramenty Pan Jezus wybacza nam grzechy i umacnia Ciałem i Krwią. – Musimy zrozumieć, że to Chrystus działa. To nie jest coś, co wynajdujemy sami; nie możemy manipulować sacrum, by dopasować Je do naszych okoliczności – stwierdził. Jak podkreślił kardynał Burke, niestety do takich manipulacji dochodziło podczas pandemii.

Jednym z takich nadużyć, na jakie powołuje się kardynał Burke, była tak zwana wirtualna pierwsza Komunia w jednej z irlandzkich parafii. Ksiądz przekazał Hostię rodzicom, którzy zabrali Ją do domu, aby przekazać dzieciom, gdy ci oglądali transmisję ze Mszy. – Te dzieci tracą całe poczucie faktu, że Komunia Święta bierze się z ofiary, w której biorą udział wszyscy zjednoczeni z Chrystusem – dodał. 

Kolejne nadużycie to udzielanie Komunii świętej w plastikowych rękawiczkach i masce na twarzy. Do takiego przypadku doszło w jednej z włoskiej parafii.

Były prefekt Sygnatury Apostolskiej skrytykował także propozycję włoskich biskupów dotyczącą pozostawiania konsekrowanych Hostii w plastikowych torebkach. Następnie katolicy mogliby te Hostie odbierać. – Nie możemy wkładać Komunii świętej, świętej Hostii do plastikowego worka lub pudełka, by ludzie zabierali Ją następnie do domu – podkreślił.

Kardynał Burke odniósł się także do propozycji jednego z amerykańskich biskupów dotyczącej możliwości udzielania sakramentu chorych przez pielęgniarki (jeśli pacjent cierpiałby na koronawirusa). Chodziło o uniknięcie narażania księdza na chorobę.

Tymczasem Kościół zawsze podkreślał, że sakramentu tego może udzielać tylko kapłan, jako reprezentant Chrystusa. – To Chrystus przychodzi do chorego i modli się nad nim, a namaszczenie  może mu dać siłę – podkreślił. Kardynał określił sugestie, jakoby namaszczenia mógł udzielać ktoś niebędący kapłanem mianem „utraty wiary w sam sakrament”.

Hierarcha wyraził także obawy o wpływ odwoływania Mszy świętych i oglądania ich transmisji na rozumienie tego, czym jest Eucharystia. Stwierdził, że choć pobożne oglądanie Mszy jest czymś „świętym”, to nie zastąpi realnego uczestnictwa w Przenajświętszej Ofierze.

Zdaniem kardynała obowiązek uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej należy do Prawa Bożego i jako taki nie podlega dyspensom. Właściwiej byłoby zatem powiedzieć, że obowiązek ten nie wiąże w sumieniu wiernych, jeśli ci nie mogą w nim uczestniczyć. – Musimy przywrócić katechezę odnoszącą się do Eucharystii i całe rozumienie obowiązku Mszy niedzielnej, ponieważ widzę, że doszło tu do pewnego pomieszania – powiedział.

Źródło: lifesitenews.com
mjend

Oddani Sercu Jezusa

W Polsce Akt Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa został dokonany już trzykrotnie. Najpierw, w 1920 roku, dokonał go Prymas Polski ks. kard. Edmund Dalbor na Jasnej Górze. Odnowiony on został rok później w Krakowie, w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa, z udziałem całego Episkopatu Polski. Trzeci raz uznania Jezusa za Króla Polski dokonał w uroczystość Chrystusa Króla Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński w 1951 roku.
Akt poświęcenia całej Ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa
(3 czerwca 1921 roku, Kraków)
Nieśmiertelny Królu wieków, rzeczywisty i żywy, pod postacią chleba utajony, Panie nasz Jezu Chryste! Oto staje u stóp Twoich w osobie swych pasterzy i w osobie pobożnych tych tłumów wierny naród polski, aby w starej królów naszych stolicy obwołać Cię uroczyście najwyższym swym Panem. Przyjąłeś z rąk naszych na widomy znak poddaństwa dźwigniętą z ofiar całej Polski świątynię: prosimy Cię, byś ten kościół w sercu ojczyzny Sercu Twemu wzniesiony przyjął za tron królewski Twego wśród nas panowania. Wyznajemy bowiem przed niebem i ziemią, że Twego panowania nam potrzeba: wyznajemy publicznie, że Ty jeden, Królu królów, masz do nas święte i nigdy niewygasłe prawa; wyznajemy za wszystkich, co znać Cię i służyć Ci nie chcą, że tylko pod Twym berłem ratunek dla wskrzeszonej Twą mocą, a tak ciężko skołatanej ojczyzny. Więc Panie nasz wszechmocny, racz nie patrzeć na niegodność naszą i nędzę, ale w imię dobroci Serca Twego zstąp do nas miłościwie, pełen łaski i prawdy, by zawładnąć tym ludem, co oddaje Ci się dziś i poświęca. Święć się wśród nas Imię Twoje! Przyjdź do nas słodkie i błogosławione królestwo Twoje! Niech ci, co rządzą, w imię Twoje władzę sprawują; ustawy nasze niech będą świętego prawa Twego odbiciem; wojsko nasze niech pod Twym znakiem strzeże granic ojczyzny; wiedza niech od Twej prawdy światła zapożycza i Ciebie publicznie niech wyznaje; życie nasze całe, i społeczne, i rodzinne, niech Twym duchem się napoi i na zasadach Twoich się oprze! Usuń spomiędzy nas to wszystko, co prawdzie i łasce Twojej się sprzeciwia, otwórz oczy zaślepionym, ulecz chore serca, obmyj to, co oczyszczenia potrzebuje, weź nas w opiekę przed wrogiem postronnym i przed naszą własną słabością, podbij nas pod świętą władzę Twej miłości, bo jesteśmy i do Ciebie należeć chcemy. Jak niegdyś Polska nasza, jedna z pierwszych, przed słodkim Sercem Twoim upadła w pokłonie, tak dziś oddajemy Ci cały nasz naród w zupełne i niepodzielne władanie, oddajemy Ci i poświęcamy jego miasta i wioski, jego prawa i zwyczaje, jego prace i trudy, jego potrzeby i jego nadzieje. Ufamy Ci i w imię tej ufności podnosimy głos uwielbienia, który niech płynie przez wszystkie ziemie polskie i znajdzie oddźwięk we wszystkich polskich sercach: Chwała niech Ci będzie, Królu wieków i najwyższy Panie naszej ojczyzny; Tobie moc i panowanie, nam zaś w Twej służbie na doczesne nasze dzieje ratunek, a na wieczność dziedzictwo niebieskiej Twej ojczyzny.
Fragment z:
https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/170649,oddani-sercu-chrystusa.html

W obecnym roku przeżywamy stulecie poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa oraz stulecie kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque przez papieża Benedykta XV. Te dwa jubileusze łączymy z programem duszpasterskim Kościoła w Polsce, który w ciągu trzech najbliższych lat pochyla się nad tajemnicą Eucharystii. Hasłem obecnego roku są słowa: „Eucharystia daje życie”. Przypominając sobie życie i posłannictwo św. Małgorzaty Marii, pragniemy więc ją naśladować w jej wielkiej miłości do Eucharystii. https://rafael.pl/pl/p/Najswietsze-Serce.-100-lat-swietosci-Malgorzaty-Marii-Alacoque-100-lat-poswiecenia-Polski-Najswietszemu-Sercu-Jezusa./1048

W obecnym roku przeżywamy stulecie poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa oraz stulecie kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque przez papieża Benedykta XV. Te dwa jubileusze łączymy z programem duszpasterskim Kościoła w Polsce, który w ciągu trzech najbliższych lat pochyla się nad tajemnicą Eucharystii. Hasłem obecnego roku są słowa: „Eucharystia daje życie”. Przypominając sobie życie i posłannictwo św. Małgorzaty Marii, pragniemy więc ją naśladować w jej wielkiej miłości do Eucharystii.
https://rafael.pl/pl/p/Najswietsze-Serce.-100-lat-swietosci-Malgorzaty-Marii-Alacoque-100-lat-poswiecenia-Polski-Najswietszemu-Sercu-Jezusa./1048

Czerwiec miesiącem poświęconym czci Najświętszego Serca Pana Jezusa

Czerwiec miesiącem poświęconym czci Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa
„To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”
św. Małgorzata Maria Alacoque
Czerwiec to miesiąc w sposób szczególny poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kult Serca Jezusowego wywodzi się z czasów średniowiecza; początkowo miał charakter prywatny, z czasem ogarnął szerokie rzesze społeczeństwa.

Warto wymienić przynajmniej kilku świętych i błogosławionych, którzy wyróżniali się w średniowieczu szczególnym nabożeństwem do Serca Pana Jezusa; w tym Sercu znaleźli dla siebie źródło szczególnej radości i uświęcenia:
Św. Mechtylda (1241-1298) za zachętą samego Pana Jezusa wchodziła do Jego Serca i w nim spoczywała. Jezus oddawał jej swoje Serce jako znak zawartego z nią przymierza. Pewnego dnia w czasie spotkania Pan tak mocno przycisnął jej serce do swojego Serca, że miała wrażenie, że odtąd te dwa serca stanowią jedno. Mechtylda każdego rana witała Boże Serce i każdego wieczora czule je żegnała.
Podobnym przywilejem cieszyła się młodsza siostra Mechtyldy, św. Gertruda (1250-1303). Jej zasadnicze dzieło, które wsławiło jej imię po całej Europie, to Poseł Bożej pobożności. Jest to prawdziwy poemat o miłości Boga do duszy i duszy do Boga. Jego zaś źródłem jest Najświętsze Serce Syna Bożego. Można powiedzieć, że Gertruda obcowała z Sercem Jezusowym na co dzień.
Do św. Małgorzaty z Kortony (1252-1297) Pan Jezus odezwał się pewnego dnia: „Połóż twe ręce na ranach moich rąk!” Na to święta: „Nie, Panie!” W tej chwili otwarła się rana boku Chrystusa i święta ujrzała w niej Serce Zbawcy.
Od XVII wieku nabożeństwo do Serca Pana Jezusa staje się własnością ogółu wiernych i całego Kościoła. Przyczyniło się do tego dwoje świętych: św. Jan Eudes i św. Małgorzata Maria Alacoque. Pierwszy działał bardziej z własnej inicjatywy, natomiast św. Małgorzata – pod wpływem nakazów, jakie otrzymała od samego Chrystusa, który chciał się jej pośrednictwem posłużyć.
W dekrecie o heroiczności cnót z 1903 r. Św. Jan Eudes jest nazwany „twórcą liturgicznego kultu Serca Jezusa i Maryi”. W breve beatyfikacyjnym czytamy wprost: „Płonąc sam szczególną miłością ku Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, powziął pierwszy – a nie było to bez natchnienia Bożego – myśl publicznego kultu ku ich czci. Należy go przeto uważać za ojca tego, tak miłego nam nabożeństwa. (…) Był także tego kultu doktorem, albowiem ku czci obu Serc ułożył oficjum i Mszę świętą. Był wreszcie ich apostołem, bo całym sercem przykładał się do szerzenia tego zbawiennego nabożeństwa”. Jan Eudes chciał, aby ono było własnością wszystkich. Nowością, którą wprowadził, było również to, że nabożeństwo do Serca Pana Jezusa łączył ściśle z nabożeństwem do Serca Maryi. Nie umiał tych dwóch Serc rozłączyć. Nabożeństwo do tych dwóch Serc wprowadził także do liturgii Kościoła.
Jan Eudes postawił sobie za program swojej kapłańskiej misji szerzenie kultu i nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i do Serca Maryi: niezmordowanym słowem, pismami i dziełami. Założył także ku czci tych dwóch Serc i pod ich imieniem osobną rodzinę zakonną (1641), aby kapłani tegoż zgromadzenia ex professo oddawali się szerzeniu nabożeństwa do tych dwóch Serc. Ku czci tych dwóch Serc przepisuje swoim synom duchownym osobne nabożeństwa i modlitwy, wśród nich piękne pozdrowienie: Ave Cor sanctissimum, ave Cor amantissimum Jesu et Mariae! W roku 1643 poleca w swoim zakonie obchodzić uroczyście święto Najświętszego Serca Maryi (8 lutego) oraz Serca Pana Jezusa (20 października). Układa oficjum na te święta. W roku 1648 wydaje książeczkę O nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusa i Maryi. W roku 1670 otrzymuje od teologów aprobatę tekstów Mszy świętej i oficjum o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.
Główna zasługa w rozpowszechnieniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przypada skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690). Żyła ona w tym samym wieku i czasie, co św. Jan Eudes, ale w zupełnym ukryciu w klasztorze w Paray-le-Monial. 27 grudnia 1673 roku Małgorzata dopuszczona została do tego, by spoczęła na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następnie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symbolicznie w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.
Drugie objawienie miało miejsce na początku roku 1674. Pan Jezus ponownie objawił Małgorzacie swoje Serce i wymienił dobrodziejstwa i łaski, jakie przyrzeka czcicielom swojego Serca.

„To nabożeństwo – pisze św. Małgorzata – jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”. Wśród różnych form czci Pan Jezus zażądał czci także wizerunków swojego Serca.
W tym samym roku 1674 miało miejsce trzecie z wielkich objawień. W czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu pojawił się Świętej Pan Jezus „jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, jaśniejącymi jak słońce”. Pan Jezus ponownie odsłonił swoją pierś i pokazał swoje Serce w pełnym blasku. Zażądał, aby w zamian za niewdzięczność, jaka spotyka Jego Serce i Jego miłość, okazaną rodzajowi ludzkiemu, dusze pobożne wynagradzały temuż Sercu zranionemu grzechami i niewdzięcznością ludzką. Zażądał, aby w duchu wynagrodzenia w każdą noc przed pierwszym piątkiem miesiąca odbywała się godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu (tzw. Godzina Święta) oraz aby Komunia święta w pierwsze piątki miesiąca była ofiarowana w celu wynagrodzenia Boskiemu Sercu za grzechy i oziębłość ludzką.

Wreszcie w piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku, nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy Małgorzata klęczała przed tabernakulum w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział:
„Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.

Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:
Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920. Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a także święto dla niektórych diecezji i zakonów, był Klemens XIII. Uczynił to w roku 1765 – a więc prawie w sto lat po wspomnianych objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał biskupów polskich wysłany do tego papieża w 1765 roku. Memoriał podaje najpierw historyczny przegląd kultu, a następnie uzasadnia bardzo głęboko godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku 1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki.


Mistyczne Miasto Boże (Żywot Najświętszej Maryi Panny) cz. XLV - s. Mari...

ADORACJA NAJŚWIĘTSZYCH RAN JEZUSA CHRYSTUSA – MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY

  Jezu mój ukrzyżowany, błagam Cię, byś mnie wysłuchał. Przychodzę do Ciebie z wielką wiarą, ufny w Twoją pomoc. Przed oczy Twoje składam ws...